Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Lektury
|
|
| Smierciojadek |
Dodany dnia 15.02.2014 13:08
|
![]() Pochwały: 14 Postów: 6913 Dom: GryffindorPunkty: 60618 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 22.04.07 |
Lektury szkolne - temat, którego zbytnio nie trzeba nikomu przybliżać. Wielokrotnie był poruszany w innych miejscach, dlatego od tej pory tutaj możecie prowadzić ożywioną dyskusję dotyczącą tej kategorii książek. Z lekturami do czynienia mamy w zasadzie od pierwszej klasy szkoły podstawowej i zazwyczaj przez kilka dobrych lat czytamy je bez żadnych grymasów. Różne głosy sprzeciwu i niezadowolenia pojawiają się chwilę później. Należycie do tej grupy osób, które skrupulatnie czytują obowiązkowe książki szkolne? Czy może na pewnym etapie edukacji zdecydowaliście, że jest to bezsensowne i do szczęścia wystarczają Wam streszczenia? Jakie są Wasze uczucia na temat wykazu lektur? ![]() Nie można zapłacić za coś, co nie ma ceny. Niektórzy twierdzą, że każda, absolutnie każda rzecz na świecie ma swoją cenę. To nieprawda. Są rzeczy, które ceny nie mają, są bezcenne. Najłatwiej poznać takie rzeczy po tym, że raz utracone, są utracone na zawsze. ![]() Nie wiesz, co pamiętasz, dopóki nie spróbujesz tego opowiedzieć. I nie wiesz, co tak naprawdę sądzisz na dany temat, dopóki nie zaczniesz się o to z kimś kłócić. W samotności nie jesteś nawet świadomy swoich sprzeczności. ![]() Pamiętaj. W śnie nie da się szeptać. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Malwkaaa |
Dodany dnia 15.02.2014 13:23
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 412 Dom: SlytherinPunkty: 6376 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 15.07.13 |
O Boziu, ja zdałam sobie sprawę, że właściwie nigdy nie używałam samych streszczeń. To znaczy, miałam tak zrobić w przypadku Quo Vadis, ale jest już za późno, bo jestem na 500 stronie. W tym roku reagowałam na mój wykaz lektur mniej więcej tak: "Niee!","Hurra", "Matko Boska!" U mnie w zeszycie zapisane są terminy i przedstawiają się one mniej więcej tak: H. Sienkiewicz - "Quo Vadis" 27 lutego K. Dickens - "Opowieść wigilijna" 20 stycznia Molier - "Skąpiec" 15 listopada B. Prus - "Kamizelka" 10 grudnia D. Terakowska - "Poczwarka" 8 października E.E. Schmitt - "Oskar i pani Róża" 7 kwietnia J.R.R. Tolkien - "Hobbit" (jeszcze nie wiadomo, czy będziemy omawiać )Niezbyt lubię czytać lektury. Sprawia mi to o wiele mniejszą przyjemność niż czytanie bez przymusu i terminu. "Ten, któremu starczy odwagi i wytrwałości, by przez całe życie wpatrywać się w mrok, pierwszy dojrzy w nim przebłysk światła."
Slytherin przyjmuje takich, Co mają czystą krew. Co mają więcej sprytu Od uczniów domów trzech. ![]() Sé onr sverdar sitja hvass! |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 15.02.2014 13:30
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Z lekturami jest taki problem, że zazwyczaj są one nudne jak flaki z olejem. Choć podejrzewam, że nawet do przeczytania najciekawszej książki słowo "lektura" zniechęca. Lepiej się czyta dla przyjemności, ot tak, a nie z przymusu. Ja rozumiem, że Pan Tadeusz to narodowa epopeja, ale po kiego grzyba omawiać ją w liceum, jak każdy, no w każdym razie niemal każdy, miał go w gimnazjum? Czy podstawówki, gimnazja i szkoły licealne/technikum nie mogłyby się zsynchronizować z omawianymi lekturami, żeby nie było tak że trzeba znowu omawiać lekturę, którą omawiało się w niższej szkole. Jeszcze kwestia podejścia nauczycieli. Większości nie obchodzi co ty myślisz. Masz myśleć tak jak nauczycielka myśli, a interpretacja chyba powinna być własna, nie? Tymczasem interpretacja to "Co miał na myśli autor według nauczycielki". A, no i jeszcze wszystko musi być zgodne z kluczem. W podstawówce i gimnazjum