Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Huncwoci
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 17.03.2014 12:48
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
O Matyldo z gronostajem na szyi... Skąd wiesz, że James nie zrobiłby tego co Neville, czyli nie poleciałby z przyjaciółmi ratować bliskiego jednego z nich? Skąd wiesz, że nie przyłączyłby się do Gwardii Dumbledore'a, gdyby taka powstała w jego czasach szkolnych? A gdzie ja napisałem, żeby tego nie zrobił ? Chodziło mi - i chyba nietrudno to zrozumieć o inną sprawę. Jaką ? A taką, że Neville nigdy by nie znęcał się nad rówieśnikiem - dajmy na to nad takim Draco - gdyby miał oczywiście taką sposobność. James na pewno by leciał i walczył, kochał przygody i wyzwania, byłby też pewnie w GD - kochał wszakże wszystko co niezgodne z regulaminem szkolnym. Dla mnie to strasznie naiwne i pewnie JKR sama pogubiła się w zeznaniach Też mi się tak wydaje. Raczej nikt go nie skusił pudełkiem czekoladowych żab. Tutaj autorce coś się pokiełbasiło. A otoczenie chciało tych jego popisów A najbardziej Glizdogon, który o mały włos się nie zsikał z wrażenia jak panicz Potter łapie znicza. Nie wiem czy wszyscy byli zachwyceni jego popisami. Często bywa tak, że ludzie po prostu się przyzwyczajają do sposobu zachowania osób, z którymi przebywają - czy to w szkole, pracy czy na wakacjach. Jak się nie lubi insektów, i nie można się ich pozbyć za żadne skarby - to trzeba je polubić, a już na pewno zacząć tolerować. Zresztą ja biorę jeszcze pod uwagę jedną sprawę. Kto miał się im sprzeciwiać ? Może wielu uczniów było świadkami niejeden raz jak kończą ci, którzy w czymś się Huncwotom narazili. I ciągle ten argument. "Wiemy tylko o jednym razie". "James Potter i Syriusz Black. Przyłapani na nielegalnym użyciu klątwy na osobie Bertrama Aubreya. Głowa Aubreya powiększyła się dwukrotnie. Podwójny szlaban." KP 572 "...kiedy odczytywał nazwisko swojego ojca albo Syriusza, najczęściej występujących razem jako sprawcy najróżniejszych psot, od czasu do czasu w towarzystwie Remusa Lupina i Petera Pettigrew..." KP 573 Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Zawsze. Dla osoby,która ubóstwia Syriusza i Jamesa - ogólnie Huncwotów - mimo, że Lupin i Glizdek są raczej dodatkiem do pierwszej dwójki, to zawsze będzie widziała w ich zachowaniu same superlatywy. Nie liczy się to co było złe - tylko to, że zginęli. Nikt nie przeczy temu, że stanęli po dobrej stronie, sprzeciwili się Voldemortowi, ratowali bliskich, działali dla Zakonu, ale to co wyprawiali jako nastolatkowie też ma moim zdaniem jakieś znaczenie. Ja nie lubię w gruncie rzeczy ludzi zarozumiałych, takich którzy się popisują, uważają się za lepszych - takich właśnie egocentryków. A taki był James w szkole. I tak się złożyło, że sam Harry nie usprawiedliwiał wspomnianego czynu : mówi o tym Syriuszowi, że wiek nie ma znaczenia, że jego ojciec miał dokładnie tyle samo lat co on teraz ( w ZF ). ![]() ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 17.03.2014 13:18
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
A gdzie ja napisałem, żeby tego nie zrobił ? Chodziło mi - i chyba nietrudno to zrozumieć o inną sprawę. Jaką ? A taką, że Neville nigdy by nie znęcał się nad rówieśnikiem - dajmy na to nad takim Draco - gdyby miał oczywiście taką sposobność. James na pewno by leciał i walczył, kochał przygody i wyzwania, byłby też pewnie w GD - kochał wszakże wszystko co niezgodne z regulaminem szkolnym. Przeczytaj sobie Kamień Filozoficzny. Neville sam jeden pobił się z Crabbe'em i Goyle'em. James też nigdy nie znęcał się nad rówiesnikiem, bo nie można nazwać znęcaniem jednorazowego incydentu. Poza tym Neville w wieku 15 lat dopiero zmieniał się w tego Neville'a, którym był w IŚ, więc... A najbardziej Glizdogon, który o mały włos się nie zsikał z wrażenia jak panicz Potter łapie znicza. Nie wiem czy wszyscy byli zachwyceni jego popisami. Często bywa tak, że ludzie po prostu się przyzwyczajają do sposobu zachowania osób, z którymi przebywają - czy to w szkole, pracy czy na wakacjach. Jak się nie lubi insektów, i nie można się ich pozbyć za żadne skarby - to trzeba je polubić, a już na pewno zacząć tolerować. Zresztą ja biorę jeszcze pod uwagę jedną sprawę. Kto miał się im sprzeciwiać ? Może wielu uczniów było świadkami niejeden raz jak kończą ci, którzy w czymś się Huncwotom narazili. I ciągle ten argument. "Wiemy tylko o jednym razie". Zaraz się okaże, że Huncwoci to były takie nastoletnie Adolfy Hitlery. Oni byli tylko dziećmi, który robili głupie żarty podobnie jak Fred i George. Tak, będę powtarzać argument o jednorazowym incydencie, bo to nie znaczy, że od razu zastraszali całą szkołę! Parę razy dokuczyli JEDNEMU Ślizgonowi, który sam nie jest bez winy. To nie znaczy od razu, że do każdego kto by im się sprzeciwił podchodzili i mówili "Siedź cicho, bo inaczej powiesimy cię u kostki za nogi i pokażemy publicznie twoje gacie." Mówisz o przyzwyczajeniu? Czy przyzwyczajeni ludzie patrzyliby z zachwytem (nie tylko Glizdogon, on to inna sprawa) jak