Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Aborcja i eutanazja
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 26.02.2015 23:45
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
Z racji tego, że na sb trochę o tym gadamy, zakładam temat. Nie znalazłam go, ale jak jest to przepraszam za dubel. Więc tak, ja jestem przeciwna, ale nie tak, że potępiam, oceniam czy byłabym za karaniem tych, które się tego dopuściły. Polskie prawo dopuszcza możliwość aborcji w trzech przypadkach: 1. Gwałt 2. Zagrożenie życia lub zdrowia matki 3. Poważne uszkodzenie, dziecko urodzi się z wieloma wadami. Ja osobiście nie wyobrażam sobie, że mogłabym chcieć aborcji z powodu "od tak". I nie piszę tego z punktu widzenia 25 letniej dziewczyn, bo takie zdanie mam od zawsze. Od zawsze uważałam, że człowiek powinien brać na siebie konsekwencje swoich czynów. Ale w tych dozwolonych przypadkach? Gwałt... chyba nie. Nie wiem jak zareagowałaby moja podświadomość na widok dziecka, szczególnie jeśli byłoby podobne do ojca... tego nie da się przewidzieć. Ale wtedy oddałabym dziecko jakieś rodzinie, która go mieć nie może. Ale rozumiałabym kobiety, które by się zdecydowały. Szczególnie, że ofiarami padają często młode, niedojrzałe dziewczyny. Czy taka nastolatka powinna znosić upokorzenie związane z ciążą np w szkole? Wątpię żeby opowiadała o tym co jej się stało, więc pewnie przez wielu byłaby wytykana palcami. Dalej, zagrożenie życia matki... i tu nie wiem. Jeśli dziecku by to nie zagrażało... jeśli nie miałabym innych dzieci, które mogłabym osierocić, to chyba bym podjęła ryzyko. Ale to dlatego, że ja od zawsze mam silny instynkt macierzyński. Poważne wady dziecka... tutaj chyba bym się zdecydowała. Jeśli dziecko po urodzeniu miałoby nie przeżyć kilku dni i zginąć w cierpieniu? Nie, zdecydowanie chciałabym mu tego zaoszczędzić. To tylko moje zdanie. Nie potępiam, nie uważam, że powinno to być zakazane. Ale nie napiszę, że rozumiem (poza tymi trzema). Uważa, że w innych niż dozwolone przez kodeks przypadkach, jest inne wyjście. Ale to tylko i wyłączenie moje zdanie. Co do eutanazji, to ciężko mi coś stwierdzić. Nie potrafiłabym wykonać takiej prośby... Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
losiek13 |
Dodany dnia 27.02.2015 01:11
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 33 Postów: 2832 Dom: RavenclawPunkty: 34217 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 19.06.08 |
W końcu złapałem się na jakiś temat, gdzie nie muszę czytać miliarda innych wypowiedzi <3 Generalnie wychodzenie z założenia, że "gdybym ja" nijak ma się do rzeczywistości. Dopóki ktoś przed takim wyborem nie stanie, nie może przewidzieć na pewno, co by w danej sytuacji zrobił. Nie mam też w mojej ocenie prawa do tego, by komuś czegoś zakazywać. Osoba decydująca się na taki krok ma swoje sumienie i zdaje sobie sprawę z tego co robi. Ja jestem za prawem do aborcji. Wydaje mi się, że przypadki usuwania ciąży dla kaprysu "od tak" są czymś skrajnym i mocno przesadzonym. W krajach, gdzie aborcja jest legalna nie jest to niczym w rodzaju wizyty u dentysty. Konieczne są rozmowy z psychologiem i lepiej, żeby to wyglądało tak, niż jakieś przypadkowe skrobanki w warunkach rodem z trzeciego świata. Eutanazja? Również na tak, ale pod rygorystycznymi warunkami. Szczególnie jeśli miałoby to komuś oszczędzić cierpienia... O i jeszcze może tutaj warto wspomnieć o tabletce po. Z tym dostępem bez recepty, to faktycznie komedia, bo to nieźle wstrząsa organizmem, ale sprzeciw przeciwko samemu użyciu? Bezsens. To tak jakby uznać, że przez menstruację kobieta dokonuje co miesiąc aborcji i mordu, a facet to już w ogóle masowy morderca Edytowane przez losiek13 dnia 27.02.2015 01:17
![]() Always ![]() |
|
|
|
askaeddie |
Dodany dnia 27.02.2015 02:09
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 3 Postów: 1058 Dom: SlytherinPunkty: 6070 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 10.01.15 |
Aborcja? Jestem zdecydowanie za. To jest indywidualna sprawa każdej kobiety/dziewczyny. Nie można komuś mówić co ma zrobić ze swoim ciałem, tak samo jak nie można mówić z kim ma sypiać, spotykać się czy żyć w stałym czy wolnym związku. Przez taką dezinformację jaka jest w Polsce jest tyle niechcianych ciąż. Gdyby to było od podstawówki na lekcjach obowiązkowych - ogólnie o seksie, to ludzie nie wierzyli by w te wszystkie brednie i mity. Wiem że są kobiety, ale to wyjątki, dla których aborcja to rodzaj antykoncepcji - w każdej regule są wyjątki, niestety. Ja nie wiem jak można tak igrać z własnym losem - życiem i zdrowiem, pieniędzmi i ... wszystkim. Tego nie rozumiem, ale podejrzewam że 99% tej grupy to niedouczenie, bo to że kraj cywilizowany i ma dostęp do antykoncepcji to nie sprawia że ludzie wiedzą o tych sprawach... (spójrzmy na Pl...) Kolejna kwestia - wpadka. Tabletki dobrze zabezpieczają, ale jednak ryzyko jest. Zdarzyć może się osobie, która przestrzega godzin jej brania, robi to bezbłędnie i punktualnie. Tak bywa, jest to pewna loteria i całkowicie rozumiem że dokonuje potem taka kobieta aborcji. Poród i ciąża to jest ryzyko życia, dyskomfortu, a czasami kobiety po prostu nie chcą - nie musi być innego powodu, mają do tego prawo. W PL jest problem np. sterylka. Trzeba jechać za granicę aby np. podwiązać jajowody etc. a dla osób które są zdeklarowanymi ludźmi nie chcącymi dzieci jest to problem. W PL jest to niemożliwe i nielegalne, trzeba tłuc się za granicę do normalnego kraju. Tabletki powodują uszczerbki na zdrowiu, samopoczuciu i są obrzydliwe na dłuższy okres życia. Coraz więcej kobiet nie chce ich brać i szuka alternatyw, które raz na zawsze rozwiążą ich problem. Gdyby