czytałam całe lektury, a przynajmniej się starałam. Jedynie Pana Tadeusza nie chciało mi się czytać (choć i tak musiałam sięgnąć po książkę, żeby inwokacji się na pamięć nauczyć), to obejrzałam film. I dzięki temu przynajmniej wiem o co chodzi w tej lekturze, bo przy czytaniu to bym zasnęła już na drugiej stronie. Przeczytać też przeczytałam, ale to polegało na tym, że codziennie mieliśmy kartkówki z jednego rozdziału - pytania lub streszczenie trzeba było napisać. Więc dziennie czytaliśmy rozdział przed lekcją, np. w bibliotece (w tym bardzo pomagało nam jak mieliśmy zastępstwo w bibliotece właśnie lub w świetlicy) i w ten sposób nic nam się nie mieszało. W liceum większość z nas czytała streszczenia, ja też, choć parę książek udało mi się przeczytać do końca, ale większości nie, więc musiałam przeczytać streszczenie. No ale co się dziwić, że tak było jak na przeczytanie lektury (nie ważne że gruba) mieliśmy tydzień. Rozumiem, że klasa humanistyczno-dziennikarska, no ale bez przesady. Są przecież jeszcze inne lekcje poza polskim i też mamy prawo do wolnego czasu, a nie tylko lektury czytać. A dla polonistki tak najważniejsze było, żeby każdy miał lekturę na ławce. I to jej zdziwienie, że nigdy nie możemy wyrobić się z materiałem z podręcznika i trzeba kończyć w następnej klasie... Ciekawe dlaczego... ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
_Kamyk_ |
Dodany dnia 15.02.2014 13:49
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 314 Dom: HufflepuffPunkty: 4043 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 23.07.13 |
Wszystkie książki Hp przeczytałem a łatwością, ale gdy mam czytać lekturę to dostaje szału!!! W życiu przeczytałem tylko 2 Anie z Zielonego wzgórza i Narnie Ja czytam książki jakie ja chce, a nie bo mi karzą. Dla to zawsze było chore, jest i będzie OTO NAJPRZYSTOJNIEJSZY HPNETOWICZ ![]() CUD! Toph? ![]() ![]() ![]() W Hufflepuffie możesz być kim chcesz, A nie kim musisz być. ![]() jestem Puchonem, więc jestem tylko sobą. Tyle w temacie. Czy to złe? Że jestem sobą? Że nikogo nie udaję? Jestem sobą, a to sztuka. ![]() ![]() "I got my feet kicked up and it's a quarter to four Nothin' to do so I just stare at the floor Well maybe I will try to sneak into the Ravenclaws' place for once 'Cause it seems like such fun and they're just so uptight and I could make excuses But the truth is they'd all probably just blow 'Cause after all I'm just a Hufflepuff, Just a Hufflepuff I try to keep a low profile during the war I'll leave the fighting up to the Gryffindors 'Cause man they sure like to be heroes But not me, you see 'Cause it don't seem like fun and it just seems crazy man, I could make excuses But the truth is they'd all probably just blow 'Cause after all I'm just a Hufflepuff Just a Hufflepuff It's hard to be the outside lookin' in through glass When everyone is praisin somebody else, some other class. And even though I may not have the brains or the brawn I'm loyal to the ones that matter to me, 'cause it's just the right thing and, it's just how I am and I won't make excuses, 'cause the truth is that I'll do just enough, 'cause after all I'm just a Hufflepuff. I am just a Hufflepuff" I nie mówcie jakiej jesteście płci kiedy nie chcecie pokazać swojej mordy ~ ulka_black_potterKurde...No coś na pewno umiesz UMIESZ NIC NIE UMIEĆ! ~ Mist_Kamyk_, chyba Ci zakosze zdjęcie z podpisu (do własnego podpisu :3)~ Syriusz32BLANCO, CHCĘ BYĆ MINISTRANTEM, ciul z tego, że jestem niewierząca. ~ Cookie Wykorzystywanie chłopca w łazience jest nie na miejscu ;< ~Alette [center]Kamyk = Amber Hufflepuff(żółć w godle)=Gold ~ Blanco _Kamyk_, szkoda mi Cię Przepraszam Mam podobno serce z kamienia, ale mi tak smutno :< Ale może to dlatego, że z kamienia^^~ gne Jestem dumny, że jestem Puchonem. You might belong in Hufflepuff, where they are just and loyal, those patient Hufflepuffs are true and unafraid of toil. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Ziemia, Ogień, Powietrze, Woda ![]() "Każdy ma jakąś fobie." Hufflepuff <3 ![]() |
