Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Finaliści II Turniej...

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAlbus Dumbledore

Wywiady z Finalistkami II Turnieju Fan Fiction, który odbył się w 2015 roku. Zwyciężczyni Wilena...
>> Czytaj Więcej

Chefsiba Smith

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaania919

Artykuł przedstawia informacje na temat Chefsiby Smith.
>> Czytaj Więcej

Kontrowersyjna posta...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaTalia Filtch

Spróbuję przekonać niektórych, że Severus Snape nie był podłym Śmierciożercą... Ukażę wady oraz z...
>> Czytaj Więcej

Finaliści III Turnie...

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAlbus Dumbledore

Wywiad z dwoma finalistami III edycji Turnieju Fan Fiction, który odbył się w 2016 roku. Podczas ...
>> Czytaj Więcej

20 lat magii z okazj...

Kategoria: Książki
Autor: Angelina Johnson

Z okazji 20-tej rocznicy ukazania się pierwszej książki o Harrym Potterze (26 czerwca 2017r.), Sh...
>> Czytaj Więcej

Meropa Gaunt

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaShanti Black

Meropa Gaunt, potomkini Salazara Slytherina i matka Toma Riddle'a, zwanego potem Lordem Voldemortem.
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Kolejne wydanie Waszego ulubionego czasopisma!
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Ghule kluczem d...

Tytuł: Ghule kluczem do sukcesu
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaEmilyWright

Moja praca eliminacyjna z IV TFF. W kategorii humor, bo ja to w ogóle taka zabawna jestem.
>> Czytaj Więcej

Gdy różdżka umiera

Tytuł: Gdy różdżka umiera
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaTalia Filtch

Tytuł mówi sam za siebie...
>> Czytaj Więcej

Mugolaczka Lily

Tytuł: Mugolaczka Lily
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaulka_black_potter

Co by było gdyby?
>> Czytaj Więcej

To nie tak jak ...

Tytuł: To nie tak jak myślisz!
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaMargaret Black

Czyli z czym można pomylić służbę u Czarnego Pana (ostrzegam przed podtekstami i przekleństwami)
>> Czytaj Więcej

Koniec

Tytuł: Koniec
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaTalia Filtch

Gdzie kończy się dobro, a zaczyna zło? To dość płynna granica...
>> Czytaj Więcej

[NZ]2. Zakaz

Tytuł: 2. Zakaz
Seria: Polska Szkoła Magii
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaCitheronia

Dla strachliwych nie ma tu miejsca...
>> Czytaj Więcej

Magia dzwonka

Tytuł: Magia dzwonka
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaTalia Filtch

Wiersz traktujący o prawdziwej magii
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 3 osoby
Prefix użytkownikaNedelle (Łowca czarnoksiężników)
Prefix użytkownikarozaiestrange9 (Dorosły czarodziej)
Prefix użytkownikabatalion_88 (Pan Śmierci)
Łącznie na portalu jest
41,537 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 792
Było: 30.06.2017 07:11:59
Napisanych artykułów: 943
Dodanych newsów: 8,760
Zdjęć w galerii: 18,090
Tematów na forum: 3,099
Postów na forum: 289,923
Komentarzy do materiałów: 206,845
Rozdanych pochwał: 2,919
Wlepionych ostrzeżeń: 4,127
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 979
uczniów: 2309
Hufflepuff
Punktów: 1290
uczniów: 2584
Ravenclaw
Punktów: 907
uczniów: 3712
Slytherin
Punktów: 244
uczniów: 2913

Ankieta
Jaki typ opowiadań Fan Fiction najchętniej byś teraz przeczytał?

