Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Jestem pisarzem
|
|
Alette |
Dodany dnia 02.03.2014 12:37
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Postanowiłam założyć temat, gdyż sporo tutaj osób, które rozwijają swoje umiejętności przekazywania myśli poprzez pisanie FF czy nawet powieści, opowiadań kompletnie oderwanych od świata "Harry'ego Pottera". Nie wiem, czy jakoś dyskusja się rozkręci, ale warto spróbować. Dlatego: Piszecie coś? Jak wam idzie? Daje wam to radość czy może przysparza mnóstwo trudności? Co sprawia wam najwięcej problemów podczas tworzenia? Może macie jakieś rady dla innych osób? Może wiążecie swoją przyszłość z pisaniem? Sama wypowiem się potem, o ole temat jakoś się rozwinie ; ) ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Penelope |
Dodany dnia 02.03.2014 12:57
|
![]() Pochwały: 13 Postów: 1729 Dom: RavenclawPunkty: 17625 Ranga: Poraniona Data rejestracji: 27.02.08 |
Pisanie, o tak, to coś co kocham;] Piszę dużo i o wszystkim. Mama na koncie sporo opowiadań, zaczęłam pisać książkę i napisałam sztukę teatralną. Cały czas poprawiam swój warsztat, w czym ta strona bardzo mi pomaga i za to dziękuję. Dzięki tworzeniu mogę wyrazić siebie, moje przemyślenia i poglądy, coś zostawiam na tym świecie, jakaś cząstkę mnie. Daje wam to radość czy może przysparza mnóstwo trudności? Myślę, że jedno i drugie. Pisanie sprawia mi dużo radości, ale często też sprawia dużo trudności. Często chcę napisać coś lepiej, a mi nie wychodzi. Może wiążecie swoją przyszłość z pisaniem? Trochę tak, chciałabym wydać kiedyś moją książkę, ale zobaczymy jak to będzie ;] ![]() ![]() W kategorii Najlepsza Seria Obyczajowa, wygrywa Penelope - Trudny Wybór ![]() Wiersz mojej ulubionej poetki i to jeszcze o mnie ![]() Sonet Dziękczynno-pochwalny Jest taka osoba, co pięknie słowa plecie. Entuzjazmu pełna, w każdej chwili miła, Z potoku błahych słów się przy mnie wynurzyła I pomaga mi przetrwać w liter srogim świecie. Któż to taki? To Pene! Wszyscy dobrze wiecie! Cóż ja bym kochana bez Ciebie zrobiła? Co tu dużo gadać... Pewnie wciąż bym żyła. Ale żyłabym tutaj jak zgubione dziecię. Bezczynnie bym siedziała w beznamiętnej toni. Czy cokolwiek bym zrobiła gdyby nie Twa głowa? Czy cokolwiek bym stworzyła bez Twej boskiej dłoni. Więc dziękuję Ci Królowo, za Twe wielkie słowa, Że jesteś tutaj, że piszesz, chociaż czas Cię goni, I że dzięki Tobie, znowu zaczęłam od nowa... I love Smaug ![]() ![]() ![]() - O czym marzysz?- zapytał w końcu. - Marzę o lepszym życiu. O tym, by ludziom bardziej zależało na ludziach, niż na pieniądzach, by mieli honor i nie łamali obietnic. Marzę o tym, by przyjaźń była prawdziwa, a miłość nie bolała. - Odpowiedziała bez zastanowienia. - A jeśli ci powiem, że mogę ci to dać, pójdziesz ze mną? - Wyraz jego twarzy nie zdradzał uczuć, ale w oczach tliła się iskierka nadziei. - Pójdę. Dlatego, że będę chciała uwierzyć w to, że mówisz prawdę. Szkoda tylko, że taki świat nie istnieje. - Istnieje, a ja ci go pokażę, jeżeli tylko zechcesz otworzyć oczy. - Nieznajomy wyciągnął do niej rękę, a ona ją ujęła, po raz pierwszy wierząc, że może być szczęśliwa.[/color] Dedykacja dla mnie od pewnej bardzo sympatycznej osoby ;] Jest takie miejsce na oceanie, gdzie pewna wyspa się mieści, nierzadko kto się na niej pojawia, bo zwą ją wyspą boleści. Zamek potężny na niej góruje, co w dawnych czasach wzniesiony przez władcę wyspy Odysa, dla Penelopy - żony. Wiele już lat w domu nie bywał, a ona tęskni wciąż szczerze, co dzień wychodzi w bezkres spoglądać, czy wraca na swej galerze. Smutek w jej sercu, samotność w duszy, kiedy to wreszcie ustanie, rozmyśla nieustannie czy jeszcze szansa będzie ujrzeć go w żywym stanie. Odys na krańcach lądów przebywa, tułaczka go bowiem czekała na długie lata, przez boską karę ta sytuacja się stała. Wspomnienie żony cierniem mu w sercu się stało, ach jakże trudne bez niej życie być musiało. ![]() ![]() Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka nam je przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś, jak potrafimy być nimi jutro? Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma obejmij go. Przyjmij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, powietrze i życie, jego uśmiech, płacz, i cały cud tego dnia. Wyjdź mu naprzeciw. Wiersz Anciol, mój ulubiony ![]() Syrenka z łazienki prefektów Pośród szklanej toni, Uśmiecham się skromnie. Stoję tu na straży, Wielu ludzkich wspomnień. O czym chcesz bym śpiewała? Znam historii wiele. Wiem czym jest wierność, I kim są przyjaciele. Potrafię powiedzieć, O morskich przygodach. Strasznych wodnych stworach, Walecznych załogach. Do skarbów sekretnych, Jedyne znam drogi. Do wysp tych magicznych, I przełęczy trwogi. Poproś mnie o słowa, Od dawna tu czekam... Nie znam swoich braci, I serce mam człowieka. Nie zapominaj o mnie! Nie chcę być tu sama! Utrwalona na szkle... A całkiem zapomniana... Robak gne ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 02.03.2014 13:00
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Może to zabrzmi trochę zbyt "rowlingowo", ale ja naprawdę jedyne,co umiem i co chcę robić, to pisać. Przez większość życia byłam zorientowana na dziennikarstwo, jednak dziś moim największym marzeniem jest utrzymywanie się z pisania powieści. Marzenie dość trudne do zrealizowania, ale mam pewien pomysł, pewną historię, w którą wierzę i zrobię wszystko, żeby doszło do publikacji, a reszta już ode mnie nie zależy... Poza tym, napisałam w życiu mnóstwo felietonów (zdecydowanie moja ulubiona forma), troszkę artykułów, zajmowałam się też (szumnie to nazywając) dziennikarstwem sportowym, robiłam nawet napisy do seriali Także pisanie to moja pasja i szczerze wierzę, iż jest to mój duży (lecz jedyny) talent. I pamiętam, gdy po testach psychologicznych i kompetencyjnych, pani psycholog mi powiedziała, że co prawda nie występuje u mnie wyobraźnia przestrzenna czy jakiekolwiek rozumowanie matematyczne, ale właśnie pisałabym dobre książki, ponieważ wykazuję się bardzo wysoką inteligencją emocjonalną. Ogólnie rzecz biorąc, jestem w dużej części czarno-biała. To znaczy - albo w czymś jestem naprawdę bardzo dobra, albo kompletnie, niepodważalnie beznadziejna. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Malwkaaa |
Dodany dnia 02.03.2014 13:22
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 412 Dom: SlytherinPunkty: 6376 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 15.07.13 |
O jejku, ja piszę kilka ff i nawet to lubię, bo pasuje mi taki sposób wyrażania myśli. Mój tata pisał wiersze, też próbowałam, ale postanowiłam dać sobie spokój, bo szczerze mówiąc to piękne nie były. wracając do ff, sprawia mi to przyjemność tylko wtedy, kiedy wiem, że nie muszę tego robić i nie mam określonych terminów do napisania np. następnej części. Po prostu, kiedy nie czuję presji i stresu. Czasami fajnie jest napisać totalnie beznadziejne opowiadanie, żeby móc się pośmiać, bo dystans jest równie ważny, co rady czytelników. Ja sobie przyszłości pisarskiej raczej nie wróżę niestety... bardzo bym chciała, ale w moim przypadku to niezbyt realne. Chyba, że strasznie dużo bym ćwiczyła... kto wie :-P "Ten, któremu starczy odwagi i wytrwałości, by przez całe życie wpatrywać się w mrok, pierwszy dojrzy w nim przebłysk światła."
