Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 36
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Nowy pocz±tek
Moja wyobra¼nia nie zna granic. Czytaj±c wszystkie czê¶ci Harry'ego Pottera czu³am, ¿e to nie mo¿e byæ koniec. 'Przecie¿ tak siê nie mo¿e skoñczyæ? Ja tym ¿yjê!'
Gatunek: Obyczajowe
Ograniczenie wiekowe: +7
Przeczytano 23085 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8].
Nowy pocz±tek 4
Kolejne dwa rozdzia³y mojego ff.


Rozdzia³ 7
Trudna rozmowa.



Po pogrzebie wszyscy zd±¿yli wróciæ do domu Weasley'ów. Na Molly i Artura czeka³o ju¿ kilka osób. Hermiona od razu rozpozna³a niektórych go¶ci.

Ko³o starego dêbu sta³a czarownica o srogim spojrzeniu. Mia³a ciemnozielon± szatê i ciasno zaczesany kok. By³a to nauczycielka transmutacji, a teraz i dyrektor Hogwartu. Rodzice Rona, wraz z George'em, podeszli do niej. Dziewczyna nie by³a w stanie us³yszeæ, o czym rozmawiaj±, bo sta³a zbyt daleko.
W grupie czarodziejów, którzy przybyli, by³ równie¿ Amos Diggory. Hermiona spotka³a go na Mistrzostwach ¦wiata w Quidditchu parê lat temu. Przykre by³o, ¿e on tak¿e straci³ syna podobnie jak pañstwo Weasley. Mê¿czyzna ¿ywo dyskutowa³ z koleg± obok siebie. Drugi czarodziej by³ ubrany w br±zow±, d³ug± szatê, a na g³owie mia³ kapelusz jak z popularnego westernu. Hermiona nigdy wcze¶niej go nie widzia³a.

- Witajcie kochani! - Trójka przyjació³ a¿ podskoczy³a wystraszona po tak d¼wiêcznym i g³o¶nym przywitaniu. Okaza³o siê, ¿e za nimi sta³ wysoki, potê¿ny mê¿czyzna. Nie potrzeba by³o du¿o czasu, aby go rozpoznali.
- Hagrid! - zawo³a³a Hermiona i nie zwracaj±c na nic uwagi, przytuli³a w³ochatego przyjaciela.
- Dobrze ciê widzieæ - powiedzia³ Ron. - Jak tu przyby³e¶?
Hagrid wskaza³ swoim grubym palcem na motocykl, który sta³ ko³o starej, rozwalaj±cej siê szopy. Hermiona dopiero teraz, po tym ge¶cie, zauwa¿y³a na twarzy olbrzyma zmêczenie.
- Szkoda ch³opaka, lubi³em go, cholibka - powiedzia³ cicho. - Hermiono, pani McGonagall chcia³a z tob± rozmawiaæ. Ale nie znam wiêcej szczegó³ów.
- Zobacz, Kingsley te¿ jest - szturchn±³ j± Ron.
Nie wiedzia³a, co McGonagall mo¿e od niej chcieæ. Otrz±snê³a siê jednak po kuksañcu i rozejrza³a po ogrodzie.
Grupka czarodziejów rozmawia³a przy namiocie. Hermiona zauwa¿y³a, ¿e w¶ród nich by³ nowy Minister Magii - tak samo elegancko ubrany jak ostatnio. Tu¿ obok niego sta³a starsza czarownica. Mia³a na sobie okropn± zgni³ozielon± spódnicê i o³ówkowy ¿akiet, a jej krótkie, siwe w³osy stercza³y we wszystkie strony. Z pewno¶ci± nie budzi³a zaufania.
- Chyba to delegacja z Ministerstwa - powiedzia³ Harry.
Ka¿dy z obecnych czarodziejów podchodzi³ do rodziców Freda i sk³ada³ im szczere kondolencje.

Po emocjonalnych i intymnych momentach wszyscy zasiedli do obiadu. Hermiona usiad³a z Harrym, a Ron zaj±³ miejsce obok swojej rodziny. Ko³o dziewczyny by³o jedno wolne krzes³o, na którym odwa¿nie usiad³ Wiktor Krum.
Spojrza³ na Hermionê swoimi zielonymi oczami i odezwa³ siê zalotnie:
- Ostatnio nie dokoñczyli¶my rozmowy.
Dziewczynie pojawi³y siê rumieñce na policzkach, poniewa¿ pamiêta³a, ¿e wtedy przerwa³ im Ron.
- Teraz bêdziemy mogli porozmawiaæ - u¶miechnê³a siê. - Skoñczy³e¶ na tym, ¿e spotkamy siê jeszcze w tym roku...
- S³ysza³em, ¿e wracasz dokoñczyæ szko³ê... - zacz±³ znowu. Wzi±³ g³êboki oddech i postanowi³ kontynuowaæ. - Ja robiê sobie przerwê w rozgrywkach i na kilka miesiêcy przyjadê do Hogwartu. Ale reszty nie mogê ci powiedzieæ, to tajemnica - mówi±c to, pu¶ci³ jej oczko.
Hermiona zabra³a siê za jedzenie ziemniaków znajduj±cych siê na jej talerzu. Nic nie odpowiedzia³a, ale my¶li kr±¿y³y w jej g³owie jak szalone. Niesamowicie j± ciekawi³o, dlaczego Krum ma zamiar zjawiæ siê w Hogwarcie. Ale jeszcze bardziej niepokoi³o j± to, jak na tê wiadomo¶æ zareaguje Ron. Mia³a tylko jedno przypuszczenie - pewnie bêdzie w¶ciek³y z zazdro¶ci.
W tym momencie jej wzrok powêdrowa³ w stronê Harry'ego. Ch³opak akurat kroi³ kotleta, ale prawdopodobnie wyczu³, ¿e Hermiona lustruje go wzrokiem. Dziewczyna mia³a nieodparte wra¿enie, ¿e jej przyjaciel s³ysza³ ca³± rozmowê, a co gorsza - ¿e tymi informacjami podzieli siê z rudzielcem. Wyszepta³a tylko, aby móg³ odczytaæ s³owa z ruchu jej warg:
- Harry, nie mów nic Ronowi. Sama to zrobiê. Proszê.
Ch³opak nie dr±¿y³ dalej tematu i zabra³ siê za jedzenie.

