Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Huncwoci
|
|
fuerte |
Dodany dnia 19.03.2014 19:26
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Czyli twoim zdaniem Lupin powinien się użalać nad swoim losem jak Snape? No przecież nigdzie tego nie napisałam, ani nawet nie zasugerowałam. Bycie ciamajdą, to okazywanie swoich emocji? No spoko. Syriusz był tak wzburzony, że od razu chciał zabić Glizdogona i wściekał się na Lupina, że tak długo gada. No i miał rację, bo gdyby go zabił, to prawdopodobnie odrodzenie Voldemorta opóźniłoby się w czasie. I to sporo. Bo, że w końcu by się odrodził, to chyba nie ma wątpliwości. Oczywiście nie sugeruję, że to wina Lupina, bo miał sporo racji. Samo to, że Lupin zostawił nie wyczyszczoną Mapę Huncwotów i otwarty gabinet (co trochę zalatuje hipokryzją - najpierw krzyczy na Harry'ego, że wystawia się jak na talerzu zbiegłemu "mordercy", a potem sam zostawia mapę tak, żeby każdy mógł ją i odczytać i na jego nieszczęście zrobił to Snape), odkrywając, że jego przyjaciel jest niewinny dowodzi, że się tym mocno przejął, bo w innej sytuacji rozsądny człowiek jakim był Lupin nie zostawiłby nie wyczyszczonej mapy w otwartym gabinecie i nie zapomniał o racji wywaru tojadowego. No spoko, ale ja nie twierdzę, że on się nie przejął, że nic go w ogóle nie ruszało. Twierdzę, że po prostu nie miał charakteru i był nudny jak flaki z olejem. Jasne, jego opanowanie na pewno w wielu sytuacjach było uzasadnione, co nie zmienia faktu, że był potwornie nieciekawą postacią. Zachowywał się w dużej mierze tak, jakby wiecznie przepraszał kogoś albo - może głównie - samego siebie, za to, że w ogóle żyje. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 19.03.2014 19:27
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Trzeba się pogodzić z tym, że temat o Huncwotach niejako 'musi' współgrać z postami o Severusie. Zawsze gdzie Huncwoci tam i Snape. Odwaga jest jedną z głównych cech bohatera. Czy może się mylę ? Dla mnie akurat był. Tu jest podział, bo dla wielu Polaków taki np. płk. Kukliński to bohater, ale znajdą się tacy,którzy okrzykną go zdrajcą. Snape dla śmierciożerców, którzy po przegranej bitwie znaleźli się w Azkabanie na pewno bohaterem nie był. Podejrzewam jednak, że dla czarodziejów, którzy dowiedzieli się o jego prawdziwym obliczu był nim bez dwóch zdań. Już samo pojawienie się na cmentarzu dwie godziny później od wezwania, i przekonanie Voldemorta co do swojej wierności było czynem heroicznym, niezwykle niebezpiecznym i wymagającym naprawę olbrzymiego hartu ducha. Snape nie był bohaterem. Żeby być bohaterem nie wystarczy być dzielnym. Snape tylko pokutował za swoje czyny. Gdyby poleciał do Dumbledore'a nie dlatego, że dowiedział się, że skazał na śmierć dziecko Lily, ale tak po prostu, bo pożałował tego, że skazał jakieś niewinne maleństwo na śmierć, swojej służby u Voldemorta, to może byłabym skłonna nazwać go bohaterem. Dla mnie on pozostawał z jednej strony najdzielniejszym człowiekiem, ale z drugiej ciamajdą życiowym - ciężkie dzieciństwo, nieszczęśliwa miłość do Lily i ci "źli" Huncwoci. Rowling chyba na siłę chciała zrobić z niego ofiarę losu. No i miał rację, bo gdyby go zabił, to prawdopodobnie odrodzenie Voldemorta opóźniłoby się w czasie. I to sporo. Bo, że w końcu by się odrodził, to chyba nie ma wątpliwości. Oczywiście nie sugeruję, że to wina Lupina, bo miał sporo racji. No dobra, a jak niby mieliby udowodnić Harry'emu, że to Glizdogon jeśliby Syriusz zabiłby go przed przemianą? Remus już po przemianie też chciał zabić Glizdogona, ale Harry im przeszkodził, bo stwierdził, że jego ojciec nie chciałby, żeby jego przyjaciele zostali mordercami. No i jeszcze kwestia drugiej przepowiedni Trelawney. Oczywiście nie musiała się spełnić, ale że Harry o niej zapomniał, to... No przecież nigdzie tego nie napisałam, ani nawet nie zasugerowałam. Bycie ciamajdą, to okazywanie swoich emocji? No spoko. A ja nigdzie nie napisałam, że wyrażanie emocji oznacza bycie ciamajdę, ale to co robił Snape to mocna przesada. No sorry, jak zaczynał mówić o Jamesie to zawsze tak, że Potter był tym złym, a on biednym, pokrzywdzonym, niewinnym chłopczykiem. I to wspomnienie w IŚ, gdzie Snape jest ukazany jako ofiara losu. Edytowane przez Ana_Black dnia 19.03.2014 19:44
![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
harry7potter |
Dodany dnia 19.03.2014 22:05
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 303 Dom: SlytherinPunkty: 3877 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 13.06.13 |