takie zabiegi były w PL dostępne to liczba aborcji pewnie by spadła. Zresztą to że można se zmieniać twarz, cycki etc. a nie można zrobić zabiegu sterylki - istne łamanie praw kobiety, co w w tym kraju jest dozwolone przez samo prawo (ku ironii). Patrząc się na świat jaki kreują ludzie, to 99% rodzin przedstawia patologię - albo w jedną albo w drugą stronę. Szkoda tego, że w dzisiejszych czasach tak wielu ludzi decyduje się na dziecko, bo taki jest model rodziny, jaki znają i jaki mają wpojony. Znam wiele przypadków, jeszcze więcej od znajomych, gdzie dziecko to rodzaj czegoś, co trzeba mieć. A patologia rodzi patologie. Poza tym powinno się bardziej dbać o edukację i naukę tych co są na świecie, aniżeli robić szum o komórki jajowe i ich zlepek. Moje osobiste podejście do aborcji od zawsze było takie samo. Nie chcę mieć dzieci. Ot tak, najzwyczajniej nie chcę. Są powody jakimi mogę zasypać ciekawskich, ale one nie są ważne. Bo najważniejszym jest sam fakt że ich nie chcę. Jakbym wpadła to jestem pewna że zrobiłabym aborcję, choć ze względu na własne poszanowanie zdrowia i ciała oby mnie to nie spotkało. Jednak mając do wyboru: aborcja lub dziecko, nie wahałabym się ani sekundy. Eutanazja? Jak najbardziej. Dla mnie to kwestia dla ludzi, a raczej alternatywa gdy nie są w stanie sami popełnić samobójstwa. Każdy ma prawo decydować o swoim życiu i śmierci, innym wara od tego. Tyle że eutanazja dotyczy ludzi, którzy nie mogą podjąć tej decyzji. Najlepszym rozwiązaniem jest wcześniejsza deklaracja i wypisanie konkretnych przypadków, kiedy człowiek sobie jej życzy. W praktyce to znacznie bardziej pogmatwane, zwłaszcza tam gdzie duże spadki i kasa z władza mają znaczenie... Wszystko można jednak zrobić, choć ryzyko minimalne pozostanie, ale ze względu na dobro ogółu i fakt samodecydowania o sobie - popieram. Tyle, że jak wspomniał losiek13, na to muszą być bardzo sprecyzowane paragrafy i same deklaracje, podobne do tych gdy nie zezwala się na pobranie narządów, tyle że adekwatne do samej eutanazji w najdrobniejszych szczegółach i wszędzie tam, gdzie mogą rodzić się wątpliwości i dwuznaczności. losiek13 napisał(a): O i jeszcze może tutaj warto wspomnieć o tabletce po. Z tym dostępem bez recepty, to faktycznie komedia, bo to nieźle wstrząsa organizmem, ale sprzeciw przeciwko samemu użyciu? Bezsens. To tak jakby uznać, że przez menstruację kobieta dokonuje co miesiąc aborcji i mordu, a facet to już w ogóle masowy morderca ![]() Leżę. Genialne. Aż powiem to znajomym. ![]() |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 27.02.2015 08:31
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
Generalnie wychodzenie z założenia, że "gdybym ja" nijak ma się do rzeczywistości. Dopóki ktoś przed takim wyborem nie stanie, nie może przewidzieć na pewno, co by w danej sytuacji zrobił. Nie mam też w mojej ocenie prawa do tego, by komuś czegoś zakazywać. Co do mojego "gdybym ja" to mogę to stwierdzić na sto procent, że poza zagrożeniem życia czy chorobą dziecka, to bym o tym nie pomyślała. Co do zabraniania, tak, zgadzam się że się nie powinno, jak pisałam, ja nie potępiam, nie osądzam. Ale nie rozumiem w wielu przypadkach. I nie, nie zgadzam się z tym co napisała askaeddie o wpadce, że wtedy proszę bardzo, kto chce niech robi, bo człowiek ma swój rozum i należy brać odpowiedzialność za swoje czyny. Jest na tyle dojrzała by iść z kimś do łóżka? To niech ma świadomość co za tym idzie. I nie prawda, że w Polsce nie ma świadomość, bo ja (a było to dawno temu) miałam takie uświadamiające zajęcia już w szkole podstawowej. O antykoncepcji, o tym, że nie zawsze jest skuteczna. No i nadal jestem przeciwna aborcji poza tymi trzema wyjątkami, ale to nie znaczy, że jestem przeciwna legalizacji... kurde, nie wiem jak to wyrazić chodzi mi o to, że jak już jakaś kobieta chce, to i tak to zrobi, więc lepiej żeby nie narażała swojego życia w jakimś nielegalnym miejscu. W przypadku tabletki po, to mam mieszane uczucia. Jestem absolutnie przeciwna, stosowania jej jako/zamiast antykoncepcji. Na zasadzie "po co pamiętać o tym by regularnie brać tabletki, wezmę tą jak będzie konieczność", bo to może naprawdę zaszkodzić zdrowiu kobiety, a tym bardziej nastolatkom. I dlatego nie powinna być bez recepty. Ale w przypadkach gwałtów np, powinna być dozwolona. Z eutanazją to ja mam tak, że ja nie jestem przeciwna czy coś. Chodzi mi o to, że ktoś taki "wyrok" musi wykonać. I chodziło mi tylko o to, że należy myśleć też o tych osobach, bo nie każdy potrafi od tak odebrać życie, nawet jeśli ma to ulżyć w cierpieniu. Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 27.02.2015 10:00
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Ja jestem chyba bliżej poglądów Katherine niż pozostałych... cóż. Pisanie, że każda kobieta ma prawo decydować o swoim życiu jest racją... jednak ciąża to już nie tylko podejmowanie decyzji za siebie, ale też za dziecko. Nie pozwalamy rodzicom zabijać noworodków, stąd też nie pozwalamy na aborcję. Moim zdaniem ludzie podchodzą do tego zwyczajnie niepoważnie - wydaje im się, że jak tego nie widać, to to nie jest człowiek. Gdzieś tam w społeczeństwie powstał termin "zarodek", "płód", który ma na celu nic innego tylko właśnie odebrać temu małemu człowiekowi podmiotowość. Bo łatwiej się skrobie coś, co w naszym przeświadczeniu nie jest osobą, nie? Poza tym w dzisiejszych czasach trzeba naprawdę mieć nieziemskiego pecha, żeby uważając w 100%, zajść w niechcianą ciążę. Takie gadanie "tabletki nie dają gwarancji" w ogóle do mnie nie przemawia, bo 99% wpadek w moim otoczeniu to wynik braku antykoncepcji lub jej niewłaściwego stosowania. Aborcja dopuszczalna jest w trzech