Romans - ona z nim, on z nią, ale czy będą żyli długo i szczęśliwie?
19% [22 głosy]

Obyczaj - trudy codziennego życia, a może codzienna dawka kuchennego humoru?
4% [5 głosów]

Przygodowe - wyprawy, walki z potworami, nowe odkrycia... To jest to!
16% [19 głosów]

Kryminał/sensacja - siedzenie nad zagadkami i tajemnicami razem z bohaterem to to, co czarodzieje lubią najbardziej
21% [25 głosów]

Dramat/tragedia- bo kto nie lubi pastwienia się nad bohaterem
4% [5 głosów]

Humor - HA HA HA, serio? Dwa czarodzieje idą przez pustynię i... HA HA HA
10% [12 głosy]

Bajka/mit/legenda - Za górami, za lasami... tak zaczynają się najlepsze historie!
8% [9 głosów]

Psychologiczne - wewnętrzny konflikt, napięcie między bohaterami... emocje interesują mnie najbardziej!
18% [21 głosów]

Ogółem głosów: 118
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 17.06.17

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
GryffindorTalia Alexandra Kavakos ostatnio widziano 24.07.2017 o godzinie 00:11 w Dziurawy Kocioł
RavenclawRose Stalcrist ostatnio widziano 24.07.2017 o godzinie 00:01 w Dziurawy Kocioł
GryffindorTalia Alexandra Kavakos ostatnio widziano 23.07.2017 o godzinie 23:54 w Dziurawy Kocioł
RavenclawRose Stalcrist ostatnio widziano 23.07.2017 o godzinie 23:48 w Dziurawy Kocioł
GryffindorTalia Alexandra Kavakos ostatnio widziano 23.07.2017 o godzinie 23:42 w Dziurawy Kocioł
RavenclawMarcus Clinton ostatnio widziano 23.07.2017 o godzinie 12:10 w Dziurawy Kocioł
[NZ] Zaginiony Miecz
Historia rozpoczęła się. Jaki powód miały Liliana i Nior, że przeszkodziły w rodzinnym spotkaniu? Co dziewczyny będą musiały znaleźć? Czy masz odwagę, by stawić czoła prawdzie?
Autor: Prefix użytkownikaNedelle
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +7
Przeczytano 2373 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5].
Rozdział 4 - Starszy Szarc
Dziewczyny zostały na noc u Szarców. Tanya szybko orientuje się, że coś tu nie gra...

Wczoraj położyłam się spać dość późno, bo ostatnie co słyszałam, to zegar wybijający trzecią nad ranem. Omawialiśmy dzień wcześniej ważne rzeczy, między innymi gdzie powinnyśmy się udać, gdzie zacząć poszukiwania, a także kłóciliśmy się zażarcie o to, czy Szarcowie pójdą z nami, czy też nie. W końcu zadecydowaliśmy, że Patryk wyruszy z nami, a jego ojciec zostanie w domu. Mimo że udało nam się ustalić istotne fakty i opracować plan działania, miałam dziwne wrażenie, że tak naprawdę nie zrobiliśmy ani jednego kroku w przód, jakbyśmy stali ciągle w tym samym, martwym punkcie. Na pewno nie było to miłe uczucie. Każdy każdego przekrzykiwał na naradzie, ja natomiast siedziałam cicho i modliłam się, żeby wreszcie się to "posiedzenie" skończyło, bo jedyne o czym wtedy marzyłam, to opatulenie się w fałdach kołdry oraz szybkie znalezienie się w magicznym, tajemniczym, przez co wspaniałym, świecie snu. Nawet najgorszy koszmar wydawał mi się lepszy niż słuchanie kłótni przyjaciółek z Szarcem! Dopiero teraz doszła do mnie powaga słów, jakie wtedy wykrzykiwali... Zauważyli, że tamci Śmierciożercy na pewno nie weszli do mugolskiej restauracji przez przypadek, że musieli coś wiedzieć o naszej misji, więc logicznym jest fakt, że jeśli nas zaatakowali, chcieli nam w niej przeszkodzić. Gdy powoli przypominałam sobie wczorajszy wieczór, docierało do mnie, że skoro ojciec Patryka nie jest właścicielem tamtej placówki, to co on tam akurat w tym samym czasie robił? To wszystko było takie skomplikowane!

