Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
14.05.2026 12:27
Jejku to moje ma prawie 11 lat, ponad pół życia xD

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
13.05.2026 11:32
niesamowite, nie? a dopiero tu życie tętniło i spędzało się tu naprawdę dużo czasu.

Nedelle, poważnie? ja zawsze myślałam, że to Ty jesteś ode mnie dużo starsza HPnetowo

Potęga Krwistego Steka!
08.05.2026 20:03
Konta na HPnecie starsze od dorosłych ludzi

Harrych świąt!
01.05.2026 21:32
u mnie 19 w lipcu. chora akcja

Harrych świąt!
29.04.2026 10:56
Shanti Black, naprawdę mamy podobny staż? Wydawało mi się, że jesteś HPnetowo znacznie starsza ode mnie Wstydniś

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Kibel
Prefix użytkownikaCordiale
Momo i tak się dowiedziała co Lily pragnęła zrobić. Pokazywanie znaków nowo poznanemu Puchonowi nie miało sensu.
- Dłuższa historia - powiedziała w końcu coś zrozumiałego. - Nie powiesz nikomu? Obiecaj! - błagając koleżankę Mason była w widocznej rozpaczy. Zważywszy na powód chęci zostania zwierzęciem, była wrażliwsza niż kiedykolwiek.
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 10.06.2013 22:50
"Dobra, marudo, nie marudź już tak, bo zamarudzisz mnie na śmierć."


31.media.tumblr.com/a4680331a0e696af3a51b345db3fc2b3/tumblr_mfvcyqBCrE1ra5xmxo1_500.jpg


http://www.youtube.com/watch?v=dLhFDYQHDQY
 
Prefix użytkownikaBarlom
Bart uśmiechnął się do Lily.
- Oczywiście że pomogę. Jak tylko zdobędziesz księgę to przyjdź do mnie. Na pewno mnie gdzieś znajdziesz.
Wtem rozległ się dźwięk dzwonów ogłaszających koniec przerwy popołudniowej.
- Ech, nawet nie zdążyłem zjeść obiadu - powiedział z grymasem Bart przyciskając rękę do brzucha - No cóż będę musiał jakoś przeżyć przeżyć śmiertelnie nudny wykład Binnsa. Wybacz ale klasa historii magii jest na drugim końcu zamku więc muszę lecieć żeby się nie spóźnić, chociaż ciekawe czy Binns zauważyłby moje spóźnienie. Do zobaczenia. - Bart ruszył pośpiesznym krokiem w stronę drzwi prowadzących na korytarz wymijając stojącą nadal w przejściu Vicki.
 
Prefix użytkownikaYourSmile
Victoria uśmiechnęła się promiennie.
- Obiecuje. Jestem Gryfonką.. Z resztą nie tylko ty masz takie marzenia.. - powiedziała Vicki i się trochę zarumieniła.
Manson, również się do niej uśmiechnęła. Po chwili dodała;
- A ja nie powiem o tej księdze..
 
Prefix użytkownikaCordiale
- Przepraszam za kłopoty, w jakie Cię wplączę, prosząc o taką pomoc - dodała smutniej po uzyskaniu pozytywnej odpowiedzi.
Lily zaczęła rozmyślać nad pewnym aspektem.
- Hej Momo, jak zdobyłaś tę księgę? - zapytała uprzejmie. Nie zwracała uwagi na to, że właśnie zaczęła się transmutacja z ostrą panią profesor.
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 10.06.2013 22:51
"Dobra, marudo, nie marudź już tak, bo zamarudzisz mnie na śmierć."


31.media.tumblr.com/a4680331a0e696af3a51b345db3fc2b3/tumblr_mfvcyqBCrE1ra5xmxo1_500.jpg


http://www.youtube.com/watch?v=dLhFDYQHDQY
 
Prefix użytkownikaYourSmile
Vicki zaczęła się śmieć.
- Powiem Ci w tajemnicy, że istnieją pewne przejścia o których wiem ja i moi bracia. Resztę opowiem Ci potem. Wiesz gdzie mogę schować tę księgę?
Lily uśmiechnęła się i powiedziała:
- Chodź... Ale musisz mi zdradzić, gdzie są te przejścia! :)
- No dobrze, ale najpierw proszę, pomóż mi schować te cudną księgę..
 
Prefix użytkownikaCordiale
Lily jako, że była Ślizgonką, znała pokój życzeń. Pociągenęła Vicki za rękę i skocznym krokiem ruszyła w stronę schodów.
- Jak Ty to robisz? - zaśmiała się cicho. - Zawsze szczęśliwa, zawsze Ci wszystko wychodzi, zawsze z uśmiechem... - powiedziała marzycielskim głosem.
Na schodach dziewczyny spotkały ucznia z domu węża. Starszy brunet widząc zajście, zbiegł po schodach i mocno trzymając Mason za rękę odciągnął ją na bok.
- Co Ty robisz?! - zapytał głośniejszym szeptem. - Gryffindor to nasz wróg! - krzykną zdenerwowany.
- Może nie tutaj? - zapytała zerkając na Vicki, z nadzieją, że ta jej pomoże.
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 10.06.2013 22:52
"Dobra, marudo, nie marudź już tak, bo zamarudzisz mnie na śmierć."