przypadkach i nie oznacza to, że nagle teraz przestaje być ona obrzydliwa. Bo niestety wciąż taka jest. Tylko wtedy mamy do czynienia ze swego rodzaju kolizją wartości np. w przypadku gwałtu wybieramy między tym nienarodzonym dzieckiem i doszczętnie zniszczoną psychiką ofiary. Między czym niby wybieramy, gdy dziecko powstało z wpadki? Między życiem człowieka i naszą wygodą... no ludzie. To nawet brzmi fatalnie. Ja nie piętnuję kobiet, które aborcji dokonały - nie jestem sędzią ani katem, bez przesady. Natomiast jestem przeciwna aborcji z prostego powodu - jest różnica między naturalną śmiercią człowieka (poronienie) a pozbawianiem kogoś życia (aborcja). Codziennie mnóstwo osób umiera, ale to nie znaczy, że możemy sobie teraz biegać i robić im krzywdę. Będzie wiele ciąż, które nigdy nie dojdą do finału, ale tam wciąż rozwija się bezbronny maluch, którego trzeba bronić przed ludzkim egoizmem. Do tej pory (mimo licznych przebytych dyskusji) nikt mi nie udowodnił, że po zapłodnieniu nie mamy do czynienia z człowiekiem. Wiele osób wmawia sobie jakieś inne terminy, ale one nie mają żadnego logicznego wytłumaczenia. To właśnie w momencie połączenia komórki i plemnika wykształca się nasz unikalny kod genetyczny, dla mnie to na ten moment przesądza sprawę... chyba że ktoś mnie przekona, że jest inaczej. Skoro więc po zapłodnieniu jest człowiek, to aborcja jest zabójstwem. Tyle ode mnie ; ) ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Cookie |
Dodany dnia 27.02.2015 11:40
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 739 Dom: RavenclawPunkty: 3722 Ranga: Pomocnik Filcha Data rejestracji: 01.10.14 |
Aborcja? Jestem zdecydowanie za. To jest indywidualna sprawa każdej kobiety/dziewczyny. Nie można komuś mówić co ma zrobić ze swoim ciałem, tak samo jak nie można mówić z kim ma sypiać, spotykać się czy żyć w stałym czy wolnym związku. Przez taką dezinformację jaka jest w Polsce jest tyle niechcianych ciąż. Gdyby to było od podstawówki na lekcjach obowiązkowych - ogólnie o seksie, to ludzie nie wierzyli by w te wszystkie brednie i mity. Kobieta po straceniu dziecka (poronienie) jest w wielkim szoku. Po usunięciu (aborcja, potocznie skrobanka) jest jeszcze gorzej. Organizm człowieka po przyzwyczajeniu... nie wiem jak to dokończyć. W każdym razie jeżeli usunie się to dziecko to przecież jest w psychice pozamiatane. KAŻDY będzie odczuwał swój czyn. Jestem zdania, że nawet jeżeli był ten gwałt to dziecko można oddać do adopcji w Okienku Życia chociażby, wiele rodzin chce adopcji. Jeżeli chodzi o osoby z wadami, przez niektórych nazywany ,,zbędnymi niedorozwojami". Są sposoby leczenia, z tym można żyć. Sytuacja krytyczna, gdzie nie ma szans na przeżycie? Dobrze, jeżeli nie ma szansto nie utrudniajmy życia, bo po co ma żyć człowiek! Przecież jest zbędny, nie będę przypominać o ludziach z zespołem downa (znam jedną dziewczynę z bardzo poważn ym stanem, która zarabia miesięcznie nawet 10 tysięcy poprzez samą pasję oraz chłopaka na studiach inżynierskich, jeden z lepszych - ale ten akurat tylko z widzenia, a raczej słyszenia). Natomiast jestem przeciwna aborcji z prostego powodu - jest różnica między naturalną śmiercią człowieka (poronienie) a pozbawianiem kogoś życia (aborcja). Codziennie mnóstwo osób umiera, ale to nie znaczy, że możemy sobie teraz biegać i robić im krzywdę. Będzie wiele ciąż, które nigdy nie dojdą do finału, ale tam wciąż rozwija się bezbronny maluch, którego trzeba bronić przed ludzkim egoizmem. Zgadzam się, możliwe są adopcje. Nie trzeba mordować. Ponieważ dla mnie to już morderstwo. Wiele osób wmawia sobie jakieś inne terminy, ale one nie mają żadnego logicznego wytłumaczenia. To właśnie w momencie połączenia komórki i plemnika wykształca się nasz unikalny kod genetyczny, dla mnie to na ten moment przesądza sprawę... Dodam jeszcze, że to jest próba usprawiedliwienia siebie. Nie chcą czuć się winni. Naprawdę nienawidzę takich tematów... a zawsze się udzielam. Targają mnie emocje, których nie lubię odczuwać. To temat woda. Polecam przeczytać książkę Doroty Terakowskiej, Ono. Piękna książka. Polskie realia, wzruszająca. A co jeśli tyczy się eutanazji: Może jestem hipokrytką, ale jeżeli starszy człowiek się już męczy... niech robi co chce. To jest jego życia, sam o sobie dba. A jednak ja nie chcę mieć z tym nic wspólnego. Zbyt duża uczuciowa pi*da ze mnie. Dla mnie lepiej jest poradzić sobie ze śmiercią naturalnej osoby, którą kocham aniżeli do zabójstwa/samobójstwa. Edytowane przez Cookie dnia 27.02.2015 11:49
|
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 27.02.2015 11:52
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Przekonywanie kogoś w tej kwestii, w którąkolwiek stronę jest dla mnie właściwie sprawą ostatniego rzędu. Bo nie mam zamiaru żadnej kobiety przekonywać, żeby poszła do lekarza i dokonała aborcji, bo to jest jej sprawa i jej życie. Z drugiej strony mnie, jako kobiecie odbiera się prawo podjęcia decyzji. Nie bez powodu jest ustalony trzymiesięczny termin, do którego można dokonać aborcji - u nas w tych trzech skrajnych przypadkach, a na zachodzie w ogóle. I to właśnie nie jest tak, jak już wyżej zostało napisane, że kobieta wchodzi do gabinetu i bez żadnych emocji, bez wcześniejszych rozmów z psychologiem/psychiatrą, prosi o aborcję. Chodzi po prostu o wybór, a nie o nakłanianie kogoś do dokonania aborcji albo jak ma to miejsce teraz - zakazywania, a wszystko odbywa się w podziemiu w wątpliwych warunkach. Każda kobieta ma inne predyspozycje, jedna chce mieć dzieci, druga nie chce, druga sobie nie poradzi z różnych przyczyn. A mówienie tak dobitnie o ponoszeniu konsekwencji jest moim zdaniem krzywdzące dla dziecka. "Płód" pozbawia podmiotowości, a "konsekwencja wpadki" już nie? Pisałam to już wczoraj, ale powtórzę się: samo zalegalizowanie aborcji nie spowoduje, że wszystkie kobiety będą tego dokonywać tysiącami. Właśnie dlatego, że każda kobieta jest inna, ma na ten temat różne zdanie wynikające z różnych przyczyn. Jeśli kobieta traktuje aborcję jako coś prostego jak wyrwanie zęba, to faktycznie jest coś nie tak. Natomiast takich ludzi jest w społeczeństwie jakiś ułamek i na pewno każda kobieta, która zdecydowałaby się na aborcję w ten sposób by tego zabiegu nie traktowała. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 27.02.2015 13:40
