Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Dyskusja na temat przeszkód na drodze do Kamienia Filozoficznego
|
|
Blanco |
Dodany dnia 20.06.2016 10:55
|
![]() Postów: 278 Dom: RavenclawPunkty: 341 Ranga: Chodząca biblioteka Data rejestracji: 03.01.15 |
Do gustu najbardziej przypadło mi zadanie z Latającymi Kluczami, które w jakiś sposób przypominało trening Qudditcha Jako, że czasem grywam w szachy to zadanie z Magicznymi czy Wielkimi Szachami też mi się bardzo spodobało, gdyby nie Ron z pewnością nie zdołaliby wygrać partii Wydaję mi się, że gdybym miał do czynienia z Diabelskimi Sidłami czy z Puszkiem po prostu uciekłbym gdzie pieprz rośnię Hogwart : Jese Blanco, ścigający w drużynie Krukonów GTA V : Blanco 6996 Ś.P (*) e-potter (*) lumos. "Nie jestem ideałem, nie próbuje nim być ale nikt nie będzie mówił mi jak i gdzie mam iść..." "Nie szukam ani realności, ani nierealności, ale raczej nieświadomości...." "Tak, tak! Hasztag - nowy Syzyf! Każdy z nas goni ten blask. Złoty znicz, quidditch." |
|
|
|
Shanti Black |
Dodany dnia 20.06.2016 11:34
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 3240 Dom: GryffindorPunkty: 44242 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 20.07.14 |
Dla mnie w ogóle cała akcja z Puszkiem była dziwna, bo jak wspomniano wcześniej, Puszek był za drzwiami zamkniętymi na klamkę w szkole pełnej nieodpowiedzialnych uczniów #logic... No i w sumie to lustro było chyba najbardziej sensownym miejscem do ukrycia kamienia a zarazem i zadaniem do pokonania, bo przecież nie było opcji, żeby byle kto zobaczył się w nim z kamieniem, no chyba, że z takim zebranym z drogi ![]() ![]() W Hogwarcie Cynthia Lynwood. Nikt ważny, ale lubi przypały, prefekt Hogwartu. Na stronie: - prefekt Gryffindoru (14 edycja; 27.07.2015 - 11.11.2015) - przewodnicząca Karczmy pod Parchatym Trollem (31.08.2015 - 21.11.2015) - Redaktor Naczelna Proroka Niecodziennego (Wydanie 4 - Halloween), (Wydanie 5 - Nowy Rok, (Wydanie 15 Walentynki), (Wydanie 16 (Huncwoci)) - Prefekt Hogwartu (27.08.2017-) ![]() Bo mogę ![]() ![]() Sim Shanti w wykonaniu EmilyWright ![]() ![]() Magiczna siódemka ![]() Magiczna siódemka part II ![]() Ciekawa liczba punkcików ![]() ![]() |
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 20.06.2016 12:51
|
![]() Pochwały: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 09.10.15 |
Co do Puszka to mnie zastanawia jeszcze jedno. Skro Harry, Ron, Hermiona i Neville tak łatwo tam weszli przez przypadek to jakim cudem Fred i George nie odkryli kto nocuje za tymi drzwiami celowo? no wiecie w końcu to F&G oni musieli próbować się tam dostać i jakim cudem im, starszym o 2 lata, się to nie udało? Do tego na pewno byli zdeterminowani ![]() A skąd wiesz, że nie sprawdzili co jest za tymi drzwiami? Może tam poszli, zobaczyli Puszka i nikomu o tym nie powiedzieli bo i po co. W książce nie musieli o tym wspominać. Zgadzam się, że do tego Puszka było za łatwo się dostać, starczyłoby drzwi porządnie zablokować i nikt by tam przez przypadek nie wszedł.... chociaż zdaje się, że były one zamknięte, o ile dobrze pamiętam Hemiona musiała użyć zaklęcia alohomora żeby przez nie przejść. Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 20.06.2016 13:17