koledzy wieszają innego kolegę z kostkę i zdejmują mu spodnie? Bo mi się wydaje, że w takim przypadku po prostu nie zwracaliby na to uwagi. "James Potter i Syriusz Black. Przyłapani na nielegalnym użyciu klątwy na osobie Bertrama Aubreya. Głowa Aubreya powiększyła się dwukrotnie. Podwójny szlaban." KP 572 "...kiedy odczytywał nazwisko swojego ojca albo Syriusza, najczęściej występujących razem jako sprawcy najróżniejszych psot, od czasu do czasu w towarzystwie Remusa Lupina i Petera Pettigrew..." KP 573 Ekhm, ekhm, nie wiemy w jakich okolicznościach powiększyli mu głowę. Równie dobrze ten Aubrey sam mógł się o to prosić. Drugi przytoczony fragment sam jasno daje do zrozumienia, że to były PSOTY, nie znęcanie się. Fred i George zamknęli Montague'a w zepsutej szafce zniknięć. Czy w takim razie można nazwać ich tyranami? Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Zawsze. Dla osoby,która ubóstwia Syriusza i Jamesa - ogólnie Huncwotów - mimo, że Lupin i Glizdek są raczej dodatkiem do pierwszej dwójki, to zawsze będzie widziała w ich zachowaniu same superlatywy. Nie liczy się to co było złe - tylko to, że zginęli. Nikt nie przeczy temu, że stanęli po dobrej stronie, sprzeciwili się Voldemortowi, ratowali bliskich, działali dla Zakonu, ale to co wyprawiali jako nastolatkowie też ma moim zdaniem jakieś znaczenie. Ja nie lubię w gruncie rzeczy ludzi zarozumiałych, takich którzy się popisują, uważają się za lepszych - takich właśnie egocentryków. A taki był James w szkole. I tak się złożyło, że sam Harry nie usprawiedliwiał wspomnianego czynu : mówi o tym Syriuszowi, że wiek nie ma znaczenia, że jego ojciec miał dokładnie tyle samo lat co on teraz ( w ZF ). Ekhm, ja nie ubóstwiam Glizdogona. Jamesa, Syriusza i Remusa też nie. Ja po prostu widzę ich takimi jakimi się STALI, a nie jakimi BYLI. Mówisz, że liczy się to, co zrobili jako dorośli? To dlaczego ciągle przedstawiasz ich jako bezdusznych tyranów, bo parę razy dokuczyli jednemu Ślizgonowi będąc nastolatkami? "Nie ważne kto kim się urodził, ważne czym się stał". Co do Harry'ego. Tak, nie pochwalił czynu ojca, ale Syriusz sam powiedział, że się tego wstydzi. Poza tym... mogę się założyć, że gdyby James miał okazję wychowywać Harry'ego, to on nie byłby takim grzecznym chłopcem. W sumie to i tak nie był, bo przecież ciągle łamał regulamin. W dobrych intencjach w przeciwieństwie do Huncwotów, ale jednak łamał. Jak ty bronisz Snape'a to może się liczyć to, że zdradził Voldemorta i chronił Harry'ego, ale to złe - że skazał na śmierć niewinne maleństwo i dopiero jak Voldemort wybrał na śmiertelnego wroga syna Lily poleciał do Dumbledore'a, przy czym obchodziła go tylko ona, a jej synek i mąż mogą zginąć - już nie? James i Syriusz byli zarozumiali, ale zawsze byli DOBRZY, od początku wybrali właściwą drogę. (I nie mów tu argumentu o rodzinie Snape'a, bo rodzina Syriusza też popierała Voldemorta, a jednak potrafił wybrać właściwą drogę). Severus zawsze był ZŁY, może nie do końca, ale był zły. I nadal by wiernie służył Voldiemu, gdyby wybrał Neville'a albo Harry nie był synem Lily. Ty zwyczajnie wyolbrzymiasz wady Huncwotów. Edytowane przez Ana_Black dnia 19.03.2014 11:33
![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 17.03.2014 13:43
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
James też nigdy nie znęcał się nad rówiesnikiem, bo nie można nazwać znęcaniem jednorazowego incydentu. O ile dobrze pamiętam, Syriusz sam mówił, że takich sytuacji było więcej. Zresztą Snape spodziewał się ataku jak tylko huncwoci zwrócili na niego uwagę, co oznacza, że to nie był pierwszy raz. Że nie wspomnę o tym, że zaczepili go, bo Syriusz się nudził. Bez powodu, nic im nie zrobił. No brak słów. Parę razy dokuczyli JEDNEMU Ślizgonowi, który sam nie jest bez winy. Jasne, że JEDNEMU, bo tacy kretyni NIGDY nie dokuczają kilku osobom - najodważniejsi czują się przeciwko jednej osobie, do tego będąc w grupie. Żaden z nich, będąc sam, nie odważyłby się pójść do Snape'a i go zaczepić bez powodu. Klasyczne zagranie "bullies" (zna ktoś polskie słowo na to? bo wkurza mnie pisanie angielskiego, chociaż jest trafione). Właśnie dlatego, że dokuczali JEDNEMU, mają u mnie krechę jak z Gdańska na Gubałówkę. Bo w wojnę gangów hogwarckich mogą się bawić, jeśli chcą - ale nie w znęcanie sie nad kozłem ofiarnym. Czy przyzwyczajeni ludzie patrzyliby z zachwytem (nie tylko Glizdogon, on to inna sprawa) jak koledzy wieszają innego kolegę z kostkę i zdejmują mu spodnie? Bo mi się wydaje, że w takim przypadku po prostu nie zwracaliby na to uwagi. Snape'a w szkole nie lubili, więc podobało im się to, że ktoś go tak traktuje. Dla mnie to jest po prostu karygodne. Słuchajcie, wiem, że Lupin był świetnym nauczycielem, Syriusz dobrym ojcem chrzestnym, James odważnym mężem i ojcem, w ogóle byli (podobno) wartościowymi ludźmi, ale jawne sytuacje znęcania się nad innym uczniem (bez powodu, kilku na jednego) nie powinny być w żaden sposób usprawiedliwiane. Mnóstwo mamy sytuacji w szkołach, kiedy klasa lub tylko kilka osób znęca się nad jednym kozłem