Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje napra...

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór±...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym ...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz...

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ dec...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz...

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ dec...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej noc...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej noc...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêc...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêc...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 39
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Zaginiony Miecz
Historia rozpoczê³a siê. Jaki powód mia³y Liliana i Nior, ¿e przeszkodzi³y w rodzinnym spotkaniu? Co dziewczyny bêd± musia³y znale¼æ? Czy masz odwagê, by stawiæ czo³a prawdzie?
Autor: Prefix u¿ytkownikaNedelle
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +7
Przeczytano 16027 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7].
Rozdzia³ 6 - Ponowne spotkanie
Przyjació³ki zdoby³y potrzebne lekarstwo. W tym rozdziale ponownie spotkaj± siê ze starymi znajomymi. Konsekwencje tego mog± okazaæ siê bardzo bolesne...
Przedziera³am siê przez t³um czarodziejów, czarodziejek i ich dzieci. Cieszy³am siê, ¿e dowiedzia³am siê wiêcej o w³a¶cicielu restauracji, ale plu³am sobie w brodê. Szukanie dziewczyn w tym zbiorowisku ludzi to jak szukanie jakiejkolwiek godno¶ci w Malfoyu. Coraz bardziej wzbiera³o we mnie zdenerwowanie. By³am na siebie z³a. Mia³y¶my siê trzymaæ razem! Zauwa¿y³am na krañcu korytarza charakterystyczn± fiku¶n± fryzurkê Nior. Ul¿y³o mi. Wziê³am kilka g³êbokich wdechów. Ca³e szczê¶cie, ¿e uda³o mi siê je znale¼æ. Podesz³am bli¿ej.

Liliana i Nioryginalle ¿ywo dyskutowa³y z jednym z uzdrowicieli. Pewniejsza siebie ruszy³am w ich stronê. Wygl±da³ na skrajnie przemêczonego. Nie dziwi³am mu siê, pewnie pracowa³ o wiele za d³ugo, ni¿ powinien. Gestykulowa³ tak ¿ywio³owo, ¿e mia³am wra¿enie, ¿e kogo¶ przez przypadek uderzy. Mimo zmêczenia sprawnie wymachiwa³ swoimi ¿ylastymi koñczynami. Jego siwizna podpowiada³a mi, ¿e wiele ju¿ prze¿y³.

- A co niby jest wa¿niejsze od pani zdrowia? - zdziwi³ siê uzdrowiciel. Podrapa³ siê po brodzie. Jego jasnoszare oczy z zaciekawieniem przygl±da³y siê mojej przyjació³ce. Rzeczywi¶cie wyró¿nia³a siê w t³umie: nie tylko jej fryzura sprawia³a, ¿e ³atwo j± mo¿na by³o zauwa¿yæ. Ubiór równie¿ podkre¶la³ jej szaleñstwo: za d³uga koszulka o neonowym kolorze, bojówki w pasy i wszystko to zwieñczone ciê¿kimi butami i podpiêtymi do paska ³añcuchami. Od razu rozmówcy przeczuwali, ¿e wygranie z ni± dyskusji mo¿e byæ trudne. – Nalegam, by zosta³a pani na kilka dni u nas. Zrastanie siê ko¶ci jest do¶æ uci±¿liwe i bolesne. Poza tym bêdziemy mogli przygotowywaæ pani eliksir na bie¿±co, co powinno wspomóc leczenie i przez to je skróciæ…

- Gdybym mia³a czas, to zapewne bym zosta³a. Jednak jak pan ju¿ wie, czasu nie posiadam – odpowiedzia³a powoli, dobitnie Nior, która nie kry³a swojego poirytowania. Opar³a obie rêce na biodrach i lekko wydê³a wargi. Lijka niespokojnie delikatnie rusza³a g³ow±. Widaæ by³o, ¿e ha³as i to, ile ludzi by³o wokó³ niej, przyt³acza³o j±. Pierwszy raz odk±d o¶lep³a znajdowa³a siê w¶ród t³umu. Martwi³am siê o ni±. Zbli¿y³am siê, dotknê³am lekko jej ramiê i z³apa³am za d³oñ. Chocia¿ tyle mog³am dla niej zrobiæ. Wierzy³am, ¿e odegramy siê na tych, którzy zabrali jej piêkne oczy. – Niech mi pan da zapas eliksiru czy co tam mi tê rêkê uleczy i wypu¶ci. Nie mogê tu zostaæ!