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
No moim zdaniem prawo ma jednak jakieś oddziaływanie na naszą moralność i chociaż nie jest w stanie jej w 100% zmienić, to jednak w pewien sposób ją modyfikuje. Jeśli coś jest zakazane, to wśród ludzie odbierane jest jako "złe". A moim zdaniem aborcja mimo wszystko powinna być odbierana jako coś złego, nawet jeśli za jej dokonywaniem przemawiają jakieś ważne problemy. Kradzież też powinna zostać uznana za złą, mimo że zdarzają się przypadki ludzi, którzy kradnę przez trudną sytuację życiową. "Płód" pozbawia podmiotowości, a "konsekwencja wpadki" już nie? A w jaki niby sposób "konsekwencja wpadki" pozbawiają nas podmiotowości? Ponoszenie konsekwencji naszych wyborów jest nieodłączną częścią wolności, która przysługuje człowiekowi. Zupełnie inaczej jest w przypadku nienarodzonego dziecka, które nazywa się "zarodkiem", aby nie mieć wyrzutów sumienia, kiedy się je zabija. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 27.02.2015 14:16
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
A w jaki niby sposób "konsekwencja wpadki" pozbawiają nas podmiotowości? Ponoszenie konsekwencji naszych wyborów jest nieodłączną częścią wolności, która przysługuje człowiekowi. Zupełnie inaczej jest w przypadku nienarodzonego dziecka, które nazywa się "zarodkiem", aby nie mieć wyrzutów sumienia, kiedy się je zabija. Dlatego, że niektórzy nie dojrzeli do bycia rodzicem. Dziecko to nie jest zabawka, dlatego nie uważam, żeby świetnym pomysłem było urodzenie dziecka przez kogoś, kto się na tego rodzica nie nadaje. Trudno mówić o ponoszeniu odpowiedzialnych decyzji przez dziewczyny, które nie są nawet pełnoletnie, chociaż wiek też nie jest gwarantem tego, że ktoś jest odpowiedzialny. Więc jeżeli powodem urodzenia dziecka ma być to, że jest ono konsekwencją wpadki, to dla mnie to właśnie jest krzywdzące dla tego dzieciaka, który po urodzeniu nie będzie miał zapewnionej opieki. Łatwo przychodzi potępianie kobiety, która dokonała aborcji, ale mało kto zastanawia się, co się z tym dzieckiem będzie działo, jeśli je urodzi. Wtedy już niewiele osób jest chętnych do wypowiadania się, proponowania pomocy i mówienia, że jest wiele rozwiązań. Wszyscy znowu stają się najmądrzejsi jak dziecko chodzi zaniedbane, albo staje się jakaś tragedia. Kolejna sprawa jest taka, że ja wcale nie twierdzę, że aborcja jest dobra. I danie możliwości decydowania kobiecie, nie sprawiłoby, że nagle wszyscy uznają to za jakieś wybawienie od rodzicielstwa. Nie upierałabym się przy tym tak bardzo, gdyby podziemie aborcyjne nie istniało. Problem polega na tym, że kobiety, które dokonują tej aborcji z różnych względów życiowych - nie mówię o kobiecie, która dokonuje aborcji seryjnie - traktowane są jak najgorsze szumowiny, morderczynie i nie wiadomo co jeszcze. Nie podchodzi się w ogóle do problemu indywidualnie, tylko wszystkich się mierzy swoją miarą. Bo dla jednej kobiety dokonanie aborcji może być największą traumą jej życia, a dla drugiej taką traumą będzie oddanie dziecka obcej rodzinie. A chyba niewiele jest kobiet, które przechodzą zabieg pod wpływem impulsu, bo tak. W naszym kraju ludzie sugerują się bardziej względami religijnymi niż prawem, bo znaczna część w ogóle o prawie nie ma pojęcia. W dyskusjach na ten temat jakoś rzadko jest podnoszony argument, że taka kobieta zostanie ukarana. Pojawia się argument depresji, szoku i kwestii zdrowotnych, co oczywiście jest uzasadnione. Aborcja zawsze powinna być ostatecznością. Tylko, że nie dla każdej kobiety końcem świata związanym z ciążą będą trzy przypadki wymienione w ustawie. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
askaeddie |
Dodany dnia 27.02.2015 14:45
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 3 Postów: 1058 Dom: SlytherinPunkty: 6070 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 10.01.15 |
Katherine_Pierce napisał(a): Co do mojego "gdybym ja" to mogę to stwierdzić na sto procent, że poza zagrożeniem życia czy chorobą dziecka, to bym o tym nie pomyślała. Co do zabraniania, tak, zgadzam się że się nie powinno, jak pisałam, ja nie potępiam, nie osądzam. Ale nie rozumiem w wielu przypadkach. I nie, nie zgadzam się z tym co napisała askaeddie o wpadce, że wtedy proszę bardzo, kto chce niech robi, bo człowiek ma swój rozum i należy brać odpowiedzialność za swoje czyny. Jest na tyle dojrzała by iść z kimś do łóżka? To niech ma świadomość co za tym idzie. I nie prawda, że w Polsce nie ma świadomość, bo ja (a było to dawno temu) miałam takie uświadamiające zajęcia już w szkole podstawowej. O antykoncepcji, o tym, że nie zawsze jest skuteczna. No i nadal jestem przeciwna aborcji poza tymi trzema wyjątkami, ale to nie znaczy, że jestem przeciwna legalizacji... kurde, nie wiem jak to wyrazić chodzi mi o to, że jak już jakaś kobieta chce, to i tak to zrobi, więc lepiej żeby nie narażała swojego życia w jakimś nielegalnym miejscu. W przypadku tabletki po, to mam mieszane uczucia. Jestem absolutnie przeciwna, stosowania jej jako/zamiast