|
|
|
Elaine |
Dodany dnia 15.02.2014 16:30
|
![]() Pochwały: 7 Postów: 179 Dom: RavenclawPunkty: 6744 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 17.02.10 |
A ja uwielbiam lektury. Znaczy się uwielbiałam. Przez 19 lat mojego życia jedyną lekturą której nie przeczytałam, była Granica Nałkowskiej. I co, i co? *&^%$$! na maturze była! Szczerze powiedziawszy, nie bardzo pamiętam lektur z czasów podstawówki/gimnazjum. Ale raczej nic bardziej ciężkiego to nie było - "Latarnik", "Poczwarka", "Stary człowiek i morze"... Tożto jakieś lekkie czytadełka, do przeczytania dla przyjemności w 1 wieczór. Licealne lektury, to było to! Szczególnie te z okresu Pozytywizmu - "Lalka", "Nad Niemnem", "Chłopi" - perełki! Fakt, "Dziady" to były cuda na kijku, a "Ferdydurke" czy "Tango" kończyłam czytać z miną pt. WTF, co ja właśnie przeczytałam? Niemniej jednak KAŻDĄ (oprócz wyżej wspomnianej "Granicy", przez którą nie udało mi się przebrnąć) wspominam baaardzo przyjemnie. I uważam, że człowiek, który kończy liceum MUSI znać książki, które są w kanonie lektur. Nie wyobrażam sobie mieć matury dzięki streszczeniom. A po paru miesiącach nie pamiętać, kto napisał "Wesele" Buahahahhaha, nie wyobrażam sobie, a 90 % ludzi tak właśnie robi! I nie, nie jestem jakiś nawiedzonym humanem, byłam na mat-biol-chemie. I możecie się śmiać, ale to raczej tragiczne jest - znam ludzi którzy w wieku 20 lat przy czytaniu tekstu na głos składają literki. Skąd się to bierze? Ano na pewno nie z nadmiaru przeczytanych książek. WHATEVER. Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 15.02.2014 16:39
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Ja rozumiem, że Pan Tadeusz to narodowa epopeja, ale po kiego grzyba omawiać ją w liceum, jak każdy, no w każdym razie niemal każdy, miał go w gimnazjum? Tutaj problem polegał na tym, że Pan Tadek powinien być omawiany w liceum, a że w gimnazjum większość to robiła, to już nie problem tych z liceum. Ja na przykład miałam w gimnazjum tylko fragmenty, a co jak co - można Mickiewicza nie lubić - jest to jedna z najważniejszych polskich książek. Teraz chyba to zmienili, bo młodzież idzie innym programem. codziennie mieliśmy kartkówki z jednego rozdziału - pytania lub streszczenie trzeba było napisać. Więc dziennie czytaliśmy rozdział przed lekcją, np. w bibliotece To w sumie smutne, że nie pozwalają człowiekowi nawet interpretować książki po swojemu. Nigdy nie lubiłam takich kartkówek, bo ja czytając, nie skupiam się na pierdołach. W sumie nawet imion do końca nie zapamiętuję - bardziej samą postać, jej charakter. Tylko właśnie co z tym zrobić? Osobiście uważam, że lektury szkole warto czytać dla samej satysfakcji. Jeśli coś nam się absolutnie nie podoba (jak np. mi "Granica", po prostu nie znosiłam tej książki), to może sięgnąć po streszczenie. Tylko właśnie na polskim przerabiamy tylko te najważniejsze dzieła i można sobie gadać że chociażby taka "Lalka" jest nudna jak flaki z olejem, ale to bardzo dobra książka i jeśli ktoś po liceum nie wie, kto to Wokulski, to trochę wstyd. Sama po prostu nie mogłam znieść (oprócz "Granicy" książki o fantastycznym tytule "Cierpienia młodego Wertera". Po prostu czytając to miałam ochotę na samobójstwo. Strasznie nudne, strasznie głupie, nic nie wniosło do mojego życia oprócz znużenia. Z kolei najbardziej podobała mi się "Zbrodnia i kara". Uwielbiam książki o skomplikowanych i niejednoznacznych bohaterach, a do takich należeli Rodia, Sonia, jej ojciec itd. Świetne świetne świetne - polecam wszystkim. Szczególnym sentymentem darzę też "Potop", po prostu kocham Kmicica. Taki kochany brudas <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 15.02.2014 17:31