Właściwie obudziłam się przez mój naprawdę pusty żołądek, który domagał się porządnego śniadania, zanim zaczęłam funkcjonować w stu procentach. Tak więc przeciągając się, otworzyłam oczy i rozejrzałam się po "moim" pokoju. Z ulgą stwierdziłam, że ubrania leżą tak, jak je wczoraj zostawiłam. Ubrałam się i cisnęłam piżamę pod poduszkę, a następnie jako tako pościeliłam łóżko, na którym spałam już drugą noc. I z pewnością ostatnią. Głośne burczenie przypomniało mi po co wstałam tak wcześnie. Nie kazałam więc dłużej czekać swojemu żołądkowi i poszłam szukać kuchni. Oczywistym był dla mnie fakt, że tam gdzie jadalnia, tam musi być również poszukiwany pokój, więc skierowałam się ku właściwym drzwiom. Z radością spostrzegłam, że myślenie logiczne nadal u mnie sprawnie funkcjonuje, gdyż okazało się, że miałam rację. Kuchnia była mała, jej ściany pomalowane zostały beżową farbą. Lodówka także miała niewielki rozmiar, a obok niej stała kuchenka. Jeszcze dalej znajdował się zlew. Wczoraj Szarcowie powiedzieli, że mamy się czuć u nich jak we własnym domu, więc bez wahania podeszłam do lodówki i w parę sekund wyjęłam z niej jajka. Patelnia wylądowała na kuchence, a po chwili przyrządziłam na niej jedzenie. Gdy odwróciłam się w stronę drzwi by zawołać wszystkich na śniadanie, zorientowałam się, że Liliana stoi u ich progu niepewnie i trzymając się jedną ręką framugi. Zdezorientowana kręciła wolno głową. Prawdę mówiąc, nie bardzo wiedziałam, jak miałam się zachować. Cieszyło mnie, że w ogóle udało jej się dojść z pokoju aż tutaj, ale patrząc na ruchy jakie wykonywała i ogólnie na to, jak wyglądała, bardzo smutno mi się zrobiło. Ze zmieszanymi uczuciami podeszłam do niej. Ona tylko zmarszczyła brwi, nie wiedząc, kto się do niej zbliżył.

- Lijka, to ja - powiedziałam. Na jej twarzy pojawił się nikły uśmieszek, bardziej przypominający grymas. Mruknęła tylko coś w odpowiedzi i pozwoliła mi sobie pomóc. Powoli, trzymając ją za rękę, poprowadziłam przyjaciółkę do jadalni, gdzie mogła spokojnie usiąść. Gdy dotarłyśmy, oparła się o stół obiema rękami. Mimo moich próśb, nie usadowiła swojego kupra na krześle. Szkoda, bo moim zdaniem było naprawdę wygodne. Zrezygnowałam po kilkukrotnym odrzuceniu mojej propozycji. Przez chwilę stałam obok niej, wpatrując się w krajobraz za oknem. Gdy zwróciłam wzrok z powrotem na Williams, stała spięta. Cała drgała. Szybko ruszyłam, by w razie czego ją przytrzymać.

- Zapłacą mi za to! Zapłacą! Zapłacą! - wrzasnęła. Wnet wszystko zrozumiałam. Kiedyś powiedziała, że wzrok jest dla niej najważniejszym ze zmysłów, wspomniała też, że jeśli go w jakikolwiek sposób straci, popełni samobójstwo. Zdałam sobie sprawę, iż przy życiu trzyma ją tylko... racjonalne i chłodne myślenie, a także, co mnie nieco zdziwiło, bo totalnie nie jest w jej typie, chęć zemsty na tych, którzy rzucili klątwę na jej oczy, które zresztą kochałam. Nie przestawała się trząść, więc dotknęłam jej ramienia łagodnie. Już chciałam spojrzeć w jej oczy, lecz widziałam w nich jedynie przerażającą pustkę. Wciąż nie mogłam przyzwyczaić się do takiego stanu rzeczy. Odwróciła się i zaczęła szlochać. Przytuliłam ją więc. Stałyśmy tak dość długi czas.