***


Po zjedzonym obiedzie wiêkszo¶æ go¶ci rozesz³o siê do swoich namiotów, czê¶æ natomiast przesz³a do kuchni. Aura niestety przesta³a sprzyjaæ. Nad Nor± pojawi³y siê ciemne, gêste chmury. Ga³êzie wielkich, starych drzew a¿ ugina³y siê przed silnymi podmuchami wiatru.

Hermiona wspina³a siê po drewnianych schodach do swojego pokoju, lecz zawróci³a do kuchni, bo w ostatniej chwili zauwa¿y³a swojego ch³opaka.
- Ron! Ron! - zawo³a³a. - Musimy chwilê porozmawiaæ.
- Zaraz przyjdê. Tylko rozpalê w kominku - powiedzia³. - Incendio!
Hermiona niepewnym krokiem podesz³a do niego i wyduka³a:
- Porozmawiajmy na osobno¶ci, Ron.
- To chod¼my do pokoju Percy'ego - zaproponowa³.
Chwilê pó¼niej byli ju¿ na poddaszu. Hermiona jeszcze nigdy nie by³a w tym pokoju. Sta³o tu tylko jedno ³ó¿ko, na biurku by³o pe³no dokumentów, listów i zeszytów, a na starej szafie sta³a pusta klatka. Dziewczyna spojrza³a tak¿e na ¶cianê - wisia³y tam zdjêcia i wycinki z Proroka Codziennego. Pomieszczenie niezbyt przypad³o jej do gustu.
- Twój brat nie bêdzie na nas z³y, ¿e tu jeste¶my? - zapyta³a.
- Raczej nie. Jest zajêty na dole, rozmawia z kim¶ z Ministerstwa - odpowiedzia³.
Oboje usiedli na ³ó¿ku Percy'ego, które zaskrzypia³o pod ich ciê¿arem. Hermiona ba³a siê tej rozmowy. By³a ju¿ zdecydowana, aby wróciæ do Hogwartu, ale nie chcia³a siê k³óciæ z Ronem. Za bardzo go kocha³a. Otworzy³a usta, ¿eby zacz±æ, ale zrezygnowa³a.
- Widzia³em, jak przy obiedzie rozmawia³a¶ z Krumem. - Ch³opak zrobi³ pierwszy krok.
- Przysiad³ siê... - usprawiedliwia³a siê. Nie zd±¿y³a jednak dokoñczyæ, bo w s³owo wszed³ jej Ron:
- Dobrze siê bawili¶cie? Dzisiaj?! W takim dniu? - z ogromnym ¿alem wybuchn±³ Ron.
- Uspokój siê! - £zy powoli nap³ywa³y jej do oczu. - Mieli¶my rozmawiaæ, a nie krzyczeæ.
- To mów! - warkn±³.
- Wiesz, ¿e od wrze¶nia wracam do szko³y - zaczê³a ponownie.
- Tak, wiem to, mówi³a¶ ju¿ - odpowiedzia³, uspokajaj±c siê powoli.
Hermiona przez chwilê zbiera³a my¶li, ale dalej kontynuowa³a.
- W³a¶nie o TYM rozmawia³am z Wiktorem. Wtedy, kiedy przerwa³e¶ rano rozmowê, chcia³ mi powiedzieæ, ¿e on te¿ bêdzie w tym roku w Hogwarcie - resztkami tchu szybko wypowiedzia³a ostatnie zdanie. Mia³a nadziejê, ¿e Ron nie zrozumie tego opacznie. Niestety siê myli³a. W jednej chwili twarz i uszy ch³opaka poczerwienia³y.
- Umówi³a¶ siê z nim! - powiedzia³ oskar¿aj±cym tonem. - Ju¿ wszystko rozumiem!
Rudow³osy ch³opak wsta³ z ³ó¿ka i skierowa³ siê w stronê drzwi. Zrozpaczona Hermiona zeskoczy³a i chwyci³a go mocno za rêkê. Spojrza³a mu g³êboko w oczy i krzyknê³a:
- Ronaldzie Weasley! Uspokój siê! Nie mo¿esz tego zrozumieæ, ¿e nie chcê siê k³óciæ? Nie spotykam siê z Wiktorem. - Zrobi³a chwilê przerwy i kontynuowa³a. - Spotykam siê z jednym rudow³osym g³upkiem! Z tob±.
Ron patrzy³ na ni±, jakby dosta³ t³uczkiem w g³owê. Dziewczyna ciê¿ko oddycha³a, a rêce trzês³y jej siê ze z³o¶ci. M³odzieniec wróci³ i usiad³ na ³ó¿ku. Patrz±c na swoje buty, odezwa³ siê:
- Przepraszam.
Hermiona przyklêk³a przy nim i szepnê³a:
- Ron, bêdziemy mieli ze sob± kontakt. Listy i ka¿da wizyta w Hogsmeade... Dobrze?
- Obiecujesz? - zapyta³ i spojrza³ jej w oczy.
- Obiecujê - odpowiedzia³a, a ³zy pop³ynê³y po jej czerwonych policzkach.
Przytulili siê.
Nagle niespodziewanie, bez pukania, do pokoju wesz³a Ginny.
- Wszêdzie was szuka³am! - rzuci³a.


