Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Ginny Weasley
|
|
Stella1607 |
Dodany dnia 18.08.2013 22:58
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 1 Dom: SlytherinPunkty: 81 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 12.08.13 |
Lubiłam Ginny tylko na początku, jak była małą dziewczynką. Osobiście nie chciałam żeby Harry z nią był, ale każdy mógł się tego spodziewać. |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 12.01.2014 19:58
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Może trochę odświeżę temat... Bardzo często spotykam się z niechęcią wobec tej postaci i muszę przyznać, że nie do końca to rozumiem. Ginny nie jest może szablonowym przykładem super sympatycznej dziewczyny, ale imponująca jest dla mnie jej stanowczość i to, że nie daje sobie wejść na głowę - nie ważne, czy braciom czy chłopakowi. Jest szczera, mówi co myśli, jeżeli jej się to nie spodoba, ale potrafi też być współczująca i wspierająca i uważam, że stanowi świetny materiał na przyjaciela. Chociażby z tego powodu, że nikogo nie zagłaska na śmierć, ani nie pozwoli się użalać, tylko da porządnego kopa w tyłek. Mam wrażenie, że ten jej dosyć silny charakter i przebojowość często są mylone z zarozumialstwem. A Ginny, mimo że i tak raczej przeciętna, zwyczajnie wyróżnia się na tle innych, nieco słabiej zarysowanych postaci. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 12.01.2014 20:08
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
Ooo, ja bardzo lubię Ginny. Jest właśnie taka stanowcza, zadziorna i nie da sobie w kasze dmuchać. Nie jest taka słodka jak Fleur czy Lavender i to jest w niej wspaniałe. I ta bezgraniczna miłość do Harry'ego, ach<3 Wiem jednak w czym tkwi problem, że dużo osób jej nie lubi. Bonnie Wright - demon, który zagrał pannę Weasley najgorzej jak tylko potrafił... Ta postać, powinna być żywiołowa z ognisto rudymi włosami, a najlepiej jeszcze żeby miała pełno piegów. Bonnie, zagrała nudną dziewczynę, na którą nie spojrzałby nawet Neville, taka prawda. ![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 12.01.2014 20:37
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Bardzo chętnie się wypowiem, bo Ginny jest również jedną z moim ulubionych postaci. No ale na początku A Ginny, mimo że i tak raczej przeciętna, zwyczajnie wyróżnia się na tle innych, nieco słabiej zarysowanych postaci. Ja nie do końca się zgadzam. Ginny w przeciwieństwie do Hermiony czy Harry'ego nie została w książce opisana bardzo dokładnie. Zawsze, nawet gdy była już dziewczyną Harry'ego, stanowiła swego rodzaju tło. Harry tylko od czasu do czasu ją obserwował, a nie wiadomo dokładnie co ten Diabeł robił kiedy się go nie widziało. A miała opinię silnej, ładnej i trochę zarozumiałej. Dlatego ja nie nazwałabym przeciętnej osoby, którą widać wszędzie tam, gdzie się pojawi. Ona może nie była jakaś mega zaskakująca jeśli chodzi o sam związek z Potterem, ale kurcze - oni mieli przecież po 16 lat, jak to miało wyglądać? Wielka, niejednoznaczna, skomplikowana miłość? To dopiero byłoby nierealne. Zgadzam się z Ulką co do Bonnie ![]() To tak na początku. Ja lubię Ginny własnie za to, że jest taka silna - i nie chodzi mi o siłę fizyczną. Myślę, że ukształtowały ją jej przeżycia, ale również taki niezłomny charakter.To, co ją spotkało w komnacie tajemnic trochę ją zahartowało - miała twardą dupę. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 01.02.2014 16:48
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Ja lubię Ginny. Podoba mi się jest niezależność, zadziorność i to, że pobiegła walczyć w drugiej bitwie o Hogwart mimo zakazu, ogólnie mówiąc, że potrafiła się przeciwstawić. Nie wyobrażam sobie, żeby Harry mógł być z tą beksą Cho, a nie z nią. Chłopacy, z którymi się spotykała... Z tego, co wiem, to przed Harrym spotykała się tylko z Michaelem Cornerem i Deanem Thomasem. Więc nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że zmieniała ich jak rękawiczki. Poza tym to Hermiona doradziła jej, żeby zaczęła się umawiać z chłopcami, a wtedy Harry ją zauważy. Może to zabrzmieć trochę jakby wykorzystała Michaela i Deana, no ale chyba żaden z nich nie liczył na jakąś wielką miłość. Jedynie nie lubię wątku Harry-Ginny w filmie KP. No sorry, co to ma być? Ona zawiązująca mu buty, karmiąca go ciastkiem? Oni mają 16-15 lat czy 7-6? I ich pierwszy pocałunek, a raczej buziak. Żałosne, nawet pocałunek Harry'ego i Cho wyrażał więcej emocji. Ten wyglądał jakby Ginny (a w książce to przecież Harry ją pocałował) witała jakąś ciotkę, tylko że nie buziakiem w policzek, ale w usta. Edytowane przez Ana_Black dnia 02.02.2014 13:05