Ana_Black twoje wypowiedzi coraz bardziej mnie przerażają znęcanie sie nad kimś to dla ciebie psikusy, a trudne dzieciństwo i wielka potrzeba miłości to dla ciebie ciapowatość i ofiara losu! No licho ciężkie przecież Snape sie nie prosił o takich rodziców(a brak miłości od strony najbliższych boli najbardziej plus zaburzony model rodziny rodzi późniejsze zaburzenia emocjonalne), nie prosił się o odrzucenie przez uczniow plus o incydenty ze strony huncwotów?Był ubogi, zaniedbany, skryty a to tak jak w przypadku Rona rodziło docinki(Malfoy nie dał Ronowi z tego powodu spokoju). Snape miał nie po kolei w głowie pod pewnymi względami, ale rodzimy się czystą kartką z pewnymi odziedziczonymi cechami charakteru resztę zapisuja w nas inni- Snape miał niewiele pozytywnych zapisów co moim zdaniem nie czyni go ciapą. Ana ja bym bardzo chciała widzieć ciebie po takich przejściach, po prostu nie wierze że byłabys taka osobą jak teraz. Kolejna sprawa zastanawia mnie powód dla którego Snape odsiewał to wspomnienie przed lekcjami z Harrym, czy tylko powodem było upokorzenie jakiego doznał i wstydził się tego czy może właśnie nie chciał aby się ktokolwiek nad nim użalał, on sam nie chciał się poniekąd nad sobą użalać. Jakoś nie potrafię sobie wyobrazic Snapea który się na cokolwiek skarży, no może po za sytuacją jak Dumb wymógł na nim zabicie go co ewidentnie Snape'owi było trudno zrobić. *************** Pottermore - dom:Gryffindor, różdżka: głóg, włos jednorożca,14.5 cala, względnie giętka
http://www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_potteromaniak_harry7potter.png ![]() "Dotknij mnie tylko, to cię zabiję do krówki nędzy" "Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." "Im więcej ludzi pokochasz tym będziesz słabsza" "Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie." "-Emocje, kaprysy, fascynacja i gra. Uczucia i ich brak...Dary, których nie wolno przyjąć...Kłamstwo i prawda. Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym jest wówczas prawda?Kto jest pełen uczuć, które nim targają a kto pustą skorupą zimnego czerepu?Kto? Co jest prawdą, Geralt?Czym jest prawda? - Nie wiem, Yen. Powiedz mi! - Nie- powiedziała i spuściła oczy. Po raz pierwszy. Nigdy przedtem nie widział, by to robiła. Nigdy. -Nie- powtórzyła, -Nie mogę Geralt. Nie mogę ci tego powiedzieć. Powie ci to ten ptak, zrodzony z dotknięcia twojej dłoni. Ptaku? Czym jest prawda? - Prawda - powiedziała pustułka- jest okruchem lodu. |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 19.03.2014 22:15
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Ana_Black twoje wypowiedzi coraz bardziej mnie przerażają znęcanie sie nad kimś to dla ciebie psikusy, a trudne dzieciństwo i wielka potrzeba miłości to dla ciebie ciapowatość i ofiara losu! No licho ciężkie przecież Snape sie nie prosił o takich rodziców(a brak miłości od strony najbliższych boli najbardziej plus zaburzony model rodziny rodzi późniejsze zaburzenia emocjonalne), nie prosił się o odrzucenie przez uczniow plus o incydenty ze strony huncwotów?Był ubogi, zaniedbany, skryty a to tak jak w przypadku Rona rodziło docinki(Malfoy nie dał Ronowi z tego powodu spokoju). No sorry, Syriusz też nie miał lekkiego dzieciństwa i też nie zaznał miłości od rodziców, którzy ciągle stawiali jego młodszego brata za wzór. A czy się nad sobą użalał? Nie, znalazł sobie przyjaciela w postaci Jamesa Pottera i wybrał własną drogę, sprzeciwił się rodzinie. Snape też mógł i nawet miał przyjaciółkę, czyli Lily. Ale że on zniszczył tą przyjaźń bo nie potrafił przestawać się zadawać z przyszłymi śmierciożercami dla niby wielkiej miłości, to już jego problem. Ana ja bym bardzo chciała widzieć ciebie po takich przejściach, po prostu nie wierze że byłabys taka osobą jak teraz. No ja bym zrobiła tak jak Syriusz, czyli znalazła sobie przyjaciela i miała gdzieś rodzinę. Na pewno nie zadawałabym się z przyszłymi śmierciożercami jak Snape, tym bardziej jeśli ich celem jest zabijanie takich jak osoba, którą kocham. Przede wszystkim nie zgrywałabym pokrzywdzonego. To serio jest wkurzające, że Snape ciągle gada jak to James z przyjaciółmi go nie krzywdził. Bo uwierzę, że on nigdy nic nie zrobił Potterowi i pozostałym Huncwotom. Oczywiście pomijając to, że skazał Jamesa na śmierć. Powtórzę znowu - to co zrobili James i Syriusz było świństwem, ale nie podpada to pod kategorię znęcania się. Mówiąc o ofierze losu mam na myśli to, że Rowling przedstawiła Snape'a jako biednego pokrzywdzonego chłopczyka, który sam jeden musi uprzykrzać się ze "złymi" Huncwotami, a dziewczyna, w której się kochał nie odwzajemniła jego uczucia i zerwała przyjaźń, po czym nie chciała przyjąć przeprosin, a na koniec wybrała jego wroga. No sorry, ale dla mnie to wygląda tak jakby Rowling na siłę chciała przedstawić Snape'a jako pokrzywdzonego, żeby zmusić nas do współczucia mu. No cóż, ja mu nie współczuję. Sam sobie zgotował taki los. Edytowane przez Ana_Black dnia 19.03.2014 22:29
![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
harry7potter |
Dodany dnia 19.03.2014 22:32
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 303 Dom: SlytherinPunkty: 3877 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 13.06.13 |
