Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Ślub, wesele i inne duperele
|
|
PaulaSmith |
Dodany dnia 02.11.2017 22:07
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 2775 Dom: HufflepuffPunkty: 23034 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 05.01.17 |
O jaaaaaaaaaaaaaaaaa! Genialne! Zapowiada się meeega wystrój klimatyczny! Ale bez kiczowatego zacięcia! Super to wymyśliliście! Macie już fotografa???? ![]() Suknia piękna - to nie jest taki róż róż, tylko taki delikatny! Cudownie będzie do Ciebie pasować - widziałam Twoje zdjęcie w temacie Halloween
|
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 02.11.2017 22:23
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Mamy fotografa, ale na sesję z sowami byśmy musieli się oddzielnie umówić z innym fotografem ;D Smutno mi tylko, że większość gości nie ogarnie skąd takie dekoracje i o co w ogóle chodzi, ale trudno. Do nielicznych dotrze, a my przynajmniej będziemy mieć taki motyw przewodni, jaki nam się marzy. Początkowo nie miało być motywu przewodniego, ale po podsumowaniu kosztów doszliśmy do wniosku, że skoro już mamy wydać tyle pieniędzy to niech będzie tak, jak byśmy chcieli. Polecam dojście do takiej konkluzji każdemu ;D Wyglądała na mnie najlepiej ze wszystkich, które mierzylam. A miało być skromnie i prosto... ;p byłam oczarowana inną, ale technicznie okazała się mało realna dla mnie, ponieważ musiałabym zrezygnować ze stanika, a na to nie mogę sobie pozwolić. Także siłą rzeczy musiałam znaleźć coś innego. Ta stała na wystawie i początkowo nawet nie chciałam jej przymierzyć, przyjaciółka mnie namówiła, bo co mi szkodzi. No i okazało się, że słusznie "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
Bad wolf |
Dodany dnia 02.11.2017 22:28
|
![]() Pochwały: 7 Postów: 1666 Dom: SlytherinPunkty: 12316 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 20.09.13 |
Keira, jaka genialna organizacja! Jak na prawdziwą fankę Harry'ego Pottera przystało! Twój narzeczony również jest fanem, czy udało ci się go przekonać? ![]() W sumie bardziej w takim wydaniu widziałabym Mikase, w szczególności jeśli chodzi o sesję z sowami - może nawet ukradnę wasz pomysł ![]() Ja z mugolem tylko planujemy postawić budki, w których goście robiliby sobie zdjęcie, a potem przyklejali je do Księgi z równymi podpisami - tak żeby pamiętać jak wyglądali w dniu ślubu i w każdym momencie móc sobie poczytać krótkie życzenia czy jakieś wspomnienia ^^ Ale namówię go na sowy, mimo, że mugol, może się uda i zobaczy magiczną wizję DIMASH ![]() ![]() |
|
|
|
PaulaSmith |
Dodany dnia 02.11.2017 22:29
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 2775 Dom: HufflepuffPunkty: 23034 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 05.01.17 |
Jakby co to ja chętnie przyjadę na plener z sowami :eyebrows2: i zrobię Wam promocję ![]() Wiesz wiele panien młodych, które chciały proste skromne suknie mówią, że wyglądały w nich jak sierotki Marysie i wychodzą z salonu z czymś totalnie innym. Dlatego warto przymeirzać to, o czym by się nie pomyślało. Co do klimatu - ważne żebyście Wy wiedzieli o co kaman szalenie podoba mi się ten pomysł! Kiedy macie ślub? Mam nadzieję, że nam pokażesz jak to wyglądało
|
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 02.11.2017 22:48
