Logowanie
Facebook
Shoutbox
Wspó³praca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjêcie
Zobacz temat
|
Molly Weasley
|
|
PaulaSmith |
Dodany dnia 10.06.2017 12:33
|
![]() Pochwa³y: 23 Postów: 2775 Dom: HufflepuffPunkty: 23034 Ranga: Niezwyciê¿ony mag Data rejestracji: 05.01.17 |
rozaiestrange9 no w³a¶nie ja mam to samo nie chodzi mi tylko o Molly, ale i o inne czarownice, ich ¿ycie codzienne, co robi³y je¶li nie pracowa³y, przecie¿ to szalenie ciekawe jak wygl±da³o ich ¿ycie! ![]() Zwróci³a¶ te¿ uwagê na ciekawy aspekt ¿ycia Molly- przyjació³ka. Noe mówiê tu o s±siedztwie, bo dla czarodzieja ¿aden problem siê szybko przemie¶ciæ przez teleporatcjê lub sieæ Fiuu. Nie widzê za bardzo, w¶ród bohaterów, przyjació³ki dla Molly, jak tak sobie szybko przelecia³am w g³owie to bardzo ma³o by³o kobiet w sadze. Jedyna osoba, która mi przychodzi do g³owy to Tonks, no ale ró¿ni³o je podej¶cie do ¿ycia i wiek, wiêc nie jestem pewana czy mog³y by siê przyja¼niæ tak naprawdê. Mo¿e wy macie pomys³y na przyjació³kê Molly? ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Sarahis ![]() |
|
|
|
Rue Riddle |
Dodany dnia 10.06.2017 12:43
|
![]() Ostrze¿enia: 1 Pochwa³y: 10 Postów: 990 Dom: RavenclawPunkty: 11291 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 24.08.15 |
PaulaSmith No w³a¶nie, wiemy ¿e niektóre czarownice pracowa³y, Tonks by³a aurorem i w ogóle to w Ministerstwie Magii nawet by³o widaæ ¿e kobiety pracuj±. Co do przyjació³ki to pisa³am ju¿ ¿e mo¿liwe ¿e to pani Lovegood by³a ale z tym pytaniem to do JO (kolejne na li¶cie:writer: ) Sen te¿ jest bardzo warto¶ciowy, a na pewno bardziej ni¿ edukacja zdalna ~ CoSieDzieje 16.04.2020 Moim domem na HPnecie jest Ravenclaw ale jestem pewna ¿e w Hogwarcie trafi³abym Slytherinu. Szczerze jednak mówi±c, jestem hybryd±, mianowicie Krugonk± ![]() Wprowadzi³am emotkê " " zamiast s³owa "posz³o", odno¶nie postów w Hogwarcie, co zrewolucjonizowa³o sb ![]() (No dobra, nie zrewolucjonizowa³o, ale i tak jestem z tego dumna )Moja HPnetowa twórczo¶æ Fanarty: Meropa Gaunt Trytonka Chiñski Ogniomiot Molly Weasley Hagrid i Aragog Hagrid i Sfinks Fan ficki: Moja seria o Draco Malfoyu. Psychologiczne, trzy rozdzia³y. Moja seria o pocz±tkach Hogwartu. Przygodowe, jeden rozdzia³. Moje drabble o... A zreszt± sami siê przekonajcie ![]() Artyku³y: Patriotycznie, czyli artyku³ o Ravenclawie. Ten artyku³ o Wiktorze Krumie pisa³am razem z Lork± - pozdro! A w tym wydaniu Proroka odpowiada³am za rozrywkê W tym te¿ ;pA tu s± takie (nie)mi³e rzeczy o mnie z sb ![]() Ostatnio przychodzê tu nie dla punktów, tylko aby z tob± pogadaæ ~ potterkking Oczywi¶cie, ¿e to naprawisz. Zdolna z ciebie dziewczyna ~ Nedelle Chocia¿ ja tam ubóstwiam twoj± trytonkê i twierdzê, ¿e jest najpiêkniejsza ~ Bad wolf Witaj ksiê¿niczko rozrywki ~ Prorok Niecodzienny Biorê przyk³ad z najlepszych (czyt. Ciebie) ~ AdersYooo Mówi³am Ci kiedy¶, ¿e mi przypominasz takiego hpnetowego kociaka? Taka spokojna, mi³a kulka puchu ~ ulka_black_potterOna jest ogólnie mistrzem dziwactwa, samokontroli i ciêtych ripost, to z ni± wszystko mo¿liwe ~ Bad wolfJeste¶ ¶wietn± mêsk± postaci± ~ Angelina JohnsonUwa¿aj przy Rue! To gramatyczny i ortograficzny stra¿nik HPneta! ~ Livka (Moja nowa fucha )Rue na w³adcê Hogwartu! ~ Angelina Johnson No chyba ju¿ widzê kto bêdzie mia³ Hogwardzkiego Awardsa ~ Roksolana Delakur(Nie mia³am) ![]() Ale wiesz co? lubiê Ciê za ten Twój nieogar ~ gordian119S± tacy ludzie, którym siê nie odmawia, a ty jeste¶ jedn± z takowych ~ Roksolana DelakurAwwww <3 jeste¶ jak piwo kremowe na moje serce <3 ~ Livka Jeny, co to siê zadzia³o, ¿eby kto¶ poprawia³ Rue Riddle ~ BumSzakalakaJeste¶ tak wyrodna, ¿e ciotka Petunia ju¿ bardziej kocha³a Harry'ego ni¿ ty swoje dzieci ~ MorfinGauntI mistrzowski tekst Adersa: Jak mo¿na nie piæ, jak tu wchodzisz. Ja tego na trze¼wo nie zniosê... ~ AdersYoooA oto niezbity dowód na moj± fajow± fajowato¶æ i ¶mieszno¶æ ![]() - Uwielbiam Ciê - Za co? - Za twoje teksty ![]() By Shanti Black A to jest po prostu ¶mieszne Roksolana Delakur, Asen jest bardziej... mrrra¶ny. Taki ponury i nieociosany, mêski... zostaw kluchê Neville'a i bierz Bu³gara! ~ Angelina Johnson Nie sprowadzajcie Rue na z³± drogê... mo¿e bêd± z niej ludzie! ~ ulka_black_potter ... Dziêki, ulka ![]() - Pff, Krukoni s± wredni ~ Didi Malfoy - Nie. Tylko Rue ~ Lilyatte ![]() - Rue jest ³atwa do wo³ania ~[color=#0000ff] Roksolana Delakur[/color]- Krzyczysz "obiaaaaaaad" i Rue pomimo bycia na drugim krañcu Polski reaguje ~ [color=#ffff00]CoSieDzieje[/color]Moja HPnetowa rodzinka ![]() Dobry Wujaszek (AdersYooo), Najlepsza Ciocia (Bad wolf), Dziadek Bat (batalion_88), Antybli¼niaczka (Inga Clinton), Pomocna Lewa D³oñ (EmilyWright), Po Prostu Babcia (Ewa Potter), Babcia Chrzestna (Roksolana Delakur), Bogini Spisku Hogwardzkiego (BumSzakalaka). Mo¿e kiedy¶ te¿ tu trafisz? :tanczy: ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 10.06.2017 14:28
|
![]() Pochwa³y: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Na sam koniec napiszê jeszcze, ¿e ja te¿ siê zastanawia³em czemu ona nie mia³a jakiej¶ dobrej, serdecznej przyjació³ki od serca, z któr± obgadywa³aby Lokcharta, jego u¶miech, wymienia³a siê przepisami kulinarnymi, sposobami na pozbycie siê gnomów z ogrodu, sukienkami itd No nie znam siê na kobietach - nie wiem co one tam jeszcze lubi± robiæ w wolnych chwilach? Mo¿e przyda³aby siê jej jaka¶ kompanka do szyde³kowania albo co <; A tak dom, dzieci, kuchnia... i co podczas ca³ego roku? przecie¿ Artur pracowa³, starsi bracia byli poza Nor±, m³odsze dzieci w Hogwarcie, a ona chyba faktycznie te p±czki jad³a Nawet telewizji nie mia³a, neta, NIC - straszne to musia³o byæ jak siê nad tym d³u¿ej pomy¶li. A mo¿e mia³a kochanka? Kto wie... W koñcu niedaleko mieszka³a ojciec Luny Lovegood, Ksenofilisus - jak wiemy by³ wdowcem, ona te¿ taka sama. Mo¿e co¶ pomiêdzy nimi by³o? Tak na krótki czas? Te¿ tego nie wiemy. Co prawda Molly nie by³a tak± kobiet±, ale jak spêdza³a czas w ci±gu dnia pozostanie dla nas s³odk± tajemnic± <; ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 10.06.2017 16:00
|
![]() Pochwa³y: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
My¶lê, ¿e ta ilo¶æ dzieci mia³a du¿o wspólnego z faktem i¿ przez d³ugi czas, w tej rodzinie przychodzili na ¶wiat sami synowie. Weasleyowie byli pewnym wyj±tkiem w¶ród rodzin czystej krwi, bo chyba nie przyk³adali tak wielkiej wagi do statusu maj±tkowego. Uznawali ¿e "jako¶ sobie poradz±", a najwa¿niejsza jest rodzina nie maj±tek. Brakowa³o im mo¿e wielu rzeczy, ale dziêki Molly, nikt przecie¿ tam nie g³odowa³, nie chodzi³ boso i nie marz³. Odno¶nie Harry'ego i Hermiony, by³o to zupe³nie logiczne postepowanie. Byli traktowani jak taka "rozszerzona rodzina". Znam du¿e rodziny i w wielu z nich przyjaciele czy przyjació³ki dzieci s± w³a¶nie tak traktowane. Bo niby co tam, jedna czy dwie osoby wiêcej nie robi ju¿ wielkiej ró¿nicy To podobno naturalny obyczaj, dobrze znany, w ro¿nych plemionach, w Afryce, czy Ameryce Po³udniowej. B³±d mam zawsze przed sob±.