31.media.tumblr.com/a4680331a0e696af3a51b345db3fc2b3/tumblr_mfvcyqBCrE1ra5xmxo1_500.jpg


http://www.youtube.com/watch?v=dLhFDYQHDQY
 
Prefix użytkownikaYourSmile
Victoria, jak to Gryfoni, była bardzo pewna siebie, nawet, gdy przeczuwała, że jest na straconej pozycji. Podeszła z podniesioną głową i ironicznym uśmiechem numer 5.
- Cześć, czyżbyś przed chwilą chciał obrazić mój dom, tym samym obrażając moją rodzinę i mnie? - Zapytała Vicki.
- A co Ci do tego? Nie pozwolę by Ślizgonka z szanowanej rodziny zadawała się z byle jaką Gryfonką. - Odrzekł Ślizgon patrząc prosto w oczy Momo.
Chwilę stali walcząc na spojrzenia. Pomiędzy nimi stała Lily, która do końca nie wiedziała po której stronie powinna stanąć. Nie chciała, by Ślizgoni uznali ją za zdrajcę, ale nie mogła również pozwolić na to co wyrabiał ten Ślizgon.
- Może chciałbyś się zapoznać z moimi braćmi? - Zapytała po chwili Victoria. Nie lubiła wdawać się w bójki, więc próbowała nastraszyć chłopaka.
- Co boisz się mnie?
Momo, faktycznie trochę się go bała. W końcu co może zrobić taki nieobliczalny Ślizgon. Postanowiła, jednak wziąć się w garść. Zauważyła, że chłopak próbuje ją nastraszyć i tylko udaje, że wyciąga różdżkę. Vicki ani drgnęła.
- Nie, dlaczego miałabym się Ciebie bać? - Powiedziała Momo z całą odwagą jaka jej pozostała. Ślizgon, stwierdził, że da tej smarkuli nauczkę.
- Dosyć! - Krzyknęła Manson.
Niestety, ani Vicki ani ten chłopak zupełnie nie zwrócili na nią uwagi. Nagle Ślizgon wyjął różdżkę i bez ostrzeżenia powiedział:
- Petryficus Totalus.
- Protego. - rzekła Momo, która nie dała się zwieść.
Nagle w górę uniosła różdżkę Lily.
- Zostaw ją! - Krzyknęła zdesperowana Lily.
- Lily odsuń się. - Rzekła Momo.
Nagle usłyszeli czyjeś kroki. Te odgłos łatwo było rozpoznać. Tutaj zmierzał profesor Snape. Gryfonka i Ślizgon nadal patrzyli siebie groźnie. Victoria skorzystała z sytuacji.
- Teraz moja kolej. Expeliarmus! - powiedziała niemal szeptem.
Różdżka z ręki zdezorientowanego chłopaka wyleciała i złapała ją Manson.
- Oddaj mi ją Manson. - Powiedział chłopak.
Dziewczyna nie wiedziała co ma robić. Kroki były coraz głośniejsze. W ostatniej chwili Lily oddała różdżkę Ślizgonowi, który nie mógł już nic zrobić, gdyż zza rogu wyłonił się profesor Snape.
Edytowane przez Prefix użytkownikaYourSmile dnia 16.05.2013 07:33
 
Prefix użytkownikaCordiale
- A co tu się dzieje? - zapytał Severus Snape patrząc to na Gryfonkę to na Ślizgonów. - Czy nie powinniście by na zajęciach? - dziarski uśmieszek pojawił się od razu po wypowiedzeniu zdania.
- Tak, bo my.. - zajęczała Lily.
- Cisza! - krzyknął zdenerwowany. - Z Wami ja jeszcze porozmawiam. A pani... - odwrócił się w stronę Victorii. - A pani ma u mnie szlaban w piątek. - i odszedł.
- No pięknie.. To przez ciebie! - krzyknęła szeptem Mason do nieproszonego gościa. - Momo, przepraszam... Zapewne również dostanę szlaban... Naprawdę przepraszam - oznajmiła smutnym tonem i wzrok spuściła na ziemię.
Edytowane przez Prefix użytkownikaCordiale dnia 16.05.2013 11:14
"Dobra, marudo, nie marudź już tak, bo zamarudzisz mnie na śmierć."


31.media.tumblr.com/a4680331a0e696af3a51b345db3fc2b3/tumblr_mfvcyqBCrE1ra5xmxo1_500.jpg


http://www.youtube.com/watch?v=dLhFDYQHDQY
 
Prefix użytkownikaAlette
Alette wpadła do kibla. Po drodze minęła profesora Snaper17;a i jakieś dwie szalone dziewczyny... chyba Ślizgonkę i Gryfonkę, ale nie miała pewności.
W pomieszczeniu nikogo nie było. W każdym razie ona nikogo nie dostrzegła. A spodziewała się tłumu osób. Zrezygnowana stanęła przed lustrem i zaczęła układać włosy, co skończyła się tylko stworzeniem jeszcze większego bałaganu na głowie. Zastanawiała się, czego mogą oni wszyscy od niej chcieć. O ile w ogóle czegoś chcieli, a Simon nie zrobił sobie z niej jaj. Doprawdy nie był to typ sprytnego kłamcy, ale miał tendencję do wyolbrzymiania i plotkowania. Może wcale nie chodziło o nią, tylko o kogoś zupełnie innego.