No właśnie Syriusz w zasadzie miał rodzine dopóki się nie sprzeciwił a potem znalazł sobie zastępstwo tej rodziny w postaci rodziców Jamesa. Mial przyjaciół z tego samego domu w hogwarcie i mial ich na dobre i na złe. Ale zauważ że zarówno on jak i Remus nie potrafili stworzyć związków? Remus długo nie zadawał się z żadną kobietą a nic też nie wiemy o jakichkolwiek podkochiwaniach sie Syriusza w dziewczynach. Snape mając za model rodziny swoją rodzinkę a potem nieprzychylność ze strony uczniów nie potrafił stworzyć zdrowego związku chyba nawet przyjacielskiego. Mam kumpelę której rodzinka była powiedzmy podobna do tej Snape'a i każdy jej związek sie rozpada. Aż się dziwię że Harry stworzył normalną rodzinę bo miał przepierniczone na całej linni od samego początku! Pottermore - dom:Gryffindor, różdżka: głóg, włos jednorożca,14.5 cala, względnie giętka
http://www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_potteromaniak_harry7potter.png ![]() "Dotknij mnie tylko, to cię zabiję do krówki nędzy" "Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." "Im więcej ludzi pokochasz tym będziesz słabsza" "Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie." "-Emocje, kaprysy, fascynacja i gra. Uczucia i ich brak...Dary, których nie wolno przyjąć...Kłamstwo i prawda. Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym jest wówczas prawda?Kto jest pełen uczuć, które nim targają a kto pustą skorupą zimnego czerepu?Kto? Co jest prawdą, Geralt?Czym jest prawda? - Nie wiem, Yen. Powiedz mi! - Nie- powiedziała i spuściła oczy. Po raz pierwszy. Nigdy przedtem nie widział, by to robiła. Nigdy. -Nie- powtórzyła, -Nie mogę Geralt. Nie mogę ci tego powiedzieć. Powie ci to ten ptak, zrodzony z dotknięcia twojej dłoni. Ptaku? Czym jest prawda? - Prawda - powiedziała pustułka- jest okruchem lodu. |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 19.03.2014 22:56
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
No właśnie Syriusz w zasadzie miał rodzine dopóki się nie sprzeciwił a potem znalazł sobie zastępstwo tej rodziny w postaci rodziców Jamesa. Mial przyjaciół z tego samego domu w hogwarcie i mial ich na dobre i na złe. Ale zauważ że zarówno on jak i Remus nie potrafili stworzyć związków? Remus długo nie zadawał się z żadną kobietą a nic też nie wiemy o jakichkolwiek podkochiwaniach sie Syriusza w dziewczynach. Snape mając za model rodziny swoją rodzinkę a potem nieprzychylność ze strony uczniów nie potrafił stworzyć zdrowego związku chyba nawet przyjacielskiego. Syriusz był najprzystojniejszym chłopakiem w szkole, więc logiczne że się w nim podkochiwały rzesze dziewczyn. A jakoś nie wierzę, żeby w żadnej się nie podkochiwał ani z żadną nie spotykał. Ja w nastoletnim Syriuszu widzę właśnie takiego podrywacza, który flirtuje z kilkoma dziewczynami naraz. Pytanie czy jakaś dziewczyna go pokochała za to jakim jest, a nie za to, że jest sławny i przystojny. No dobra, ale to nie temat o tym. Powiedz mi jak niby Syriusz miał stworzyć stały związek jak w wieku 22 lat, czyli w takim, w którym zwykle się nie zakłada rodziny, bo jest się na to za młodym, a i z pracą nie wiadomo, trafił do Azkabanu na 12 lat, a po ucieczce musiał się ukrywać? Jak niby miał stworzyć z kimś związek? Co do Remusa to chyba jest zrozumiałe, że bał się związku z Tonks? Wracając do Snape'a. No sorry, przychodzi sobie 11-latek do szkoły znając czarną magię lepiej niż niejeden dorosły, nie kryje fascynacji nią, zadaje się przyszłymi śmierciożercami i sam chce nim zostać, sam tworzy zaklęcie, które może zabić i nie potrafi zrezygnować z tego dla niby wielkiej miłości. No sorry, jak w takim razie inni w szkole mają go lubić? Nie wmówisz mi chyba, że nigdy nie widział żadnej rodziny poza swoją własną i przez to znał tylko ten jeden patologiczny model? I w ogóle co ma związek miłosny do przyjacielskiego? Snape też mógł mieć gdzieś i mógł zyskać schronienie u rodziców Lily. Może nie przyjęliby go tak ciepło (zwłaszcza Petunia, ale kto by się nią przejmował) jak rodzice Jamesa przyjęli Syriusza, ale na pewno nie zostawiliby bez pomocy przyjaciela córki. Jeśli nie przyjęliby go pod swój dach to zawiadomiliby odpowiednie organy ścigania, żeby jego ojciec poszedł do paki za to, co zrobił jemu i jego matce. Mówi się chcieć to móc. Aż się dziwię że Harry stworzył normalną rodzinę bo miał przepierniczone na całej linni od samego początku! No właśnie Harry zrobił to samo, co Syriusz. Miał gdzieś Dursleyów, znalazł przyjaciół, czyli Rona i Hermionę. Przez krótki czas miał ojca chrzestnego, który się o niego troszczył. A gdy działa mu się krzywda nikomu się nie żal i nie powtarzał, że jest pokrzywdzony. Gdy okazało się, że musi się dać zabić przyjął to na klatę i nie użalał się. Jedyną różnicą jest to, że Harry choć nie znał swoich rodziców wiedział, że go kochali. Jak się chce to można stworzyć normalną rodzinę nawet jeśli samemu się takiej nie miało. Edytowane przez Ana_Black dnia 19.03.2014 23:03
![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 19.03.2014 23:01
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