Wszelkie b³êdy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubiê kuzynów. Uwa¿am, ¿e nale¿y wypêdziæ b³endy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
Natalia Tonks |
Dodany dnia 10.06.2017 16:01
|
![]() Postów: 40 Dom: HufflepuffPunkty: 85 Ranga: Uczeñ Hogwartu Data rejestracji: 23.12.16 |
Molly budzi moje sprzeczne uczucia. Z jednej strony to w³asnie ona da³a Harry'emu namiastkê domu i rodzinnego matczynego ciep³a. Z drugiej strony by³a wkurzaj±c± kur± domow±, która rozstawia wszystkich po k±tach. I chylê czo³a, bo wychowaæ tak± gromadê nie jest ³atwo i trzeba niekiedy utemperowaæ tak± zgrajê dorastaj±cych ch³opaków. Ale zupe³nie nie rozumiem czemu nie zajê³a siê czym¶, jak±¶ prac± nawet niezbyt wymagaj±c±, kiedy dzieci ju¿ by³a w Hogwarcie a m±¿ pracowa³ przez ca³e dnie. Mog³a podj±æ jak±¶ pracê chocia¿by dla samej siebie nawet nie dla kasy ( a wiadomo, ¿e w Norze i trochê grosza by nie zaszkodzi³o). Zgadzam siê z poprzednikami, nigdy nie by³o mowy o jakie¶ s±siedzkiej przyja¼ni jak to bywa zazwyczaj z gospodyniami, ¿e sobie o przepisach poplotkuj± czy co¶. Ja nie znios³abym takiego ¿ycia, jestem bardziej jak Tonks, wolê rozwijaæ siê zawodowo. A postawy Molly nie rozumiem. To bardzo ciekawy temat do rozmowy, kobiety w ¶wiecie magii czy pracuj±/robi± karierê (w Ministerstwie jest ich ca³kiem sporo!) czy mo¿e raczej wol± zajmowaæ siê dzieæmi i domem? Jednego Rowling nie wybaczê. A mianowicie, przykre jest to, ¿e Tonks poleg³a w walce z Bell± a b±d¼ co b±d¼ trochê jako auror siê na pojedynkowaniu musia³a znaæ a Molly gospodyni domowa pokonuje j± bez wiêkszego problemu bo tamta siê o¶mieli³a zaatakowaæ Ginny. Nie kupujê tego, to jest s³abe i naci±gane. Co o tym s±dzicie? Zapraszam do rozmowy, jestem ciekawa jakie macie zdanie w tej kwestii? |
|
|
|
Wioletta |
Dodany dnia 10.06.2017 16:44
|
![]() Pochwa³y: 26 Postów: 3204 Dom: GryffindorPunkty: 33447 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 06.07.16 |
Wracaj±c do poprzednich pytañ to osobi¶cie uwa¿am, ¿e Molly by³o bardzo du¿o w ksi±¿kach wiêc nie widzê potrzeby by co¶ jeszcze o niej wiedzieæ lub stwierdziæ, ¿e mog³oby byæ wiêcej. ¯eby wszystkie postacie drugoplanowe by³y tak rozbudowane jak ona to by³oby cudownie. Co do przyjació³ki to uwa¿am, ze szkoda, ze jej nie mia³a, a chocia¿by w tre¶ci tego nie by³o. Nic dziwnego, ¿e tak pasowa³a jej obecno¶æ Tonks, i sobie razem spêdza³y czas, gada³y. Jednak ka¿dy ma czasem chêæ siê po prostu wygadaæ, a nie tylko dom, m±¿, rodzina, dzieci i w kó³ko. Zastanawiam sie, i wy¿ej o tym mówiono co ona robi³a gdy dzieciaków nie by³o. Nie pracowa³a, nie wiadomo nic o jej znajomych. Mia³a niby ta jakie¶ kury to ewentualnie je obrz±dziæ czy co¶, ale co wiêcej? Tak, tak zajmowa³a siê domem, okay. Tylko co oni z Arturem mogli wiecznie "brudziæ" by by³o co robiæ. Skoro on praktycznie ca³e dnie siedzia³ w pracy. Zastanawiam siê jak spêdza³a ten czas. I tu znowu nasuwa siê pytanie.. Dlaczego nie posz³a do pracy? Dzieci nie by³o, mêza te¿.. To dla samego zajêcia. ![]() Severusie, jak mog³e¶.. ![]() WYMOWNA - 26.07.2016 Przewodnicz±ca Karczmy Pod Parchatym Trollem - 22.09.2016 - 14.04.2017 (09.04) Cz³onek Redakcji: 14.06.2017! <3 25.09.2021.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Na zamówienie, i z ¿ywej sympatii do mnie! Seksi Sznejp w rêczniku na g³owie. <3 - od wspania³ej Matki Karczmy, Alette! ![]() Dla mnie, o Sznejpie utalentowana Alette. <3 [img][/img] Z dedykacj± dla mnie od Ewy! ![]() ![]() Z dedykacj± dla mnie od ulki kulki! ![]() Od Klaudka! <3 ![]() ![]() Od Julki! Izrael! ![]() Wcze¶niej: w Hogwarcie: Wioletta Elbren Escher ró¿d¿ka: 18 cali, sosna, pióro feniksa czarodziej: pó³krwi. Quidditch: Obroñca Gryffindoru oraz Zastêpca Kapitana Pottermore: wiolcis dom: Gryffindor ró¿d¿ka: heban, 12¼ cala, w³os jednoro¿ca. |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 10.06.2017 16:57
|
