Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Używki, uzależnienia
|
|
najgoorsza |
Dodany dnia 11.08.2013 23:28
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 3 Postów: 56 Dom: HufflepuffPunkty: 1148 Ranga: Prefekt Naczelny Hufflepuffu Data rejestracji: 17.06.11 |
Narcissa napisał(a): Też duży wpływ ma to czy w domu palą, wtedy jest większe prawdopodobieństwo, że dzieci też bd palić. Nie zawsze tak jest, u mnie w domu się dużo pali, a gdy pomyślę, że miałabym nałogowo jarać jedną fajkę za drugą, to mi niedobrze : D Tak samo większość moich znajomych, których rodzice palą, ma właśnie wstręt do papierosów. |
|
|
|
Elaine |
Dodany dnia 12.08.2013 09:35
|
![]() Pochwały: 7 Postów: 179 Dom: RavenclawPunkty: 6744 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 17.02.10 |
Narcissa napisał(a): Też duży wpływ ma to czy w domu palą, wtedy jest większe prawdopodobieństwo, że dzieci też bd palić. Tutaj też się nie zgodzę, oboje rodziców paliło, a ja w wieku prawie że 21 lat nie miałam nigdy fajki w rękach. A w sumie bardzo dużo osób w moim otoczeniu pali o.o Jeżeli chodzi o alkohole, ok, ale wszystko w granicach rozsądku. Osobiście nie zdarzyło mi się nigdy, że urwał mi się film, czy rzygałam. Na drugi dzień troszkę umierałam, ale tylko tyle ^^ Ponadto, strasznie nie lubię piwa - więc jeżeli piję, to tylko wódka wchodzi w grę
|
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 12.08.2013 12:15
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
Huehue, to teraz ja. Nałogowo maluję sobie paznokcie i kupuję lakiery. Takie to moje największe uzależnienie. W ciągu 2 miesięcy wydałam na lakiery około 150 zł. Narkotyki są złe, bo tak mówi tata więc się go słucham i trzymam się od nich z daleka. Papierosa zapaliłam raz w życiu, bo przegrałam zakład. Dzięki Bogu na tej imprezie były same dziewczyny, bo nie wiedziałam nawet jak trzymać fajkę ![]() Co do alkoholu to na pewno nie jestem od niego uzależniona, lol. Piję bo lubię, ale nie dużo, bo mam słabiuteńką głowę. Taką wiecie, jedno piwo i już gadam jak najęta (nie żebym normalnie tak nie gadała). W sumie to więcej niż dwa piwa w siebie nie wleję, bo po prostu mój organizm nie daje rady ![]() Wódkę mogę pić w drinach w opór, ale raczej nigdy nie rzygam czy coś. Nawet głowa mnie nie napierdziela na drugi dzień, co najwyżej mam zły humor. Jeden jedyny raz miałam zgona i tyle. I tak, robię głupoty po alko.: D ![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
Sunco |
Dodany dnia 12.08.2013 14:52
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 41 Dom: SlytherinPunkty: 335 Ranga: Najsprytniejszy wsród Ślizgonów Data rejestracji: 29.07.13 |
Palę sobie od 2 lat, pije ( choć nie nałogowo chyba, nie Loss? ), a do tego mam 24 pary butów, gdyż jestem maniaczką kupowania tych jakże cudeniek. <3 ![]() "I tak się składa, że członkowie Brygady Inkwizycyjnej MOGĄ odejmować punkty. Tak więc, Granger, odejmuję Gryffindorowi pięć punktów za chamskie wyrażanie się o naszej nowej pani dyrektor... Macmillan, też pięć, bo mi się sprzeciwiasz, Potter, pięć, bo cię nie lubię... Weasley, koszula ci wyłazi, za to też pięć punktów... Och, zapomniałem, ty, Granger, jesteś szlamą, więc za to dziesięć..." "Jeśli się zastanawiasz co tak śmierdzi, mamo, to ci wyjaśnię, że właśnie weszła szlama. (...) Kto Ci podbił oko, Granger? Chcę mu posłać kwiaty." ![]() |
|
|
|
Sunco |
Dodany dnia 12.08.2013 17:14
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 41 Dom: SlytherinPunkty: 335 Ranga: Najsprytniejszy wsród Ślizgonów Data rejestracji: 29.07.13 |
