Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 44
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,635
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Rytuał
Stewart Rivers, dowódca Brygady Uderzeniowej Minsterstwa Magii, musi odkryć kto stoi za serią tajemniczych zabójstw dokonanych na czarodziejach. Czy uda mu się rozwikłać zagadkę?
Autor: Prefix użytkownikalosiek13
Gatunek: Kryminał
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 17818 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7].
[NZ] Rytuał 6/?
Kogo spotkają w mugolskim kościele dwie tajemnicze postacie? Gdzie udadzą się Stewart i Ulka?
Poprzedni rozdział:
5
Pierwszy rozdział:
1


W powietrzu wirowały jeszcze kłęby pyłu, słychać było jedynie wycie silnego wiatru, który wdzierał się teraz do wnętrza budynku i monotonne uderzenia gałęzi jakiegoś drzewa o jeden z witraży. Ubrane na czarno postacie posuwały się z wolna w kierunku głównego ołtarza, bacznie rozglądając się dookoła. Mężczyzna gestem wskazał kobiecie, by szła za nim, kiedy zbliżyli się do ostatniego rzędu ławek. Poprowadził ją w kierunku lewej nawy, gdzie w ciemnościach na podłodze leżała jakaś postać. Na wypolerowanej podłodze rysowała się olbrzymia kałuża krwi.
Kobieta, ignorując posykiwania swojego towarzysza, zbliżyła się do martwego ciała, chcąc je zbadać. Poza jednym głębokim cięciem na gardle, zwłoki starszego mężczyzny nie nosiły śladu żadnych innych obrażeń.
Czarnowłosa piękność podniosła się z wolna, jeszcze mocniej zaciskając w dłoni różdżkę. Kiwnęła znacząco głową, chcąc przekazać bez słów jakąś wiadomość blondynowi.

- No i jak, odkryłaś co mu dolega? - usłyszeli z mroku pytanie, które zadał jakiś mężczyzna. Mówił z silnym akcentem, charakterystycznym dla Europy Wschodniej. Jego głos był tak głęboki i przepełniony mocą, że przybysze poczuli jak podłoga pod ich stopami zaczęła drżeć.
Dwójka ubranych na czarno postaci nie raczyła odpowiedzieć na to pytanie. Dwa promienie pomknęły w miejsce, z którego zdawał się dobiegać głos.
- Oooch, będziecie musieli postarać się bardziej, jeśli chcecie mnie złapać... - zaśmiał się przybysz, który pojawił się teraz przed ołtarzem. Ukrywał swoją twarz pod białą, prostą maską, spod której można było dostrzec tylko dziwnie błyszczące w mroku oczy. Bez żadnego ostrzeżenia machnął dłonią w której trzymał różdżkę, a cały rząd ławek wyleciał w powietrze, sypiąc się w drzazgi. Mężczyzna i kobieta ledwo zdążyli uniknąć tego niespodziewanego ataku. Jeszcze leżąc na podłodze, zaczęli pruć w przeciwnika zaklęciami. Ten jednak stał niewzruszony, zaśmiewając się w głos. Potężne promienie odbijały się od otaczającej go aury, nie musiał nawet ich unikać. Podłoga wokół miejsca w którym stał, popękała i zapadła się, ulegając targającej nią mocy.
- Co jest, do cholery?! - krzyknął mężczyzna w czarnej szacie do swojej towarzyszki, kompletnie zdziwiony tym widokiem.
- Nie mam pojęcia - wrzasnęła w odpowiedzi. - Przecież to nie ma prawa...
Człowiek w masce przestał się śmiać. W tej samej chwili uniósł ponownie swoją różdżkę i wypuścił z niej purpurowy strumień mocy, skierowany prosto w kobietę.
Próbowała uchylić się, jednak siła eksplozji, która targnęła budynkiem, była tak potężna, że zarówno ona jak i jej partner zostali wyrzuceni w powietrze razem z ogromnymi odłamkami ściany, która nie była w stanie oprzeć się tej potędze.
Mężczyzna w czarnej szacie, obficie plując krwią, podniósł się z wolna z ziemi, rozglądając się wkoło. Po chwili dostrzegł swoją towarzyszkę, która leżała kilka metrów dalej. Nie poruszała się.
Próbował podejść do niej, lecz jakaś siła powaliła go z powrotem na ziemię. Szukał po omacku swojej różdżki, jednak nie mógł jej nigdzie znaleźć.
- Jest tutaj - rozległ się głos za jego plecami. Jednak teraz brzmiał zupełnie zwyczajnie. Poza obcym akcentem, który nadal był wyraźnie słyszalny.
- Powiedz wszystkim, co tutaj widziałeś i przekaż moje ostrzeżenie. Niech nikt nie próbuje mi przeszkodzić, bo spotka go taki sami los jak ją. - Zamaskowany napastnik wskazał na leżące wśród gruzów ciało. - Masz. - Rzucił mężczyźnie różdżkę. - A teraz biegnij do niej...
Po tych słowach teleportował się z głośnym trzaskiem, który przebił się przez wycie wiatru.
Blondyn z ogromnym wysiłkiem zerwał się ponownie. Czuł, że ma pogruchotane kości, ale w tej chwili to nie było ważne, nie miało żadnego znaczenia... Dopadł w końcu do ciała kobiety i zaczął delikatnie nią potrząsać.
- Helena?! Heleno! HELENO!!!