![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 01.02.2014 17:01
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Oczywiście najbardziej spartaczona postać filmów o HP. Jeśli chodzi o książkę, to myślę, że prędzej zaprzyjaźniłabym się z Ginny niż z Hermioną. Ginny była pełna energii, zahartowana przez biedę i licznych starszych braci. Żałuję, że Rowling nie dała nam więcej opisów związku Harry'ego z Ginny, ponieważ tak "na surowo", to ruda wcale mi nie pasowała do Pottera. Chciałabym zobaczyć, jak się zachowują, kiedy są sami, jak ze sobą rozmawiają, itd... Nigdy tego nie widzieliśmy, a szkoda. Poza tym, nie rozumiem, jak mogła być niby bez przerwy zakochana w Harrym, ale jednocześnie umawiać się z innymi chłopakami, do których najwyraźniej nie miała właściwie żadnych uczuć, podczas gdy oni za nią szaleli (Ginny nie miała problemów z nazwaniem swojego byłego "frajerem", nie zrobiło na niej wrażenia rozstanie z Deanem, itd, moim zdaniem to bardzo zimne). Edytowane przez Christina dnia 01.02.2014 17:09
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 01.02.2014 17:46
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Poza tym, nie rozumiem, jak mogła być niby bez przerwy zakochana w Harrym, ale jednocześnie umawiać się z innymi chłopakami, do których najwyraźniej nie miała właściwie żadnych uczuć, podczas gdy oni za nią szaleli (Ginny nie miała problemów z nazwaniem swojego byłego "frajerem", nie zrobiło na niej wrażenia rozstanie z Deanem, itd, moim zdaniem to bardzo zimne). Faktycznie może bardzo zimne, ale i bardzo ludzkie. Trudno oceniać, skoro nie znamy perspektywy Ginny, ale zapewne chodziło o to, żeby spróbować zapomnieć. Skoro Harry nie przejawiał żadnego zainteresowania, to dziwne, żeby na niego wiecznie czekała. Więc próbowała i chwała jej za to, bo może, jeżeli cały czas byłaby sama, Harry nie zrozumiałby, że jest o nią zazdrosny, a w konsekwencji, że ją kocha. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 01.02.2014 18:04
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Zainspirowałyście mnie swoimi przemyśleniami ; ) Może też wyjdę na zimną, ale co tam - trudno. Po pierwsze jak napisała Fuer, nie znamy perspektywy Ginny, więc też ciężko powiedzieć, co ona tak naprawdę sobie myślała. Jednak nie widzę nic strasznego w tym, że spotykała się z chłopakami, w których nie była zakochana. Tego typu uczucia często i tak pojawiają się z czasem, więc pewnie myślała, że jeśli spędzi z takim chociażby Deanem więcej czasu, to coś zaiskrzy. Nie zaiskrzyło - trudno. Jednak co jest złego w tym, że ona próbowała. No a czy była jednocześnie zakochana w Harrym to już inna sprawa. W ogóle słabo w to wszystko wierzę, bo ciężko mówić o miłości dziewczynki do chłopca, z którym nie spędzała zbyt wiele czasu. Może gdzieś tam się podkochiwała, ale prawdziwe uczucie pewnie pojawiło się dużo później. No a że nazywała swojego byłego chłopaka frajerem to w sumie nic strasznego. Przecież nie wiemy, jak się zakończył związek Ginny i Michaela. Pokłóciła się z chłopakiem, a on zaraz jest w związku z inną dziewczyną (w dodatku tą, którą wolał inny chłopak, w którym się podkochiwała). To pewnie był dla niej taki hm... cios prosto w ego. Dlatego frajer jak nic. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 01.02.2014 18:32
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