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Co do Puszka to mnie zastanawia jeszcze jedno. Skro Harry, Ron, Hermiona i Neville tak łatwo tam weszli przez przypadek to jakim cudem Fred i George nie odkryli kto nocuje za tymi drzwiami celowo? no wiecie w końcu to F&G oni musieli próbować się tam dostać i jakim cudem im, starszym o 2 lata, się to nie udało? Do tego na pewno byli zdeterminowani ![]() Ja bym nie przeceniała bliźniaków. Oni sporo wiedzieli o szkole, ciągnęło ich do łamania przepisów w ramach kawału, żartu, ale nie do prawdziwego dreszczyku emocji, niebezpieczeństwa jak Harry'ego. Dlatego chociażby nie słyszało się u wyprawach bliźniaków do zakazanego lasu. No i wydaje mi się, że wszystkie te przeszkody (poza ostatnią) mogły zostać złamane przez potężnego czarodzieja. Bo niby eliksir wypił Harry w całości, a potem uratował go Albus, który musiał tam jakoś przejść, nie? Dlatego ja uważam, że te wszystkie przeszkody miały spowolnić osobę, która chciała kamień ukraść i na koniec postawić go przed zadaniem niemożliwym. No i co do tego puszka - zamknięci drzwi tak, że działa alohomora, to słaba opcja. Mogli zrobić jakieś hasło chociażby, żeby głupkowaci uczniowie się tam nie dostali ot tak ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 20.06.2016 19:38
|
![]() Pochwały: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 09.10.15 |
No właśnie, te wszystkie przeszkody były zbyt łatwe do pokonania dla potężnego i inteligentnego czarodzieja. Jednak ta ostatnia od Dumbledora z tym lustrem skutecznie zatrzymałaby każdego kto chciał ten kamień zdobyć z chciwości więc uważam, że był dobrze chroniony, ale właśnie głównie dzięki temu lustru. Z pozostałych przeszkód chyba najbardziej mi się podobają diabelskie sidła. Trzeba zachować spokój żeby je pokonać, a o to w takiej sytuacji nie łatwo. A w tej zagadce to mnie jeszcze zastanawia, że Quirrell po wypiciu postawił buteleczkę z eliksirem akurat w to miejsce, z którego wziął i Hermiona mogła rozwiązać zagadkę. Ja pewnie po wypiciu postawiłabym buteleczkę byle gdzie. Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
_luneczka_ |
Dodany dnia 20.06.2016 20:12
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 17 Dom: GryffindorPunkty: 217 Ranga: Pogromca chochlików Data rejestracji: 17.05.13 |
Myślę, że te przeszkody dla zwyczajnej grupki pierwszoklasistów, byłyby dość trudne. Ale tak, jak wcześniej napisano, dla doświadczonego maga byłyby za proste, więc rzeczywiście kluczową rolę odegrało zwierciadło. Do gustu najbardziej przypadła mi przeszkoda z eliksirami, chociaż nie jestem pewna, czy dałabym radę rozwiązać tę zagadkę. Bardzo lubię wszystkie logiczne zadania i dlatego to tę przeszkodę uważam też za najłatwiejszą. Jednak, gdy się zastanowić, to te przeszkody były logicznie ułożone. Przechodząc obok Puszka najpewniej by się spanikowało, po czym trudno byłoby się rozluźnić w Diabelskich Sidłach. Następnie przy kluczach trzeba by być sprawnym fizycznie, a po tym wysiłku rozegrać mądrą partię w szachy. Po tej grze, kiedy twój umysł i tak jest już wycieńczony znowu twoja siła musiałaby skupić się na pokonaniu trolla, a następnie zmierzyłbyś się z kolejnym zadaniem logicznym. A na koniec lustro. I to dopiero masakra. Fanklub Michała Szpaka![]() I w ogóle to fanklub muzyki, skrzypiec, książek i filmów! ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 20.06.2016 21:08
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Od pierwszego przeczytania książki, a będzie gdzieś z 15 lat, chyba najbardziej mi utkwiła w pamięci przeszkoda z eliksirami. Dlatego chyba na to bym stawiała przy wyborze tej, która zrobiła na mnie jakieś większe wrażenie. Musiałabym przeczytać jeszcze raz ten tom, żeby poczuć, dlaczego tak właściwie zapamiętałam akurat "pękate fiolki". Tak czy siak, to jest moje pierwsze skojarzenie, jeśli chodzi o cały ten tor przeszkód. W filmie za to największe wrażenie zrobiły na mnie szachy i pamiętam, że bardzo przeżywałam co się stanie z Ronem, mimo że wiedziałam jak to się skończy po przeczytaniu książki : D. Natomiast co do tego, że te wszystkie przeszkody były słabe jak na strzeżenie tak cennej rzeczy, to pewnie i racja. Ale wszystkim nam to przyszło do głowy, kiedy byliśmy już trochę starsi, a stawiam, że bez większego zastanowienia się nad tematem, nikt w ogóle nie zwrócił na to uwagi. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