Slytherin przyjmuje takich, Co mają czystą krew. Co mają więcej sprytu Od uczniów domów trzech. ![]() Sé onr sverdar sitja hvass! |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 02.03.2014 15:05
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Uwielbiam pisać. Piszę parę FF i opowiadania. Napisałam też książkę, obecnie jestem w trakcie trzeciej części. A planuję siedem. Może kiedyś ją wydam, nie wykluczam nawet, że nie będzie to jedyna książka, a właściwie seria. Nie będę wnikać w szczegóły na temat fabuły, bo to już trochę zdradziłam w moim przedstaw się. Powiem tylko tyle, że dwóm dość ważnym postaciom nadałam wygląd podobny (znaczy kolor włosów, oczu) do Gary'ego Oldmana i Davida Thewlisa, żeby wiadomo było kogo obsadzić w roli, a jakby tego było jeszcze mało postać dla Gary'ego jest wzorowana na niejakim komisarzu Gordonie (ta, nie wiem czy w ogóle wydam tą książkę, a ja już o filmie myślę ). Z moją weną jest tak, że czasem długo nie wiem co napisać, a potem nagle nachodzi mnie wena i piszę nie do końca wiedząc co. Trochę irytujące jest jak mam kilka pomysłów na rozdział, ale nie wiem jak to sklecić w całość. Irytuje mnie też moja wyobraźnia - jak coś wymyślę, to nie przestanę o tym myśleć, dopóki tego nie napiszę, choćby nie wiem jak było bez sensu. Jedynie w wierszach nie czuję się najlepiej, zwłaszcza rymowanych. Nie ma szans, żebym napisała wiersz nie wiedząc z góry na jaki temat ma być. Nie wiem jak wyszłoby mi drabble, bo nigdy tego nie próbowałam. Ba, nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje dopóki nie powstał dział ff na HPnecie. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
| Angelina Johnson |
Dodany dnia 03.03.2014 01:00
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 8024 Dom: SlytherinPunkty: 32803 Ranga: Komentuj FF, to się uśmiechnę Data rejestracji: 13.05.07 |
Poprawię jutro, bo mnie czas goni (w sumie to dzisiaj), a obiecałam napisać. ; ) Pamiętam, że jak byłam bardzo małą dziewczynką (pierwsze klasy podstawówki), kazałam mamie kupić zeszyt w linie i pisałam w nim swoje opowiadanie. Mam je do dzisiaj, totalna masakra. Jest o kotku, który urodził się w piwnicy i poznaje swojego późniejszego przyjaciela, pająka Zegarka. Na początku pisałam słodko, ale potem pozabijałam całą jego rodzinę, torturując matkę^^ Potem pisałam jakieś małe rzeczy, próbowałam swoich sił w różnych gazetkach itd. Kochałam czytać, więc zasady pisowni miałam dosyć nieźle opanowane. I co jest najfajniejsze - umiem lać wodę. I umiem tak zmienić zdanie, że niby jest takie samo jak w źródle, ale jednak inne i nikt się przyczepić nie może. To dość przydatne umiejętności. Ostatnio coraz mniej interesuje mnie pisanie, może przez to, że mam milion pomysłów, a za mało czasu by zdążyć je wszystkie opisać, nim wyskoczą następne. W ff podoba mi się zupełna dowolność stylu oraz niemal nieograniczone pole manewru. Może po moim jedynym tu ficku zdążyliście zauważyć, że lubię pisać o rzeczach i sprawach mało znanych, dzięki czemu mam naprawdę duże pole do popisu. Problemem jest dla mnie nazywanie postaci, szukanie autentycznych miejsc w np. Anglii (palcem po mapie^^) i opisywanie wątków miłosnych. Niestety, wątki miłosne to dla mnie zmora. Za to z ogromną łatwością opisuje mi się masakrę, krew, łzy i tortury. W sumie nie wiem czemu, po prostu jakoś lepiej to czuje. Pisanie o miłości jest dla mnie strasznie intymne i chyba mnie nieco krępuje. Co do przyszłości w pisaniu, to chyyyba nie. Może kiedyś, jak nie będę miała co robić (urlop macierzyński albo choroba^^), to napiszę coś małego i postaram się wydać, ale raczej wątpię. Nie uważam się za jakiegoś dobrego pisarza. Ale popisać sobie jakieś głupoty czasem lubię. Pamiętaj chemiku młody, komentuj ficki lub zmień się w odchody made by Mikasa, Butelka 31.07.2020r. ![]() ![]() ![]() ![]() Slytherin! Sss.. Nigdy nie pozwoliłem aby szkoła przeszkadzała mi w edukacji. Zawsze miałam szczęście. I znów będę je mieć. Krew na twoich rękach, Falka, Krew na twej sukience Płoń, płoń, Falka, za twe zbrodnie Spłoń i skonaj w męce! Trochę wstyd, ale cóż, zasłużyłam ;D ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Barlom |