A ja nigdzie nie napisałam, że wyrażanie emocji oznacza bycie ciamajdę, ale to co robił Snape to mocna przesada. Mamy chyba inną definicję ciamajdy. Moim zdaniem Snape nie zachowywał się jak ciamajda. Nie oskarżał Jamesa przy Harrym na zasadzie "Twój ojciec był skurczysynem, a ja byłem taki biedny". Nie. Po prostu stwierdzał fakt, że James był zarozumiałym gnojkiem i wcale nie był taki cudowny, jak go wszyscy opisywali. A to, że Harry zobaczył wspomnienie, to już inna sprawa. Snape się nad sobą nie użalał. No dobra, a jak niby mieliby udowodnić Harry'emu, że to Glizdogon jeśliby Syriusz zabiłby go przed przemianą? Remus już po przemianie też chciał zabić Glizdogona, ale Harry im przeszkodził, bo stwierdził, że jego ojciec nie chciałby, żeby jego przyjaciele zostali mordercami. Ok, więc w takim razie zwracam honor - Remus powinien powstrzymać Syriusza do momentu przemiany Glizdogona. Ale ten drugi tekst Harry'ego, że James nie chciałby, żeby jego kumple byli mordercami był tak durny, że hej. Jeszcze durniejsze było to, że go posłuchali, serio. Przecież to narobiło więcej szkód niż pożytku. Zwłaszcza, że już jeden z "przyjaciół" Jamesa mordercą się stał. No sorry, Syriusz też nie miał lekkiego dzieciństwa i też nie zaznał miłości od rodziców, którzy ciągle stawiali jego młodszego brata za wzór. A czy się nad sobą użalał? No ale Snape się nad sobą nie użalał. Ludzie, nie osłabiajcie mnie. To, że powiedział Dumbledore'owi, że zawsze kochał Lily i wszystko robił dla niej nie oznacza, że się nad sobą użalał. To była jedna scena na siedem tomów. Ana, piszesz teraz, jakby Snape biegał po korytarzach Hogwartu z chusteczką przy nosie i płakał, że Voldemort zabił Lily, a on ją tak strasznie, strasznie kochał. Nie róbmy ze Snape'a gościa z depresją, który stoi na krawędzi i zaraz się rzuci z mostu. To serio jest wkurzające, że Snape ciągle gada jak to James z przyjaciółmi go nie krzywdził. Ej, dobra, ja chyba czytałam inną książkę. Bo on tak nie gadał na każdym kroku. Harry zobaczył wspomnienie. Snape nazywał Jamesa napuszonym kretynem. Z tych słów nie da się wywnioskować, jeśli się nie zobaczy wspomnienia, że James nękał Snape'a. No nie da się. Więc nie pisz, że Snape ciągle się nad sobą użalał. Bo się nie użalał. Nienawidził Jamesa, to jasne, ale nie kręcił nikomu, że jest biedny i poszkodowany. No sorry, ale dla mnie to wygląda tak jakby Rowling na siłę chciała przedstawić Snape'a jako pokrzywdzonego, żeby zmusić nas do współczucia mu. No nie wiem, ja mimo wszystko tego tak nie odbieram. Snape był istotną postacią i Rowling widocznie chciała pokazać go jako człowieka, a nie maszynę bez uczuć. Bo uczuć, to może nie mają psychopaci, a Snape psychopatą nie był. To nie jest moja ulubiona postać i uważam, że był mendą społeczną, ale prawda jest taka, że wiele rzeczy z dzieciństwa na niego w taki czy inny sposób wpłynęło. Jeżeli tutaj każdy wie, jakby się zachował na jego miejscu i że na sto procent zachowałby się inaczej i byłby super szlachetnym człowiekiem, to spoko, gratuluję. Ja nie mam pewności, czy po takim dzieciństwie też bym nie wybrała takiej ścieżki jak Snape. Bo jestem człowiekiem, a nie chodzącym ideałem, który zna odpowiedź na każde pytanie i wie jaką ścieżką powinien iść. Oczywiste jest, że wybrał źle i jego późniejsze wybory są tylko i wyłącznie jego winą. Ale nic nie dzieje się bez przyczyny, no niestety. No sorry, Syriusz też nie miał lekkiego dzieciństwa i też nie zaznał miłości od rodziców, którzy ciągle stawiali jego młodszego brata za wzór. Syriusz i Snape dorastali w zupełnie innych rodzinach. Owszem, obydwaj mieli przechlapane i to ich łączy, ale cała reszta średnio pasuje. Snape miał ojca mugola, który w dodatku przejawiał jakieś patologiczne zachowania no i był biedny jak mysz kościelna. Syriusz dorastał w bogatej rodzinie, która owszem była porąbana i miała fioła na punkcie Czarnego Pana, ale nikt się nad Syriuszem nie znęcał. Na pewno czuł się zaniedbywany i jak każde dziecko potrzebował miłości rodziców, ale powiedzmy, że jako nastolatek zwiał z domu bardziej z pobudek ideologicznych i dlatego, że uważał swoich rodziców za fanatyków. A nie dlatego, że ktoś go tłukł po łbie, czy mówił, że jest dziwadłem. Obydwaj mieli przechlapane dzieciństwo, ale to nie zmienia faktu, że dorastali w zupełnie innych środowiskach. Możliwe, że gdyby rodzice chwalili Syriusza a nie Regulusa, nadal mając poglądy pro czarnomagiczne, to właśnie on przystąpiłby do Czarnego Pana. Kto to wie? Być może musiałaby się zmienić jedna rzecz w rodzinach i Snape'a i Syriusza, żeby role sie zamieniły. Wszystko w dzieciństwie ma wpływ na człowieka. Wszystko. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 19.03.2014 23:15