losiek13 |
Dodany dnia 20.06.2016 23:39
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 33 Postów: 2832 Dom: RavenclawPunkty: 34217 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 19.06.08 |
No ja się zgadzam z Leciakiem, mądrze prawi! Polać jej! ;D I tak chciałbym zauważyć, że w pierwszym poście nie ma mowy o Zwierciadle Ain Eingarp, które jakby nie było, było przeszkodą załatwioną przez Dumbledore'a. Osobiście też najbardziej zapamiętałem te eliksiry, bo za Chiny bym tego sam nie rozwiązał w chwili czytania HP po raz pierwszy. ![]() Always ![]() |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 21.06.2016 07:36
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
Ja myślę o jeszcze jednej rzeczy... czy pozostałe przeszkody były w ogóle potrzebne? Skoro zwierciadło tak chroniło kamień, że nikt kto chciałby zdobyć go dla własnych, nędznych, powodów, nie mógł tego zrobić? W związku z tym zastanawia mnie jeszcze to, czy interwencja Harry'ego nie wiązała się z ryzykiem tego iż VOldemort w końcu dostanie kamień w swoje łapska? No bo przecież inaczej nigdy by go "ze zwierciadła" nie wyciągnął cnie? OKi, Harry o tym nie wiedział, ale Dumbledore już tak, wiedział też co Harry planuje zrobić... ja wiem, że ten człowiek był zakręcony i tak dalej, ale to już czyni go skrajnie nieodpowiedzialnym. Ryzykować odrodzenie się Voldka tylko po to by jakiś dzieciak mógł się sprawdzić??? Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 21.06.2016 08:18
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Kath, moim zdaniem były potrzebne, bo one raz że złodzieja spowalniały (jakkolwiek potężny by nie był, w szachy musiał zagrać) a dwa że dawały jasno znać, że ktoś się już wkradł. Poza tym spokojnie odstraszały tych mniej zaawansowanych. A co do Albusa, to on wiedział, że Voldemort odrodzi się tak czy inaczej. A Harry był dla niego zagadką, którą należało sprawdzić. Nie bez przyczyny Dumbledore nie wygnał z Hogwartu Quirrella, chociaż przecież dzięki Snape'owi doskonale wiedział, że ten będzie chciał zdobyć kamień. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 21.06.2016 09:31
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
Pisałam tutaj w 2014 więc napiszę również w 2016. Ciągle myślę, że te przeszkody były dosyć słabe. Pomyślcie, sobie trójka 11 - latków pokonała je z niewielkimi problemami. Jednak teraz tak sobie myślę. Harry był wyjątkowy, miał przedziwny dar wychodzenia z tarapatów cało. Był po prostu bohaterem i nie zaprzeczycie temu. Tak go Jo wykreowała jako postać. Hermiona była mózgiem więc co to dla niej rozpoznanie Diabelskich Sideł? Co to dla niej rozszyfrowanie eliksirowej zagadki. Z tego co pamiętam, ja w 6 klasie wygrałam konkurs na logiczne myślenie, a gimnazjaliści też brali w nim udział, sooo... Ron potrafił grać w szachy, to zagrał i wygrał. Tylko, że.... No kurde, te szachy... Nie szło ich przełamać silniejszym zaklęciem? Serio McGonaggal stać było tylko na to? I tu powraca kwestia tego co mówi Alette czy po prostu Dumb nie chciał sprawdzić Harry'ego, co było srogo nieodpowiedzialne, jednak to książka fantastyczna więc wszystko może się zdarzyć ![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 21.06.2016 12:24
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