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Bad Wolf - narzeczony nie lubił HP, chociaż tak na serio nie znał, miał jakieś uprzedzenia. No to zaczęłam czytać mu książki na głos i się zakochał Fotobudka to super sprawa ![]() PaulaSmith - nie wiem tylko jak z tymi sowami to konkretnie wygląda, bo po prostu jedna dziewczyna (swoją drogą dziewczyna sąsiada narzeczonego) zajmuje się fotografią i ma w swojej ofercie sesje z sowami. Ale marzy nam się też sesja w klimatach postapokaliptycznych... 1.06.2018. Jasne, że pokażę "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
PaulaSmith |
Dodany dnia 02.11.2017 22:53
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 2775 Dom: HufflepuffPunkty: 23034 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 05.01.17 |
Ma w ofercie sesje z sowami? Aż muszę obczaić! ![]() Ale ogólnie fantastyczny pomysł, normalnie na Twoim miejscu bym się nie mogła już doczekać ![]() A co masz na dokładniej na myśli pisząc "klimat postapokaliptyczny"? Fajnie wychodzą foty ślubne w miejscach nieoczywistych np. wysypisko śmieci- polecam
|
|
|
|
Bad wolf |
Dodany dnia 02.11.2017 22:53
|
![]() Pochwały: 7 Postów: 1666 Dom: SlytherinPunkty: 12316 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 20.09.13 |
Też byłam bardzo uprzedzona, bo jednak religia nie akceptuje tego, ale jak z nudów zaczęłam czytać to się zakochałam, więc to tylko kwestia czasu kiedy wszyscy pokochają chłopca z blizną ![]() No właśnie też mam wrażenie, że świetna, chociaż osobiście nienawidzę pozować do zdjęć (Kath pewnie się czemu ) i zastanawiam się co na to goście z podobnymi uczuciami :/ z drugiej strony chyba warto się poświęcić żeby zrobić przyjemność parze młodej w tym ważnym dniu... No, zobaczymy ![]() A od dawna to planujecie? Macie już wszystko zarezerwowane i dopinanie guziki? Czy na razie planujecie tylko, że tak to będzie wyglądać, a wszystko okaże się za pół roku? ![]() Paula, wysypisko śmieci? Już jako fotograf poświęciłaś się w ten sposób? DIMASH ![]() ![]() |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 03.11.2017 09:58
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
PaulaSmith - zobacz sobie Asylum of the Wind, Marcelina Dąbrowska. Co do postapo - opuszczone budynki, maski gazowe itp. Wspominałam już, że na podróż poślubną wybieramy się do Czarnobylskiej zony? Bad wolf - planujemy od ponad roku, ale tak na serio przygotowania zaczną się w grudniu/styczniu. Mam nadzieję, że uda nam się wszystko zrobić, bo to będzie dla nas napiety okres - nie dość, że ślub to jeszcze będziemy wykańczać dom. "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
Sarahis |
Dodany dnia 03.11.2017 21:48
|
![]() Pochwały: 5 Postów: 1187 Dom: SlytherinPunkty: 5756 Ranga: Szatan w lesie Data rejestracji: 05.01.09 |
Keira, masz przepiękną suknię, strasznie mi się podoba . Tematyka wesela zresztą też <3. Powiedz tylko, o ile to nie jest już zbyt prywatne, czy ślub w twoim wieku (biorąc pod uwagę datę z profilu) nie jest dość kontrowersyjny dla twojego otoczenia? A ja się nie zgodzę ; ) Wiara katolicka zakłada (o ile się nie mylę), że człowiek jest z natury dobry, ale ma skłonność do popełniania błędów, czyli grzechu. A każdy grzech, przynajmniej w założeniu, może zostać wybaczony, jeśli zostaną spełnione te wszystkie warunki jak żal, mocne postanowienie poprawy, spowiedź i zadośćuczynienie. Seks przed ślubem to nic innego jak własnie ten błąd. Skoro więc można zabić i jest rozgrzeszenie, to dla mnie byłoby patologią, gdyby nie wybaczano zrobienie przed ślubem dziecka. Zwłaszcza że w tym wypadku ta poprawa jest, bo koniec końców ludzie zakładają rodzinę, biorą ślub