Każdy ma swoje fobie. Tylko, że u mnie wygląda to tak, że mimo, iż mam ich tak wiele, to używam wszystkich. Nie robię jak większość, że kupuje po to, by były. ![]() "I tak się składa, że członkowie Brygady Inkwizycyjnej MOGĄ odejmować punkty. Tak więc, Granger, odejmuję Gryffindorowi pięć punktów za chamskie wyrażanie się o naszej nowej pani dyrektor... Macmillan, też pięć, bo mi się sprzeciwiasz, Potter, pięć, bo cię nie lubię... Weasley, koszula ci wyłazi, za to też pięć punktów... Och, zapomniałem, ty, Granger, jesteś szlamą, więc za to dziesięć..." "Jeśli się zastanawiasz co tak śmierdzi, mamo, to ci wyjaśnię, że właśnie weszła szlama. (...) Kto Ci podbił oko, Granger? Chcę mu posłać kwiaty." ![]() |
|
|
|
Beastille |
Dodany dnia 18.09.2013 21:45
|
![]() Postów: 21 Dom: SlytherinPunkty: 103 Ranga: Postrach pierwszaków Data rejestracji: 18.09.13 |
Przyznam się, że zaczęłam pić na wakacjach w 2 gimnazjum. Pamiętam jak mówiłam, że ja nigdy nie sięgnę po alkohol w tak młodym wieku i nastolatki, które tak robią są po prostu głupie...o mój boże, haha. Miałam 5 okazji by się napić i od 5 razu już nie piję, w ogóle. Czyli prawie rok. Jakoś tak, uświadomiłam sobie, że nie chce szkodzić swojemu zdrowiu. Z trzy razy zapaliłam marihuanę i mogę powiedzieć jedynie, że po niej są lepsze efekty niż po alkoholu. Mam na myśli, człowiek po alkoholu może nawet zamordować drugiego człowieka, a po marihuanie jedynie pośmiać i zasnąć, a potem zjeść całą lodówkę. Dlatego nie rozumiem dlaczego jest w naszym kraju nielegalna ale nie będę się w to zagłębiać. Cieszę się, że z tym wszystkim skończyłam i tyle "May the wind always be at your back and the sun upon your face. And may the winds of destiny carry you aloft to dance with the stars." ![]() *** "Prawda jest taka, że lotniska widziały więcej szczerych pocałunków niż ołtarze kościołów - a ściany szpitali słyszały więcej prawdziwych modlitw, niż ściany kościołów." ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 11.03.2014 15:03
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
Jako osoba w podeszłym wieku wiem coś niecoś o używkach ( może poza kawą, bo piłem ją może z 5 razy w życiu ). Alkohol : Teraz Wielki Post, dlatego wykluczam możliwość spożycia nawet przysłowiowego piwka. Zresztą od października nie miałem alkoholu w ustach. W sumie szmat czasu. Za oknem słoneczko, koledzy dzwonią, pokusa jest, ale świadoma rezygnacja z czegoś nie jest aż takim ciężarem. Bynajmniej ja nigdy nie tak tego nie czułem ("nie mogę tańczyć, pić, palić, bo Post". Nie - mogę wszystko, ale rezygnuję świadomie ). Z alkoholi zawsze najlepiej smakowało właśnie piwko - Perła z Lublina, Harnaś, Tatra, Lech, Żywiec. Żadne smakowe nie w chodzą w grę. Wino...Najwięcej to pryta, mózgi i wsw miały miejsce - ale w dalekiej przeszłości ( co to za wagary na rzeką bez "długich szyjek" ). No i samoróbka z 25-litrowego gąsiorka, winogrona, ale też wiśnie, gruszki. Wódka/koniaki to na weekend - Soplica, Bols, a czasem obrzydliwy Żubr. Niestety wódki mogłem ( bo nie wiem co teraz by się stało po takiej abstynencji ) wypić bardzo dużo, a na 'rezultat' trzeba było czekać...I tak czasem do 06.00 się walczyło. Nigdy sam, nigdy 3 razy z rzędu, nigdy przed południem, i gitara gra jak powinna. Obserwuję jednak na dzielnicy osoby, które miewają olbrzymi problem alkoholowy. Papierosy - paliłem ładnych kilka lat, na sesji po 2 paczuszki szły, latem mniej, zimą więcej, w towarzystwie i alkoholu najwięcej. Z dnia na dzień rzuciłem. Bez żadnych plastrów, e-papierosów, nikłitinów, nikoretów i innych badziewi za przeproszeniem. Liczy się tylko silna wola i motywacja. Zdrowie ? Jak nie palisz, to umrzesz trochę zdrowszy, tyle. Finanse. O, tak. 13.70 za L&M niebieskie, never - ja pamiętam jak były po 4,60zł. narkotyki - to coś uważane za miękkie, jedni chcą to legalizować, drudzy nie. Tak, ale kilka razy. Bez szału. Ni to grzeje, ni to ziębi. A tak to kofeina w pepsi i coca-coli... ![]() ![]() |
