Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Najbardziej nieudane momenty w filmach o HP
|
|
Esey |
Dodany dnia 08.03.2008 21:07
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 64 Dom: GryffindorPunkty: 14165 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 01.03.08 |
Jak można się domyślić po tytule tematu, tutaj możecie wypisywać te momenty z filmu, które były kompletną klapą. Edytowane przez Xeri dnia 15.02.2014 23:20
Ludzie nie mogą czegoś zyskać, jeżeli czegoś nie poświęcą. Aby coś uzyskać, musisz dać coś o takiej samej wartości. Takie jest prawo równorzędnej wymiany w alchemii. ![]() ![]() Time waits for no one. Don't forget 1.JUN.12 Moja miłość, książki fantasy: Stare Królestwo (Sabriel, Lirael, Abhorsen) Mroczne Materie (Zorza Północna, Magiczny Nóż, Bursztynowa Luneta) Saga o Ludziach Lodu (na razie skończyłem na 17 tomie) Saga o Czarnoksiężniku (15 tomów) Saga o Królestwie Światła (20 tomów) Trylogia Władcy Pierścieni Trylogia Czarnego Maga Uczennica Maga Misja Ambasadora Szepty Dzieci Mgły Trylogia Era Pięciorga Kruczy Dwór (Czarodzeje Skrzydła Nocy, Władczyni Demonów, Krwawy Księżyc) Ziemiomorze (Czarnoksiężnik z Archipelagu, Grobowce Atuanu, Najdalszy Brzeg, Tehanu, Inny Wiatr) Kroniki Amberu (5 tomów znanych jako Kroniki Corwina) Zawód Wiedźma (2 tomy) Wiedźma Opiekunka (2 tomy) Wiedźma Naczelna Wiedźmin (7 tomów) Trylogia Era Czarownic Lodowy Ogień Opowieści z Narnii (7 tomów) Miecz Prawdy (11 tomów) Jesienne Ognie Amerykańscy Bogowie Prawa i powinności Wyższa Magia Malowany Człowiek (2 tomy) Pustynna Włócznia ( 2 tomy) Wielki Bazar, Złoto Brayana Tajemnica Czarnych Rycerzy (12 tomów) Trylogia Mrocznego Elfa Trylogia Doliny Lodowego Wichru Hobbit, czyli tam i z powrotem Elantris Arcymag (2 tomy) Trylogia Zimnego Ognia Nigdziebądź Gwiezdny pył Czaropis Trylogia Skrytobójcy |
|
|
|
| filis |
Dodany dnia 09.03.2008 14:41
|
![]() Postów: 414 Dom: Brak przydziału Punkty: 451 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 09.03.08 |
Kompletna klapa, była w czwartej części ekranizacji. W końcowej scenie na cmentarzu, kiedy Potter był przygwożdżony do pomnika... Nie wiem.. Ta jego rozdarta gęba na pewno nie okazywała przerażenia, bólu, czy czegokolwiek pożądanego. To była żenada ;] |
|
|
|
Esey |
Dodany dnia 09.03.2008 14:56
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 64 Dom: GryffindorPunkty: 14165 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 01.03.08 |
A mnie zirytowało, jak trzeciej części, gdy byli w Dziurawym Kotle, pan Weasley wziął Pottera na bok i coś tam do niego gadał, a gdy Harry powidział "Voldemort", to beznamiętnym tonem powiedział "Nie wolno tego wymawiać". Co to ma być? Powinien się otrząsnąć czy coś i mieć inny ton... a tu nic Edytowane przez Xeri dnia 16.02.2014 11:06
Ludzie nie mogą czegoś zyskać, jeżeli czegoś nie poświęcą. Aby coś uzyskać, musisz dać coś o takiej samej wartości. Takie jest prawo równorzędnej wymiany w alchemii. ![]() ![]() Time waits for no one. Don't forget 1.JUN.12 Moja miłość, książki fantasy: Stare Królestwo (Sabriel, Lirael, Abhorsen) Mroczne Materie (Zorza Północna, Magiczny Nóż, Bursztynowa Luneta) Saga o Ludziach Lodu (na razie skończyłem na 17 tomie) Saga o Czarnoksiężniku (15 tomów) Saga o Królestwie Światła (20 tomów) Trylogia Władcy Pierścieni Trylogia Czarnego Maga Uczennica Maga Misja Ambasadora Szepty Dzieci Mgły Trylogia Era Pięciorga Kruczy Dwór (Czarodzeje Skrzydła Nocy, Władczyni Demonów, Krwawy Księżyc) Ziemiomorze (Czarnoksiężnik z Archipelagu, Grobowce Atuanu, Najdalszy Brzeg, Tehanu, Inny