***


W drodze powrotnej Ulka musiała odwiedzić jeszcze kilka biur i załatwić papierkową robotę. Stewart dzielnie starał się nie okazywać swojego znudzenia i zniecierpliwienia, jednak był marnym aktorem.
- Przepraszam - powiedziała Ulka, wychodząc z gabinetu na drugim piętrze. - Jeszcze pół godziny i ruszamy w drogę.
Stewart spojrzał na swój złoty zegarek z krążącymi wokół tarczy planetami.
- Spokojnie, sam i tak nigdzie się nie wybiorę... - odparł z uśmiechem.
- Wiem, ale siedzisz tutaj już tyle czasu.
- No to wracaj do pracy i zbieramy się stąd, bo inaczej noc nas zastanie.
- Tego się właśnie obawiam. - Dziewczyna przygryzła wargę wyraźnie nad czymś zamyślona, obróciła się na pięcie i zniknęła za kolejnymi drzwiami.
W holu Ministerstwa, skąd mogli się teleportować, znaleźli się dopiero późnym popołudniem. Ulka wyglądała na wyraźnie poirytowaną tym faktem. Jednak bez zbędnych ceregieli kazała Stewartowi chwycić się za ramię i razem zniknęli z cichym pyknięciem.

***


Pojawili się na rzadko uczęszczanej ścieżce, zarośniętej chwastami i otoczonej z każdej strony wiekowymi drzewami, które pod ciężarem olbrzymich konarów zdawały się chylić ku przybyszom.
- Niesamowite - szepnął Stewart rozglądając się dookoła i głośno wciągając powietrze w płuca.
- Czujesz to? - Ulka spojrzała na niego z nieukrywanym zdziwieniem wymalowanym na twarzy. - Rzadko zdarza się, by ktoś kto jest tutaj po raz pierwszy od razu to wyczuł.
- Jasne, przecież to powietrze tutaj jest przesycone jakąś mocą i jednocześnie czymś tajemniczym... - Szef Brygady poczuł się nagle dziwnie spięty. - Możemy ruszyć do celu?
- Jasne, nie będziemy tu przecież tak stać do ciemnej nocy. - Kobieta ruszyła przed siebie z pewnością, sprawiając wrażenie osoby, która doskonale wie dokąd się udać. - Wiesz czego to zasługa? To świeże powietrze i ta moc?
Stew pokręcił przecząco głową.
- Na Kresach Wschodnich? - zapytał.
- Och, same Kresy to olbrzymi teren rozciągający się aż za wschodnie granice Polski – wytłumaczyła spokojnie, rozglądając się w lewo i prawo. - To miejsce jest szczególne ze względu na swoją unikalność. To jedna z najstarszych Puszczy w całej Europie. - Wskazała ręką na otaczające ich gęstwiny. - Zarazem to moje rodzinne strony...
Jej towarzysz podróży spojrzał na nią z zaciekawieniem. Zdziwił go jednak ten chłodny ton, którym wypowiadała ostatnie zdanie.
- Ulka, czy mogę o coś zapytać? - zapytał łagodnie.
- Już zadałeś mi pytanie, ale tak, proszę. - Uśmiechnęła się łagodnie.
- Chodzi o tę sytuację w Ministerstwie i twoją reakcję...
- Pewnie moja mina nie wyglądała do najłagodniejszych, prawda? - Zaśmiała się.
- Widzę, że humor już ci dopisuje... No, tak. Ale możesz powiedzieć co złego jest w powrocie w rodzinne strony? Nie chcę być wścibski...
- Już jesteś, ale nie martw się, kiedyś ci opowiem. Na razie wystarczy ci, że powiem, że to sprawy sercowe?
Chociaż słońce świeciło już dosyć nisko nad horyzontem, w pomarańczowych promieniach zachodu widać było wyraźnie rumieńce, które wykwitły na twarzy Riversa.