ofiarnym, bo w jakiś sposób im się nie spodobał, nie macie pojęcia jak czuje się taka osoba, co musi znosić i jak to się później odbija w przyszłości na jej życiu. KAŻDY przypadek znęcania się powinien być potępiany i surowo karany, takie sytuacje w ogóle nie mają prawa istnieć. Sama lubię Syriusza, ale to nie zmienia faktu, że stanowczo potępiam jego zachowanie w szkole i nie obchodzi mnie czy miał 15 lat, 11 czy 17 - albo ktoś jest świnią znęcającą się nad innymi, albo współczującą osobą niezdolną do czegoś takiego. Najbardziej w porządku i godną podziwu moim zdaniem była Lily. Jedyna osoba, która potrafiła sprzeciwić się innym, wystąpić w obronie słabszego mimo tego (albo szczególnie dlatego), że cała reszta miała to gdzieś. Edytowane przez yersinia dnia 17.03.2014 13:49
|
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 17.03.2014 14:01
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
Co do tego wieszania i przepłukiwania ust - już to pisałam, ale przecież w Hogwarcie takie rzeczy miały miejsce non stop. Jak to Draco nie powiększył zębów Hermionie, to Ron chciał by Malfoy pluł ślimakami przez cały dzień i (uwaga) też się dusił. Tak podajecie przykład Freda i Georga, a zapominacie, że tych dwoje zamknęło Montague w szafce, w której Ślizgon utknął i cudem się wydostał. Ja widzę jednak różnicę. Jak było z Draco i Hermioną...Ano tak, że Malfoy jej szczerze nienawidził za pochodzenie, stąd te szlamy i wyzwiska - stąd reakcja Rona i zaklęcie 'ślimakowe'. A Montague z tego co pamiętam chciał odebrać za nic punkty Gryfonom - bo korzystał z przywileju członkostwa w Brygadzie Inkwizycyjnej, i dlatego bliźniacy go wepchnęli do tej szafki zniknięć. A co zrobił Snape Huncwotom ? Po prostu "istniał"... przy czym obchodziła go tylko ona, a jej synek i mąż mogą zginąć - już nie? w pewnym momencie tej prośby Snape mówi, żeby "ukrył ich wszystkich" - czyli Dumbledore. I nadal by wiernie służył Voldiemu, gdyby wybrał Neville'a albo Harry nie był synem Lily. To jest tylko strefa domysłów, i nic poza tym. Nie mamy żadnej pewności jakby to wszystko się potoczyło. Można gdybać ciągle, i ciągle...A Regulus by medalionu nie zabrał, bo skrzat, a Dumbledore byłby zły, gdyby nie śmierć siostry, a ktoś tam coś tam - ale skupmy się może na tym co miało miejsce, a nie dopowiadajmy sobie co by się mogło stać, a co nie stać. ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 17.03.2014 14:05
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Często bywa tak, że ludzie po prostu się przyzwyczajają do sposobu zachowania osób, z którymi przebywają - czy to w szkole, pracy czy na wakacjach. Jak się nie lubi insektów, i nie można się ich pozbyć za żadne skarby - to trzeba je polubić, a już na pewno zacząć tolerować. O ile się nie mylę, szkoła nie traktowała huncwotów jak insektów. Każdy w późniejszym czasie wypowiadał się o nich jako o psotnikach i tyle. Czy naprawdę sądzicie, że gdyby James znęcał się w kółko nad słabszymi to później ludzie mówiliby o nim w ten sposób? Kto miał się im sprzeciwiać ? Może wielu uczniów było świadkami niejeden raz jak kończą ci, którzy w czymś się Huncwotom narazili. I ciągle ten argument. "Wiemy tylko o jednym razie". No i bardzo słuszny argument, bo widać strasznie sobie dopowiadasz. Nie mamy dowodu na żadną inną tego typu akcję. Z tego co wiem to wspomnienie było określone jako "najgorsze". Co oznacza, że wtedy chłopaki ostro przesadzili i każdy tutaj chyba się zgadza. Jak kończą ci, którzy się sprzeciwiają hm... Lily się sprzeciwiła i jakoś włos jej z głowy nie spadł. Dla osoby,która ubóstwia Syriusza i Jamesa - ogólnie Huncwotów - mimo, że Lupin i Glizdek są raczej dodatkiem do pierwszej dwójki, to zawsze będzie widziała w ich zachowaniu same superlatywy. A dla mnie to głupie tłumaczenie, wybacz. Bo ja lubię Jamesa i Syriusza i mam swoje powody. Dostrzegam ich wady, ale widzę również zalety... cóż - w przeciwieństwie do ciebie. Nie każę ci ich lubić, ale sam sposób w jakich się o nich wyrażasz jest przykry. Zwłaszcza, że znacząco naginasz fakty, żeby pasowały do twojej wizji biednego i pokrzywdzonego Snape'a. Nie liczy się to co było złe - tylko to, że zginęli. Nikt nie przeczy temu, że stanęli po dobrej stronie, sprzeciwili się Voldemortowi, ratowali bliskich, działali dla Zakonu, ale to co wyprawiali jako nastolatkowie też ma moim zdaniem jakieś znaczenie. Sam widzisz. Podano ci tutaj całą masę powodów, dla których James czy Syriusz byli dobrymi ludźmi. A ty i tak sprowadziłeś to do zwykłego "zginęli". Jakbyś w ogóle nie czytał tego, co napisałam. O ile dobrze pamiętam, Syriusz sam mówił, że takich sytuacji było więcej. Zresztą Snape spodziewał się ataku jak tylko huncwoci zwrócili na niego uwagę, co oznacza, że to nie był pierwszy raz. Że nie wspomnę o tym, że zaczepili go, bo Syriusz się nudził. Bez powodu, nic im nie zrobił. No brak słów. Wreszcie Yersinio możemy się nie zgodzić. O jak dobrze ;p Syriusz, z tego co ja kojarzę (a nie mam niestety obecnie dostępu to piątego tomu, więc popraw mnie, jeśli się mylę), mówił, że James po prostu