Wiatr) Kroniki Amberu (5 tomów znanych jako Kroniki Corwina) Zawód Wiedźma (2 tomy) Wiedźma Opiekunka (2 tomy) Wiedźma Naczelna Wiedźmin (7 tomów) Trylogia Era Czarownic Lodowy Ogień Opowieści z Narnii (7 tomów) Miecz Prawdy (11 tomów) Jesienne Ognie Amerykańscy Bogowie Prawa i powinności Wyższa Magia Malowany Człowiek (2 tomy) Pustynna Włócznia ( 2 tomy) Wielki Bazar, Złoto Brayana Tajemnica Czarnych Rycerzy (12 tomów) Trylogia Mrocznego Elfa Trylogia Doliny Lodowego Wichru Hobbit, czyli tam i z powrotem Elantris Arcymag (2 tomy) Trylogia Zimnego Ognia Nigdziebądź Gwiezdny pył Czaropis Trylogia Skrytobójcy |
|
|
|
| filis |
Dodany dnia 09.03.2008 19:52
|
![]() Postów: 414 Dom: Brak przydziału Punkty: 451 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 09.03.08 |
To ja jeszcze dodam scenę w łazience prefektów - też czwarta część. Ta Jęcząca Marta, jak się do niego kleiła, lol. To było żałosne. Już nie mieli co zrobić, tylko umieścić elementy filmu pornograficznego w filmie dla dzieci ;] Edytowane przez Xeri dnia 16.02.2014 11:10
|
|
|
|
| MarlenQa |
Dodany dnia 14.03.2008 20:36
|
![]() Postów: 32 Dom: Brak przydziału Punkty: 687 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 26.02.08 |
Jak dla mnie, filmy HP były spoko. No może 3 część nie była super. Ale HPiZF jest denny. Cały, od początku do końca, ta śmierć Syriusza nie była ani trochę wzruszająca, film różni się wieloma rzeczami od książki, a na dodatek, były poszczególne sceny powycinane. Jeśli ktoś oglądał filmy HP a nie czytał książki, to bardzo trudno będzie mu zrozumieć film..
|
|
|
|
| Sev1302 |
Dodany dnia 16.03.2008 16:55
|
![]() Postów: 420 Dom: Brak przydziału Punkty: 761 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 23.02.08 |
Mnie się nie podobał POCZĄTEK pierwszego zadania w 4 ze smokiem, to takie lekko głupawe jak on skakał po tych kamieniach. To w łazience tez mi się do końca nie podobało, no ale w książce było prawie tak samo. A tak w ogóle to nie podoba mi sie to że tak dużo rzeczy w filmach jest pominione, no ale wiadomo że wszystkiego zekranizować się po prostu nie da... |
|
|
|
| karawila |
Dodany dnia 16.03.2008 22:37
|
![]() Postów: 19 Dom: Brak przydziału Punkty: 192 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 29.11.07 |
Dla mnie najbardziej idiotyczne były te ruchy szyją (?) Harry'ego w piątej części. Mniej więcej przez cały film, co jakiś czas kamera najżdża na Dana, który wygina sobie szyję, jakby rozgrzewał mięśnie karku. Co to miało oznaczać? Więź z Voldemortem? Mogli to pokazać inaczej, bo te "ruchy szyją" są obrzydliwe. Edytowane przez Xeri dnia 16.02.2014 11:12
|
|
|
|
| Krzychu_110 |
Dodany dnia 18.03.2008 15:54
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 81 Dom: Brak przydziału Punkty: 519 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 11.06.07 |
filis napisał/a: To ja jeszcze dodam, scenę w Łazience Prefektów. -Też czwarta częśc. Ta Jęcząca Marta, jak się do niego kleiła :lol: To było żałosne Już nie mieli co zrobić tylko umieścić elementy filmu pornograficznego w filmie dla dzieci ;]Jak dla mnie to ty jesteś dzieckiem bo nie odróżniasz pornografii od normalnego filmu, bo tam nic z pornografii nie było żenada.. :/ |
|
|
|
| Czarownica17 |
Dodany dnia 18.03.2008 20:18
|
![]() Postów: 70 Dom: Brak przydziału Punkty: 197 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 17.03.08 |
Beznadziejne było najgorsze wsponienie Snape... Co to było? Nie trwało nawet minuty a tak w ogóle Harry to wspomnienie zobaczył w myślodsiewni! A nie podczas oklumencji, w filmie cała ta oklumencja była nieciekawa. Edytowane przez Xeri dnia 16.02.2014 11:19