Rozdzia³ 8
Powrót?


- Dobrze, ¿e was znalaz³am - powiedzia³a zdyszana Ginny. - Hermiono, pani McGonagall chcia³a z tob± rozmawiaæ. - Zobaczy³a zdziwion± minê przyjació³ki i dopowiedzia³a: - nie mówi³a, o co chodzi.
Dziewczyna wiedzia³a ju¿ o tym, ale kompletnie wylecia³o jej to z g³owy. Kilka chwil temu przecie¿ mówi³ jej o tym Hagrid. Wsta³a wiêc szybko i wysz³a z pokoju wraz z Ginny.
- Czekajcie! - Us³ysza³y krzyk z pokoju. - Idê z Wami.

Troje m³odych czarodziejów kierowa³o siê do salonu. W pokoju zosta³a ju¿ tylko pani Weasley, Harry i nauczycielka transmutacji. Kobiety siedzia³y na kanapie, ogrzewaj±c siê przy kominku, natomiast Harry sta³ niedaleko sto³u i przygl±da³ siê uwa¿nie swojej ró¿d¿ce.
Weszli do pokoju.
- Dzieñ dobry, pani profesor - powiedzia³a Hermiona.
- Witajcie. Granger, usi±d¼ tutaj z nami.
Dziewczyna bez wahania usiad³a na drewnianym krze¶le obok sofy, które jednak niebezpiecznie zako³ysa³o siê pod jej ciê¿arem.
W domu Weasley'ów wiêkszo¶æ mebli by³a stara i rozk³adaj±ca siê. W³a¶ciciele nie byli zbyt zamo¿ni. Artur, ojciec Rona, pracowa³ w Ministerstwie, a Molly zajmowa³a siê domem i ogrodem.
- Ronaldzie, nie b±d¼ niem±dry i te¿ usi±d¼ - powiedzia³a Molly do swojego najm³odszego syna.
Minerwa McGonagall wyjê³a ze swojej zielonej, ma³ej torebki kopertê.
Hermiona zauwa¿y³a, ¿e by³a zapieczêtowana nieznajom± jej urzêdow± pieczêci±.
- Tak naprawdê chcia³am spotkaæ siê z wami wszystkimi - zaczê³a profesorka. - Oczywi¶cie w zwi±zku z wasz± dalsz± edukacj± w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart.
Ron mimochodem spojrza³ na Harry'ego pytaj±cym wzrokiem. Pani profesor nie zwróci³a jednak na to uwagi i kontynuowa³a:
- Muszê przy was odczytaæ pismo z Ministerstwa. - Podnios³a kopertê tak, aby ka¿dy móg³ j± zobaczyæ. - Sama nie wiem do koñca, co tam jest - przyzna³a.
W jednej chwili z³ama³a pieczêæ, rozerwa³a kopertê i zaczê³a czytaæ:

Szanowni Pañstwo:
Hermiona Granger, Harry Potter, Ronald Weasley.
Z pewnych powodów nie ukoñczyli Pañstwo edukacji
w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart.
Aby mogli Pañstwo powróciæ od wrze¶nia na lekcje,
zmuszeni s± Pañstwo do z³o¿enia pewnych
dokumentów do Biura Edukacji w Ministerstwie.
Spis dokumentów znajduje siê w za³±czniku.
Maj± Pañstwo czas do 31 sierpnia.