|
|
|
Youka |
Dodany dnia 11.03.2014 15:28
|
![]() Postów: 167 Dom: SlytherinPunkty: 481 Ranga: Najsprytniejszy wsród Ślizgonów Data rejestracji: 20.02.14 |
Cóż, mnie się przez chwilę zdarzyło palić. Nie wiem ile to trwało, może rok, może trochę dłużej. Papierosy może i pomagały mi zwalczać stres/nerwy, ale rzuciłem ten szajs, po co niepotrzebnie sobie raka dokarmiać. Z alkoholem nie mam problemu. Lubię czasem coś wypić, ale nie nazwałbym tego uzależnieniem. Najczęściej jakieś wino, choć najbardziej lubię rum; za piwem z kolei nie przepadam. Oczywiście piję z umiarem, jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się przedobrzyć. Kawa jest w moim odczuciu paskudna, wiec sięgam po nią tylko wtedy, kiedy to naprawdę konieczne. Z narkotykami nie miałem "przyjemności" się zetknąć i niech tak zostanie. |
|
|
|
Marcus Clinton |
Dodany dnia 18.12.2016 01:29
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 1138 Dom: RavenclawPunkty: 30894 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 14.07.16 |
Tak mi się w nocy nudzi, że aż zabłądziłem tutaj. Uzależnienia to jednak nie moja bajka. Może się to komuś wydać dziwne, ale nigdy nie paliłem, ani nie wypiłem grama alkoholu. Nawet cukierki z rumem czy ajerkoniakiem mnie odrzucają. Alkohol nie jest mi potrzebny do życia, a fajki zawsze uważałem za zło. Gdy grałem w piłkę wolałem unikać towarzystwa ludzi od których unosił się ten okropny zapach. Po prostu Marcin Takie cudo dostałem <3 ![]() Takie miłe słowa mnie spotkały ![]() ![]() Mój ranking najcudowniejszych nóg! 1. Edyta! ![]() 2. Livka! Tu cenzura zdjęcia 3. Scarlett! ![]() https://zapodaj.n...83bd62.jpg Ogłaszam wszem i wobec, iż GiHP to moja siostra bliźniaczka. Dedykuję jej tego gifa Edki, bo mi się podoba i jej też musi się spodobać ![]() Edyta <3 Moja motywatorka! United <3 Śląsk! You laugh at me because I'm different, I laugh at you because you're all the same. "Śmierć będzie ostatnim wrogiem, jaki będzie pokonany" "Każdy ma fanów, ale ja mam najlepszych fanów, ja to wiem. Tak się stało, że moja muzyka odnalazła najpiękniejsze, najfajniejsze, najbardziej szlachetne i wartościowe serca. " - Edyta Górniak |
|
|
|
MorfinGaunt |
Dodany dnia 18.12.2016 13:45
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 651 Dom: HufflepuffPunkty: 7031 Ranga: Żywy worek treningowy Data rejestracji: 07.12.16 |
Skupiliście się na trzech podstawowych uzależnieniach i używkach, a tego jest znacznie więcej. Można się uzależnić od pracy, seksu, zakupów, jedzenia, cukru w różnej postaci, gier,... można tak wymieniać. I wiele z tych uzależnień jest dobrych, choć w nadmiarze mogą szkodzić. Ja mam kilka takich uzależnień i jak na razie w codziennym życiu mi nie przeszkadzają. Wiele osób jest uzależniona od kofeiny w postaci kawy. Nie cierpię tego napoju, do życia jest mi w ogóle nie potrzebny. Ale kofeina w postaci herbaty już tak. Piję znaczne ilości tego napoju. Gdy się przebudzę, pierwszą rzeczą jaką robię po wejściu do kuchni, to właśnie zrobienie sobie herbaty. Komputer i internet. Spędzam tu mnóstwo czasu, choć nie jestem jeszcze aż tak uzależniony, że siedzę online 24h/dobę. Nie mam nic takiego, że jak wychodzę z domu, to myślę kiedy wrócę i siądę do klawiatury. Jeśli trzeba, to i kilka dni mogę