Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Harry Potter i Insygnia Śmierci
|
|
gne |
Dodany dnia 15.06.2014 17:31
|
![]() Pochwały: 24 Postów: 3001 Dom: RavenclawPunkty: 23582 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 29.08.07 |
![]() Ostatnia część sagi różniła się znacznie od poprzedniczek. Przede wszystkim, to pierwsza książka, w której praktycznie cała akcja dzieje się poza Hogwartem. Nie ma już lekcji, egzaminów, mamy za to znacznie więcej bitew i trupów. Zrobiło się mrocznie i nieprzyjemnie. Podoba Wam się ten zabieg? Co myślicie o poszukiwaniach Horkruksów. Nie sądzicie, że bohaterowie mieli więcej szczęścia niż rozumu? Podobała Wam się ta część? Jak według Was wypadła na tle pozostałych? No i co z tym nieszczęsnym epilogiem? Zapraszam do dyskusji o wszystkim i o niczym
![]() |
|
|
|
Nieoryginalna |
Dodany dnia 15.06.2014 18:18
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 18 Postów: 1510 Dom: HufflepuffPunkty: 30436 Ranga: cierń krzyża Data rejestracji: 26.01.14 |
Poszukiwanie horkruksów w ogóle mi się nie podobało. Dumbledore przez lata nie jest w stanie znaleźć kilku przedmiotów, które trójka nastolatków odnajduje w niecały rok? Dla mnie to nielogiczne i po prostu tłumaczę sobie, że mieli faktycznie "więcej szczęścia niż rozumu". Ale ogólnie część mi się bardzo podobała, szczególnie moment w którym Harry odwiedza groby rodziców oraz całe wspomnienia Severusa. Bitwa też nie jest źle opisana, przynajmniej według mnie, często wracam do rozdziałów z nią związanych. Co do epilogu - mi, pewnie w przeciwieństwie do większości, naprawdę bardzo się podobał - główni bohaterowie dorośli, a ich miejsce w Hogwarcie zajmuje kolejne pokolenie. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() like the coldest winter chill, heaven beside you (hell within) |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 15.06.2014 18:22
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Lubię tą część. chociaż nie jest moją ulubioną. Poryczałam się czytając o śmierci Zgredka i śmierć Snape'a też trochę mnie poruszyło (choć nie do łez). Faktycznie, Harry, Ron i Hermiona mieli więcej szczęścia niż rozumu. To kim jest R.A.B Potter odkrył zupełnie przypadkiem. Gdyby nie spojrzał na drzwi pokoju Regulusa, pewnie dalej by się nad tym głowił. Cała akcja w ministerstwie - w ogóle nie pomyślał, gdy zabrał oko Moody'ego z drzwi gabinetu Umbridge. O kryjówce czarki Hufflepuff pewnie długo by się nie dowiedzieli, gdyby Bellatriks nieświadomie podpowiedziała im, że jest w jej skarbcu w banku Gringotta. No i tu znów mieli więcej szczęścia. Pojmanie i uwięzienie w Dworze Malfoyów - znów mieli szczęście. Przybycie do Hogsmeade - znów szczęście - gdyby nie Aberforth i śmierciożercy na tyle głupi, żeby dać się przekonać, że jeleń to koza - byłoby po nich. Pokój Życzeń - znowu szczęście - gdyby nie znaleźli tam mioteł oni, Draco i Goyle spłonęliby tak jak Crabbe. W Zakazanym Lesie - Harry znów miał szczęście (choć może tu bardziej pomogła mu głupota Voldemorta, który użył jego krwi, żeby się odrodzić). Ostateczny pojedynek - gdyby Harry nie był panem Czarnej Różdżki, to nie wiadomo jakby to się skończyło. Zwłaszcza, że był tak inteligentny, żeby rzucić Experiallmusa. Serio? Zwykłe zaklęcie rozbrajające przeciwko największemu czarnoksiężnikowi wszechczasów? Bardzo mądre. No i za szybko skończyła się ta bitwa. Gadka-szmatka, obaj rzucają zaklęcie i trach - Voldi