Z powa¿aniem,
Irminda Flack


Wszyscy zwrócili wzrok na nauczycielkê. Nikt tak naprawdê nie wiedzia³, co powiedzieæ. Po jakim¶ czasie pierwsza odezwa³a siê Hermiona.
- Jestem zdecydowana, aby wróciæ do szko³y. - Na chwilê zatrzyma³a siê, aby wzi±æ oddech. - Chcia³abym kiedy¶ pracowaæ w Ministerstwie, a bez nauki ani rusz. - Dziewczyna postawi³a nacisk na dwa ostatnie s³owa.
- Mam nadziejê, ¿e ty i Harry te¿ macie taki zamiar - Molly pe³nym nadziei g³osem zwróci³a siê do Rona.
Harry z przyjacielem spojrzeli na siebie porozumiewawczo. Miny mieli tym razem przera¿one.
- Ja zostajê w domu - odpowiedzia³ matce stanowczo. - Trzeba pomóc George'owi w sklepie, a poza tym nie muszê zdawaæ Owutemów, ¿eby znale¼æ pracê - wyja¶ni³.
Hermiona zauwa¿y³a, jak Molly wzrasta ci¶nienie. W jednym momencie uszy i policzki kobiety zrobi³y siê mocno czerwone, wrêcz bordowe. Mo¿na by³o wyczuæ nieprzyjemn± atmosferê unosz±c± siê w pokoju.
- Ronaldzie Weasley! - krzyknê³a na syna. - Co ty wygadujesz? Nie masz zamiaru koñczyæ szko³y?
- Przecie¿ zda³em SUMY, skoñczy³em szóst± klasê... - przerwa³.
- Czy ty chcesz ¿yæ w takich warunkach jak my przez wszystkie lata tutaj, w Norze? - Pani Weasley zdenerwowa³a siê na dobre. - Masz wróciæ do Hogwartu!
Wszyscy przygl±dali siê ze zdumieniem tej k³ótni. Hermiona nerwowo patrzy³a na swojego ch³opaka. Wiedzia³a wcze¶niej o jego decyzji, ale nie spodziewa³a siê takiej reakcji jego matki.
- Jak chcesz, to mogê przeprowadziæ siê do Billa i Fleur do Muszelki! - odkrzykn±³ m³ody ch³opak.
- I co? Bêdziesz ¿y³ na ich koszt? - zapyta³a zdenerwowana.
Na pomoc sytuacji przysz³a profesor McGonagall.
- Molly! Uspokój siê, moja droga, ch³opak to jeszcze przemy¶li - próbowa³a uspokoiæ kobietê. - Mam racjê, Ronaldzie?
Hermiona w duchu dziêkowa³a pani dyrektor, ¿e przerwa³a tê k³ótniê. Jednak¿e wiedzia³a, ¿e Molly bêdzie ¶miertelnie obra¿ona i z³a na syna przez d³u¿szy czas. I ¿e nic tego nie zmieni, je¶li Ron nie postanowi jednak wróciæ do Hogwartu.
- Nie mam siê nad czym zastanawiaæ - odpowiedzia³ Ron.
- Harry? A ty wracasz z Hermion±?
Nietrudno by³o rozpoznaæ zak³opotanie na twarzy m³odzieñca. Widaæ by³o, ¿e bi³ siê z my¶lami.
- Nie wiem jeszcze. Nie zastanawia³em siê nad tym - odpowiedzia³ cicho.
Na pewno nie polepszy³o to sytuacji, Pani Weasley równie¿ spojrza³a na niego srogo. Zapad³a chwila niezrêcznej ciszy. Ginny z progu obserwowa³a ca³± rozmowê. W pokoju s³ychaæ by³o jedynie krople uderzaj±ce o parapet, poniewa¿ burza rozpêta³a siê ju¿ na dobre. Kilka minut pó¼niej odezwa³a siê McGonagall:
- Moi drodzy, czas ju¿ na mnie. Molly, mog³aby¶ mnie odprowadziæ? Chcia³abym z tob± zamieniæ parê zdañ. Na osobno¶ci - wypowiedzia³a te s³owa z pe³n± stanowczo¶ci±.
- Dobrze - odpowiedzia³a Molly. - A wy - zwróci³a siê do ca³ej czwórki - spaæ! Bez dyskusji! Dziewczynki do siebie, a ch³opcy do siebie.
Kobieta by³a dalej zdenerwowana. Rumieñce zniknê³y, ale po tonie wypowiadanych s³ów Hermiona wyczu³a, ¿e matka Rona d³ugo nie odpu¶ci.

***


Ca³a czwórka wesz³a do pokoju ch³opców wbrew zaleceniom matki. Harry z Ginny usiedli na jednym ³ó¿ku, a Hermiona wpu¶ci³a do pokoju jeszcze Krzywo³apa. Kot po³o¿y³ siê ko³o jej nóg i zacz±³ przyja¼nie mruczeæ. Rudow³osy ch³opak nie móg³ siê uspokoiæ po k³ótni w salonie i chodzi³ po ca³ym pokoju. Jego sówka nerwowo pohukiwa³a.
- Uspokój siê! - krzykn±³ na ni±.
Ginny podesz³a do klatki i wypu¶ci³a zwierzê przez okno na burzê.
Nagle drzwi otworzy³y siê z trzaskiem, a do pokoju wesz³a pani Weasley.
- Spaæ! - krzyknê³a na wszystkich.
Dziewczêta wsta³y, a Molly odprowadzi³a je do pokoju.
- Dobranoc! I ¿adnych wêdrówek w nocy - zakoñczy³a rozmowê i energicznie zamknê³a za sob± drzwi.
Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikaHermiona Justysia  dnia 12.03.2014 18:39
No czy wypada komentowaæ w³asne ff?
Trudno jest minizadanie, chcê punkty dla Huffa : D

Chyba z 10minut siedzia³am, ¿eby co¶ wymy¶liæ. Ciê¿ko jest mi skomentowaæ w³asn± pracê.
Mogê jedynie napisaæ, ¿e ogromnie siê staram nie robiæ b³êdów. ¦mierciojadek oraz Penelope pomog³y mi w wy³apaniu tych nieszczêsnych b³êdów interpunkcyjnych i stylistycznych. Jestem im bardzo wdziêczna : )

Zapewniam Was, ¿e to nie s± ostatnie rozdzia³y. Mam prawie gotowe 22rozdzialiki, ale na pewno napiszê wiêcej, bo historia jeszcze nie skoñczona.