Dla mnie nie do pomyślenia jest spotykać się z kimś, kogo się nie kocha. Dobra, ona próbowała zapomnieć - a wzięła pod uwagę uczucia tamtych chłopaków? Oni zostali tak na dobrą sprawę skrzywdzeni i złamała im serce dziewczyna, która od początku związku nic do nich nie czuła. No przegięcie totalne. Uwielbiam Ginny, ale tego u niej nie rozumiem. Można chcieć zapomnieć, ale nie trzeba tego robić kosztem uczuć drugiej osoby. |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 01.02.2014 18:38
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Zgadzam się z yersiną. Może jestem staroświecka, ale moim zdaniem najpierw powinno się pojawiać uczucie, a potem związek, a nie na odwrót. Ciekawe, co byśmy powiedzieli, gdyby Harry zabawiał się z Ginny, żeby zapomnieć o Cho ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 01.02.2014 18:59
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Ale ja nie zgadzam się, że Ginny bawiła się ich uczuciami. To, że nie darzyła ich jakąś wielką, wszechogarniającą miłością nie znaczy od razu, że faktycznie ich raniła. Bo niby na jakiej podstawie stwierdzamy, że Ginny absolutnie nic nie czuła do tych chłopców? Coś tam musiało się pojawić, skoro jednak była ich dziewczyną. Może to nie było jakieś zakochanie, ale nawet zainteresowanie czy duża dawka sympatii. Dla mnie nie do pomyślenia jest spotykać się z kimś, kogo się nie kocha. Tak jak dla mnie jest nie do pomyślenia, by mówić "kocham", zanim się kogoś bardzo dobrze nie pozna. Tak samo jak nie wyobrażam sobie wielkiej miłości między 15-latkami. Może jestem staroświecka, ale moim zdaniem najpierw powinno się pojawiać uczucie, a potem związek, a nie na odwrót. Sporo osób ma problem jednak z interpretacją uczuć, no i jeśli niektórych to ominęło, to zazdroszczę. Zwłaszcza, że "uczucie" to pojęcie mega szerokie i czasami człowiek po prostu nie wie czy to już zakochanie, czy jeszcze sympatia czy może tylko przywiązanie. Może Ginny właśnie bardzo lubiła Deana i wydawało jej się, że to jakaś iskra jest, tylko blokowana przez myśl o Harrym. W sumie Ginny pewnie sama nie była pewna, czy ona faktycznie kocha Harry'ego czy swoje wyobrażenie o nim. Pewnie chciała to sprawdzić. Co jest więc złego w tym, że spotykała się z innymi chłopakami, skoro ani ona ich na bezczelnego nie rzuciła (Michael rzucił się w kierunku innej dziewczyny zaraz po rozstaniu, faktycznie miał złamane serce jak nic) ani nie robiła z nich idiotów za ich plecami. W końcu pewnie Ginny zdała sobie sprawę, że te wszystkie związki nie miały żadnego sensu, bo zakochana jest w Harrym i nie ma co uciekać. Ale do tego też potrzebowała czasu i doświadczenia. Nie oskarżałabym z taką łatwością 15-latki, która o miłości mogła się dowiadywać najwyżej z kolorowych gazet. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
harry7potter |
Dodany dnia 01.02.2014 21:29
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 303 Dom: SlytherinPunkty: 3877 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 13.06.13 |
jedynym atutem tej dziewczyny jest jej stanowczość i zadziorność araz to że nie dala sobie braciom w kasze dmuchac po za tym nie ma dla mnie zadnych zalet i nie znosilam jej a to ze harry sie w niej zakochal to byla normalnie jawna tesknota za matka przeciez ginny to nawet wygladem jego matke przypomina! wlasnie ta przewidywalnosc byla bardzo irytujaca. Pottermore - dom:Gryffindor, różdżka: głóg, włos jednorożca,14.5 cala, względnie giętka
http://www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_potteromaniak_harry7potter.png ![]() "Dotknij mnie tylko, to cię zabiję do krówki nędzy" "Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." "Im więcej ludzi pokochasz tym będziesz słabsza" "Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie." "-Emocje, kaprysy, fascynacja i gra. Uczucia i ich brak...Dary, których nie wolno przyjąć...Kłamstwo i prawda. Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym jest wówczas prawda?Kto jest pełen uczuć, które nim targają a kto pustą skorupą zimnego czerepu?Kto? Co jest prawdą, Geralt?Czym jest prawda? - Nie wiem, Yen. Powiedz mi! - Nie- powiedziała i spuściła oczy. Po raz pierwszy. Nigdy przedtem nie widział, by to robiła. Nigdy. -Nie- powtórzyła, -Nie mogę Geralt. Nie mogę ci tego powiedzieć. Powie ci to ten ptak, zrodzony z dotknięcia twojej dłoni. Ptaku? Czym jest prawda? - Prawda - powiedziała pustułka- jest okruchem lodu. |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 01.02.2014 22:10