![]() Pochwa³y: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Z drugiej strony by³a wkurzaj±c± kur± domow± Ja nie lubiê takich stereotypów - "kura domowa". A gdzie w takim wypadku pojêcie tak zwanej tolerancji? Uwa¿am, ¿e ona ani nie by³a g³upia, ¿eby czego¶ nie robiæ zawodowo (nawet taki Stan Shunpike co¶ robi³ - pracowa³ w B³êdnym Rycerzu). Tak¿e mo¿e ona po prostu tak CHCIA£A? Mo¿e jej siê nie nudzi³o w ogrodzie, kuchni, sypialni, mo¿e po prostu w tym siê odnalaz³a - co chwile zreszt± mia³a dzieci, wiêc jak te 9 miesiêcy pododawaæ plus + jeszcze okres wychowywania do czasu szko³y (11 lat), to ca³e ¿ycie jej na tym "zlecia³o". I dawa³a im mi³o¶æ. Czêsto o tym zapominamy. Wychowanie dzieci i niepo¿±danie ¶cie¿k± kariery zawodowej nie jest niczym gorszym, tylko innym. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 10.06.2017 17:10
|
![]() Pochwa³y: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Wiesz, Natalia, poci±gnê³a¶ dosyæ trudny temat. Dla mnie sta³o siê jak siê sta³o, bo ¿ycia nie mo¿na zaplanowaæ a ¿aden przyjêty schemat czêsto nie zadzia³a. My¶lê, ¿e JKR chcia³a trochê pokazaæ, ¿e Moly wcale nie by³a tylko siedz±c± w domu kobiet± i w obronie rodziny by³a w stanie naginaæ czasoprzestrzeñ... ale po prawdzie wzbudzi³a¶ we mnie trochê w±tpliwo¶ci. Bo patrz±c na to z drugiej strony - kobieta, która zajmuje siê domem i na pewno jest w tym wspania³a, nagle daje radê z potworem, który pozbawi³ ¿ycia naprawdê ¶wietnych czarodziejów i nie chodzi mi tu nawet o Tonks, ale mamy jeszcze w paczce Syriusza czy rodziców Neville'a. Jak tak teraz na to patrzê, to realnie na to patrz±c, to uda³o jej siê chyba przez przypadek albo zbieg okoliczno¶ci. Chyba ¿e Moly sekretnie trenowa³a potê¿ne uroki i dlatego kiepsko robi³a swetry haha ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwiæ w s³odkiej niewiedzy. Umiejêtno¶æ braku my¶lenia i brak odczuwania tego braku, w po³±czeniu z brakiem my¶lenia o my¶leniu i przekonaniem, ¿e siê wszystko dobrze przemy¶la³o jest darem, który posiadaj± tylko wybrani. Im wiêcej wiesz, tym mniej rozumiesz, wiêc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieæ i mieæ ¶wiêty spokój. Dziêkujê Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami ¯y³ sobie Rac³aw z rycerzykami. Wielu ich tam by³o, innej ma¶ci ka¿dy, Jednak ka¿dy spo¶ród nich by³ bardzo odwa¿ny, Choæ nie tak jak Rac³aw - m±¿ najlepszy w ¶wiecie, Rozpalaj±cy serce niemal ka¿dej kobiecie, Lecz kochaj±c jedn±, tê spoza Lagary, Któr± ow³adnê³y mi³o¶ci jego czary I wyczekuje tylko kiedy siê zobacz±... Ale koniec historii! Nie za to mi p³ac±. Wracaj±c do Lagary, ¿y³a tam Liliana, Która, chocia¿ nieporadno¶ci± owiana I znana w otoczeniu z niechêci do koni, Nie ba³a siê prawie dzier¿yæ w rêku broni. Gdy tylko nadszed³ rozkaz, wskoczy³a na konia. Maj±c u swego boku Gajê, Aarona, Fomê i Milana, a przed sob± zadanie, Ruszy³a, nie bacz±c, czy co¶ jej siê stanie. Jednak Rac³awa niestety przy nich nie by³o, A szkoda, bo to by siê lepiej skoñczy³o. Zamiast niego, Nadar przewodzi³ tej grupie I chocia¿ zdawa³o siê, ¿e ma wszystko w dupie, Doprowadzi³ ich ca³ych do kapitana, Nie maj±cego nic z Narni± wspólnego - Kasjana, Który mia³ przy sobie ogiera wspania³ego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piêkn± grzyw± i gracj±, jakiej wiêcej mia³o Jedynie zgrabne, Rac³awowe cia³o... Co by³o z Aaronem? Z ostrzem w jego d³oni? I Lilian±? Jak z jej podej¶ciem do koni? Co z zaciêt± Gaj±? Co z nadêtym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fom±? Jak ¿yje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieæ siê mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena sp³ynie. Mo¿e nigdy, mo¿e jutro, mo¿e w czarnej godzinie, Byle, jak to nast±pi, napisa³a wreszcie O Rac³awie i jego kochanej niewie¶cie. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczyta³am i polecam Miniaturki "Nieszczê¶liwa historia" ulki_black_potter "Czterdzie¶ci piêæ" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemy¶lenia" Wileny Romus Przyjacio³om, których ju¿ nie ma Fuerte "Zazdro¶æ wed³ug Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszê, powiedz moje imiê" Only Dream "Miêdzy wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Mi³o¶æ" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwa³ê! Na honor!" Ann "Zwariowa³!" Wileny Romus "Wspania³y i Staro¿ytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na cz³owieka tak wielki wp³yw jak pierwsza ksi±¿ka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa s³ów, choæ wydaj± siê pozostawaæ gdzie¶ daleko za nami, towarzysz± nam przez ca³e ¿ycie i wznosz± w pamiêci pa³ac, do którego, wcze¶niej czy pó¼niej... i nie wa¿ne, ile w tym czasie przeczytali¶my ksi±¿ek, ile nowych ¶wiatów odkryli¶my, ile siê nauczyli¶my i ile zd±¿yli¶my zapomnieæ... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Ogl±dam chiñskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubiê surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmi³am, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubiê gotowaæ dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu ¶mierdz± (gotowane!) jajka. Pijê herbatê ko³o kibla z Ang, o mi³o¶ci rozmawiam z Pene, ¶piê na pod³odze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistê od ³owienia smerfów Katherine ... a kie³basa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 10.06.2017 17:17
|
![]() Pochwa³y: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 16.07.15 |
A mi siê jeszcze wydaje (chyba o tym ju¿ wspomina³em) - ¿e Molly dlatego pokona³a Bellatrix, bo bardzo, ale to bardzo kocha³a swoj± rodzinê - dla niej by³a zrobiæ wszystko. Ka¿demu stawiæ czo³o, lêk zosta³ wówczas zakryty si³± mi³o¶ci. Kto by siê nie ba³ stan±æ do pojedynku z tak± Bellatrix? No ka¿dy... A ona si³± mi³o¶ci str±ci³a t± diablicê do piekie³ Dlatego Molly by³a taka uniwersalna, bo kocha³a - a mi³o¶æ jest przecie¿ najwiêksz± magi± - sam o tym wspomina³ zreszt± Dumbledore ;d ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Natalia Tonks |
Dodany dnia 10.06.2017 17:32
|
![]() Postów: 40 Dom: HufflepuffPunkty: 85 Ranga: Uczeñ Hogwartu Data rejestracji: 23.12.16 |
Alette, Tonks to tylko przyk³ad jeden z wielu dobrze, ¿e wspomnia³a¶ o rodzicach Nevill'a i o Syriuszu. Dlatego tym bardziej wydaje mi siê to g³upie oni te¿ walczyli w imiê mi³o¶ci. Na pewno rodzice kochali Nevilla i chcieli ¿eby dorasta³ w innym ¶wiecie, nie wspominaj±c ju¿ o Tonks! Nie przekonuje mnie gadka, ¿e w imiê mi³o¶ci i tylko z tej mi³o¶ci pokona³a najbardziej psychopatyczn± ¶msiercio¿erczyniê? |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 10.06.2017 17:39
|
![]() Pochwa³y: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
No akurat tutaj tej potêgi mi³o¶ci nie rozumiem. Bo ona mia³a zastosowanie do Hary'ego, który dla przyjació³ chcia³ umrzeæ i który pokona³ Voldemorta zaklêciem rozbrajaj±cym. Natomiast Moly jednak zabi³a Bellatrix i nawet je¶li emocjonalnie to pochwalam, to trudno mi to nazwaæ tak± kwintesencj± mi³o¶ci. Mamy nawet przyk³ad Jamesa i Lily, którzy oddali ¿ycie dla dziecka. A jednak pozbawianie ¿ycie to takie ma³o... dobre jest ;p ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwiæ w s³odkiej niewiedzy. Umiejêtno¶æ braku my¶lenia i brak odczuwania tego braku, w po³±czeniu z brakiem my¶lenia o my¶leniu i przekonaniem, ¿e siê wszystko dobrze przemy¶la³o jest darem, który posiadaj± tylko wybrani. Im wiêcej wiesz, tym mniej rozumiesz, wiêc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieæ i mieæ ¶wiêty spokój. Dziêkujê Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami ¯y³ sobie Rac³aw z rycerzykami. Wielu ich tam by³o, innej ma¶ci ka¿dy, Jednak ka¿dy spo¶ród nich by³ bardzo odwa¿ny, Choæ nie tak jak Rac³aw - m±¿ najlepszy w ¶wiecie, Rozpalaj±cy serce niemal ka¿dej kobiecie, Lecz kochaj±c jedn±, tê spoza Lagary, Któr± ow³adnê³y mi³o¶ci jego czary I wyczekuje tylko kiedy siê zobacz±... Ale koniec historii! Nie za to mi p³ac±. Wracaj±c do Lagary, ¿y³a tam Liliana, Która, chocia¿ nieporadno¶ci± owiana I znana w otoczeniu z niechêci do koni, Nie ba³a siê prawie dzier¿yæ w rêku broni. Gdy tylko nadszed³ rozkaz, wskoczy³a na konia. Maj±c u swego boku Gajê, Aarona, Fomê i Milana, a przed sob± zadanie, Ruszy³a, nie bacz±c, czy co¶ jej siê stanie. Jednak Rac³awa niestety przy nich nie by³o, A szkoda, bo to by siê lepiej skoñczy³o. Zamiast niego, Nadar przewodzi³ tej grupie I chocia¿ zdawa³o siê, ¿e ma wszystko w dupie, Doprowadzi³ ich ca³ych do kapitana, Nie maj±cego nic z Narni± wspólnego - Kasjana, Który mia³ przy sobie ogiera wspania³ego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piêkn± grzyw± i gracj±, jakiej wiêcej mia³o Jedynie zgrabne, Rac³awowe cia³o... Co by³o z Aaronem? Z ostrzem w jego d³oni? I Lilian±? Jak z jej podej¶ciem do koni? Co z zaciêt± Gaj±? Co z nadêtym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fom±? Jak ¿yje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieæ siê mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena sp³ynie. Mo¿e nigdy, mo¿e jutro, mo¿e w czarnej godzinie, Byle, jak to nast±pi, napisa³a wreszcie O Rac³awie i jego kochanej niewie¶cie. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczyta³am i polecam Miniaturki "Nieszczê¶liwa historia" ulki_black_potter "Czterdzie¶ci piêæ" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemy¶lenia" Wileny Romus Przyjacio³om, których ju¿ nie ma Fuerte "Zazdro¶æ wed³ug Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszê, powiedz moje imiê" Only Dream "Miêdzy wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Mi³o¶æ" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwa³ê! Na honor!" Ann "Zwariowa³!" Wileny Romus "Wspania³y i Staro¿ytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na cz³owieka tak wielki wp³yw jak pierwsza ksi±¿ka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa s³ów, choæ wydaj± siê pozostawaæ gdzie¶ daleko za nami, towarzysz± nam przez ca³e ¿ycie i wznosz± w pamiêci pa³ac, do którego, wcze¶niej czy pó¼niej... i nie wa¿ne, ile w tym czasie przeczytali¶my ksi±¿ek, ile nowych ¶wiatów odkryli¶my, ile siê nauczyli¶my i ile zd±¿yli¶my zapomnieæ... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Ogl±dam chiñskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubiê surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmi³am, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubiê gotowaæ dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu ¶mierdz± (gotowane!) jajka. Pijê herbatê ko³o kibla z Ang, o mi³o¶ci rozmawiam z Pene, ¶piê na pod³odze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistê od ³owienia smerfów Katherine ... a kie³basa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Wioletta |
Dodany dnia 10.06.2017 17:45
|
![]() Pochwa³y: 26 Postów: 3204 Dom: GryffindorPunkty: 33447 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 06.07.16 |
Ja w sumie sama nie mogê zrozumieæ dlaczego Molly uda³o siê pokonaæ Bellatrix, bo gdyby sama mi³o¶æ wystarcza³a do zabijania tak potê¿nych przeciwników to nie by³oby tylu poleg³ych. Wiêkszo¶æ z niech kogo¶ kocha³a, chyba ¿e mi³o¶æ ¶miercio¿erców do Voldemorta by³a wiêksza, ale nie mi to oceniaæ czyja mi³o¶æ jaka by³a, bo ka¿dy inaczej okazuje uczucia. Jak na kurê domow±, kobietê niewyszkolon± raczej w walce, pokonaæ takiego przeciwnika jak Bella, rzek³abym bez wiêkszego wysi³ku jest naprawdê imponuj±ce. Zawsze marzy³am, ¿e zrobi to Neville, a nie Molly u której nie dostrzeg³am takiego magicznego talentu, i si³y.. ![]() Severusie, jak mog³e¶.. ![]() WYMOWNA - 26.07.2016 Przewodnicz±ca Karczmy Pod Parchatym Trollem - 22.09.2016 - 14.04.2017 (09.04) Cz³onek Redakcji: 14.06.2017! <3 25.09.2021.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Na zamówienie, i z ¿ywej sympatii do mnie! Seksi Sznejp w rêczniku na g³owie. <3 - od wspania³ej Matki Karczmy, Alette! ![]() Dla mnie, o Sznejpie utalentowana Alette. <3 [img][/img] Z dedykacj± dla mnie od Ewy! ![]() ![]() Z dedykacj± dla mnie od ulki kulki! ![]() Od Klaudka! <3 ![]() ![]() Od Julki! Izrael! ![]() Wcze¶niej: w Hogwarcie: Wioletta Elbren Escher ró¿d¿ka: 18 cali, sosna, pióro feniksa czarodziej: pó³krwi. Quidditch: Obroñca Gryffindoru oraz Zastêpca Kapitana Pottermore: wiolcis dom: Gryffindor ró¿d¿ka: heban, 12¼ cala, w³os jednoro¿ca. |
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 10.06.2017 20:24
|
![]() Pochwa³y: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
To niespodziewane i szybkie zwyciêstwo w pojedynku z Bellatriks, rzeczywi¶cie wydaje siê lekko naci±gane. Ja zrozumia³em to tak. Bellatriks podobnie jak wcze¶niej Syriusz ca³kowicie zlekcewa¿y³a przeciwniczkê. Chwile wcze¶niej skutecznie broni³a siê walcz±c z trzema przeciwnikami. Wiêc uzna³a ¿e jest tak dobra, ¿e jaka¶ gospodyni domowa nie jest w stanie nic jej zrobiæ. Ju¿ wcze¶niej przecie¿ pope³ni³a taki sam b³±d i Harry trafi³ j± zaklêciem. Gdyby mia³ wtedy wystarczaj±ca wolê zrobienia krzywdy zaklêcie powali³oby j± skutecznie tak jak pó¼niej Amycusa Carrowa. Trochê przypadku, w tym by³o i oczywi¶cie ¶wiadomego zamys³u Rowling, która chcia³a pokazaæ jak siê koñczy lekcewa¿enie naprawdê zdeterminowanego przeciwnika. Neville tak¿e dziêki wielkiej determinacji prze³ama³ wszystkie swoje ograniczenia. B³±d mam zawsze przed sob±.