- Jest pani niesamowicie uparta – westchn±³ uzdrowiciel i machn±³ rêk±. Kilka zmarszczek wyra¼nie zarysowa³o siê na jego czole. Wygl±da³o na to, ¿e w koñcu siê ugnie. – Widzê, ¿e nie uda mi siê pani przekonaæ. Mam jedynie nadziejê, ¿e nie bêdzie musia³a tu pani wracaæ w du¿o gorszym stanie. Wtedy nie wypuszczê pani tak ³atwo, jak dzisiaj. Zaraz pani przyniosê co trzeba, proszê poczekaæ przy tamtej sali.

Wskaza³ drzwi za nami. Kiwn±³ g³ow± w moj± stronê i odszed³ lekko przygarbiony pomrukuj±c co¶ o niecierpliwej m³odzie¿y.

W koñcu uda³o nam siê przedrzeæ do wyj¶cia ze szpitala. Nior otrzyma³a kilka fiolek, które w³o¿y³a niechlujnie do plecaka. Gdy wychodzi³y¶my, uzdrowiciel po¿egna³ nas marudzeniem. Lekko u¶miechnê³am siê pod nosem. My¶la³y¶my, ¿e jeste¶my bezpieczne. Oj, jak bardzo siê pomyli³y¶my! Zobaczy³am menela, którego Defons potraktowa³a z li¶cia jeszcze tego samego dnia. Facet rozmawia³ z trzema m³odymi mê¿czyznami. Rozpozna³y¶my ich bardzo szybko. Natychmiastowo poczu³am ucisk w ¿o³±dku. Mia³am wra¿enie, ¿e zaraz po¿egnam siê z wnêtrzno¶ciami. Zawróci³o mi siê w g³owie, lekko mnie zemdli³o. Zaatakowali nas w restauracji. Na moje nieszczê¶cie jeden z nich to ten, który tak bardzo przypomina³ mi Cedrica! Nior zatrzyma³a Lijkê i od razu szeptem wyja¶ni³a, dlaczego zrobi³y¶my nag³y postój. Pomimo otaczaj±cego nas ha³asu wydawa³o mi siê, ¿e wokó³ panowa³a pustka. Skupi³am wzrok na tamtych trzech facetach. Czy ju¿ nas zauwa¿yli? Lijka mocno ¶cisnê³a moj± d³oñ. Odwzajemni³am gest. Czu³am, jak po plecach sp³ywa³ mi ciurkiem zimny pot. Gor±czkowo poszukiwa³am wyj¶cia z sytuacji. Zamar³y¶my we trójkê w miejscu. Przechodniom nie bardzo siê to podoba³o. Ich niezadowolenie dociera³o do mnie jakby z oddali. Zrobi³am niepewny krok w ty³. Tak jak wcze¶niej mia³am rozkminê, czy zosta³y¶my przez nich zauwa¿one, tak w tamtej chwili rozwia³am wszystkie moje w±tpliwo¶ci. Menel wskaza³ nas swoim umazanym b³otem paluchem z szyderczym u¶mieszkiem. Gard³o potwornie mnie pali³o. Mê¿czy¼ni skinêli mu g³owami, w³o¿yli do ³apy gotówkê i ruszyli w naszym kierunku.