się obejść bez tego urządzenia. Nie tracę za to czasu na gry komputerowe. Za dzieciaka dużo się grało, ale już przeszła ochota. Muzyka. Oj tak, bez muzyki to by mnie szlag trafił. Muzyka jest ze mną na dobre i na złe. Nie lubię ciszy w domu, no chyba że czytam książkę, to wtedy to mus, albo jak oglądam tv, wiadomo, a tak to muzyka musi sobie lecieć, choćby w tle. Słodkie rzeczy typu drożdżówki, ciasta,... no nie mogę sobie nie dogodzić. Wiem, że cukier szkodzi w nadmiarze, ale spróbujcie się oprzeć. No nie da się. Choć przestrzegam przed batonami, tam nic prócz cukru i chemii nie znajdziecie. Czekoladę mogę zjeść, choć nie przepadam za bardzo, ale jak już, to tylko mleczna lub z bakaliami i orzechami. Mniam. MorfinGaunt
![]() ![]() Jeśli ktoś ci mówi, że czuje się benowo, albo do bena z takim życiem, to wiedz, że to nie przelewki i trzeba takiej osobie natychmiast pomóc! Bo z Benem nie ma żartów! ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 16.05.2017 15:28
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Skupiliście się na trzech podstawowych uzależnieniach i używkach, a tego jest znacznie więcej. Też tak samo sobie właśnie pomyślałem. Jak ludzie rozmawiają o "używkach", to automatycznie mają na myśli alkohol, papierosy, narkotyki (miękkie, twarde). A co z np. uzależnieniem od internetu? gier komputerowych? hazardu? itd... W sumie chyba dziś prawie każdy jest od internetu uzależniony. Jak ktoś będąc no nie wiem, w pracy wchodzi i tak na neta, to czym to wytłumaczyć? Ja rozumiem, że raz, dwa, ale wydaje mi się, że jak ktoś codziennie w necie siedzi po kilka godzin, to jest to już uzależnienie. Sam się zastanawiam, czy nie jestem uzależniony do neta ;d Co prawda mogę nie wchodzić na neta dzień, dwa, tydzień, a nawet dwa, i nie odczuwam jakichś negatywnych skutków, ale jak się wkoło rozejrzeć, to każdy tylko przy laptopie, telefonie, tablecie... ciągle coś sprawdza, lajkuje, dodaje, czyta, pisze... no nałóg XXI wieku ^^ A może to po prostu takie realia ;< Nie palę już (liczy)... zaraz będzie 8 miesiąc jak rzuciłem - z dnia na dzień. Bez żadnych gum, plastrów, e-papierosów itd. Mój kolega też, ale później. On palił jak smok w trasie (pracuje jako kierowca), więc musiało być ciężko. Pierwsze dwa tygodnie są najgorsze, ale potem jakoś "to idzie". A uzależnienie do kawy? Chyba też się można uzależnić, co nie? Ja chyba jestem (a raczej byłem) uzależniony od coca-coli. Taki okres był, że kochałem sobie wypić zimną butelkę coli po zajęciach, pracy (codziennie). jednak to mi minęło. Uzależnienie od fast-foodów też mi w sumie nie grozi ; ) wciąż potrafię się powstrzymać. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
remusmistrz |
Dodany dnia 16.05.2017 15:59
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 194 Dom: RavenclawPunkty: 835 Ranga: Alfa i Omega Data rejestracji: 13.05.14 |
Alkohol i zielsko są potrzebne, to drugie że jest nielegalne to śmiech na sali. Oczywiście większość wierzy w stereotypy i bajki. Sam nie byłem przekonany, ale tak długo jak nie masz styczności tak długo gówno wiesz i zdanie twoje jest gówno warte. Przypominam o pilnowaniu poprawnej pisowni i zachowaniu normy pełnych trzech linijek. Alette Edytowane przez Alette dnia 16.05.2017 19:42
|
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 16.05.2017 19:44
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
