Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
14.05.2026 12:27
Jejku to moje ma prawie 11 lat, ponad pół życia xD

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
13.05.2026 11:32
niesamowite, nie? a dopiero tu życie tętniło i spędzało się tu naprawdę dużo czasu.

Nedelle, poważnie? ja zawsze myślałam, że to Ty jesteś ode mnie dużo starsza HPnetowo

Potęga Krwistego Steka!
08.05.2026 20:03
Konta na HPnecie starsze od dorosłych ludzi

Harrych świąt!
01.05.2026 21:32
u mnie 19 w lipcu. chora akcja

Harrych świąt!
29.04.2026 10:56
Shanti Black, naprawdę mamy podobny staż? Wydawało mi się, że jesteś HPnetowo znacznie starsza ode mnie Wstydniś

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Brak ludzi do pracy w Polsce?
Prefix użytkownikaKeira Karkarow
Coraz częściej słyszę, że Polacy nie chcą pracować i że brakuje ludzi do pracy.
Zastanawiam się, ile jest prawdy w tym, że Polacy ogólnie nie chcą pracować?
Wydaje Wam się, że problemem jest brak chęci do pracy jako takiej czy może chodzi o to, że wielokrotnie stawki są na tyle niskie, że wypłata nie wystarcza na życie na jakimś normalnym poziomie?
Jakie macie doświadczenia w swojej pracy lub pracy Waszych bliskich czy znajomych?


Ja się wypowiem po rozwinięciu tematu.
"Someone let the doors open,
Who left me outside?
I'm bent I'm not broken,
Come live in my life.

All the worlds left unspoken
All the pages I write
On my knees and I'm hoping
That someone holds me tonight.
Hold me tonight..."
 
Prefix użytkownikaYashenah
Ja na przykład chciałabym mieszkać na własnym, nie mówię tu o kupnie, ale wynająć mieszkanie, a że nie mam partnera czy męża i jestem sama, to nie stać mnie po prostu, aby wynająć, bo opłaty pożrą całą moją wypłatę, a mam najniższą krajową, stąd mieszkam z rodzicami. Ogólnie mi to nie przeszkadza, mogę sobie pieniądze uzbierać i na przykład wymienić sobie sprzęt, który jest już stary i rozłożyć płatność na raty czy uzbierać na wakacje do Zakopanego czy Grecji.
Wiadomo, większe zarobki by się przydały, bo by się szybciej na coś uzbierało czy ogólnie zaoszczędziło. Większy zarobek też motywuje do tego, że chce się pracować. Ja jestem dopiero na początku kariery, więc nie mam, co oczekiwać, aby mieć więcej, ale z czasem pensja ta będzie coraz większa, bo tak wynika z obietnic pracodawcy, a jest to akurat firma, która nie rzuca słów na wiatr, więc mam nadzieję, że w końcu odbiję się od tej najniższej.
Jest kilka dróg, ale to od Ciebie zależy, którą wybierzesz.

truth, freedom, hope and faith

Nothing is true.
Everything is permitted.
 
http://www.javri.eu
Prefix użytkownikaSarahis
Jestem na kilku fb-owych grupach związanych z pracą. I muszę przyznać, że wielokrotnie stawki proponowane przez pracodawców są horrendalnie niskie - typowo, 9 zł/h na umowę zlecenie, co jest kompletnie nielegalne. Ale muszę przyznać, że są "frajerzy", którzy mają na tyle trudną sytuację życiową/cokolwiek, że zgadzają się na takie warunki i przeciętny pracownik na tym cierpi, no bo halo: skoro pracodawca może zatrudnić chłopczyka na posyłki za 9 zł, to po co ma dawać więcej?
Z drugiej strony mamy też sytuację rodzin z dziećmi - skoro matka dostaje zasiłek 500+ na dwoje dzieci (bo zakładamy, że dochód na osobę nie przekracza 800 zł), to po co ma pracować, skoro drugie tyle wyda na przedszkole/opiekunkę? Wychodziło by na to, że haruje za darmo, lub ładniej - dla idei. A wiadomo, każdy wolałby sam wychować swoje dziecko jeśli sprzyjałyby ku temu warunki.

>>>*<<<


66.media.tumblr.com/1d42d09131d8d71cafbee63f044368e7/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o4_640.png

~~*~~

66.media.tumblr.com/b7dce6f4a8eaff8a995dbf5f8cfc1cec/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o5_640.png

~~*~~

66.media.tumblr.com/6f1f5dc3e260beb42dadeb04c6e15902/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o1_640.png

~~*~~

66.media.tumblr.com/b11e2eb6e8bfa6bce3f8301f39685e40/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o6_640.png

~~*~~

66.media.tumblr.com/063bb7066e4e38e248da610a8e49e1ad/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o3_640.png

~~*~~

this world is a school

no one expects to stay in school forever


>>>*<<<
78.media.tumblr.com/775ebb82085ee128133cb573033c7888/tumblr_inline_onlmcmkN1H1ts9x2a_540.gif

>>>*<<<


data.whicdn.com/images/241071402/original.gif


78.media.tumblr.com/43c3f6cb80688fffc89b4d017dbeea45/tumblr_nvs2z09uuH1siohmeo1_500.gif



media.giphy.com/media/12fgztS23saCVa/giphy.gif






>>>*<<<

data.whicdn.com/images/187528943/original.gif

>>>*<<<

data.whicdn.com/images/101292005/original.gif

>>>*<<<

i.gifer.com/c28.gif

>>>*<<<

media.giphy.com/media/kdYhNomVFvgfC/giphy.gif

>>>*<<<

24.media.tumblr.com/ea98170b338630aa6c997ba637966a44/tumblr_mli99lsGay1qd7lyko1_400.gif

>>>*<<<

66.media.tumblr.com/591048ab9fa8e6dd1fe207d863379d7d/tumblr_oqdakqraui1vz54q7o1_r1_500.gif



66.media.tumblr.com/546f0f7fc90e4a7a2fd70ab8d714d6d5/tumblr_inline_p0vbscWj591tg9fg6_250.gif


>>>*<<<


I just decided by the grace of the God Poseidon

that you're so dead to me I dug a hole for you to lie in


>>>*<<<


whatever feeds your fear is closer than you think


i.gifer.com/12qG.gif

>>>*<<<

media.giphy.com/media/9U1eND52C37S8/source.gif

>>>*<<<

66.media.tumblr.com/5bea28b680dda6347611519e29514b3a/tumblr_o7e29wmyX31v2xrtuo1_400.gif

>>>*<<<



<3


;___;

i.gifer.com/YLdp.gif


66.media.tumblr.com/546f0f7fc90e4a7a2fd70ab8d714d6d5/tumblr_inline_p0vbscWj591tg9fg6_250.gif
 
Prefix użytkownikaYashenah
No i dużo też zależy od pracodawcy. Jedni oferują w miarę uczciwe warunki na umowę zlecenie bądź umowę o pracę, jednak nie wysokie tylko minimalne, drugi zaś będzie kombinował, jakby tu jeszcze zmniejszyć wszystko.
No i mnie jeszcze ratuje fakt, że mam orzeczenie o niepełnosprawności, które ma pracodawca i przyznam, że wszystko, co mi się należy z KP, to mi pracodawca daje czyli dodatkowe 15 min przerwy o łącznej wartości 30 minut. No i bez problemu urlop czy jeśli chodzę na zastrzyki to nie muszę nigdzie iść coś załatwić np. na pocztę, bo bez problemu może załatwić za mnie to inna osoba.
Jest kilka dróg, ale to od Ciebie zależy, którą wybierzesz.

truth, freedom, hope and faith

Nothing is true.
Everything is permitted.
 
http://www.javri.eu
Prefix użytkownikaKeira Karkarow
Ja obecnie jestem w trakcie zmiany pracy.
Wcześniej miałam staż w salonie fryzjersko-kosmetycznym (jako kosmetyczka) i w pewnym momencie, zwolniła się jedna z fryzjerek. Właścicielka salonu szukała jakiejś pracownicy, ale oczywiście było ciężko. Psioczyła strasznie, cały czas rozpowiadała, że ludzie nie chcą pracować, że jak ona zaczynała to nie liczyła na kokosy i pracowała za śmieszne pieniądze... Próbowałam jej w jakiś sposób wytłumaczyć, że dawniej po pierwsze mentalność była nieco inna, po drugie świadomość, po trzecie same w sobie zarobki były raczej tematem tabu, a po czwarte wszystko było tańsze. Nie bardzo to do niej docierało. Po stażu tam nie zostałam, ponieważ warunki, które mi proponowały były wręcz oburzające - zaproponowała mi 1/2 etatu, 500zł podstawy + prowizję od utargu, a utargi były tam na prawdę nie wielkie, bo ceny były śmiesznie niskie. Poza tym, w wielu kwestiach się z nią nie zgadzałam, poszłam tam, bo musiałam gdzieś pójść i nie wiązałam z tamtym miejscem przyszłości.