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
harry7potter napisał(a): jedynym atutem tej dziewczyny jest jej stanowczość i zadziorność araz to że nie dala sobie braciom w kasze dmuchac po za tym nie ma dla mnie zadnych zalet i nie znosilam jej a to ze harry sie w niej zakochal to byla normalnie jawna tesknota za matka przeciez ginny to nawet wygladem jego matke przypomina! wlasnie ta przewidywalnosc byla bardzo irytujaca. Ee... przepraszam bardzo, ale że co? Niby z której strony Ginny przypomina Lily? Matka Harry'ego miała kasztanowe, a Ginny rude (między tymi dwoma kolorami jest różnica) i Lily miała zielone oczy, ona brązowe. Gdzie tu niby podobieństwo? Tęsknota za matką? No sorry, Harry nie jest typem, który zakochałby się w dziewczynie tylko dlatego, że jest podobna do jego zmarłej matki, której nie miał możliwości poznać. Gdyby tak było (pomijając fakt, że Ginny wcale nie jest podobna do Lily) to Harry zakochałby się w niej wcześniej, a nie zauroczył w Cho. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
harry7potter |
Dodany dnia 01.02.2014 22:22
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 303 Dom: SlytherinPunkty: 3877 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 13.06.13 |
no hmm te kasztanowe a rude w sumie wsjo o odcieniu rudawym. sadze ze kolor oczu tu niemaial jekiegos duzego znaczenia. a Harry miał hopla na punkcie rodziny ktorej poniekad nie znal za dobrze prawda. On idealizował swojego ojca idealizował Syriusza(ktory no sorry ale byl rozkapryszonym dzieciuchem), już samo zderzenie ze wspomnieniem Snape'a dało mu sporo do myslenia. A Lily i ginny wydają mi się dość bliskie w charakterze, choć Harry owszem nie znał przecież matki. ja tam jakieś podobieństwo między nimi widzę. Pottermore - dom:Gryffindor, różdżka: głóg, włos jednorożca,14.5 cala, względnie giętka
http://www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_potteromaniak_harry7potter.png ![]() "Dotknij mnie tylko, to cię zabiję do krówki nędzy" "Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." "Im więcej ludzi pokochasz tym będziesz słabsza" "Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie." "-Emocje, kaprysy, fascynacja i gra. Uczucia i ich brak...Dary, których nie wolno przyjąć...Kłamstwo i prawda. Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym jest wówczas prawda?Kto jest pełen uczuć, które nim targają a kto pustą skorupą zimnego czerepu?Kto? Co jest prawdą, Geralt?Czym jest prawda? - Nie wiem, Yen. Powiedz mi! - Nie- powiedziała i spuściła oczy. Po raz pierwszy. Nigdy przedtem nie widział, by to robiła. Nigdy. -Nie- powtórzyła, -Nie mogę Geralt. Nie mogę ci tego powiedzieć. Powie ci to ten ptak, zrodzony z dotknięcia twojej dłoni. Ptaku? Czym jest prawda? - Prawda - powiedziała pustułka- jest okruchem lodu. |
|
|
|
gne |
Dodany dnia 01.02.2014 22:25
|
![]() Pochwały: 24 Postów: 3001 Dom: RavenclawPunkty: 23582 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 29.08.07 |
Nie chcę za głęboko wchodzić w ten temat i zaznaczam przy okazji, że nie czytałam wszystkich postów. Dla mnie nie do pomyślenia jest spotykać się z kimś, kogo się nie kocha. Dobra, ona próbowała zapomnieć - a wzięła pod uwagę uczucia tamtych chłopaków? Oni byli przecież smarkaczami, tu nie ma mowy o żadnym kochaniu. Nawet jak się Potter z rudą zeszli, to się przecież nie kochali w pełnym tego słowa znaczeniu. Byli sobą zainteresowani, zauroczeni, blabla... Nie o tym. Wydaje mi się normalne, że w tym wieku szuka się drugiej połówki nie z miłości (bo jej przecież nie ma...) Chodzenie z kimś w tym wieku to raczej eksperymentowanie, próba poznania kogoś i tego co dla nas jest najważniejsze. 13-16 lat to hormony i próba poznania siebie, nic dziwnego w tym, że chodzi się z kimś przez dwa tygodnie i potem rzuca. Takie "chodzenie" to przecież tylko spacerki, trzymanie się za rączkę, może czasem jakieś kisski ;p (zakładam, że w Hogwarcie nie działy się takie rzeczy jak teraz w gimnazjach ;p) Przepraszam za offtop, musiałam. ;p ![]() |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 01.02.2014 22:51