itd. Tylko że mając takie podejście, możemy robić wszystko co chcemy, bo i tak zostanie nam to wybaczone. Z założenia skoro jestem człowiekiem wierzącym, to nie grzeszę na prawo i lewo, tylko postępuję według zasad Pisma. A nie zabijam, bo tak mi się zachciało, a potem się pomartwię, czy mi to wybaczą czy nie. Albo uprawiam seks przedmałżeński i wszystko spoko, idę do spowiedzi i się nie liczy - "sumienie zresetowane". >>>*<<< ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ this world is a school no one expects to stay in school forever >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() >>>*<<< I just decided by the grace of the God Poseidon that you're so dead to me I dug a hole for you to lie in >>>*<<< whatever feeds your fear is closer than you think ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< <3 ;___; ![]() ![]() |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 08.11.2017 11:45
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Sarahis napisał(a): Keira, masz przepiękną suknię, strasznie mi się podoba . Tematyka wesela zresztą też <3. Powiedz tylko, o ile to nie jest już zbyt prywatne, czy ślub w twoim wieku (biorąc pod uwagę datę z profilu) nie jest dość kontrowersyjny dla twojego otoczenia? Nie sądzę, bardzo dużo moich znajomych jest już po ślubie albo po zaręczynach. Wydaje mi się, że teraz znowu ludzie zaczynają brać śluby wcześniej. W dniu ślubu będę miała 24 lata, więc nie tak mało To samo tyczy się rodzenia dzieci. Ja mam już 2,5 letnie dziecko i nie żałuję tej decyzji, bo wiem, że im byłabym starsza tym byłoby mi po prostu trudniej. No i jak będę mieć 40 lat to moje dziecko będzie już pełnoletnie, a niektóre dziewczyny będą miały jiemowlaki albo kilkulatki na głowie "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 07.07.2019 19:44
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
ulka_black_potter napisał(a): Ach, i wreszcie nadszedł ten dzień kiedy spojrzę w oczy mojemu mężczyźnie i wypowiem to upragnione "tak". Potem będziemy bawić się na weselu, zachwycać obfitością jedzenia na stołach (mama zarżnęła na ten dzień 3 świnie) i liczyć ile kompletów garnków dostaliśmy. Potem będzie, yyy... no tak, a wtedy ludzie przyjdą na poprawiny zjeść resztę prosiaków. Wszystko będzie takie piękne i różowe (kolor do wyboru, jak kto woli). Taka tam mała opowiastka jako wprowadzenie do tematu;p Ostatnio wszyscy dookoła mnie chodzą na wesela, nawet łosiek! I ja sama byłam na dwóch w przeciągu 5 miesięcy. Ludzie powariowali! Wszyscy się pchajo przed ołtarz jakby to było najważniejsze na świecie. Tzn. mi nie przeszkadza, że ktoś bierze ślub, bo to jego sprawa, ale dobijają mnie wesela i ilość kasy wydawana na całą akcję "POBIERZMY SIĘ". No bo jak można wydać 30 tysiaków na coś co trwa tylko jedną noc? Po co spraszać miliard gości, z których większość zaprasza się pod presją (najczęściej rodziców), czasami w ogóle tych ludzi nie znając? Jeżeli ktoś się na prawdę kocha to nie potrzebuje takich szopek (nie mówię, że Ci co biorą ślub się nie kochają). Zazwyczaj jest jeszcze tak, że większość kasy, rodzice dają dzieciom na ten WIELKI DZIEŃ. Trochę smutek, bo jeżeli ktoś chce się pobrać to powinien brać wszystko na siebie, całe koszty i załatwianie, a nie mieszać do tego kochanych staruszków. W sumie chaos i nieporządek zapanowały w tym temacie więc zadam pytania. Co myślicie o braniu ślubu? Czy organizowanie wesel jest fajne i czy Wy chcielibyście takowe mieć? Czy wydawanie "miliardów PLNów" na ten dzień jest na prawdę potrzebne? Czy nie uważacie, że słowa "mąż" i "żona" brzmią staro i trochę jak zupa ogórkowa? Jestem pod wpływem... wody z pigwą. Tylko krowa nie zmienia zdania oraz punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, pozdrawiam, ulka_black_potter ![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