Później trafiłam do salonu kosmetycznego, który wydawał mi się milion razy lepszym salonem od tego pierwszego. Owszem, kosmetyki były z górnej półki, ceny wyższe, sam salon jest bardzo ładny, klimatyczny i atmosfera, którą prezentujemy klientom sprawia wrażenie, jakby wszyscy żyli ze sobą w bardzo przyjacielskich stosunkach i jakby wszystko było idealne. Niestety, tak nie do końca jest, dlatego zmieniam pracę. Jedno co łączyło oba salony to myślenie rodem sprzed kilkunastu lat i pomysł na to, żeby pracownik robił jak najwięcej, a zarabiał jak najmniej się da.
Sprawa jest świeża, w piątek złożyłam wypowiedzenie, co oczywiście nie ucieszyło mojej szefowej. Natomiast poinformowałam ją, że za kilka miesięcy odbieramy dom, musimy wziąć kredyt na jego wykończenie, a co za tym idzie, musimy mieć pieniądze na spłacanie rat. Niestety, moja pensja jest niestabilna, w jednym miesiącu mam 1800zł, w innym 1000zł (pracuję na 3/4 etatu, mam podstawę + prowizję, ale jak łatwo się domyśleć, podstawa jest bardzo niska), a ja nie będę mogła sobie na to pozwolić z kredytem na karku.
Szefowa zareagowała bardzo źle, z sympatycznej kobiety z klasą wyszła osoba cyniczna i złośliwa. Spodziewałam się, że nie będzie zadowolona, ale oskarżania mnie o zepsucie atmosfery w całym salonie, co skutkuje tym, że praktykantki, które słyszały, że się zwalniam, nie będą mogły kontynuować praktyk (bo zepsułam atmosferę i ona sobie tego dalej nie wyobraża), próby wzbudzenia poczucia winy (zawiodłam się na Tobie) i żalu (chciałam Ci dać podwyżkę) się nie spodziewałam. Nie spodziewałam się też tekstów w stylu: "ludzie pracują za 1200zł na 4 zmiany na produkcji i nie marudzą, a ty pracowałaś w cieple i w miłej atmosferze i jeszcze ci nie pasuje. Ojojoj, jak Ci tu źle było) i nie spodziewałam się także czytania moich prywatnych wiadomości na telefonie (ktoś musiał mi patrzeć przez ramię) i tekstu o tym, że mam uważać, gdzie zostawiam telefon...

Szczerze mówiąc, boję się iść jutro do pracy, ponieważ nie wiem, jakiego zachowania mam się po niej spodziewać.

Dodam, że na decyzję o zmianie pracy wpłynął też sposób, w jaki do mnie podeszła, kiedy poinformowałam ją, że moja babcia jest w ciężkim stanie w szpitalu i chcę do niej jeździć jak najczęściej się da, a co za tym idzie, nie mogę się z dnia na dzień dowiadywać, że muszę przyjść wcześniej, albo zostać dłużej. Reakcja była taka: "aha, ok" i oczywiście nie dostosowała się do mojej prośby. Poinformowałam ją również, że w tym okresie muszę być pod telefonem, bo mama mi smsowo przekazuje jaki jest stan babci, zaakceptowała to, po czym dostałam ochrzan za używanie telefonu...

Jednak punktem kulminacyjnym był dzień, w którym dowiedziałam się, że moja babcia zmarła, napisałam smsa szefowej (nie byłam w stanie mówić. Babcia w zasadzie mnie wychowywała, była mi bardzo bliska i bardzo za nią tęsknię, przez 19 lat mieszkałam z nią i mamą, także łatwo zrozumieć, że ta więź była silna), że nie przyjdę do pracy, bo nie jestem w stanie, a ona odpisała mi na to "rozumiem, ale jutro będziesz?", żadnego "współczuję", "przykro mi", "może potrzebujesz więcej wolnego?", "trzymaj się", wiecie, żadnej takiej ludzkiej reakcji (nie spodziewałabym się jej w korporacji, ale w salonie, w którym pracowały aż 3 osoby i panowała rzekomo rodzinna atmosfera wypadałoby chociaż udać zainteresowanie. Oczywiście nie oczekiwałam współczucia, głaskania po głowie, specjalnego traktowania, tylko zrozumienia i taktu). W sobotę miałam być w pracy, ale akurat na ten dzień wypadł pogrzeb babci i to również nie ucieszyło szefowej, która zaplanowała sobie wolne na ten dzień. Wiadomo, kiedy umrze nam bliska osoba nie tryskamy energią, radością itp, to jest zrozumiałe. Mimo tego, starałam się nie pokazywać po sobie, że jestem w emocjonalnej rozsypce, że jestem smutna, uśmiechałam się na siłę i robiłam wszystko to, czego oczekuje się od kosmetyczki - stwarzałam jak najlepszą atmosferę. Natomiast w chwilach, w których klientów nie było odpoczywałam od tego udawania, za co również dostałam ochrzan ;p.

Do czego zmierzam? W zasadzie zmierzam do tego, że pracodawcy bardzo często oczekują od nas nie wiadomo czego, a jednocześnie nie potrafią nas, pracowników zrozumieć, często myślą, że nawet jak będą płacić śmieszne pieniądze to pracownik będzie ich po rękach całował za to, że w ogóle mają pracę. Wielu pracodawców nie rozumie, że pracownik to też człowiek, który ma zajęcia dodatkowe, rodzinę, który może się źle czuć, chcieć raz w roku wyjechać na wakacje dłuższe niż 5 dni, że chce mieć stabilność finansową, że ma prawo się rozchorować i że ktoś z jego rodziny może zachorować albo umrzeć, przez co pracownik nie będzie w stanie przyjść do pracy albo pracować tak samo efektywnie jak wtedy, kiedy nie był zestresowany czy przybity. I przede wszystkim, że pracownik może chcieć się zwolnić i to jakoś też trzeba przełknąć i zachować się przyzwoicie.

Teraz będę pracować z innym miejscu, może bez takich perspektyw, ale na chwilę obecną chodzi mi o zarobki - podstawa to minimalna krajowa + 10% prowizji, więc więcej niż to, co mam teraz (900zł podstawy + 15% prowizji. Dla 3/4 etatu podstawa to 1100zł).
"Someone let the doors open,
Who left me outside?
I'm bent I'm not broken,
Come live in my life.

All the worlds left unspoken
All the pages I write
On my knees and I'm hoping
That someone holds me tonight.
Hold me tonight..."
 
Prefix użytkownikaYashenah
To ja życzę powodzenia w nowej pracy.
W moim przypadku zaś było tak, że gdy skończyłam 18 lat, zyskałam prawo do renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Miałam wówczas już II grupę inwalidzką i niespełna rok po ostatniej operacji. Dali mi renty na 5 lat do końca sierpnia 2017. W międzyczasie musiałam do MOPSu iść, bo termin II grupy już upłyną i przyznali mi III na stałe. Pracy też nie szukałam zaraz, gdy renta mi się skończyła, bo miałam wizytę we wrześniu 2017 u lekarza, który przyjmuje 140 km od mojego miejsca zamieszkania i potrzebowałabym 3 dni, aby iść na tą wizytę, bo jadę publicznym transportem ok 5h w jedną stronę + najmniej 3 - 4h siedzenia w poczekali nie załatwię w dwa dni, a co dopiero w jeden, stąd trzy dni na spokojnie. Ja miałam tą sytuację, że po liceum poszłam do policealnej na technika administracji, którą skończyłam w 2015 i dopiero od września 2017 zaczęłam chodzić na technika rachunkowości + zero doświadczenia, a studia planuję dopiero iść po skończeniu policealnej, więc znaleźć pracę to nie było lada wyzwanie. Wysyłałam CV w sumie tam, gdzie było hasło 'pracownik biurowy', 'doradca klienta w firmie pożyczkowej', 'sekretarka' itp, bo tylko na takie mogę iść. I tak się złożyło, że zadzwonili do mnie z firmy pożyczkowo - kredytowej wraz z ubezpieczeniami. Pierwsza rozmowa kwalifikacyjna i od razu do pracy. Przyznałam, że o finansach wiem mało, ale zapunktowało to, że mam wykształcenie z tej administracji, a była potrzebna osoba do pomocy przy archiwum, poczcie czy innych, pobieżnych sprawach. Warunki zaś są takie, że umowa o pracę za minimalną krajową z premiami uznaniowymi. Pierwsza umowa jest na okres 3 miesięcy, druga umowa jest na okres 1 roku, a 3 umowa na czas nieokreślony + 200 zł więcej do wypłaty za każdy przepracowany rok.
Jest kilka dróg, ale to od Ciebie zależy, którą wybierzesz.

truth, freedom, hope and faith

Nothing is true.
Everything is permitted.
 
http://www.javri.eu
Prefix użytkownikaMikasa
Keira, czytałam Twojego posta z coraz większą wściekłością

Nie spodziewałam się też tekstów w stylu: "ludzie pracują za 1200zł na 4 zmiany na produkcji i nie marudzą, a ty pracowałaś w cieple i w miłej atmosferze i jeszcze ci nie pasuje. Ojojoj, jak Ci tu źle było)


A to jest już jakiś szczyt żenady i januszostwa biznesu... Obrzydliwe, naprawdę. Mam nadzieję, że znajdziesz dla siebie lepsze miejsce.