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Mamy chyba inną definicję ciamajdy. Moim zdaniem Snape nie zachowywał się jak ciamajda. Nie oskarżał Jamesa przy Harrym na zasadzie "Twój ojciec był skurczysynem, a ja byłem taki biedny". Nie. Po prostu stwierdzał fakt, że James był zarozumiałym gnojkiem i wcale nie był taki cudowny, jak go wszyscy opisywali. A to, że Harry zobaczył wspomnienie, to już inna sprawa. Snape się nad sobą nie użalał. No nie wiem, według mnie Snape mówiący jaki to James nie jest "zły", a samemu nie przyznający się do paskudnych rzeczy, które robił Potterowi, to jest zgrywanie pokrzywdzonego. Mógł powiedzieć "Twój ojciec był zarozumiałym gnojkiem, ale ja też wobec niego nie byłem święty." Ale nie. On zawsze gadał tylko na Jamesa, a sam niczego złego nie zrobił. Możliwe, że gdyby rodzice chwalili Syriusza a nie Regulusa, nadal mając poglądy pro czarnomagiczne, to właśnie on przystąpiłby do Czarnego Pana. Kto to wie? No nie rozśmieszaj mnie. "Rodzice chwalą mnie a nie brata, chociaż jestem w Gryffindorze, czyli nie spełniłem ich oczekiwań? Przystąpię do Czarnego Pana." To nasze świadome wybory ukazują kim jesteśmy, jak mówił Dumbledore. Snape wybrał taką drogę, a Syriusz taką. I to że Łapa wychował się w bogatej rodzinie, a potem byt zapewnił mu wujek, a Snape był biedny to wcale niie ma dużego znaczenia. Severus mógł przecież znaleźć sobie jakąś choćby dorywczą pracę, a potem stałą, po skończeniu Hogwartu. Ale on wolał być śmierciożercą, a pracę dostał dzięki Dumbledore'owi, bo chciał go mieć przy sobie, a Snape był mistrzem eliksirów. Czekaj... to niby to, że rodzice mówili Syriuszowi jakim to on jest złym chłopcem, co nie szanuje rodzinnej tradycji, a Regulus taki dobry, to nie może się równać z ojcem Snape'a lejącym go po głowie i wyzywającym od dziwadła? Wiesz, mi się wydawało, że każde dziecko potrzebuje akceptacji rodziców, czego ani Syriusz ani Snape nie doświadczyli. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 19.03.2014 23:17
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
Powiedz mi jak niby Syriusz miał stworzyć stały związek jak w wieku 22 lat, czyli w takim, w którym zwykle się nie zakłada rodziny, bo jest się na to za młodym Zwróć uwagę w jakich czasach Potter był pisany. Wtedy w wieku 22 lat, to ludzie już mieli po jednym dziecku. To w naszych czasach jest tendencja do odkładania małżeństwa na znacznie później (o ile w ogóle ludzie chcą go zawierać, bo "papierka nie potrzebują" ). Nie nadążam za Wami. Jeden temat, a jakie kontrowersje. |
|
|
|
harry7potter |
Dodany dnia 19.03.2014 23:19
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 303 Dom: SlytherinPunkty: 3877 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 13.06.13 |
Fuerte podpisuje się obiema łapkami pod twoją wypowiedzią! Ana_black faktycznie chyba czytałaś inną książkę niż cała reszta! Ale Syriusz znalazl oparcie w innej rodzinie Snape został sam. Podaj mi jeden przykład na to znęcanie sie Snape'a nad Jamesem! A kiedy Syriusz miał poszukać sobie baby? ano miał chyba czas tak jak James z resztą do tych 21 lat(to że później był w azkabanie z oczywistych wzgl wyklucza go z zycia spolecznego jakiegokolwiek) a czas po azkbnie nie liczy sie wogóle bo jego walsny dom stał się dla niego więzieniem.Ale faktem jest że nie mamy żadnych przesłanek aby miał chocby przeotne romanse z dziewczynami. Edytowane przez harry7potter dnia 19.03.2014 23:25
Pottermore - dom:Gryffindor, różdżka: głóg, włos jednorożca,14.5 cala, względnie giętka
http://www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_potteromaniak_harry7potter.png ![]() "Dotknij mnie tylko, to cię zabiję do krówki nędzy" "Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." "Im więcej ludzi pokochasz tym będziesz słabsza" "Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie." "-Emocje, kaprysy, fascynacja i gra. Uczucia i ich brak...Dary, których nie wolno przyjąć...Kłamstwo i prawda. Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym jest wówczas prawda?Kto jest pełen uczuć, które nim targają a kto pustą skorupą zimnego czerepu?Kto? Co jest prawdą, Geralt?Czym jest prawda? - Nie wiem, Yen. Powiedz mi! - Nie- powiedziała i spuściła oczy. Po raz pierwszy. Nigdy przedtem nie widział, by to robiła. Nigdy. -Nie- powtórzyła, -Nie mogę Geralt. Nie mogę ci tego powiedzieć. Powie ci to ten ptak, zrodzony z dotknięcia twojej dłoni. Ptaku? Czym jest prawda? - Prawda - powiedziała pustułka- jest okruchem lodu. |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 19.03.2014 23:20
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Zwróć uwagę w jakich czasach Potter był pisany. Wtedy w wieku 22 lat, to ludzie już mieli po jednym dziecku. To w naszych czasach jest tendencja do odkładania małżeństwa na znacznie później (o ile w ogóle ludzie chcą go zawierać, bo "papierka nie potrzebują" To niby kiedy Syriusz miał stworzyć związek i "zrobić" to dziecko skoro najpierw jego przyjaciele musieli się ukryć, więc on też, żeby nadal wszyscy myśleli, że to on jest Strażnikiem Tajemnicy, a po ich śmierci daje się wrobić Glizdogonowi i trafia do paki? To że w tych czasach ludzie często mieli dziecko w wieku 22 lat nie znaczy, że każdy miał. Ana_black faktycznie chyba czytałaś inną książkę niż cała reszta! O co ci chodzi? O to nieszczęsne zgrywanie pokrzywdzonego? To podaj mi fragment, w którym Snape przyznaje, że nie zachował się właściwie w stosunku do Huncwotów. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 19.03.2014 23:22
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