martwy. Nie podobały mi się wspomnienia Snape'a. No może nie same wspomnienia, ale sposób w jaki on został w nich przedstawiony. A mianowicie jak biedny, pokrzywdzony chłopczyk (którym wcale nie był) - najpierw trudne dzieciństwo, potem "źli" Huncwoci, utracona przyjaźń z Lily (z jego winy), nieszczęśliwa miłość do niej, ona wybierająca jego wroga i w końcu jej śmierć (znowu z jego winy - uprzedzając, to od przepowiedni wszystko się zaczęło, gdyby nie ona Glizdogon nie miałby szansy zdradzić Potterów). Poza podsłuchaniem przepowiedni (o czym było już wiadomo) w tych wspomnieniach nie zostało pokazane nic, co by świadczyło o tym, że Snape nie był niewiniątkiem. To tak jakby Rowling chciała, żebyśmy mu na siłę współczuli. Ja jakoś mu nie współczuję. Sam sobie zgotował taki los. Epilog mi się podobał, choć szkoda, że nie pojawiło się więcej Weasleyów z trzeciego pokolenia, choćby tylko przelotnie albo przez kogoś wspomniani (jak np. Teddy Lupin i Victoirie Weasley przez Jamesa, po tym jak nakrył ich na całowaniu się). Edytowane przez Ana_Black dnia 22.08.2014 12:29
![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 16.06.2014 11:19
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
Mi się w niej podobają oczywiście najbardziej wspomnienia Księcia ^^. Wreszcie zagadka rozwiązana, ja bym się nie spodziewał takiego obrotu sprawy. To szukanie tych horkruksów troszkę mi się dłużyło, no ale po KP trzeba było być na to niejako przygotowanym. No i bitwa ostateczna, też taka sobie. Plus za wesel, no i rewelacji Rity;p Pierwszy rozdział już niejako wciąga, mroczno jest, i niejako wszystko staje się 'inne'. Nie ma Albusa, i Harry musi przestać liczyć na jego ochronę. No i Stworek, i jego zmiana stosunku do tria, uroczy był jak Mundungusa złapał ^^ ![]() ![]() |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 16.06.2014 17:09
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Ja zawsze mam problem z oceną poszczególnych części, jako że książki HP traktuję jako nierozerwalną całość i bardzo trudno mi jest wyodrębnić pewne rzeczy. Insygnia są szczególne, z oczywistego powodu - jest to konkluzja, wielki finał wielkiego fenomenu. Pamiętam, jak byłam załamana, gdy dowiedziałam się, że akcja siódmego tomu będzie się działa poza Hogwartem i będą po prostu szukać horkrusków. Bałam się utraty tego specyficznego klimatu, wedrówek po Hogwarcie, posiłków w Wielkiej Sali i odrabiania lekcji przy kominku. Owszem, straciliśmy to wszystko, ale... dla większego dobra Oczywiście, że znalazienie i zniszczenie horkruksów w ciagu kilku miesięcy jest naciągane i nieprawdopodobne, ale byłam w stanie przymknąć na to oko. W książce dobitnie pokazano trudy tułaczki, znużenie, kryzysy. Byłam przerażona odejściem Rona, myślałam, że już naprawdę zniknie na zawsze. No i śmierć. Potężne żniwo śmierci, kompletnie nieprzewidywalne odejście Zgredka, no i Freda, płaczę za każdym razem... Oczywiście były też inne ofiary, ale te dwie postaci jakoś tak najbardziej mnie uderzyły. To, co mi się BARDZO podobało, to delikatne odwołania do całej serii, do poprzednich tomów. Jest tego naprawdę mnóstwo. Takie drobne smaczki, które przypominają nam o lepszych czasach Harry'ego (Hermiona, która zaraz miała pójść do biblioteki, Harry, który przypomniał sobie wuja Vernona przemierzającego salon "milion lat temu" - czyli w części czwartej, komórka pod schodami, było tego mnóstwo). Byłam też wzruszona dedykacją, poświęconą czytelnikom i, bardzo sugestywnie, rozdzieloną na siedem części. To, co mi się nie podobało, to oczywiście epilog (zbyt słodki), a także śmierć Voldemorta. Nie podoba mi się, że Harry nie ubrudził sobie rąk i zabił najpotężniejszego czarnoksiężnika jakimś tam Expelliarmus. No i bardzo, BARDZO brakuje mi 2-3 rozdziałów na temat okresu, który nastąpił bezpośrednio po Bitwie o Hogwart. Ale to też już wspominałam w wielu miejscach. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Lilly_Potter |