Ewelaina |
Dodany dnia 07.07.2019 21:18
|
![]() Postów: 9 Dom: RavenclawPunkty: 28 Ranga: Charłak Data rejestracji: 16.09.18 |
Ja osobiście jestem jeszcze dość młoda, szczególnie w temacie ślubów i jak to mówi moja babcia '' dziecko, a co ty wiesz o miłości i seksie?''. Ale myślę, że wypowiem się o moich nastoletnich przemyśleniach. Dla mnie osobiście ślub to głupota. Bo jeżeli ludzie się kochają i mają spędzić ze sobą życie to żaden dokument, złote kółko na palcu czy przysięga przed Bogiem nie są im potrzebne. W moich oczach ślub to taka obroża na szyi, a dlaczego? Bo skoro składałeś/aś mi przysięgę '' aż do śmierci'', chodzisz w tej uciskającej obrączce to nie możesz mnie zostawić i jak się nie układa to MUSIMY to naprawić bo przecież jesteśmy małżeństwem, a rozwody są zbyt drogie. A kiedy okazuje, że NIE MOŻNA już naprawić to nie ma wyjścia trzeba się tłuc po sądach żeby być ''wolnym'' zamiast powiedzieć sobie cześć, czołem i wyjść z domu i życia. Może się mylę, no bo co ja tam wiem. Ale przecież uczucia to nie podpis na papierku tak? Co do wesel. Jeżeli ktoś już się uprze na ślub to według mnie wesele na sali, z orkiestrą i czterema daniami ciepłymi jest nie potrzebne. Jako osoba z boku, która przychodzi jako gość. Spoko. Podoba mi się, mogę zjeść, spotkać się z rodziną, wytłumaczyć starym ciotką dlaczego przyszłam sama, albo dlaczego ja nie będę następna, potańczyć, wypić i ogólnie no fajnie. Ale ze strony młodych. Kupa kasy, stresu i kłótni. No ale kto co lubi. |
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 08.07.2019 08:12
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
Każdy może się rozstać, czy jest po ślubie czy nie. Z perspektywy czasu wiem, ze wszystko zależy od człowieka. Rozstania mogą być strasznie przykre, ale też spokojne i naturalne. I jeżeli obrączka jest wyznacznikiem tego, ze się walczy o to małżeństwo, a jak się jest w związku partnerskim to można wszystko olać, to ja chyba wole obrączkę. Jednak jak się z kimś jest i się te osobę kocha to trzeba się starać ![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
Lilyatte |
Dodany dnia 08.07.2019 08:23
|
![]() Pochwały: 10 Postów: 1642 Dom: SlytherinPunkty: 13674 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 03.04.15 |
Nie jestem zwolennikiem ślubów i wesel. Wydaje mi się, że to po prostu zależy od osób. Jeśli ktoś ma na to ochotę - proszę bardzo, wolny kraj. Jeśli o mnie chodzi: nie widzę siebie przed ołtarzem, bo po prostu nie. Nie czuję tego klimatu. Jeśli chodzi o wolne związki: jest to ma pewno ułatwienie i to duże w przypadku rozstania. Pewnie sporo też zależy od samej pary, no bo jeśli naprawdę spieszą się ze ślubem pod wpływem chwili to jest jakieś 90% prawdopodobieństwa, że rozwód to tylko kwestia czasu. Kompletnie nie rozumiem za to ludzi którzy biorą ślub na szybko bo: a) ciąża b) dziecko. W przypadku par z krótkim stażem. Po co? Nie lepiej poczekać i zobaczyć jak ułoży im się życie razem? |
|
|
|
| Takoizu |
Dodany dnia 08.07.2019 17:31
|
![]() Pochwały: 7 Postów: 1014 Dom: SlytherinPunkty: 9614 Ranga: Praktykant w Św Mungu Data rejestracji: 10.11.15 |