|
|
|
|
| filis |
Dodany dnia 13.03.2013 21:37
|
![]() Postów: 414 Dom: Brak przydziału Punkty: 451 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 09.03.08 |
Konus0 napisał/a: To raczej nie jest tak do końca film dla dzieci O ile dobrze pamiętam to w kinie był dla młodzieży powyżej 15 czy 14 lat ![]() Właściwie, to nie było oficjalnego ograniczenia wiekowego. Także, pozornie to filmy dla dzieci i młodzieży ; P Krzychu_110 napisał/a: Jak dla mnie to ty jesteś dzieckiem bo nie odróżniasz pornografii od normalnego filmu, bo tam nic z pornografii nie było żenada.. :/ Wiem, ze jestem dzieckiem. Do infantylności potrafię się przyznać. A nawiązanie do filmów pornograficznych było przesycone satyrą, Panie Dojrzały. |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 13.03.2013 21:48
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
Mi osobiście też nie podobała się scena z Jęczącą Martą, do tego też skojarzyła mi się jednoznacznie, więc coś w tym musiało być. Ona owszem, miała jęczeć (skądś to przezwisko się wzięło przecież), ale nie w ten sposób i nie w takiej scenie. Jeśli miałabym głosować na najgorszą scenę w tej serii, to zdecydowanie ta byłaby w moim rankingu na pierwszym miejscu. |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 13.03.2013 22:10
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Hyhyhy moja lista nieudanych momentów jest baaardzo długa ;p Ale na razie tylko kilka 1. Najbardziej żałosne scena - Ginny wiążąca sznurówki Harry'emu. Przykro mi to powiedzieć, ale po prostu miałam ochotę się zabić, jak to zobaczyłam. Nie wiem jak można w ogóle uznać to za romantyczne. Dla mnie to wyglądało jakby Potter był upośledzony, a ona jego niewolnicą. A innym nasunęły się bardziej śmiałe skojarzenia. 2. W ogóle każda scena "miłosna" między Harrym a Ginny sprawiała, że chciało mi się płakać ze śmiechu lub złości. Jak karmi go ciasteczkiem, jak wstaje gdy pojawiła się na przyjęciu i właściwie wszystko. 3. O boże i jeszcze ta żenująca scena między z Harrym i Hermioną, jak Ron całował się z Lavender - teraz wiem, co czujesz... no masakra. 4. Nie podobało mi się w filmie wspomnienie Snape'a, ale w tym momencie, kiedy Severus pojawia się w domu Potterów. Pomijam te STOPY i w ogóle paskudną twarz Jamesa (to zabawne, że wygląda tak staro, a umarł w wieku 21 lat) i jeszcze przytulanie martwej Lily... dla mnie za dużo sztucznych emocji. 5. No i te krzywe miny Harry'ego, jak widzi myśli Voldemorta... masakra - bleh Na razie tyle ;p ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
losiek13 |
Dodany dnia 13.03.2013 22:25
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 33 Postów: 2832 Dom: RavenclawPunkty: 34217 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 19.06.08 |
1. Najbardziej żałosne scena - Ginny wiążąca sznurówki Harry'emu. Przykro mi to powiedzieć, ale po prostu miałam ochotę się zabić, jak to zobaczyłam. Nie wiem jak można w ogóle uznać to za romantyczne. Dla mnie to wyglądało jakby Potter był upośledzony, a ona jego niewolnicą. A innym nasunęły się bardziej śmiałe skojarzenia. Kurde, Leciak, ubiegłaś mnie! xp Podpisuję się pod tym rękami i nogami. Najgorsza scena z możliwych - jak na chwilę obecną mi się wydaje.Okropne były sceny Harry'ego z Cho z V części. Masakra, on taki cipowaty, jakby dziewczyny na oczy nie widział. Przesadzone były te jego zająknięcia, zacięcia, ale ona nie lepsza, jakaś dziewica ze spuszczonym wzrokiem. Ludzie, to nie średniowiecze, jacy 15-sto