A ja bym chciała zapytać, niby dlaczego mam mieć bezpośrednią styczność z narkotykami, żeby "nie-gówno" o nich wiedzieć? O ile mi wiadomo, nie trzeba zabić człowieka, żeby wiedzieć, że morderstwo jest złe. Tak samo nie muszę chować pod poduszką amfetaminy, żeby ocenić jej wartość w moim życiu. Oczywiście zgadzam się, że niektóre środki są potrzebne, ale to są marginalne przypadki. Wiele osób tak stęka o to zielsko, ale tak na serio - na kij ono wam? Po co? ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 16.05.2017 20:16
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Wiele osób tak stęka o to zielsko, ale tak na serio - na kij ono wam? Po co? No jak to po co? Żeby się wyluzować na całego, mieć super humor, pośmiać się, odprężyć po całym tygodniu roboty, spotkać z kumplami, rozweselić itd. Pewnie nikt z czytających nie bierze na serio tego co właśnie napisałem, ale uważam, że akurat w kwestii legalizacji marihuany rację mają ludzie chcący ją legalnie zapalić. I tak wielu uważa. Sam nie palę oczywiście (kilkanaście razy paliłem) i uważam, że to o wiele mniejsze zło niż alkohol (o ile marihuana to w ogóle zło). Na liście substancji najbardziej uzależniających i szkodliwych marihuana zajmuje 13 miejsce. Dla porównania papierosy 9, a alkohol 5. I te dwa są dostępne w byle sklepie. A ile wypadków po alkoholu mamy? Ile przestępstw, włamań, morderstw, awantur, kradzieży, zakłócania ciszy??? Nie da SIĘ zliczyć. Alkoholików u nas co niemiara. Osobiście nie wiem co by szkodziło, jakby ktoś sobie z przyjaciółmi w weekend urozmaicił nieco weekend i mógł LEGALNIE zapalić. A nie, najlepiej zakazać, żeby mafie narkotykowe mogły się wzbogacać na potęgę. Stan po zapaleniu jest "niegroźny" - w przeciwieństwie od alkoholu (mówię o nadużyciu). W Polsce mamy przyzwolenie na pijaństwo wręcz, więc przywykliśmy. A lecznicza tym bardziej powinna być dostępna. Jak ktoś nie chce palić, to nie, ale czemu zakazywać tego innym? Bo może zechcieć sięgnąć po mocne narkotyki? Wiem, że w jakimś kraju siostry zakonne coś przyrządzają z dodatkiem marihuany i w ten sposób pomagają chorym (jakieś lekarstwo czy coś), więc jak najbardziej jestem na tak. Nikt nie każe komuś codziennie się upalać do nie wiadomo jakiego stanu, ale takie palenie z głową nikomu krzywdy nie przyniesie ; ) ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 16.05.2017 20:37
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Nie wiem dlaczego zwolennicy marihuany zawsze podpierają się alkoholem, jak mamy właśnie na alkoholu pokazane, jak okropne są używki i do czego prowadzą. Różnica między tymi dwoma środkami polega jednak na tym, że alkohol można wypić dla toastu w niewielkiej ilości, a skręta nie zapalisz już tak, żeby go nie poczuć. Kolejna sprawa - alkoholem trujesz tylko siebie. A z marihuaną jest jak z papierosami - możesz zaszkodzić osobom wokół ciebie. Tylko że papierosy nie mają aż takich nośnych skutków jak zielsko. Jeśli ktoś ci chuchnie dymem na ulicy to co najwyżej się zakrztusisz, a marihuana to chyba jednak bardziej zaszkodzi, co? No i od razu napiszę, że nie wierzę w żadne zakazy palenia/picia w miejscach publicznych - one bardzo fajnie działają na alko czy papierosy, bo ograniczają mój kontakt ze smrodem, ale go nie WYKLUCZAJĄ. A jednak zielska nie chciałabym poczuć w ogóle nigdy i wcale. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 16.05.2017 20:54
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