To, co siê wtedy dzia³o, pamiêtam jak przez mg³ê. Dr¿±c± rêk± wyjê³am ró¿d¿kê z kieszeni. Dla pewno¶ci, ¿e nie wypadnie mi z d³oni, kurczow± j± ¶cisnê³am. Mia³am wra¿enie, ¿e serce zaraz wyskoczy mi z piersi i zacznie tañczyæ bongo pod stopami. Adrenalina wt³aczana w moje ¿y³y gotowa³a krew a¿ do wrzenia. Musia³am jak najszybciej zareagowaæ. Machnê³am ró¿d¿k± jednym, zdecydowanym ruchem. Wymówi³am pierwsze zaklêcie, jakie przysz³o mi wtedy do g³owy. Z mojej ró¿d¿ki wylecia³a czerwona struga. Zamar³am. Trafi³am w… kloszarda. Nie zd±¿y³am nawet mrugn±æ, a ju¿ w moj± stronê lecia³y zaklêcia. Mugole woko³o byli równie przera¿eni, co ja. K±tem oka zarejestrowa³am jak rozpierzchli siê po ca³ym chodniku. Niektórzy wybiegali nawet na ulicê. S³ysza³am krzyki, zawo³ania, rzucane w naszym kierunku przekleñstwa. Nie mog³am siê nimi przejmowaæ – teraz albo prze¿yjê, albo nie. I tak nie bêdê mia³a z tego ¿adnych konsekwencji. Wojna to wojna. Tu moralno¶æ i zasady przestawa³y mieæ jakiekolwiek znaczenie. Zagryz³am wargê tak mocno, ¿e poczu³am metaliczny posmak w³asnej krwi.

Ulica przemienia³a siê w arenê. Kostki w d³oni trzymaj±cej ró¿d¿kê zbiela³y. By³am jak gladiator. Gladiator skazany na po¿arcie przez w¶ciek³e lwy! Rozgor±czkowana rzuca³am na ¶lepo zaklêcia. Bieg³am przed siebie, potykaj±c siê o w³asne nogi. Co jaki¶ czas z przera¿eniem odwraca³am g³owê. Liliana krzycza³a piskliwie. Ze¶wirowa³a! Dopiero co wysz³y¶my z ¶w. Munga, na lito¶æ Merlina! Nagle Nior zamiast uciekaæ, odwróci³a siê prosto w stronê ¶miercio¿erców. Nie zd±¿y³am zareagowaæ. Z moich ust wyrwa³ siê krzyk. Defons rzuci³a siê na nich biegiem. Zwinnie omija³a wszelkie zaklêcia celowane prosto w ni±.

Zrozumia³am jej plan. Chyba. Mocno poci±gnê³am Lilianê za rêkê. Zasycza³a. Musia³am zwróciæ na sobie jej uwagê. Powiedzia³am tak, by mnie us³ysza³a: atacadoi! Kiwnê³a g³ow±. Wygl±da³o na to, ¿e równie¿ pojê³a. Nagle rozleg³ siê charakterystyczny d¼wiêk teleportacji. Ledwo powstrzyma³am odruch wymiotny nag³ym przemieszczeniem siê. Wydawa³o mi siê, ¿e przez sekundê s³ysza³am chichot Nior…

Z Lilian± znalaz³y¶my siê tu¿ za plecami naszych prze¶ladowców. Podnios³y¶my w tym samym czasie ró¿d¿ki. ¦miech Nior gotowej do akcji wype³ni³ ca³± przestrzeñ. Ob³±kana osoba wydosta³a siê w koñcu na ¿er. Czy to moja przyjació³ka, a mo¿e Bellatrix? Defons mocno odbi³a siê obiema nogami od pod³o¿a. Wzbi³a siê wysoko. ¦miercio¿ercy rozgl±dali siê niepewnie. Dezorientacjê wykorzysta³a Nior, która obdarowa³a ich celnie wymierzonymi expelliarmusami. Nasza kolej!