Co do głównego pytania, to wydaje mi się,że owszem, jest problem z podażą pracowników, ale tylko jednego rodzaju - specjalistów. I w tej dziedzinie rzeczywiście człowiek może wybierać i przebierać. Co do reszty, to niestety tak kolorowo nie jest.

I chociaż zdarzają się takie janusze jak wyżej opisano, to ja ogólnie uważam, że nie należy napuszczać na siebie pracodawców i pracowników, bo obie te grupy są równo RĄBANE przez państwo na taką kasę, że aż trudno uwierzyć. Niestety widzę regularną nagonkę, która ma na celu skłócenie obu stron barykady,tak żeby nigdy nie stanęły po jednej stronie przeciwko biurokracji i absurdalnym kosztom prowadzenia działalności, opodatkowania, itd.
zapodaj.net/images/5fc92f2c1a6a1.png

www.harry-potter.net.pl/images/articles/najgaw2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/guruforummikasa.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najgawedziarzmikasa.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/maruda.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_artykulu.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najpowazniejszy_uzytkownik.png
 
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce
Ja chciałam tylko nadmienić (odnosząc się do cytatu Mikasy), że ludzie na produkcji często zarabiają dużo więcej. Pracuję w biurze w firmie produkcyjnej i wiem ile wynoszą wypłaty ludzi pracujących na produkcji. Netto to od 1800-2500 zł, w zależności od miesiąca. Jest to więcej niż zarabia część osób w biurach.

Niskie wynagrodzenie to jedno, ale wydaje mi się, że ludzie pracowaliby nawet za najniższą, gdyby byli traktowani z szacunkiem. Ja mam dość swojej pracy przez ciągłe szantaże kierownictwa do ogółu pracowników. Straszenie obniżeniem pensji bo "nie wiem za co wam płacę", straszenie, że będą zwolnienia "bo firma ledwo wiąże koniec z końcem". Jednocześnie kierownictwa mają premię po 10-20 tys, szef co drugi dzień przylatuje i odlatuje pierwszą klasą (trasa Polska - Niemcy), bo TAK, bo mu się nudzi.
Niezależnie od tego jak lubię osoby, z którymi współpracuję, niezależnie od tego, że praca też jest raczej nie monotonna, to szukam czegoś innego bo nie zniosę dłużej takich bezsensownych i bezpodstawnych gróźb. Ciągłe zastanawianie się czy przedłużą umowę, czy będą zwalniać, czy będą płacić mniej - przez stres nie sypiam, nie jadam normalnie, wypadają mi włosy, z którymi nigdy nie miałam problemów.
Moja chrisowa TOP5 Love
1. Always&Forever Chris Wood
i.imgur.com/y6jpCsU.gif

2. Chris Hemsworth
i.imgur.com/8WsQeui.gif

3. Chris Evans
i.imgur.com/j1wiwO2.gif

4. Chris Pratt
i.imgur.com/HnITXik.gif

5. Chris Pine
i.imgur.com/hq2Slb8.gif


Maybe, you don't know Katherine at all.
Did it ever occur to you that you have no idea who I really am?

i.imgur.com/VgiX9PY.gif i.imgur.com/qBg6eY4.gif

florenceandthemachine.pl/wordpress/wp-content/uploads/2014/06/separator.png[/center]

i.imgur.com/jKG5o7X.jpg

Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja
staram się klecić słowa aby była w tym finezja.
Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy
admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy?
Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze
aby nie popaść w wieczna nędzę.
Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą,
nie chciałam aby osoba z miasta zginęła.
Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana,
wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana.
Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa,
mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa.
Rozkazali głosować wbrew mojej woli,
musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli.
Swojego słowa bronić miałam zacięcie,
najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie.
Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina,
głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina.
Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić,
szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić.

Z najszerszymi przeprosinami, Tako.


Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa
I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste
Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone
Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa

To z trzech części całość misternie złożona
Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi
I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi
Zielonym długim poddupcem połączona

A każdy człon tego przedziwnego bytu
Nie przez Boga do życia powołanego
Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego
Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu

Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie
Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona
A zabawna tak, że aż strach
Oto jest Kath


Gne - Twoje przedtyłcze <3

Ołtarzyk uwielbienia Chrisa

i.imgur.com/BaZgQJY.jpg
Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3

i.imgur.com/FYC58AY.gif i.imgur.com/ItxKXYK.gif


Chris to dupa jakich wiele,
Męski facet w fajnym ciele,
Serial o nim Kath ogląda,
Lecz na tyłek wciąż spogląda.
Na nic próby oderwania
Wzroku od słodkiego drania,
Uśmiech jego mówi wiele
Aż mam ciarki na całym ciele!

By Sam Quest


i.imgur.com/oRNUlDF.gif

i.imgur.com/yYIWd7f.gif

i.imgur.com/nZLkFvK.gif

i.imgur.com/bkpMkhj.gif


i.imgur.com/bNMFy91.gif

i.imgur.com/zjAUjeo.gif i.imgur.com/RxeMExN.gif


The wasted years, the wasted youth
The pretty lies, the ugly truth
And the day has come where I have died
Only to find, I've come alive

~Teen idle


i.imgur.com/1jQBv6y.png

I was angry with my friend;
I told my wrath, my wrath did end.
I was angry with my foe:
I told it not, my wrath did grow.

And I waterd it in fears,
Night & morning with my tears:
And I sunned it with smiles,
And with soft deceitful wiles.

And it grew both day and night.
Till it bore an apple bright.
And my foe beheld it shine,
And he knew that it was mine.

And into my garden stole,
When the night had veild the pole;
In the morning glad I see;
My foe outstretched beneath the tree.


Do hymnu!
Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie,
Katherine zostanie z nami po wsze czas.
Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała,
bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja.

Refren:
Chwała Ci nasza, Katherino!
Filmowcu najlepszy, kochana userko!
Znajomość TVD największą masz!
Chwała Ci, nasz pierniczku!

Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród.
Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud.
Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia.
Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś!

Refren.

Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie,
lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla.
Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim,
w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król.


Refren x2
~ Pszemek - łosiek <3


www.harry-potter.net.pl/images/articles/najmar20202.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/wydarzenieroku1.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/najmarudakath.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/admin_gadula.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_gadua.png

i.imgur.com/MMUs8xt.png

i.imgur.com/wSAFrPI.png

i.imgur.com/wcX950I.png

i.imgur.com/ahcM1ve.png

www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najsympatyczniejszy_uzytkownik.png

www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_gawedziarz.png

i.imgur.com/ZWQLEsq.jpg
 
https://www.youtube.com/channel/UClbnb5X3J_Gh8r-AT
Prefix użytkownikaSarahis
. Nie spodziewałam się też tekstów w stylu: "ludzie pracują za 1200zł na 4 zmiany na produkcji i nie marudzą, a ty pracowałaś w cieple i w miłej atmosferze i jeszcze ci nie pasuje. Ojojoj, jak Ci tu źle było) i nie spodziewałam się także czytania moich prywatnych wiadomości na telefonie (ktoś musiał mi patrzeć przez ramię) i tekstu o tym, że mam uważać, gdzie zostawiam telefon...


AHAHHAHAHA - miałam niemal identyczną sytuację, a chyba nawet jeszcze gorszą :D. Wiem, że możecie nie uwierzyć w to, co napiszę, bo jest to czasem tak komiczne/obrzydliwe, że mi by było chyba ciężko uwierzyć, jakbym to usłyszała od osoby trzeciej. Trochę się boję o tym mówić w necie, ale mam nadzieję, że mnie nikt tu nie znajdzie :v. Chyba już kiedyś coś wspominałam na SB o tym, ale nie pamiętam, najwyżej się powtórzę.