Od razu podziêkujê osob±, które skomentuj± moj± ciê¿k± pracê. Jeste¶cie wspaniali : D
avatar
Prefix u¿ytkownikaUpadly Aniol  dnia 12.03.2014 18:55
To ja muszê dodawaæ, ¿e te¿ chcê punkty dla Borsuków zdobyæ ? W ka¿dym b±d¼ razie nie czyta³em 6 poprzednich rozdzia³ów, Autork± jest osoba z tego¿ samego domu co ja...Ale bêdê obiektywny xD

Nie jestem wielkim fanem wszelkiej ma¶ci ff, ¿eby nie by³o. Uwa¿am jednak, ¿e ten rozdzia³ przeszed³ mi 'bez wiêkszych trudno¶ci', a to sukces nie lada. Mo¿e troszkê ten motyw "pieni±¿kowy" mi nie przypad³ do gustu. Co ta Molly chce w³a¶ciwie ? Pytanie czemu sami biedni s±... byli ? Niech da Ronowi wolno¶æ wyboru, i tyle. A nie, ¿e jak ona kury hoduje i obiady dla Artura gotuje, to i on tak bêdzie...Zreszt± nie wiem, bo szko³ê skoñczy³a.

Nie umiem oceniaæ innych, serio. Dodam tylko, ¿e widzia³em straszniejsze rzeczy, a ta na tle tamtych, to arcydzie³o wrêcz. Postawi³bym P, a moim uzasadnieniem niech bêdzie prawicowa maksyma : "Chc±cemu krzywda siê nie dzieje" - Nie czujê siê wiêc skrzywdzony tym, ¿e mi siê podoba :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaAnciol  dnia 12.03.2014 19:01
Czyta siê ca³kiem fajnie, ale nie zawsze podoba mi siê Twój sposób pisania i jêzyk. Okre¶lenie Hagirda ,,w³ochatym przyjacielem", a¿ mnie jako¶ zmierzi³o jezyk
Zgadzam siê z wypowiedzi± mniszka odno¶nie kur :D Trafi³ z tym w dziesi±tkê, mia³am dok³adnie takie samo odczucie!
Nienawidzê jak kto¶ strasznie próbuje unikaæ powtórzeñ imion i robie wstawki tego typu:

Rudow³osy ch³opak nie móg³ siê uspokoiæ po k³ótni w salonie i chodzi³ po ca³ym pokoju.


Serio, nie znam autora, który by tak robi³. To nie ma kompletnie sensu. Nie mów o swoim bohaterze jakby¶ go nie zna³a. Nic by siê tam nie sta³o jakby¶ napisa³a o nim RON.
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 12.03.2014 19:03
Okej. To b³êdów jest zdecydowanie mniej, ale chyba znalaz³a¶ sobie betê, hê?

Wci±¿ dla mnie za ma³o emocji w twoim FF. Niby Ron mia³ jaki¶ powód do z³o¶ci, a jednak nie uwierzy³am mu. Dla mnie wypad³o to tak trochê bez wyrazu. W ogóle odnoszê wra¿enie, ¿e z jednej strony pêdzisz, a z drugiej spowalniasz. Bo nie opisujesz dok³adnie jakiego¶ wa¿nego wydarzenia, ale w³a¶nie pobie¿nie piszesz o wszystkich. Bardzo mi siê nie podobaj± Harry i Ginny, którzy nie robi± nic oprócz chodzenia, siadania razem, jadania razem i przekazywania sobie komunikatów. Ju¿ pomijam Ginny, ale Harry to przecie¿ najlepszy przyjaciel Hermiony, nie mo¿e byæ a¿ tak obok.

Dlatego - jest o wiele lepiej, ale wci±¿ musisz nad sob± pracowaæ ; )
avatar
Prefix u¿ytkownikaPreria  dnia 12.03.2014 19:16
Przyznam siê szczerze, ¿e nie czyta³am wcze¶niejszych rozdzia³ów, ale fajny pomys³ na poci±gniêcie tych hmm "19 lat" jakie s± opuszczone w Insygniach ¦mierci :D Jestem bardzo ciekawa co wymy¶lisz dalej, bo tak naprawdê w tym rozdziale nic siê nie dzia³o jezyk
O b³êdach nie piszê, bo nie jestem ¿adn± dyplomowan± osob±, która skoñczy³a nie wiadomo jakie szko³y i mo¿e siê na ten temat wypowiadaæ :) Ca³o¶æ czyta siê mi³o i przyjemnie, a o to przecie¿ chodzi :)
avatar
Prefix u¿ytkownika_Kamyk_  dnia 12.03.2014 20:03
No dobrze siê czyta ale dla mnie trochê nudno ale bez urazy xD S± takie rozdzia³y, w których siê prawie nic nie dzieje. Ale ff jest dobre. No i fajnie. Dam Ci PO :-p
avatar
Smierciojadek  dnia 12.03.2014 20:21
Je¶li chodzi o moje uwagi, to ju¿ Ci czê¶æ pisa³am na PW. Tutaj tylko przypomnê siê krótko - chcia³abym, ¿eby¶ trochê popracowa³a nad zdaniami. A dok³adniej - nad ich d³ugo¶ci±. Takie krótkie komunikaty mi osobi¶cie zak³ócaj± odbiór tekstu, dlatego wola³abym, ¿eby¶ siê trochê nad tym skupi³a i postara³a siê, ¿eby podczas czytania wszystko wydawa³o siê bardziej realne. Co do innych b³êdów siê nie wypowiem, bo to, co zauwa¿y³am, to poprawi³am. Wiêcej nie widzê. Chocia¿ zaznaczam, ¿e kilka powtórzeñ jest i momentami styl szwankuje, ale ja siê nie nadajê do poprawy, bo sama robiê tego typu b³êdy. Dialogi okej i interpunkcja te¿ okej.

