Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 41
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Miracle with Severus Snape
Romansid³o z humorem i nuta pikanterii :) Ka¿dy oddech, ka¿dy ruch, ka¿dy dzieñ, ka¿de s³owo. Wszystko ci±gle od nowa bola³o tak samo. Wszystkie my¶li, rzeczy których nie zrobi³, a powinien. Rzeczy, które zrobi³, a wcale nie musia³...
Autor: Prefix u¿ytkownikaIva Coren
Gatunek: Romans
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 11183 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5].
Rozdzia³ 3. Zimny drañ
Nie taki Snape straszny jak go maluj±?

¦wi­ta³o. Szare kon­tury mebli ciemno ryso­wa³y siê na tle kre­mo­wych ¶cian. Cisza jaka pano­wa³a wokó³ zda­wa³a siê byæ taka b³oga. Sen­no¶æ powoli odcho­dzi³a, wypusz­cza­j±c ze swych objêæ ca³y ¶wiat. Seve­rus nie spa³ ju¿, le¿a³ tylko z zamkniê­tymi oczami, tul±c w sobie ostat­nie ob³oczki snów. Oddy­cha³ powoli, mia­rowo, sta­ra­j±c siê zebraæ si³y na ca³y d³ugi dzieñ. Sta­ra³ siê tak¿e nie my¶leæ nega­tyw­nie. To nie by³o ³atwe. Zaw­sze bowiem czu³ ci±­¿±cy na sobie przy­mus i obo­wi±­zek, niemoc i koniecz­no¶æ. Odk±d tylko siê­ga³ pamiê­ci± sta­ra³ siê, by ka¿dy jego krok, ka¿da decy­zja by³a prze­my­¶lana, poparta logicz­nymi argumentami. Sta­ra³ siê zawsze kie­ro­waæ rozu­mem, roz­s±d­kiem. Nigdy nie pozwa­la³ by emo­cje w³a­da³y jego decy­zjami i ¿ycio­wymi wybo­rami. ¯yciowe wybory. Ech, mo¿e wcale - cho­cia¿ tak prze­my­¶lane - nie bywa³y w jego przy­padku s³uszne? Seve­rus otwo­rzy³ oczy chc±c odgo­niæ k³ê­bi±ce siê w g³o­wie nie­przy­jemne wspo­mnie­nia. Zupe³­nie przypadkowo zna­laz³ siê w ¶wie­cie pe³­nym mugoli i nie wie­dzia³, czy spotka tu kogo­kol­wiek czy­stej krwi. Albo cho­cia¿by pó³­krwi. A mo¿e w 2015 roku nie by³o ju¿ cza­ro­dzie­jów, a nie­w±t­pli­wie zaszczytny zawód nauczy­ciela na Uni­wer­sy­te­cie Magii odszed³ do lamusa? Snape usiad³ na ³ó¿ku. Chora noga utrud­nia³a mu poru­sza­nie siê, nie zwyk³ do wiecz­nego le¿e­nia ani sie­dze­nia. Zaw­sze sta­ra³ siê byæ w ruchu i na wszystko mieæ oko. Sypial­nia Ivy, ma³a i wypo­sa­¿ona w bar­dzo pro­ste meble z ciemnego drewna pach­nia³a per­fu­mami. Seve­rus wyczu³ drzewo san­da³owe i cytrusy. Porann± sza­ro¶æ powoli zastê­po­wa³o deli­katne ¶wiat³o, s±cz±ce siê przez firanki ozdo­bione gdzie­nie­gdzie poprzy­pi­nanymi, kolo­ro­wymi moty­lami. Na toa­letce sta³y ró¿ne fla­ko­niki, s³o­iczki i pude­³eczka, a przez róg lustra prze­wie­szone by³o kilka kolo­ro­wych apaszek.
– Ficus gin­seng – mruk­n±³ Seve­rus zatrzy­mu­j±c wzrok na ro¶li­nie, która przy­po­mi­na³a mu Man­dra­gorê.