Dobra, no to ja zaczęłam moją pierwszą pracę u jubilera w tamtym roku, bo moja mama trochę podupadła finansowo i musiałam uzbierać kasę chociaż na czesne na drugich studiach (ok 500 zł). Nie ukrywam, że byłam zdesperowana i potrzebowałam czegoś na szybko. Wpadłam na typowe ogłoszenie, wiecie, miła atmosfera, dobre zarobki (HAHAHAHA jak się okazało 8zł/h xD), praca nie wydawała się jakaś ciężka, wysłałam CV - i zadzwonili po 15 min.. Trochę mnie to zdziwiło, no ale ok. Na początku było super, okazało się, że szefowie mają sieć małych sklepików z biżuterią wzdłuż jednej ulicy i pracuje tam ok. 5 osób na jednej zmianie, czyli sporo nowych znajomości i wgl. Jak przyszłam na dni próbne, to moja przyszła współpracownica została wysłana na zwolnienie lekarskie - jak się później okazało, dlatego że "paplała" za dużo, a ta firma była znana ze skandalicznych warunków (oczywiście wtedy tego nie wiedziałam) i każdy pracownik był na wagę złota, bo ludzie tam co najwyżej miesiąc wytrzymywali. Po dniach próbnych i podpisaniu umowy dopiero się zaczęło...

Okazało się, że główną częścią tej pracy dla dziewczyn było stanie na zewnątrz przy wystawie - TAK, NA ZEWNĄTRZ, czasem przy temp. -20 st. - i naganianie starych niemców, angoli czy kogokolwiek do środka sklepu. Druga sprawa - ZAKAZ PARAGONÓW - nie żartuję. Mieliśmy taką kontrolkę, w której wpisywało się imię, kod towaru, cenę i czy nabiło się na kasę... Jeżeli nabiłaś na kasę - szefowa przychodziła z mordą, że robisz jej straty i że tobie też od pensji odetnie 23% jeżeli to będzie się działo często. Zapytałam, a co jeśli skarbówka którąś z nas przyłapie, przecież mandat jest horrendalnie wysoki... ? Odparła, że to już nie jej sprawa :D. Obiecanych prowizji od utargu też żadna z nas nie zobaczyła na oczy - mimo, że w sezonie utarg po odjęciu kosztu towaru, wynajmu lokali i pensji pracowniczych wynosił 300-400 tys. zł! A szefowie tylko rozpływali się w tym, jak to ich córeczka wdzięcznie oszukała lekarza, żeby dał jej zwolnienie ze szkoły, bo zamarzyła jej się wycieczka do Afryki, heheheh <3. W następnych miesiącach bywała regularnie we Francji, Niemczech, Belgii, na weekend, 2-3 dni, no wiecie, relaksik. Ale dlaczego my miałybyśmy dostawać więcej niż 8/h skoro nie zawsze wyrabiamy normy? No heloł.
Bywały takie dni (szczególnie w styczniu i lutym), że śnieg leżał po kolana i naprawdę niewielu turystów przyjeżdżało - starówka była prawie kompletnie pusta. Wtedy dostałyśmy nakaz od góry, że nawet jeśli ktoś podejdzie do witryny sklepowej, to mamy do niego wyjść i namówić, żeby wszedł do środka. Miałyśmy też lać im wódkę, szampana, co będą chcieli - byle zostawiali pieniądze.

Za mój pierwszy całkowicie przepracowany miesiąc dostałam 900 zł. Razem ze świętami - a to też była świetna sytuacja, przyszłam w wigilię do pracy, bo nigdzie nie wyjeżdżałam, a szefowa zadzwoniła do mnie, że mam też przyjść 25 (!) i 26 skoro I TAK NIC NIE ROBIĘ. Powiedziałam, że chcę chwilę wolnego, a ona na to, że nie ma takiej opcji, bo ja i tak mam dobrze, bo nie pracuję nigdy w weekendy (w weekendy mam wykłady przez cały dzień), a tu są dziewczyny, które po swoich wykładach w tygodniu zapieprzają i w weekendy też przychodzą. Dostałam też opieprz przy okazji, że w ostatnim tygodniu zarobiłam najmniej i nie przynoszę zysków, a ona nie może sobie pozwolić na "utrzymywanie takiej lalki jak ja", skoro są tu też dziewczyny, którą mówią trzema językami (ja tylko ang. i niem.) i dostają tyle samo hajsu. Dzisiaj bym powiedziała, że nara, to znajdź sobie kogoś lepszego, ale byłam głupia, pierwsza praca, potrzeba kasy, no wiecie.

W tym czasie w Niemczech odbywają się targi bożonarodzeniowe - szef wysłał delegację od nas z pracy osób mówiących płynnie po niemiecku - koleżankę i kolegę, z którymi się w sumie najbardziej lubiłam. Byli w Niemczech niemal bez przerwy przez 2 miesiące (bez przerwy na wigilię) sprzedając kolczyki i bransoletki w budce na targu w mrozie. Po powrocie moja koleżanka - nazwijmy ją Ada - była załamana - zapytałam się jej o co chodzi, pewnie sobie zarobiła więc powinno być dobrze. Nie było. Za te dwa miesiące dostała 4000 zł XDDD. Czyli ich jeden dzienny! utarg, a czasem nawet było to ćwierć utargu, bądź 1/5. Nie mówiąc już o tym, że jest to 500 euro miesięcznie. Płakała, że straciła czas, że mogłaby w zwykłym sklepie pracować przez dwa miesiące i miałaby 4000 euro, czyli 16000 zł. Także tego. Poza tym wtedy był ten zamach w Berlinie na jarmarku. Oczywiście szef zadzwonił od razu do tamtych w Niemczech, a oni oczywiście wystraszeni jak cholera - a szefunio tylko - ja pierdziele zamachów im się zachciało, teraz ludzie się będą bali przyjść na targ i stracę pieniądze XD. Nawet nie zapytał, czy wszystko ok z nimi. Po tym zamachu na targach cały czas byli antyterroryści (czy jakaś tam inna uzbrojona formacja, nie znam się) i policja, co Ada znosiła bardzo źle, ale kogo to
obchodzi, co nie?

Ok, w ciągu roku szefowie odremontowali budynek, w którym założyli mini hotelik. I oczywiście, każdy z nas pracował tam również, jako recepcjonista, sprzątaczka, pokojówka, tłumacz itp. Dla nich to było oczywiste, że jak nam płacą, to mamy się zajmować wszystkim, bez gadania. Raz stało się coś, co przelało czarę goryczy i myślałam tylko, jak się stamtąd uwolnić - a mianowicie, przyjechał klient do hotelu kiedy ja i Ada miałyśmy zmianę jako recepcjonistko-pokojówki, ale szefowa przyszła osobiście oprowadzić tego gościa, bo jakiś dziany był i chciała wydusić z niego ile się dało. Wyszła z nim z apartamentu i wskazała na nas z tekstem "mamy tu też takie młode dziewczynki, może się któraś panu spodoba, to możemy się dogadać hihihi". Oniemiałyśmy. Centralnie. Czułam się jakby mi ktoś w twarz przypieprzył. Jak ten koleś wyszedł z bossem, to wylałyśmy sobie nawzajem wszystkie żale nie szczędząc przy tym tej brudniejszej części języka polskiego. Nagle dzwoni szefowa. Okazało się, że tam był podsłuch i ona wszystko ma nagrane! XDDDD Co więcej, w sklepach też były podsłuchy, i na zewnątrz przy wystawach też XDDDDDD. Nie widziałam, czy śmiać się czy płakać.


Mam jeszcze mnóstwo cudownych historii związanych z tą pracą - od pozywania byłych pracowników o zniesławienie za komentarz w necie (dlatego trochę się cykam xD) poprzez wydzwanianie do mnie o 23:00 przez szefa, żeby nagadać na jakąś z moich koleżanek, że jest "ku*wą" (dosłownie), ale już i tak mi taki esej wyszedł, że ho ho :D.