Nie zgodzê siê co do innych wstawek zamiast imion. Zdecydowanie wolê co¶ takiego, ni¿ po raz dziesi±ty z rzêdu powtórzenie imienia Ron. Dlatego dla mnie to jest na plus.

Historia sama w sobie jest nawet ciekawa. Tylko trochê nie przemawia do mnie przekaz, przyda³oby siê trochê wiêcej emocji, jak ju¿ kto¶ wcze¶niej wspomnia³. Ale mimo wszystko jest postêp, z czego bardzo siê cieszê.
avatar
Prefix u¿ytkownikaLiLy--Potter  dnia 12.03.2014 21:17
Naprawdê dobrze siê czyta! Zdecydowanie chcê wiêcej:D Ja to nigdy tak pisaæ nie potrafi³am. Hagrid i jego"cholibka" :) Têskni³am za tym. A Ginny dlaczego wchodzi bez pukania co? jezyk Molly z t± bied± te¿ mi nie pasuje, ona nigdy by czego¶ takiego nie powiedzia³a. Je¿eli chodzi o omijanie powtórzeñ imion to zgodzê siê z przedmówcami. Nie podobaj± mi siê niektóre okre¶lenia,. To siê gryzie bardziej, ani¿eli powtórzenia imion, tak¿e nie pisz tak lepiej. Teraz to na pewno ka¿dy siebie pyta, dlaczego sam nie wpad³ na to, aby wymy¶leæ jak wygl±da³ ten tajemniczy czas 19stu lat od pocz±tku:) brawo
avatar
Angelina Johnson  dnia 12.03.2014 21:40
To czas i na mnie!
Na wstêpnie chcia³abym bardzo przeprosiæ, ¿e nie zd±¿y³am skomentowaæ od razu. Mam nadziejê, ¿e nie masz mi tego za z³e ;)
Mia³a¶ dwie bety, wiêc b³êdów w porównaniu z poprzednimi fickami by³o naprawdê ma³o, czê¶æ nawet czysto kosmetycznych (zgubiony ogonek przy "a", ¼le odmieniony czasownik). Zauwa¿y³am ma³y problem z odmian± imion i chyba nazwisk, z tego co pamiêtam. Znam ten ból, ale nawet na necie mo¿na znale¼æ czasem zdania, w którym odmieniaj± ich imiona/nazwiska i sobie spojrzeæ, jak to ma wygl±daæ. Polecam.
Co do tre¶ci, to idzie ona bardzo, bardzo powoli. Brakuje mi jaki¶ akcji, emocji, CZEGO¦. Ca³y czas dajesz nam suchy, powolny opis, jakby prolog do czego¶ du¿o wiêkszego. A to przecie¿ ju¿ 8 rozdzia³! Nie trzymaj nas ju¿ d³u¿ej w niepewno¶ci, o co tutaj chodzi ;>

A propos innych wstawek, to równie¿ ich nie lubiê, ale te¿ czasem stosujê, bo czasami naprawdê ciê¿ko znale¼æ s³owo zastêpcze. Jednak musimy pracowaæ, by takich sytuacji by³o jak najmniej. I tak¿e mi zgrzyta³o zachowanie Molly. Ona mo¿e i by³a stanowcza, ale w zupe³nie inny sposób.

Czekam na kolejne rozdzia³y, zaskocz nas!
avatar
Prefix u¿ytkownikaAna_Black  dnia 12.03.2014 22:01
No, jest o wiele lepiej. :) Nie czyta siê ju¿ tak ciê¿ko i znalaz³am tylko trzy b³êdy:

Spojrza³ na Hermionê swoimi zielonymi oczami i odezwa³ siê zalotnie:


Krum mia³ czarne oczy, nie zielone.

Po pogrzebie wszyscy zd±¿yli wróciæ do domu Weasley'ów.


Ten b³±d zrobi³a¶ dwa razy. Pod poprzedni± czê¶ci± ju¿ t³umaczy³am ci dlaczego to nazwisko pisze siê bez apostrofu.

- Uspokój siê! - £zy powoli nap³ywa³y jej do oczu. - Mieli¶my rozmawiaæ, a nie krzyczeæ.


£zy z ma³ej litery.