Spostrzegła, że parapet jest wolny (a to bynajmniej nie zdarzało się zbyt często), więc szybko na nim usiadła i skrzyżowała ręce na piersi.
- Poczekam chwilę... - powiedziała cicho sama do siebie. - Chwilę - dodała z naciskiem.
Edytowane przez Prefix użytkownikaAlette dnia 16.05.2013 12:00
web.archive.org/web/20170527063436im_/http://i61.tinypic.com/n1qk3n.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najfanfick2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najffalette.jpgwww.harry-potter.net.pl/images/articles/fanfick.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_fanficka.png
www.harry-potter.net.pl/images/najsympatyczniejszy_uytkownik.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_ff.png


66.media.tumblr.com/df7ff26a042721958add2f4d66811db3/tumblr_oc3zx5Nkcc1toyrsho3_1280.jpg

Kazui <3



78.media.tumblr.com/67e397cafbea681870d2cef222f21aa0/tumblr_os4igq7Fwu1s8gfjqo1_500.gif

W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój.

Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3



Za siedmioma górami, za siedmioma lasami
Żył sobie Racław z rycerzykami.
Wielu ich tam było, innej maści każdy,
Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny,
Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie,
Rozpalający serce niemal każdej kobiecie,
Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary,
Którą owładnęły miłości jego czary
I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą...
Ale koniec historii! Nie za to mi płacą.
Wracając do Lagary, żyła tam Liliana,
Która, chociaż nieporadnością owiana
I znana w otoczeniu z niechęci do koni,
Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni.
Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia.
Mając u swego boku Gaję, Aarona,
Fomę i Milana, a przed sobą zadanie,
Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie.
Jednak Racława niestety przy nich nie było,
A szkoda, bo to by się lepiej skończyło.
Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie
I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie,
Doprowadził ich całych do kapitana,
Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana,
Który miał przy sobie ogiera wspaniałego,
Nawet dla stajennych nieprzyjemnego,
Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało
Jedynie zgrabne, Racławowe ciało...

Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni?
I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni?
Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem?
Potwornym ogierem wraz z jego panem?
Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany?
Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy?

Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie.
Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie,
Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie
O Racławie i jego kochanej niewieście.


Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this...


33.media.tumblr.com/1c33d4f027d1b0dfece36f03d8cab05f/tumblr_inline_nnkxxyKWKP1sr52q2_500.gif

31.media.tumblr.com/c5f304c7b0c89ee52e80a0a90f79fd7e/tumblr_inline_nnkxz1zV0v1sr52q2_500.gif

33.media.tumblr.com/9c3599c6a8d5caa85da97df2b4273732/tumblr_inline_nnkxz3S5OW1sr52q2_500.gif

Lista ficków, które przeczytałam i polecam

Miniaturki
"Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter
"Czterdzieści pięć" Barloma
"Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce
"Przemyślenia" Wileny Romus
Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte
"Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest
"Glizdogon" Nieoryginalnej
"Las mnie wzywa" Klaudek884
"***" Zirael

Serie
"Trudny wybór" Penelope
"Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny
"Proszę, powiedz moje imię" Only Dream
"Między wierszami" Fuerte

Drabble
"Znalezisko" Ann
"Miłość" Wioletty
"Bogini" ulki_black_potter

Poezja
"Feniks" Wileny Romus
"Na chwałę! Na honor!" Ann
"Zwariował!" Wileny Romus
"Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann



38.media.tumblr.com/e7acb5a8e16d00b85b5d13f0579b1044/tumblr_inline_n8vl57qwvD1r1mylc.png


"Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon



49.media.tumblr.com/06faed4d6c3be0fab9fbd74bd1023201/tumblr_mxeds7ekEv1ru0os8o4_500.gif



Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki.

Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine
... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love


68.media.tumblr.com/f0cb94d96489a7af17c663e1007e68fd/tumblr_ornxp7GtDG1sccmwvo1_1280.jpg
 
Prefix użytkownikafuerte
- Fuer, sprawdź, czy w Kiblu nie ma jakiś dziwnych ludzi - wyszeptał Akkarin, kiedy znaleźli się przed pomieszczeniem.
- Twoją futrzastą gębę widzieli już chyba wszyscy w tej szkole - odparła dziewczyna, ale spełniła prośbę kolegi. - Spoko, na twoje szczęście nie ma nikogo, oprócz Alette.
- Świetnie, ona na pewno naprawi twoją buźkę, Ab - powiedziała dziarsko Ulka i weszła do środka.

Kibel bardzo rzadko był tak spokojnym miejscem, ale widocznie szczęście im sprzyjało. Na parapecie jednego z okien siedziała Puchonka, o której Fuer wiedziała tylko tyle, że dobrze zna się z Ulką i uwielbia Opiekę Nad Magicznymi Stworzeniami.
- No nie, czy wy też macie do mnie jakąś sprawę? - jęknęła Alette na ich widok.
- Tak, przychodzimy z małym, futerkowym problemem - powiedziała Fuerte, a zza jej pleców wyłoniła się twarz Akkarina.
Ulka spojrzała błagalnym wzrokiem na koleżankę z domu i po chwili zmarszczyła brwi.
- Wiesz, jesteś mi coś winna za ten dzisiejszy żart. No, pomóż koledze!

