Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Huncwoci
|
|
yersinia |
Dodany dnia 17.03.2014 19:26
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
Ok. Uczyć mi się nie chce, więc postanowiłam przeczytać wszystko i odnieść się do kilku co fajniejszych zdań. Nie usprawiedliwiam tego, co zrobili w tej piątej klasie. Zachowali się źle i nikt temu nie przeczy. No właśnie niektórzy przeczą i nie widzą nic złego w tym Pisałam to sto razy, ale mówimy o szkole, w której wszyscy robili sobie krzywdę. Tego nie wzięłam pod uwagę, ale rzeczywiście w szkole były takie przypadki. Tyle że mi chodzi głównie o akcję "kilku na jednego", a nie o "wyrównywanie rachunków" typu Malfoy-Harry. Na pewno nie był jakimś biednym, pokrzywdzonym przez los chłopczykiem. I tego nie twierdzimy. Swoje za uszami miał, zresztą Mniszek już o tym wspomniał. Ale mi nie chodzi o to, że nie był bez winy, tylko o jedną konkretną sytuację, kiedy rzeczywiście był niewinny, a oni się do niego przyczepili. Ty z kolei uznajesz za pewnik, że Syriusz i James nic nie robili, tylko w kółko osaczali niewinnego i pokrzywdzonego przez los Severusa. Nie czytam w myślach Mniszka, ale wydaje mi się, że denerwuje go ciągłe ślepe usprawiedliwianie huncwotów, chociaż w tym przypadku ewidentnie nie powinno się tego robić. O Tobie akurat nie mówię, bo pisałaś wyżej, że źle się zachowali. On nie próbuje demonizować huncwotów, tylko próbuje ludziom uzmysłowić, że huncwoci po sumach zachowali się okropnie, a że cały czas są usprawiedliwiani, to się chłopak irytuje - mnie też irytuje usprawiedliwianie znęcania się. Co do Syriusza i poglądów rodziny. Z tego co pamiętam, to oni nie popierali Voldemorta, a czystość krwi. Tu akurat się mylisz, Mniszku. Popierali Voldemorta, ale nie byli śmierciożercami. I jeszcze raz powtarzam - to, że RAZ PRZESADZILI, nie można nazwać znęcaniem się nad "biednym, pokrzywdzonym Severuskiem", jak to próbujesz go przedstawić. Przecież on nie twierdzi, że Severusek jest biedny i pokrzywdzony Przekaż swojej córce wyrazy współczucia. Nie zazdroszczę jej takiej matki, bo pewnie nie poleciałabyś jej ratować bez względu na własne bezpieczeństwo i od razu założyłabyś, że umrzesz. Ej, ej, EJ! Nie przeginaj, dobrze? Nie wiesz jaką jest matką, nie wiesz czym dla niej jest macierzyństwo, więc daruj sobie takie głupie teksty. Dyskusja dyskusją, ale wybij sobie z głowy takie wycieczki personalne. A Ty się Mniszek uspokój, zbyt emocjonalnie podchodzisz do tej dyskusji Nie przejmuj się tym tak.
|
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 17.03.2014 19:48
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
No właśnie niektórzy przeczą i nie widzą nic złego w tym Uśmieszek ślepe usprawiedliwianie huncwotów, chociaż w tym przypadku ewidentnie nie powinno się tego robić. Ale ja nie wiem, kto przeczy. Bo zarówno ja jak i Ana napisałyśmy wyraźnie, że zachowali się źle. Poza nami nikt chyba nie dyskutuje ;p Fakt, że usprawiedliwiam ich zachowanie jako całokształt. Zasługuję na to. Zwłaszcza jeśli ktoś próbuje na siłę to zachowanie demonizować. Tego nie wzięłam pod uwagę, ale rzeczywiście w szkole były takie przypadki. Tyle że mi chodzi głównie o akcję "kilku na jednego", a nie o "wyrównywanie rachunków" typu Malfoy-Harry. I dlatego podkreśliłam, że sama otoczka ataku była paskudna. Bo była. Tylko właśnie nie mamy żadnych dowodów na to, że taka akcja kiedykolwiek się powtórzyła. Lily zachowała się bardzo słusznie, ale w konsekwencji związała się z Jamesem. Czyli taki straszny ten Potter nie był, jak go malują. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 17.03.2014 19:56
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
No właśnie niektórzy przeczą i nie widzą nic złego w tym Np. kto? Bo ja nie. Tego nie wzięłam pod uwagę, ale rzeczywiście w szkole były takie przypadki. Tyle że mi chodzi głównie o akcję "kilku na jednego", a nie o "wyrównywanie rachunków" typu Malfoy-Harry. A skąd wiesz, że Snape czymś się nie naraził Huncwotom? My wiemy tylko, że Syriuszowi się nudziło, a James postanowił dostarczyć mu "rozrywki", tylko że przesadził. Nie wiemy co było wcześniej tego dnia, poza SUMem z OPCM. Więc nie można mówić, że Snape wtedy na pewno był niewinny. Nie czytam w myślach Mniszka, ale wydaje mi się, że denerwuje go ciągłe ślepe usprawiedliwianie huncwotów, chociaż w tym przypadku ewidentnie nie powinno się tego robić. O Tobie akurat nie mówię, bo pisałaś wyżej, że źle się zachowali. On nie próbuje demonizować huncwotów, tylko próbuje ludziom uzmysłowić, że huncwoci po sumach zachowali się okropnie, a że cały czas są usprawiedliwiani, to się chłopak irytuje - mnie też irytuje usprawiedliwianie znęcania się. A mnie denerwuje nazywanie Huncwotów bezdusznymi tyranami, bo raz przesadzili dokuczając koledze. No chyba nikt nie powie, że James był w pełni świadomy, że może go zabić. Ten sam, który uratował Snape'a, bo ten był na tyle głupi, żeby posłuchać Syriusza i pójść za Remusem do Wrzeszczącej Chaty. Przy czym tu też zauważę, że Syriusz nie do końca zdawał sobie sprawę z konsekwencji "żartu". To, że dokuczali Snape'owi i dwa razy mogli doprowadzić go do śmierci nie znaczy, że było to świadome, a oni mordercami. Naprawdę nienawidzę tego, jak ktoś nie lubi Jamesa i Syriusza dlatego, że w szkole byli jacy byli. Ej, ej, EJ! Nie przeginaj, dobrze? Nie wiesz jaką jest matką, nie wiesz czym dla niej jest macierzyństwo, więc daruj sobie takie głupie teksty. Dyskusja dyskusją, ale wybij sobie z głowy takie wycieczki personalne. Ja tylko wysnuwam wniosek z innej dyskusji. Ale fakt, ona tak pisze (pomijając błędy ortograficzne), że ciężko ją zrozumieć. Więc może zwyczajnie źle ją zrozumiałam, ale ja to odebrałam tak, że Syriusz źle zrobił lecąc ratować Harry'ego, który był dla niego jak syn i stąd