>>>*<<<


66.media.tumblr.com/1d42d09131d8d71cafbee63f044368e7/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o4_640.png

~~*~~

66.media.tumblr.com/b7dce6f4a8eaff8a995dbf5f8cfc1cec/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o5_640.png

~~*~~

66.media.tumblr.com/6f1f5dc3e260beb42dadeb04c6e15902/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o1_640.png

~~*~~

66.media.tumblr.com/b11e2eb6e8bfa6bce3f8301f39685e40/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o6_640.png

~~*~~

66.media.tumblr.com/063bb7066e4e38e248da610a8e49e1ad/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o3_640.png

~~*~~

this world is a school

no one expects to stay in school forever


>>>*<<<
78.media.tumblr.com/775ebb82085ee128133cb573033c7888/tumblr_inline_onlmcmkN1H1ts9x2a_540.gif

>>>*<<<


data.whicdn.com/images/241071402/original.gif


78.media.tumblr.com/43c3f6cb80688fffc89b4d017dbeea45/tumblr_nvs2z09uuH1siohmeo1_500.gif



media.giphy.com/media/12fgztS23saCVa/giphy.gif






>>>*<<<

data.whicdn.com/images/187528943/original.gif

>>>*<<<

data.whicdn.com/images/101292005/original.gif

>>>*<<<

i.gifer.com/c28.gif

>>>*<<<

media.giphy.com/media/kdYhNomVFvgfC/giphy.gif

>>>*<<<

24.media.tumblr.com/ea98170b338630aa6c997ba637966a44/tumblr_mli99lsGay1qd7lyko1_400.gif

>>>*<<<

66.media.tumblr.com/591048ab9fa8e6dd1fe207d863379d7d/tumblr_oqdakqraui1vz54q7o1_r1_500.gif



66.media.tumblr.com/546f0f7fc90e4a7a2fd70ab8d714d6d5/tumblr_inline_p0vbscWj591tg9fg6_250.gif


>>>*<<<


I just decided by the grace of the God Poseidon

that you're so dead to me I dug a hole for you to lie in


>>>*<<<


whatever feeds your fear is closer than you think


i.gifer.com/12qG.gif

>>>*<<<

media.giphy.com/media/9U1eND52C37S8/source.gif

>>>*<<<

66.media.tumblr.com/5bea28b680dda6347611519e29514b3a/tumblr_o7e29wmyX31v2xrtuo1_400.gif

>>>*<<<



<3


;___;

i.gifer.com/YLdp.gif


66.media.tumblr.com/546f0f7fc90e4a7a2fd70ab8d714d6d5/tumblr_inline_p0vbscWj591tg9fg6_250.gif
 
Prefix użytkownikaLivka
Tak piszemy sobie w SB z Sarahis to pomyślałam, że i ja podzielę się swoimi przeżyciami.

Jak niektórzy wiedzą mieszkałam w Irlandii 2 lata. Dla wprowadzenia dodam, że w Irlandii jest straszna biurokracja. Chcesz legalnie pracować, musisz wyrobić numer PPS. Do złożenia wniosku potrzebne są 3 rzeczy: dokument tożsamości, potwierdzenie zatrudnienia lub chęci zatrudnienia oraz potwierdzenie adresu na terenie Irlandii.

Moja pierwsza praca tam polegała na pracy w sklepie ze zdrową żywnością. Mój szef (Dave) zapewnił mi potwierdzenie zatrudnienia i tym sposobem stałam się legalnie zatrudniona w IRL. Dostawałam wypłaty na czas, ale zawsze do ręki bez PAYSlipa (czyli takiego jakby wyciągu z wypłaty).

Problem zaczął się, kiedy dostałam inną pracę i zwolniłam się z pierwszej. Szef teoretycznie nie robił problemów, ale w Amazonie okazało się, że mam podwójnie pobierany podatek. Tak się dzieje, jeśli poprzedni pracodawca nie dostarczy do Revenue (czyli takiego naszego US) formularza P45, który świadczy o tym, że skończyłaś już dla niego pracować. Zadzwoniłam do niego z pytaniem, czy już to załatwił. I nagle z miłego człowieka stał się chamem i prostakiem. Zaczął mnie wyzywać i grozić, że on mi narobi problemów. Na początku się przestraszyłam, bo był strasznie bogaty, a na dodatek był byłym komendantem policji w Cork, a jego syn obecnym. Ale później się opamiętałam i poszłam do tego Revenue i pokazałam wszystkie wymagane dokumenty - dał mi przecież zaświadczenie do PPS. Zaczął twierdzić, że podrobiłam podpis i ukradłam pieczątkę, bo jak naprawdę tylko byłam w biurze raz i naprawiałam mu komputer.
Byłam załamana, bo przez ten podatek zabierali mi ponad 50% wynagrodzenia. Wydzwaniał do mnie- groził, że jak nie przestanę chodzić do Revenue to nigdy nie znajdę pracy w Irlandii, dzwonił do moich znajomych (numery podaje się w razie wypadku) i mówił, że byłam dzi**ą, a że oni są moimi alfonsami i oni z synem zrobią z tym porządek.

Koniec końców okazało się, że nie zarejestrował mnie na dłużej niż 3 dni, nie płacił za mnie podatku i płacił mniej niż minimalna krajowa. Musi zabulić i to sporo.

Także Sarahis, ja uważam, że powinnaś coś z tym zrobić. Ja byłam w obcym kraju, mój angielski nie był idealny w kwestiach urzędowych, nie byłam w 100% świadoma swoich praw, a on był "ważniakiem". A jednak nie żałuję. Trochę odwagi, a wszystko się ułoży.
Cześć wszystkim!

Tak naprawdę to mnie tu nie ma
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2021-zaginiony.png

Same dobre gwiazdy spotkały się na nieba szczycie,
Z ducha, ognia i rosy tchnęły w ciebie życie


Portret upamiętniający słynna bitwę na HPnecie. Na tym arcydziele JA - Livka Andrewparte w czasie bitwy Hogwartczykow o SB, autorstwa mistrzyni Painta Lou :D

i.imgur.com/mIvFdxW.jpg


Co dobrego w 2019?

i.imgur.com/41ekEzT.jpg

Nagrody za 2018!

www.harry-potter.net.pl/images/articles/objawienieliv.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/potterlivka.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/livkavtff.jpg

i.imgur.com/fra84T9.jpg

Dom w Hogwarcie: Gryffindor

media1.tenor.com/images/3a943d0a82fac73aabb9e1bc57b24800/tenor.gif

Ulubione bajki

i.imgur.com/xic27Eh.gif

78.media.tumblr.com/b1fc69f273fad20db4d9e0733f3d0015/tumblr_inline_oasqsc5pV01ttddq8_500.gif

media1.tenor.com/images/5d0760ac83b2e11a55d5394ca9ad0125/tenor.gif

i.imgur.com/Qiv5MYZ.gif


Ulubione seriale


i.pinimg.com/originals/9f/85/de/9f85deabcc4e05ab269193e46d7c8399.gif

i.imgur.com/yfkYKsY.gif

1.bp.blogspot.com/-yKDQ03BvPck/Und_UEmhFnI/AAAAAAAA1Rg/ICt6-PqD2Aw/s1600/GIF+GLEE+HANDS+LOGO+lilybop.gif

78.media.tumblr.com/35b1bd3837d620915c0c879a6fc99c79/tumblr_os6d6psCgQ1v77151o1_500.gif

media.giphy.com/media/QR8m21Hkb4eLm/giphy.gif

laughingsquid.com/wp-content/uploads/2016/08/lsthings3.gif

78.media.tumblr.com/70afc44914622d3f20644da58e37b8c7/tumblr_n1b9levafC1snfsvoo1_400.gif

i.imgur.com/2MQlMXj.gif

78.media.tumblr.com/e87122836695b288757a7ddaf4035dac/tumblr_p18wpbDXXp1r09d6po1_540.gif

 
Prefix użytkownikaKeira Karkarow
Mikasa napisał(a):

Keira, czytałam Twojego posta z coraz większą wściekłością

Nie spodziewałam się też tekstów w stylu: "ludzie pracują za 1200zł na 4 zmiany na produkcji i nie marudzą, a ty pracowałaś w cieple i w miłej atmosferze i jeszcze ci nie pasuje. Ojojoj, jak Ci tu źle było)


A to jest już jakiś szczyt żenady i januszostwa biznesu... Obrzydliwe, naprawdę. Mam nadzieję, że znajdziesz dla siebie lepsze miejsce.

Co do głównego pytania, to wydaje mi się,że owszem, jest problem z podażą pracowników, ale tylko jednego rodzaju - specjalistów. I w tej dziedzinie rzeczywiście człowiek może wybierać i przebierać. Co do reszty, to niestety tak kolorowo nie jest.

I chociaż zdarzają się takie janusze jak wyżej opisano, to ja ogólnie uważam, że nie należy napuszczać na siebie pracodawców i pracowników, bo obie te grupy są równo RĄBANE przez państwo na taką kasę, że aż trudno uwierzyć. Niestety widzę regularną nagonkę, która ma na celu skłócenie obu stron barykady,tak żeby nigdy nie stanęły po jednej stronie przeciwko biurokracji i absurdalnym kosztom prowadzenia działalności, opodatkowania, itd.



Ogólnie się zgadzam i rozumiem też pracodawców, bo koszty prowadzenia działalności są ogromne, ale z drugiej strony, jeśli kogoś nie stać, aby zatrudnić pracownika i zapewnić mu chociażby pewną minimalną krajową, to moim zdaniem, nie powinien tego pracownika zatrudniać tylko się wstrzymać, bo później dochodzi do takich sytuacji jak w moim przypadku, a to pozostawia niesmak, szczególnie jeśli pracodawca nie potrafi zachować się z klasą.