Po chwili do Kibla wpadł Seferyn, mamrocząc coś pod nosem i próbując wydostać się ze swoich chyba nieco zbyt ekstrawaganckich szat.
- Nie chcę was martwić, ale chyba ktoś nas śledzi - powiedział zdyszany, a Alette opuściła różdżkę wymierzoną w twarz Abhorsena.

zapodaj.net/images/d147bde5b4314.png


media.giphy.com/media/WS6ABEVwTwWew89CHo/giphy.gif



www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzab2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najart2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladrym2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najnewsfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladcarymowfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzabawniejfuer.jpg
 
http://lastfm.pl/user/justyskag
Prefix użytkownikaulka_black_potter
- Ktoś nas śledzi?- spytała zaskoczona Ulka.- Ale my nic do ukrycia nie mamy. Wszyscy widzieli już Aba w swoim nowym wdzianku.
Ab rzucił Ulce zezłoszczone spojrzenie. Za drzwiami kibla dało się słyszeć jakiś dźwięk.
- Widzisz, mówiłem, że ktoś nas śledzi!- zawołał Seferyn.
Ulka popatrzyła ns Blondasa, jak go zaczęła nazywać w myślach i stwierdziła, że może gościu ma rację.
- No dobra, to sprawdźcie kto to.- powiedziała dziewczyna.
- Ja się nie pokazuję w tym futrze.
- Ja myję ręce.- rzuciła Fuer.
- Sorry, chyba najpierw muszę wydostać się ze swojej szaty, co nie?
Alette przewróciła oczami i gwałtownie otworzyła drzwi. Za nimi był nie kto inny jak Marta Jakunaccy i jej koleżanka z Slytherinu, Argel Lossiri. Marta nie wydała się specjalnie zawstydzona tym, że przyłapano ją na podsłuchiwaniu. Wszyscy w Hogwarcie wiedzieli, że dziewczyna jest najlepszym źródłem informacji i wie wszystko o wszystkim i wszystkich.
Ale żeby trzymała się ze Ślizgonką?
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 10.06.2013 22:54


i.imgur.com/AyR1kd7.png

Christian.
i.pinimg.com/originals/02/0b/07/020b0757879bbd8cc21454799bff6f55.gif

Bo liczy się to, co masz w środku.
cdn.junglecreations.com/wp/junglecms/2017/12/Christian-Bale-Resized.jpg

Ale czasami warto założyć maskę.
pa1.narvii.com/6412/37cb60531dd1e8002b7ec87c8da0ba734a67f9f3_hq.gif


"ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB"
"zmiennokanoniczne"
"piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma"
"po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu"

by Cantaris


Ula urzędniczka
Zarejestruje ci chomiczka
Da mu zielona kartę
I marchewki starte
<muza>

by fuer
 
Prefix użytkownikaAlette
Marta i Argel bynajmniej nie były zawstydzone. W oczach Marty tliła się ciekawość, wyczytanie czegokolwiek z twarzy Arg należało do zadań niemożliwych.
- To jakieś przedstawienie, czy jak? - wściekał się Ab. Wciąż miał futro na twarzy, więc szybko schował się w jednej z kabin.
- Ja właściwie... - zaczęła nieśmiało Marta, ale przerwała jej Arg:
- Tak chciałyśmy trochę powęszyć i pośmiać się z tych kłaków. Problem?
Wszyscy spojrzeli na nią zszokowani. Takiej szczerości z pewnością się nie spodziewali. Alette uniosła wysoko brwi przez co okulary ponownie spadły jej na czubek nosa, Fuer podrapała się po brodzie, nie wiedząc co powiedzieć, a Ulka zrobiła krok w tył. Pech chciał (a pech całkiem nieźle trzyma się Czarnych Garncarzy), że trafiła akurat na kałużę. Poślizgnęła się i upadła z głośnym plaskiem.
- Żyjesz? - Podbiegła do niej ciut zaniepokojona Fuer. Ta tylko stęknęła cicho i położyła się na podłodze. Nawet Ab pod wpływem wrzasku Puchonki wypadł z kabiny gotowy do ataku. W ręku ściskał różdżkę i celował nią w dwie dziewczyny przy drzwiach.
- Spokojnie - powiedział powoli do przyjaciela Seferyn. Złapał za rękaw jego szaty, ale impulsywny Ab wyszarpał się z jego uścisku i stanął sztywno, jakby starając się ocenić zagrożenie.
Ulka powoli podniosła się z ziemi. Wciąż stała w wodzie, w dodatku wymieszanej z mydłem, więc zachwiała się niebezpiecznie. Tym razem jednak była przy niej Fuer, więc... upadły obie.