antykoncepcji. Na zasadzie "po co pamiętać o tym by regularnie brać tabletki, wezmę tą jak będzie konieczność", bo to może naprawdę zaszkodzić zdrowiu kobiety, a tym bardziej nastolatkom. I dlatego nie powinna być bez recepty. Ale w przypadkach gwałtów np, powinna być dozwolona. To sama sobie przeczysz Kath. Uważasz że kobiety powinny mieć prawo wyboru a zaraz piszesz że jak "wpadka" to już nie. To się zdecyduj. To że Ty być urodziła to Twoja sprawa. Seks to naturalna sprawa, a kwestia wpadki - zdarzyć może się każdemu. Co nie znaczy że seks = zgodzie na ciążę, poród i bachora. Dopóki będzie nielegalna aborcja to ludzie będą ją robić nielegalnie i tyle. W dzisiejszych czasach kobiety to nie ciemne idiotki, które dadzą sobą sterować i wciskać sobie kit. Zresztą o czym my tutaj mówimy. Lepiej martwić się o zlepek komórek, niż o to co dzieje się dookoła. Ot, ludzka mentalność.To że Ty Kath cenisz sobie macierzyństwo, to nie znaczy że inni są tacy sami. Wiele kobiet brzydzi się dziećmi i wszystkim co z tym związane i nie byłoby całej tej nienawiści na linii bezdzietno-dzietni, gdyby nie było zmuszania to rodzenia dzieci. I kto mówi że aborcja to nie jest branie odpowiedzialności za swoje czyny? Wszyscy zależy od punktu siedzenia. Odpowiedzialność to świadoma decyzja o macierzyństwie, a nie "bo sie trafiło, przypadkiem." To jest skrajnym brakiem tej cechy i jednym z głównych powodów współczesnej patologii. Dziecko to nie zabawka i przedmiot, który sie bierze i odstawia, który się bierze od opiekę bo "tak wypada". Widzisz Kath, tak samo jak Ty masz prawo decyzji czy byś urodziła - z gwałtu, wpadki, zagrożenia życia etc. to takie samo prawo ma każda kobieta. Dopóki coś się dzieje z jej ciałem to jest to jej indywidualna sprawa i nikt nie ma prawa się wtrącać i mówić co ma z nim zrobić. Katherine_Pierce napisał(a):Z eutanazją to ja mam tak, że ja nie jestem przeciwna czy coś. Chodzi mi o to, że ktoś taki "wyrok" musi wykonać. I chodziło mi tylko o to, że należy myśleć też o tych osobach, bo nie każdy potrafi od tak odebrać życie, nawet jeśli ma to ulżyć w cierpieniu. A to przymusu nie ma, nie każdy tak podchodzi do tego jak Ty. Ja bym nie miała z tym problemu, bo to wyciągniecie i podanie pomocnej dłoni komuś, kto sam sobie pomóc już nie jest w stanie. ![]() |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 27.02.2015 14:51
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
Jeszcze dodam coś od siebie. Wiele osób używa sformułowania "płód" a nie "dziecko"... kilka lat temu widziałam filmik "niemy krzyk" czy jakoś tak. Badanie USG przeprowadzane w trakcie aborcji. I to nie takie "skrobanka"... rozczłonkowuje się ten "płód". Najpierw jedna rączka, potem druga rączka, nóżka, nóżka... głowa... i nie, to nie tak że to dziecko nie czuje. Bo było wyraźnie widać jak kuli się ze strachu, próbuje "uciekać" przed tym sprzętem, a po urwaniu członków widać było ułożenie ust dziecka, szeroko otwarte, jak przy krzyku. I nie była jakaś późna ciąża, a właśnie ledwo po wykształceniu kończyn. Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
askaeddie |
Dodany dnia 27.02.2015 15:07
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 3 Postów: 1058 Dom: SlytherinPunkty: 6070 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 10.01.15 |
Cookie napisał(a): Kobieta po straceniu dziecka (poronienie) jest w wielkim szoku. Po usunięciu (aborcja, potocznie skrobanka) jest jeszcze gorzej. Organizm człowieka po przyzwyczajeniu... nie wiem jak to dokończyć. W każdym razie jeżeli usunie się to dziecko to przecież jest w psychice pozamiatane. KAŻDY będzie odczuwał swój czyn. A to chyba piszesz o sobie, bo znam wiele osób, które po aborcji odczuwały jedno - wyzwolenie i radość. Nijak więc się ma Twoja "opinia" do ogółu kobiet dokonujących aborcji. Cookie napisał(a): Jestem zdania, że nawet jeżeli był ten gwałt to dziecko można oddać do adopcji w Okienku Życia chociażby, wiele rodzin chce adopcji. Jeżeli chodzi o osoby z wadami, przez niektórych nazywany ,,zbędnymi niedorozwojami". Są sposoby leczenia, z tym można żyć. Sytuacja krytyczna, gdzie nie ma szans na przeżycie? Dobrze, jeżeli nie ma szansto nie utrudniajmy życia, bo po co ma żyć człowiek! Przecież jest zbędny, nie będę przypominać o ludziach z zespołem downa (znam jedną dziewczynę z bardzo poważn ym stanem, która zarabia miesięcznie nawet 10 tysięcy poprzez samą pasję oraz chłopaka na studiach inżynierskich, jeden z lepszych - ale ten akurat tylko z widzenia, a raczej słyszenia). Tylko że to Twój pogląd i opinia, która jest w sprzeczności z wizją świata, odczuwania setek tysięcy kobiet. Skoro chcesz aby ktoś szanował Ciebie, to szanuj innych, nawet jak nie popierasz ich czynów. Swoją drogą dziwi mnie jak można mieć takie nastawienie, nie dość że padło się ofiarą gwałtu, to jeszcze trzeba przez to przechodzić kolejne miesiące i lata. A poza tym mam wrażenie, że wiele z Was nie zdaje sobie sprawy z tego czym jest ciąża i poród - stan zagrażający życiu. O samej niechęci do rozmnażania nie wspomnę, bo to decyzja każdego człowieka. Co z tego że setki tysięcy dzieci jest w sierocińcach, ale wciąż jest popyt na adopcję, nie? Jedno wyklucza drugie. Cookie napisał(a): Natomiast jestem przeciwna aborcji z prostego powodu - jest różnica między naturalną śmiercią człowieka (poronienie) a pozbawianiem kogoś życia (aborcja). Codziennie mnóstwo osób umiera, ale to nie znaczy, że możemy sobie teraz biegać i robić im krzywdę. Będzie wiele ciąż, które nigdy nie dojdą do finału, ale tam wciąż rozwija się bezbronny maluch, którego trzeba bronić przed ludzkim egoizmem. Tak, jasne. Bo ludzie to cud życia. Mnie przeraża to jak morduje się