Dodany dnia 08.07.2014 17:26
|
![]() Postów: 45 Dom: RavenclawPunkty: 670 Ranga: Prefekt Ravenclawu Data rejestracji: 02.07.14 |
Ostatnia część przygód Harry'ego jest jedną z moich ulubionych części, bardzo podoba mi się całość, często do niej wracam Każdy z rozdziałów trzyma w napięciu jak chociażby włamanie do Banku Gringotta czy Ministerstwa magii. Zawsze wzrusza mnie śmierć Zgredka a opowieść Snape'a sprawia że ryczę jak dziecko Generalnie według mnie jest to najmroczniejsza cześć, z jednej strony zwycięstwo z drugiej utrata tak wielu ukochanych osób. Poza tym w książce cały czas coś się dzieje, nie ma nudy i zanim się obejrzy już jest koniec książki ( pomimo tego że ma swoją długość ) Jak dla mnie jest super ! "Sleep, my snowless winter
Let me warm you once before I go And I'll pretend to know and understand" ![]() |
|
|
|
Zireael |
Dodany dnia 16.07.2014 12:56
|
![]() Pochwały: 5 Postów: 766 Dom: GryffindorPunkty: 12754 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 14.07.14 |
Trudno Trudno mi jest ocenić tą część. Lubię ją, bo tutaj nareszcie ujawnia się cała prawda o Harry'm i jego matce. Mimo wszystko jest to chyba najsmutniejsza cześć. Odkrywamy, jak nieprzyjemne życie miał Snape, czytamy o śmierci Remusa, Tonks i pozostałych. I oczywiście przywołanie duchów rodziców Harrego, Syriusza i Lupina. Więc mimo wszystko podoba mu się ta część. Odbija się na tle pozostałych. Jest inną i właśnie to jest fajne
|
|
|
|
Nessa Laime |
Dodany dnia 22.08.2014 11:12
|
![]() Postów: 292 Dom: RavenclawPunkty: 3116 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 21.08.14 |
"Insygnia śmierci" to jedna z najlepszych części. To prawda, jest niewątpliwie bardzo mroczna i dość nieprzyjemna, jednak to w niej dowiadujemy się najwięcej szczegółów dotyczących Harry'ego i jego rodziców. W Hogwarcie jest źle, śmierciożercy zostają nauczycielami, torturują i uczą uczniów czarnej magii. W tym samym czasie Golden Trio poszukuje horkruksów Voldemorta. W tej części odbywa się II Bitwa o Hogwart, ginie najwięcej osób. Przyznaję, ryczałam przy śmierci Zgredka, Freda i wielu innych, ale oto chyba chodziło - mieliśmy zrozumieć, jak czują się ludzie po stracie najbliższych. Dla mnie wszyscy bohaterowie powieści są jakby członkami, więc szybko się rozklejałam Głównie to zaważyło nad moją oceną książki - rzadko zdarza się, żeby jakiś utwór wyzwolił we mnie takie emocje. Płakałam, kiedy umierały dobre postacie, cieszyłam się jak głupia, gdy Harry pokonał Voldemorta. Ta część jest świetna, a epilog ogromnie mi się spodobał. Dowiedziałam się, że Wybraniec i inni ułożyli sobie życie, mają dzieci, które rozpoczynają naukę w Hogwarcie. Mimo że zdecydowanie była to miejscami dość straszna książka, uwielbiam ją i myślę, że nie zmieni się to prędko ![]() ![]() ![]() Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() Harry jest jak... na przykład czekolada. Jeśli spróbowało się