Dodany dnia 03.03.2014 13:47
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1037 Dom: HufflepuffPunkty: 15578 Ranga: Żywa legenda Data rejestracji: 16.07.11 |
Ja zawsze lubiłem pisać opowiadania ![]() Pierwsze napisałem w piątej klasie podstawówki. Miało dwie albo trzy strony i opowiadało o tym jak smok i świstak-bóbr spotkali się i razem pokonali złego lorda. ![]() Potem w gimnazjum przez trzy lata pracowałem w redakcji gazetki szkolnej. To były chyba najlepsze lata dla mojej twórczości. Nieco odświeżyłem swoje opowiadanie z podstawówki i przerobiłem je na coś dłuższego. Ostatecznie opowieść ma trzynaście rozdziałów i ciągle sobie obiecuję, że kiedyś do niej wrócę i ją dokończę. ![]() Dopiero dwa miesiące temu pomyślałem o tym by napisać FF umieszczony w świecie Pottera. Zawsze się tego obawiałem, bo w sumie nie miałem pomysłu na opowieść, która byłaby czymś innym niż tylko odgrzanym kotletem. Pochwalę się że dziś czekając na autobus przyszła do mnie wena i już wiem mniej więcej co się będzie działo przez najbliższe cztery odcinki mojego ficka Teraz muszę tylko kiedyś to wszystko spisać.Jedyne czego nie lubię to pisać dialogów... jak pewnie zauważyliście Sam nie wiem z czego to wynika ale podejrzewam, że z mojej natury. Sam niewiele mówię, a jak już to trzeba się ostro namęczyć by zrozumieć o co mi chodzi. Zawsze wolałem słuchać co inni mają do powiedzenia i analizować ich wypowiedzi zazwyczaj jedynie potakując lub nie w odpowiedzi. ![]() To w sumie cała moja literacka przygoda jak na razie. Też marzę o tym by kiedyś wydać przynajmniej jedną książkę. Mistrz opisów Mistrz podpadania wszystkim jeśli chcesz się na kimś zawieść pisz, a na pewno w czmś podpadnę ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 03.03.2014 17:58
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Obiecałam, że sama się wypowiem i taki też teraz mam zamiar ;p Teraz nastały takie czasy, że bardzo łatwo i bardzo ciężko jest być pisarzem. Z jednej strony każdy ma szanse - może swoje prace udostępnić w Internecie i liczyć, że ktoś go zauważy albo chociaż zyska przychylność czytelników. Z drugiej strony utrzymanie się z pisania książek to jakiś cud ;p Z pisarzami jest tak, że w sumie bardzo mało znajdziemy takich, którzy napisali dużo fajnych książek. Większość z nich albo tworzy tasiemce, które się tak nie sprzedają, albo właśnie ma ten swój jeden hit. Dlatego ja w obecnym czasie zrezygnowałam z moich ambicji bycia pisarzem. Po prostu gdzieś tam sobie na dnie świadomości marzę, by kiedyś wydać książkę. Dla własnej satysfakcji. Co z tego wyniknie - nie wiem. Na pewno nie jestem geniuszem, jeśli chodzi o pisanie. Z pewnością to lubię i jeśli kiedyś nawiedzi mnie jakiś mega fajny pomysł, to przeniesienie tego na "papier" nie sprawi mi trudności. Nikt w sumie nie napisał jakiś rad dla początkujących haha No to ja zacznę i będę liczyć, że może ktoś doda coś od siebie albo się do mnie przyczepi ;p Zauważyłam, że ludzie bardzo często piszą sobie ot tak bez planu. Jest to spory błąd, bo każda historia powinna zmierzać w jakimś konkretnym kierunku. Dlatego kiedy już się ktoś za coś zabiera, moim zdaniem przynajmniej, powinien mieć zarys całości i jakieś zakończenie w głowie. Dwa to wydmuchane postacie. Chodzi mi o to, że kompletnie ludzie nie zastanawiają się nad bohaterami i wciskają byle kogo byle gdzie, przez co powstaje jakaś papka z osób bez charakteru. Oczywiście w przypadku ff jest to o tyle łatwiejsze, bo mamy na tacy często podane postacie z dokładnie zarysowaną osobowością przez JKR. Ot, na razie tyle ; ) ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Barlom |