zastanawiam się, co by ona zrobiła, gdyby jej córka była w niebezpieczeństwie. Broń Boże nie są to żadne wycieczki personalne. I tylko dlatego, że nie napisałem tak jakbyś sobie tego życzyła rozpoczęłaś jakąś wojenkę bezsensowną. Owszem, bo nie toleruję tego, że Huncwotów uważa się za złych i okrutnych, bo w szkole nie byli najgrzeczniejsi. Poza tym ja tylko napisałam, żebyś nie mylił znęcania się z dokuczaniem (mocno przesadzonym, ale nadal tylko dokuczaniem). Nie lubię Jamesa, i już. Nie muszę go lubić, nie mam za co, nikt mnie nie zmusi do lubienia zarozumialca, który znęca się nad innymi, bo koledze się nudzi. Czy zrobił to raz - jak ktoś raz zabije, to jest zabójcą, a jak dwa razy to już wielokrotnym zabójcą. Nikt nie każe ci lubić Jamesa, ale może być w końcu sobie uzmysłowił, że on się zmienił i nie był do końca życia zarozumialcem? Znęca się nad innymi? No sorry, przedstaw mi dowód na to, że znęcał się nad każdym na każdym kroku. Jak miło, że porównujesz jeden przesadzony żart 15-latków do morderstwa. Czyli to, że Snape chciał wydać niewinnego człowieka dementorom, nie dając mu szansy na wytłumaczenie się, za to że jako głupi dzieciak wysłał go prosto do wilkołaka (pomijam, że Severus powinien mieć swój rozum, żeby go nie słuchać i nie iść za Remusem), jest w porządku? A ja sobie myślę, że Huncowci nie raz, nie dwa, nie trzy - a o wiele więcej razy dopuścili się czynów nagannych względem innych uczniów. I nie tylko Severusa. Ich żarty mnie nie bawiły, ich styl bycia tym bardziej. Tak, jasne, na pewno nad każdym się znęcali. I na pewno każdy ich żart w stosunku do Snape'a mógł skończyć się jego śmiercią. Fred i George też robili psikusy, też raz mogli doprowadzić do śmierci kolegi (Montague), a jednak nikt nie mówi, że byli okrutni. Nie znasz mnie więc nie oceniaj mojej moralności. I bardzo się cieszę, że cię nie znam. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
harry7potter |
Dodany dnia 17.03.2014 20:14
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 303 Dom: SlytherinPunkty: 3877 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 13.06.13 |
Przekaż swojej córce wyrazy współczucia. Nie zazdroszczę jej takiej matki, bo pewnie nie poleciałabyś jej ratować bez względu na własne bezpieczeństwo i od razu założyłabyś, że umrzesz. Ana_Black jesteś po prostu żałosna! Dno i dwa metry mułu jaśniepanno bezbłędna! A niech mi teraz ktoś powie czy kiedykolwiek Syriusz poszedł szczerze i od serca porozmawiać z Harrym w sytuacji gdy był załamany po ataku węża na pana Wesley'a? Raz Harry rozmawial z nim w jakiejś spiżarce gdzie tak naprawdę zbagatelizował problem. Liczyło się dla niego to że w domu jest ruch, że są ludzie a on się nie nudzi(jak sie nudził to mógł siąść i pisać książkę). A później jak zbliżał się czas powrotu do Hogwartu zaczął popadać w coraz większą depresję, jawnie się z tym obnosząc żeby Harry'emu było przykro! Cel swój osiągnął, a swoimi ryzykownymi wyskokami spwodował że Harry już nawet nie chciał mu za wiele mówić czy prosić o pomoc zeby czegoś głupiego nie zrobił(dlatego nie zajrzał do tej paczki z lusterkiem). Jeśli to jest oznaką dorosłości to ja odpadam! Jako dorosły powinien zacisnąć **** i nie dokładać młodemu zagubionemu chłopakowi na którego zbyt wiele spadło jeszcze swoich problemów a jedynym jego problemem była nuda! Pottermore - dom:Gryffindor, różdżka: głóg, włos jednorożca,14.5 cala, względnie giętka
http://www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_potteromaniak_harry7potter.png ![]() "Dotknij mnie tylko, to cię zabiję do krówki nędzy" "Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." "Im więcej ludzi pokochasz tym będziesz słabsza" "Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie." "-Emocje, kaprysy, fascynacja i gra. Uczucia i ich brak...Dary, których nie wolno przyjąć...Kłamstwo i prawda. Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym jest wówczas prawda?Kto jest pełen uczuć, które nim targają a kto pustą skorupą zimnego czerepu?Kto? Co jest prawdą, Geralt?Czym jest prawda? - Nie wiem, Yen. Powiedz mi! - Nie- powiedziała i spuściła oczy. Po raz pierwszy. Nigdy przedtem nie widział, by to robiła. Nigdy. -Nie- powtórzyła, -Nie mogę Geralt. Nie mogę ci tego powiedzieć. Powie ci to ten ptak, zrodzony z dotknięcia twojej dłoni. Ptaku? Czym jest prawda? - Prawda - powiedziała pustułka- jest okruchem lodu. |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 17.03.2014 20:27
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
A skąd wiesz, że Snape czymś się nie naraził Huncwotom? My wiemy tylko, że Syriuszowi się nudziło, a James postanowił dostarczyć mu "rozrywki", tylko że przesadził. Nie wiemy co było wcześniej tego dnia, poza SUMem z OPCM. Więc nie można mówić, że Snape wtedy na pewno był niewinny Oczywiście, że można. Gdyby nie był niewinny, to od razu by mu wyrzucili za co go tak traktują. Tu była ewidentnie ich wina. Np. kto? Bo ja nie. No właśnie Ty, tłumacząc ciągle ich zachowanie, że byli dziećmi, że to tylko żart. Znęcanie się nad uczniem NIE JEST ŻARTEM. Owszem, bo nie toleruję tego, że Huncwotów uważa się za złych i okrutnych, bo w szkole nie byli najgrzeczniejsi. Poza tym ja tylko napisałam, żebyś nie mylił znęcania się z dokuczaniem (mocno przesadzonym, ale nadal tylko dokuczaniem). To może zacznij tolerować, bo każdy ma prawo do własnego zdania. A to nie było zwykłe dokuczanie. Dokuczaniem można nazwać zachowanie Malfoya, który naśladował Harry'ego jak mdleje z powodu dementora. Weźcie jeszcze pod uwagę, że bardzo mało mamy sytuacji, w których możemy poznać Jamesa. Na dobrą sprawę znamy kilka faktów - że był odważny, oddał życie ratując rodzinę, był dobrym przyjacielem, dobrym człowiekiem. Wszystkie pozytywy znamy od jego przyjaciół, więc to trochę mało obiektywne (oddania życia nie podważam). I mamy jeszcze motyw ze znęcaniem i byciem aroganckim. Tego jest tak nieziemsko mało, że opinie na jego temat mogą być różne - dla jednych jest aroganckim kretynem, dla drugich dobrym ojcem. Na podstawie tych kilku danych każdy może sobie po swojemu dopowiedzieć jak wg niego zachowywał się James później (bo tego nie wiemy). Czyli jedni mają prawo go uwielbiać, inni wręcz przeciwnie. harry7potter, o tym już w ogóle nie pomyślałam, ale masz rację w całej długości swojego komentarza. Lubię Syriusza (miałam okazję poznać go trochę bardziej w książkach), ale tutaj nie popisał się dorosłością i wsparciem dla chrześniaka. Edytowane przez yersinia dnia 17.03.2014 20:33