No mnie się wydaje ogólnie, że nie wszystkie przeszkody były takie całkiem słabe. Przemilczę może tę wyjątkowość Harry'ego, ale wydaje mi się, że mało było osób tak mądrych jak Hermiona, która swoją wiedzę wykorzystywała w praktyce już od pierwszego roku. Gdyby nie ona, to Harry i Ron na pewno staliby się ofiarą diabelskich sideł, więc gdyby poszli tam sami, to raczej byśmy się nie dowiedzieli o kolejnych przeszkodach. Z tym spowolnieniem też się zgadzam, chociaż moim zdaniem pomoc i tak nadeszła śmiesznie późno. Dumbledore'a tam chyba oddelegowano, no ale serio, jak już chyba zauważono, że trójki uczniów nie ma w łóżkach, a jeden leży unieruchomiony w Pokoju Wspólnym, to można było się za to zabrać. Zwłaszcza, że nie tylko dyrektor wiedział o tym, że w jego zamku jest ukryty Kamień; a przynajmniej nie on sam zajmował się tworzeniem tych przeszkód. Także serio, bardziej od poziomu trudności przeszkód zastanawia mnie, jak to możliwe, że pomoc nadeszła tak późno. Bo naprawdę niewiele brakowało, żeby było po Harrym. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
-lavender- |
Dodany dnia 21.06.2016 13:03
|
![]() Pochwały: 6 Postów: 519 Dom: RavenclawPunkty: 12414 Ranga: Mistrz Expelliarmusa Data rejestracji: 20.06.13 |
Wcześniej nawet się nad tym nie zastanawiałam, dopiero teraz zobaczyłam ten temat i zaczęłam nad tym myśleć. Te przeszkody faktycznie nie były trudne, skoro już uczniowie na pierwszym roku je przeszli. Nie mówiąc już nawet o bardziej zaawansowanych czarodziejach. Najbardziej podobała mi się przeszkoda pod postacią wyboru właściwego eliksiru, ale jednocześnie moim zdaniem była najtrudniejsza. Lubię takie łamigłówki, jednak z tą miałam problem i nie umiałam jej rozwiązać. Poza tym, przeszkodą, która mogła stanowić jeszcze duży problem stanowił Puszek. Nie wydaje mi się, żeby ominięcie takiego psa było czymś łatwym, zwłaszcza jeśli nie wiedziało się jak to zrobić. Trójka przyjaciół miała już ułatwione zadanie, ponieważ zastali psa już uśpionego. ![]() Life is better when you dance. ![]() And if the music is good you dance. ![]() Never too tired for it. ![]() ![]() W Hogwarcie Josephine Davis - klik! ![]() Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. ![]() W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() My body is like a rum chocolate souffle. If I don't warm it up right, it doesn't rise. ![]() Did you know that dolphins are just gay sharks? ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 21.06.2016 13:30
|
![]() Pochwały: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 09.10.15 |
Wszystkie przeszkody były trudne, żeby przejść obok Puszka trzeba było wiedzieć, że trzeba mu zagrać, a o tym prawie nikt nie wiedział, gdyby Hagrid tego nie wypaplał to ani Quirrell ani Harry by nie przeszli. Żeby pokonać diabelskie sidła trzeba zachować spokój, co jak ktoś wcześniej zauważył nie było w tej sytuacji takie proste. Nie wiemy niestety na jakim poziomie były te szachy. Te latające klucze według mnie były bardzo trudne (może najtrudniejsze nie licząc zwierciadła). Dziwi mnie, że jeszcze nikt o nich nie napisał. Harry miał ułatwione zadanie bo ten właściwy klucz miał już złamane skrzydło więc łatwo go było rozpoznać wśród setki innych kluczy, ale in tak żeby go złapać potrzebował pomocy Rona i Hermiony, a był przecież szukającym! Zastanawiam się w jaki sposób Quirrell sobie z tym poradził... No, ale on miał Voldemorta, może ten mu coś podpowiedział jak to pokonać. A zagadka wg mnie nie była trudnym zadaniem, starczyło logicznie pomyśleć. Mimo, że zadania były trudne to jak na ochronę takiego cennego kamienia wg mnie jednak zbyt proste. Chociaż ostatecznie to zwierciadło by in tak zatrzymało wszystkich chciwych. Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
losiek13 |
Dodany dnia 21.06.2016 17:30
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 33 Postów: 2832 Dom: RavenclawPunkty: 34217 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 19.06.08 |
Hmm, Fuer, ale jaka pomoc? Przecież koniec końców, to Potter pokonał Quirrella. Dotknął go tymi magicznymi łapkami i po problemie. Nie było go przed czym ratować, poza tym że przenieśli go do szpitala. Ot i koniec historii... ![]() Always ![]() |