Wtedy już każdy rzucił się dziewczynom na pomoc, co skończyło się tym, źe wszyscy na siebie wpadli i wylądowali na ziemi. Mokre futro przykleiło się do twarzy Akkarina, okulary Alette wylądowały w jednej z kabin, nawet paczka papierosów należąca do Arg została doszczętnie zmoczona przez wodę. Najbardziej poszkodowane były jednak Fuerte i Ula. Przygniecione przez ciała ich kolegów, tylko rzucały w ich stronę przekleństwa.
Alette, niestety ślepa jak kret, próbowała na czworaka odnaleźć swoje okulary. Już wyciągała ku nim rękę, gdy Seferyn stojący na drugim końcu łazienki przywołał je do siebie i dumny rzekł:
- Mam je! Proszę. - Alette wstała, ale przy okazji uderzyła się o jeden ze zlewów. Padła znów na ziemię.
- Ta łazienka... jest przeklęta - powiedziała Marta, leżąca pod zlewem. Strumień wody wpływał na jej głowę.
Edytowane przez Prefix użytkownikaAlette dnia 16.05.2013 23:14
web.archive.org/web/20170527063436im_/http://i61.tinypic.com/n1qk3n.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najfanfick2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najffalette.jpgwww.harry-potter.net.pl/images/articles/fanfick.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_fanficka.png
www.harry-potter.net.pl/images/najsympatyczniejszy_uytkownik.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_ff.png


66.media.tumblr.com/df7ff26a042721958add2f4d66811db3/tumblr_oc3zx5Nkcc1toyrsho3_1280.jpg

Kazui <3



78.media.tumblr.com/67e397cafbea681870d2cef222f21aa0/tumblr_os4igq7Fwu1s8gfjqo1_500.gif

W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój.

Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3



Za siedmioma górami, za siedmioma lasami
Żył sobie Racław z rycerzykami.
Wielu ich tam było, innej maści każdy,
Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny,
Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie,
Rozpalający serce niemal każdej kobiecie,
Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary,
Którą owładnęły miłości jego czary
I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą...
Ale koniec historii! Nie za to mi płacą.
Wracając do Lagary, żyła tam Liliana,
Która, chociaż nieporadnością owiana
I znana w otoczeniu z niechęci do koni,
Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni.
Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia.
Mając u swego boku Gaję, Aarona,
Fomę i Milana, a przed sobą zadanie,
Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie.
Jednak Racława niestety przy nich nie było,
A szkoda, bo to by się lepiej skończyło.
Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie
I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie,
Doprowadził ich całych do kapitana,
Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana,
Który miał przy sobie ogiera wspaniałego,
Nawet dla stajennych nieprzyjemnego,
Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało
Jedynie zgrabne, Racławowe ciało...

Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni?
I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni?
Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem?
Potwornym ogierem wraz z jego panem?
Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany?
Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy?

Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie.
Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie,
Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie
O Racławie i jego kochanej niewieście.


Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this...


33.media.tumblr.com/1c33d4f027d1b0dfece36f03d8cab05f/tumblr_inline_nnkxxyKWKP1sr52q2_500.gif

31.media.tumblr.com/c5f304c7b0c89ee52e80a0a90f79fd7e/tumblr_inline_nnkxz1zV0v1sr52q2_500.gif

33.media.tumblr.com/9c3599c6a8d5caa85da97df2b4273732/tumblr_inline_nnkxz3S5OW1sr52q2_500.gif

Lista ficków, które przeczytałam i polecam

Miniaturki
"Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter
"Czterdzieści pięć" Barloma
"Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce
"Przemyślenia" Wileny Romus
Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte
"Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest
"Glizdogon" Nieoryginalnej
"Las mnie wzywa" Klaudek884
"***" Zirael

Serie
"Trudny wybór" Penelope
"Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny
"Proszę, powiedz moje imię" Only Dream
"Między wierszami" Fuerte

Drabble
"Znalezisko" Ann
"Miłość" Wioletty
"Bogini" ulki_black_potter

Poezja
"Feniks" Wileny Romus
"Na chwałę! Na honor!" Ann
"Zwariował!" Wileny Romus
"Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann



38.media.tumblr.com/e7acb5a8e16d00b85b5d13f0579b1044/tumblr_inline_n8vl57qwvD1r1mylc.png


"Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon



49.media.tumblr.com/06faed4d6c3be0fab9fbd74bd1023201/tumblr_mxeds7ekEv1ru0os8o4_500.gif



Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki.

Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine
... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love


68.media.tumblr.com/f0cb94d96489a7af17c663e1007e68fd/tumblr_ornxp7GtDG1sccmwvo1_1280.jpg
 