latkowie tak się zachowują? O boże i jeszcze ta żenująca scena między z Harrym i Hermioną, jak Ron całował się z Lavender - teraz wiem, co czujesz... no masakra. Może dialog rzeczywiście nie najlepszy, ale podobała mi się ta scena. Harry zachował się jak należy w przeciwieństwie do tego co napisano w książkach. On jakoś nigdy tej Hermiony nie potrafił pocieszyć, co dla mnie było szczytem jego jakiejś ciamajdowatości...Nie podobało mi się w filmie wspomnienie Snape'a, ale w tym momencie, kiedy Severus pojawia się w domu Potterów. Pomijam te STOPY i w ogóle paskudną twarz Jamesa (to zabawne, że wygląda tak staro, a umarł w wieku 21 lat) i jeszcze przytulanie martwej Lily... dla mnie za dużo sztucznych emocji. Ja uwielbiam scenę ze wspomnień Snape'a ;< To była pierwsza scena w serii, która wzruszyła mnie do łez. Co prawda nie doszukiwałem się tam jakichś szczegółów, które Ty dostrzegasz i psują Ci nastrój, no ale właśnie, dla mnie nie mają one znaczenia.Jak dla mnie okropne są też wszystkie spotkania Harry'ego z Dementorami, gdy te zawsze próbują urwać mu ziapę. Tragedia totalna ![]() Na razie, też tylko tyle ;d ![]() Always ![]() |
|
|
|
Mala Czarna |
Dodany dnia 14.03.2013 11:07
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 96 Dom: HufflepuffPunkty: 462 Ranga: Ulubieniec nauczycieli Data rejestracji: 21.02.08 |
alette napisał(a): Hyhyhy moja lista nieudanych momentów jest baaardzo długa ;p Ale na razie tylko kilka 1. Najbardziej żałosne scena - Ginny wiążąca sznurówki Harry'emu. Przykro mi to powiedzieć, ale po prostu miałam ochotę się zabić, jak to zobaczyłam. Nie wiem jak można w ogóle uznać to za romantyczne. Dla mnie to wyglądało jakby Potter był upośledzony, a ona jego niewolnicą. A innym nasunęły się bardziej śmiałe skojarzenia. 2. W ogóle każda scena "miłosna" między Harrym a Ginny sprawiała, że chciało mi się płakać ze śmiechu lub złości. Jak karmi go ciasteczkiem, jak wstaje gdy pojawiła się na przyjęciu i właściwie wszystko. Dzięki Bogu nie jestem jedyna. Strasznie lubię tą dwójkę w książkach, ale to co z nimi zrobili w filmach to jest jakaś masakra. Płakać mi się z żalu chciało za każdym razem jak musiałam ich oglądać. |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 14.03.2013 12:01
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Może dialog rzeczywiście nie najlepszy, ale podobała mi się ta scena. Harry zachował się jak należy w przeciwieństwie do tego co napisano w książkach. On jakoś nigdy tej Hermiony nie potrafił pocieszyć, co dla mnie było szczytem jego jakiejś ciamajdowatości... No może i tak - ale same słowa, które padały były ciut żałosne. W ogóle te sprawy bardziej emocjonalne wychodziły im słabo, ale może to wina Daniela... jak to ktoś powiedział - jest równie drewniany, jak jego różdżka. Dlatego dla mnie ta scena była po prostu słaba. Ja uwielbiam scenę ze wspomnień Snape'a ;< To była pierwsza scena w serii, która wzruszyła mnie do łez. Co prawda nie doszukiwałem się tam jakichś szczegółów, które Ty dostrzegasz i psują Ci nastrój, no ale właśnie, dla mnie nie mają one znaczenia. No mnie się podobała sama rozmowa między Albusem a Severusem - tutaj faktycznie poczułam się wzruszona (chociaż to bardziej przez muzykę)... natomiast jak napisałam - nie lubię jak się dodaje nadmiar takich ckliwych sytuacji. Dlatego drażniło mnie to karmienie ciasteczkiem, udawany płacz Harry'ego (a raczej Daniela) i wizyta Snape'a w Dolinie Godryka. Po prostu nie kleiło się to do siebie. Z resztą dla mnie to takie naruszanie nietykalności - przyszedł i tulił sobie Lily, która