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
I uważam, że człowiek, który kończy liceum MUSI znać książki, które są w kanonie lektur. Nie wyobrażam sobie mieć matury dzięki streszczeniom. A po paru miesiącach nie pamiętać, kto napisał "Wesele" Buahahahhaha, nie wyobrażam sobie, a 90 % ludzi tak właśnie robi! Ja z kolei mam trochę inne zdanie na ten temat. Uważam, że kanon lektur w liceum jest tragiczny i chyba gorszy już być nie może. Pomijam poziom omawiania tych książek przez niektórych polonistów i dawanie na przeczytanie "Potopu" czy "Lalki" 1,5 tygodnia. Jak ktoś miał czas w liceum siedzieć na tyłku i całymi dniami czytać lektury, to spoko. Ja nie miałam. Osobiście od liceum czytałam tylko niektóre lektury, dopiero w trzeciej klasie starałam się ogarniać wszystkie. Natomiast nie czuję się głupsza dlatego, że nie przeczytałam "Potopu" czy "Ferdydurke" - wiem z grubsza o co tam chodziło i to mi wystarcza. Maturę z polskiego zdałam zresztą super, mimo że nie znałam każdej lektury jakoś wybitnie. Dzień przed, siedziałam cały dzień ze streszczeniami i to wystarczyło. Myślę, że to kwestia tego, jak kto przyswaja różne rzeczy. Ja to, co wyczytałam ze streszczeń w mniejszym czy większym stopniu pamiętam. I możecie się śmiać, ale to raczej tragiczne jest - znam ludzi którzy w wieku 20 lat przy czytaniu tekstu na głos składają literki. Skąd się to bierze? Ano na pewno nie z nadmiaru przeczytanych książek. No jasne, że są takie osoby. Ale jak ktoś nie czyta nic nawet, jak go nie zmuszają, to mu nawet lektury nie pomogą. Jak się czytało ewentualnie tylko lektury, a po skończeniu szkoły kompletnie nic, to nic dziwnego, że ma się problemy z czytaniem. Ale to nie zmienia faktu, że to smutne. Teraz może trochę bardziej ogólnie o moim stosunku do lektur... W podstawówce i gimnazjum czytałam wszystkie - opuściłam chyba tylko "Krzyżaków", bo nienawidzę Sienkiewicza i "Syzyfowe Prace" Żeromskiego, bo za nim też nie przepadam. Bardzo się cieszyłam, jak na liście pojawiła się książka Musierowicz "Ida sierpniowa" - do dziś chyba moja ulubiona gimnazjalna lektura. Do końca gimnazjum nie miałam więc problemu z czytaniem lektur, w dużej mierze dlatego, że od zawsze lubiłam czytać, u mnie w domu dużo się czytało i nikt mnie nie musiał zaganiać do tego, żebym się zapoznała z jakąś książką. Problemy pojawiły się w liceum, gdzie właściwie wszystkie te lektury mnie zwyczajnie odrzucały od czytania. Znowu pojawił się nieszczęsny Sienkiewicz i tysiąc stron "Potopu" i cały romantyzm, którego - poza Słowackim - nienawidzę z całego serca. Mieszany stosunek mam nadal do "Granicy", czy "Ludzi bezdomnych. Natomiast uważam, że "Lalka" była spoko, podobnie jak "Kandyd", "Proces", "Dżuma". No i ja ogólnie jestem fanką literatury wojennej i współczesnej. Także dla mnie "Zdążyć przed Panem Bogiem" Krall czy "Tango" Mrożka były super. Także, podsumowując, uważam, że lektury ze szkoły podstawowej i gimnazjum są jeszcze przystępne, ale w liceum to katastrofa. I kanon nie jest skonstruowany w taki sposób, żeby zachęcić do czytania osoby, które są raczej oporne w tym temacie. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Pati |
Dodany dnia 15.02.2014 18:06
|
![]() Postów: 2 Dom: GryffindorPunkty: 261 Ranga: Nieustraszony Gryfon Data rejestracji: 14.02.07 |
lol jedyną lekturą którą przeczytałam był Hobbit ;) reszt to streszczenia, streszczenia i jeszcze więcej streszczeń maturę z polskiego zdałam na 100% i jakoś wiecie wcale nie nie żałuję tego że ich nie czytałam;) lol pozdrowienia dla maturzystów;) |
|
|
|
| Smierciojadek |
