Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Przydział - Harry w Slytherinie?
|
|
Szaman |
Dodany dnia 20.08.2015 15:14
|
![]() Postów: 6 Dom: SlytherinPunkty: 59 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 25.07.15 |
Jak myślicie czy Harry faktycznie nadawał się do Slytherinu? Bo moim zdaniem nie. Był zbyt gryfoński na coś takiego. I zapewne nie o to chodziło Rowling gdy pisała książkę ale zrzuciłabym gadanie tiary na cząstkę duszy Voldemorda w Harrym. Jak myślicie? Edytowane przez Smierciojadek dnia 22.09.2015 13:47 |
|
|
|
Najpoten |
Dodany dnia 20.08.2015 20:08
|
![]() Postów: 222 Dom: HufflepuffPunkty: 1228 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 25.07.13 |
Przez cząstkę duszy Voldzia tiara wyczuwała w nim cechy ślizgona. Tiara nie wiedziała że jest horkruksem, więc nie rozróżniała tego. Przez to można powiedzieć że widziała cechy gryfona i ślizgona. Dlatego też Harry mógł wybrać. A wybrał prawdopodobnie z dwóch przyczyn: 1.Przyjaciół poznał jeszcze przed przydzieleniem 2.Do slytherinu zraził go od początku Malfoy. ![]() Lately I've been, I've been losing sleep Dreaming about the things that we could be But baby I've been, I've been prayin' hard Said no more counting dollars We'll be, we'll be counting stars ![]() Kot z sumieniem to...to jak świnka morska - ani świnka, ani morska... Warto być kotem. Nie tylko masz dziewięć żyć, ale i teologia jest dużo prostsza. |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 31.08.2015 00:33
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Ja myślę, że on by po prostu zginął w tym Slytherinie... Tak na prawdę cały jego sukces opiera się na pomocy jego przyjaciół, gdyby trafił do Slytherinu na pewno nie zaprzyjaźniłby się z chodzącą encyklopedią Hermioną i Ronem. Inna sprawa, że moim zdaniem Harry tam nie pasuje, ma zdecydowanie więcej cech gryfona niż ślizgona, a to, że tiara zaproponowała mu również Slytherim wynika, moim zdaniem, z tego, że w Harrym żyła cząstka Voldemorta. "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
Roksana Delakur |
Dodany dnia 31.08.2015 10:48
|
![]() Postów: 7 Dom: RavenclawPunkty: 46 Ranga: Charłak Data rejestracji: 11.08.15 |
Według mnie tiara zaproponowała harremu Slytherin dlatego ponieważ był dziedzicem slitherinu a tiara o tym wiedziała. Może również dlatego że czuła że będzie wielkim czarodziejem. Jednak gdyby go wybrał możliwe że nikt by mu nie pomógł z kamieniem ani w komnacie tajemnic , nikt by też nie zaproponował stworzenia gwardii czy nie szukał by z nim horkluksów ,a więc myślę ,że wybrał właściwie. |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 15.10.2015 19:21
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Roksana, proszę, sprawdzaj pisownię zanim coś dodasz, bo aż w oczy kole... Mówi się "dlatego, że...", a nie "dlatego ponieważ", jest to dziedzic Slytherina, a nie Slytherinu, bo mówimy o dziedzicu osoby, a nie domu. Imiona piszemy z wielkiej litery, a przedmioty, w których Voldemort umieścił cząstki swojej duszy to Horkruksy, a nie HorkLuksy. Nie chcę wyjść na czepialską, ale to prawdę irytuje, jak w jednej wypowiedzi pojawia się tyle błędów, nie wspomnę już o interpunkcji, bo jej prawie wcale w Twojej wypowiedzi nie ma. Może i Tiara Przydziału zdawała sobie z tego sprawę, jest to prawdopodobne, bo to dość mądry kapelusz, a może po prostu Harry miał jakieś tam cechy Ślizgona, nie mniej jednak, wydaje mi się, że w tym domu kompletnie by się pogubił, być może byłby szykanowany i gnębiony, tym bardziej jeśli nie chciałby się przyjaźnić z Malfoy'em. No, ale na szczęście wybrał Gryffindor, do którego pasuje zdecydowanie bardziej. "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
Hermionka78 |
Dodany dnia 15.10.2015 20:26
|
![]() Pochwały: 6 Postów: 1108 Dom: RavenclawPunkty: 8296 Ranga: Praktykant w Św Mungu Data rejestracji: 10.08.15 |
Tiara chciała żeby Harry był w Slytherin ponieważ był dziedzicem Slitherina ale tiara się zlitowała nad Harrym bo on chciał być w Gryfindorze błagał ją żeby nie do Slitherinu więc jest w Gryfindorze. Roksana nie tak się pisze harkruks sprawdzaj pisownie zanim coś napiszesz dobrze czy nie? |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 20.10.2015 16:38
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Harry Potter nie był żadnym Dziedzicem Slytherina... Skąd taki pomysł w ogóle? Przecież dziedzicem był Lord Voldemort! Miał w sobie cząstkę duszy Czarnego Pana dlatego Tiara chciała go umieścić akurat w tym Domu. Zresztą jak wyznała sama Rowling jego syn (Albus Severus Potter) trafił też do Ślizgonów. Podjął decyzję, znalazł się u Gryfonów i koniec kropka. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 20.10.2015 18:16
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