|
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 17.03.2014 20:34
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Wszystkie pozytywy znamy od jego przyjaciół, więc to trochę mało obiektywne (oddania życia nie podważam). Ja bym właśnie powiedziała, że to działa prędzej w drugą stronę. Bo wszystkie negatywne opinie wychodzą od jego największego wroga. Snape ewidentnie miał uraz do Jamesa i trudno mu się dziwić, bo Potter nie dość że był popularny, zdolny, kochany, to jeszcze zakosił mu dziewczynę. Snape ukrył w myślodsiewni swoje najgorsze wspomnienie i na dobrą sprawę nie wiemy, jakie było najgorsze wspomnienie Pottera. A pochlebne opinie nie wychodziły tylko od jego przyjaciół właśnie. Oczywiście możemy też uznać, że McGonagall, Rosmareta, Hagrid i wiele innych osób lubili Jamesa kompletnie bez powodu. Natomiast zgadzam się z tym, że niewiele o nim wiadomo. Większość informacji o nim pochodzi od Severusa, a to jakoś mi nie styka. Dlatego chociażby byłabym ostrożna z krytykowaniem Pottera. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 17.03.2014 20:41
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
No jasne, że działa w drugą stronę, a ponieważ zbyt mało jest informacji na jego temat, to każdy może odebrać jego postać inaczej. Ja go krytykuję głównie ze względu na tą jedną akcję, która wystarczyła, żebym nie patrzyła na niego z uwielbieniem. Jakąś tam sympatię do niego mam, ale raczej więcej go nie lubię niż lubię. Zresztą, Harry poszedł po wytłumaczenie do Syriusza i Lupina, ale mówiąc szczerze, mnie to wytłumaczenie nie przekonało. Wręcz bym powiedziała, że strasznie nieudolnie go próbowali tłumaczyć albo po prostu nie potrafili tego. Nauczyciele też nie wszystko widzą, mogą mieć mniej więcej wyrobione zdanie na temat uczniów, ale nie znają całego obrazu sytuacji. |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 17.03.2014 20:46
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Ja nie patrzę na niego z uwielbieniem, ale lubię go. Po prostu ot tak zwyczajnie. Już pisałam na samym początku dlaczego. Po prostu mam dużo szacunku dla osób, które potrafią wybrać słuszną drogą, mimo że mają drugą łatwiejszą. Nauczyciele też nie wszystko widzą, mogą mieć mniej więcej wyrobione zdanie na temat uczniów, ale nie znają całego obrazu sytuacji. To akurat brzmi trochę dziwnie. Bo skoro nie mogę go oceniać przyjaciele ani osoby postronne (a do takich należeli nauczyciele, gajowy, barmanka z Hogsmeade), to kto? Patent mają tylko przeciwnicy? ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 17.03.2014 21:03
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
To akurat brzmi trochę dziwnie. Bo skoro nie mogę go oceniać przyjaciele ani osoby postronne (a do takich należeli nauczyciele, gajowy, barmanka z Hogsmeade), to kto? Patent mają tylko przeciwnicy? Nie, wszyscy po równo. Nie piszę, że nie mogą go przyjaciele oceniać, tylko że mając obraz tylko przyjaciół, nie mamy pełnego obrazu. Bo Snape swoim zrzędzeniem jest mało wiarygodny nie podając przykładów dlaczego tak Pottera nie lubił. Po prostu za mało wiemy. Ja nie patrzę na niego z uwielbieniem, ale lubię go. Ale ja nie piszę, że Ty na niego tak patrzysz, tylko że ja nie
|
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 17.03.2014 21:45
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
No właśnie Ty, tłumacząc ciągle ich zachowanie, że byli dziećmi, że to tylko żart. Znęcanie się nad uczniem NIE JEST ŻARTEM. Nigdzie nie napisałam, że zrobili dobrze. Ja tylko mówię, że jak raz przesadzili to nie znaczy, że ciągle znęcali się nad Snape'em. To może zacznij tolerować, bo każdy ma prawo do własnego zdania. Tak, każdy ma prawo do własnego zdania, ale ja nie toleruję tego, tylko demonizowania Huncwotów z powodu jednego przesadzonego wybryku. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 17.03.2014 23:43
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
Ja tylko mówię, że jak raz przesadzili to nie znaczy, że ciągle znęcali się nad Snape'em. To nie mógł być raz. Snape zareagował od razu na sam dźwięk swojego imienia z ust huncwotów, tam musiało coś się wcześniej dziać, o czym nie wiemy. Tak, każdy ma prawo do własnego zdania, ale ja nie toleruję tego, tylko demonizowania Huncwotów z powodu jednego przesadzonego wybryku. A co tu jest do tolerowania/nietolerowania? To jest normalne stanowisko jakie zajmuje osoba o odmiennych poglądach. To nie jest demonizowanie. To jest prawidłowa reakcja na przemoc. |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 18.03.2014 10:31
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