ludzi i zwierzęta. Ludzka ignorancja, brak empatii i jakiegokolwiek poczucia sumienia jest znikomy. Lepiej jest się targować o to że ktoś MUSI urodzić, bo ja tak uważam, nie? A co z tego że jest tysiące kobiet i coś takiego jak prawo do samodecydowania o sobie. Dopóki coś rozwijać się w kobiecie lub chce to zrobić, to jest to jej ciało. Od niej zależy co z tym fantem zrobi. Bezbronny maluch? Zlepek komórek, to po pierwsze. Po drugie: ważniejsza jest kobieta bo to jej ciało, jej życie i jej sumienie. Ja nie widzę problemu jeśli ktoś chce robić inaczej, ale skąd w ludziach takich jak Ty to przekonanie -musi być jak jak chcę. Stąd się biorą konflikty że chce się ludzi na siłę zmieniać i wpajać im w głowę własne przekonania. Dziwnie zajeżdżą mi to kościołem, identycznie to samo. Cookie napisał(a):Wiele osób wmawia sobie jakieś inne terminy, ale one nie mają żadnego logicznego wytłumaczenia. To właśnie w momencie połączenia komórki i plemnika wykształca się nasz unikalny kod genetyczny, dla mnie to na ten moment przesądza sprawę... bardzo przeinaczasz fakty i za wszelką cenę chcesz pokazać że Twój pogląd jest jedyny słuszny i prawdziwy. Nie ma logicznego wytłumaczenia? No skoro tak podchodzisz to sprawy, to dlaczego miliardy zwierząt się morduje, a przecież też mają swój "unikalny kod"? To jest obrzydliwe, bo potem jest cierpienie, eksploatacja, tortury i równie przerażająca śmierć a nie aborcja, gdzie usuwa się pierwszą fazę ciąży. Cookie napisał(a):Dodam jeszcze, że to jest próba usprawiedliwienia siebie. Nie chcą czuć się winni. Nie wiem skąd ten pomysł, ale jak całość Twojej wypowiedzi, piszesz tylko o sobie i o tym że to jedyne słuszne. A wszystko inne jest blee, bo kobieta nie ma prawa do decydowania o sobie i własnym ciele. Ja bym nie czuła się winna, bo czemu? Temu że nie mogę w Polsce zrobić sobie sterylki i mieć spokój z tym raz na zawsze? Dobre żarty. Nikt siebie w aborcji nie usprawiedliwia a już na pewno nie te kobiety które zrobiły ją świadomie i z własnej decyzji. To Ty czujesz potrzebę wmawiania co czują kobiety po aborcji na niewielkim odsetku tej grupy. ![]() |
|
|
|
askaeddie |
Dodany dnia 27.02.2015 15:18
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 3 Postów: 1058 Dom: SlytherinPunkty: 6070 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 10.01.15 |
Katherine_Pierce napisał(a): Jeszcze dodam coś od siebie. Wiele osób używa sformułowania "płód" a nie "dziecko"... kilka lat temu widziałam filmik "niemy krzyk" czy jakoś tak. Badanie USG przeprowadzane w trakcie aborcji. I to nie takie "skrobanka"... rozczłonkowuje się ten "płód". Najpierw jedna rączka, potem druga rączka, nóżka, nóżka... głowa... i nie, to nie tak że to dziecko nie czuje. Bo było wyraźnie widać jak kuli się ze strachu, próbuje "uciekać" przed tym sprzętem, a po urwaniu członków widać było ułożenie ust dziecka, szeroko otwarte, jak przy krzyku. I nie była jakaś późna ciąża, a właśnie ledwo po wykształceniu kończyn. Bo to jest "płód" ![]() Ja widziałam też takie filmiki, w tym jeden jeszcze w gimnazjum, jak ksiądz chciał nam wpoić jego system wartości. Aborcja powinna być do trzeciego miesiąca życia, a najlepiej im wcześniej to tym lepiej. Ostatnio czytałam o kobiecie, która chyba w 4 miesiącu ciąży czy dalej, po badaniach dowiedziała się że coś jest bardzo nie tak z płodem. W PL jest możliwość usunięcia wtedy, ale wszystko się opóźnia zwykle etc. więc dochodzi do sytuacji gdzie jest po terminie zezwalającym na zabieg. Babka wyjechała szybko gdzieś za granicę do kliniki, bo wada była bardzo poważna i nie było sensu utrzymywać ciąży, zbyt duże uszkodzenie płodu. Tam zrobili zabieg, ale ze względu iż była w zaawansowanej ciąży to dostała narkozę, tak samo jak płód, czy dziecko jak kto woli, i wtedy usunęli. A Polska to Polska, przepisy jedno, ale ludzie tak opóźniają, że terminy mijają. Sama ta kobieta pisała, że czuła się szanowana jak i ten płód, bo nie zrobili jej skrobanki, ale wszystko odbyło się profesjonalnie i bez upokorzeń dla kogokolwiek, co jest niestety codziennością w tym kraju. ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 27.02.2015 15:20
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Trudno mówić o ponoszeniu odpowiedzialnych decyzji przez dziewczyny, które nie są nawet pełnoletnie, chociaż wiek też nie jest gwarantem tego, że ktoś jest odpowiedzialny. Seks jest dla dojrzałych ludzi, jeśli ktoś nie potrafi tego zrozumieć, niech po prostu tego nie robi. Ja nie widzę niczego dobrego w pokazywaniu takiemu nieodpowiedzialnemu człowiekowi, że może sobie bez używania mózgu uprawiać seks, a potem wszystko wyskrobać. Oczywiście, nie każdy powinien być rodzicem. Ale niech odda, a nie zabija. Tak, potem jest problem z wychowaniem takiego niechcianego dziecka. Jednak nie możemy myśleć "pewnie będzie zaniedbane, więc lepiej je zabić", bo to jest przerażające. Musimy dać mu szansę, bo skoro on żyje, to ma do tego prawo. Wszyscy mówią o prawach kobiet w ciąży do decydowania o sobie, ale niech też pomyśli się trochę o prawie dziecka do życia, ono chyba jest ważniejsze. Jest jeden argument, który przekonuje mnie do legalizacji aborcji i jest to właśnie podziemie aborcyjne. Wiele kobiet decydujących się na ten zabieg potrzebuje tak naprawdę pomocy psychiatry - niektóre decydują się na to z nieuzasadnionego strachu, a potem mogą okazać się wspaniałymi matkami. No i to nie jest tak, że kobiety po aborcji traktowane są jak najgorsze szumowiny... w każdym razie ja nigdy bym ich tak nie nazwała. Z drugiej strony teraz coraz popularniejsze jest gadanie, że kobiety nie muszą być matkami bla bla bla. Oczywiście, że nie muszą, ale po co się z tym tak obnosić? Jak tylko trafiam na osobę, która nie chce mieć dziecka, to ta jej ideologia jest mi tak na siłę wciskana, że aż głowa boli. Ja tam w nosie mam, czy jakaś moja koleżanka będzie miała dziecko, ale przy jak słyszę słowa obraźliwe pod adresem dzieci, to po prostu mnie szlag trafia. Trochę zeszłam na bok z tematem, ale nigdy nie lubiłam skrajności. Nie będę latać z maczetą za kobietami po aborcji, ale również przyklaskiwanie im to dla mnie przesada. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 27.02.2015 15:31