Batalion NIE MA ŻADNEJ informacji potwierdzającej od JO, że Albus Severus (nadal boli mnie to imię ) trafił do Ślizgonów. Znaczy jeśli jest to sorry, ale z tego co wiem to wymysł fanów. Proszę o dowód w postaci cytatu z wypowiedzi JKR. Nie z art w stylu "Jo potwierdza że..." bez źródła. Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 20.10.2015 18:30
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Ja myślę, że on by po prostu zginął w tym Slytherinie... Tak na prawdę cały jego sukces opiera się na pomocy jego przyjaciół, gdyby trafił do Slytherinu na pewno nie zaprzyjaźniłby się z chodzącą encyklopedią Hermioną i Ronem. Ośmielę się nie zgodzić. Nie wiem, co masz na myśli, pisząc "zginąłby", ale biorąc pod uwagę twój kolejny post (gnębiony hehe), to sorry, ale nie Harry nawet jeśli nie wyjawiał jakiś szczególnych zdolności zapamiętywania, to z pewnością miał silną osobowość. W tym sensie, że i tak zawsze robił to, co chciał i potrafił zmierzyć się nawet z największym gównem. Gdyby mu Ślizgoni podskakiwali, to by sobie ich ustawił tak samo jak Gryfon a może nawet i jeszcze lepiej. No i w ogóle KONKRETNIE gdzie JKR wspomniała, że niby Albus trafił do Slytha? Dla mnie to tylko jakieś wymysły fanów. No i moim zdaniem Harry nie pasuje do Slytha, co nie zmienia faktu, że byłaby beka, gdyby tam trafił. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
BlackOrchid |
Dodany dnia 21.10.2015 10:17
|
![]() Postów: 26 Dom: SlytherinPunkty: 58 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 03.09.15 |
Alette napisał(a): Ja myślę, że on by po prostu zginął w tym Slytherinie... Tak na prawdę cały jego sukces opiera się na pomocy jego przyjaciół, gdyby trafił do Slytherinu na pewno nie zaprzyjaźniłby się z chodzącą encyklopedią Hermioną i Ronem. Ośmielę się nie zgodzić. Nie wiem, co masz na myśli, pisząc "zginąłby", ale biorąc pod uwagę twój kolejny post (gnębiony hehe), to sorry, ale nie Harry nawet jeśli nie wyjawiał jakiś szczególnych zdolności zapamiętywania, to z pewnością miał silną osobowość. Harry zaczął mieć silną osobowość dopiero w momencie, gdy zyskał plecy w postaci Rona i Hermiony. (A następnie innych - Gryfonów, Dumbledore'a, Hagrida, Syriusza itd) Najlepiej świadczy o tym scena w pociągu; Harry bezmyślnie przylgnął do pierwszego-lepszego chłopca który okazał mu zainteresowanie (Rona) i będąc pod jego wpływem, automatycznie wyrobił sobie zdanie nt. Malfoya, Slytherinu itd. (i niezależnie od tego, czy jego spostrzeżenia były trafne, czy nie - sam tok rozumowania jest bezmyślny). To tylko pokazuje, jak łatwo byłoby go zmanipulować, gdyby przypadkiem trafił do innego przedziału. A Hermiona to coś więcej niż "szczególne zdolności zapamiętywania". To mózg całej operacji. I bez niej, ta książka mogłaby się zamknąć w połowie pierwszego tomu Gdybym była Voldemortem, to ją kazałabym zabić w pierwszej kolejności, nie Dumbledore'a. (Ale to już całkiem inny temat )Harry w Slytherinie byłby opcją arcyciekawą, zwłaszcza zważając na to, że w przeciągu pierwszych dwóch tomów ex-Śmierciożercy (i sam Riddle) podejrzewali, że Harry został obdarzony jakąś nadzwyczajną mocą i będzie nowym, lepszym Voldemortem, wokół którego wszyscy skupią się ponownie. Myślę, że zagubionemu w nowopoznanym świecie czarodziejów Harry'emu, bardzo łatwo dałoby się wyprać mózg To by było dopiero fascynujące siedem książek...
|
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 21.10.2015 12:10
|
![]() Pochwały: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 09.10.15 |
Harry zaczął mieć silną osobowość dopiero w momencie, gdy zyskał plecy w postaci Rona i Hermiony. (A następnie innych - Gryfonów, Dumbledore'a, Hagrida, Syriusza itd) Najlepiej świadczy o tym scena w pociągu; Harry bezmyślnie przylgnął do pierwszego-lepszego chłopca który okazał mu zainteresowanie (Rona) i będąc pod jego wpływem, automatycznie wyrobił sobie zdanie nt. Malfoya, Slytherinu itd. (i niezależnie od tego, czy jego spostrzeżenia były trafne, czy nie - sam tok rozumowania jest bezmyślny). To tylko pokazuje, jak łatwo byłoby go zmanipulować, gdyby przypadkiem trafił do innego przedziału. Nie zgadzam się z tym, przecież Harry spotkał Malfoya wcześniej, na ul. Pokątnej i jakoś nie dał mu się zmanipulować chociaż ten okazał mu zainteresowanie jako pierwszy. Na temat Malfoya wyrobił sobie zdanie nie pod wpływem Rona tylko po zachowaniu Malfoy'a najpierw na ul. Pokątnej w sklepie, a potem z tego co pamiętam już w Hogwarcie przed ceremonią przydziału Malfoy próbował go jeszcze przekabacić. Harry doskonale potrafił sobie sam wyrobić opinie. |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 




Slytherin
Hufflepuff


Gryffindor
Ravenclaw






































Harry nawet jeśli nie wyjawiał jakiś szczególnych zdolności zapamiętywania, to z pewnością miał silną osobowość. W tym sensie, że i tak zawsze robił to, co chciał i potrafił zmierzyć się nawet z największym gównem. Gdyby mu Ślizgoni podskakiwali, to by sobie ich ustawił tak samo jak Gryfon a może nawet i jeszcze lepiej. 














To by było dopiero fascynujące siedem książek...