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
Może to nie było jakieś zakochanie, ale nawet zainteresowanie czy duża dawka sympatii. To się wtedy nazywa przyjaźnią, a nie związkiem. A niby dlaczego w wieku 15 lat nie można się porządnie zakochać? Kto ustala granice od którego wieku jest eksperymentowanie, a od którego miłość? Zgadzam się co do tego, że w ich wieku brały górę hormony, ale one biorą udział również później. Próba poznawania siebie również występuje w wieku dorosłym, bo przecież na czymś taki związek musi się opierać. Ludzie poznają się, zaznajamiają bliżej, z czasem coś iskrzy i próbują coś razem z tego stworzyć. Moim zdaniem wszystko zależy od dojrzałości i podejścia do związków, niekoniecznie zaraz od wieku. Gdyby ktoś mi powiedział, że 8latek się "zakochał" i "chodzi" ze swoją koleżanką, to rzeczywiście wzięłabym pod uwagę wiek i odpowiedziała, że tu nie ma miłości, jest tylko sympatia. Ale w wieku 15 lat i wyżej? To już są młodzi ludzie, którzy poznają siebie i stopniowo uczą się być dorosłymi. Oni byli przecież smarkaczami, tu nie ma mowy o żadnym kochaniu Też kiedyś byłam smarkaczem w ich wieku, ale odkąd pamiętam zawsze wyznawałam zasadę, że jeśli ktoś chce być z kimś w związku, to musi być między nimi miłość i nikt nie ma prawa ranić drugiego. Takie "chodzenie" to przecież tylko spacerki, trzymanie się za rączkę, może czasem jakieś kisski (zakładam, że w Hogwarcie nie działy się takie rzeczy jak teraz w gimnazjach ;p) A co, każdy związek musi się opierać na seksie? Jeśli jakaś para z jakichś powodów postanawia poczekać z seksem, to nie jest parą w pełni tego słowa znaczeniu? I tak, jako osoba o kolorze włosów, któremu bliżej do kasztana stwierdzam, że jest różnica między kasztanem a rudym Edytowane przez yersinia dnia 01.02.2014 22:57
|
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 01.02.2014 22:55
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
harry7potter napisał(a): no hmm te kasztanowe a rude w sumie wsjo o odcieniu rudawym. sadze ze kolor oczu tu niemaial jekiegos duzego znaczenia. a Harry miał hopla na punkcie rodziny ktorej poniekad nie znal za dobrze prawda. On idealizował swojego ojca idealizował Syriusza(ktory no sorry ale byl rozkapryszonym dzieciuchem), już samo zderzenie ze wspomnieniem Snape'a dało mu sporo do myslenia. A Lily i ginny wydają mi się dość bliskie w charakterze, choć Harry owszem nie znał przecież matki. ja tam jakieś podobieństwo między nimi widzę. Idealizował swojego ojca? Idealizował Syriusza? Sorry, ale przecież dopóki Harry nie zobaczył wspomnienia Snape'a myślał, że on po prostu lubi obrażać Jamesa. Gdy dowiedział się, że jego ojciec "znęcał się" nad Snape'em natychmiast chciał porozmawiać o tym z Syriuszem. I wcale nie uważał, żeby to co mu robili było dobre. Osobiście po wspomnieniach Snape'a z IŚ myślę, że on sam trochę jest sobie winny. Syriusz rozkapryszonym dzieciuchem? To mnie zabolało. Niby gdzie on kaprysi? Dobra, nie był szczęśliwy, że musiał siedzieć non stop w znienawidzonym domu, ale to chyba nie powód, żeby nazywać go "dzieciuchem". Może w młodości był niedojrzały, tak jak i James, ale się zmienił. Obaj zginęli bo chcieli chronić Harry'ego. A to chyba świadczy o dojrzałości. Co do charakterów Ginny i Lily, to przecież nie wiemy jaki charakter miała matka Harry'ego. Tzn. wiemy, że była odważna, gotowa poświęcić życie za kogoś kogo kocha (w końcu oddała je za Harry'ego), ale w zasadzie dużo nie wiemy. Edytowane przez Ana_Black dnia 09.04.2014 21:50
![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
Bluecube |
Dodany dnia 01.02.2014 23:03
|
![]() Postów: 292 Dom: SlytherinPunkty: 1369 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 21.01.14 |
Ginny w książce i filmie to według mnie dwie różne osobowości. Ta z książki jednak mnie przekonuje. Pewną siebie, szczera. To jest to.