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
A to chyba piszesz o sobie, bo znam wiele osób, które po aborcji odczuwały jedno - wyzwolenie i radość. Nijak więc się ma Twoja "opinia" do ogółu kobiet dokonujących aborcji. serio? to współczuję Ci obracania się wśród ludzi z taką znieczulicą na świat. Wyzwolenie i radość bo zabiło się dziecko? I "płód" nie znaczy, że to nie dziecko I ja nie próbuję nikogo na siłę przekonywać, ale czytają Twoje wypowiedzi mam wrażenie, że to Ty próbujesz na siłę kogoś przekonać. I jeszcze jedno, tak łatwo mówić, że to takie cudowne, wyzwalające... a jakby to Twoja mama się zdecydowała? Łatwo jest decydować nam o życiu nienarodzonego dziecka, kiedy nam nikt tego daru nie odebrał. Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
askaeddie |
Dodany dnia 27.02.2015 15:37
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 3 Postów: 1058 Dom: SlytherinPunkty: 6070 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 10.01.15 |
Alette napisał(a): Trudno mówić o ponoszeniu odpowiedzialnych decyzji przez dziewczyny, które nie są nawet pełnoletnie, chociaż wiek też nie jest gwarantem tego, że ktoś jest odpowiedzialny. Seks jest dla dojrzałych ludzi, jeśli ktoś nie potrafi tego zrozumieć, niech po prostu tego nie robi. Ja nie widzę niczego dobrego w pokazywaniu takiemu nieodpowiedzialnemu człowiekowi, że może sobie bez używania mózgu uprawiać seks, a potem wszystko wyskrobać. Oczywiście, nie każdy powinien być rodzicem. Ale niech odda, a nie zabija. Tak, potem jest problem z wychowaniem takiego niechcianego dziecka. Jednak nie możemy myśleć "pewnie będzie zaniedbane, więc lepiej je zabić", bo to jest przerażające. Musimy dać mu szansę, bo skoro on żyje, to ma do tego prawo. Wszyscy mówią o prawach kobiet w ciąży do decydowania o sobie, ale niech też pomyśli się trochę o prawie dziecka do życia, ono chyba jest ważniejsze. Seks jest dla ludzi którzy dojrzeli do seksu i wiedzą z czym sie to wiąże. Tyle że ja nigdy nie pisałam iż używania aborcji jako środka antykoncepcyjnego jest dobre, ne rozumiem takich kobiet. Inna kwestia że może się zdarzyć gdy kobieta się zabezpiecza. Większe prawo ma kobieta, bo to jej ciało i jej życie. Każda istota która żyje, jest osobną jednostką zasługuje na życie, ale nie dopóki się nią nie stanie. Dziwiło mnie zawsze pierwszeństwo dzieci przed dorosłymi, ja jestem ważna i nikt mi nie wmówi że mam stawiać jakieś dziecko czy płód ad sobą, tylko dlatego że pewna grupa ludzi uważa to za słuszne i na tej podstawie mierzy empatię. Ja mierzę na podstawie tego jak obchodzimy się z żywymi - wyzyskiwanymi i mordowanymi zwierzętami i ludźmi. Jeśli dla kogoś kobieta jako samodzielna jednostka nie jest nic warta i nie ma prawa do decydowania to szkoda słów. Od dawna poraża mnie ignorancja kobiet dla kobiet. Alette napisał(a): Jest jeden argument, który przekonuje mnie do legalizacji aborcji i jest to właśnie podziemie aborcyjne. Wiele kobiet decydujących się na ten zabieg potrzebuje tak naprawdę pomocy psychiatry - niektóre decydują się na to z nieuzasadnionego strachu, a potem mogą okazać się wspaniałymi matkami. Może niektóre chcą pomocy psychiatry, ale to nie przymus. To że kobieta chce dokonać aborcji nie znaczy że ma coś z psychiką - ludzie są różni. Odpowiednia edukacja i możliwości antykoncepcji, w tym sterylizacja np. podwiązanie jajowodów i aborcja zmaleje. To że żyjemy w kraju cywilizowanym, gdzie dostęp do informacji jest powszechny, nie sprawia że ludzie są doinformowani. Ja też miałam przez jeden rok w podstawówce "naukę do życia w rodzinie" i wielu się to nie przydało na wiele. Takie zajęcia powinny być przez cały czas, poza tym robienie tematu tabu z seksu nie pomaga. ludzie traktują to jako trędowaty temat, rodzice dostają wysypki na mysl o rozmowie z dzieckiem... A powinni o tym rozmawiać, ale sk.oro przez całe życie to był temat tabu, to potem jest jeszcze gorzej Alette napisał(a): No i to nie jest tak, że kobiety po aborcji traktowane są jak najgorsze szumowiny... w każdym razie ja nigdy bym ich tak nie nazwała. Z drugiej strony teraz coraz popularniejsze jest gadanie, że kobiety nie muszą być matkami bla bla bla. Oczywiście, że nie muszą, ale po co się z tym tak obnosić? Jak tylko trafiam na osobę, która nie chce mieć dziecka, to ta jej ideologia jest mi tak na siłę wciskana, że aż głowa boli. Ja tam w nosie mam, czy jakaś moja koleżanka będzie miała dziecko, ale przy jak słyszę słowa obraźliwe pod adresem dzieci, to po prostu mnie szlag trafia. Trochę zeszłam na bok z tematem, ale nigdy nie lubiłam skrajności. Nie będę latać z maczetą za kobietami po aborcji, ale również przyklaskiwanie im to dla mnie przesada. Wiele kobiet i mężczyzn nie lub dzieci - przyczyny są różne. Każdy ma prawo do swojego zdania i poglądów. Ja nie lubię dzieci bo rodzice to patologia, czego więc spodziewać się po bachorach wychowywanych przez stukniętych rodziców. Chociaż są dzieci które są fajne i normalne, i są dziećmi. Zna osoby które ich nie lubią bo nie lubią i nie ma nic do nich, to ich sprawa. Nie każdy musi każdego lubić. Ważna jest tolerancja i zachowanie pewnej równowagi, bo nie da się uniknąć różnych sytuacji, ale to już zależy od człowieka. Alette, nie dasz nic złego powiedzieć na dzieci. A ja uważam że dzieci to małe dorosłe osóbki, wiadomo - każdy wiek ma swoje przywileje i obowiązki, ale często się zapomina że dzieci to dzieci i głupie nie są, co nie znaczy że trzeba je poklepywać po ramieniu i usprawiedliwiać. ![]() |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 27.02.2015 15:44