nawet nie mogła zaprotestować, bo nie żyła. Masakra. Jak dla mnie okropne są też wszystkie spotkania Harry'ego z Dementorami, gdy te zawsze próbują urwać mu ziapę. Tragedia totalna No dla mnie to też wyszło masakrycznie sztucznie ;p Strasznie lubię tą dwójkę w książkach, ale to co z nimi zrobili w filmach to jest jakaś masakra. No właśnie ja też ich lubiłam... właściwie nazwałabym ich przeciwieństwem tej dwójki w filmie. Dla mnie zarówno Ginny jak i Harry byli osobami strasznie hm... emocjonalnymi, wybuchowymi, ciut zarozumiałymi. Ich związek po prostu nie mógł być tak ciapowaty. Przypomniała mi się jeszcze jedna scena z "Więźnia Azkabanu" -jak Lupin opowiada o matce Harry'ego. Wspomina ją jak swoją jakąś dawną miłość. Nie podobało mi się to. Z tej samej części - gdy Harry dowiaduje się, że Syriusz zabił jego rodziców. jak się chowa i płacze pod peleryną niewidką... o masakro :< I generalnie mina, która zniszczyła cały pojedynek w siódmej części. Jak Neville zabił tego węża i Harry wiedział, że wygra - ten trumf na twarzy był nie do zniesienia. Ralph ratował całą sytuację. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
natalia94 |
Dodany dnia 14.03.2013 12:08
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 7 Postów: 3 Dom: HufflepuffPunkty: 2640 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 28.01.10 |
Wszystkie momenty ginny/harry, ale najgorszym i tak był ich pocałunek w szóstce. Kiedy mam zły humor i chcę się pośmiać, ta scena jest gwarancją dobrej zabawy. (Te usta Radcliffe'a, o zgrozo :O). Edytowane przez Xeri dnia 09.03.2014 09:14
http://szafa.pl/profil/ClosetDoor
|
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 14.03.2013 12:57
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
No może i tak - ale same słowa, które padały były ciut żałosne. W ogóle te sprawy bardziej emocjonalne wychodziły im słabo, ale może to wina Daniela... Jaka wina Daniela, przecież on tam w ogóle nie miał żadnej kwestii do powiedzienia Tam głównie Hermiona mówiła monolog, Harry tylko słuchał, ewentualnie jedno zdanie powiedział.Mi tam się ta scena podobała, w książce zawsze irytowałam się, że Harry to taka pierdoła, która nie potrafi pocieszyć przyjaciółki i właśnie zabrakło mi scen takich jak ta i tamta w namiocie (tu niektórzy mnie będą chcieli zlinczować). Zresztą, i Harry, i Ron to takie pierdoły, nie zasługują na taką przyjaciółkę, jak Hermiona. Ona by dla nich wszystko zrobiła, a oni tylko potrafili strzelać na nią fochy. Bo miotła, bo szczur, bo coś tam jeszcze. Hermiona nie jest idealna, ale przyjaciółką potrafi być, za to ile razy by nie płakała, to żaden z nich do niej nie podszedł. I generalnie mina, która zniszczyła cały pojedynek w siódmej części. Jak Neville zabił tego węża i Harry wiedział, że wygra - ten trumf na twarzy był nie do zniesienia A mi się właśnie bardzo podobał ten triumf na twarzy, chyba bym nie zniosła, gdyby zrobili tę scenę tak, jakby Harry'emu udało się pokonać Voldemorta przez przypadek. Przecież to samo było w książce po całej rozmowie Harry'ego przez rzuceniem ostatnich zaklęć - on był na 100% pewny, że wygra ten pojedynek, widać to w ostatnim zdaniu, jakie wypowiada, zanim Voldemort rzucił zaklęcie. Scena z ciastkiem też mi się nie podobała. I sznurówki. W ogóle, uwielbiam te filmy, ale motyw Harry'ego i Ginny totalnie mi w filmie nie pasował. Z jednej strony rozumiem, bo jednak w książce jedynym źródłem naszej wiedzy o uczuciach Harry'ego były te cał opisy o potworze w piersiach, które strasznie mnie irytowały, nie było scen między nimi, które mogłyby dać do myślenia, że coś do siebie czują, więc w filmie musieli coś wtrącić nowego, żeby w ogóle człowiek zaczął się domyślać, ale niestety te wtrącone sceny nie były najlepsze. Podoba mi się to, że ta dwójka się zeszła razem (niektórzy wolą na miejscu Ginny Hermionę, czego ja z kolei nie rozumiem), ale w książce widać idealnie dlaczego do siebie pasują, a w filmie ten temat jest strasznie spłycony. |