- Briachiabindo! – krzyknê³am razem z Lilian±. Nior otrzepa³a siê. ¦miercio¿ercy miotali siê. Nie mogli wydostaæ siê z niewidzialnych wiêzów. Defons ca³kowicie pewna wygranej lu¼nym krokiem podesz³a, podnios³a ich ró¿d¿ki i z³ama³a je na ich oczach. Westchnê³am. Wygl±da³o na to, ¿e jakim¶ cudem nasza taktyka w praktyce by³a ca³kiem skuteczna. Wcze¶niej nie mia³y¶my okazji na jej sprawdzenie. Doskonale, ¿e uda³o nam siê j± teraz przetestowaæ. By³y¶my wzglêdnie bezpieczne, ale ¿adna z nas nie do koñca wiedzia³a, co powinny¶my z nimi zrobiæ. W Ministerstwie panowa³ chaos, do Hogwartu te¿ raczej nie mia³y¶my wstêpu, a same nie zaniesiemy ich do Azkabanu.

- Dlaczego a¿ tak siê na nas uwziêli¶cie? – zapyta³am ostro. Krew nie ostyga³a. Strach i chêæ prze¿ycia ust±pi³y miejsca w¶ciek³o¶ci. Mia³am ochotê zdzieliæ ka¿dego z nich osobno seri± bolesnych ciosów. Dziewczyny stanê³y obok mnie. Obdarowa³am je wzrokiem, który móg³by zabiæ. Cofnê³y siê. Dobrze mnie zna³y, wiedzia³y, ¿e lepiej odsun±æ siê ode mnie, gdy wpada³am w sza³. Ponownie zwróci³am siê w stronê pokonanych. Bawi³o mnie, jak potulnymi owieczkami siê stali. Niedawno tak silni, a w tamtej chwili obawiali siê jednej, zdenerwowanej nastolatki. – Jak ¿a³osnym trzeba byæ, by atakowaæ niewinne osoby? Czy Voldemort wam zleci³ zabicie nas, czy sami wpadli¶cie na tak ¶wietny pomys³? Czy wasz ja¶nie wielki pan nie pozbêdzie siê was po tym, jak dowie siê, jak cudownie trwonicie czas? Dlaczego akurat to nas ¶ledzicie, nas chcecie zamordowaæ?

- Przez twoj± rodzinê siedzieli¶my w Azkabanie! – rzuci³ jeden z nich.

Zamurowa³o mnie. Wszystkie wspomnienia wróci³y. Uderzy³y mnie niczym kowad³o spadaj±ce z siódmego piêtra. Poczu³am bardzo nieprzyjemny ucisk w ¿o³±dku. To oni napadli moj± rodzinê, to oni skrzywdzili moich rodziców, to oni zamordowali Benjamina! Mój braciszku, mój kochany! Przed oczami miga³y mi dawne wydarzenia niczym klisze. Poczu³am nieprzyjemny smak wymiocin. Przypomnia³a mi siê tamta noc, gdy zostali¶my napadniêci. Krzyk mamy wybrzmia³ mi w uszach. Mia³am wra¿enie, ¿e uszkodzi mi bêbenki. Z³apa³am siê za g³owê. Serce wype³ni³ mrok, z¿era³ ca³± mnie. Jedyne, o czym wtedy marzy³am, to poczuæ s³odki smak zemsty. Chcia³am odwetu za krzywdy: za ¶mieræ mojego ukochanego brata, za zranienie rodziców, za o¶lepienie Liliany. Wkrad³a siê we mnie pustka. Nigdy wcze¶niej jej nie do¶wiadczy³am. Wydawa³a mi siê wtedy przyjemnie cierpka. W koñcu mogê odwdziêczyæ siê za wszystko, co mnie zrani³o. – My¶lisz, ¿e bycie ssanym codziennie przez dementorów jest wspania³e? Przez twoj± rodzinê nie czu³em szczê¶cia przez przesz³o siedem lat! Co ty, ma³a gówniaro, mo¿esz o tym wiedzieæ?

- Zabra³e¶ mi Bena! – wrzasnê³am i nie my¶l±c wycelowa³am ró¿d¿kê pomiêdzy jego oczy. – Nêdzny robaku! Za morderstwo nie nale¿y ci siê szczê¶cie!