To nie mógł być raz. Snape zareagował od razu na sam dźwięk swojego imienia z ust huncwotów, tam musiało coś się wcześniej dziać, o czym nie wiemy. To są tylko twoje domysły. Nic dziwnego, że Snape zareagował od razu na dźwięk swojego imienia, skoro słowa zostały wypowiedziane przez osoby, których nie znosił. Równie dobrze wcześniej mogli mieć za sobą po prostu kilka bójek, wtedy też człowiek automatycznie nastawia się na atak. A co tu jest do tolerowania/nietolerowania? To jest normalne stanowisko jakie zajmuje osoba o odmiennych poglądach. Ja właściwie nie do końca to rozumiem. Skoro ktoś ma prawo się wypowiadać na jakiś temat, to ja mam prawo się z tym nie zgodzić. Jak ktoś nie chce, by inni komentowali jego poglądy, to zachowuje je dla siebie. Proste. To nie jest demonizowanie. To jest prawidłowa reakcja na przemoc. No dla mnie jest. Skoro skreślamy z góry jakąś osobę za jedno beznadziejne zachowanie, ignorując wszelkie dobre cechy, to chyba jednak ocena takiej postaci jest trochę ograniczona. Zwłaszcza, że w przypadku innej osoby, która zachowała się o wiele wiele gorzej, stosujemy jakieś uprzywilejowane kryteria. Bawi mnie po prostu to, że James powiesił do góry nogami swojego szkolnego wroga i już używa się określeń typu "przemoc", "znęcanie", "okrucieństwo", a w przypadku takiego Snape'a, który sprzyjał grupie morderów i sam wydał na śmierć niewinnego niemowlaka, mówimy o "błędzie", "swoim za uszami". Coś tu chyba nie gra. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 18.03.2014 11:47
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
Nie mam pojęcia czy się wypowiadałam czy też nie, a mój leśny internet raczej nie udzieli mi pozwolenia na sprawdzenie tego, więc piszę co myślę na ten moment. Jeśli mój pogląd jest odmienny od tego, który być może kiedyś wygłosiłam to trudno. Tylko krowa nie zmienia poglądów. Przeczytałam pobieżnie wasze ostatnie posty, ale nie za bardzo będę (special for u, Mikasa - bez skrótów) się do nich odnosić, bo mi się nie chce Was cytować (I lov u). Co myślę o Huncwotach? Może zacznę od tego, że strasznie podobała mi się wizja tej czwórki, którzy niejako rządzili, w swoich czasach, w szkole. Rzadko kiedy zdarza się by ci pozytywni bohaterowie byli jakąś elitą gdziekolwiek. Zazwyczaj są to zagubione myszki, które na koniec powieści pokazują jakie to są wspaniałe. A tu nie, James najpopularniejszy szukający w szkole, Syriusz - najprzystojniejszy, najbardziej cool(?), Remus, mądry kujonek no i Glizdogon - przy****s. Dream team. Widziałam, jednak, że macie jakieś obiekcje co do ich zachowań, więc zajmę się teraz każdym z osobna. Glizdogon - na jego widok, odczuwam tylko i wyłącznie smutek. Jest mi przykro, że na świecie rodzą się takie zdradzieckie żmiję, które chcą by im było jak najlepiej, by za wszelką cenę czuć się bezpiecznie, bez względu na wszystko. Nie bardzo rozumiem takich ludzi. Jak dla mnie to w życiu chodzi o to, by kochać i być kochanym, by zyskiwać szacunek ważnych dla siebie ludzi i by swoim zachowaniem sprawiać by inny cieszyli się, że istniejesz. A tu taki Glizdek w sumie w **** miał wszystko. Tyle lat spędził ze swoimi przyjaciół i w mgnieniu oka, jak chorągiewka na wietrze zmienia kierunek, już jara się Voldim i to jemu zaczyna służyć. Totalnie bez sensu. SMUTEK I BÓL SERDUSZKA. Lupin - zawsze lubiłam tego kolesia. Może dlatego, że był świetnym nauczycielem i w końcu bardzo pomógł Harry'emu. Jednak na tle pozostałej trójki nie wyróżniał się niczym szczególnym i w sumie był nijaki. Tyle o nim. James Potter - Lubię go dlatego, że przyczynił się do przyjścia na świat mojego ukochanego bohatera ever (Good job, Jim!). Jego po prostu nie dało się nie lubić. On był Jamesem, tym od Lily, a ich się kocha bez względu na wszystko. I jeżeli ktoś mi mówi, że James był zły i okrutny bo powiesił do góry nogami Severus S. to zanoszę się śmiechem. Błagaaam, kto nie robi głupot jak jest młody, no kto? Nigdy z nikogo się nie wyśmiewaliście? (no ja tam nie, ale wy na pewno, haha). Chodzi mi o to, że nie było to takie straszne zachowanie, jak przedstawił to Złoty Chłopiec. Harry był strasznie wrażliwy i dużo przeszedł w życiu to nie dziw, że się wkurzył na ojczulka, ale ja tam nie widzę nic strasznie złego w tym jego zachowaniu. Poza tym, to było jedno wspomnienie S.S.. Człowieka, który nienawidził Jamesa. No sorry, ale po takim jednym wspomnieniu nie można stwierdzać jaki był Potter Senior. Nie i koniec. Ja tam zawsze będę go lubiła. Poza tym, przeczytałam tak piękne ff, w którym James był jedną z głównych ról, że chyba nic już nie zburzy mi wizji tego człowieka. Lovki. Syriuuuuuszzz - najlepsze na koniec. Uwielbiam tę postać i chyba nie jestem w tym osamotniona, co? Może to banalne, bo większość fanów serii go lubi, ale co poradzić? Czasami bardzo się utożsamiam z tym typkiem, chociaż ja mam lepsze serduszko, haha. Uwielbiam to, że on jest przystojny (chociaż nie blondyn), że jest arogancki, że się często wywyższa, ze jest taki arystokratyczno-syriuszowaty. Syriusza kocha się za jego syriuszowatość. Nie jestem w stanie powiedzieć nic mądrzejszego na jego temat. Kocham go i już. ![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 18.03.2014 11:52
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
No dla mnie jest. Skoro skreślamy z góry jakąś osobę za jedno beznadziejne zachowanie, ignorując wszelkie dobre cechy, to chyba jednak ocena takiej postaci jest trochę ograniczona. Zwłaszcza, że w przypadku innej osoby, która zachowała się o wiele wiele gorzej, stosujemy jakieś uprzywilejowane kryteria. Bawi mnie po prostu to, że James powiesił do góry nogami swojego szkolnego wroga i już używa się określeń typu "przemoc", "znęcanie", "okrucieństwo", a w przypadku takiego Snape'a, który sprzyjał grupie morderów i sam wydał na śmierć niewinnego niemowlaka, mówimy o "błędzie", "swoim za uszami". Coś tu chyba nie gra. O właśnie, całkowicie się z tobą zgadzam. I jeszcze to tłumaczenie Snape'a, że przecież jak dowiedział się o kim mówi według Voldemorta przepowiednia, poleciał do Dumbledore'a, wymazuje fakt skazania na śmierć niewinnego dziecka, to jest po prostu śmieszne. Zwłaszcza że jego obchodziła tylko Lily, dopóki Dumbledore nie powiedział, że nim z tego powodu gardzi. I właśnie tylko dlatego, że Harry jest synem Lily, Snape poleciał do Dumbledore'a i zdradził Voldemorta. Nie dlatego, że odezwało się w nim sumienie (no może trochę) i zrobiło mu się żal niewinnego niemowlęcia. No ale to przecież James jest zły, bo raz zachował się niewłaściwie wieszając szkolnego wroga za kostki u nogi. Edytowane przez Ana_Black dnia 20.04.2014 20:03