No, ale ilu ludzi jest takich, którzy dla toastu jedną lampkę szampana wypiją? W tym kraju, w Polsce? Znikoma ilość. Jak ludzie piją, to nie po kieliszku, tylko idzie zazwyczaj kilka butelek. Ja nie uważam się za zwolennika marihuany tylko dlatego, że miałem z nią kilkanaście razy styczność. Jednak za zwolennika wolności jak najbardziej ;d Skręta też możesz tak zapalić, żeby nic nie poczuć - jeden "buszek" i nic nie czujesz. To też zależy od "głowy", bo są i tacy, co po 3 piwach będą nawaleni jak stodoła. Znam ludzi palących regularnie i są "normalni" - pracują, pogadają, robią zakupy, jeżdżą na wakacje itd. Nikt by ich mianem jakichś "ćpunów" nie określił. Od samego powąchania dymu nic się nie dzieje, no tak to nie działa Dym z rur samochodowych i ten smród, te smogi i zanieczyszczenia jeszcze bardziej szkodzą. To co, zakazać jazdy samochodem? Co do papierosów, to wielu ludzi znałem, którzy w wyniku palenia długotrwałego zachorowali na serce, raka płuc, krtani (wielu już nawet nie żyje). Zaś dziwnym trafem ludzi, którzy zioło popalają na nic nie chorują... EDIT: poza tym spójrzmy na inne kraje (nie, nie Holandię) ale na taki Urugwaj. Tam jest to legalne, i co? Dzieje się coś złego z tego powodu? Państwo ma tylko zyski. I żeby była jasność, to ja odnoszę się tylko i wyłącznie do marihuany, a nie amfetaminy, kokainy itd. Edytowane przez batalion_88 dnia 16.05.2017 21:30
![]() ![]() ![]() |
|
|
|
gordian119 |
Dodany dnia 16.05.2017 21:54
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 3594 Dom: SlytherinPunkty: 14123 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 08.06.16 |
Moja opinia jest prosta i prozaiczna - wszystkie używki są złe, bo uzależniają, a jak jest się od czegokolwiek uzależnionym, to nie jest dobrze... Ja osobiście alkoholu wypiłem w życiu tyle co nic i jakoś nie jest mi z tym źle, bo ani mi nie smakuje, ani nie mam w ogóle jakiejkolwiek innej potrzeby picia go, papierosa wypaliłem jednego w życiu i absolutnie niczego fajnego w tym nie znajduję, o narkotykach już nawet nie wspomnę. Wszystko jest dla ludzi, "nic co ludzkie nie jest mi obce", ale kluczem do sukcesu jest umiar we wszystkim i panowanie nad sobą samym. Witam was, moi drodzy, w krainie czarów! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() A jeśli chcecie zdobyć Druhów gotowych na wiele, To czeka was Slytherin, Gdzie cenią sobie fortele. Posycz sobie, mała żmijko Wij się, żmijko, wij Bądź milutka dla Gordiana Bo cię przybije do drzwi! ![]() Od Hermionki78 na Halloweeeeeeeeeen ![]() Order Dobrego Ucznia za 3. miejsce w konkursie na najaktywniejszego ucznia Hogwartu (2017/2018) ![]() ![]() W Hogwarcie: Gordian Stella (4.07-2016-8.07.2018) Prefekt Slytherinu 2017/2018 Bruno Boccanegra (od 8.07.2018) |
|
|
|
remusmistrz |
Dodany dnia 16.05.2017 22:41
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 194 Dom: RavenclawPunkty: 835 Ranga: Alfa i Omega Data rejestracji: 13.05.14 |
gordian119 napisał(a): Moja opinia jest prosta i prozaiczna - wszystkie używki są złe, bo uzależniają, a jak jest się od czegokolwiek uzależnionym, to nie jest dobrze... Ja osobiście alkoholu wypiłem w życiu tyle co nic i jakoś nie jest mi z tym źle, bo ani mi nie smakuje, ani nie mam w ogóle jakiejkolwiek innej potrzeby picia go, papierosa wypaliłem jednego w życiu i absolutnie niczego fajnego w tym nie znajduję, o narkotykach już nawet nie wspomnę. Wszystko jest dla ludzi, "nic co ludzkie nie jest mi obce", ale kluczem do sukcesu jest umiar we wszystkim i panowanie nad sobą samym. Uzależniają ludzi, którzy nie mają do tego głowy i rozsądku.Ja nie mam ciśnienia, że muszę coś zajarać albo wypić, bo mnie nosi.Myślenie o zielsku w ten sposób jest bardzo stereotypowe i subiektywne.Pozwala się odstresować, uspokoić, a właściwie nie szkodzi jakoś. Piszę jako osoba, która kiedyś sama była do tego uprzedzona. Ehh, sry skupiłem się bardziej na początku wypowiedzi. Edytowane przez remusmistrz dnia 16.05.2017 22:58
|