|
|
|
Portugas |
Dodany dnia 14.03.2013 13:39
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 6 Postów: 1255 Dom: HufflepuffPunkty: 6535 Ranga: Pomocnik Filcha Data rejestracji: 08.03.13 |
Dla mnie najgorsza była scena kiedy Harry w pierwszej części w komnacie tajemnic krzyknął "Ginny" kiedy ją zobaczył tam nie było żadnych emocji. Ogólnie wszystkie sceny miłosne między Harrym a Cho Chang i Ginny były beznadziejne P kocham juliettę115 Przez pomyłkę zrobiłem to specjalnie. ![]() Ach, ta Łapka ![]() ![]() ![]() Portugas - jedyny użytkownik, na którego ma oko nawet Krico ![]() Wszyscy jesteśmy żyrafami, które urodziły się nad przepaścią :zyrafa: ~ Nior ^^ ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 14.03.2013 18:37
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Harry tylko słuchał, ewentualnie jedno zdanie powiedział. Dla mnie wystarczy, że on jest w tym filmie i już uważam go za zepsuty ;p Harry to taka pierdoła, która nie potrafi pocieszyć przyjaciółki i właśnie zabrakło mi scen takich jak ta i tamta w namiocie (tu niektórzy mnie będą chcieli zlinczować). Zresztą, i Harry, i Ron to takie pierdoły, nie zasługują na taką przyjaciółkę, jak Hermiona. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Akurat w książce ta przyjaźń jest tak wyidealizowana, że nie wiem, co można jej zarzucić. Bo nie potrafi prawić sztucznych monologów? Dla mnie to nie jest wyznacznikiem. Wiele osób nie potraci pocieszać, ja z resztą też nie. Mogę słuchać, udzielić rady, ale bycie emocjonalnym wsparciem mnie przerasta. Sama nie znoszę, jak ktoś mnie obejmuje, więc taka forma pomocy mnie drażni. Czy to czyni ze mnie pierdołę? Z resztą spróbuj się postawić na jego miejscu... ja byłam w takiej sytuacji. Jak ma pocieszyć przyjaciółkę, która została zraniona przez jego przyjaciela? Przecież musi się jakoś wyśrodkować... Poza tą sytuacją nie przypominam sobie, by Hermiona potrzebowała jakiegoś szczególnego wsparcia, bo niby kiedy? Czy Harry i Ron nie zasługują na taką przyjaciółkę... bez przesady, przecież zawsze trzymali się razem - gdy ktoś nazwał ją szlamą, gdy ktoś ją atakował... Co do fochów - każdy jakieś strzela, ja też. Miotły? Ona zadziałała za ich plecami. Może to było dla ich dobra, ale nie mniej - ja też bym się wkurzyła. Szczury? Wyobraź sobie sytuację, gdy twoje zwierzątko ginie tylko dlatego, że przyjaciółka ma cię w dupie? Bo jak inaczej nazwać to, że ona ciągle z tym kocurem przyłaziła do ich sypialni. Także nie uważam, że Hermiona była zła czy coś... ale nie idealna. A demonizowanie zachowania Harry'ego czy Rona jest nikomu niepotrzebne. Bo tak naprawdę nie mam im wielu rzeczy do zarzucenia. Nie zrobili w sumie nic, co każdy, normalny człowiek by nie robił. Przepraszam, że tak chaotycznie, ale w sumie piszę na raty ;p A mi się właśnie bardzo podobał ten triumf na twarzy, chyba bym nie zniosła, gdyby zrobili tę scenę tak, jakby Harry'emu udało się pokonać Voldemorta przez przypadek. Nie... to było żałosne. I wcale nie chodzi o to, że Harry miał go pokonać przez przypadek. Ale wyraz twarzy mógł mieć inny - trochę zacięcia, pewności siebie. A on miał minę w stylu - "woooow, udało mi