Oczywiście ślub to indywidualna sprawa każdej osoby. Moim zdaniem jest to całkiem przydatna opcja. Oczywiście rozstania są dużo prostsze w przypadku związku wolnego, ale! Ludzie rozstając się mogą się kłócić nie tylko przy rozwodach (znam wiele przypadków, gdzie rozwód przebiegał z ogromną klasą i kulturą. Widziałam też przypadki, gdzie przy wolnym związku nie dało rady rozstać się jak dorośli ludzie). Co prawda im dłużej "siedzę" w prawie rodzinnym to coraz mniej wierzę w instytucję małżeństwa, jednak ja ślub chce wziąć i nie mogę się doczekać aż nadejdzie ten dzień. Jednak wydaje mi się, że wezmę go z właściwych pobudek - po blisko 10 latach związku ( bo tyle wtedy minie) z pełną świadomością jakie wady ma mój partner oraz z wieloma problemami które udawało nam się rozwiązywać i nie rozstawać. Co do wesela to jest myśl, która spędza mi sen z powiek. Bo z jednej strony chcę bardzo tradycyjnego wesela z tymi wszystkimi elementami ale z drugiej jak wiedzę jakie to koszty to myślę sobie - obiad dla rodziny nie jest taki zły... ![]() |
|
|
|
BumSzakalaka |
Dodany dnia 08.07.2019 20:30
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1359 Dom: RavenclawPunkty: 17304 Ranga: Pogromca Parchatego Trolla Data rejestracji: 30.11.15 |
Kiedyś uważałam ślub za naprawdę zbędny. Nie był mi do szczęścia potrzebny. Ale w chwili obecnej, kiedy mam ukochanego i wiem, że chcę spędzić z nim resztę życia (jestem świadoma, że los może płatać figle i wszystko może potoczyć sie inaczej), tak jak Takoizu, czekam z niecierpliwością na ten dzień. Małżeństwo brzmi bardzo poważnie i takie też jest. U niektórych ludzi może sprawić, że wydorośleją i zastanowią się CO DALEJ? Wolałabym mieć męża, którego wierności mogę być pewna, ponieważ (pomijając zaufanie) obiecał mi ją przed Bogiem czy urzędnikiem. Uważam, że ślub to po prostu wyższy level związku i nie należy się go bać, ani uważać za niepotrzebny, w końcu chcemy wbijać coraz wyższy poziom, no nie? Poza tym taka tradycja zawarcia związku małżeńskiego bardzo mi się podoba, a ja uwielbiam tradycje. A co do rozwodu, można się rozstać z klasą i szacunkiem, nie trzeba się ciągać po sądach. Znam wiele par, które będąc w zwykłym związku nie potrafią się rozstać jak należy i powiedzieć sobie nawzajem NARA. Co do mojego ślubu to jak byłam młodsza to wiadomo: wystawne wesele, podjechać karetą zaprzężoną w cztery białe konie i długa, biała suknia. Teraz wolałabym ślub cywilny i kameralny. Obiadek w restauracji z najbliższą rodziną i tyle. Tylko to, na co nas stać, bez zbędnych wymysłów. A co powiecie na ślub z powodu ciąży panny młodej? 03.01.2019 r. - Pogromca Parchatego Trolla ![]() W Hogwarcie: Madison Dixie ![]() ![]() _____________________~*~_____________________ - I'm gonna do it my way. I suggest you hold very still, prisoner 4587. - My name is OLIVER QUEEN. ![]() ![]() _____________________~*~_____________________ - Tak, jak mówili! Geralt! Tak, jak mówili... Jestem twoim przeznaczeniem? Powiedz! Jestem twoim przeznaczeniem? - Jesteś czymś więcej, Ciri. Czymś więcej. ![]() _____________________~*~_____________________ BumSzakalaka Przyjaciółko ma najdroższa! Pisać wiersze sprawa "prosta" W dniu miłości coś wypada, Prawie głowa mi odpada... Gdzieś zniknęłaś, takie życie.. I na pewno nie w Madrycie. Nasz rysunek gdzieś zgubiłem, Jestem Ci go jednak winien. Szkoła chyba cię wykańcza, Jednak lepsza niż szarańcza ;D Kwaśne żelki mam pod biurkiem, Nie otworze ich więc z hukiem, Bo z tęsknoty już usycham I w te kąty je upycham. Wszędzie różu, kiczu schyłki Życie, zabierz Walentynki. Ps. Z tym obrazkiem to serio ![]() XOXO ~ Erynia. Wielkie serducho ![]() |