![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
harry7potter |
Dodany dnia 18.03.2014 12:43
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 303 Dom: SlytherinPunkty: 3877 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 13.06.13 |
Dziewczyny to nie był raz i mamy ku temu kilka przesłanek w książkach ten raz jest tylko bardzo dokładnie zobrazowany. Ulka naprawdę uważasz że każdy kogoś w szkole wyśmiewał? ja się naprawdę wypisuję z tej kategorii bo nie wyśmiewałam nikogo, za to ja wielokrotnie oberwałam za odmienne poglądy i tą inność. Zastanawia mnie jeszcze co wg was można podciągnąc pod kategorię znęcania się nad kimś? Bo jeśli uważacie że to co zrobili Snape'owi nie było znęcaniem się(i powtarzam mamy przesłanki że to nie jeden ich wybryk wobec niego) to co by sie musiało stać abyście nazwały dany czyn znęcaniem się i mówię tu już czysto hipotetycznie nie odnosząc sie już do huncwotow kontra Snape. Ana_black interesujące że nie odniosłaś się do mojej wypowiedzi o zachowaniu Syriusza wobec Harry'ego po śnie o ataku na Artura? Czyżby runęła twoja teoria o tym wydorośleniu Blacka? Gościu stosował wobec tego chłopaka tzw parentyfikację emocjonalną. Zamiast jako dorosły mu pomóc to obarczał jeszcze swoimi problemami. Co do Severusa to porównałabym go odrobinke do Lupina. POdobieństwo widze w jednej kwestii. Remus ze wzgl na swój wilczy problem i poczucie braku akceptacji przez innych uczepił się grupy popularnych w szkole chłopaków którym nikt nie podskoczył i nawet jako prefekt był pobłażliwy wobec ich wyskoków bojąc się zapewne odtrącenia. Jak wiemy każdy potrzebuje akceptacji a w pewnym wieku tak naprawdę jeśli zostaje sie samotnym to nie ważne kto mu ją da, ważne że da! Nawet sam Remus przyznał się ze się wstydził że nei reagował na ich wybryki, że zawiódł Dumbla. Snape jako wyśmiewany przez najpopularniejszą grupę w szkole nie miał poparcia i przyjaciół w tych "dobrych" uczniach, przyjaciół miał tylko wśród osób które poszły w złym kierunku. Jego frustracja, żal i nienawiść zostały pociągnięte w złą stronę, nikt ich nie ostudził a jedynie podsycił. Bardzo często te 3 uczucia które wymieniłam są silniejsze nawet od miłości. Zatem Lupin uczepił się grupy która wg niego w wielu rzeczach bardzo przeginała ale nie reagował bojąc się odrącenia i samotności i to samo było w przypadku Snape'a przystał do jedynej grupy która go akceptowała. Acha i w żadnej mojej wypowiedzi nie ma słowa poparcia do poczynań Severusa co do wydania na śmierć małego dziecka, ze liczyła sie tylko Lily tu ma u mnie krechę od morza po tatry. jeszcze poruszę kwestię ochrony Harry'ego- ja mam taka teorię, że Snape poniekąd traktował Harry'ego jak syna, tak przez pryzmat tego że był synem kobiety którą kochał, że w pewien sposób zależało mu na nim. Jednak nie nawet jako dorosły nie mógł sobie poradzić z tym że Harry był fizyczną kopią Jamesa, Snape widząc go z uporem sadysty widział Jamesa i to nie tylko fizycznie ale to już zadziałała sugestia samym wyglądem. Ponadto Snape nie mógl okazać chocby krztyny sympatii Hatty'emu bo w szkole było pełno dzieciaków śmierciożerców i po prostu całe palny szpiegostwo itp wziełoby w łeb. Na lekcjach oklumencji Snape ani razu nie wyśmiał Harry'ego za to co widział w jego wspomnieniach gdy to rodzina Dursleyów czy Dudley sie nad nim pastwili.jak dla mnie to znaczyło że nie czuł do niego takiej prawdziwej neinawiści, osoba która nienawidzi wykorzysta takie rzeczy, on nigdy tego nie zrobił. ************ Pottermore - dom:Gryffindor, różdżka: głóg, włos jednorożca,14.5 cala, względnie giętka
http://www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_potteromaniak_harry7potter.png ![]() "Dotknij mnie tylko, to cię zabiję do krówki nędzy" "Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." "Im więcej ludzi pokochasz tym będziesz słabsza" "Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie." "-Emocje, kaprysy, fascynacja i gra. Uczucia i ich brak...Dary, których nie wolno przyjąć...Kłamstwo i prawda. Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym jest wówczas prawda?Kto jest pełen uczuć, które nim targają a kto pustą skorupą zimnego czerepu?Kto? Co jest prawdą, Geralt?Czym jest prawda? - Nie wiem, Yen. Powiedz mi! - Nie- powiedziała i spuściła oczy. Po raz pierwszy. Nigdy przedtem nie widział, by to robiła. Nigdy. -Nie- powtórzyła, -Nie mogę Geralt. Nie mogę ci tego powiedzieć. Powie ci to ten ptak, zrodzony z dotknięcia twojej dłoni. Ptaku? Czym jest prawda? - Prawda - powiedziała pustułka- jest okruchem lodu. |
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 18.03.2014 13:39
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