czekolady, nigdy się nie zapomina jej smaku. Tak samo z Harrym. Nigdy się nie zapomni magii, która z niego płynie, magii, która cię zaczarowała. ~ania potter ![]() - Ginny, nie nazywaj Rona palantem, nie jesteś kapitanem drużyny... - No wiesz, tak często sam nazywałeś go palantem, że chciałam cię wyręczyć. Kto ci podbił oko, Granger? Chcę mu posłać kwiaty. Irytek odleciał rechocząc i wrzeszcząc: - Pottuś kocha Pomuluną! - To miłe, że nikomu o tym nie powiesz - mruknął Harry. - Tak, Quirrell to był świetny nauczyciel -powiedział głośno Harry. - Miał tylko jedna wadę: z tylu głowy wystawał mu Lord Voldemort. - Granger, odejmuję Gryffindorowi pięć punktów za chamskie wyrażanie się o naszej nowej dyrektor... Macmillan też pięć, bo mi się sprzeciwiasz... Potter pięć, bo cię nie lubię... Weasley, koszulka ci wyłazi za to też pięć punktów... Dajcie mi znać, jak już pokonacie Voldemorta, dobrze? - Wiesz co, Weasley, to bardzo dobry pomysł - rzekł Lockhart. - Powinienem pójść przygotować się do mojej następnej lekcji. I odszedł szybkim krokiem. - Przygotować się do lekcji- prychnął za nim Ron. - Raczej zakręcić sobie loki. - Nie sądzę, by to miało jakieś znaczenie- oświadczyła chłodno profesor McGonagall - chyba że za drzwiami czeka jakiś szaleniec z siekierą, żeby zamordować pierwszą osobę która wyjdzie z Wielkiej Sali. - Później go poszukam, na pewno znajdę go gdzieś na górze, wypłakującego sobie oczy nad starymi pantoflami mojej matki albo nad czymś podobnym. Oczywiście, mógł też wczołgać się do szybu wentylacyjnego i tam zdechnąć, ale to chyba złudna nadzieja. - Gdyby mózg był ze złota, byłbyś biedniejszy nawet od Weasleya. - Może jest chory! - szepnął Ron z nadzieją. - Może sam odszedł - mruknął Harry - bo znowu nie dali mu obrony przed czarną magią! - Albo może go wylali! - zawołał Ron. - Przecież nikt go nie znosi, więc... - A może - rozległ się lodowaty głos tuż za nimi - czeka, żeby usłyszeć, dlaczego wy dwaj nie przyjechaliście pociągiem razem z innymi. Znasz swoją matkę, Malfoy, prawda? - powiedział Harry. - Ma minę, jakby jej ktoś podsunął łajno pod nos... Czy ona zawsze ma taki wyraz twarz, czy może tylko wtedy, kiedy ty jesteś w pobliżu? A co będzie, jeśli machnę różdżką i nic się nie stanie? Ja wiem? Może ją rzucisz i rąbniesz go w nos - zaproponował Ron. - Na co oni tak się gapią? - zapytał Albus, który razem z Rose wystawił głowę przez okno przedziału. - Nie przejmuj się - odrzekł Ron. - Na mnie. Jestem bardzo sławny. ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 22.08.2014 12:10
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Nie powiem może, że nie lubię tej części (w końcu to Harry Potter, no halo ;p), ale jestem nią rozczarowana. Dla mnie Jo mogła to troszkę lepiej przemyśleć, zwłaszcza jeśli idzie o tą ckliwą historię Severusa i wygraną Harry'ego. Ogólnie nic nie mam do Snape'a, bo to była ciekawa postać... jednak to całe oddawanie wspomnień, przeżywanie nastoletniej miłości w wieku prawie 40 lat jakoś do mnie nie trafia. Zawsze sobie to tłumaczę, że Sev po prostu czuł się winny śmierci Lily i dlatego chciał się trochę usprawiedliwić. No ale niektóre fragmenty przeczą mojej teorii. Tak samo ta wygrana - Harry, który zwraca się do Voldemorta "Tom", żadnego zaciętego pojedynku, dramatycznej ucieczki ani nawet dramatycznej śmierci (wiele osób zginęło, ale czy ktoś z ręki samego Lorda?). Brakowało mi mocy, a to przecież finał siedmiu ciężkich książek. Co nie zmienia faktu, że "Insygnia Śmierci" zaraz po "Zakonie Feniksa" przeżyłam najbardziej. Strasznie szokująca była śmierć Lily i Jamesa, przeładowana emocjami była droga Harry'ego na śmierć. Trochę brakowało mi w tym wszystkim innych, drugoplanowych bohaterów, bo ostatnia książka w całości skupiała się na naszym trio. Szkoda oj szkoda. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 22.08.2014 12:37