Odnosząc się do historii o jubilerze (nie spamiętałam Twojego nicku, przepraszam) - to dopiero jest masakra :/ Powinnaś ich zgłosić do US ;o


Livka - to chyba dosyć częste zjawisko, że w takich sytuacjach z byłych pracodawców wychodzi wewnętrzny cham, prostak, oszust i nie wiadomo kto jeszcze O.o
"Someone let the doors open,
Who left me outside?
I'm bent I'm not broken,
Come live in my life.

All the worlds left unspoken
All the pages I write
On my knees and I'm hoping
That someone holds me tonight.
Hold me tonight..."
 
Prefix użytkownikaSarahis
Odnosząc się do historii o jubilerze (nie spamiętałam Twojego nicku, przepraszam) - to dopiero jest masakra :/ Powinnaś ich zgłosić do US ;o


Na szczęście nie trzeba pamiętać - jest napisany po lewej stronie posta, tuż nad avatarem (:. Niestety, tak jak pisałam wtedy na SB, nie da się nic zrobić, to są bogaci i wpływowi ludzie i zwykłe studenciki (zatrudniają tylko studentów, żeby nie płacić zusu) g**** im zrobią. Tym bardziej, że nawet jakichś dowodów nie mam, bo jak się okazało wszystkie rachunki dot. mojej wypłaty były sfingowane - tzn. było napisane na nich np, że byłam w pracy 10 h w miesiącu i mam 100 zł wypłaty. To mnie już konkretnie wkurzyło, bo skoro jestem zatrudniona na czarno i szefowie nie płacą za mnie pieprzonych składek, to powinnam dostawać 13 zł na rękę. Ale oczywiście nie. A ostatnie miesiące były już totalnie bez umowy (też nie wiedziałam o tym). Co więcej, jak ich byli pracownicy pojechali w necie to a) wynajęli firmę, żeby ich znaleźć i wysłali im pisma (oskarżyli ich o zniesławienie) b) jak tych opinii się nazbierało, to po prostu zmienili nazwę firmy trolololo

Także Sarahis, ja uważam, że powinnaś coś z tym zrobić. Ja byłam w obcym kraju, mój angielski nie był idealny w kwestiach urzędowych, nie byłam w 100% świadoma swoich praw, a on był "ważniakiem". A jednak nie żałuję. Trochę odwagi, a wszystko się ułoży.

Jak wyżej. Nie i nie :D

>>>*<<<


66.media.tumblr.com/1d42d09131d8d71cafbee63f044368e7/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o4_640.png

~~*~~

66.media.tumblr.com/b7dce6f4a8eaff8a995dbf5f8cfc1cec/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o5_640.png

~~*~~

66.media.tumblr.com/6f1f5dc3e260beb42dadeb04c6e15902/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o1_640.png

~~*~~

66.media.tumblr.com/b11e2eb6e8bfa6bce3f8301f39685e40/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o6_640.png

~~*~~

66.media.tumblr.com/063bb7066e4e38e248da610a8e49e1ad/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o3_640.png

~~*~~

this world is a school

no one expects to stay in school forever


>>>*<<<
78.media.tumblr.com/775ebb82085ee128133cb573033c7888/tumblr_inline_onlmcmkN1H1ts9x2a_540.gif

>>>*<<<


data.whicdn.com/images/241071402/original.gif


78.media.tumblr.com/43c3f6cb80688fffc89b4d017dbeea45/tumblr_nvs2z09uuH1siohmeo1_500.gif



media.giphy.com/media/12fgztS23saCVa/giphy.gif






>>>*<<<

data.whicdn.com/images/187528943/original.gif

>>>*<<<

data.whicdn.com/images/101292005/original.gif

>>>*<<<

i.gifer.com/c28.gif

>>>*<<<

media.giphy.com/media/kdYhNomVFvgfC/giphy.gif

>>>*<<<

24.media.tumblr.com/ea98170b338630aa6c997ba637966a44/tumblr_mli99lsGay1qd7lyko1_400.gif

>>>*<<<

66.media.tumblr.com/591048ab9fa8e6dd1fe207d863379d7d/tumblr_oqdakqraui1vz54q7o1_r1_500.gif



66.media.tumblr.com/546f0f7fc90e4a7a2fd70ab8d714d6d5/tumblr_inline_p0vbscWj591tg9fg6_250.gif


>>>*<<<


I just decided by the grace of the God Poseidon

that you're so dead to me I dug a hole for you to lie in


>>>*<<<


whatever feeds your fear is closer than you think


i.gifer.com/12qG.gif

>>>*<<<

media.giphy.com/media/9U1eND52C37S8/source.gif

>>>*<<<

66.media.tumblr.com/5bea28b680dda6347611519e29514b3a/tumblr_o7e29wmyX31v2xrtuo1_400.gif

>>>*<<<



<3


;___;

i.gifer.com/YLdp.gif


66.media.tumblr.com/546f0f7fc90e4a7a2fd70ab8d714d6d5/tumblr_inline_p0vbscWj591tg9fg6_250.gif
 
Prefix użytkownikaKeira Karkarow
A ja kolejny raz jestem zmuszona zmienić pracę... Tym razem pracowałam na call center. Wiadomo, nikt nie lubi telemarketerów, ale nie dzwoniłam z jakimś totalnym g*wnem, tylko z całkiem fajną ofertą dla stałych klientów jednej z sieci. Popracowałam od czerwca, dzisiaj powiedziałam dość. Mam opcję pracy w salonie kosmetycznym, mam nadzieję, że tym razem będzie dobrze i zagrzeję tam miejsce na dłużej :)
Ale czemu zwolniłam się z call center? Po pierwsze, przez sam bezsens tej pracy i klepanie cały dzień w kółko tego samego. Wiedziałam, że tak ta praca wygląda, ale myślałam, że dam sobie radę jakoś. Kolejnym powodem byli klienci i ich brak szacunku do mojej pracy. Mam wrażenie, że ludzie zapominają, że ten telemarketer to też jest człowiek, który pracuje i musi spełnić jakieś oczekiwania względem swojej firmy, a jak ich niespełnia, to go prędzej czy później zwolnią. Mam wrażenie, że zapominają, że ten człowiek też ma uczucia i czuje się podle, kiedy ktoś na niego wrzeszczy lub go wyzywa. Nie wiem, jak w innych firmach, ale u nas był wymóg żeby rozmowa trwała minimum 8 lub 12 minut. Pewnie wszędzie jest podobnie, więc to, że telemarketer Was meczy, nie oznacza, że on się z tym czuje komfortowo i chce to robić, tylko musi, bo inaczej dostanie srogi ochrzan od przełożonych. W mojej firmie dodatkowo na porządku dziennym był mobbing. Mam wrażenie, że niektórzy przełożeni nie zdawali sobie sprawy z tego, że to co robią to już nie jest motywacja, tylko zastraszanie i mobbing. Ja się czułam tam bardzo niepewnie. Stres odbił się na moim zdrowiu, zachowaniu... Dziś już nie dałam rady tam iść. Wczoraj nawrzeszczało na mnie milion osób i całą drogę do domu płakałam. Powiedziałam sobie - dość. Przecież nie będę ryczeć przez pracę, bez przesady. Moja tolerancja się skończyła po 3 miesiącach.
Także od poniedziałku zaczynam nowy etap. Staram się myśleć pozytywnie, ale po tylu porażkach - nie wychodzi mi to za dobrze.
"Someone let the doors open,
Who left me outside?
I'm bent I'm not broken,
Come live in my life.

All the worlds left unspoken
All the pages I write
On my knees and I'm hoping
That someone holds me tonight.
Hold me tonight..."
 