|
|
|
|
harry7potter |
Dodany dnia 01.02.2014 23:04
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 303 Dom: SlytherinPunkty: 3877 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 13.06.13 |
Ana_Black no pewnie ze idealizowal! przecież napisalam ze to bylo do momentu az zobaczyl wspomnienie. jednakze w pozniejszym czasie to rowniez nie przeszkodzilo mu w idealizacji rodiny ktorej nie znal tak naprawde! jego silne pragnienie rodziny normalnej nie uchylonych duurselyow powodowalo wlasnie to ze bronił swojego ojca iojca chrzestnego jak lew. A Syriusz no coż jak dla mnie zachowywał się jak bufon caly zakon feniksa bardzo dobrze przedstawia jego ciemne strony charakteru i to jak na dloni! no nic to watek o Ginny a nie o charakterkach innych postaci wiec ja koncze wywody na temat wad harrego i reszty towarzystwa. Pottermore - dom:Gryffindor, różdżka: głóg, włos jednorożca,14.5 cala, względnie giętka
http://www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_potteromaniak_harry7potter.png ![]() "Dotknij mnie tylko, to cię zabiję do krówki nędzy" "Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." "Im więcej ludzi pokochasz tym będziesz słabsza" "Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie." "-Emocje, kaprysy, fascynacja i gra. Uczucia i ich brak...Dary, których nie wolno przyjąć...Kłamstwo i prawda. Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym jest wówczas prawda?Kto jest pełen uczuć, które nim targają a kto pustą skorupą zimnego czerepu?Kto? Co jest prawdą, Geralt?Czym jest prawda? - Nie wiem, Yen. Powiedz mi! - Nie- powiedziała i spuściła oczy. Po raz pierwszy. Nigdy przedtem nie widział, by to robiła. Nigdy. -Nie- powtórzyła, -Nie mogę Geralt. Nie mogę ci tego powiedzieć. Powie ci to ten ptak, zrodzony z dotknięcia twojej dłoni. Ptaku? Czym jest prawda? - Prawda - powiedziała pustułka- jest okruchem lodu. |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 02.02.2014 11:43
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Teraz kilka słów ode mnie nie znosilam jej a to ze harry sie w niej zakochal to byla normalnie jawna tesknota za matka przeciez ginny to nawet wygladem jego matke przypomina! wlasnie ta przewidywalnosc byla bardzo irytujaca. Gdzie się objawiała ta jej przewidywalność? Tylko proszę o przykłady, a nie "było wiele takich sytuacji". Twoje wywody o podobieństwie do matki są bzdurą. Bez urazy. Chłopacy, którzy szukają w partnerkach matki, znajdują sobie właśnie kobiety starsze, odpowiedzialne, które się nimi opiekują. A Ginny była nie tylko młodsza, ale też szalona. Jeśli ktoś się tutaj kimś opiekował, to prędzej on nią niż ona nim. Oczywiście Harry potrzebował rodziny i chciał ją ostatecznie stworzyć z Ginny. Pewnie ta potrzeba wynikała właśnie z tego, że sam owej rodziny nie miał. Tylko co w tym złego? Bo ja wciąż nie dostrzegam. a Harry miał hopla na punkcie rodziny ktorej poniekad nie znal za dobrze prawda. On idealizował swojego ojca idealizował Syriusza(ktory no sorry ale byl rozkapryszonym dzieciuchem), już samo zderzenie ze wspomnieniem Snape'a dało mu sporo do myslenia. On niczego nie idealizował. Niby na jakiej podstawie tak stwierdzasz (też proszę o konkretne przykłady). Przecież jemu wszyscy