To niby kiedy Syriusz miał stworzyć związek i "zrobić" to dziecko skoro najpierw jego przyjaciele musieli się ukryć, więc on też, żeby nadal wszyscy myśleli, że to on jest Strażnikiem Tajemnicy, a po ich śmierci daje się wrobić Glizdogonowi i trafia do paki? To że w tych czasach ludzie często mieli dziecko w wieku 22 lat nie znaczy, że każdy miał. Syriusz rzeczywiście mógł mieć problem. Ale bardziej chodziło mi nie o Syriusza, tylko ogólnie, że w tamtych czasach 22 lata to wiek akurat w sam raz na małżeństwo. |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 19.03.2014 23:27
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
No nie rozśmieszaj mnie. No taka jestem właśnie zabawna. "Rodzice chwalą mnie a nie brata, chociaż jestem w Gryffindorze, czyli nie spełniłem ich oczekiwań? Przystąpię do Czarnego Pana." Nie wiem, mam wrażenie, że w ogóle nie zrozumiałaś tego, co napisałam, więc nie będę kolejny raz się powtarzać. Wymyślasz ciągle rzeczy, których nie napisałam. Jak zaczniesz czytać uważniej, to może ta dyskusja będzie miała jakikolwiek sens. Bo na razie stawiasz pytania, które mnie nawet przez myśl nie przeszły i sama sobie później na nie odpowiadasz, no przepraszam. I to że Łapa wychował się w bogatej rodzinie, a potem byt zapewnił mu wujek, a Snape biedny to wcale nic nie zmienia. Severus mógł przecież znaleźć sobie jakąś choćby dorywczą pracę, a potem stałą, po skończeniu Hogwartu. Tak, świat można przecież widzieć tylko albo w czarnych albo w białych barwach. To, że Syriusz trafił na kogoś, kto się nim zaopiekował, miało ogromny wpływ na to, jakich wyborów później dokonywał. Ogromny. Zobaczył inne wzorce, mieszkał z Potterami, widział, że można żyć inaczej niż tak, jak to było w jego domu. Więc nie mów, że to nie miało wpływu na to, jaki później był. Tak samo jak to, że Snape nie miał nikogo, kto by się nim zaopiekował, dopóki nie zajął się nim Dumbledore. Który go na dobrą drogę sprowadził mimo wszystko. Czekaj... to niby to, że rodzice mówili Syriuszowi jakim to on jest złym chłopcem, co nie szanuje rodzinnej tradycji, a Regulus taki dobry, to nie może się równać z ojcem Snape'a lejącym go po głowie i wyzywającym od dziwadła? No nie, moim zdaniem nie. Zwłaszcza, że nigdzie nie napisałam, że Syriusz miał super życie i rodzice na niego nie wpłynęli. Ale o tym napisałam już wyżej. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
harry7potter |
Dodany dnia 19.03.2014 23:29
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 303 Dom: SlytherinPunkty: 3877 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 13.06.13 |
Ana noz kurka przecież Snape nigdy NIGDY nie zaczął napadac na innych ucznió( a tym bardziej bez powodu) to jego najpierw zaatakowali a całe jego zaklęcia i reakcje były potem po prostu obroną! Pottermore - dom:Gryffindor, różdżka: głóg, włos jednorożca,14.5 cala, względnie giętka
http://www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_potteromaniak_harry7potter.png ![]() "Dotknij mnie tylko, to cię zabiję do krówki nędzy" "Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." "Im więcej ludzi pokochasz tym będziesz słabsza" "Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie." "-Emocje, kaprysy, fascynacja i gra. Uczucia i ich brak...Dary, których nie wolno przyjąć...Kłamstwo i prawda. Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym jest wówczas prawda?Kto jest pełen uczuć, które nim targają a kto pustą skorupą zimnego czerepu?Kto? Co jest prawdą, Geralt?Czym jest prawda? - Nie wiem, Yen. Powiedz mi! - Nie- powiedziała i spuściła oczy. Po raz pierwszy. Nigdy przedtem nie widział, by to robiła. Nigdy. -Nie- powtórzyła, -Nie mogę Geralt. Nie mogę ci tego powiedzieć. Powie ci to ten ptak, zrodzony z dotknięcia twojej dłoni. Ptaku? Czym jest prawda? - Prawda - powiedziała pustułka- jest okruchem lodu. |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 19.03.2014 23:52
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Wypowiem się, a co. Chociaż nie mam siły, więc z góry przepraszam, jeśli będzie chaotycznie. Bycie ciamajdą, to okazywanie swoich emocji? No spoko. No na pewno nie. Ale ja mam przed oczami faceta, który nie potrafi sobie życie ułożyć, więc jest to trochę ciapa. No i jeśli ja też nie będę potrafiła tego zrobić, to też będę taką ciapką i trudno. No i tak sobie bez tej wzruszającej historii Snape'a myślałam, że on jest po prostu dziwny i że takie życie to jego własna decyzja. A teraz nagle się okazało, że on po prostu nie mógł sobie poradzić. Ja rozumiem - trudne dzieciństwo, złamane serduszko, jasne. Tylko, że on często podejmował beznadziejne decyzje i jeśli zakładamy, że "nie wiedział, "nie zdawał sobie sprawy", to dla mnie ciapa. Wolałam więc żyć sobie w świecie, w którym Severus był po prostu fascynatem czarnej magii i dlatego towarzystwo Voldemorta mu odpowiadało do czasu, aż stwierdził, że nie chce lizać mu butów, bo Albus jest bardziej cool. A nie, że został Śmierciożercą, bo miał ciężkie życie, a tak naprawdę do wszelkiego zła popchnęli go huncwoci. Więc może Snape jakoś głośno się nie użalał nad własnym losem, ale ewidentnie miał jakiś problem.No i spoko, bo każdy ma prawo mieć sobie swoje problemy, Syriusz