Nigdy z nikogo się nie wyśmiewaliście? No tak się składa, że nie. Poza tym nie da się dojść do porozumienia, czy kompromisu, bo my mamy odmienne pojęcia, po prostu. Dla mnie to co spotkało Severusa po SUMACH w V klasie nie było żadnym wyśmiewaniem się. To był perfidny atak, bez najmniejszego powodu. I w tym wypadku nikt mi nie wmówi, że Severus coś zrobił, był winny - bo nie był. Ta teza mnie śmieszy. W tym konkretnym przypadku mamy jawną agresję wobec innego ucznia, którego winą było to, że "istniał". I co do tego czy było to raz, pięć, siedem razy też się nie zgodzimy. Uważam za bardzo mało prawdopodobne, że od momentu w pociągu do Hogwartu przez te bite 5 lat nigdy Huncwoci nie zaatakowali Snape'a. Pisząc "swoje za uszami" miałem na myśli właśnie kontakty z przyszłymi śmierciożercami, praktykowanie czarnej magii. To dotyczy właśnie nastoletniego Severusa. Nigdy nie piałem, że dobrze postąpił przystępując do popleczników Voldemorta. Snape nie wiedział kogo dotyczy przepowiednia - ale w niczym go to nie tłumaczy. Natomiast Glizdogon doskonale zdawał sobie sprawę z tego kogo zdradza, i wydaje na pewną śmierć. No, ale według niektórych wina Severusa jest większa. Poza tym temat dotyczy z tego co mnie pamięć nie myli Huncwotów, a nie samego Snape'a. Możemy w zasadzie do 2016 roku spierać się - ja napisałem już chyba wystarczająco za co Huncwotów nie darzyłem ogromną miłością. Nie lubię ludzi zwracających na siebie uwagi, pysznych, zarozumiałych - a taki był James. I samo wspomnienie. Sam Harry w VII tomie nie chce go oglądać po raz drugi. Widocznie perspektywa patrzenia po raz kolejny na swojego ojca, który maltretuje ducha winnego ucznia przerosła go. ![]() ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 18.03.2014 13:41
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Zastanawia mnie jeszcze co wg was można podciągnąc pod kategorię znęcania się nad kimś? Bo jeśli uważacie że to co zrobili Snape'owi nie było znęcaniem się(i powtarzam mamy przesłanki że to nie jeden ich wybryk wobec niego) to co by sie musiało stać abyście nazwały dany czyn znęcaniem się i mówię tu już czysto hipotetycznie nie odnosząc sie już do huncwotow kontra Snape. Niby jakie przesłanki? To że Huncwoci robili psikusy, to oczywiste. Co nie znaczy, że każdy ten psikus można podłożyć pod kategorie znęcania. A jeśli chodzi o wysłanie Snape'a do wilkołaka - no sorry, kto normalny słucha szkolnego wroga i posłusznie idzie? Zresztą nawet jeśli, to nie można nazwać ich złymi, a u zadawanie się mordercami przez Snape'a "swoimi za uszami". To jest po prostu śmieszne. Remus przecież nie powiedział przyjaciołom, że jest wilkołakiem. O tym wiedzieli tylko Dumbledore, pani Pomrey, jego rodzice i może inni nauczyciele. James, Syriusz i Peter sami się później dowiedzieli (no i jeszcze później Snape, ale jego nie liczę), bo Lupin bał się, że nie będą chcieli się z nim dalej przyjaźnić. Gdyby Lupin szukał tylko akceptacji to odciął by się od społeczeństwa i żył na marginesie z takimi jak on, czyli innymi wilkołakami. Ana_black interesujące że nie odniosłaś się do mojej wypowiedzi o zachowaniu Syriusza wobec Harry'ego po śnie o ataku na Artura? Czyżby runęła twoja teoria o tym wydorośleniu Blacka? Gościu stosował wobec tego chłopaka tzw parentyfikację emocjonalną. Zamiast jako dorosły mu pomóc to obarczał jeszcze swoimi problemami. No wyobraź sobie, że Harry nie jest pępkiem świata. Inni dorośli też nie wpadli na to, żeby mu pomóc, porozmawiać o tym, co wydarzyło się na cmentarzu. Nie, najlepiej zwalić wszystko na człowieka, który sam ma zrujnowaną psychikę, żadnego doświadczenia w wychowaniu nastolatka (a taka Molly przecież go ma). Nie twierdzę, że spisał się najlepiej, ale przynajmniej jako jedyny się starał. Jako jedyny z dorosłych zauwazył, że Harry już nie jest małym chłopcem. Jak dobrze wiemy Zakon pomylił się trzymając istnienie przepowiedni w tajemnicy przed Harrym. Sam Dumbledore to przyznał. Oczywiście, Syrisuz przesadził chcąc mu powiedzieć od razu wszystko. To nie ulega wątpliwości, ale mogli mu powiedzieć, że istnieje i, że Voldemort może chcieć go zwabić do Departamentu Tajemnic, żeby ją zdobyć. I w ogóle serio? Dumbledore myślał, że Harry nauczy się oklumencji od Snape'a, którego nienawidzi z wzajemnością? Jak dla mnie to troszkę naiwne. Co do Severusa to porównałabym go odrobinke do Lupina. POdobieństwo widze w jednej kwestii. Remus ze wzgl na swój wilczy problem i poczucie braku akceptacji przez innych uczepił się grupy popularnych w szkole chłopaków którym nikt nie podskoczył i nawet jako prefekt był pobłażliwy wobec ich wyskoków bojąc się zapewne odtrącenia. Jak wiemy każdy potrzebuje akceptacji a w pewnym wieku tak naprawdę jeśli zostaje sie samotnym to nie ważne kto mu ją da, ważne że da! Nawet sam Remus przyznał się ze się wstydził że nei reagował na ich wybryki, że zawiódł Dumbla. Ekhm, uczepił? Nie bądź śmieszna. Lupin sam powiedział, że nie raz bał się, że zrobi im krzywdę podczas pełni. Czy tak zachowuje się człowiek, który zadaje się kimś, bo szuka akceptacji? Nie sądzę. Jedynym "człowiekiem", który lgnął do Jamesa i Syriusza bo byli popularni był Peter. Porównywanie Remusa do Snape'a jest zwyczajnie śmieszne. Snape jako wyśmiewany przez najpopularniejszą grupę w szkole nie miał poparcia i przyjaciół w tych "dobrych" uczniach, przyjaciół miał tylko wśród osób które poszły w złym kierunku. Jego frustracja, żal i nienawiść zostały pociągnięte w złą stronę, nikt ich nie ostudził a jedynie podsycił. Bardzo często te 3 uczucia które wymieniłam są silniejsze nawet od miłości. Zatem Lupin uczepił się grupy która wg niego w wielu rzeczach bardzo przeginała ale nie reagował bojąc się odrącenia i samotności i to samo było w przypadku Snape'a przystał do jedynej grupy która go akceptowała. Sorry, Snape sam wybrał przyszłych śmierciożerców. Lily nie raz prosiła go, żeby się z nimi nie zadawał, ale on jej nie słuchał. Zresztą co to ma być za usprawiedliwienie? Grupka uczniów cię wyśmiewa, to zadawanie się z mordercami jest usprawiedliwione? No wybacz. Nie, nie była to jedyna grupa, która go akceptowała. Lily też go akceptowała, błagała go, żeby się z nimi nie zadawał, ale on miał to gdzieś. Aż w końcu, poniekąd dzięki temu, że James powiesił Snape'a za kostki (nie, nie usprawiedliwiam tego), gdy Severus nazwał ją szlamą, bo JAKO JEDYNA stanęła w jego obronie, zrozumiała, że ta przyjaźń nie ma dalszego sensu. Według mnie ona w ogóle nigdy nie miała prawa bytu. Frustracja, żal i nienawiść silniejsze od miłości? To zaskakujące, że