Dodany dnia 03.03.2014 20:24
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1037 Dom: HufflepuffPunkty: 15578 Ranga: Żywa legenda Data rejestracji: 16.07.11 |
To ja w takim razie jestem beznadziejnym pisarzem. Prawie wszystko wymyślam na bieżąco. Kiedy wysłałem pierwszą część swojego FF to wiedziałem o dalszej fabule dokładnie tyle, co ludzie którzy mogli go przeczytać. Dopiero dwa dni później wymyśliłem resztę. Nie miałem wtedy pojęcia kto jest tym złym. Nie wiem jak to robię, ale lubię sobie rozmyślać nad tym, co już napisałem. Zazwyczaj dopiero wtedy uświadamiam sobie, co chciałbym by się stało dalej. Nadal nie mam pojęcia jak moi bohaterowie coś zrobią, ale wierzę że pewnej nocy przyjdzie mi pomysł. Mistrz opisów Mistrz podpadania wszystkim jeśli chcesz się na kimś zawieść pisz, a na pewno w czmś podpadnę ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 03.03.2014 20:37
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Nie no, bez przesady. Nie chodzi mi o to, że brak koncepcji dotyczącej całości od razu skreśla całą historię. Natomiast zazwyczaj przysparza to wiele problemów. Ja zawsze lubiłam, gdy wszystkie zdarzenia, każde słowo czy gest, prowadzi mnie w książce właśnie w jakimś kierunku. Nie lubię przypadkowych historii, chociaż sama tworzę ich nadmiar. Natomiast jeśli ktoś ma jakiś mega ogromny talent albo po prostu pewnego dnia zaskoczy go genialna wena, to przecież może stworzyć dobrą historię i bez planu. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 04.03.2014 17:22
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Zauważyłam, że ludzie bardzo często piszą sobie ot tak bez planu. Jest to spory błąd, bo każda historia powinna zmierzać w jakimś konkretnym kierunku. Dlatego kiedy już się ktoś za coś zabiera, moim zdaniem przynajmniej, powinien mieć zarys całości i jakieś zakończenie w głowie. Hm, no to chyba zależy od kilku czynników. Trudno jest w sumie zachować jakiś jeden pomysł, kiedy pisze się częściami i to w dodatku nie jakoś szczególnie regularnie. Ja osobiście często mam jakiś pomysł, po napisaniu kawałka opowiadania, ale kiedy siadam do tego tydzień później, to wcale mi się on taki rewelacyjny nie wydaje. Albo po prostu nie umiem ubrać w słowa tego, co sobie wcześniej wymyśliłam. Wiadomo, że zawsze przydałoby się zrobić sobie jakiś, nazwijmy to, konspekt, którego powinniśmy się w mniejszym czy większym stopniu trzymać, ale nie zawsze się to udaje. Chociaż, być może, taka dyscyplina w pisaniu przychodzi z czasem i wprawą, kiedy potrafimy uporządkować jakoś swoje myśli i jeden pomysł nie wypiera drugiego. No i jeżeli ktoś pracuje nad jakimś większym projektem, dajmy na to nad książką nawet, to improwizacja może mu wyjść na dobre. Bo później i tak musi (a przynajmniej powinien) wszystko jeszcze raz sprawdzić, zweryfikować, czy faktycznie całość się ze sobą komponuje i tak dalej. W każdym razie faktycznie, to pisanie bez większego i głębszego pomysłu często powoduje, że autor zniechęca się do pisania tego konkretnego opowiadania i po prostu je przerywa. Bo ma tyle różnych pomysłów, na które brak weny albo nie wie, który wybrać, że woli porzucić pracę i zacząć coś nowego. Tyle, że wtedy kółko się zamyka. Jeżeli chodzi o jakieś moje rady dotyczące pisania, chociaż za eksperta się nie uważam, to zawsze wydaje mi się, że po napisaniu czegokolwiek warto to odstawić na jakiś czas. Czasami wystarczy kilka godzin, czasami dni. Po ponownym przeczytaniu wyłapuje się nie tylko jakieś językowe niedociągnięcia, ale może się okazać, że chcemy jednak historię poprowadzić w innym kierunku, zmienić jakiś szczegół, albo istotną kwestię czy postać, które towarzyszą wydarzeniu. Osobiście szlag mnie trafia, jak czytam niedopracowane, dodawane na szybko prace, bo to po pierwsze oznacza dla mnie, że autor średnio szanuje czytelnika wrzucając coś "na odwal