pojedynkował się z kim popadnie i miał cały czas na pieńku ze Snapem. Nie wiadomo jak to wszystko wyglądało. Być może atakowali siebie nawzajem. jawne sytuacje znęcania się nad innym uczniem (bez powodu, kilku na jednego) nie powinny być w żaden sposób usprawiedliwiane. Ja już pisałam, że dla mnie to nie było jawne i ciągłe znęcanie. Nie usprawiedliwiam tego, co zrobili w tej piątej klasie. Zachowali się źle i nikt temu nie przeczy. Tylko z drugiej strony nie demonizowałabym tego. Pisałam to sto razy, ale mówimy o szkole, w której wszyscy robili sobie krzywdę. Zachowanie huncwotów odbiegało od normy, ale nie jakoś znacząco. Ja widzę jednak różnicę. Jak było z Draco i Hermioną...Ano tak, że Malfoy jej szczerze nienawidził za pochodzenie, stąd te szlamy i wyzwiska - stąd reakcja Rona i zaklęcie 'ślimakowe'. A Montague z tego co pamiętam chciał odebrać za nic punkty Gryfonom - bo korzystał z przywileju członkostwa w Brygadzie Inkwizycyjnej, i dlatego bliźniacy go wepchnęli do tej szafki zniknięć. A co zrobił Snape Huncwotom ? Po prostu "istniał"... Nie wiemy, z czego dokładnie wynikał cały konflikt. Snape też wyzywał innych od szlam, kolegował się z przyszłymi Śmierciożercami, bawił się czarną magią. Na pewno nie był jakimś biednym, pokrzywdzonym przez los chłopczykiem. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 17.03.2014 14:14
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
Sam widzisz. Podano ci tutaj całą masę powodów, dla których James czy Syriusz byli dobrymi ludźmi. A ty i tak sprowadziłeś to do zwykłego "zginęli". Jakbyś w ogóle nie czytał tego, co napisałam. Nikt nie przeczy temu, że stanęli po dobrej stronie, sprzeciwili się Voldemortowi, ratowali bliskich, działali dla Zakonu, ale to co wyprawiali jako nastolatkowie też ma moim zdaniem jakieś znaczenie. Fajnie tak wyrwać jedno zdanie z kontekstu całej wypowiedzi, i w pewien sposób manipulować...Ehhh Napisałem wyraźnie, że jako dorośli stanęli po odpowiedniej stronie. Nie mamy dowodu na żadną inną tego typu akcję. a na to mamy dowody ? Być może atakowali siebie nawzajem. Ale ja znacząco naginam fakty...Skoro tak, to ty też to robisz tylko w drugą stronę. Nie "demonizujesz" ich niewinnego żarciku. ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 17.03.2014 14:24
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
a na to mamy dowody ? Być może atakowali siebie nawzajem. Ach i widzisz - dlatego użyłam tego zacnego sformułowania "być może". Stwierdzam, że coś mogło mieć miejsce, ale wcale nie musiało. Ty z kolei uznajesz za pewnik, że Syriusz i James nic nie robili, tylko w kółko osaczali niewinnego i pokrzywdzonego przez los Severusa. Ale ja znacząco naginam fakty...Skoro tak, to ty też to robisz tylko w drugą stronę. Nie "demonizujesz" ich niewinnego żarciku. No właśnie nie i świadczy o tym chociażby to, że nigdzie nie użyłam sformułowania "niewinny żarcik". Przeczytasz jeszcze raz to, co napisałam i dojdziesz do wniosku, że nie akceptuję ich zachowania po sumach. Ale spotkałam na swej drodze życia osoby, które znęcają się nad innymi. Spotkałam je i zdecydowanie nie zachowywali się tak jak James i Syriusz. Nie i koniec. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 17.03.2014 14:54
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
w pewnym momencie tej prośby Snape mówi, żeby "ukrył ich wszystkich" - czyli Dumbledore. Tak, dopiero wtedy, gdy Dumbeldore powiedział, że nim gardzi, bo obchodzi go tylko Lily. A i tak zaczął "Ukryj ją", ale szybko się zreflektował i zmienił "ją" na "ich". Nie twierdzę, że w szkole Huncwoci byli święci, ale jak napisała Alette - Snape też nie był biednym, pokrzywdzonym chłopczykiem. Fajnie tak wyrwać jedno zdanie z kontekstu całej wypowiedzi, i w pewien sposób manipulować...Ehhh Napisałem wyraźnie, że jako dorośli stanęli po odpowiedniej stronie. Jako dorośli stanęli po odpowiedniej stronie? Chcesz mi powiedzieć, że jako dzieci chcieli być śmierciożercami tak jak Snape, którego tak bronisz? Nie. Oni od początku wybrali właściwą drogę. Syriusz sprzeciwił się poglądom rodziny, która popierała działania Voldemorta. Więc to chyba jasno świadczy o tym, którą drogę wybrał. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 17.03.2014 15:11
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
Jako dorośli stanęli po odpowiedniej stronie? Chcesz mi powiedzieć, że jako dzieci chcieli być śmierciożercami tak jak Snape, którego tak bronisz? Nie. Oni od początku wybrali właściwą drogę. Syriusz sprzeciwił się poglądom rodziny, która popierała działania Voldemorta. Więc to chyba jasno świadczy o tym, którą drogę wybrał. Dziwne troszeczkę. Z jednej strony usprawiedliwiasz Huncwotów za znęcenie się nad Severusem, bo dzieci, bo raz, bo dzieci i tak w kółko. A tu takie górnolotności, że wybrali "dobrą stronę" od początku. Jak banda 11 latków pewnie guzik się orientowali o sytuacji panującej w świecie magicznym. Co do Syriusza i poglądów rodziny. Z tego co pamiętam, to oni nie popierali Voldemorta, a czystość krwi. Black mówił, że jak przekonali się do czego zdolny jest Czarny Pan, to się wystraszyli. Regulus był śmierciożercą, ale ile to trwało i jak się skończyło dobrze wiemy...No i czy to nie Syriusz powiedział, że świat nie dzieli się na ludzi dobrych i śmierciożerców ? ![]() ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 17.03.2014 16:03