- Z pewnością - odparłam, chcąc ją jakoś pocieszyć. Sama miałam ochotę zabić drani! Gniew przyjaciółki udzielił się wtedy i mnie, gdy zdałam z tego sobie sprawę. W moich uszach wciąż rozbrzmiewały słowa Liliany. "Zapłacą, zapłacą, zapłacą!". Jak przez mgłę widziałam jedno ze swoich wspomnień. Mama, tata, brat Ben no i ja. Zafriny wtedy jeszcze nie było na świecie. Nie pamiętam, do kogo rodzice kierowali te budzące grozę słowa. Może do Śmierciożerców, którzy nas zaatakowali. Albo do Ministerstwa Magii, kiedyś mieli z nim masę problemów. Było mi źle. Wiem, że to głupio i dziecinnie brzmi, ale nie zmienia to faktu, że czułam się przytłoczona zadaniem od tej jędzy, McMonagall. Dlaczego my miałyśmy szukać miecza Godryka? Miałam tego dosyć. Jednak dopiero parę dni temu wyruszyłam; historia miała się dopiero rozpocząć.

- Liliana, skończmy tę misję! To do niczego nie prowadzi! - Najwyraźniej przestałam panować nad uczuciami. Znowu!

- Tanya, nie możemy. Powinnyśmy pomóc Harry'emu. Wiem, nie znamy go, ale... Czuję, że nie damy rady się odwrócić do niego plecami.

- Pff! Zwróćże uwagę, że straciłaś wzrok. To jest zbyt niebezpieczne! - zaczęłam. Ktoś nagle złapał mnie w pasie i odciągnął od Liliany. Z pewnością nie była to Nior, nie miałaby takiej siły. Więc kto to zrobił? Odwróciłam głowę. Szarc. No przecież.

Znowu siedzieliśmy wszyscy przy stole. Przez dłuższy czas przypatrywałam się tacie Szarca. Jak gdyby nic rozmawiał z Nieoryginalle, wymachując żywiołowo widelcem. Gdy wreszcie poczuł na sobie badawczy wzrok, spojrzał na mnie zdziwiony, nic jednak nie powiedział. Cholera! Odwróciłam się w stronę Patryka, zagadując go niewinnie. Chłopak mnie zadziwiał - od kiedy tylko go poznałam, a było to ponad sześć lat temu, nigdy nie widziałam go smutnego, zdenerwowanego czy rozgoryczonego. Zawsze promieniało od niego poczucie humoru i beztroska.

Po zjedzeniu wspólnego posiłku, pomogłam Patrykowi posprzątać; jako ostatnia wyszłam z kuchni. Uwielbiałam patrzeć przez ich okno. Widok, który za każdym razem mnie pochłaniał - mogłam patrzeć na niego godzinami. Jak się potem okazało, zmienił zupełnie bieg historii. Gdy w końcu ruszyłam swoje cztery litery z jadalni, aby przygotować się na dalszą drogę, przechodziłam obok gabinetu taty Patryka. Drzwi były lekko uchylone, ale to wystarczyło, bym usłyszała rozmowę, którą tam prowadzono; zamurowało mnie. Trzy głosy były mi aż za bardzo znajome. To tamci Śmierciożercy, którzy nas zaatakowali. W jednej chwili postanowiłam, że będę podsłuchiwać ich rozmowę. To wszystko zdawało się nieprawdopodobnie podejrzliwe. Co oni tu robią? Czy chcą go ukarać za okazaną nam pomoc? Nagle usłyszałam głuche uderzenie w coś, a potem krzyk kobiety.

- Wciąż mnie zadziwia, kogo ty wziąłeś sobie za żonę, stary - odezwał się jeden ze Śmierciożerców. - Strasznie drętwa jest.

- Fakt. To był olbrzymi błąd. Gadajże jednak, czemu mnie odwiedzacie? Przecież robię wszystko zgodnie z planem! - zawołał Szarc.

- Czarny Pan chce cię prosić o jeszcze jedną przysługę - odparł inny Śmierciożerca. Zaraz po tym zarechotał obrzydliwie. Choć w środku trzęsłam się ze strachu, nie potrafiłam oderwać się od podłogi, by uciec. Więc jednak moje domysły były prawdziwe. To wszystko to jeden wielki spisek! Niespodziewanie rozległ się śmiech kobiety; brzmiał szaleńczo. Po chwili miałam już pewność - to nikt inny jak Bellatriks!