ludzie wokół cały czas mówili, jacy to jego rodzice byli wspaniali. Co on miał sobie myśleć? "Hm hm hm, pewnie kłamią. Moi rodzice to na pewno szuje, pozbawione serc i uczuć". A twoje wnioski na temat idealizacji Syriusza też w ogóle do mnie nie trafiają. Bo niby w jakim momencie się to przejawia (przykład?). No bo chyba nie w tym, że z nim rozmawiał. Harry potrzebował kogoś, kto był dla niego jak ojciec, a Syriusz stanął na wysokości zadania. Na tyle na ile potrafił, ale zawsze był, kiedy Harry go potrzebował. To się wtedy nazywa przyjaźnią, a nie związkiem. Chcesz mi powiedzieć, że te wszystkie związki 15-latków to powstają z wielkiej miłości? No daj spokój. A niby dlaczego w wieku 15 lat nie można się porządnie zakochać? Kto ustala granice od którego wieku jest eksperymentowanie, a od którego miłość? A co, każdy związek musi się opierać na seksie? Jeśli jakaś para z jakichś powodów postanawia poczekać z seksem, to nie jest parą w pełni tego słowa znaczeniu? Ja widzę, że my żyjemy w jakiś dwóch różnych światach. Bo u mnie 15-latek nie jest na takim samym poziomie emocjonalnym jak ja. Więc nie, nie będę poważnie traktowała związku osoby, która miłość wyobraża sobie jako chodzenie za rękę, spacerowanie po mieście i jedzenie pizzy. Jeśli chcesz mi napisać, że taka nastolatka jest w stanie stworzyć poważny, dojrzały związek, no to super - ciekawe dlaczego w takim razie większość związków w tym wieku się rozpada. Może po prostu dlatego, że jako ludzie młodzi dopiero poznajemy wszystkie emocje, uczucia? Może dopiero z czasem zaczynamy rozumieć, czym jest miłość. I nie, nie ma tutaj jakiejś granicy, jeśli chodzi o wiek. Tylko każdy z nas musi swoje przejść, żeby coś zrozumieć. A ty wymagasz od 15-letniej Ginny Weasley, żeby nie próbowała, nie popełniała błędów i wszystko poprawnie interpretowała. Ja nie mam zamiaru tego robić. Nie będę tego wymagać ani od niej ani żadnej innej 15-latki. Już pomijam to, że człowiek dorosły też ma prawo do błędów. Też ma prawo pomylić się co do własnych uczuć i też ma prawo próbować. Też kiedyś byłam smarkaczem w ich wieku, ale odkąd pamiętam zawsze wyznawałam zasadę, że jeśli ktoś chce być z kimś w związku, to musi być między nimi miłość i nikt nie ma prawa ranić drugiego. Okej, no to w takim razie gdzie objawiały się te rany, które Ginny zadała swoim chłopakom? Bo chyba coś mi umknęło ; ) ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



spędziłam tu trochę czasu i wspominam bardzo dobrze, tęsknię 


Stella1607

Slytherin
Ravenclaw








Hufflepuff


















Gryffindor





























































































































Niby gdzie on kaprysi? Dobra, nie był szczęśliwy, że musiał siedzieć non stop w znienawidzonym domu, ale to chyba nie powód, żeby nazywać go "dzieciuchem". Może w młodości był niedojrzały, tak jak i James, ale się zmienił. Obaj zginęli bo chcieli chronić Harry'ego. A to chyba świadczy o dojrzałości. Co do charakterów Ginny i Lily, to przecież nie wiemy jaki charakter miała matka Harry'ego. Tzn. wiemy, że była odważna, gotowa poświęcić życie za kogoś kogo kocha (w końcu oddała je za Harry'ego), ale w zasadzie dużo nie wiemy.