W sypialni wiê­cej by³o zreszt± ro¶lin donicz­ko­wych. Na para­pe­cie kilka kak­tu­sów walecz­nie stro­szy³o swe kolce. Seve­rus zauwa­¿y³ te¿ zmal­treto­wa­nego stor­czyka, który, powiêd³y jesz­cze dziel­nie bro­ni³ siê przed ca³­ko­wi­tym uschniê­ciem. Iva chyba nie mia³a rêki do ro¶lin. Seve­rus zreszt± te¿ nie, ale zna³ jedno ma³e zaklê­cie, które mog³o popra­wiæ ich kon­dy­cjê. Jego czarny p³aszcz spo­koj­nie spo­czy­wa³, prze­wie­szony przez opar­cie fotela. Seve­rus siê­gn±³ po niego z nie­ma­³ym tru­dem, ale jed­nak. Ze skrytki w wewnêtrz­nej kie­szeni wydo­by³ swoj± ró¿d¿kê. Tak, wiedzia³, ¿e nie wolno mu cza­ro­waæ, ale z dru­giej strony nie by³ pewien, czy macki Mini­ster­stwa Magii siê­gaj± a¿ do roku 2015.
– I co mnie obcho­dz± zesch³e badyle? – zapy­ta³ sam sie­bie.
Chêæ wypró­bo­wa­nia czaru by³a jed­nak sil­niej­sza. Zreszt±, taki czar wzmac­nia­j±cy ro¶liny nie by³ czym¶ wyj±t­ko­wym. Co innego posk³a­daæ sobie nogê. Za ka¿dy wiêk­szy czar kara muro­wana! Wzi±³ g³ê­boki oddech. Wyce­lo­wa³ koniec ró¿d¿ki na nie­szczê­snego stor­czyka.
Plan­tus vitae – wyszep­ta³, pra­wie bez­g³o­¶nie.
£odyga ro¶liny zatrzê­s³a siê leciutko, potem natych­miast nabra³a ¿ywo-zie­lo­nej barwy. Snape u¶miech­n±³ siê z satys­fak­cj±. Jesz­cze jeden ruch ró¿d¿k± i na szczy­cie ³odygi poja­wi³ siê spo­rej wiel­ko­¶ci p±k, który po chwili zamie­ni³ siê w ¶nie¿­no­bia³y kwiat. Snape pierw­szy raz w ¿yciu wycza­ro­wa³ co¶ takiego. Nie, ¿eby nie potra­fi³, ale ni­gdy wcze­¶niej nie chcia³ i nie mie­wa³ takiego nastroju. Teraz jed­nak zama­cha³ ró¿d¿k± tu¿ nad swoj± g³ow±, zata­cza­j±c ni± w powie­trzu kilka kó³ek.
Plan­tus vitae – powie­dzia³ po raz kolejny i wszyst­kie ro¶liny, które by³y w pokoju nagle zakwi­t³y. Zakwit³ nawet fikus gin­seng, który z natury nie kwit­nie. Snape rozej­rza³ siê z satys­fak­cj±. Potem szybko schowa³ ró¿d¿kê i spró­bo­wa³ wstaæ. Kwiatki i magiczne zaklê­cia? On i kwiatki? No mo¿e i nie, ale ca³e swoje dotych­cza­sowe ¿ycie po¶wiê­ci³ jakim¶ mrocz­nym zajê­ciom, wiêc raz w ¿yciu móg³ prze­cie¿ spra­wiæ, ¿e kwiaty zakwi­t³y. Teraz mia³ wiêk­sze zmar­twie­nia ni¿ kwit­n±ce kak­tusy. Teraz jego pêcherz roz­pacz­li­wie doma­ga³ siê wizyty w wc, a on mia³ problem z przej­¶ciem cho­cia¿by metra. W koñcu kln±c na czym ¶wiat stoi i sycz±c pod nosem jakie¶ wyszu­kane, brzyd­kie wyrazy, zdo­³a³ dostaæ siê do toa­lety. Ska­ka³ przy tym na jed­nej nodze. Naro­bi³ takiego rumoru, ¿e Iva wyrwana nagle ze snu sta­nê³a w przed­po­koju. Twarz mia³a zaspan±, w³osy roz­czo­ch­rane.
– Wszystko okej? – zawo­³a³a w stronê ³azienki.
– Oczy­wi­¶cie! – us³y­sza³a g³ê­boki g³os Snape’a.
Oj, co¶ jej siê nie wyda­wa³o, ¿e jest okej, no ale có¿. Jak mu siê chcia³o spa­daæ z nieba, to teraz niech troszkê siê pomê­czy.
Iva wesz³a do kuchni, nala³a wody do elek­trycz­nego czaj­nika, a s³y­sz±c, ¿e pro­fe­sor znów roz­bija siê w toa­le­cie, u¶miech­nê³a siê pod nosem.
£ubu dubu, gruch! Nasi­la­j±cy siê rumor spra­wi³, ¿e zanie­po­ko­jona wpad³a do przed­po­koju i zastu­ka³a w drzwi wc.
– ¯yjesz? – zapy­ta³a.