Prefix użytkownikaulka_black_potter
- Cholera jasna! Te buty miały być podobno antypoślizgowe! Pieprzone podróby!_- krzyczała zdenerwowana do granic możliwości Ulka, po czym ściągnęła swe "najki" i wrzuciła je do muszli klozetowej.
Mimo obolałych kości, przemoczonych ubrań i zaistniałego chaosu, wszyscy zaczęli się śmiać. Wyglądali komicznie, leżąc na podłodze i stękając z bólu.
- Al, błagam, zrób z nami porządek. Nie chce wydłubać sobie oka różdżką. Wiem, że to możliwe po tym co mnie dzisiaj spotkało.- rzekła błagalnie Ulka.
Alette trochę kręciło się w głowie i już zamierzała wstać kiedy Seferyn wyciągnął różdżkę i doprowadził wszystkich do stanu używalności.
- Dzięki Blondas, obiecuję, że oddam dzisiaj twój świstek Dumbledore'owi.
- Jeszcze tego nie zrobiłeś? A ja już chciałem pisać skargę na dyrektora..._- odparł chłopak.
- Dobra ludzie. Jeszcze dzisiaj chciałbym być znowu piękny i mniej zwierzęcy._- zawołał zniecierpliwiony Ab.
- Alette, jak mniemam wiesz co robić, prawda?- spytała Ulka.
Marta i Arg patrzyły z ciekawością na rozwój wypadków, kucając sobie przy drzwiach.
Alette wzruszyła ramionami i rzuciła jakieś zaklęcie niewerbalne na Krukona(!). Sierść na jego twarzy zaczęła zapadać się w skórę, po czym całkowicie zniknęła. Ulka klasnęła w dłonie i krzykneła.
- Do Wielkiej Sali, zaistniała bójka przerwała mi wspaniały posiłek. Sądze, że jeszcze się załapiemy na jakieś kanapeczki.
Nikt się nie sprzeciwiał. Coś w powietrzu sprawiało, że każdy czuł się dzisiaj niewiarygodnie głodny. Ruszyli więc całą paczką zaspokoić swój głód.
Arg i Marta zostały by omówić co się wydarzyło. Marta już obmyślała jak tu powiadomić całą szkołę o mokrych występkach kilkorga uczniów. Po chwili przypomniało jej się, że chciała zaprosić Alette na imprezę więc wybiegła z kibla zostawiając Arg samą.
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 10.06.2013 22:56


i.imgur.com/AyR1kd7.png

Christian.
i.pinimg.com/originals/02/0b/07/020b0757879bbd8cc21454799bff6f55.gif

Bo liczy się to, co masz w środku.
cdn.junglecreations.com/wp/junglecms/2017/12/Christian-Bale-Resized.jpg

Ale czasami warto założyć maskę.
pa1.narvii.com/6412/37cb60531dd1e8002b7ec87c8da0ba734a67f9f3_hq.gif


"ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB"
"zmiennokanoniczne"
"piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma"
"po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu"

by Cantaris


Ula urzędniczka
Zarejestruje ci chomiczka
Da mu zielona kartę
I marchewki starte
<muza>

by fuer
 
Prefix użytkownikaLossiril
Arg rozejrzała się po pomieszczeniu, by upewnić się, że nic co mogło należeć do niej nie wypadło z jej kieszeni i nie powędrowało do którejś z kabin. Sprawdziła kieszenie, ale nigdy nie miała pewności, co do nich chowała, czy coś nie zginęło Do takich drobnostek pamięć miała dobrą, ale krótką.
Ostatni raz rzuciła okiem na kibel i na miejsce, w którym jeszcze moment temu wszyscy upadli jak w mugolskiej komedii. Cała sytuacja była zabawna, ale lepiej, żeby nikt więcej o tym nie wiedział. Jeszcze pomyślą, że jest niezdarna, a to nie przystoi ludziom z domu węża.
Poprawiła szatę i wyszła.
"You could be great, you know, and Slytherin will help you on the way to greatness,
no doubt about that."


49.media.tumblr.com/8fd19fd808466128891dbc622e847972/tumblr_nttjx4EWDx1s0s73vo2_r1_250.gif45.media.tumblr.com/0657b0d7361e18d2e9b9ad59589ba694/tumblr_nttjx4EWDx1s0s73vo8_r1_250.gif49.media.tumblr.com/44cba2a6756c07fec6f86f9c6baeabe6/tumblr_nttjx4EWDx1s0s73vo4_250.gif

45.media.tumblr.com/d941556ef09d4df2aa4255e2d1916738/tumblr_o20215Cx8Z1txsq03o1_500.gif

www.nrdfeed.com/gImages/draco-scream-gif-gif71a7c2e0904f25cbb722c4b60d0e809153c8694c07ea4.gif

25.media.tumblr.com/96e036d50d60465467af86aaa10d1985/tumblr_mifwnfHhoW1r1da95o1_500.gif


tumblr klik

'We must take a hard road, a road unforeseen. There lies our hope, if hope it be.'

'The world is indeed full of peril, and in it there are many dark places; but still there is much that is fair, and though in all lands love is now mingled with grief, it grows perhaps the greater.'


i59.tinypic.com/258b141.gif


'Deserves it! I daresay he does. Many that live deserve death. And some that die deserve life. Can you give it to them? Then do not be too eager to deal out death in judgment. For even the very wise cannot see all ends.'

i58.tinypic.com/ne49j.jpg

It is not our part here to take thought only for a season, or for a few lives of Men, or for a passing age of the world. We should seek a final end of this menace, even if we do not hope to make one.


www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najciekawszy_podpis.png
 
http://morivrty.tumblr.com
Prefix użytkownikalosiek13
- O! Nie wiedziałem, że ktoś tu jest - powiedział zaskoczony Ab, kiedy wbiegł do kibla i zobaczył jakąś postać wyłaniającą się z kabiny.
- Ach, to tylko Ty, Marto! - zwrócił się do ducha dziewczyny.
- Tylko ja?! - wrzasnęła Marta, a jej łzy wypełniły się łzami. - Tylko ja?! A kogo się tutaj spodziewałeś? Dumbledore'a?!
- Nie, nie, ja tylko... eee... - Ab zastanawiał się gorączkowo co odpowiedzieć, ale zanim znalazł dobre wyjaśnienie, Marta strzeliła focha i zanurkowała w głąb jednego z sedesów. - Widzę, że ktoś jest dzisiaj nie w humorze. - zażartował Akkarin, a w odpowiedzi usłyszał tylko głośne zawodzenie ducha, dobiegające gdzieś z okolic kolanka odpływu.