Wszelkie b³êdy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubiê kuzynów. Uwa¿am, ¿e nale¿y wypêdziæ b³endy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 10.06.2017 21:58
|
![]() Pochwa³y: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych ¶wi±t! Data rejestracji: 09.10.15 |
A tak dom, dzieci, kuchnia... i co podczas ca³ego roku? przecie¿ Artur pracowa³, starsi bracia byli poza Nor±, m³odsze dzieci w Hogwarcie, a ona chyba faktycznie te p±czki jad³a Nawet telewizji nie mia³a, neta, NIC - straszne to musia³o byæ jak siê nad tym d³u¿ej pomy¶li. A mo¿e mia³a kochanka? Kto wie... W koñcu niedaleko mieszka³a ojciec Luny Lovegood,Podczas roku robi³a dzieciom swetry na drutach na bo¿e narodzenie . No i mia³a przecie¿ du¿y dom, sprz±ta³a, gotowa³a, kury karmi³a. Faktycznie nudno tak ca³y czas dzieñ w dzieñ siedzieæ w domu, ale to jej wybór, widocznie jej to pasowa³o, mia³a jednak ogród, kochaj±cego mê¿a wiêc nie by³o tak ¼le. Potem do³±czy³a do zakonu, to mia³a jakie¶ zajêcie. Chocia¿ uwa¿am, ¿e lepiej by by³o jakby jednak znalaz³a sobie jak±¶ pracê.Nie mia³a, neta, telewizji, ale mia³a RADIO. S³ucha³a tej swojej celestyny. No i gazety by³y. I pragnê przypomnieæ, ¿e w tamtych czasach nawet mugole w wiekszo¶ci nie mieli neta. Kochanka nie mia³a. Kocha³a swojego mê¿a i nie s±dzê, ¿e by go mog³a zdradziæ. Chocia¿ czasem do kogo¶ wzdycha³a (Lockharta), ale to jeszcze nie zdrada, ot, po prostu wywar³ na niej wra¿enie. A co do tego, ¿e Molly pokona³a Bellê to zgodzê siê z b³êdem logicznym, Bella nie doceni³a przeciwnika i zosta³a zaskoczona. Poza tym Harry odda³ ¿ycie za nich wszystkich wiêc Voldemortowi nie udawa³o siê nikogo skrzywdziæ. Nie wiem czy ta "magia" chroni³a tylko przed Voldemortem czy równie¿ przed ¶miercio¿ercami, je¶li to drugie to mog³o to mieæ jaki¶ wp³yw na walkê. Kto ma olej w g³owie, temu do¶æ po s³owie. W Ravenclawie tylko ci, których umys³ piêknem l¶ni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Jakub Scamander |
Dodany dnia 28.08.2018 16:51
|
![]() Postów: 58 Dom: RavenclawPunkty: 160 Ranga: Mol ksi±¿kowy Data rejestracji: 28.08.18 |
Jest ona jedn± z moich ulubionych postaci w ca³ej serii. Darzy³a ona mi³o¶ci± nie tylko swoje dzieci, ale i ich przyjació³ i walczy³a wraz z nimi do samego koñca. Ostatnio jednak zacz±³em zadawaæ sobie pewne pytanie. W ksi±¿kach wielokrotnie by³o mówione, ¿e rodzina Weasley'ów nie ma du¿o pieniêdzy do dyspozycji. W rodzinie by³o ³±cznie 9 osób, z czego 7 to dzieci. No dobrze, w momencie, gdy poznajemy Weasley'ów dwójka ju¿ nie mieszka z rodzicami, a potem wyprowadza siê jeszcze Percy. Ale teraz do sedna sprawy: Skoro ta rodzina by³a biedna, to dlaczego Molly Weasley nie wspiera³a swojego mê¿a i te¿ nie posz³a do pracy? Ja rozumiem, ¿e w Norze mia³a ona du¿o do roboty: posprz±taæ, ugotowaæ obiad, nakarmiæ zwierzêta. Ale nawet mugole daliby sobie z tym rady. Machniêciem ró¿d¿ki mo¿e umyæ na przyk³ad naczynia w kuchni, zwierzêta nakarmiæ z samego rana, a potem wieczorem. Obiad mo¿e przy¿±dziæ dzieñ wcze¶niej, albo wieczorem z pomoc± Artura. Wiem, ¿e czepiam siê szczegó³ów, ale dla mnie to trochê dziwne. Molly mia³a co¶ ze zdrowiem, ¿e nie sz³a do pracy, czy Artur jej tego zabroni³? Co wy na ten temat s±dzicie? |
|
|
|
ManiaLovegood |
Dodany dnia 29.08.2018 13:50
|
![]() Postów: 76 Dom: HufflepuffPunkty: 859 Ranga: Wzór do na¶ladowania Data rejestracji: 14.08.18 |
Jakub Scamander napisa³(a): Jest ona jedn± z moich ulubionych postaci w ca³ej serii. Darzy³a ona mi³o¶ci± nie tylko swoje dzieci, ale i ich przyjació³ i walczy³a wraz z nimi do samego koñca. Ostatnio jednak zacz±³em zadawaæ sobie pewne pytanie. W ksi±¿kach wielokrotnie by³o mówione, ¿e rodzina Weasley'ów nie ma du¿o pieniêdzy do dyspozycji. W rodzinie by³o ³±cznie 9 osób, z czego 7 to dzieci. No dobrze, w momencie, gdy poznajemy Weasley'ów dwójka ju¿ nie mieszka z rodzicami, a potem wyprowadza siê jeszcze Percy. Ale teraz do sedna sprawy: Skoro ta rodzina by³a biedna, to dlaczego Molly Weasley nie wspiera³a swojego mê¿a i te¿ nie posz³a do pracy? Ja rozumiem, ¿e w Norze mia³a ona du¿o do roboty: posprz±taæ, ugotowaæ obiad, nakarmiæ zwierzêta. Ale nawet mugole daliby sobie z