|
|
|
| Takoizu |
Dodany dnia 09.07.2019 12:22
|
![]() Pochwały: 7 Postów: 1014 Dom: SlytherinPunkty: 9614 Ranga: Praktykant w Św Mungu Data rejestracji: 10.11.15 |
Ślub z powodu ciąży to wg mnie najgorszy pomysł jaki może być. Już lepiej żeby dziecko wychowywało się w "niepełnej rodzinie" lub gdy rodzice nie są po ślubie. Żeby ojciec/ matka normalnie się nim zajmowali i interesowali, okazywali mu swoja miłość a nie brali ślub - bo tak trzeba - okej są pewnie związki gdzie to działa i są szczęśliwi, ale jeśli mają razem być to fakt wzięcia ślubu 2/3 lata po urodzeniu dziecka nic nie zmieni, a tak nie będą czuli się zmuszeni i sfrustrowani. ![]() |
|
|
|
Livka |
Dodany dnia 09.07.2019 13:55
|
![]() Pochwały: 8 Postów: 521 Dom: GryffindorPunkty: 10109 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 22.01.18 |
Wypowiem się z perspektywy osoby, która ślub ma za niecały miesiąc. Na początku, po zaręczynach, bardzo wszystkim się przejmowałam. Mam ogromną rodzinę i to dosłownie ogromną. Samych pierwszych kuzynów ja mam 13, a doliczyć do tego partnerów lub partnerki, rodziców ich, czyli wujostwo i wychodzi 60 osób lekkim kijem tylko po mojej stronie. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na małe wesele. Rodzice, rodzeństwo, chrzestne i po kilkoro znajomych. Do tego wesele w piątek, bez DJ'a, za to z pysznym jedzeniem, tortem, jakim sobie wymarzyłam. Suknie kupiłam w sklepie z sukienkami wieczorowymi, a buty zamówiłam z Amazonu. Co do tego, że ślub nie jest potrzebny - bez urazy dziewczyny, ale niestety jest potrzebny. Nawet nie tyle, żeby okazywać sobie miłość, ale w wielu kwestiach jest ułatwieniem. Teraz myślicie, że obrączka to obroża, ale z drugiej strony... I tak będziecie wierni (o ile wierzycie w związek monogamiczny oczywiście). To nie jest ukrócenie wolności, czy jakieś potwierdzenie. My obrączki przetapialiśmy ze stuletnich obrączek moich dziadków i uważam, że to pewien sposób wspaniałej symboliki. Zabrzmię teraz jak stara matrona, ale powiem tak - ślub będzie dla mnie ważnym wydarzeniem, które ułatwi mi w życiu wiele i zapewni ulgę w podatkach. Ale jednocześnie będzie też moją deklaracją, że przy wszystkich tych ważnych osobach, chce oświadczyć, że właśnie z nim, chce spędzić resztę życia. A kilka lat temu nie chciałam małżeństwa. Ba, nawet nie byłam przekonana co do stałego związku. A teraz? W ciągu niecałych 5 miesięcy zorganizowaliśmy ceremonię cywilną z małym przyjęciem na 50 osób Cześć wszystkim! Tak naprawdę to mnie tu nie ma ![]() Same dobre gwiazdy spotkały się na nieba szczycie, Z ducha, ognia i rosy tchnęły w ciebie życie Portret upamiętniający słynna bitwę na HPnecie. Na tym arcydziele JA - Livka Andrewparte w czasie bitwy Hogwartczykow o SB, autorstwa mistrzyni Painta Lou ![]() Co dobrego w 2019? ![]() Nagrody za 2018! ![]() ![]() ![]() ![]() Dom w Hogwarcie: Gryffindor ![]() Ulubione bajki ![]() ![]() ![]() ![]() Ulubione seriale ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Rosalind Rooks |
Dodany dnia 09.07.2019 17:12
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 149 Dom: SlytherinPunkty: 1203 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 01.02.19 |