się, jaki jestem zajebisty!" Zepsuło wszystko... bleee jednak w książce jedynym źródłem naszej wiedzy o uczuciach Harry'ego były te cał opisy o potworze w piersiach, które strasznie mnie irytowały, nie było scen między nimi, które mogłyby dać do myślenia, że coś do siebie czują, więc w filmie musieli coś wtrącić nowego, żeby w ogóle człowiek zaczął się domyślać Ale to było strasznie żenujące. Można myśleć właśnie, że pozostawiono im pole do popisu i powinno im to wyjść dobrze. A wyszło beznadziejnie. Może w książce nie opisywano dokładnie relacji Harry-Ginny, ale z pewnością dokładnie opisano ich charakter, osobowość. Sama scena po meczu, gdy się pocałowali, była naładowana optymizmem i jakąś taką energią. Ona powinna dać do myślenia reżyserowi, który wolał zrobić z nich ciepłe kluchy. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 14.03.2013 18:55
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
Nie... to było żałosne. I wcale nie chodzi o to, że Harry miał go pokonać przez przypadek. Ale wyraz twarzy mógł mieć inny - trochę zacięcia, pewności siebie. A on miał minę w stylu - "woooow, udało mi się, jaki jestem zajebisty!" Zepsuło wszystko... blee[/qoute] To my chyba inaczej odbieramy emocje, bo ja tam właśnie widziałam pewność siebie ![]() [qoute]Sama scena po meczu, gdy się pocałowali, była naładowana optymizmem i jakąś taką energią. Nawet nie wyobrażasz sobie, jak bardzo żałowałam, że tej sceny nie ma w filmie. W książce była świetnie opisana, nie mogłam się doczekać, żeby ją zobaczyć w filmie, a tu o - jakaś scena całkowicie statyczna. No i osobowości - niestety Ginny filmowa i książkowa to dwie zupełnie inne postacie. Nie mam tu pretensji do Bonnie, raczej do twórców, że nie dali jej pola do popisu. Ale to było strasznie żenujące. Można myśleć właśnie, że pozostawiono im pole do popisu i powinno im to wyjść dobrze. A wyszło beznadziejnie. No wiem właśnie. Co do Hermiony - samo trzymanie się razem nie wystarcza. Przyłażenie z kotem do pokoju - zgadzam się, też bym co najmniej zrobiła krzywdę takiej osobie. Co do miotły - klasyczny przypadek, kiedy ktoś z troski o życie/zdrowie przyjaciela naraża własną przyjaźń. Coś w stylu "lepiej, żeby nasza przyjaźń na tym ucierpiała, niż żeby tobie stała się krzywda". Ja to naliczam na plus. Poza tą sytuacją nie przypominam sobie, by Hermiona potrzebowała jakiegoś szczególnego wsparcia, bo niby kiedy? No teraz nie podam argumentów, bo cała seria została w domu, w każdym razie takie było moje ogólne wrażenie po lekturze książek. Co do wsparcia - przecież nie musi jej zaraz strzelać porad psychologicznych. Wystarczy, jak - tak jak w filmie - usiądzie z nią na schodach i da jej się wyżalić, po prostu będzie przy niej. Sama nie umiem pocieszać, moje wsparcie ogranicza się do wysłuchiwania i uważam, że często to wystarczy. Na pewno jest lepsze, niż zostawić kogoś samego, niech sobie płacze. Jak ma pocieszyć przyjaciółkę, która została zraniona przez jego przyjaciela? Ja bym to rozegrała mniej więcej tak: "słuchaj, lubię X, to mój przyjaciel, ale w stosunku do ciebie zachował się jak dupek". Czy coś w tym stylu. No i wyżej wspomniany dupek dowiedziałby się też ode mnie co o tym myślę. Więcej nie piszę, bo muszę się uczyć, a na ten temat można dłuuuugo
|
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |


Krnabrny




Gryffindor







O ile dobrze pamiętam to w kinie był dla młodzieży powyżej 15 czy 14 lat 
Hufflepuff














Ravenclaw

Tam głównie Hermiona mówiła monolog, Harry tylko słuchał, ewentualnie jedno zdanie powiedział.
P 