- Tanya, wiem, ¿e jeste¶ w¶ciek³a, ale je¶li to zrobisz, bêdziesz taka sama jak oni. – Us³ysza³am szept. Nior, ju¿ za pó¼no. Poddanie siê by³oby teraz g³upot±! Mia³am szanse ich pom¶ciæ, nie mog³am tego zaprzepa¶ciæ. – Crucio!

Patrzy³am, jak najstarszy z mê¿czyzn upada na kolana. Napawa³am siê tym widokiem. Zwija³ siê z bólu, widocznie cierpia³. Jego twarz wykrzywia³a siê pod wp³ywem mêczarni, jakie wywo³a³o trafione go zaklêcie niewybaczalne. To by³ mój pierwszy raz, gdy je zastosowa³am. Jak czarne mia³am serce? Jak zranione, skoro potrafi³am zadawaæ w³asn± wol± katusze drugiemu cz³owiekowi? Ludzie woko³o przygl±dali siê odgrywanej przez nas scenie. Czu³am ich przera¿enie. Wiêkszo¶æ z nich pierwszy raz widzia³o magiê. Magiê tak przera¿aj±c±, mroczn±, napisan± przez samego diab³a. Kto¶ z³apa³ mnie w pasie i przyci±gn±³ do siebie. Opu¶ci³am rêkê, tym samym uwalniaj±c cz³owieka z cierpienia. Przera¿ony skuli³ siê i ³ka³ cicho. Pozosta³a dwójka patrzy³a na mnie wylêkniona. Widzia³am strach w ich oczach. Zemdli³o mnie. By³am tak wyczerpana, ¿e nawet nie opiera³am siê przyjació³ce. ¯o³±dek nie wytrzyma³ opresji. Zwymiotowa³am. W ustach pozosta³ przykry smak. Nogi postanowi³y odmówiæ mi pos³uszeñstwa, zamieniaj±c siê w watê. Upad³am na kolana, brudz±c spodnie wymiocinami. Zakrêci³o mi siê w g³owie. Potem ju¿ opatuli³a mnie ciemno¶æ. Pierwszy raz przyjemna, dodaj±ca otuchy. Czy od teraz i ona bêdzie moj± przyjació³k±?

Obudzi³am siê z potwornym bólem g³owy. Skronie pulsowa³y przypominaj±c niedawne wydarzenia. Nie otwiera³am jeszcze oczu. Stara³am siê najpierw rozeznaæ, gdzie by³am. Woko³o panowa³a wzglêdna cisza. Jedyne, co dociera³o do moich uszu to szepty z oddali. Próbowa³am wyrównaæ oddech, zrozumieæ co mia³o przed chwil± miejsce. Naprawdê to zrobi³am, ja zadawa³am ból! Us³ysza³am zbli¿aj±c± siê osobê. Stawia³a kroki cicho, jakby nie chcia³a mnie obudziæ. Lekko otworzy³am oczy. Nade mn± sta³a Nioryginalle z nietêg± min±. Widz±c, ¿e mój oddech wróci³ do normy, uklêknê³a przy mnie i dotknê³a delikatnie czo³o.

- Dobrze, ¿e wróci³a¶ do ¿ywych – rzuci³a z trosk±. Nie wygl±da³a na szczê¶liw±. Czy to ja tak j± skrzywdzi³am? – Je¶li poczujesz siê lepiej, to powiedz, pomogê ci wstaæ. Musimy siê st±d jak najszybciej wynie¶æ. Je¶li inni ¶miercio¿ercy nas namierz±, to uwierz, nie bêdzie za fajnie.

- Co siê sta³o po tym, jak upad³am? – zapyta³am z trudem wydobywaj±c z siebie d¼wiêk. – Czy która¶ z was zosta³a skrzywdzona? Dorwê drani!