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Dziwne troszeczkę. Z jednej strony usprawiedliwiasz Huncwotów za znęcenie się nad Severusem, bo dzieci, bo raz, bo dzieci i tak w kółko. A tu takie górnolotności, że wybrali "dobrą stronę" od początku. Jak banda 11 latków pewnie guzik się orientowali o sytuacji panującej w świecie magicznym. Co do Syriusza i poglądów rodziny. Z tego co pamiętam, to oni nie popierali Voldemorta, a czystość krwi. Black mówił, że jak przekonali się do czego zdolny jest Czarny Pan, to się wystraszyli. Regulus był śmierciożercą, ale ile to trwało i jak się skończyło dobrze wiemy...No i czy to nie Syriusz powiedział, że świat nie dzieli się na ludzi dobrych i śmierciożerców ? A czy ja napisałam, że każdy z rodziny Syriusza popierał Voldemorta i był śmierciożercą? Nie zaprzeczysz chyba, że na początku rodzice Łapy byli dumni z Regulusa za to, że służył Voldemortowi? Same popieranie czystości krwi i fakt, że Syriusz się z tym nie zgodził, znaczy że wybrał właściwą drogę. Regulus się opamiętał, ale on był zafascynowny Voldemortem, młody, głupi i zapewne nie miał tyle odwagi co brat, żeby sprzeciwić się rodzinie. Tak, to Syriusz powiedział, że świat nie dzieli się na dobrych i śmierciożerców. Ale powiedział też, że kto raz stanie się śmierciożercą nigdy być nim nie przestanie. Jakie górnolotności? Syriusz - nie zgadzał się z poglądami rodziny, trafił do Gryffindoru jako jedyny w rodzinie, wybrał Jamesa - a mógł przecież zadawać się ze Ślizgonami. James - w sumie nie wiemy jakie poglądy miała jego rodzina, ale myślę, że nie byli takimi fanatykami jak Blackowie. W każdym razie - wybrał mugolaczkę i jedyną osobę, która sprzeciwiała się jego głupim żartom. A mógł mieć inną, której te żarty się podobały. Remus - zawsze najspokojniejszy i najbardziej odpowiedzialny z nich wszystkich. W końcu został prefektem, żeby mieć na nich jakiś wpływ, ale się nie udało. Sam powiedział, że ciągle bał się, że zrobi przyjaciołom krzywdę podczas nocnych przechadzek o pełni księżyca. To chyba dobitnie świadczy, że nigdy nawet nie pomyślał o złej drodze. A mógł przecież z niej zboczyć. Większość wilkołaków popierała Voldemorta, a on stracił jednego przyjaciela, drugiego uważał za zdrajcę, a trzeci go oszukał, przez co myślał że zginął. W takiej sytuacji każdy człowiek mógłby się załamać i zboczyć z właściwej drogi. A jednak Lupin tego nie zrobił. Glizdogona oczywiście nie liczę. Skoro uważasz, że w wieku 11 lat nie można wybrać drogi, którą się podąży, to z tego wynika, że to, że Harry obronił kamień filozoficzny przed Qurrellem i Voldemortem, nie znaczy że wybrał właściwą drogę. I uprzedzając argument, że Voldemort zabił mu rodziców. Nie wiemy czy Jamesowi też nie zabił kogoś bliskiego. Wszak nie wiele wiemy o jego rodzinie. Właściwie to wiemy tylko tyle, że jego rodzice byli już w podeszłym wieku, gdy się urodził i byli jakoś powiązani z Blackami (sądząc po Charlusie Potterze, który ożenił się z Doreą Black). Nie wiemy jak umarli. Albo przykład w drugą stronę. Uważasz, że Snape w wieku 11 lat nie wybrał złej drogi? Tylko ciekawe co z tym, że znał więcej czarnomagicznych zaklęć niż wielu dorosłych, a w dodatku później sam zaczął takowe tworzyć (Sectusempra). I jeszcze raz powtarzam - to, że RAZ PRZESADZILI, nie można nazwać znęcaniem się nad "biednym, pokrzywdzonym Severuskiem", jak to próbujesz go przedstawić. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 17.03.2014 16:21
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
Tak Huncwoci byli wspaniali, zarąbiści, fajni, popularni, dobrzy, kochani, mili, towarzyscy, najlepsi we wszystkim, zabawni, dow****ni. Może być czy za mało tych pochwał ? Daję już temu spokój, bo to śmieszne się robi. Jak ktoś koniecznie chce poczuć się lepiej, bo się pochwali jego ulubionych bohaterów, to spoko. Macie rację, a ja się mylę. Zadowoleni już wszyscy ? ![]() ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 17.03.2014 16:30
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Tak Huncwoci byli wspaniali, zarąbiści, fajni, popularni, dobrzy, kochani, mili, towarzyscy, najlepsi we wszystkim, zabawni, dow****ni. Może być czy za mało tych pochwał ? Daję już temu spokój, bo to śmieszne się robi. Jak ktoś koniecznie chce poczuć się lepiej, bo się pochwali jego ulubionych bohaterów, to spoko. Macie rację, a ja się mylę. Zadowoleni już wszyscy ? Ile razy trzeba ci jeszcze powtarzać, że nikt nie przeczy, że Huncwoci w szkole nie zachowywali się właściwie? Swoją drogą to ty możesz przedstawiać Snape'a jako biednego, pokrzywdzonego chłopczyka, ktorym nie był, ale my powinniśmy nazywać Huncwotów bezdusznymi tyranami, którzy znęcali się nad kim popadnie, jak to próbujesz ich przedstawić? No sorry, coś tu jest nie tak. Dobra, milknę. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