Dodany dnia 15.02.2014 20:20
|
![]() Pochwały: 14 Postów: 6913 Dom: GryffindorPunkty: 60618 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 22.04.07 |
Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że przeczytałam prawie wszystkie lektury. Zawsze jest jakiś margines błędu, dlatego jeżeli zagłębimy się w szczegóły, to na każdym etapie edukacji przez jakąś nie mogłam przebrnąć. W podstawówce był to "Ten obcy", utknęłam w połowie; w gimnazjum połowa drugiego tomu "Krzyżaków", w ogóle nie ruszyłam "Faraona" (choć to była lektura fakultatywna), a w liceum też po połowie poddałam się przy "Potopie". Całą resztę od deski do deski przeczytałam. Przyznaję, że może nie wszystkie były interesujące i wciągające, ale też nie mogę powiedzieć, że się jakoś niesamowicie męczyłam. Jestem podobnego zdania co Elaine - dla mnie wykształcony i inteligentny człowiek, nawet jeśli nie dla oceny, ale dla siebie - lektury powinien czytać. A już szczytem niedojrzałości jest chwalenie się, że się tego nie zrobiło. I np. mimo wszystko miało 100% na maturze, 100% na sprawdzianie czy gdziekolwiek indziej. Bo takie osoby zazwyczaj później mało co w ogóle pamiętają. (są wyjątki, jasne) Czytanie streszczenia jest zgubne, to tylko zapada w pamięć krótkotrwałą. A ja czytam całość i jestem w stanie sobie to później odtworzyć. Nie mówię, że streszczenia są złe - sama do niech sięgałam po każdej lekturze. Ale tak jak napisałam - PO lekturze, żeby sobie przypomnieć i uporządkować. Dlatego bardzo podobało mi się u mnie w liceum to, że nauczycielka dawała takie pytania na testach z lektur, że na większość nie dało się odpowiedzieć bez przeczytania. Zgadzam się z tym też, że klucze bardzo zawężały sposób myślenia, ale to się w zasadzie tyczyło wszystkie co było przed maturą. Bo do tych prac już odpowiedzi były gotowe. Na maturze w 99% uznawali wszystko, co miało ręce i nogi, było zgodne z lekturą i było uzasadnione. Dlatego też nie przesadzajmy. U mnie zresztą cały czas nauczycielka pytała, czy mamy jakieś swoje pomysły, bo a tym wieku mamy najbardziej kreatywne myślenie i może wymyślimy coś na miarę wielkich interpretatorów. I wiecie co? Nikt nigdy nie nie miał do powiedzenia poza kanonem. Bo lepiej sobie zajrzeć szybko do Internetu czy do opracowania z Grega na końcu lektury, niż się męczyć. Niby narzekamy, ale cały czas tak robimy, bo jest to po prostu wygodniejsze. ![]() Nie można zapłacić za coś, co nie ma ceny. Niektórzy twierdzą, że każda, absolutnie każda rzecz na świecie ma swoją cenę. To nieprawda. Są rzeczy, które ceny nie mają, są bezcenne. Najłatwiej poznać takie rzeczy po tym, że raz utracone, są utracone na zawsze. ![]() Nie wiesz, co pamiętasz, dopóki nie spróbujesz tego opowiedzieć. I nie wiesz, co tak naprawdę sądzisz na dany temat, dopóki nie zaczniesz się o to z kimś kłócić. W samotności nie jesteś nawet świadomy swoich sprzeczności. ![]() Pamiętaj. W śnie nie da się szeptać. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Pati |
Dodany dnia 16.02.2014 16:16
|
![]() Postów: 2 Dom: GryffindorPunkty: 261 Ranga: Nieustraszony Gryfon Data rejestracji: 14.02.07 |
No tak mam wrzenie że muszę się wytłumaczyć... ;/ nie czytam lektur nie trawie ich kompletnie ale UWIELBIAM książki rany w mojej domowej biblioteczce mam ich całkiem sporo jakoś po prostu nie mogę zmusić się do przeczytania czegoś co ktoś mi nakażę w sumie nie tylko o czytanie chodzi. Ale mniejsza o większość. Wybaczcie jeśli kogoś uraziłam.. szczerze nie pomyślałam Przepraszam
|
|
|
|
| Smierciojadek |
Dodany dnia 16.02.2014 21:10
|
![]() Pochwały: 14 Postów: 6913 Dom: GryffindorPunkty: 60618 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 22.04.07 |