to miłość była tą mocą, którą miał Harry, a której nie znał Voldemort, znający aż za nadto nienawiść, a na pewno i żal i frustrację (za ojca, który porzucił matkę, wychowanie w sierocińcu gdzie wyraźnie czuł, że jest inny). Acha i w żadnej mojej wypowiedzi nie ma słowa poparcia do poczynań Severusa co do wydania na śmierć małego dziecka, ze liczyła sie tylko Lily tu ma u mnie krechę od morza po tatry. Nikt nie mówi, że akurat ty, ale ktoś tu napisał, że Snape "ma swoje za uszami". Jak można tak nazwać zadawanie się przyszłymi śmierciożercami, których celem jest zlikwidowanie osób takich jak dziewczyna, którą się kocha i skazanie na śmierć niewinne maleństwo? A jeden wybryk Jamesa to już tyrania i okrucieństwo. To nie jest śmieszne, to jest wręcz żałosne. jeszcze poruszę kwestię ochrony Harry'ego- ja mam taka teorię, że Snape poniekąd traktował Harry'ego jak syna, tak przez pryzmat tego że był synem kobiety którą kochał, że w pewien sposób zależało mu na nim. No nie wiedziałam, że syna się poniża, traktuje niesprawiedliwie. Nie mówię, że mu na nim nie zależało (świadczy o tym choćby oskarżenie Dumbledore'a o hodowanie chłopaka na rzeź), ale uważanie, że był dla niego jak syn jest mocno przesadzone. Jednak nie nawet jako dorosły nie mógł sobie poradzić z tym że Harry był fizyczną kopią Jamesa, Snape widząc go z uporem sadysty widział Jamesa i to nie tylko fizycznie ale to już zadziałała sugestia samym wyglądem. Ponadto Snape nie mógl okazać chocby krztyny sympatii Hatty'emu bo w szkole było pełno dzieciaków śmierciożerców i po prostu całe palny szpiegostwo itp wziełoby w łeb. No właśnie i tu pokazuje się brak dojrzałości Snape'a. Harry był fizyczną kopią Jamesa, więc on uparcie nie chciał widzieć w nim Lily. Sorry, dojrzały facet wyżywa się na chłopcu, który nie wie co robił jego ojciec w szkole i wie o nim tylko tyle, że oddał za niego życie? No błagam... A co do sympatii... serio? Snape boi się jakiś dzieciaków? On zna oklumencję, kłamał Voldiemu w żywe oczy, był jego zaufanym człowiekiem i bał się, że uwierzy jakimś dzieciakom? Zresztą czy brak sympatii musi od razu oznaczać poniżanie? Jest takie przysłowie - "Nie rób nikomu, co tobie co miłe." - Snape'owi nie było miło, gdy James go poniżał, co nie przeszkodziło mu w poniżaniu jego syna, który nie miał szansy go poznać. I to poniekąd właśnie przez Snape'a. Na lekcjach oklumencji Snape ani razu nie wyśmiał Harry'ego za to co widział w jego wspomnieniach gdy to rodzina Dursleyów czy Dudley sie nad nim pastwili.jak dla mnie to znaczyło że nie czuł do niego takiej prawdziwej neinawiści, osoba która nienawidzi wykorzysta takie rzeczy, on nigdy tego nie zrobił. Może, dawno nie czytałam ZF, ale to nie zmienia faktu, że gdyby Snape naprawdę chciał nauczyć go oklumencji to bardziej by się przyłożył, a przede wszystkim wytłumaczył mu dlaczego jest taka ważna. Nie zrobił tego, więc nic dziwnego, że Harry się do niej nie przyłożył. I żeby nie było, w IŚ sam się tego nauczył, więc nie można powiedzieć, że Harry był po prostu zbyt leniwy, żeby się nauczyć. Do tego cały klucz do nauczenia się oklumencji wydaje się śmiesznie prosty - rozpacz po utracie kogoś ważnego (najpierw Syriusz - no ale tu Voldi też blokował umysł przed Harrym, więc tego można nie liczyć, a potem Zgredek) - czyli miłość jak nazwałby to Dumbledore według Harry'ego. Pisząc "swoje za uszami" miałem na myśli właśnie kontakty z przyszłymi śmierciożercami, praktykowanie czarnej magii. To dotyczy właśnie nastoletniego Severusa. Nigdy nie piałem, że dobrze postąpił przystępując do popleczników Voldemorta. Snape nie wiedział kogo dotyczy przepowiednia - ale w niczym go to nie tłumaczy. Natomiast Glizdogon doskonale zdawał sobie sprawę z tego kogo zdradza, i wydaje na pewną śmierć. No, ale według niektórych wina Severusa jest większa. Poza tym temat dotyczy z tego co mnie pamięć nie myli Huncwotów, a nie samego Snape'a. Zadawanie się z mordercami i praktykowanie czarnej magii to "swoje za uszami", ale jeden przesadzony wybryk Jamesa (też nastolatka) to już tyrania i okrucieństwo? Weź się nie ośmieszaj. Snape nie wiedział o kim mówi przepowiednia, dopóki Voldemort mu nie powiedział, ale zdawał sobie sprawę, że skazuje na śmierć niewinne niemowlę. Oczywiście, że wina Snape'a jest większa, bo gdyby nie wydał na Harry'ego wyroku śmierci to James i Lily nie musieliby się z nim ukrywać, a Glizdogon nie zostałby ich Strażnikiem Tajemnicy i nie miałby okazji ich zdradzić. To wszystko zaczęło się od przepowiedni, nie od zdrady. Edytowane przez Ana_Black dnia 18.03.2014 13:55
![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 18.03.2014 13:57
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
Grupka uczniów cię wyśmiewa, to zadawanie się z mordercami jest usprawiedliwione? Jeżeli tak czepiamy się przesłanek, dowodów...Wskaż proszę dowód na to, że uczniowie ze Slytherinu, z którymi zadawał się Snape w szkole np. Avery, Mulciber byli mordercami. Nie wiemy nawet czy się nimi stali. Już gdzieś o tym pisałem. Tak się składa, że nie wszyscy śmierciożercy musieli być zbójcami. Voldemort potrzebował szpiegów np. w Hogwarcie, Ministerstwie Magii, osób, które będą werbować innych itp. I nie usprawiedliwiam śmierciożerców, żeby nie było. Bo tylko czekać jak wypłynie na powierzchnię forum, że mniszek jest zwolennikiem Voldemorta. A żelaznym argumentem za tym przemawiającym będzie niekochanie Huncwotów. "Swoje za uszami" - no nie wiem jak sobie takie stwierdzenie tłumaczycie. Dla mnie taki zwrot oznaczał zawsze coś negatywnego, nie pozytywnego. Coś czego należy się wstydzić, żałować za to, starać naprawić. Ten zwrot niczego nie usprawiedliwia - wręcz przeciwnie. Natomiast psikusy i żarty zamiast np. znęcania, poniżania to już inna para kaloszy. Może, dawno nie czytałam ZF, ale to nie zmienia faktu, że gdyby Snape naprawdę chciał nauczyć go oklumencji to bardziej by się przyłożył, a przede wszystkim wytłumaczył mu dlaczego jest taka ważna Też nie znam książki na pamięć, ale ten szczegół doskonale pamiętam. Snape nigdy nie śmiał się z tego co zobaczył w głowie Pottera. I mi się zdawało, że dość jasno przedstawił powagę sytuacji. A nie było czasem tak, że Harry też olewał kompletnie tę oklumencję ?? Bo mi się obiło o uszy, że nawet Hermiona prosiła i tłumaczyła go, żeby ćwiczył, a Snape przypominał, że ma oczyścić umysł. ![]() ![]() |