Meble trzeszcz±ce pod ciê¿arem bardziej pasowa³yby do Hagrida, nie do Hermiony, no ale dobra. Ciekawy pomys³ z tymi dokumentami. I czy Kingsley ju¿ im powiedzia³, ¿e Harry i Ron mog± zostaæ aurorami bez zdawania Owutemów? Mam nadziejê, ¿e w nastêpnej czê¶ci bêdzie wiêcej akcji. :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaPenelope  dnia 13.03.2014 10:40
No to teraz ja :D:D
Twoje opowiadanie mi siê podoba, to niez³a kontynuacja serii. Akcja trochê spowolni³a, ale mi to jako¶ nie przeszkadza, chocia¿ fajnie by by³o, gdyby w koñcu co¶ zaczê³o siê dziaæ. Ogólnie ca³o¶æ na plus, ode mnie PO :D
avatar
Prefix u¿ytkownika_raven_  dnia 13.03.2014 11:53
Skoñczy³ siê czas minizadania, to i ja mogê siê wypowiedzieæ ;)
Pomys³ ciekawy. Takie opowiastki zwi±zane z kanonem, ale przedstawiaj±ce dalsze przygody bohaterów, u mnie zawsze s± na plus. Zabrak³o mi jednak Angeliny. Wiadomo, ¿e wziê³a ¶lub z George'em, wiêc teoretycznie powinna byæ na pogrzebie Freda i wpieraæ swojego przysz³ego mê¿a. Du¿o osób, znanych i nieznanych opisa³a¶, a¿ prosi siê, by Angelina te¿ znalaz³a siê w tym gronie, w koñcu sta³a siê wa¿n± czê¶ci± rodziny Weasleyów.

Wiktor - nie lubiê tego Twojego Kruma! Jest jaki¶ taki... inny. Dziwny. Nagle idealnie mówi po angielsku, nie robi tych ¶miesznych b³êdów jêzykowych, sta³ siê jaki¶ taki...figlarny i przyjazny? To nie jest Wiktor Krum, jakiego polubi³am w sadze Rowling :( zawiod³am siê na Twoim ukazaniu tej postaci.

To, co mi siê rzuci³o w oczy, to przeogromna liczba dialogów. Za du¿o tego. To jest opowiadanie, czyli epika, a nie dramat. Tu mamy w³a¶ciwie prawie same dialogi, miêdzy nimi nieco tekstu, w³a¶ciwie mo¿na go uznaæ za didaskalia. Nie musisz a¿ tak dok³adnie opisywaæ tych ich rozmów.
- Ron! Ron! - zawo³a³a. - Musimy chwilê porozmawiaæ.
- Zaraz przyjdê. Tylko rozpalê w kominku - powiedzia³. - Incendio!
Hermiona niepewnym krokiem podesz³a do niego i wyduka³a:
- Porozmawiajmy na osobno¶ci, Ron.
- To chod¼my do pokoju Percy'ego - zaproponowa³.

Tu taki przyk³ad niepotrzebnej rozmowy. Mo¿na by³o opisaæ tê sytuacjê bez dialogu.

Z pewnych powodów nie ukoñczyli Pañstwo edukacji
w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart.
Aby mogli Pañstwo powróciæ od wrze¶nia na lekcje,
zmuszeni s± Pañstwo do z³o¿enia pewnych
dokumentów do Biura Edukacji w Ministerstwie.
Spis dokumentów znajduje siê w za³±czniku.

Serio? W urzêdowym pi¶mie kto¶ pisze o "pewnych powodach" i "pewnych dokumentach"? Zupe³nie nieudane :(

Ta czê¶æ jest ju¿ zdecydowanie lepsza ni¿ poprzednie. Ludzie powy¿ej wymagaj±, by co¶ zaczê³o siê dziaæ. Mnie nie przeszkadza, ¿e sobie siedz± w tej Norze, nie ka¿da historia musi od razu zamieniaæ siê w pe³n± akcji i przygód opowie¶æ. Ale czasem robisz takie dziwne rzeczy ze s³owami... Takim czym¶ by³ na przyk³ad opis (w 8. czê¶ci!) sytuacji materialnej Weasleyów i ich mebli. Niepotrzebne to zupe³nie :) a, i ta akcja w kuchni, kiedy Molly zasta³a ¶pi±cych Hermionê i Rona. Serio, a¿ taki cyrk z tego wynikn±³? No, bez przesady, jakby ich na jakiej¶ orgii w publicznym miejscu przy³apa³a. Oni po prostu spali na kanapie, przytuleni do siebie, to nie zbrodnia i nie powód do wstydu dla 19-letnich ludzi ;)
avatar
Prefix u¿ytkownikaHermiona Justysia  dnia 13.03.2014 12:30
Raven na wszystkich przyjdzie czas : ) Angelina tez siê pojawi. Na pogrzebie by³a tylko nie zosta³a wymieniona w dialogach, ale w domy¶le by³a, wiêc spokojnie.

A co do Kruma, to w swoi czasie dowiesz siê co i jak i dlaczego taki jest.

A Molly, po prostu jest nerwowa od czasu ¶mierci Freda i dlatego wszystko bardziej odczuwa i za wszelk± cenê, w dziwny sposób chce chroni swoj± rodzinê. Ale mogê Ci zdradziæ, ¿e po pewnym czasie wróci nasza kochana pani Weasley. : )
avatar
Prefix u¿ytkownika_raven_  dnia 13.03.2014 16:46
No, ja rozumiem, ¿e na Angelinê przyjdzie czas, ale jak mog³a¶ wymieniæ w¶ród obecnych Cho, Lunê i Deana (!), a ani s³owa o Angelinie, która jest tak wa¿na w ¿yciu George'a? Hermiona wspiera³a Rona, Harry - Ginny, a George, który cierpia³ przecie¿ najbardziej, zosta³ sam w tej sytuacji. Chocia¿by marne wspomnienie, ¿e Angelina trzyma³a go za rêkê by siê przyda³o.