się" a po drugie dużo tej pracy ujmuje, jak cudownie nie byłaby napisana. Co do mojej przygody z pisaniem (o ile ktokolwiek dotarł do tego momentu posta...), to zaczęła się już w podstawówce. Bardzo długo pisałam różne opowiadania i tak dalej. Przez pięć lat prowadziłam bloga, gdzie na samym początku opisywałam oczywiście jakieś pierdoły, dotyczące tego jak spędziłam dzień i tak dalej, ale z czasem to się przekształciło w pisanie poważniejszych tekstów. Do trzeciej klasy liceum pisałam mnóstwo felietonów, bo okazało się, że to mi wychodzi najlepiej ze wszystkich form, ale jakoś straciłam zainteresowanie. A trzeba przyznać, że kiedyś wiązałam przyszłość z pisaniem: chciałam być dziennikarką i oczywiście wydać jakąś książkę. Może to drugie kiedyś jeszcze zrealizuję, ale szczerze mówiąc, nie mam pojęcia o czym miałaby ta książka być. Teraz czasami piszę sobie coś dla przyjemności, ale jestem strasznie niezdyscyplinowana i to jest chyba największy problem. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
dobrosia1 |
Dodany dnia 30.03.2014 12:58
|
![]() Postów: 764 Dom: SlytherinPunkty: 9768 Ranga: Praktykant w Św Mungu Data rejestracji: 07.03.14 |
Bardzo, ale to bardzo lubię pisać. Jestem ewenementem w mojej klasie. Wszyscy lubią nauki ścisłe, a pisaniem się brzydzą. Ja za to widzę swoją przyszłość w pisaniu. To jest coś co kocham, ale na razie jeszcze muszę myśleć o szkole |
|
|
|
Youka |
Dodany dnia 03.04.2014 20:19
|
![]() Postów: 167 Dom: SlytherinPunkty: 481 Ranga: Najsprytniejszy wsród Ślizgonów Data rejestracji: 20.02.14 |
Tak... Na wstępie przyznam, że jestem bardzo nieudolnym pisarzem. Jeszcze nigdy nie udało mi się napisać opowiadania, które po jakimś czasie mógłbym przeczytać i powiedzieć sobie "no, to jest dobre!". Największą radość w tym wszystkim sprawia mi planowanie, konkretniej projektowanie bohaterów - rysowanie ich, przy równoczesnym kreowaniu charakteru, przeszłości i przyszłości. Szkicuję też wykresy, tabele, punkty i podpunkty, linie proste i krzywe, w poprzek i na ukos, przypisy, pytania... - szanse, że ktokolwiek te moje bazgroły by zrozumiał, są równe zeru, jednak ja się bardzo dobrze w tym odnajduję. Mówiąc o samym pisaniu... Najczęściej po prostu bierze mnie przy tym cholera (można tu użyć tego słowa?). Wiem dokładnie, co bym chciał przekazać, ale nagle nie umiem ubrać tego w słowa i wpatruję się godzinami w migający na białym tle kursor. A jak już coś napiszę, to następnego dnia w najlepszym wypadku połowę zmieniam, a w najgorszym - wyrzucam. Jednak ilekroć bym sobie nie mówił, że kończę z pisaniem, mam tego dość, nie umiem i nie chcę, to jednak za każdym razem do tego wracam. Gdyby ktoś zapytał mnie dlaczego, nie umiałbym sensownie odpowiedzieć. Może tak bardzo to lubię, że nie mogę zrezygnować, nawet jeśli jestem beznadziejnym powieściopisarzem. EL PSY CONGROO |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 23.04.2014 21:28
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Czy podczas pisania słuchacie jakiejś konkretnej muzyki? Ja muszę przyznać, że najlepiej mi się pisze przy soundtracku właśnie z Harry'ego Pottera... Mam jeszcze takie pytanie - gdybym napisała opowiadanie (niezwiązane z HP) i chciała je umieścić tutaj, to istnieje jakiś dział na stronie, gdzie, wzorem fan fiction, można prezentować swoją twórczość? Edytowane przez Mikasa dnia 23.04.2014 21:35
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 23.04.2014 21:34
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
No muzyka filmowa do pisania jest świetna, ale przyznam się, że akurat z Pottera nie słucham. W ogóle trzy pierwsze części, nie licząc kilku utworów, dla mnie są co najmniej średnie. Wolę już Insygnia. Ale ja słucham raczej mieszanki utworów, weny dodał mi Javier Navarrete z "Labiryntu Fauna", "Mroczny Rycerz" Hansa Zimmera i "Now is good" Dustina O'Hallorana. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