Drzwi gwa³­tow­nie otwo­rzy³y siê. Sta­n±³ w nich wzbu­rzony Seve­rus, w³osy mia³ zmierz­wione, a spoj­rze­nie co nieco ob³±­kane. By³ tak bli­sko, ¿e nie­mal doty­ka³ swoim nosem jej nosa. Omiót³ wzro­kiem jej twarz, potem ca³± resztê. Kusa koszulka siê­ga­j±ca do po³owy udamwiê­cej ods³a­nia³a ni¿ zas³a­nia³a, a burza rudych w³o­sów nie dawa³a wcale siê poskro­miæ, gdy Iva, nagle bar­dzo zawsty­dzona poczê³a w zdenerwowaniu je przy­g³a­dzaæ.
– Bywa³o gorzej – odpowie­dzia³ w koñcu. Tembr jego g³osu, niski i zmys³owy spra­wi³, ¿e zadr¿a³a. Potem odsu­nê³a siê chc±c go prze­pu­¶ciæ, chcia³ ruszyæ do przodu, zachwia³ siê, a potem chwy­ci³ kur­czowo jej ramie­nia. Ten gest spra­wi³, ¿e go pod­trzy­ma³a, a potem pomo­g³a doj¶æ do ³ó¿ka.
Opad³ na nie z ciê¿­kim wes­tchnie­niem ulgi.
– Pie­przona noga! - wyrwa³o mu siê, ale Iva ju¿ na niego nie patrzy³a.
Jej wzrok pad³ dok³ad­nie na Fikusa gin­seng, a ¶ci­¶lej mówi±c na jego niebie­skie kwia­tuszki.
– Prze­cie¿ ta ro¶lina nie kwit­nie – zauwa­¿y³a. – Nigdy, ni­gdy nie kwit­nie.
Snape uniós³ brwi i mil­cza³.
– A ten stor­czyk, jesz­cze wczo­raj nada­wa³ siê do wyrzu­ce­nia. – Iva prze­sz³a przez sypial­niê by wzi±æ doniczkê ze stor­czy­kiem w obie d³o­nie i obej­rzeæ dok³ad­nie, cudem zre­ge­ne­ro­wan± ro¶linê – A kak­tusy! Kak­tusy tez zakwi­t³y?!
Gdzie¶ wewn±trz sie­bie Seve­rus u¶mie­cha³ siê sze­roko, widz±c Ivê stoj±c± po¶rodku sypialni w kusej koszulce, bos± i zdzi­wion±. Wci±¿ nie dowie­rza³a, sta­ra³a siê dociec jakim cudem i kiedy, i jak to w ogóle mo¿liwe.
– To mi³e, ¿e nagle zakwi­t³y, prawda? – zagad­n±³ w koñcu. - Nie­wa¿ne jak, widaæ mia³y taki kaprys. Cza­sem rze­czy nie s± takie, jakimi siê wydaj±. Ale zawsze trzeba siê cie­szyæ, gdy co¶ pój­dzie dobrze, nieprawda¿?
Mówi³ cichym, melo­dyj­nym g³o­sem, sta­ran­nie dobie­ra­j±c s³owa. Iva nie mog³a pozbyæ siê wra­¿e­nia, ¿e ten dziwny mê¿­czy­zna ma wiele wspólnego z jej roz­kwi­t³ymi nagle kak­tu­sami.
– Nie wiem jak to zro­bi­³e¶, ale spra­wi­³e¶ mi wielk± rado¶æ – powie­dzia³a u¶mie­cha­j±c siê do niego.
– Nie wiem o czym mówisz, ja nawet nie lubiê kwia­tów – odpar³ sza­le­nie powa¿­nie. – A ju¿ na pewno nie mam takich mocy by ukwie­caæ kak­tusy – doda³.
Nagle przy­po­mnia³o mu siê, ¿e poprzed­niego dnia jako¶ jej nie podziêkowa³ za pomoc. Co prawda gdzie¶ w trak­cie roz­mów mruk­n±³ ze dwa razy dziê­kujê, ale by³o to nie­mal nie­zau­wa­¿alne. Dziê­ko­waæ nie lubi³ bar­dzo, tak samo jak nie lubi³ byæ od kogo­kol­wiek zale¿­nym.
Je¶li kwit­n±ce doniczki spra­wi³y jej rado¶æ, to dobrze. Niech to bêdzie w takim razie wyraz wdziêcz­no­¶ci.
– Mo¿e masz jak±¶ dobr± aurê. – Iva, mówi±c to nie­spo­dzie­wa­nie podesz³a do niego, pochy­li³a siê i deli­kat­nie poca­³o­wa³a go w poli­czek. Rude w³osy po³a­sko­ta³y jego twarz, a sam ten drobny, niby nie­winny gest zro­bi³ na nim pio­ru­nu­j±ce wra­¿e­nie.