- Przepraszam, nie chciałem cię urazić...
- Przestań, przecież nic się nie stało - zaprzeczyła stanowczo Black Potter. - To zrozumiałe, że moja niespodziewana reakcja wzbudziła twoje zainteresowanie. Jako auror powinnam lepiej ukrywać swoje emocje i to moja wina, ale Stańczyk kompletnie mnie tym zaskoczył...
- Nie dało się ukryć... - zaśmiał się Stew. - Znasz jakieś zaklęcie na te przeklęte komary? - Rivers właśnie plasną się dłonią w kark pozbawiając życia jednego z owadów.
- Mógłbyś spróbować z Zaklęciem Bąblogłowy, ale za chwilę będziemy na miejscu, a muszę ci powiedzieć do kogo się udajemy...
- Postaram się jakoś to wytrzymać i zamieniam się w słuch - odparł wymachując rękoma, by pozbyć się krwiożerczych owadów.
- Dobra, więc idziemy do Zygmunta Czarnieckiego, który jest chyba najstarszym z obecnie tu żyjących magów. Na pewno nie wie o tych terenach tyle co Wroński, ale udało mi się dowiedzieć, że byli bliskimi przyjaciółmi, więc może przekazać nam jakieś istotne informacje.
- Wspaniale! - krzyknął uradowany Stew. - Bez ciebie nic bym nie zdziałał...
- Daruj sobie te komplementy i na przyszłość: Nie wrzeszcz tak, do jasnej cholery! - odpowiedziała Ulka, jeszcze bardziej rozglądając się wkoło. Rivers zauważył, że wyciągnęła różdżkę, więc bez zastanowienia chwycił w dłoń swoją.
- Przepraszam, ale czy coś się stało? - zapytał półgłosem.
- Po prostu nigdy nie wiadomo co lub kto czai się za tymi drzewami. Spójrz. - Wskazała mu różdżką na potężny krzak rosnący przy drodze. Stew musiał nieźle wytężyć wzrok, by zobaczyć, na co wskazywała. Jednak po chwili dostrzegł czarny konar, który zaczął się poruszać...
- Czy to jest nieśmiałek?! - Rivers nie dowierzał swoim oczom. - Przecież on jest olbrzymi, to nie może być...
- A jednak, w tej puszczy znajduje się wiele innych stworzeń, które nieco odbiegają wyglądem od swoich odpowiedników z innych części Europy - wyjaśniła Ulka. - Chodź, postaramy się obejść go z daleka idąc pod drzewami po drugiej stronie...
Ze zdwojoną czujnością ruszyli powoli by zatoczyć półkole i zachować jak największą odległość od wyrośniętego nieśmiałka. Stewart jednocześnie spoglądał za siebie, by wypatrzeć coś w nieprzeniknionej ciemności puszczy, która czaiła się tuż za linią pierwszych drzew.
- Nie zobaczył nas - powiedziała Black Potter, gdy wrócili na ścieżkę z wyraźną ulga. - Nie wiedziałam, że ta droga jest aż tak bardzo nieuczęszczana. Ktoś powinien zając się tym nieśmiałkiem i krzakiem...
- Ciesz się, że my mamy go z głowy - odrzekł Stew. - I musimy się troszkę pospieszyć, bo zaczyna się ściemniać...
- Zauważyłam - warknęła Ulka. - Za dziesięć minut będziemy na miejscu.
W dalszej drodze nie napotkali już żadnych innych stworzeń, chociaż starali się nie rozmawiać i zachować jak największą ostrożność. Na końcu drogi musieli przedostać się przez wysoki drewniany płot, na którym widniał napis: "DROGA ZAMKNIĘTA".
- Dziwne. - Ulka zmarszczyła czoło zamyślona nad czymś. - Ta droga nigdy nie była zamknięta...