| Angelina Johnson |
Dodany dnia 23.04.2014 21:50
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 8024 Dom: SlytherinPunkty: 32803 Ranga: Komentuj FF, to się uśmiechnę Data rejestracji: 13.05.07 |
Mam jeszcze takie pytanie - gdybym napisała opowiadanie (niezwiązane z HP) i chciała je umieścić tutaj, to istnieje jakiś dział na stronie, gdzie, wzorem fan fiction, można prezentować swoją twórczość? Nie istnieje u nas taki dział z racji tego, że jest to jednak portal dotyczący jednoznacznie HP i który ma zrzeszać potteromaniaków. Na chwilę obecną niczego takiego nie ma. W sumie moim zdaniem (moim, nie redakcji!) nie powinniśmy robić z tego portalu "ogólnego", tylko pozostać przy HP, artykułach o HP i opowiadaniach o HP. Zawsze możesz założyć bloga i się u nas reklamować ;D Pamiętaj chemiku młody, komentuj ficki lub zmień się w odchody made by Mikasa, Butelka 31.07.2020r. ![]() ![]() ![]() ![]() Slytherin! Sss.. Nigdy nie pozwoliłem aby szkoła przeszkadzała mi w edukacji. Zawsze miałam szczęście. I znów będę je mieć. Krew na twoich rękach, Falka, Krew na twej sukience Płoń, płoń, Falka, za twe zbrodnie Spłoń i skonaj w męce! Trochę wstyd, ale cóż, zasłużyłam ;D ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 23.04.2014 21:55
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Angelina, w sumie rozumiem Twoją opinię i uważam, że masz rację. Forum już i tak jest wystarczająco szerokie tematycznie... Jeśli coś kiedyś wyskrobię, to na pewno się pochwalę Dzięki za odpowiedź. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Youka |
Dodany dnia 23.04.2014 23:24
|
![]() Postów: 167 Dom: SlytherinPunkty: 481 Ranga: Najsprytniejszy wsród Ślizgonów Data rejestracji: 20.02.14 |
Czy podczas pisania słuchacie jakiejś konkretnej muzyki? A to jest fajne pytanie, mnie się wydaje, że muzyka czasem bardzo pomaga. U mnie dobór playlisty zależy od tematyki opowiadania albo nastroju aktualnie opisywanej sceny. Przy pisaniu pirackiej powieści słucham pirackiej muzyki, w przypadku powieści o samurajach i innych youkai, zapuszczam raczej tradycyjne utwory. Często zdarza się też tak, że słucham jakiejś piosenki i dopiero pod jej napływem przychodzi pomysł na jakąś konkretną scenę albo nawet i całą historię. EL PSY CONGROO |
|
|
|
Potterhead123 |
Dodany dnia 26.08.2014 16:58
|
![]() Postów: 219 Dom: RavenclawPunkty: 7261 Ranga: Woźny Hogwartu Data rejestracji: 12.08.14 |
Ja napisałam ośmiotomową książkę. Jestem super-zadowolona, chociaż arcydzieło to nie jest. Wykreowałam postacie właściwie, szczególnie główną bohaterkę. Taka zabawna, ale też odważna i pewna siebie. Napisałam tą książkę dla siebie, nikt inny oprócz mnie jej nie czytał. "W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni" ![]() ![]() Ołtarzyk Głów - (...) to typowe dla Głów Pottera, raz na jakiś czas uderza im do głowy (...) - Nedelle, 02.07.2015, 22.06 ![]() GŁOWOLARY, GŁOWOLARY! Jedyna taka waluta Głowy! Żeby trafić do mojej chatki, powinniście iść za pająkami... "Wchodzę do rury, przeciskam się, wychodzę z rury, biorę colę, wchodzę do rury, przeciskam się z colą, wychodzę z rury" - ja, podczas opowieści o zdobyciu coli. Klub dla singli "Kotlet" z barem kakałowym! Zapraszam! Wielkie podziękowania dla Ani Potter za wspaniałe zdjęcia Ravenclawu Głowa Pottera - Potterhead123 (znana też jako Wielka Głowa i Rudolf Czerwononosy) |
|
|
|
Nessa Laime |
Dodany dnia 26.08.2014 17:37
|
![]() Postów: 292 Dom: RavenclawPunkty: 3116 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 21.08.14 |