|
|
|
harry7potter |
Dodany dnia 18.03.2014 13:59
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 303 Dom: SlytherinPunkty: 3877 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 13.06.13 |
Jak beton to beton nadal nie uzyskalam odpowiedzi na jedno dośc ważnepytanie które zadałam w tamtym poscie a które zostało zahukane powtaraniem jak zdartapłyta tego samego. aaa co do calego źródła zła jakie spotkało szanownych Potterów to w wersji light- ZAKNEBLUJMY TRELAWNEY ![]() ![]() ![]() ![]() Achaaaaa a tak naprawdę to Harry nigdy nie nauczył sie oklumencji wobec Voldiego tak do końca! żal po śmierci zgredka spowodował że myśli Voldiego stały sie odległe, słabsze ale nie zniknęły całkowicie. Połączenie między V a H było czymś więcej kwestią zamykania umysłu węc w przypadku ych dwoje to nie miało sensu. Owszem na koniec IŚ gdy Harry mocno sie skoncentrował to na chwile dawał radę odsunąć to wnikanie w świadomość V ale nie na długo. ************* Edytowane przez harry7potter dnia 18.03.2014 14:04
Pottermore - dom:Gryffindor, różdżka: głóg, włos jednorożca,14.5 cala, względnie giętka
http://www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_potteromaniak_harry7potter.png ![]() "Dotknij mnie tylko, to cię zabiję do krówki nędzy" "Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." "Im więcej ludzi pokochasz tym będziesz słabsza" "Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie." "-Emocje, kaprysy, fascynacja i gra. Uczucia i ich brak...Dary, których nie wolno przyjąć...Kłamstwo i prawda. Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym jest wówczas prawda?Kto jest pełen uczuć, które nim targają a kto pustą skorupą zimnego czerepu?Kto? Co jest prawdą, Geralt?Czym jest prawda? - Nie wiem, Yen. Powiedz mi! - Nie- powiedziała i spuściła oczy. Po raz pierwszy. Nigdy przedtem nie widział, by to robiła. Nigdy. -Nie- powtórzyła, -Nie mogę Geralt. Nie mogę ci tego powiedzieć. Powie ci to ten ptak, zrodzony z dotknięcia twojej dłoni. Ptaku? Czym jest prawda? - Prawda - powiedziała pustułka- jest okruchem lodu. |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 18.03.2014 14:08
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Jeżeli tak czepiamy się przesłanek, dowodów...Wskaż proszę dowód na to, że uczniowie ze Slytherinu, z którymi zadawał się Snape w szkole np. Avery, Mulciber byli mordercami. Nie wiemy nawet czy się nimi stali. Już gdzieś o tym pisałem. Tak się składa, że nie wszyscy śmierciożercy musieli być zbójcami. Voldemort potrzebował szpiegów np. w Hogwarcie, Ministerstwie Magii, osób, które będą werbować innych itp. I nie usprawiedliwiam śmierciożerców, żeby nie było. Bo tylko czekać jak wypłynie na powierzchnię forum, że mniszek jest zwolennikiem Voldemorta. A żelaznym argumentem za tym przemawiającym będzie niekochanie Huncwotów. "Swoje za uszami" - no nie wiem jak sobie takie stwierdzenie tłumaczycie. Dla mnie taki zwrot oznaczał zawsze coś negatywnego, nie pozytywnego. Coś czego należy się wstydzić, żałować za to, starać naprawić. Ten zwrot niczego nie usprawiedliwia - wręcz przeciwnie. Natomiast psikusy i żarty zamiast np. znęcania, poniżania to już inna para kaloszy. Nie powiedziałam, że Avery, Mulciber i inni kogoś zabili, ale mogli zabić. I chyba nie wmówisz mi, że jako śmierciożercy nigdy nikomu nie zrobili krzywdy? Tak, na pewno przyszli do Voldiego i powiedzieli "Słuchaj, bardzo chcemy ci służyć, ale nie chcemy zabijać i robić nikomu krzywdy, więc możemy być tylko szpiegami w Hogwarcie, Ministerstwie Magii itp." Ja "swoje za uszami" rozumiem jako coś, co nie jest właściwe, ale w gruncie rzeczy nie podlega pod "zło". Np. dzieciak, który zabiera w piaskownicy zabawki koledze ma "swoje za uszami", ale nie jest zły (bo i nie rozumie, że kradzież jest niewłaściwa). Zadawanie się z przyszłymi śmiericożercami, praktykowanie czarnej magii, to nie jest "swoje za uszami", to jest zwyczajne zło. I nie ważne czy kogoś zabili czy nie. Tak, bo na pewno James nigdy nie wstydził się tego, co zrobił Snape'owi. Przecież Syriusz nigdy nie przyznał Harry'emu, że źle postąpili, nie? No ale to Snape zadajacy się z typkami, których celem jest zlikwidowanie osób takich jak dziewczyna, którą kochał ma "swoje za uszami", ale James, który raz przesadził z wybrykiem nad Snape'em (no dobra, niech już będzie, że znęcanie) to okrucieństwo i tyrania. Czyli co? taki np. Trynkiewicz ma "swoje za uszami", ale dzieciak, który kradnie koledze zabawki nie do końca świadom, że robi coś złego, to już złodziej i bandyta? To jest tak śmieszne, że aż żałosne. aaa co do calego źródła zła jakie spotkało szanownych Potterów to w wersji light- ZAKNEBLUJMY TRELAWNEY Ha ha, bardzo śmieszne. Tak się składa, że Trelawney nie wiedziała, ze wygłosi przepowiednię i nie zapraszała Snape'a, żeby ich podsłuchiwał. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



ja mam propozycję. poczujmy się staro. ile lat mieliście jak założyliście tu konto a ile macie teraz?a miałam 18 a teraz mi stuknie 30 w lipcu 




Christina


Gryffindor
Nie przejmuj się tym tak.

Hufflepuff

































































































































Slytherin