też je miał, Albus je miał. Ale Snape wylewał swoją frustrację na uczniów, nie tylko na Harry'ego. Zachowywał się w dużej mierze tak, jakby wiecznie przepraszał kogoś albo - może głównie - samego siebie, za to, że w ogóle żyje. O to też pewnie JKR chodziło. Remus ewidentnie miał kompleks i nie potrafił sobie z nim radzić. Jeżeli tutaj każdy wie, jakby się zachował na jego miejscu i że na sto procent zachowałby się inaczej i byłby super szlachetnym człowiekiem, to spoko, gratuluję. Ja nie do końca rozumiem, jak można bronić podłe czyny ciężkim dzieciństwem. No sorry. Wiele osób ma bardzo ciężkie życie, a jednak nie przyłącza się do grupy terrorystycznej, która morduje niemowlaki. Hitler miał trudne dzieciństwo, Trynkiewicz na pewno też, wiele morderców było w młodości gwałconych i bitych, co nie znaczy, że wolno im teraz mordować i krzywdzić innych. Nie usprawiedliwiam świństwa Syriusza jego kiepskim dzieciństwem, więc też nie mam zamiaru stosować jakiejś taryfy ulgowej dla Severusa. Syriusz dorastał w bogatej rodzinie, która owszem była porąbana i miała fioła na punkcie Czarnego Pana, ale nikt się nad Syriuszem nie znęcał. No to właśnie tym bardziej to Syriusz powinien podejmować złe decyzje, a nie Snape. Bo Severus widział, jaka beznadziejna jest jego rodzina i powinien chcieć się od niej odsunąć np. poprzez trafienie do Ravenclaw. Syriusz może miał pieniądze, ale jego rozumienie dobra i zła w ogóle musiało być porąbane. Tym bardziej dziwię się, że ostatecznie wybrał dobrze. Bo niby dlaczego? Przecież jako dziecko na pewno nie myślał "hm, moi rodzice mają chore poglądy, chyba znajdę sobie przyjaciół z innego środowiska". Musiał mieć właśnie w sobie takie pragnienie posiadania przyjaciela, na którym mógłby polegać. A James nadawał się idealnie, bo co jak co, ale przyjacielem był mega dobrym. Ale bardziej chodziło mi nie o Syriusza, tylko ogólnie, że w tamtych czasach 22 lata to wiek akurat w sam raz na małżeństwo. Nigdzie nie było napisane, że Syriusz nie był w żadnym związku przed trafieniem do Azkabanu. Tak samo jak to, że Snape nie miał nikogo, kto by się nim zaopiekował, dopóki nie zajął się nim Dumbledore. Który go na dobrą drogę sprowadził mimo wszystko. Ale to też jest kwestią wyboru, mimo wszystko. Bo Syriusz sam wybrał sobie przyjaciela, na któremu mógł liczyć. Sam też budował tę relację. Severus mógł polegać na Lily, ale ją od siebie odsunął. Syriusz odsunął się od rodziny, zanim pojawił się dobry wujek, więc ten akurat niewiele zmienił w jego życiu, nie licząc oczywiście finansów. Amen hahaha ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 20.03.2014 00:04
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
Ja nie do końca rozumiem, jak można bronić podłe czyny ciężkim dzieciństwem. To nie jest usprawiedliwianie. Tu chodzi o to jak dzieciństwo kształtuje człowieka. Nikt nie broni czynów, tylko stara się zrozumieć przyczynę. Jeżeli tutaj każdy wie, jakby się zachował na jego miejscu i że na sto procent zachowałby się inaczej i byłby super szlachetnym człowiekiem, to spoko, gratuluję Nikt, powtarzam: NIKT nie jest w stanie stwierdzić jak by się zachował. No po prostu NIKT. Każdy może sobie teraz kozaczyć, ale sam nie przewidzi jak się zachowa w niesprzyjających okolicznościach. Patrz: eksperyment profesora Zimbardo. |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 20.03.2014 00:13
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Nikt, powtarzam: NIKT nie jest w stanie stwierdzić jak by się zachował. No po prostu NIKT. Każdy może sobie teraz kozaczyć, ale sam nie przewidzi jak się zachowa w niesprzyjających okolicznościach. Patrz: eksperyment profesora Zimbardo. No jak dla mnie trzeba mieć nieźle nasrane w głowie, by przystać do grupy morderców. Aż tak szalona nie jestem i w sumie możesz pisać NIKT NIE WIE, ale ja wiem. Każde zachowanie ma swoją przyczynę i do tego akurat nie potrzeba ciężkiego dzieciństwa. Przyczyn zachowania Syriusza też możemy dopatrywać się w wypaczeniu poglądów przez rodziców, tak samo można patrzeć na zachowanie Jamesa a i pewnie u Petera coś by się znalazło. Co w żaden sposób nie czyni ich czynów bardziej zrozumiałymi. Jest różnica pomiędzy popełnianiem błędów a robieniem rzeczy ewidentnie złych. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 20.03.2014 00:18
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
No jak dla mnie trzeba mieć nieźle nasrane w głowie, by przystać do grupy morderców. Aż tak szalona nie jestem i w sumie możesz pisać NIKT NIE WIE, ale ja wiem. Piszesz tak teraz z perspektywy swojego życia i doświadczeń. Ale nie jesteś w stanie przewidzieć jak potoczyłoby się Twoje życie w innych okolicznościach. Każde zachowanie ma swoją przyczynę i do tego akurat nie potrzeba ciężkiego dzieciństwa Owszem, nie potrzeba. Ale z ciężkim dzieciństwem o nie łatwiej. p.s. zauważ, że odpisałam tylko Tobie, możesz czuć się wyróżniona i potraktować to jako zadośćuczynienie za karygodne ominięcie Twojej wypowiedzi stronę wcześniej A póki co zostawię Was z tą dyskusją i pójdę się pouczyć.