Nie, Pati, nie odbieraj mojej wypowiedzi tak personalnie. Ja może po prostu mam inne doświadczenia. W mojej licealnej klasie jeżeli ktoś nie czytał lektur, nie czytał niczego poza tym. (fakt, była jedna dziewczyna, która dosłownie chłonęła książki, a te lektury, które jej nie odpowiadały, po prostu odstawiała). W dobie komputerów, internetu, telewizji naprawdę mało kto z własnej woli sięga po książki. Szkoła to dla większości jedyna okazja na kontakt z tekstem pisanym (oprócz gazet). I to jest przykre, że później wyrasta pokolenie analfabetów ze względu na brak zrozumienia czytanego tekstu czy popełnianie kardynalnych błędów. Aż strach pomyśleć, co będzie dalej. ![]() Nie można zapłacić za coś, co nie ma ceny. Niektórzy twierdzą, że każda, absolutnie każda rzecz na świecie ma swoją cenę. To nieprawda. Są rzeczy, które ceny nie mają, są bezcenne. Najłatwiej poznać takie rzeczy po tym, że raz utracone, są utracone na zawsze. ![]() Nie wiesz, co pamiętasz, dopóki nie spróbujesz tego opowiedzieć. I nie wiesz, co tak naprawdę sądzisz na dany temat, dopóki nie zaczniesz się o to z kimś kłócić. W samotności nie jesteś nawet świadomy swoich sprzeczności. ![]() Pamiętaj. W śnie nie da się szeptać. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Padida |
Dodany dnia 17.02.2014 23:47
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 412 Dom: GryffindorPunkty: 7287 Ranga: Żywy worek treningowy Data rejestracji: 13.07.13 |
Wszystkie lektury który były przeczytałam. Chociaż... coś mi świta, że raz przeczytałam streszczenie, bo za późno się zorientowałam. Niektóre były ciekawe, ale resztę czytałam niechętnie, bo nie lubię, gdy ktoś mnie zmusza do czytania. Sama często czytam, nawet po północy, aż mam nie przyjdzie mi światła zgasić xp, ale książki, które sama wybrałam. Po prostu nie lubię typów większości lektur. Ja lubię przygodę, fantastykę. A mało jest takich lektur. Całkiem podobało mi się "Bracia Lwie Serce", ale jakoś za szybko się akcja toczyła. Albo ja za szybko czytałam >.< Ale ja albo bym tą książkę skróciła (w sensie historię, nie grubość) albo "pogrubiła", żeby akcja "miała czas do toczenia się wolniej". Za szybko było też w "Chłopcach z Placu Broni" które z kolei już mi się niezbyt podobało. Chociaż, przyznaję, śmierć Nemeczka była smutna. ![]() hej |
|
|
|
| Smierciojadek |
Dodany dnia 11.04.2014 18:58
|
![]() Pochwały: 14 Postów: 6913 Dom: GryffindorPunkty: 60618 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 22.04.07 |
I jak tam Wasze lekturowe perypetie? Ktoś na czymś utknął w ostatnim czasie? Maturzyści łapią za streszczenia? ![]() Nie można zapłacić za coś, co nie ma ceny. Niektórzy twierdzą, że każda, absolutnie każda rzecz na świecie ma swoją cenę. To nieprawda. Są rzeczy, które ceny nie mają, są bezcenne. Najłatwiej poznać takie rzeczy po tym, że raz utracone, są utracone na zawsze. ![]() Nie wiesz, co pamiętasz, dopóki nie spróbujesz tego opowiedzieć. I nie wiesz, co tak naprawdę sądzisz na dany temat, dopóki nie zaczniesz się o to z kimś kłócić. W samotności nie jesteś nawet świadomy swoich sprzeczności. ![]() Pamiętaj. W śnie nie da się szeptać. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
monciakund |
Dodany dnia 11.04.2014 19:08
|
![]() Pochwały: 31 Postów: 2334 Dom: GryffindorPunkty: 43236 Ranga: halo, regulamin! Data rejestracji: 11.03.13 |