Od zawsze lubiłam pisać opowiadania i inne utwory prozaiczne. Moja dobra koleżanka też ma podobne ambicje i bez zbędnych oporów chwali się swoimi książkami i wierszami. Gdy tak sobie porównywałam jej utwory z moimi, doszłam do wniosku, że to te moje są raczej lepsze (nie chcę się chwalić ani nic, ale ona nie ma raczej talentu do opowiadań, bardziej do poezji, więc nie było trudności w lepszym pisaniu od niej). W całym życiu doświadczenia nabierałam głównie przez czytanie wielu książek, szczególnie lubiłam takie "trudne" utwory; pełne przemyśleń i myśli bohaterów, trudnych wyrażeń i stwierdzeń. Podczas gdy moi znajomi w ogóle nie sięgali po literaturę, ja uwielbiałam ten temat, mogłam cały czas nawijać o moich pomysłach na nowe opowiadania. Język polski był i jest moim ulubionym przedmiotem, od dawna byłam z niego najlepsza, z wypracowań zawsze dostawałam wysokie stopnie. Jestem idealistką, w moich pracach wszystko musiało być do końca rozpracowane. Cały czas mam przy sobie specjalny zeszyt, w którym zapisuję swoje pomysły, które aktualnie przychodzą mi do głowy. Chociaż nigdy nie pokazałam nikomu moich opowiadań i nie zamierzam tego zrobić, nadal chcę pisać. Nie wiążę swojej przyszłości z pisaniem, ale na pewno w wolnym czasie zawsze znajdę chwilę na naskrobanie jakiegoś utworu. ![]() ![]() ![]() Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() Harry jest jak... na przykład czekolada. Jeśli spróbowało się czekolady, nigdy się nie zapomina jej smaku. Tak samo z Harrym. Nigdy się nie zapomni magii, która z niego płynie, magii, która cię zaczarowała. ~ania potter ![]() - Ginny, nie nazywaj Rona palantem, nie jesteś kapitanem drużyny... - No wiesz, tak często sam nazywałeś go palantem, że chciałam cię wyręczyć. Kto ci podbił oko, Granger? Chcę mu posłać kwiaty. Irytek odleciał rechocząc i wrzeszcząc: - Pottuś kocha Pomuluną! - To miłe, że nikomu o tym nie powiesz - mruknął Harry. - Tak, Quirrell to był świetny nauczyciel -powiedział głośno Harry. - Miał tylko jedna wadę: z tylu głowy wystawał mu Lord Voldemort. - Granger, odejmuję Gryffindorowi pięć punktów za chamskie wyrażanie się o naszej nowej dyrektor... Macmillan też pięć, bo mi się sprzeciwiasz... Potter pięć, bo cię nie lubię... Weasley, koszulka ci wyłazi za to też pięć punktów... Dajcie mi znać, jak już pokonacie Voldemorta, dobrze? - Wiesz co, Weasley, to bardzo dobry pomysł - rzekł Lockhart. - Powinienem pójść przygotować się do mojej następnej lekcji. I odszedł szybkim krokiem. - Przygotować się do lekcji- prychnął za nim Ron. - Raczej zakręcić sobie loki. - Nie sądzę, by to miało jakieś znaczenie- oświadczyła chłodno profesor McGonagall - chyba że za drzwiami czeka jakiś szaleniec z siekierą, żeby zamordować pierwszą osobę która wyjdzie z Wielkiej Sali. - Później go poszukam, na pewno znajdę go gdzieś na górze, wypłakującego sobie oczy nad starymi pantoflami mojej matki albo nad czymś podobnym. Oczywiście, mógł też wczołgać się do szybu wentylacyjnego i tam zdechnąć, ale to chyba złudna nadzieja. - Gdyby mózg był ze złota, byłbyś biedniejszy nawet od Weasleya. - Może jest chory! - szepnął Ron z nadzieją. - Może sam odszedł - mruknął Harry - bo znowu nie dali mu obrony przed czarną magią! - Albo może go wylali! - zawołał Ron. - Przecież nikt go nie znosi, więc... - A może - rozległ się lodowaty głos tuż za nimi - czeka, żeby usłyszeć, dlaczego wy dwaj nie przyjechaliście pociągiem razem z innymi. Znasz swoją matkę, Malfoy, prawda? - powiedział Harry. - Ma minę, jakby jej ktoś podsunął łajno pod nos... Czy ona zawsze ma taki wyraz twarz, czy może tylko wtedy, kiedy ty jesteś w pobliżu? A co będzie, jeśli machnę różdżką i nic się nie stanie? Ja wiem? Może ją rzucisz i rąbniesz go w nos - zaproponował Ron. - Na co oni tak się gapią? - zapytał Albus, który razem z Rose wystawił głowę przez okno przedziału. - Nie przejmuj się - odrzekł Ron. - Na mnie. Jestem bardzo sławny. ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 




Hufflepuff















Ravenclaw



















Slytherin
Gryffindor


































































































































