Prefix użytkownikaManiaLovegood
Keira dokładnie wiem co czujesz. Ja pracowałam najpierw tuż po studiach w małym call center takim co zajmowało się sprzedażą książek i umawianiem na pokazy. Czyli najgorszy sort jeśli chodzi o pracę call center. Wytrzymałam tak jednak pół roku z czego 3 miesiące przepracowałam za frajer bo wypłaty do tej pory nie odzyskałam (a było to 5 lat temu). Potem pomna doświadczeń nie pakowalam się w male firmy tylko poszłam do pomarańczowych. Nie na sprzedażówkę tylko obsługę zleceń a potem jak się doszkoliłam obsługę techniczną. Początkowo byłam zadowolona. Miałam co prawda różne godziny pracy co było męczące ale przynajmniej mialam ubezpieczenie, względnie dobrą i przede wszystkim przychodząca na czas wyplatę i jakieś poczucie stabilizacji. Wtedy to wystarczyło. Ale z czasem cele do realizacji przez grupę (bo taki jest schemat, że jest kierownik i ma pod sobą kilkanascie soob i cele do realziacji) byly tak oderwane od rzeczywistych mozliwosci i nierealne a nacisk tak duzy ze powiedzialam dosc. Moje godziny pracy zaczely wygladac tak, że pracowalma glownie po 10 h w godzinach 11-21 wiec caly dzien wyjety z zycia. Dlaczego pracowalam w takich godzinach? no bo nie mialam dzieci i mieszkalam na miejscu a poza tym nie bylam lizodupcem. Niektore osoby mialy dzieci w wieku szkolnym mimo to mialy preferencje godzinowe i pracowaly tylko w godzinach 6-14 ze wzgledu na dzieci (ktore i tak byly w tym czasie w szkole wiec helou??). Ta jawna niesprawiedliwosc doprowadzala mnie do takiego stanu ze powiedzialam dosc. Wstawilam ogloszenie ze szukam pracy i obiecalam sobie, że pojde do pierwszej pracy jaka znajde byle stamtad uciec. Los sie do mnie usmiechnal i trafilam do pracy zwiazanej z moim wyksztalceniem. Pracowalam tak 3 lata i choc bylo roznie to dobrze wspominam ten czas i satysfakcje jaka ta praca przynosila.
culturallydisoriented.files.wordpress.com/2012/07/tumblr_m7dk9xvcdk1rys4czo2_400.gif

sd.keepcalm-o-matic.co.uk/i/hogwarts-is-my-home-2.png

Mam prawie 30 lat a wciąż czekam na list z Hogwartu...
Wiedzma Hedwiga

Moje dzieci zamiast dobranocki będą oglądały Harrego Pottera
Harry
 
Prefix użytkownikaJakub Scamander
Nie wiem, jak to wygląda w Polsce, iż od 2008 tam nie mieszkam, ale mogę powiedzieć, jak z mojego punktu widzenia sprawy mają się w Niemczech.

Spotkałem tutaj wielu Polaków, którzy są bardzo zaangażowani do pracy. Przyjechali, aby tutaj osiągnąć i to robią. Polak więc chętny do pracy jest.

Są tutaj jednak również tacy, którzy wolą siedzieć w domu przed telewizorem i pobierać pieniądze od państwa. Taka osoba sobie myśli, że poco ma pracować, skoro siedząc i nic nie robiąc uzbiera pieniądze na rachunki i wyżywienie. Przy takich osobach wstydzę się, że jesteśmy z tego samego kraju, bo to jak taka osoba żyje, wpływa na opinie Polaków za granicą.
Weź sobie ciasteczko, Potter.
 
http://pl.harrypotter.wikia.com/wiki/Użytkownik:32
Prefix użytkownikaKeira Karkarow
Mania - u nas to samo, jeśli chodzi o cele. Do tego koordynatorzy pomylili mobbing z motywacją i codziennie czytaliśmy teksty typu: rjak nie poprawicie wyniku to nie chcę być w waszej skórzer1;, rwstyd, jaja sobie robicie z tej firmy i tej pracyr1;. Potem jeszcze różne inne teksty, groźby zwolnień itp.
Wcześniej też pracowałam na call center, ale tam niestety musiałam mieć firmę. Przez pierwsze dwa lata mogło się to oplacac, ale po wejściu dużego ZUSu musiałabym siedzieć w robocie chyba 300h miesięcznie, żeby wyjść na swoje. Tam pracowałam łącznie około roku, bo dwukrotnie się tam zatrudniała. I było dużo lepiej niż tutaj.
Co przyniesie kolejna praca? Nie wiem. Ale wydaje się na prawdę w porządku, także mam nadzieję, że tym razem się nie zawiodę :D
"Someone let the doors open,
Who left me outside?
I'm bent I'm not broken,
Come live in my life.

All the worlds left unspoken
All the pages I write
On my knees and I'm hoping
That someone holds me tonight.
Hold me tonight..."
 
Prefix użytkownikaManiaLovegood
Keira tego Ci życzę :) Po swoich doświadczeniach z call center mam czasami ochotę stanąć pod drzwiami firmy i ściskać po kolei każdego z wychodzących pracowników. Nie uważam broń boże, że to jakaś praca dla nieudaczników. Czasem jest to jedyna szansa na pracę na normalnej umowie, z dodatkami socjalnymi i względnie dobrą wypłatą (przynajmniej dla sprzedażowych jeśli ktoś ma smykałkę i jest w tym dobry). Wiem jednak ile ta praca wymaga nerwów więc współczuję każdemu bo prędzej czy później odbija się to na zdrowiu i psychice.
culturallydisoriented.files.wordpress.com/2012/07/tumblr_m7dk9xvcdk1rys4czo2_400.gif

sd.keepcalm-o-matic.co.uk/i/hogwarts-is-my-home-2.png

Mam prawie 30 lat a wciąż czekam na list z Hogwartu...
Wiedzma Hedwiga

Moje dzieci zamiast dobranocki będą oglądały Harrego Pottera
Harry
 
Prefix użytkownikaAlette
Nie rozumiem chamstwa w stosunku do nikogo, ale nie ukrywam, że mnie panie z call center denerwują. Rozumiem, że to praca, ale mimo wszystko po ośmiu godzinach pracy naprawdę nie chce mi się gadać z obcą osobą, kiedy nie mam żadnej gwarancji, że to nie jest oszustwo albo chociaż naciągane. To jest naruszenie mojej strefy komfortu. Dlatego dobrze dziewczyny, że już tam nie pracujecie :D

Ja nigdy nie miałam okazji, ale za to byłam sprzedawcą w sklepie i tam też ludzie mogą pozostawić za sobą niesmak.

Ale teraz tak się gada o rynku pracownika, ale płace słabo idą w górę. Bardziej wygląda to tak, że tobie nie zapłacą, kolega się zwolni i musisz za tą samą kasę ciągnąć jego robotę, bo jesteś frajerem :D
web.archive.org/web/20170527063436im_/http://i61.tinypic.com/n1qk3n.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najfanfick2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najffalette.jpgwww.harry-potter.net.pl/images/articles/fanfick.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_fanficka.png
www.harry-potter.net.pl/images/najsympatyczniejszy_uytkownik.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_ff.png


66.media.tumblr.com/df7ff26a042721958add2f4d66811db3/tumblr_oc3zx5Nkcc1toyrsho3_1280.jpg

Kazui <3



78.media.tumblr.com/67e397cafbea681870d2cef222f21aa0/tumblr_os4igq7Fwu1s8gfjqo1_500.gif

W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój.

Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3



Za siedmioma górami, za siedmioma lasami
Żył sobie Racław z rycerzykami.
Wielu ich tam było, innej maści każdy,
Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny,
Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie,
Rozpalający serce niemal każdej kobiecie,
Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary,
Którą owładnęły miłości jego czary
I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą...
Ale koniec historii! Nie za to mi płacą.
Wracając do Lagary, żyła tam Liliana,
Która, chociaż nieporadnością owiana
I znana w otoczeniu z niechęci do koni,
Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni.
Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia.
Mając u swego boku Gaję, Aarona,
Fomę i Milana, a przed sobą zadanie,
Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie.
Jednak Racława niestety przy nich nie było,
A szkoda, bo to by się lepiej skończyło.
Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie
I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie,
Doprowadził ich całych do kapitana,
Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana,
Który miał przy sobie ogiera wspaniałego,
Nawet dla stajennych nieprzyjemnego,
Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało
Jedynie zgrabne, Racławowe ciało...

Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni?
I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni?
Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem?
Potwornym ogierem wraz z jego panem?
Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany?
Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy?

Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie.
Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie,
Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie
O Racławie i jego kochanej niewieście.


Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this...


33.media.tumblr.com/1c33d4f027d1b0dfece36f03d8cab05f/tumblr_inline_nnkxxyKWKP1sr52q2_500.gif

31.media.tumblr.com/c5f304c7b0c89ee52e80a0a90f79fd7e/tumblr_inline_nnkxz1zV0v1sr52q2_500.gif

33.media.tumblr.com/9c3599c6a8d5caa85da97df2b4273732/tumblr_inline_nnkxz3S5OW1sr52q2_500.gif

Lista ficków, które przeczytałam i polecam

Miniaturki
"Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter
"Czterdzieści pięć" Barloma
"Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce
"Przemyślenia" Wileny Romus
Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte
"Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest
"Glizdogon" Nieoryginalnej
"Las mnie wzywa" Klaudek884
"***" Zirael

Serie
"Trudny wybór" Penelope
"Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny
"Proszę, powiedz moje imię" Only Dream
"Między wierszami" Fuerte

Drabble
"Znalezisko" Ann
"Miłość" Wioletty
"Bogini" ulki_black_potter

Poezja
"Feniks" Wileny Romus
"Na chwałę! Na honor!" Ann
"Zwariował!" Wileny Romus
"Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann



38.media.tumblr.com/e7acb5a8e16d00b85b5d13f0579b1044/tumblr_inline_n8vl57qwvD1r1mylc.png


"Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon



49.media.tumblr.com/06faed4d6c3be0fab9fbd74bd1023201/tumblr_mxeds7ekEv1ru0os8o4_500.gif



Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki.

Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine
... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love


68.media.tumblr.com/f0cb94d96489a7af17c663e1007e68fd/tumblr_ornxp7GtDG1sccmwvo1_1280.jpg
 
Prefix użytkownikaSarahis
Nie wiem czy ktoś czytał moją historię, ale dopowiem, że dostałam telefon jakieś 2 tyg temu po 23 (nie pracuję tam już rok) z zapytaniem, czy jutro przyjdę, bo ktoś tam sobie coś tam zrobił. LOOOL xDxD. Powiedziałam, że nie, bo jestem chora (byłam), a ziomek do mnie "ty zawsze jesteś chora" i się rozłączył xD. Wcześniej też miałam akcję z pitem11, którego mi nie chcieli wydać, płakałam dziewczynom na SB o tym :D. Ale teraz to już chyba definitywnie koniec mojej przygody z tą firmą.

Wracając do tematu. Śledzę ogłoszenia o pracę niemal cały czas, bo nadal sobie czegoś chociaż dorywczego szukam, żeby mieć jakiś hajs dla siebie na tych studiach. I proponowanie stawki 10 zł na rękę to jest norma. Dla studentów to jest nawet poniżej minimalnej. Nie ważne czy praca biurowa, czy sklep, cokolwiek - ciężko o pracę ze stawką wyższą niż minimalną bez doświadczenia zawodowego. Ja wiem, zaraz mi powiecie, ale czego oczekujesz, hurr durr? Ano normalnej płacy. Bo skoro firma z DUŻEGO MIASTA szuka pracownika do swojego oddziału w DUŻYM MIEŚCIE to jest to raczej oczywiste, że ten pracownik również musi w takowym mieszkać. A jak się samemu utrzymać za 1600 na rękę? Nie mam pojęcia szczerze mówiąc. W Gdańsku mieszkania są cholernie drogie, pokój 1-os to wydatek rzędu 850-1000 zł obecnie, kawalerka ok 1500 (i to na obrzeżach). A gdzie jedzenie, ciuchy, życie?

Ja się coraz bardziej obawiam tej 'dorosłości' szczerze mówiąc, bo obecnie mam taki lajcik, że jak mi zabraknie do pierwszego, to proszę rodziców o kasę i mam. Ogólnie miałam plan taki, żeby nie robić magistra z obecnych studiów i od razu iść na infę (i tym razem skończyć), ale powiem wam szczerze, że mój kumpel skończył inf w tym roku (w czerwcu) i wysyła jedno CV dziennie, odpowiedziały mu 2 firmy, w tym jedna na jakimś zadupiu. Drugi znajomy, trzy lata po studiach, też programuje, zarabia niewiele ponad 2 koła (razem wynajmują mieszkanie). To tylko takie anegdotyczne przypadki z mojego otoczenia, ale ja bym brała poprawkę na takie gadanie, że brakuje ludzi do pracy, czy że informatycy machną palcem i zatrudnią ich wszędzie, bo rzeczywistość nie jest taka kolorowa.

Wydaje mi się też, że dopóki będą znajdować się ludzie chcący pracować za te 1600 zł, to nic się nie zmieni.

>>>*<<<


66.media.tumblr.com/1d42d09131d8d71cafbee63f044368e7/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o4_640.png

~~*~~

66.media.tumblr.com/b7dce6f4a8eaff8a995dbf5f8cfc1cec/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o5_640.png

~~*~~

66.media.tumblr.com/6f1f5dc3e260beb42dadeb04c6e15902/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o1_640.png

~~*~~

66.media.tumblr.com/b11e2eb6e8bfa6bce3f8301f39685e40/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o6_640.png

~~*~~

66.media.tumblr.com/063bb7066e4e38e248da610a8e49e1ad/tumblr_oukgjqSPGu1ukld20o3_640.png

~~*~~

this world is a school

no one expects to stay in school forever


>>>*<<<
78.media.tumblr.com/775ebb82085ee128133cb573033c7888/tumblr_inline_onlmcmkN1H1ts9x2a_540.gif

>>>*<<<


data.whicdn.com/images/241071402/original.gif


78.media.tumblr.com/43c3f6cb80688fffc89b4d017dbeea45/tumblr_nvs2z09uuH1siohmeo1_500.gif



media.giphy.com/media/12fgztS23saCVa/giphy.gif






>>>*<<<

data.whicdn.com/images/187528943/original.gif

>>>*<<<

data.whicdn.com/images/101292005/original.gif

>>>*<<<

i.gifer.com/c28.gif

>>>*<<<

media.giphy.com/media/kdYhNomVFvgfC/giphy.gif

>>>*<<<

24.media.tumblr.com/ea98170b338630aa6c997ba637966a44/tumblr_mli99lsGay1qd7lyko1_400.gif

>>>*<<<

66.media.tumblr.com/591048ab9fa8e6dd1fe207d863379d7d/tumblr_oqdakqraui1vz54q7o1_r1_500.gif



66.media.tumblr.com/546f0f7fc90e4a7a2fd70ab8d714d6d5/tumblr_inline_p0vbscWj591tg9fg6_250.gif


>>>*<<<


I just decided by the grace of the God Poseidon

that you're so dead to me I dug a hole for you to lie in


>>>*<<<


whatever feeds your fear is closer than you think


i.gifer.com/12qG.gif

>>>*<<<

media.giphy.com/media/9U1eND52C37S8/source.gif

>>>*<<<

66.media.tumblr.com/5bea28b680dda6347611519e29514b3a/tumblr_o7e29wmyX31v2xrtuo1_400.gif

>>>*<<<



<3


;___;

i.gifer.com/YLdp.gif


66.media.tumblr.com/546f0f7fc90e4a7a2fd70ab8d714d6d5/tumblr_inline_p0vbscWj591tg9fg6_250.gif
 
Prefix użytkownikaulka_black_potter
Ja sie odniosę do tej pracy za najniższą krajową i trochę powyżej... No ja tak pracuję... Powiedzmy, że nie mam nawet dwójki na rękę i co mam zrobić? Zmienić prace na taką, w której będę zarabiać dużo i się męczyć. Bo wiecie ja naprawdę lubię tę moją "ciepłą posadkę" w urzędzie. Nie wyobrażam sobie pracować gdzie indziej. I wiadomo, chciałabym zarabiać więcej, no ale wiem, że mi więcej w urzędzie nie da... Może gdybym była sama, to musiałabym zmienić pracę na lepiej płatną, ale nie jestem.
Ogólnie dla mnie to straszne, że musze wybierać między tym co lubię robić, a tym ile mi płacą. Wiem, że w urzędach często i gęsto siedzą strasznie niemiłe, starsze Panie, które zwyczajnie sie opierdzielają, piją kawki i mają Cie w dupie. Jednak ja jestem lekko sfiksowana na punkcie swojej pracy i myślę, że zasługuję na większe zarobki, jednak jak mowiłam nikt mi nic w urzędzie nie da i co w takim wypadku zrobić? Często popadam w takie depresyjne stany jak myslę o moich zarobkach w stosunku do pracy jaką wykonują, ech.


A co do braku ludzi do pracy w Polsce, to po części fakt. Statystyki z dnia wczorajszego mówią mi, że 700 zezwolen na prace dla cudzoziemców lezy na biurku i czeka na decyzję xD A to tylko wnioski z dwóch miesięcy w małym miasteczku xD


i.imgur.com/AyR1kd7.png

Christian.
i.pinimg.com/originals/02/0b/07/020b0757879bbd8cc21454799bff6f55.gif

Bo liczy się to, co masz w środku.
cdn.junglecreations.com/wp/junglecms/2017/12/Christian-Bale-Resized.jpg

Ale czasami warto założyć maskę.
pa1.narvii.com/6412/37cb60531dd1e8002b7ec87c8da0ba734a67f9f3_hq.gif


"ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB"
"zmiennokanoniczne"
"piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma"
"po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu"

by Cantaris


Ula urzędniczka
Zarejestruje ci chomiczka
Da mu zielona kartę
I marchewki starte
<muza>

by fuer
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.21