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
A co ma do tego, że się zabezpieczała i wpadła? Piszesz, że seks jest dla ludzi odpowiedzialnych, taka osobo ma świadomość, że żadne zabezpieczenie nie daje 100 procent pewności. Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 27.02.2015 16:04
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Większe prawo ma kobieta, bo to jej ciało i jej życie. Każda istota która żyje, jest osobną jednostką zasługuje na życie, ale nie dopóki się nią nie stanie. Jej ciało i jej życie... to ja teraz mam prawo iść kogoś zabić, bo to moje życie, moje kredki? Co to znaczy w ogóle "dopóki się nią nie stanie"? To kiedy możemy mówić w takim układzie o człowieku? Ja wiem, że określenia "trzeci miesiąc!", "po urodzeniu!" są bardzo wygodne, ale nie mają żadnego sensu. Dziwiło mnie zawsze pierwszeństwo dzieci przed dorosłymi, ja jestem ważna i nikt mi nie wmówi że mam stawiać jakieś dziecko czy płód ad sobą, tylko dlatego że pewna grupa ludzi uważa to za słuszne i na tej podstawie mierzy empatię. To jest wypaczanie faktów, bo to nie chodzi o to, że dziecko jest ważniejsze od matki. W takim wypadku nie byłoby mowy o aborcji w przypadku zagrożenia życia. Jeśli coś wartościujemy to właśnie życie dziecka i wygodę matki. Życie malucha zawsze będzie ważniejsze niż czyjeś "nie chcę być rodzicem". Nie chcesz? Oddaj. Nie zabijaj. Moim zdaniem dzisiejsza antykoncepcja naprawdę stoi na wysokim poziomie i niechciane ciąże przy prawidłowym jej stosowaniu to naprawdę margines. Tabletki, plastry, prezerwatywy, zawsze można też założyć spiralę (na 5 lat spokój). Alette, nie dasz nic złego powiedzieć na dzieci. A ja uważam że dzieci to małe dorosłe osóbki, wiadomo - każdy wiek ma swoje przywileje i obowiązki, ale często się zapomina że dzieci to dzieci i głupie nie są, co nie znaczy że trzeba je poklepywać po ramieniu i usprawiedliwiać. Ja nie powiedziałam, że nie dam nic złego powiedzieć na dziecko. Stwierdziłam za to, że nie pozwalam ich obrażać w mojej obecności. Zwłaszcza gdy nie mówimy o konkretnym przypadku, ale o dzieciach w ogóle. Nie jestem zwolenniczką bezstresowego wychowania, ale pisanie o nich jak o jakimś zbytecznym, nadprogramowym obciążeniu jest smutne. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 27.02.2015 16:13
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
No ja nie widzę nic złego w tym, że kobieta przyznaje się otwarcie do tego, że nie chce mieć dzieci. Trochę mnie śmieszy, że to coś w rodzaju jakiejś odwagi cywilnej, bo w naszym społeczeństwie się takie osoby piętnuje, zamiast po prostu przyjąć to do wiadomości. Skoro matki lub przyszłe matki mogą się obnosić ze swoim macierzyństwem, to dlaczego kobieta, która ma odmienny pogląd na swoje życie nie może tego głośno powiedzieć? Rozumiem oburzenie w momencie, kiedy ktoś faktycznie próbuje nam wcisnąć swój punkt widzenia i przekonywać do tego, że dzieci są okropne i w ogóle nie warto ich mieć, itd. Natomiast traktowanie kobiety, która nie jest stworzona do bycia matką jak trędowatą, to też jest przegięcie w drugą stronę. Każdy wybiera taką drogę życia, jaką uważa za słuszną. Czy nam się to podoba czy nie, to większość ludzi przyszła na ten świat jednak w wyniku wpadki. Strach pomyśleć, co by było, gdyby ludzkość przestała uprawiać seks ze strachu o konsekwencje. Ja oczywiście też uważam, że każdy kto decyduje się na współżycie powinien mieć jakąś wiedzę na ten temat, a przynajmniej na tyle, żeby wiedzieć jak się zabezpieczać. Natomiast rzeczywistość wygląda jednak nieco inaczej, a problem niechcianych ciąż nadal istnieje. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 27.02.2015 16:46
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
No ja nie widzę nic złego w tym, że kobieta przyznaje się otwarcie do tego, że nie chce mieć dzieci. Ja nie napisałam, że kobieta ma w tej sprawie milczeć ; ) Stwierdziłam jedynie, że w większości przypadków (przynajmniej wokół mnie) takie "przyznawanie się" jest strasznie nachalne i połączone z przeczuciem, że jest się mądrzejszym, oświeconym. Natomiast rzeczywistość wygląda jednak nieco inaczej, a problem niechcianych ciąż nadal istnieje. Dla mnie "niechciana ciąża" i "niechciane dziecko" to dwa pojęcia o zupełnie innym znaczeniu. Tak jak napisałaś, wielu z nas powstało w wyniku wpadki i bardzo często na tej postawie są tworzone fantastyczne, kochające rodziny. Dlatego z niechcianej ciąży może powstał bardzo "chciane" dziecko. W odwrotną stronę - czasami te bardzo chciane ciąże kończą się bardzo niechcianym dzieckiem, kiedy rzeczywistość zderzyła się z oczekiwaniami. Nie twierdzę, że problem tutaj nie istnieje. Natomiast aborcja nie jest dla niego żadnym... absolutnie żadnym rozwiązaniem. Głównie dlatego, że w praktyce niczego nie zmienia. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |


Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 





Gryffindor

































Ravenclaw


Slytherin
Aż powiem to znajomym.

Hufflepuff




























Lepiej martwić się o zlepek komórek, niż o to co dzieje się dookoła. Ot, ludzka mentalność.
Ja bym nie miała z tym problemu, bo to wyciągniecie i podanie pomocnej dłoni komuś, kto sam sobie pomóc już nie jest w stanie.