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 21.06.2016 18:03
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
Harry mógł nie pomyśleć, żeby go dotknąć i nie byłoby w sumie tak różowo Ale w sumie Harry sam mówił, że wszystkie jego wygrane w walkach itp, są tak jakby dziełem przypadku? Chyba można to tak ująć. Więc tak miało być. A co do tej później pomocy, to może po prostu nauczyciele serio się nie zczaili, a Dumbledore mówił, że przyszedł najszybciej jak się dało. ![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 22.06.2016 17:21
|
![]() Pochwały: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 09.10.15 |
Nie uważam by pomoc przyszła późno, przecież nauczyciele nie spodziewali się (może oprócz Snape'a i Dumbedora), że ktoś chce ten kamień wykraść. Przecież zarówno Hagrid jak i Mcgonagall zapewniali, że kamień jest bardzo dobrze strzeżony. No i niby jak mieli się skapnąć, że ich nie ma w łóżkach? A Dumbledore przybył najszybciej jak potrafił. Nie mógł się przecież spodziewać, że akurat tej nocy będzie potrzebny. A Harry'emu musiało się jakoś udać bo inaczej by książki nie było. Kochani, przypominam o 5 linijkach, jeżeli oczywiście chcecie, aby wasze posty były wliczane do TZT! Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Margaret Black |
Dodany dnia 22.06.2016 18:07
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 215 Dom: RavenclawPunkty: 9854 Ranga: Praktykant w Św Mungu Data rejestracji: 07.07.15 |
Gdyby zastanowić się nad tym głębiej to te przeszkody wcale nie były takie łatwe. Po pierwsze - trzygłowy pies. Złote Trio nie zorientowałoby się jak go uśpić gdyby obok nie stała grająca harfa (to była harfa? nie pamiętam już). Druga przeszkoda to diabelskie sidła. Niby nic trudnego - przerabiane były na pierwszym roku. No ale właśnie na pierwszym. To dziwne gdyby przeciętny, dorosły czarodziej pamiętał takie rzeczy. A pułapki były dla wykwalifikowanych czarodziei, a nie dla pierwszoroczniaków pamiętających ostatnią lekcję zielarstwa. Latające klucze i tutaj sprawa jest prosta. Przecież każdy wiedział, że Potter jest najlepszym szukającym od czasów Charliego Weasleya. Przecież nikt nie podejrzewałby mrocznego czarodzieja o umiejętności miotlarskie. Magiczne szachy. Tutaj tak samo jak w przypadku Harry'ego, Ron był w nich mistrzem. I nie chodzi tutaj tylko o to. Złote Trio odznacza się niesamowitą odwagą i lojalnością (jak na Gryfonów przystało), więc Ron nie wahał się przed poświęceniem własnej figury. Został przy tym z resztą ranny. I ostatnie. Istny majstersztyk. Ciekawe czy Severus sam wymyślił tą zagadkę, czy przepisał z Google (my półkrwi wiemy jak sobie radzić). I ta zagadka nie była wcale taka trudna. Nie trzeba było geniuszu Hermiony by ją rozwiązać. Wystarczyło trochę czasu. Ale gdyby ktoś próbował włamać się i wykraść Kamień, pewnie starałby się to zrobić jak najszybciej. A w pośpiechu o błąd nietrudno. Także podsumowując - przeszkody na drodze do Kamienia Filozoficznego wcale nie były takie proste jak piszecie. "Elficka aura" - to chyba najpiękniejszy komplement, jaki kiedykolwiek otrzymałam, dziękuję <3 ![]() ![]() ![]() ![]() Żeby nie było żadnych wojen W naszym kraju (Wysłuchaj nas panie.) Żeby głód nie dotknął Nas (Wysłuchaj nas panie.) Żeby nikt nie cierpiał Gdy patrzę (Wysłuchaj nas panie.) Żeby wrogowie nasi Zdechli (Wysłuchaj nas panie.) Amen. ![]() ![]() To ja Człowiek agresywny Ze strachu Przepełniony nienawiścią Z bólu Żyjący samotnie Z obawy Szydzący ze słabszych Z niepewności Uśmiechający się Ze zmęczenia Plujący jadem Z zazdrości Zły Bo przeżarty żalem. ![]() ![]() ![]() ![]() Ej ale w sumie to ja lubię Bataliona <3 Dlaczego się tak gościa czepiacie? Sympatyczny jest ![]() ![]() Drugie miejsce to ciągle podium ![]() ![]() ![]() ![]() "Nie no co za żal, jakbym słuchał jakiejś bajki z morałem. Beznadzieja po prostu." |