Stewart spojrzał na nią bezradnym wzrokiem i wzruszył tylko ramionami. Za przeszkodą znaleźli się na otwartej przestrzeni, a tuż przed sobą zauważyli skupisko zabudowań.
- To tam, ten szary dworek - powiedziała Black Potter.
Rivers skinął tylko głową i podążyli razem w kierunku budynków. Po paru minutach dotarli do celu i stanęli przed bramą domostwa.
- Wchodzimy? - zapytał Stew.
- Nie, to byłoby nieuprzejme... - odparła. - Zresztą, ktoś już po nas idzie.
Ujrzeli snop światła padający z wnętrza, gdy ktoś otworzył drzwi. Po chwili odłączył się od niego jasny punkcik, który powoli zbliżył się do bramy.
- Kto tam? - zapytał kobiecy głos.
- Ulka Black Potter, auror z Ministerstwa Magii i mój towarzysz.
Niska i pulchna kobieta podniosła wysoko lampę, by oświetlić twarze przybyszów. Nie mogła jednać podnieść jej na tyle wysoko, by dojrzeć twarz Stew. Jednak, gdy spojrzała na twarz Ulki, otworzyła szeroko oczy, w wyrazie niemego niedowierzania.
- Panna Potter! Cóż ta za dziwy?! Żem się nie spodziewała, że jeszcze cię zobaczę. Pamiętam cię jeszcze z czasów dzieciństwa... ale cóż to ja stoję i plotę przez bramę. Wejdźcie, wejdźcie!
Przybyszom nie trzeba było dwa razy powtarzać, wślizgnęli się na podwórko i podążyli za trajkoczącą nieustannie kobietą.
- I w dodatku się nie przedstawiłam. Jestem Maria, pracuje jako gospodyni u pana Czarnieckiego. Biedakowi niewiele już z życia pozostało. Ucieszy się z waszej wizyty...
- Bardzo nam miło - odparła speszona niecodziennym powitaniem Ulka.
- A ten przystojniak co tak milczy? Języka mu w gębie zabrakło, czy jak? - zapytała Maria zatrzymując się przed drzwiami i spoglądając na Stew podejrzliwie.
- Och, to jest pracownik Brytyjskiego Ministerstwa, Stewart Rivers - przedstawiła towarzysza Black Potter.
Stewart uśmiechnął się do niej szeroko, mając nadzieję, że to wystarczy. Niestety, Maria nienawykła do częstego widywania obcych i spojrzała na niego szerokimi oczami. Po chwili wpuściła ich do środka.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 28.06.2014 22:46
Boże, jak dawno nie czytałam przygód Stewarta i Ulki! Masakra! Zacznę od minusów.
Dialogi. Nie wiesz kiedy zakończyć je kropką, a kiedy nie.
Powtórzenia. Są dwa albo trzy momenty powtórzeń.
No i tyle z minusów takich szkodliwych.
Na plus jest to, że akcja się rozwija. Bardzo spodobał mi się opis tego tajemniczego czarodzieja z akcentem wschodnim, idealny, choć dość stereotypowy, czarny charakter. Fajnie, że poza głównym wątkiem oczekujemy na tajemnicę Ulki (jaka sprawa miłosna?). Opis nieśmiałka też mi się podobał.
Ogólnie nie porwała mnie ta część, ale składa się na to też na pewno niewyspanie. Jest dobra, nawet bardzo dobra, ale nie wyśmienita, ŁAŁ itd. Mam nadzieję, że nie każesz nam tak długo czekać na VII część.
avatar
Prefix użytkownikaulka_black_potter  dnia 29.06.2014 11:06
Ja też się dopiero obudziłam, więc na razie powiem tylko tyle, że jestem szalenie ciekawa jakie o sprawy sercowe czają się w Kresach Wschodnich. Poza tym lubię woje opisy, nie są ani przesłodzone, ani zbyt drętwe. Za o plusik. Ogólnie to Ty przecież umiesz pisać, a na turniej takie byle co wysłałeś:/
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 01.07.2014 12:26
Z ciekawości mam pytanie

słychać było jedynie wycie silnego wiatru, który wdzierał się teraz do wnętrza budynku i monotonne uderzenia gałęzi jakiegoś drzewa


Jeśli zdanie składowe "który wdzierał się do wnętrza budynku" jest wtrąceniem (a jest, prawda?), to nie powinno być po jego zakończeniu przecinka? Teoretycznie przed "i" się przecinków nie stawia, ale to "i" w sumie dotyczy tego, co słychać, a nie tego co się wdziera. Stąd też pytanie... ; )

Fajna pierwsza część tej części - wprowadzasz tajemniczą atmosferę, ja nie wiem o co chodzi. Fajnie. Tylko dla mnie trochę bezceremonialnie zmieniłeś perspektywę. Tutaj taki dramat, a nagle "w drodze powrotnej Ulka nanana". Mogłeś jakoś wprowadzić czytelnika w zmianę miejsca i bohaterów.

Ogólnie też sporo dialogów w tej części, a przynajmniej w kilku momentach przydałyby się jakieś minimalne opisy. One z zasady sprawiają więcej problemów, ale chciałaby spojrzeć na tę historię twoimi oczami - wypowiedzi bohaterów nie dają mi tej możliwości. Może coś więcej o dworku? Jak wyglądał, w jakim stylu go zbudowano...? Co go otaczało?