|
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 20.03.2014 11:21
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
No to właśnie tym bardziej to Syriusz powinien podejmować złe decyzje, a nie Snape. Bo Severus widział, jaka beznadziejna jest jego rodzina i powinien chcieć się od niej odsunąć np. poprzez trafienie do Ravenclaw. Syriusz może miał pieniądze, ale jego rozumienie dobra i zła w ogóle musiało być porąbane. Tym bardziej dziwię się, że ostatecznie wybrał dobrze. Bo niby dlaczego? Przecież jako dziecko na pewno nie myślał "hm, moi rodzice mają chore poglądy, chyba znajdę sobie przyjaciół z innego środowiska". Musiał mieć właśnie w sobie takie pragnienie posiadania przyjaciela, na którym mógłby polegać. A James nadawał się idealnie, bo co jak co, ale przyjacielem był mega dobrym. No logicznie rzecz biorąc, dzieci z patologicznych rodzin nie powinny same w patologię wpadać, bo przecież nie chcą tak żyć. Ale większość wpada, więc w tym przypadku logika niestety nie ma zbyt wiele do powiedzenia, co pokazuje życie. Bo z tokiem rozumowaniem się zgadzam, tylko, że to nie przystaje do rzeczywistości. Syriusz wyprowadził się z domu jak miał, ile lat? 15, 16? Od pierwszego, czy drugiego roku obserwował jak żyje James. Jego rodzice sami właściwie stali się dla niego rodzicami. Widział inne wzorce, siłą rzeczy z nich czerpał. Nie twierdzę, że to było decydujące dla tego, jakim stał się człowiekiem, ale bardzo ważne. Bo nie rozmawiamy o dorosłym facecie, który w wieku 18 czy 20 lat wyprowadza się z domu i jest sam za siebie odpowiedzialny, ma wypracowany w stu procentach pogląd na wszystko, ale siłą rzeczy jeszcze o dziecku. O nastolatku, który co by nie było jest podatny. W rodzinie Pottera znalazł coś czego nie miał w swojej, więc nie mówmy, że to nie pozostawiło w nim żadnego śladu. Bo myślę, że to, że rodzice Jamesa się nim zajęli, umocniło tę przyjaźń w ogóle i oni byli sobie bardziej jak bracia niż jak przyjaciele. Snape mógł wybrać inaczej, jasne. Tylko, że nie miał w swoim domu do czynienia z czarną magią, ale z przemocą. Syriusz czarnej magii nie znosił, bo był tym karmiony od dzieciństwa. Więc nie porównujmy ścieżek dwójki osób, które żyły w ogóle w innych rodzinach. Porównywać na tym tle można Syriusza i Regulusa, bo wybrali różne ścieżki, żyjąc w tej samej rodzinie i wychowując się na tych samych wzorcach. Wtedy możemy sobie mówić, że Syriusz jest ekstra, bo wybrał dobrą ścieżkę, a Regulusa możemy skazać na potępienie. a nie do końca rozumiem, jak można bronić podłe czyny ciężkim dzieciństwem. Yersinia w sumie napisała wyżej, o co chodzi, więc tylko się pod tym podpiszę. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 20.03.2014 11:29
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Ana noz kurka przecież Snape nigdy NIGDY nie zaczął napadac na innych ucznió( a tym bardziej bez powodu) to jego najpierw zaatakowali a całe jego zaklęcia i reakcje były potem po prostu obroną! Tak, bo święty Severusek nigdy nic nie zrobił Huncwotom. Biedny, pokrzywdzony chłopczyk. Może jeszcze powiesz, że Neville mu coś zrobił i dlatego gnębił go psychicznie? Albo Harry, którego jedyną "winą" było to, że oprócz oczu wygląd odziedziczył po ojcu? Snape mógł wybrać inaczej, jasne. Tylko, że nie miał w swoim domu do czynienia z czarną magią, ale z przemocą. Syriusz czarnej magii nie znosił, bo był tym karmiony od dzieciństwa. Więc nie porównujmy ścieżek dwójki osób, które żyły w ogóle w innych rodzinach. Porównywać na tym tle można Syriusza i Regulusa, bo wybrali różne ścieżki, żyjąc w tej samej rodzinie i wychowując się na tych samych wzorcach. Wtedy możemy sobie mówić, że Syriusz jest ekstra, bo wybrał dobrą ścieżkę, a Regulusa możemy skazać na potępienie. Sorry, Snape znał czarną magię zanim trafił do Hogwartu. A gdzie niby miał ją poznać jak nie od matki? Więc nie mów mi, że Eileen Prince, która prawdopodobnie zaraziła syna miłością do Slytherinu, nie przyczyniła się do jego fascynacji czarną magią. Ej, dobra, ja chyba czytałam inną książkę. Bo on tak nie gadał na każdym kroku. Harry zobaczył wspomnienie. Snape nazywał Jamesa napuszonym kretynem. Z tych słów nie da się wywnioskować, jeśli się nie zobaczy wspomnienia, że James nękał Snape'a. No nie da się. Więc nie pisz, że Snape ciągle się nad sobą użalał. Bo się nie użalał. Nienawidził Jamesa, to jasne, ale nie kręcił nikomu, że jest biedny i poszkodowany. No właśnie, jedno wspomnienie zwane "najgorszym wspomnieniem Snape'a", a nie mamy "najgorszego wspomnienia Pottera", więc nie możemy mówić, że Severus był święty i nigdy nic Huncwotom bez powodu nie zrobił. Nie wiem, mam wrażenie, że w ogóle nie zrozumiałaś tego, co napisałam, więc nie będę kolejny raz się powtarzać. Wymyślasz ciągle rzeczy, których nie napisałam. Jak zaczniesz czytać uważniej, to może ta dyskusja będzie miała jakikolwiek sens. Bo na razie stawiasz pytania, które mnie nawet przez myśl nie przeszły i sama sobie później na nie odpowiadasz, no przepraszam. No to może mnie oświeć, bo nie wiem jak inaczej mam rozumieć twierdzenie, że Syriusz pozostając takim jakim go znamy, czyli nie spełniając oczekiwań rodziny, miałby przyłączyć się do Voldemorta, bo rodzina mimo to go chwali (co już samo w sobie jest absurdalne), nadal mając zapędy czarnomagiczne. Edytowane przez Ana_Black dnia 20.03.2014 11:52
![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



ja mam propozycję. poczujmy się staro. ile lat mieliście jak założyliście tu konto a ile macie teraz?a miałam 18 a teraz mi stuknie 30 w lipcu 







Ravenclaw








Gryffindor


















































































































harry7potter
Slytherin
Hufflepuff














A póki co zostawię Was z tą dyskusją i pójdę się pouczyć.