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 22.06.2016 18:23
|
![]() Pochwały: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 09.10.15 |
Po pierwsze - trzygłowy pies. Złote Trio nie zorientowałoby się jak go uśpić gdyby obok nie stała grająca harfa (to była harfa? nie pamiętam już). Złote trio wiedziało jak przejść obok tego psa gdyż wygadał im się Hagrid. Zresztą Harry wziął ze sobą flet żeby obok niego przejść, to, że tam stała zaczarowana harfa akurat nie ma znaczenia, tak czy siak by sobie z tym poradzili. Kluczowe znaczenie tu ma fakt, że Hagrid się wygadał. Gdyby nie to, to przejście obok Puszka byłoby bardzo trudne. Druga przeszkoda to diabelskie sidła. Niby nic trudnego - przerabiane były na pierwszym roku. No ale właśnie na pierwszym. To dziwne gdyby przeciętny, dorosły czarodziej pamiętał takie rzeczy. A pułapki były dla wykwalifikowanych czarodziei, a nie dla pierwszoroczniaków pamiętających ostatnią lekcję zielarstwa. Wykwalifikowany czarodziej podejrzewam, że by sobie z tym akurat poradził. Te sidła zatrzymałyby właśnie zwykłego, przeciętnego czarodzieja, który zielarstwem się nie interesuje. Latające klucze i tutaj sprawa jest prosta. Przecież każdy wiedział, że Potter jest najlepszym szukającym od czasów Charliego Weasleya. Przecież nikt nie podejrzewałby mrocznego czarodzieja o umiejętności miotlarskie. No właśnie klucze wg mnie są chyba jednym z trudniejszych zadań, trzeba rozpoznać odpowiedni klucz wśród wielu innych i do tego jeszcze go złapać. Jestem w sumie ciekawa jak Quirrell sobie z tym poradził bo Harry miał ułatwione zadanie (prawidłowy klucz miał jedno skrzydło złamane dzięki czemu łatwiej było go rozpoznać i złapać) Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 22.06.2016 20:32
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Ej, Fuer, ale akurat w pierwszej części to każdy z nich się popisał, nie tylko Hermiona. Ona jest mądra, ale Ron wygrał w szachy, Harry złapał kluczyk i jeszcze mamy Puszka, którego też nie załatwiła sama Hermiona. jak już chyba zauważono, że trójki uczniów nie ma w łóżkach, a jeden leży unieruchomiony w Pokoju Wspólnym, to można było się za to zabrać. Ale opiekun domu chyba nie odwiedzał w nocy pokoju wspólnego czy sypialni, nie? Więc jak mogli zauważyć, że kogoś nie ma w łóżku? właściwy klucz miał już złamane skrzydło więc łatwo go było rozpoznać wśród setki innych kluczy Popraw mnie, jeśli się mylę (dawno czytałam Pottera), ale chyba klucz do tego zamka był inny? Nie tylko miał złamane skrzydło? Harry mógł nie pomyśleć, żeby go dotknąć i nie byłoby w sumie tak różowo Ale w sumie Harry sam mówił, że wszystkie jego wygrane w walkach itp, są tak jakby dziełem przypadku? Chyba można to tak ująć.Ja się nie zgadzam, że to wszystko było przypadkiem. Harry miał instynkt, często dobrze działał, no i "mógł nie pomyśleć", ale pomyślał, więc nie sprowadzałabym tego do przypadku. No i na koniec dodam, że tak wszyscy piszą, że przeszkody były za słabe na ochronę kamienia, ale w sumie to był tylko kamień filozoficzny ;p Wiem, że dawał sporo profitów dla właściciela, ale w sumie... to nie było jakieś dobro narodowe na poziomie miecza Gryffindora, żeby strzec go dzień i noc. W końcu ostatecznie go zniszczyli, czy nie tak? ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |






Christina


Ravenclaw
Jako, że czasem grywam w szachy to zadanie z Magicznymi czy Wielkimi Szachami też mi się bardzo spodobało, gdyby nie Ron z pewnością nie zdołaliby wygrać partii 
Gryffindor
















Hufflepuff















Fanklub Michała Szpaka











































