harry7potter |
Dodany dnia 17.03.2014 17:05
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 303 Dom: SlytherinPunkty: 3877 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 13.06.13 |
Ana_Black ja ci znajde ten fragment gdzie Syriusz w dorosłym życiu nazwał Severusa smarkerusem to bylo w ZF o ile dobrze pamiętam, ale to jak młodą położę spać! Zatem gościu nie dorósł, a mówi to też jego postawa w ZF wobec Harry'ego. Sama jego postawa wobec Snape'a jak przyszedł powiedzieć Harry'emu że go będzie uczył oklumencji była lekceważąca,chamska i dziecinna też bym się odgryzła jak Sev że siedzi i nic nie robi a tylko się puszy! Mniszek nie poddawaj się przez to że właśnie takie osoby się poddają inni wiodą prym! To forum każdy może mówić co chce a nowi czytelnicy którzy tu przyjdą to może na naszych wypowiedziach wyrobią sobie jakiś światopogląd! ****** Pottermore - dom:Gryffindor, różdżka: głóg, włos jednorożca,14.5 cala, względnie giętka
http://www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_potteromaniak_harry7potter.png ![]() "Dotknij mnie tylko, to cię zabiję do krówki nędzy" "Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." "Im więcej ludzi pokochasz tym będziesz słabsza" "Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie." "-Emocje, kaprysy, fascynacja i gra. Uczucia i ich brak...Dary, których nie wolno przyjąć...Kłamstwo i prawda. Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym jest wówczas prawda?Kto jest pełen uczuć, które nim targają a kto pustą skorupą zimnego czerepu?Kto? Co jest prawdą, Geralt?Czym jest prawda? - Nie wiem, Yen. Powiedz mi! - Nie- powiedziała i spuściła oczy. Po raz pierwszy. Nigdy przedtem nie widział, by to robiła. Nigdy. -Nie- powtórzyła, -Nie mogę Geralt. Nie mogę ci tego powiedzieć. Powie ci to ten ptak, zrodzony z dotknięcia twojej dłoni. Ptaku? Czym jest prawda? - Prawda - powiedziała pustułka- jest okruchem lodu. |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 17.03.2014 17:50
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Ana_Black ja ci znajde ten fragment gdzie Syriusz w dorosłym życiu nazwał Severusa smarkerusem to bylo w ZF o ile dobrze pamiętam, ale to jak młodą położę spać! Zatem gościu nie dorósł, a mówi to też jego postawa w ZF wobec Harry'ego. Sama jego postawa wobec Snape'a jak przyszedł powiedzieć Harry'emu że go będzie uczył oklumencji była lekceważąca,chamska i dziecinna też bym się odgryzła jak Sev że siedzi i nic nie robi a tylko się puszy! To może niech by ten mądry Severusek powiedział co niby Syriusz ma zrobić więcej niż przekazanie domu na Kwaterę Główną, będąc POSZUKIWANY LISTEM GOŃCZYM? Snape jest cwany, bo on uniknął dzięki Dumbledore'owi Azkabanu, choć w przeciwieństwie do Syriusza na niego zasłużył. I co z tego, że nazwał go smarkerusem? Czy to, ze raz ktoś przezwie wroga z czasów szkolnych, to od razu znaczy, że jest dziecinny? Wcale nie zdziwiłabym się, gdyby Łapa znał treść przepowiedni i wiedział, że Snape ją podsłuchał. W takim wypadku nie należy od niego oczekiwać, że będzie tolerował to, że Snape przebywa w jego domu i jeszcze do tego informuje, że będzie uczył oklumencji Harry'ego, na którego przed laty wydał wyrok śmierci. I, nie, nie mów, że Snape powiedział Dumbledore'owi, żeby ich ukrył. To nie ma tu znaczenia. O co ci chodzi z tą postawą wobec Harry'ego? Może mi powiesz, że Syriusz lecąc ratować Harry'ego, nie bacząc na własne bezpieczeństwo, zachował się dziecinnie? Albo dając mu lusterka, których niestety nie otworzył, żeby być z nim w kontakcie? Że starał się zastąpić mu ojca na tyle ile mógł i umiał (patrząc na to, że Harry'ego poznał dopiero jako nastolatka). A może to, że nie zgadzał się z Zakonem? Każdy chyba zna efekt trzymania przed Harrym istnienia przepowiedni w tajemnicy, więc... A, no tak, pamiętam. W jakimś innym temacie napisałaś, że Syriusz powinien z góry założyć, ze zginie w Departamencie Tajemnic i siedzieć grzecznie w Kwaterze Głównej, nie wiedząc co dzieje się z jego chrześniakiem, bo inaczej nie stworzy mu rodziny. Przekaż swojej córce wyrazy współczucia. Nie zazdroszczę jej takiej matki, bo pewnie nie poleciałabyś jej ratować bez względu na własne bezpieczeństwo i od razu założyłabyś, że umrzesz. Mniszek nie poddawaj się przez to że właśnie takie osoby się poddają inni wiodą prym! To forum każdy może mówić co chce a nowi czytelnicy którzy tu przyjdą to może na naszych wypowiedziach wyrobią sobie jakiś światopogląd! Na waszych wypowiedziach to można sobie wyrobić światopogląd, że Snape był biednym, niewinnym, pokrzywdzonym chłopczykiem, a Huncwoci bezdusznymi tyranami. Lepiej niech nikt nie wyrabia sobie na nich światopoglądu, bo jeszcze zaczną uważać, że jak ktoś raz pobije i zwyzywa kolegę, to na pewno jest okrutny i znęca się nad każdym, kto mu wpadnie w drogę. Przy czym oczywiście "ofiara" zawsze jest bez winy. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
harry7potter |
Dodany dnia 17.03.2014 18:03