To ja (po raz kolejny z resztą) zabieram się za Hobbita. Mam nadzieję, że dojdę na dalszą stronę, niż 70 . J.R.R. Tolkien chyba lubił opisy, których ja po prostu nie cierpię. ![]() - - - The human life is made up of choices. Yes or no. In or out. Up or down. And then there are the choices that matter. Love or hate. To be a hero or to be a coward. To fight or to give in. Live or die. - - - ![]() - - - Don't let what he wants eclipse what you need. He's very dreamy but he's not the sun, you are. - - - ![]() --- Nad przepaścią, tegoż roku Żyraf masa się w amoku Rodzi. Pamięć ludzka jest Zawodna, mimo tego fiest Tysiące, z tej okazji, Ku jej chwale od Abchazji Aż po Nordkapp wspominacie. "Czyjej chwale?", się spytacie. Jak to czyjej? Monci* naszej. Gryfa córce, redakcyjnej Na tym świecie ambitniejszej Od niej nie ma. Tu rysunek, Tam malunek i do tego Social media. Wizerunek Hp-neta tam kreuje, ego Strony reperuje. Szczerze, Bardzo, bardzo szczerze mówiąc Człek orkiestra, żywa gwiazda. Żyj nam wiecznie, twórz i kreuj. Koniec, basta - taki mus i Żyraf pasta. --- ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Sam Quest |
Dodany dnia 02.02.2016 12:19
|
![]() Pochwały: 35 Postów: 3698 Dom: RavenclawPunkty: 45365 Ranga: Specjalista ds. sprzedaży Data rejestracji: 09.04.15 |
Ja zawsze miałam jedną zasadę przy lekturach, Ksiazka mnie wciąga, podoba mi się? Czytam. Nie? Nie czytam. Czasem żyłam streszczeniami, ale ZAWSZE próbowałam książkę polubić, tylko że jak nei zaiskrzyło to się nie zmuszałam ![]() Z kolei najbardziej podobała mi się "Zbrodnia i kara". Uwielbiam książki o skomplikowanych i niejednoznacznych bohaterach, a do takich należeli Rodia, Sonia, jej ojciec itd. Świetne świetne świetne - polecam wszystkim Al ![]() No i ja ogólnie jestem fanką literatury wojennej i współczesnej. Także dla mnie "Zdążyć przed Panem Bogiem" Krall czy "Tango" Mrożka były super. O tak, kolejne lektury, warte zapoznania się. Obie połknęłam dosłownie ![]() Co do moich miłości lekturowych to zdecydowanie wszystkie książki z podstawówki za wyjątkiem "W pustyni i w puszczy". W gimnazjum lubiłam "Dziady cz II" i "Kamienie na szaniec", "Zemsta" no i "Opowieść Wigilijna" w sumie więcej nie pamiętam. Co do liceum tu moje lekturowe wspomnienia są najmocniejsze, bo też najwięcej fajnych książek odkryłam. Wspomniane wcześniej, ale też "Mistrz i Małgorzata", coś cudownego, potem "Cudzoziemka", nawet nie wiem czemu tak mi się spodobała, ale tez świetnie mi się czytało. "Dziady cz III" o tak, lubię Micka i jego pomysły "Kordian" też był okej, ale "Werter", "Potop" czy "Ludzie Bezdomni" to nie moja bajka. Moją największą życiową porażką jest nie przeczytanie "Lalki", bo nie miałam dostępu do książki, nawet jej w rękach nie miałam. ![]() Ściana uznania i miłości ![]() Daniel Radclffe to mój crush Nie kłam, że go nie znasz Harry'ego Pottera zagrał niektórych nawet nabrał, że ma oczy koloru zielonego a tak naprawdę są niebieskiego "Tak jak Ron" - woła Ulica dziewczyna pięknego lica. Potteromaniak z niej na schwał i nie jest to żaden wał. Daniel Radcliffe to mój crush Wiesz dlaczego jeżeli oczy masz Z zarostem mu do twarzy O takim Danie każda Samica marzy. ![]() Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Czy to słońce, czy to deszcz W moich myślach on wciąż jest Myślę o nim nieustannie Nawet gdy się kąpię w wannie Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nie wiem jak się to zaczęło Lecz gdy serce moje drgnęło Cała byłam zakochana I tak kocham tego Dana Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nigdy o nim nie zapomnę Nawet jeśli spotkam bombę Jest to miłość jednostronna Ale źle to nie wygląda Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana wiersz by Elizabeth_ ![]() ![]() Ściana chwały ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 02.02.2016 12:42
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