Kobieta...

Seve­rus nie zna³ takich gestów, kobiety nie obca­³o­wy­wa³y go i nie wzdy­cha³y na jego widok. Rola love­lasa w¶ród nauczy­cieli Hogwartu by³a zarezer­wo­wana dla Gil­de­roya Loc­khe­arta. A i poza uczel­ni± Gil­de­roy stale gwiaz­do­rzy³, roz­da­wa³ wokó³ swoje s³od­kie u¶mieszki i tanie opowie­¶ci.
Od cza­sów Lily Seve­rus nie polu­bi³, nie poko­cha³ ¿ad­nej kobiety. I wcale nie zamie­rza³ tego zmie­niaæ. By³ bar­dzo uparty i zatwar­dzia³y w uczuciach.
I mimo ¿e dotyk ust Ivy spra­wi³ mu przy­jem­no¶æ, nie poka­za³ tego. Na jego twa­rzy nie zago­¶ci³ ¿aden, nawet prze­lotny u¶miech.
– Uznaj, ¿e to tylko takie czary – mruk­n±³ wymi­ja­j±co i niby od ¿artu.
Iva, zawie­szona nad nim, ci±­gle bêd±ca bar­dzo bli­sko, spoj­rza³a mu w oczy. Czu³ jej cie­p³y oddech, gdzie¶ na swo­jej szyi.
– Czary powia­dasz? – spy­ta³a.
Mia³ nie­mi³e wra­¿e­nie, ¿e t± bli­sko¶ci± i tym spoj­rze­niem Iva pró­buje wedrzeæ mu siê w umys³.
Nie móg³ wie­dzieæ, ¿e by³a to tylko zwy­k³a kokie­te­ria. Zupe³­nie siê na tym nie zna³ i by³o to dla niego tak nowe, jak podró¿ do jakiej¶ nieznanej kra­iny, albo wyp³y­niê­cie na nie­znany ocean.
Wytrzy­ma³ jed­nak jej spoj­rze­nie, a nawet zdo­³a³ j± zawsty­dziæ przenosz±c wzrok na jej usta. Iva wypro­sto­wa³a siê, a potem oznajmiaj±c, ¿e idzie zro­biæ kawê wysz³a w po¶pie­chu. Seve­rus popra­wi³ siê zado­wo­lony na podu­chach.
Jeden zero dla niego, za kwiatki i opa­no­wa­nie emo­cji.