tym rady. Machniêciem ró¿d¿ki mo¿e umyæ na przyk³ad naczynia w kuchni, zwierzêta nakarmiæ z samego rana, a potem wieczorem. Obiad mo¿e przy¿±dziæ dzieñ wcze¶niej, albo wieczorem z pomoc± Artura. Wiem, ¿e czepiam siê szczegó³ów, ale dla mnie to trochê dziwne. Molly mia³a co¶ ze zdrowiem, ¿e nie sz³a do pracy, czy Artur jej tego zabroni³? Co wy na ten temat s±dzicie? Te¿ siê nad tym zastanawia³am. Rozumiem gdy jeszcze Ginny by³a w domu ale potem przez ca³y rok szkolny mog³aby spokojnie pracowaæ i wspomóc mê¿a finansowo. Z drugiej strony mo¿e te¿ trudno by³o jej po tylu latach zajmowania siê domem i gromadk± dzieci znale¼æ pracê? Bo w sumie w czym by³a dobra? Jedynie w zaklêciach gospodarskich. Co do przyjació³ki to my¶lê, ¿e Molly mog³a siê przyja¼niæ z pani± Lovegood przed jej ¶mierci±. Swoj± m³odo¶æ spêdzi³a w trudnych czasach gdy nikomu nie mo¿na by³o uFaæ bo ka¿dy móg³ byæ szpiegiem Voldemorta. Trudno w takich okoliczno¶ciach nawi±zywaæ przyja¼nie. Mo¿e mia³a jak±¶ bratni± duszê, która zabili poplecznicy Voldemorta? W kwestii ¶mierci Tonks i tego, ¿e Molly uda³o siê pokonaæ Bellatrix, to my¶lê, ¿e zadzia³a³ tu instynkt matki, która w obronie dziecka znalaz³a w sobie pok³ady tak ogromnej mocy, ¿e zmiot³a Bellatrix ![]() ![]() Mam prawie 30 lat a wci±¿ czekam na list z Hogwartu... ![]() Moje dzieci zamiast dobranocki bêd± ogl±da³y Harrego Pottera ![]() |
|
|
|
Jakub Scamander |
Dodany dnia 29.08.2018 14:24
|
![]() Postów: 58 Dom: RavenclawPunkty: 160 Ranga: Mol ksi±¿kowy Data rejestracji: 28.08.18 |
ManiaLovegood napisa³(a): Jakub Scamander napisa³(a): Jest ona jedn± z moich ulubionych postaci w ca³ej serii. Darzy³a ona mi³o¶ci± nie tylko swoje dzieci, ale i ich przyjació³ i walczy³a wraz z nimi do samego koñca. Ostatnio jednak zacz±³em zadawaæ sobie pewne pytanie. W ksi±¿kach wielokrotnie by³o mówione, ¿e rodzina Weasley'ów nie ma du¿o pieniêdzy do dyspozycji. W rodzinie by³o ³±cznie 9 osób, z czego 7 to dzieci. No dobrze, w momencie, gdy poznajemy Weasley'ów dwójka ju¿ nie mieszka z rodzicami, a potem wyprowadza siê jeszcze Percy. Ale teraz do sedna sprawy: Skoro ta rodzina by³a biedna, to dlaczego Molly Weasley nie wspiera³a swojego mê¿a i te¿ nie posz³a do pracy? Ja rozumiem, ¿e w Norze mia³a ona du¿o do roboty: posprz±taæ, ugotowaæ obiad, nakarmiæ zwierzêta. Ale nawet mugole daliby sobie z tym rady. Machniêciem ró¿d¿ki mo¿e umyæ na przyk³ad naczynia w kuchni, zwierzêta nakarmiæ z samego rana, a potem wieczorem. Obiad mo¿e przy¿±dziæ dzieñ wcze¶niej, albo wieczorem z pomoc± Artura. Wiem, ¿e czepiam siê szczegó³ów, ale dla mnie to trochê dziwne. Molly mia³a co¶ ze zdrowiem, ¿e nie sz³a do pracy, czy Artur jej tego zabroni³? Co wy na ten temat s±dzicie? Te¿ siê nad tym zastanawia³am. Rozumiem gdy jeszcze Ginny by³a w domu ale potem przez ca³y rok szkolny mog³aby spokojnie pracowaæ i wspomóc mê¿a finansowo. Z drugiej strony mo¿e te¿ trudno by³o jej po tylu latach zajmowania siê domem i gromadk± dzieci znale¼æ pracê? Bo w sumie w czym by³a dobra? Jedynie w zaklêciach gospodarskich. Co do przyjació³ki to my¶lê, ¿e Molly mog³a siê przyja¼niæ z pani± Lovegood przed jej ¶mierci±. Swoj± m³odo¶æ spêdzi³a w trudnych czasach gdy nikomu nie mo¿na by³o uFaæ bo ka¿dy móg³ byæ szpiegiem Voldemorta. Trudno w takich okoliczno¶ciach nawi±zywaæ przyja¼nie. Mo¿e mia³a jak±¶ bratni± duszê, która zabili poplecznicy Voldemorta? W kwestii ¶mierci Tonks i tego, ¿e Molly uda³o siê pokonaæ Bellatrix, to my¶lê, ¿e zadzia³a³ tu instynkt matki, która w obronie dziecka znalaz³a w sobie pok³ady tak ogromnej mocy, ¿e zmiot³a Bellatrix ![]() Co do bratnich dusz, który zginê³y z rêki Voldemorta lub na jego rozkaz, uwa¿am, ¿e ¶mieræ jej braci mia³a na ni± du¿y wp³yw. Moim zdaniem nawet do teraz za nimi têskni. Mo¿na to zauwa¿yæ nawet w imionach Freda i George'a. Obydwa zaczynaj± siê na te same litery. We¼ sobie ciasteczko, Potter. |
|
|
|
| Podziel siê z innymi: |
|
| Przejd¼ do forum: |




Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku 





Hufflepuff









Ravenclaw
" zamiast s³owa "posz³o", odno¶nie postów w Hogwarcie, co zrewolucjonizowa³o sb 



~ 
~








Gryffindor










