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 303 Dom: SlytherinPunkty: 3877 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 13.06.13 |
Dobra ma chwilkę dosłownie! Nie czytałam teraz twojego wywodu po za zdaniem co by ten severusek zaproponował ze ma zrobic Syriusz po za przekzazaniem domu na Kwatere.... Gdy Snape przyszedł poinformować Harry'ego o lekcjach Syriusz od początku się najeżył a potem wszsytko potoczyło sie lawinowo i oboje zachowywali sie jak rozwścieczone koguty. Na stronie 576 Syriusz nazwał Snape'a śiecierusem. Wogóle to jakby ktoś mi siedział i bujał sie na krześle co chwilę dogryzając jakimis uwagami to też bym sie wściekła! A Syriusz tak nic innego nie mógł zrobić ale mógł w chamski sposób nie ingerować w rzeczy które go nie dotyczyły!Snape miał rozmawiać z Harrym sam na sam!Co Syriusz się bał ze mu krzywdę zrobi? strona 710 cała scena mówi sama za siebie jakiz to był powód Jamesa i Syriusza do znęcania się nad Snapem Strona 738- Lupin mówił że James jak dorósł to przestał tak rzucać w ludzi zaklęciami dla zabawy, ale jest tez info że nadal robił to w stosunku do Severusa określił go tam jako szczególny przypadek! mamy rowniez info że Sev też próbował czymś rzucić ale po tym co od nich doświadczył to sie nie dziwię bo to juz podchodziło pod przyśpieszoną reakcję lepiej za wczasu czyms rzucić zanim przeciwnik rzuci. Co nie zmienia faktu że jest wyraźna informacja że jednak wobec niego nie zaprzestali swoich "żartów" no nic musze lecieć do młodej Pottermore - dom:Gryffindor, różdżka: głóg, włos jednorożca,14.5 cala, względnie giętka
http://www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_potteromaniak_harry7potter.png ![]() "Dotknij mnie tylko, to cię zabiję do krówki nędzy" "Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." "Im więcej ludzi pokochasz tym będziesz słabsza" "Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie." "-Emocje, kaprysy, fascynacja i gra. Uczucia i ich brak...Dary, których nie wolno przyjąć...Kłamstwo i prawda. Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym jest wówczas prawda?Kto jest pełen uczuć, które nim targają a kto pustą skorupą zimnego czerepu?Kto? Co jest prawdą, Geralt?Czym jest prawda? - Nie wiem, Yen. Powiedz mi! - Nie- powiedziała i spuściła oczy. Po raz pierwszy. Nigdy przedtem nie widział, by to robiła. Nigdy. -Nie- powtórzyła, -Nie mogę Geralt. Nie mogę ci tego powiedzieć. Powie ci to ten ptak, zrodzony z dotknięcia twojej dłoni. Ptaku? Czym jest prawda? - Prawda - powiedziała pustułka- jest okruchem lodu. |
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 17.03.2014 18:11
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
Wcale nie zdziwiłabym się, gdyby Łapa znał treść przepowiedni i wiedział, że Snape ją podsłuchał A niby skąd ? Radzę VI tom przeczytać dokładnie w miarę. Albus wyjaśnia kto znał tę przepowiednię... Na pewno Syriusz jej nie znał - wkraczamy w etap zmyślania i snucia beznadziejnych teorii, które z treścią powieści Rowling nie mają nic wspólnego. Syriusz wyżywał się emocjonalnie - nawet na Potterze "Myślałem, że jesteś bardziej podobny do Jamesa". Bawił się trochę, żył ich życiem jak słusznie Hermiona zauważyła w V tomie. Tak, zakładajcie GD, a co tam. Ja sobie siedzę w zamkniętym domu ze skrzatem, którym gardzę i poniżam oraz grożę śmiercią, ale wy się bawcie w Hogwarcie w wielki ruch oporu. A potem poleciał sobie i zginął, bo Potter zapomniał, że ma dwukierunkowe lusterko, nie uczył się oklumenjci, i nawet Hermiona prosiła, żeby tam nie lecieli. Black postąpił heroicznie, ale naiwnie. Na waszych wypowiedziach to można sobie wyrobić światopogląd, że Snape był biednym, niewinnym, pokrzywdzonym chłopczykiem, a Huncwoci bezdusznymi tyranami. Ty tak twierdzisz, to sobie twierdź i kropeczka. Niejednokrotnie pisałem, że Snape miał swoje za uszami. Do tej pory nie przeszkadzało mi w niczym, że lubię ich obu, ale skoro na tym Portalu lubienie Syriusza = nienawiść do Severusa, to ja dziękuję. ![]() ![]() |
|
|
|
Bluecube |
Dodany dnia 17.03.2014 18:51
|
![]() Postów: 292 Dom: SlytherinPunkty: 1369 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 21.01.14 |
Mniszek, dlaczego Ty ciągle szukasz dziury w całym? Weź wrzuć na luz. Nigdzie nie jest napisane, że kto lubi Syriusza ten nie lubi Snape'a. Nie dociera do Ciebie, że Twoje poglądy mogą być błędne? Weź się ogarnij. |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 17.03.2014 18:58
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
Wreszcie Yersinio możemy się nie zgodzić. O jak dobrze ;p A myślałam o Tobie wczoraj, że dawno nie miałyśmy okazji się z sobą nie zgadzać ![]() Nie dociera do Ciebie, że Twoje poglądy mogą być błędne? Weź się ogarnij. A niby dlaczego błędne? Są po prostu inne, niż większości tutaj, a w żadnym wypadku nie świadczy to o tym, że są błędne. A ja się z nim zgadzam i uważam, że to Wy jesteście w błędzie i co, kto tu ma rację? Tego się nie rozstrzygnie, bo każdy ma prawo do swojego zdania i patrzy na sprawę przez pryzmat wyznawanych przez siebie wartości, a te każdy ma inne. Do reszty argumentów odniosę się kiedy indziej (wybacz, Alette), bo teraz muszę się uczyć. Ale I'll be back! P