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 17.05.2017 08:56
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
Ludzie bardzo różnie reagują na różne substancje. Znam osoby które po alkoholu dostają szału, albo w inny sposób im odbija. Jestem za wolnością, bo władza nie powinna się mieszać, w prywatne sprawy dorosłych obywateli. Tylko, że ta prywatność powinna kończyć się za progiem domu lub za bramą własnej posesji. Podobnie ma się sprawa z handlowaniem tymi substancjami, bo to już nie jest prywatna sprawa. W takim rozumowaniu praktycznie odpada problem legalizacji. Ktoś ćpa we własnym domu jest dorosły, więc jego sprawa. Sprzeda komuś, wyjdzie z tym na ulicę kończy się prywatność, a zaczyna się sprawa dla odpowiednich służb i przynajmniej 5 lat na początek, "w zawiasach". Wszczyna awantury jest zagrożeniem dla rodziny i sąsiadów, podobnie. Ale wpadanie policji ludziom do domów z powodu trzech doniczek z konopiami na własny użytek, uważam za nieekonomiczne i trochę śmieszne. Są osoby które nie wyobrażają sobie życia bez czegoś tam i takim należy pomagać się uwolnić jeśli same chcą. Jednak kierowanie ludzi na leczenie jeśli wcześniej nie popełniły przestępstwa, czy wykroczenia, tylko przyłapano ich nabyciu pod wpływem, kiedy szły prawidłowo chodnikiem, to już czysty socjalizm. Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubię kuzynów. Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 17.05.2017 10:47
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
No właśnie wypowiedź powyżej najlepiej oddaje to co ja sam chciałem ubrać w słowa. Ludzie są wolni (Bóg też dał im WOLNĄ WOLĘ), więc na niektórych płaszczyznach i w aspektach życia społecznego państwo nie powinno ingerować i grzeszyć nadgorliwością. Ja doskonale rozumiem, że trzeba ludzi przestrzegać, wychowywać, uświadamiać i prowadzić kampanie, że jakie to używki są złe. Jednak tak jak błąd napisał: ktoś ma kilka doniczek na własny użytek w domu, to co kogo to obchodzi? Jak tego nie rozprowadza dzieciom, nie zachęca jakoś (zaproponowanie to nie jest zachęcanie), to ja nie rozumiem z czego problem robić. Tym bardziej, że jak napisałem we wcześniejszym poście szkodliwość i szybkość z jaką marihuana uzależnia jest o wiele niższa, niż np. palenie papierosów, czy picie alkoholu. nie mówiąc już o amfetaminie, kokainie itd.). Kończąc, to uważam, że Polska "skażona" jest latami 70-tymi, "Pamiętnikiem narkomanki" i takim strachem, że "to narkotyk (!!!). Ludzie stawiają w jednym szeregu dawanie sobie po przewodach (wbijanie igły z narkotykiem w żyłę) ze ściągnięciem kilu buchów. A to jest bardzo nietrafione i stereotypowe porównanie. Ja nie jestem za tym, żeby od tej chwili narkotyki były tak dostępne jak proszek do pieczenia ciasta w sklepie, ale legalna trawka na pewno nie spowodowałaby wielkiego nieszczęścia dla kraju i rodaków. jak jest się od czegokolwiek uzależnionym, to nie jest dobrze... A podobno istnieją też dobre uzależnienia - np. można być uzależnionym od dobrej muzyki. Chyba nie ma co stawiać w jednym szeregu nieszkodliwego uzależnienia od picia herbaty (to też używka jak coś) do bycia uzależnionym od hazardu, gdzie człowiek na maszynach w jedną noc traci dorobek swojego życia... ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 




Hufflepuff

Ravenclaw





Slytherin



























Gryffindor

























Chyba nie ma co stawiać w jednym szeregu nieszkodliwego uzależnienia od picia herbaty (to też używka jak coś) do bycia uzależnionym od hazardu, gdzie człowiek na maszynach w jedną noc traci dorobek swojego życia...