- Obie ¿yjemy – odpowiedzia³a ch³odno. Nie pamiêtam, ¿eby kiedykolwiek u¿y³a do mnie tak lodowatego tonu. Zmrozi³o mnie. Poczu³am wstrêt do samej siebie. Ca³e ¿ycie unika³am bycia gnid± dla innych. Tymczasem rzucaj±c zaklêcie niewybaczalne z tak dobrym skutkiem zosta³am jedn± z nich. Sta³am siê potworem. Ucisk w ¿o³±dku, ból g³owy by³y niczym do cierpienia mojego serca. Naiwna, dzieciêca duszyczka, któr± w sobie nosi³am, ³ka³a. Jej rzewne ³zy sprawia³y, ¿e nie umia³am oprzeæ siê wkradaj±cej siê po cichu goryczy. Za Nior pojawi³ siê m³ody mê¿czyzna. Spojrza³am na niego. Cedric! Nie, to tylko jeden ze ¶miercio¿erców. Mimowolnie rzuci³am krzywe spojrzenie w jego stronê. Co on tu robi³?

- Tanya, dobrze widzieæ, ¿e ju¿ siê obudzi³a¶. – Podszed³ do mnie. Zmarszczy³am brwi. Najwyra¼niej uda³o mi siê pokazaæ mu wystarczaj±co mocn± pogardê, bo zawaha³ siê. Potrz±sn±³ g³ow± i pomimo mojej niechêci usiad³ blisko mnie. – Wiem, ¿e masz prawo mnie nie chcieæ widzieæ. Pomimo to chcia³bym ci siê wyt³umaczyæ. Jak sama zauwa¿y³a¶, ³atwo jest daæ siê ow³adn±æ chêci zemsty. U¶wiadomi³a¶ mi, ¿e od lat idê nie t± drog± ¿yciow±, co powinienem. Bo wiesz, ja… mia³em do¶æ bycia tym drugim. Zawsze rodzice porównywali mnie do Cedrica, mojego kuzyna. Zawsze on robi³ co¶ lepiej, sprawniej, mia³ wiêcej umiejêtno¶ci, no a do tego by³ piekielnie przystojny i ka¿da laska chcia³a byæ jego dziewczyn±. Zazdro¶ci³em mu, a z biegiem lat nienawidzi³em coraz bardziej. Przy³±czy³em siê do tej bandy potworów, bo nie umia³em poradziæ sobie z tymi wszystkimi z³ymi emocjami, które zjada³y mnie raz po raz. Dopiero spotkanie siê z tob± twarz± w twarz u¶wiadomi³o mi, ¿e pomimo wrogo¶ci Ced by³ zawsze sk³onny mi podaæ pomocn± d³oñ. Przypomnia³a¶ mi, ¿e utrata go zabola³a mnie bardziej ni¿ bycie porównywanym do tak fajnego cz³owieka. Chcia³bym jako¶… jako¶ odkupiæ winy pomagaj±c wam. Proszê, pozwól mi na to, proszê! – Patrzy³am na niego. Zamurowa³o mnie. Nawet nie zauwa¿y³am, kiedy po moich policzkach zaczê³y sp³ywaæ rzewne ³zy. Nie umia³am wzi±æ siê w gar¶æ.

- Dobrze. B±d¼ z nami – wydusi³am z siebie. – Mo¿e w ten sposób i ja odkupiê swoje winy.
Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikaNieoryginalna  dnia 02.01.2021 22:37
Szukanie dziewczyn w tym zbiorowisku ludzi to jak szukanie jakiejkolwiek godno¶ci w Malfoyu.


wspania³e porównanie <3

Podoba mi siê ten rozdzia³, akcja jest wartka, a opisy ciekawe i trzymaj±ce w napiêciu. Trochê brakowa³o mi tylko Lijki - mam wra¿enie, ¿e zesz³a mocno na boczny plan, jednak wiem, ¿e ma teraz ograniczone pole do manewru. Jestem ciekawa, jakie konsekwencje (bo jakie¶ na pewno) bêdzie mia³o zetkniêcie dziewczyn ze ¶miercio¿ercami. No i jak teraz bêdzie kszta³towaæ siê relacja miêdzy nimi? Przemiana kuzyna Cedrika nast±pi³a jako¶ zbyt... nagle? Ca³a jego przemowa brzmia³a te¿ ¶rednio przekonuj±co, wiêc jestem ciekawa, czy nie jest to jaki¶ podstêp z jego strony.