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Strasznie szokująca była śmierć Lily i Jamesa, Co? ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 22.08.2014 12:54
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Chodzi mi o jej przedstawienie i pokazanie z perspektywy Voldemorta - spokojna rodzina, gdzie ojciec bawi się z maluchem. Nagle wpada do ich domu morderca i niszczy wszystko to, co razem budowali. Próbują jakoś w chaosie siebie ratować, ale im to nie wychodzi... a dziecko nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, co się dzieje. Mnie to poruszyło i o. Odpisałam, ale ogólnie to "Co?" było dziwne. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 22.08.2014 12:58
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
A, rozumiem. Przez chwilę myślałam, że pomylili Ci się z Lupinem i Tonks ;p Ja w tej książce bardzo lubię odkrywanie życia Dumbledore'a, rozwikłane tajemnicy Snape'a i również sceny, w których Harry idzie na śmierć. Rowling naprawdę mnie przekonała, że Potter jednak zginie. Epilog oczywiście był do kitu, bardzo trudno mi się było z nim pogodzić. No i ogólnie to uczucie, że już nie będzie nowych tomów... Przytłaczające. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Potterhead123 |
Dodany dnia 30.08.2014 17:49
|
![]() Postów: 219 Dom: RavenclawPunkty: 7261 Ranga: Woźny Hogwartu Data rejestracji: 12.08.14 |
Ja tam nie będę się rozwlekać. Część bardzo mi się podobała, chociaż nie jest moją ulubioną. Jak prawowity EkstraFan Harry'ego pobeczałam się i z powagą zamknęłam okładkę ostatniej części. Było mi tak smutnooooo jak nigdy,. Nieraz wieczorem tak sobie przypominam te wszystkie miesiące, kiedy nieraz rozmyślałam: a co będzie dalej? No i oczywiście beczę. Wszystkie części HP były wspaniałe i sentymentalne. "W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni" ![]() ![]() Ołtarzyk Głów - (...) to typowe dla Głów Pottera, raz na jakiś czas uderza im do głowy (...) - Nedelle, 02.07.2015, 22.06 ![]() GŁOWOLARY, GŁOWOLARY! Jedyna taka waluta Głowy! Żeby trafić do mojej chatki, powinniście iść za pająkami... "Wchodzę do rury, przeciskam się, wychodzę z rury, biorę colę, wchodzę do rury, przeciskam się z colą, wychodzę z rury" - ja, podczas opowieści o zdobyciu coli. Klub dla singli "Kotlet" z barem kakałowym! Zapraszam! Wielkie podziękowania dla Ani Potter za wspaniałe zdjęcia Ravenclawu Głowa Pottera - Potterhead123 (znana też jako Wielka Głowa i Rudolf Czerwononosy) |
|
|
|
Monica_Granger |
Dodany dnia 15.09.2014 11:24
|
![]() Postów: 8 Dom: HufflepuffPunkty: 16 Ranga: Mugol Data rejestracji: 15.09.14 |
To na pewno moja ulubiona część, przeczytałam ją chyba z 10 razy, za każdym razem żałując, że to już koniec całej przygody. Harry Potter to całe moje dzieciństwo. Czasem chce mi się śmiać, bo jestem już dorosła, a do tej serii zawsze wracam z ochotą jak wtedy kiedy miałam 11 lat. Za każdym razem wzruszam się do łez przy śmierci Zgredka . W końcu w tej części wyjaśnia się wiele tajemnic. Lumos maxima!