U mnie było przeważnie tak, że jak mi się podobała i wciągnęła, to nie było zbytnich oporów. Gorzej jednak jak mnie od pierwszych stronic zniechęciła np. W pustyni i puszczy - dla mnie flaki z toną oleju. Po prostu musiałem się przełamać, bo mama uczyła w tej samej szkole i wstyd jakby polonistka wspomniała jej, że synek lektury nie przeczytał. Zwłaszcza, że książka w domu była... Później więcej luzu, bo opracowania, spontan i liczenie na to, że nauczycielka na lekcji nie spyta o czym była książka (w wielkim skrócie). Tak mi się upiekło z Chłopami. Bo chyba bym odpowiedział na tak zadane pytanie, że o chłopach . Jednak to były naprawdę wyjątki. Zazwyczaj lektury czytałem, i nie traktowałem tego jak przysłowiową kulę u nogi. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Liliana2194 |
Dodany dnia 23.05.2022 23:29
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 20 Postów: 1283 Dom: HufflepuffPunkty: 20246 Ranga: O choinka! Data rejestracji: 18.06.14 |
Czytałam wszystkie lektury w podstawówce i gimnazjum. W liceum... wszystkie zaczynałam Nauczycielka narzuciła nam szalone tempo, a książki były w większości nudne. Nie twierdzę, że dostaliśmy niewykonalne zadanie, mogłam postarać się trochę bardziej, ale cóż, nie postarałam się. Na szczęście wystarczyła mi wiedza nabyta na lekcjach, streszczenia i wkuwanie notatek na pamięć.W całości przeczytałam Lalkę (najciekawsza lektura w liceum), Pana Tadeusza, Makbeta, Cierpienia Młodego Wertera, Kordiana, Tango i Króla Edypa, pozostałych niestety nie zdążyłam i może powinnam, ale nie próbowałam do nich wrócić. Najgorsza ze wszystkich to chyba Dziady część III, najnudniejsza książka, z jaką się spotkałam. Oskar i Pani Róża też kompletnie nie dla mnie, podobnie Inny Świat, Zdążyć Przed Panem Bogiem oraz Kamienie na Szaniec. Najlepsze lektury miałam oczywiście w podstawówce. Opowieści z Narnii, Ania z Zielonego Wzgórza, Dzieci z Bullerbyn... Co parę lat do nich wracam. A pozostałe, może z dwoma wyjątkami, były przynajmniej ciekawe. Te z gimnazjum już gorsze, ale Język Trolli zachęcił mnie do przeczytania Jeżycjady, a Śmierć na Nilu (wybrana powieść kryminalna) jest jedną z moich ulubionych książek. Licealne lektury to generalnie porażka. Muszę jednak przyznać, że poszerzyły moje horyzonty i wprowadziły urozmaicenie ;d ![]() ![]() - - W Hogwarcie: - - 2) Valerie Adams 2.06.2019 - ![]() ![]() ![]() Karta postaci: tutaj1) Liliana Williams 18.06.2014 - 31.05.2019 ~ moja ulubienica spośród tej dwójki ~ ![]() ![]() ![]() Karta postaci: 1. Lijka2. Poboczne - - Za 2017/2018: - - ![]() - - INBJN - - Ten little Indian Boys went out to dine One choked his little self and then there were nine. ![]() Nine little Indian Boys sat up very late One overslept himself and then there were eight. Eight little Indian Boys travelling in Devon One said he'd stay there and then there were seven. Seven little Indian Boys chopping up sticks One chopped himself in halves and then there were six. ![]() Six little Indian Boys playing with a hive A bumblebee stung one and then there were five. Five little Indian Boys going in for law One got in Chancery and then there were four. Four little Indian Boys going out to sea A red herring swallowed one and then there were three. Three little Indian Boys walking in the zoo A big bear hugged one and then there were two. Two little Indian Boys sitting in the sun One got frizzled up and then there was one. One little Indian Boy left all alone He went out and hanged himself and then there were none. ![]() ![]() - - - - ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



spędziłam tu trochę czasu i wspominam bardzo dobrze, tęsknię 




Gryffindor










Malwkaaa
Slytherin
)




















































































































Hufflepuff






~ 












Ravenclaw


książki o fantastycznym tytule "Cierpienia młodego Wertera". Po prostu czytając to miałam ochotę na samobójstwo. Strasznie nudne, strasznie głupie, nic nie wniosło do mojego życia oprócz znużenia. 
























Przepraszam














