- Dobra, nic tu po mnie. - pomyślał Akkarin, po czym rzucił na siebie zaklęcie zwodzące, wyszedł z kibla i poszedł z powrotem na spotkanie ze swoimi znajomymi. Teraz był już pewien, że nikt go nie wyśledzi...
zapodaj.net/images/edba268d6e942.png


Always


zapodaj.net/images/c4ff56e394964.jpg
 
Prefix użytkownikaulka_black_potter
Ulka weszła do Kibla mając nadzieję, że nie zastanie tam nikogo. Jak się okazało w środku nikogo nie było. Dziewczyna usiadła sobie w jednej z kabin i zaczęła wciągać tabakę. Miała taki katar, że nic innego nie było w stanie jej pomóc. Tabaka była niezwyciężona w starciu z katarem.

Black Potter oparła głowę o jedną ze ścianę, wyciągnęła nogi przed siebie i zaczęła się zastanawiać jak pomóc Deanowi zdobyć Alette. r Najlepszym sposobem spiknięcia ich będzie zorganizowanie jakieś imprezyr30; Dzisiaj piątek więc ludzie powinni być chętnir30; Tylko komu będzie się chciało zasuwać do Hogsmade po alkor30;r1; Ulka czuła jak ogarnia ją senność. W końcu nie spała dzisiaj prawie wcale. Romana wynurzyła się z torby i wdrapała się na ramię dziewczyny. Ulka oparła głowę o jej grzbiet i zasnęła. Z ręki wypadł jej kartka, która była ogłoszeniem promującym imprezę- która MIAŁA być ogłoszeniem promującym imprezę. Na kartce widniał napis IMPREZA DZISIAJ W KIBLU.
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 10.06.2013 22:57


i.imgur.com/AyR1kd7.png

Christian.
i.pinimg.com/originals/02/0b/07/020b0757879bbd8cc21454799bff6f55.gif

Bo liczy się to, co masz w środku.
cdn.junglecreations.com/wp/junglecms/2017/12/Christian-Bale-Resized.jpg

Ale czasami warto założyć maskę.
pa1.narvii.com/6412/37cb60531dd1e8002b7ec87c8da0ba734a67f9f3_hq.gif


"ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB"
"zmiennokanoniczne"
"piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma"
"po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu"

by Cantaris


Ula urzędniczka
Zarejestruje ci chomiczka
Da mu zielona kartę
I marchewki starte
<muza>

by fuer
 
Prefix użytkownikaBarlom
Tuż po wejściu do kibla Bart rozejrzał się sprawdzając czy jest tu ktoś jeszcze. Początkowo myślał że jest sam, jednak po chwili zobaczył, że jedna z kabin jest zajęta. "Cóż, zdarza się" pomyślał i usiadł na parapecie rozmyślając o ostatniej lekcji zielarstwa, na której omawiali właściwości dyptamu. Kiedy przypominał sobie jak wywar z dyptamu działa na uszkodzone ciało, zauważył że z zajętej kabiny wyleciała kartka na której wielkimi wściekle różowymi literami było napisane że dziś w kiblu jest impreza. Z zaciekawieniem Bart zsunął się z parapetu i podszedł do zajętej kabiny, by lepiej przyjrzeć się ulotce. Kiedy zgiął się by podnieść papier, zauważył że osoba siedząca w kabinie ma kapcie koloru, który był łudząco podobny do atramentu, który został użyty do napisania ulotki. Wiedział już kto jest w kabinie. Z lekkim przerażeniem zamarł w pół skłonie nie wiedząc czy podnieść ulotkę, czy raczej powoli się ulotnić, póki nie będzie musiał skonfrontować się z Ulką sam na sam.
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 10.06.2013 22:58
 
Prefix użytkownikagne
Nadszedł długo wyczekiwany przez wszystkich piątek. Nawet Gnebi była szczęśliwa, że ten tydzień się w końcu skończył. Miała do napisania esej z OPCM i chciała przećwiczyć zaklęcia, których nauczyła się na ostatnim spotkaniu Klubu Pojedynków.

Szła opustoszałym korytarzem. Zza okien dało się słyszeć radosne krzyki uczniów. Wszyscy normalni studenci wyszli na błonia korzystając ze słonecznego popołudnia. Gnebi wybierała się do biblioteki.

- Chyba muszę się umyć jeśli nie chcę wylecieć z biblioteki na zbity pysk. - Pomyślała patrząc na swoje ubrudzone ziemią ręce.

Dopiero co skończyła lekcje zielarstwa i jej wygląd nie pozwalał na pokazanie się Pani Pince na oczy. Postanowiła wstąpić do pobliskiej toalety i doprowadzić się do stanu używalności.
Otworzyła drzwi i stanęła jak wryta. W kiblu już ktoś był i na dodatek był to FACET. Co więcej pochylał się właśnie przy drzwiach kabiny i zaglądał do środka.