***


– W³a­¶nie tak my¶la­³am, ¿e ciê tutaj spo­tkam. – Monika nie­mal staranowa³a swoim skle­po­wym wóz­kiem wózek Ivy. Poranne, sobot­nie spo­tkanie w Bie­dronce bar­dzo ucie­szy³o Monikê. Ivê za to spe­szy³o.
– Och, cze¶æ. – U¶miech­nê³a siê.
– Jak widzê ¿yjesz, wiêc ciê nie zabi³, ale za to roz­³±­cza­nie siê bez mojej zgody masz u mnie minus jak st±d a¿ do pó³ki z majo­ne­zem. – Monika zama­cha³a rêkami by poka­zaæ jaka to odle­g³o¶æ. Jej ciemne w³osy, obciête zgrab­nie do ramion by³y jak zwy­kle sta­ran­nie u³o­¿one, a niebieskie oczy dys­kret­nie pod­kre­¶lone czarn± kredk±.
– Nie, nie zabi³ i skoñcz ju¿ z insy­nu­acjami, bo on jest nie­gro¼ny. – Iva zauwa­¿y³a, ¿e przy­ja­ció³ka wzro­kiem tak­suje zawar­to¶æ jej wózka.
– Oooo i co ja widzê. Maszynki jed­no­ra­zowe do gole­nia i ¿el dla mê¿czyzn, hmmm... Jaki¶ egzo­tyczny zapach, haha. - Monika a¿ kla­snê³a w d³o­nie.
– Prze­stañ! – Iva poczer­wie­nia³a, tro­chê ze z³o­¶ci, a tro­chê ze wstydu. – Wcale mi nie u³a­twiasz, powin­na¶ mnie wspie­raæ, bo poma­gam, a Ty siê nabi­jasz!
Monika wzru­szy³a ramio­nami.
– Oj tam, oj tam, od razu nabi­jasz – powie­dzia³a ze ¶mie­chem. – ¯ar­tujê sobie tylko, a Ty siê stro­szysz. Znam ciê i wiem, ¿e wcale by¶ siê nie stro­szy³a, gdyby on ci siê nie spodo­ba³. Poza tym, ¿eby wzi±æ do domu jakie­go¶ podej­rza­nego typa w ¶rodku nocy i jesz­cze tro­skli­wie siê nim zaopie­ko­waæ, trzeba mieæ co naj­mniej jaki¶ jeden, mocny argu­ment.
Nie by³o sensu siê spie­raæ i Iva ska­pi­tu­lo­wa³a.
– Jest dziwny i nie­sa­mo­wity, ma piêkny g³os, a ja kom­plet­nie go nie intere­sujê– wyrzu­ci³a z sie­bie.
– Wiêc ju¿ pró­bo­wa­³a¶? – Monika u¶miech­nê³a siê try­um­fal­nie, bo jed­nak wysz³o, ¿e ma racjê.
– Troszkê. – Iva zro­bi³a nie­zde­cy­do­wan± minê. – Tak ciut, ciut...
– A teraz zosta­wi­³a¶ go samego w domu, gra­tu­luje roz­wagi. – Monika nie by³a tak emo­cjo­nalna jak jej ruda przy­ja­ció³ka i zawsze ¶ci±­ga³a Ivê na zie­miê swoim zdro­wo­roz­s±d­ko­wym my¶le­niem. – Mo¿e i ten zimny drañ potrze­buje pomocy, ale to nie zna­czy, ¿e Ty masz tra­ciæ czuj­no¶æ. Nooo a teraz lecê do kasy, zadzwo­niê do cie­bie pó¼­niej, jak tylko wy¶lê Radka do pracy. - Monika ele­gancko poma­cha³a Ivie, a potem znik­nê³a miê­dzy skle­po­wymi rzê­dami pó­³ek. Zosta­wi³a po sobie tylko deli­katny zapach per­fum. I zasian± dopiero co w przy­ja­ció³ce iskrê nie­po­koju.

Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikaPomyloony  dnia 14.02.2016 11:40
Kolejny, bardzo fajny rozdzia³! Odrobinê krótszy od poprzednich, ale równie dobry, chocia¿ czujê lekki niedosyt. Chcia³abym wiêcej i wiêcej, tym bardziej, ¿e uda³o Ci siê we mnie rozbudziæ zaciekawienie, jak to siê wszystko rozwinie.
Mówi³am Ci ju¿, ¿e opisy wychodz± Ci ¶wietnie, ale powtórzê jeszcze raz, poniewa¿ zachwycasz mnie nimi wci±¿ na nowo. Mistrzostwo! Twój Severus jest o niebo lepszy od tego ksi±¿kowego, dziêki czemu czyta mi siê lepiej, poniewa¿ - szczerze mówi±c - nie przepadam za ff ze Snape'em w roli g³ównej.

r11; Jak widzê ¿yjesz, wiêc ciê nie zabi³, ale za to roz­³±­cza­nie siê bez mojej zgody masz u mnie minus jak st±d a¿ do pó³ki z majo­ne­zem.


Ten tekst mnie rozwali³, uwielbiam Monikê, a Ivê jeszcze bardziej. :D
Powiem Ci w tajemnicy, ¿e mam takie ogólne wra¿enie, ¿e Twoja bohaterka i Ty jeste¶cie sobie bliskie, a mo¿e nawet jeste¶cie t± sam± osob±. No, ale to tylko takie moje wra¿enie. :D
Masz W jak nic :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaIva Coren  dnia 14.02.2016 11:47
Loony5 , te moje ¶wieczki w oczach, gdy czytam:) Postaram siê pisaæ d³u¿sze odcinki. Czwórka jeszcze mo¿e bêdzie krótka, ale pi±tkê napisze dwa razy d³u¿sz±:) Specjalnie dla Ciebie :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaNedelle  dnia 14.02.2016 13:48
Ma³o, ma³o, ma³o! <3 Daj jeszcze trochê! Nie b±d¼ "taka przebrzyd³a"! Rozdzia³ super, ale chyba najbardziej zakocha³am siê w Twoich porównaniach Snape'a <3 W ogóle mi tu nie przypomina tego ksi±¿kowego potwora, oby i mi taki spad³ z nieba jakiego go opisujesz <3