Molly jest nerwowa, ALE: na stacji powiedzia³a, ¿e Hermiona jest dla niej jak córka, zaakceptowa³a ten zwi±zek i nagle taki cyrk? Zamiast siê cieszyæ, ¿e w tej strasznej sytuacji jej dzieci maj± wsparcie swoich przyjació³ i partnerów, to robi siê co¶ bardzo dziwnego. Nie rozumiem tej sytuacji i Twoje t³umaczenie z powy¿szego komentarza mnie nie przekonuje :) nie chodzi o to, ¿e jest z³a, czy rozstrojona, ale o to, ¿e zachowanie ich wszystkich: Molly, Hermiony i Rona, by³o nieadekwatne do sytuacji, która by³a przecie¿ jak najbardziej normalna. Oni tylko siedzieli przytuleni, nic wiêcej.
avatar
Prefix u¿ytkownikafuerte  dnia 14.03.2014 13:45
Teraz mo¿e kilka s³ów ode mnie. Sporo osób ju¿ to pisa³o wy¿ej, ale powtórzê - jest du¿y postêp w porównaniu z tym, jak pisa³a¶ pierwsze czê¶ci. Natomiast dalej jest sporo pracy przed Tob±. Je¶li chodzi o sam jêzyk - nadal pojawiaj± siê b³êdy przy odmianie nazwisk (przy Weasleyach nie ma apostrofa), ale tego te¿ jest ju¿ mniej. To, co g³ównie mnie razi to w³a¶nie ta stylistyka, bo innych b³êdów nie robisz du¿o, albo nie maj± one jakiego¶ wielkiego wp³ywu na odbiór. No i przyczepiê siê do postaci; brakuje mi cech, które wyró¿nia³yby postaci. Nie wiem, trochê jest zbyt sztucznie momentami jak dla mnie. No, ale to wszystko jest do wyæwiczenia, wiêc ¿yczê powodzenia.
avatar
Prefix u¿ytkownikaBluecube  dnia 14.03.2014 19:08
Fajnie oddajesz charaktery poszczególnych osób. To mi siê podoba. Ron, Molly, Hermiona - te postacie na plus. Ma³o Harry'ego, ale to chyba nawet lepiej.:D Ogólnie nie lubiê tego typu FF ale to mnie zaciekawi³o.:) Mam tylko nadziejê, ¿e Hermiona zostawi Rona i by by³o ekstra.;P
avatar
Prefix u¿ytkownikalosiek13  dnia 24.03.2014 00:03
Hmm, po lekturze rozdzia³u 7 pomy¶la³em sobie, ¿e miêdzy t± czê¶ci± a poprzedni± jest przepa¶æ. By³a wyborna, naprawdê ¶wietnie napisana i nie mam do niej ¿adnych uwag.
Tym wiêksze by³o moje zdziwienie, gdy czyta³em rozdzia³ 8, który z nieba sprowadzi³ mnie na ziemiê. To by³o straszne:
W domu Weasley'ów wiêkszo¶æ mebli by³a stara i rozk³adaj±ca siê. W³a¶ciciele nie byli zbyt zamo¿ni. Artur, ojciec Rona, pracowa³ w Ministerstwie, a Molly zajmowa³a siê domem i ogrodem.
Kompletnie nie rozumiem po co pad³y te zdania. Podobnie jak te o biedzie, które wypowiedzia³a Molly. Nie lubiê, gdy kto¶ tak podkre¶la ich biedê. Poza tym, po awansie Artura i wyprowadzce Percy'ego, Freda i George'a, oni ju¿ chyba przestali klepaæ biedê, serio. Czy tylko ja tak o tym my¶lê?

Jestem rozdarty. 7 rozdzia³ Wybitny, a 8 Zadowalaj±cy - ¶rednia Powy¿ej Oczekiwañ ;p
avatar
Prefix u¿ytkownikaBarlom  dnia 29.11.2014 18:31
No i przyszed³ czas na mój komentarz. Naprawdê cieszê siê, ¿e w koñcu pojawi³o siê tutaj wiêcej opisów, przez co ca³o¶æ czyta³o siê o wiele przyjemniej. Widaæ, ¿e siê stara³a¶. :)
Jedyne co mi nie do koñca pasowa³o, to "zalotne" zachowanie Kruma. Zawsze mia³em wra¿enie, ¿e ten nigdy jako¶ nie wystêpowa³ w roli amanta. jezyk No ale to jest w koñcu twoja wizja przysz³o¶ci. :)
Nie pozostaje mi nic innego, jak zabraæ siê za czytanie kolejnej czê¶ci. ;)
avatar
Prefix u¿ytkownikaChristina  dnia 09.12.2014 19:07
Dziwny jest ten twój Kurm. Taki nie-krumowy.
Podobnie jak ³osiek twierdzê, ¿e Wesleyowie nie byli ju¿ tak biedni. W koñcu bli¼niacy na pewno przekazywali im jakie¶ pieni±dze, a i Artur dosta³ awans. Ich przyjaciel zosta³ Ministrem Magii ^^.
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 14% [1 g³os]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 86% [6 g³osów]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.34