Poza tym jest ciekawie, chociaż ten początek podobał mi się bardziej niż koniec. Mimo to uważam, że twoja zagadka nie będzie naiwna (a raczej mam nadzieję, bo co ja tam mogę wiedzieć), nie sprawia takiego wrażenia.

Czekam na kolejną część, powodzenia : )
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 01.07.2014 13:50
Dialogi. Nie wiesz kiedy zakończyć je kropką, a kiedy nie.
Tak dawno nie pisałem, że już zapomniałem jak to było ;< Całość pisałem w pociągu i nie miałem jak tego sprawdzić, a później już mi wyleciało to z głowy. Następnym razem będzie git ;>

Odnośnie przecinka, to masz rację Leciaku, powinien tam być ; )
Mogłeś jakoś wprowadzić czytelnika w zmianę miejsca i bohaterów.
Tutaj nie chciałem już zbytnio rozwlekać tego pobytu w MM i ruszyć dalej, ale faktycznie mogłem zrobić to łagodniej.

Odnośnie opisów, to racja, jest ich mało, ale zależało mi na posunięciu akcji do przodu. Obiecuję więcej opisów w kolejnej części ;d

Ulka, jeszcze się dowiesz xD
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 12.07.2014 14:01
Hmm, nie mam pojęcia, czemu mój komentarz się nie pojawił :/
No nic, napiszę go jeszcze raz xD

Łośku, jestem oczarowany tą częścią. Początek przepełniony akcją, którą uwielbiasz. Jedynie szkoda, że umarła ta kobieta, a nie blondyn. :(

Co do części właściwej, to twoje opisy wyszły cudownie. Niby nic się nie działo, ot spacerek po lesie, ale naprawdę zrelaksowałem się czytając to. Poczułem się jakbym sam był w tej puszczy. Było tam spokojnie, cicho, ale też odrobinę tajemniczo. Czułem magię. :D

Pisz dalej i nie pozwól nam czekać na kolejną część tak długo. ;)
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 13.07.2014 13:50
No Losiu jak ładnie :D

Najbardziej podobał mi się opis puszczy, przez chwile poczułam się jakbym tam była, aż ciarki mnie przeszły po plecach :D suuper ;]

Co do dialogów zgadzam się z poprzednikami, ale wszystko można dopracować, więc pisz częściej żeby było dobrze :D

Już nie mogę się doczekaj kolejnej części :D
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 28.07.2014 20:38
Opowiadanie bardzo ciekawe, fakt, że nie czytałem poprzednich ale w wolnej chwili, zerknę na nie, jedynie w dwóch miejscach zwróciłem uwagę na drobne literówki, oraz kilka błędów interpunkcji, co również zostało dostrzeżone przez Alette. Co do wspomnianych przeoczeń, " To jedna z najstarszych Puszczy w całej Europie" - Puszcz; co do drugiego " cóż ta za dziwy" ale i tak na następny czekam z niecierpliwością.
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 13.11.2014 13:58
Helena i Tim? Dobór bohaterów jest w twoim przypadku zawsze zaskoczeniem hahah.
Maria jest taką typową babką ze wsi. Prostolinijna i dobroduszna. Dlatego mamy takie fajne, przytulne wsie.
Domyślam się, że to Wroński leży tam gdzieś w kościele, ale nie mam zielonego pojęcia kim jest ten KTOŚ. Więc mam nadzieję, że zrobisz nam tą przyjemność i wreszcie weźmiesz klawiaturę w ręce i coś napiszesz, co?
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 07.02.2016 20:44
Wiedziałam! Ha, pierwszy raz zgadlam o kogo chodzi! kibic
Szczególnie mi się podobała tutaj ta pierwsza część, motyw z kościołem etc. Co do drugiej godne pochwały i szczególnie ujmujace są te momenty gdzie pokazujesz magiczny świat Polski, jakies takie unikatowe wstawki. Bardzo mi się to podoba :D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [3 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wielki Mag
27.05.2026 09:56
Ja miałem 19, i dosłownie za kilka dni minie 10 lat. Szkoda, że ta strona padła, swego czasu dużo dla mnie znaczyła tutejsza społeczność :(

Żywy worek treningowy
26.05.2026 18:27
28,5, zaraz będzie 38 Duże oczy

Harrych świąt!
25.05.2026 23:00
14, teraz 33 Duszek

Harrych świąt!
25.05.2026 18:38
Prawie 15 vs 34 no elo [*]

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
25.05.2026 01:12
Ja miałam 10 jak założyłam a zaraz kończę 21 ;(

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.32