|
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 17.03.2014 18:59
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
A niby skąd ? Radzę VI tom przeczytać dokładnie w miarę. Albus wyjaśnia kto znał tę przepowiednię... Na pewno Syriusz jej nie znał - wkraczamy w etap zmyślania i snucia beznadziejnych teorii, które z treścią powieści Rowling nie mają nic wspólnego. Właśnie dlatego powiedziałam "gdyby". A mógłby znać od Dumbledore'a. W każdym razie James i Lily na pewno o niej wiedzieli, no bo mi chyba nie powiesz, że posłusznie się ukryli nie żądając żadnych wyjaśnień? Albus nie powiedział Harry'emu, że Snape podsłuchał przepowiednię. Tego dowiedział się przypadkiem od Trelawney, więc... Syriusz wyżywał się emocjonalnie - nawet na Potterze "Myślałem, że jesteś bardziej podobny do Jamesa". Tak, wyżywa się emocjonalnie na Harrym, bo jest rozczarowany, że nie jest taki podobny do jego najlepszego przyjaciela. Harry się normalnie po tym załamał, nie? Bawił się trochę, żył ich życiem jak słusznie Hermiona zauważyła w V tomie. Tak, zakładajcie GD, a co tam. Ja sobie siedzę w zamkniętym domu ze skrzatem, którym gardzę i poniżam oraz grożę śmiercią, ale wy się bawcie w Hogwarcie w wielki ruch oporu. A może postawiłbyś się w jego sytuacji? On był poszukiwany listem gończym za coś czego nigdy nie zrobił, musiał siedzieć non stop w znienawidzonym domu i znosić towarzystwo znienawidzonego skrzata. I gdzie on niby mu groził śmiercią? Sprzeciwianie się reżimowi to bawienie się w wielki ruch oporu? To jak nazwiesz np. Solidarność? Cel podobny, choć członkowie starsi. I przypominam ci, że to Hermiona wpadła na pomysł GD, a ona jest przecież najmądrzejsza z całej trójki. A potem poleciał sobie i zginął, bo Potter zapomniał, że ma dwukierunkowe lusterko, nie uczył się oklumenjci, i nawet Hermiona prosiła, żeby tam nie lecieli. Black postąpił heroicznie, ale naiwnie. Harry NIE WIEDZIAŁ, że miał dwukierunkowe lusterko, bo nie otworzył paczki od Syriusza, myśląc że w ten sposób da mu pretekst do opuszczenia Kwatery. Nikt nie nauczy się oklumencji jeśli będzie uczył go Snape, który nawet nie był łaskaw wytłumaczyć dlaczego była taka ważna. Harry sam nauczył się jej w siódmym tomie, więc to chyba coś znaczy. No i sam Dumbledore przyznał, że jest winny śmierci Syriusza, bo nie był szczery z Harrym i nie uczył go oklumencji osobiście. Ratowanie bliskiej osoby uważasz za naiwne? Może jeszcze powiesz, że on powinien z góry założyć, że jak poleci do ministerstwa, to na pewno tam zginie? Ty tak twierdzisz, to sobie twierdź i kropeczka. Niejednokrotnie pisałem, że Snape miał swoje za uszami. Do tej pory nie przeszkadzało mi w niczym, że lubię ich obu, ale skoro na tym Portalu lubienie Syriusza = nienawiść do Severusa, to ja dziękuję. No właśnie. U Snape'a nazywasz znajomość czarnej magii w wieku 11-tu lat "swoje za uszami", ale jeden przesadzony wybryk Huncwotów uznajesz za tyranię, to chyba coś jest nie tak z twoją moralnością. Nikt nie powiedział, że na tym portalu lubienie Syriusza oznacza nienawiść do Severusa. Ja ani lubię ani nie lubię Snape'a. Staram się ci tylko wytłumaczyć, że on nie był święty i to nie tak, że "miał swoje za uszami". Mówisz, że lubisz Syriusza, ale nie przeszkadza ci to w wyolbrzymianiu jego wad? Dziwny jesteś. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 17.03.2014 19:25
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
Nie znasz mnie więc nie oceniaj mojej moralności. I nie pisz, że jestem dziwny Temat chyba dotyczy Huncwotów. I kto tu wplątał Snape'a w to wszystko ? Ja ? Przeczytaj swoje posty...Od początku najlepiej. Wyraziłem się o Huncwotach - a temat leżał nie ruszany. I tylko dlatego, że nie napisałem tak jakbyś sobie tego życzyła rozpoczęłaś jakąś wojenkę bezsensowną. Nie lubię Jamesa, i już. Nie muszę go lubić, nie mam za co, nikt mnie nie zmusi do lubienia zarozumialca, który znęca się nad innymi, bo koledze się nudzi. Czy zrobił to raz - jak ktoś raz zabije, to jest zabójcą, a jak dwa razy to już wielokrotnym zabójcą. Jak lepiej przyjąć do wiadomości, że Black i James jak niemal szóstoklasiści byli tylko dręczycielami a nie wielokrotnymi dręczycielami, to niech sobie tak myśli. A ja sobie myślę, że Huncowci nie raz, nie dwa, nie trzy - a o wiele więcej razy dopuścili się czynów nagannych względem innych uczniów. I nie tylko Severusa. Ich żarty mnie nie bawiły, ich styl bycia tym bardziej. Jak znasz jakieś zaklęcie, to rzuć na mnie - takie, które sprawi, że pokocham Huncwotów bezgranicznie, a o Blacku będę wiersze pisał. Edytowane przez Upadly Aniol dnia 17.03.2014 19:26
![]() ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



ja mam propozycję. poczujmy się staro. ile lat mieliście jak założyliście tu konto a ile macie teraz?a miałam 18 a teraz mi stuknie 30 w lipcu 







Hufflepuff


Gryffindor


































































































































harry7potter
Slytherin
P