- Co za świnia. - Pomyślała i zakaszlała dając chłopakowi do zrozumienia, że nie jest sam.
Podskoczył gwałtownie.
- Eeee, cześć. Nie słyszałem, że ktoś wszedł.
- Co tu robisz? - zapytała oskarżycielsko. - To kibel dla dziewczyn, nie powinieneś tu siedzieć, a już na pewno nie powinieneś podglądać co ktoś robi w kabinie! - Spłonęła rumieńcem. Puchon był starszy od niej. - Na pewno mnie teraz wyśmieje - pomyślała.
- Ciiiii, bo ją obudzisz. - chłopak wyglądał na przestraszonego. - To w ogóle nie jest kibel.
- Co?
- No, wiesz. W sumie to jest kibel, ale nikt tu nie przychodzi się hmmm.... załatwić. No sam nie wiem jak Ci to wytłumaczyć... A jeśli o mnie chodzi, to wcale jej nie podglądałem. Podnosiłem tylko kartkę.
- To co się tu niby robi? - zapytała sceptycznie.
- Imprezy - odpowiedział nieznajomy szczerząc zęby i pokazując jej kartkę, którą trzymał w ręce.
www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_C9HW0VT8HWB4j5ioQty4pa6Ex9wMeLs6.jpg
 
Prefix użytkownikaulka_black_potter
Ulka obudziła się nagle. Nie spodziewała się, że jest w stanie zasnąć w kiblu. Romana poruszyła się niespokojnie na ramieniu dziewczyny, ale spała dalej. Za drzwiami kabiny było słychać jakieś głosy. Ulka otworzyła drzwi, a przed jej oczami ukazał się Bart i jakaś Krukonka. "Jak ona się nazywała? Jeny, to było coś z jakimś napojem mugolskim... Sprite... Nieee, to chyba nie to... 7-up? Takiego posranego imienia to chyba nie ma... Wiem! Mirinda!"
- Hej Mirindo!_- zawołała Ursi wesoło._- Bart...
- Nazywam się Miranda..._- odparła dziewczyna.
- No tak. Wybacz, ale dopierAaaaao się obudziłaaaaam_- Ula ziewnęła głęboko.
Nagle zobaczyła w dłoni Barta swoje ogłoszenie.
- Bart!_- chłopak odskoczył do tyłu jakby bał się, że Puchonka zaraz go zaatakuje._- Jesteś mi potrzebny! Pójdziesz do Hogsmade, wiesz, tym przejściem, które odkryli Weasley'owie i kupisz to co ci powiem. To będzie takie zadośćuczynienie za Romanę.
Bart odetchnął. W końcu Ulka nie bd się na niego boczyć!
- Jasne, do usług.
- Mirindo, możesz czuć się zaproszona na dzisiejszą wixę w Kiblu. Przekaż komu się da, że dzisiaj imprezujemy.
Gnebi spojrzała na Ulkę dziwnym, nieprzeniknionym wzrokiem, ale kiwnęła głową na znak, że się zgadza.
- Bart, chodź na zaklęcia. Omówimy po drodze wszystko.
Puchoni zostawili zaskoczoną Mirandę w Kiblu i wyszli przepuszczając w drzwiach Julie Sheeby.


Można głęboko ziewać?
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 10.06.2013 23:01


i.imgur.com/AyR1kd7.png

Christian.
i.pinimg.com/originals/02/0b/07/020b0757879bbd8cc21454799bff6f55.gif

Bo liczy się to, co masz w środku.
cdn.junglecreations.com/wp/junglecms/2017/12/Christian-Bale-Resized.jpg

Ale czasami warto założyć maskę.
pa1.narvii.com/6412/37cb60531dd1e8002b7ec87c8da0ba734a67f9f3_hq.gif


"ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB"
"zmiennokanoniczne"
"piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma"
"po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu"

by Cantaris


Ula urzędniczka
Zarejestruje ci chomiczka
Da mu zielona kartę
I marchewki starte
<muza>

by fuer
 
Prefix użytkownikaSheeby
Julie szła sama do Kibla. Minęła się prefekt domu, Ulką Black Potter. Z pogłosek krążących po całym Hogwarcie, wiedziała, że Kibel to jest tłoczne i popularne miejsce. Ciekawość ją zżerała, też chciała się tam znaleźć. Te jej poczucie bycia wszędzie, nie do przełamania. Była właśnie po dwugodzinnych eliksirach cała wyczerpana, bo nie udał jej się eliksir, chodź była naprawdę dobra w tych klockach. Przynajmniej w swoim mniemaniu. Przeszła przez próg łazienki westchnęła i usiadła przy ścianie ostatniej kabiny. Postanowiła poczekać, na pewno ktoś tu się zaraz zjawi. Była tego pewna. Pogrążyła się myślach odłączonych od normalnego świata.
Edytowane przez Prefix użytkownikaSheeby dnia 01.06.2013 00:51
45.media.tumblr.com/32c9bbab3da0f54d7b04292d879417f7/tumblr_mv1sjcR8RD1rz2bopo1_500.gif


Julia part smart


31.media.tumblr.com/43e3ae49ca2101eb09376df0d80310b2/tumblr_inline_mqc21nrBPO1qz4rgp.gif
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.20