Dla mnie osobiście ani ślub ani wesele nie są potrzebne do szczęścia. Cały pomysł z podpisywaniem papierka jak jakiejś formalności... To nie dla mnie. Tym bardziej nie dla mnie są suknia, muzyka, jedzenie, zapraszanie kogoś z rodziny z kim mam słabe relacje bo "tak wypada", itd itd. Będąc w takiej sutuacji czułabym się bardzo niekomfortowo. Do tego dochodzi fakt, że jestem osobą biseksualną, a w Polsce małżeństwa par tej samej płci nie są legalnie możliwe. To również mnie troszkę zniechęca. Może kiedyś to się zmieni (chociaż się na to nie zapowiada). Takoizu napisał(a): Ślub z powodu ciąży to wg mnie najgorszy pomysł jaki może być. Już lepiej żeby dziecko wychowywało się w "niepełnej rodzinie" lub gdy rodzice nie są po ślubie. Żeby ojciec/ matka normalnie się nim zajmowali i interesowali, okazywali mu swoja miłość a nie brali ślub - bo tak trzeba - okej są pewnie związki gdzie to działa i są szczęśliwi, ale jeśli mają razem być to fakt wzięcia ślubu 2/3 lata po urodzeniu dziecka nic nie zmieni, a tak nie będą czuli się zmuszeni i sfrustrowani. W 100% się z tym zgadzam, ślub z przymusu to beznadziejna opcja. well, I can break through the earth come out soft and wild |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 09.07.2019 18:22
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Okej, ja już sporo napisąłam w tym temacie, bardzo dawno nawet i zapewne z większością się nie zgadzam (człowiek dojrzewa, to na wiele sprawy patrzy inaczej), ale muszę coś dodać w dwóch sprawach Ślub z powodu ciąży to wg mnie najgorszy pomysł jaki może być. Już lepiej żeby dziecko wychowywało się w "niepełnej rodzinie" lub gdy rodzice nie są po ślubie. Żeby ojciec/ matka normalnie się nim zajmowali i interesowali, okazywali mu swoja miłość a nie brali ślub - bo tak trzeba - okej są pewnie związki gdzie to działa i są szczęśliwi, ale jeśli mają razem być to fakt wzięcia ślubu 2/3 lata po urodzeniu dziecka nic nie zmieni, a tak nie będą czuli się zmuszeni i sfrustrowani. Zgadzam się, że ślub tylko z powodu ciąży to głupota. Natomiast w takim wypadku błędem jest też w ogóle zmajstrowanie dziecka. Jeśli ludzie mieliby się nie dogadywać po ślubie to tak samo nie dogadają się bez ślubu. Nie wiązałabym kiepskiego wychowywania i nieszczęścia w życiu z instytucją małżeństwa. Jak ludzie się kochają, to ślub umocni ich relację, nie odwrotnie (poza jakimiś patologicznymi przypadkami, gdzie śluby bierze się już totalnie bez zastanowienia i z kupą w głowie). Swoją drogą, to już nie te czasy, kiedy śluby brało się z powodu "co ludzie pomyślą", a wesele organizowało się "bo wypada". Teraz ludzie robią dokładnie tak, jak sami chcą (z uwzględnieniem tego, kto płaci) - mogą to być skromne przyjęcia bez sukienki ślubnej, mogą to być huczne imprezy z poprawinami. Można zaprosić całą wieś i pół Warszawy, a także nie zapraszać nikogo. Jak kto chce. Tak samo można brać ślub, żyć w związku partnerskim i serio, teraz marudzić może tylko babcia, bo jest starej daty. Ważne jest tylko to, by para patrzyła w jedną stronę. Nie da się żyć razem, jeśli jedna strona chce dzieci a druga w ogóle, jedna strona chce ślubu, a druga nie. Przy czym uważam, że jeśli ktoś ci mówi, że nie chce z tobą ślubu, to warto się zastanowić nad życiem ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



spędziłam tu trochę czasu i wspominam bardzo dobrze, tęsknię 

Christina


Hufflepuff

Gryffindor
Slytherin


szalenie podoba mi się ten pomysł! Kiedy macie ślub? Mam nadzieję, że nam pokażesz jak to wyglądało 

























Ravenclaw










