A ta pó³ka z majonezem rozwali³a mój system. Piêknie <3

Jakby¶ potrzebowa³a jeszcze pomocy z przecinkami, jestem gotowa do pomocy <3
avatar
Prefix u¿ytkownikaAnimag37  dnia 14.02.2016 16:20
Jeju, Twoje ficki s± wciagaj±ce jak odkurzacz xD
Bardzo podobaj± mi siê Twoje opisy, przemy¶lenia bohaterów i lekki humorek jaki wprowadzasz.
¯yczê zatem weny i oby ros³o to w kierunku jaki do tej pory wybra³a¶.
avatar
Prefix u¿ytkownikaania919  dnia 14.02.2016 20:18
Te poprzednie mnie chyba bardziej wci±gnê³y, ale ten te¿ jest ¶wietny. Mo¿e przez to, ¿e w tym jest mniej akcji. Piszesz bardzo dobrze. Z niecierpliwo¶ci± czekam na dalszy rozwój akcji. Uwielbiam Snape'a takiego jaki jest przedstawiony w ksi±¿kach - szorstkiego, ale w g³êbi duszy ma uczucia tylko nie ma siê przed kim otworzyæ. Nie wiem jak zamierzasz potoczyæ akcjê, ale je¶li ma siê wdaæ w romans to chyba nie mo¿e byæ taki ca³kiem niedostêpny.
Ja siê na pisaniu opowiadañ nie znam wiêc nie opieraj siê za bardzo na mojej opinii. Mogê ci tylko powiedzieæ, ¿e mi siê twoje opowiadanie bardzo podoba.
avatar
Prefix u¿ytkownikaBumSzakalaka  dnia 15.02.2016 12:17
2015 i szalona Iva. My¶lê, ¿e to czynniki, które mog± wp³yn±æ na zmianê Severusa. Opisujesz go tutaj jako do¶æ ³agodnego czarodzieja. I to mi siê podoba! Severus, który co¶ czuje, tak to jest to. Zawsze my¶la³am o Snape'ie (i Czarnym Panu) jak o cz³owieku zdolnym do mi³o¶ci.
Nie zwraca³am szczególnej uwagi na b³êdy, ale s± chyba ograniczone do minimum. :)
Rozwali³a¶ mnie t± scen± w Biedronce. :D (Pozdrawiam Lilyatte i jej armiê biedronek. B))
No to tradycyjnie... CHCÊ WIÊCEJ!
avatar
Prefix u¿ytkownikabatalion_88  dnia 15.02.2016 15:14
Ta czê¶æ chyba najbardziej mi siê spodoba³a. Bo¿e, ja i czytanie romansów... Ale jak dobrych i wci±gaj±cych romansów! W koñcu Severus u¿y³ ró¿d¿ki, i sprawi³, ¿e kaktusy ze storczykiem zakwit³y. Brawo on! ;p No i Biedronka siê pojawia w ff. To chyba nowo¶æ, bo jak do tej pory raczej omija³em opowiadania spoza kanonu szerokim ³ukiem. Podoba mi siê to, ¿e akcja toczy siê w naszych czasach, w naszym kraju. Ta Monika wydaje siê byæ trochê zbyt troskliwa, ale w pe³ni j± rozumiem. Niecodziennie kobieta przygarnia mê¿czyznê spadaj±cego z nieba pod jej stopy... Przyjemnie siê czyta³o, i jak zwykle czekam na wiêcej. Obym siê tylko nie uzale¿ni³ zbytnio od perypetii i mi³osnych wzlotów i upadków Ivy oraz jej nowego przyjaciela - dziwacznego straszyd³a, którym jest Severus. Wybitny z plusem za tê cudn± czê¶æ : )
avatar
Prefix u¿ytkownikaShilaSnape  dnia 15.02.2016 20:42
Kurde, dziewczyno- czarujesz! Szkoda tylko, ¿e tak krótko. Trzymam za s³owo co do 5 rozdzia³ujezyk ma byæ baaardzo d³ugi i równie baaardzo ciekawy:D