|
|
|
|
MadziQ |
Dodany dnia 21.10.2014 15:37
|
![]() Postów: 1 Dom: RavenclawPunkty: 96 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 06.10.14 |
To moja ulubiona część. Chyba dlatego, że jest inna - wszystkie części oglądałam wiele razy, a tej nie. Ciągle coś się dzieje. Zmiana, że akcja nie rozgrywa się w Hogwarcie też jest fajną zmianą, i czymś innym. Książka ciekawie napisana
|
|
|
|
May |
Dodany dnia 27.10.2014 21:16
|
![]() Postów: 17 Dom: SlytherinPunkty: 47 Ranga: Charłak Data rejestracji: 19.10.14 |
Kurczę, podobają mi się insygnia Śmierci. Myślę, że najbardziej zafascynował mnie wątek śmierci Remusa i Tonks. Ponownie wszyscy huncwoci są razem, po tej drugiej, może lepszej stronie? Pokazanie Malfoyów, nie tylko jako nieczułych zabójców, ale jako rodzinę. Piękna część. "Every step I take
Every move I make Every single day, Every time I pray I'll be missing you Thinking of the day When you went away What a life to take What a bond to break I'll be missing you" I'll be missing you |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 31.10.2014 19:16
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
podobała mi się ta część, choć wiele w niej bzdur - jak to że znajdują Horkruksy w kilka miesięcy, robi to grupa nastolatków, choć Dumbledore się to nie udało przez lata. Ok, jak zawsze Harry i reszta mieli szczęście, jak np z medalionem. ale i tak nie było to zbyt logiczne. Podobało mi się za to to mroczniejsze pokazanie tego świata. ta prawdziwa wojna. I choć ryczałam jak głupia na śmierci Freda, Sneapa, czy potem czytając o ciałach Remusa i Tonks, mimo iż nadal nie jestem w stanie wybaczyć części trupów, to te śmierci wzbudziły u mnie sporo emocji, a czy nie o to chodzi? Ostatni rozdział trochę zbyt cukierkowaty jak na moje ale ja jestem fanką zakończeń horrorowych, więc podobałoby mi się jakby skończyło się tym że Harrego zapiekła blizna czy coś
|
|
|
|
EmilyWright |
Dodany dnia 23.12.2014 19:39
|
![]() Pochwały: 10 Postów: 1126 Dom: RavenclawPunkty: 11036 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 18.12.14 |
Zaskoczyło mnie to, że Harry odszedł z Hogwartu. Coraz więcej trupów, robi się coraz mroczniej, a ciemnie chmury wiszą nad Harrym i jego przyjaciółmi... Voldemort robi się coraz silniejszy... Dość drastyczna część. Aczkolwiek koniec mi się spodobał. Fajny happy endzik. ![]() |
|
|
|
thebadsweeetdomi6913 |
Dodany dnia 08.02.2015 13:17
|
![]() Postów: 41 Dom: RavenclawPunkty: 511 Ranga: Prefekt Ravenclawu Data rejestracji: 07.02.15 |
Dla innych o wiele fajniejsza jest książka harry potter i insygnia śmierci .No mam tą książke tylko wyszły dl siedmiu tomów nowe lepsze okładki ja mam te stare rysunkowe . Całkiem niezłe one są w empiku mozna kupić |
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 08.02.2015 14:34
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
Otóż to "bohaterowie mieli więcej szczęścia niż rozumu". Książka mi się podobała, głównie dlatego, że wreszcie wiele wątków znalazło rozwiązanie. Najciekawsza oczywiście była sprawa Severusa Snape'a. Trochę mętne były wyjaśnienia Albusa, dotyczące różdżki Harrego. Oczywiście epilog, był zbyt krótki i nie ukazywał dalszych losów wielu postaci. Georga, Luny, Cho, Pansy Parkinson, czy Dursleyów. Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubię kuzynów. Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 




Ravenclaw


Hufflepuff










Gryffindor























































































































































Slytherin
ale ja jestem fanką zakończeń horrorowych, więc podobałoby mi się jakby skończyło się tym że Harrego zapiekła blizna czy coś