Je¶li mia³abym siê do czego¶ przyczepiæ, to mam wra¿enie, ¿e opisy miejscami by³y przesadzone. Wiem, ¿e narracja pierwszoosobowa jest bardzo trudna, ale niektóre zdania przez swoj± wynios³o¶æ wydawa³y mi siê a¿ niepowa¿nie i sztuczne, przez co wybrzmiewa³y wrêcz ¶miesznie ("mój braciszku, mój kochany", "naiwna, dzieciêca duszyczka p³aka³a";), a wiem, ¿e nie taki by³ zamys³ w tych miejscach ;D
Wydaje mi siê te¿, ¿e niepotrzebnie u¿ywasz tylu krótkich zdañ. Dobrze oddaj± one emocje przy wartkiej akcji, jednak gdy chodzi o zwyk³y opis, jak chocia¿by prze¿ycia Tanyi po obudzeniu, to nadmierna ilo¶æ kropek tylko zak³óca p³ynno¶æ czytania.

Niemniej pracê odbieram zdecydowanie pozytywnie i czekam na kontynuacjê!
avatar
Prefix u¿ytkownikaRachel Otterly  dnia 03.01.2021 10:35
Bardzo, bardzo podoba mi siê rozdzia³, szacun zw³aszcza za porównanie :)
Wspaniale mi siê czyta³o, uwielbiam opowiadania z pierwszoosobow± narracj±. Nadmiar opisów nie by³ przeszkod±, choæ mog³o byæ ich nieco mniej.
Czekam na dalsze czê¶ci!
avatar
Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind  dnia 15.03.2021 10:42
Przeczyta³am ca³± seriê, ale napiszê komentarz zbiorczy, ³atwiej mi bêdzie napisaæ, co my¶lê o twoim dziele:)
Zacznê od tego, ¿e opowiadanie mnie bardzo zaciekawi³o, przeczyta³am rozdzia³y jeden po drugim, bo by³am ciekawa co siê wydarzy dalej. Akcja jest bardzo wartka, ale nie brakuje te¿ opisów, g³ownie o ty, co czuje bohaterka. Z ka¿dym rozdzia³em te opisy s± coraz bardziej plastyczne, widaæ, ¿e z ka¿d± napisan± czê¶ci± mocniej potrafisz wczuæ siê w bohaterkê. Bardzo podoba mi siê to, ¿e bierzesz sobie do serca porady innych i starasz siê je pó¼niej eliminowaæ. Zauwa¿y³am te¿ wiele warto¶ciowych przes³añ, czego ja osobi¶cie nie umiem zawrzeæ w swoich opowiadaniach ;) Zgadzam siê, ¿e o¶lepiaj±c Lili podnios³a¶ sobie poprzeczkê i bêdzie trudno naturalnie, odpowiednio do jej trudnej sytuacji poprowadziæ t± bohaterkê, ale nie¼le ci to jak na razie wychodzi;) Widzê te¿, ¿e coraz mniej u¿ywasz kolokwializmów, narracja jest dojrzalsza i przez to czyta siê przyjemniej. Z reszt± z rozdzia³u na rozdzia³ fabu³a jest bardziej powa¿na,
przemy¶lenia bohaterki równie¿, wiêc dobrze ¿e twój sposób pisania odpowiednio ewoluowa³. Czekam na dalszy ci±g! :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaSam Quest  dnia 06.04.2021 15:34
Nieor ma racjê, szybko siê czyta, bo akcja p³ynie bez przestojów, do tego masz ca³kiem fajny styl. Widaæ, ¿e siê on zmienia na przestrzeni historii, ale te¿ Ty jako autorka siê zmieniasz.
Szczerze mówi±c czyta³am kiedy¶ kilka rozdzia³ów, potem tak jednym okiem resztê, ale chyba wrócê kiedy¶ na spokojnie do tej serii i pokomentuje te wcze¶niejsze, bo dzisiaj mnie bardzo do tego zachêci³a¶. xD
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.25