Tak jak wszystkich powy¿ej rozwali³ mnie fragment z majonezem:) super! A reakcja Sev'a na buziaka od Ivy- cud, miód! Chcê jeszcze.
Kiedy next, kochana?
avatar
Prefix u¿ytkownikaIva Coren  dnia 15.02.2016 20:49
Moja droga:)
Czê¶æ czwarta jest ju¿ u Angeliny. Ona rz±dzi tutaj FF i od niej zale¿y co i kiedy doda. Czê¶æ pi±ta natomiast dopiero siê pisze.Dziêkujê Ci bardzo, ze zada³a¶ sobie tyle trudu i przeczyta³a¶. czekam zatem na Twój FF:) ( z niecierpliwo¶ci± :)Love
avatar
Prefix u¿ytkownikaLotheru  dnia 16.02.2016 19:57
Niesamowity rozdzia³! Mia³am nadziejê na ff, który bêdzie czytelny, ciekawy... I na co trafiam? Nigdy nie czyta³am czego¶ takiego. Do niczego nie mogê siê przyczepiæ, piszesz ciekawie, podoba mi siê twój styl pisania. Weny ¿yczê, mam nadziejê, ¿e kolejny rozdzia³ bêdzie jeszcze lepszy!
Pozdrawiam!King
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 19.02.2016 19:03
Musisz broniæ siê przed niechlujstwem. B³êdy zdarzaj± siê ka¿demu, ale

zakwi­t³y. Zakwit³ nawet fikus gin­seng, który z natury nie kwit­nie.


Trzy razy o zakwitaniu w dwóch s±siaduj±cych zdaniach to przegiêcie ;p Ju¿ nie wspomnê, ¿e pó¼niej wci±¿ wszystko kwitnie ;p

Jest te¿ co¶, co mi nie pasuje. Jakim cudem ona siê nazywa Iva, a wokó³ niej wszystko jest takie zwyczajne? No bo Monika i Radek, a ona Iva?

Czasami te¿ denerwuje mnie to, ¿e z jednej strony piszesz, ¿e on jest zatwardzia³y w uczuciach i zamkniêty, a wcale nie sprawia takiego wra¿enia. Wobec tego proponujê albo w ogóle tego nie pisaæ i pozwoliæ czytelnikowi na dowolno¶æ interpretacji albo w³a¶nie przysi±¶æ porz±dnie i naprawdê go zamkn±æ i zatwardziæ ;p

A poza tym jest lekko, chocia¿ z tymi powtórzeniami, to mia³am ochotê ci waln±æ ;p Odnoszê wra¿enie, ¿e ten tekst jest bardziej niechlujny ni¿ poprzednie.

No zobaczê, co tam bêdzie dalej.
avatar
Prefix u¿ytkownikaIva Coren  dnia 19.02.2016 22:28
Trzy razy o zakwitaniu w dwóch s±siaduj±cych zdaniach to przegiêcie ;p Ju¿ nie wspomnê, ¿e pó¼niej wci±¿ wszystko kwitnie ;p

:D
Tak:) wszystko kwitnie bo ma kwitn±c i jest to celowe.Oj tam literackie, czy nie :) Zawsze by³am niepoprawna i taka ju¿ zostanê.

A poza tym jest lekko, chocia¿ z tymi powtórzeniami, to mia³am ochotê ci waln±æ ;p Odnoszê wra¿enie, ¿e ten tekst jest bardziej niechlujny ni¿ poprzednie.

Ale¿ ja zawsze w pisaniu jestem niechlujna, to znaczy pisze co mi serce podpowiada i nigdy nie staram siê "lizaæ" tekstu by by³ perfekcyjny, bo wtedy robi siê sztuczny :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaEmilyWright  dnia 03.03.2016 19:11
No có¿, trochê to do mnie nie trafia. Snape powinien byæ w³a¶nie bardziej zamkniêty w sobie, bez chêci okazywania uczuæ czy co¶ w ten deseñ. I dlatego s±dzê, ¿e jedyne, co ³±czy Snape'a twojego i Rowling, to wygl±d, bo charaktery maj± raczej odmienne. Ale to po prostu twoja wizja i raczej nie bêdê siê w to wtran¿alaæ. ;p A styl masz lekki, ca³kiem przyjemny, wiêc nie bêdê siê wiêcej czepiaæ ;p
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 100% [5 g³osów]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 0% [0 g³osów]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Patronus
Doda³: Prefix u¿ytkownikaSharllottka
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.26