- Dziewucha nas podsłuchuje! - Jej słowa były tak niespodziewane! Chwyciłam za różdżkę, ale ta na nic się zdała. Pięciu dorosłych czarodziejów świetnie radzących sobie z czarną magią na jedną, małą dziewczynkę. Bardzo nierówna walka! Odwróciłam się i zaczęłam biec. Nad głową przeleciała zielona stróżka czaru, który miał mnie pozbawić życia. Zaraz potem niedaleko mnie świsnęły kolejne. Już stawiałam stopę, na schodek, gdy w plecy ugodziło mnie jedno z zaklęć. Jednak nie była to Avada, wciąż żyłam. Czułam się szczęśliwa. Dziwne, nagle wszystko wydawało mi się takie cudowne, bezpieczne. Głos rozsądku chciał mi coś przekazać, ale stłumiłam go.


Komentarze
avatar
Prefix użytkownikagordian119  dnia 16.05.2017 15:09
Kluchu, powiedz no, dlaczego ja dopiero teraz zauważyłem to ff? jezyk Może nie powinienem czytać tego od końca, ale tak jakoś wypadło, że teraz się ten rozdział ukazał... No ale tak... jesteś moją mistrzynią, bo nie mam się do czego przyczepić, a wiesz dobrze, że to do mnie niepodobne xD Te dialogi to po prostu cud miód ultra maryna, sam bym chciał tak pisać, bo ja uwielbiam opisywać, za to dialogów najchętniej nie robiłbym w ogóle, więc mam za co Cię podziwiać jezyk Wybitny, nie mam więcej pytań jezyk
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 17.05.2017 00:23
A to niespodzianka, sądziłam, że porzuciłaś tę serię :D Przed chwilą odświeżyłam całą i widać, że coraz lepiej piszesz. Najbardziej podobają mi się emocje - jest tu ich bardzo dużo i zostały według mnie świetnie przedstawione. Co do zakończenia: brawo, udało ci się mnie zaskoczyć. Nie spodziewałam się, że ojciec Patryka to czarny charakter ;D
avatar
Angelina Johnson  dnia 17.05.2017 14:17
Też byłam pewna, że skupisz się wyłącznie na moich ukochanych Hungronach ;)

Szczerze mówiąc, przez to że tyle kazałaś nam czekać na nowy rozdział, zupełnie wyleciało mi z głowy o co chodziło w tym FF. Ale całe szczęście w tym rozdziale zamieściłaś, całkiem powiem Ci subtelnie (serio!) małe "przypominajki". Dzięki temu wiem, że dziewczyny szukają miecza Gryffindora, a Lili straciła oczy wskutek zaklęcia Śmierciożerców. I z tego co pamiętam, stało się to w jakiejś karczmie/oberży/barze, ale nie jestem tego pewna.

Ja może zacznę od minusów. Niestety, ale topornie wyszły Ci opisy. Trochę tego nie rozumiem, bo nigdy nie miałaś problemu z opisami, widać to nawet po Twoich artykułach w Proroku Niecodziennym. Tutaj miałaś zdecydowanie za długie zdania. I były to tak duże tasiemce, że nawet sama zapominałaś w jakiej formie pisałaś na początku i pod koniec miałaś już złą odmianę przez przypadki ;> Pamiętaj, że nie tylko czytelnikowi utrudniasz życie przydługimi zdaniami - sobie również. Najlepiej czytaj takie zdania na głos i albo ciachnij w którymś miejscu, albo chociaż przypilnuj, by zdanie miało sens.

Przez te opisy właśnie początek mi się nieco dłużył. Ale gdy już doszło do spotkania z Lili, zaczęło się robić duuużo ciekawiej. Co prawda nad opis emocji też można by dopracować, ale tutaj i tak dało mi się nawet wczuć. A już wiadomość o zdradzie ojca Patryka jest piorunująco SZOKUJĄCE! Biedny Patryk, zdradzony przez własnego tatę! Bardzo podobał mi się realizm tej sceny - że dziewczynka podsłu****e, a Bellatrix ją namierza. Bez sensu byłoby, jakby udało jej się podsłuchiwać Smierciożerców ;D

Mam nadzieję, że na następny rozdział nie będziemy tyle czekać!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Dorosły czarodziej
24.07.2017 17:42
batalion_88, czy ty zamierzasz pokonać monciakunda i fuerte? xD

Pan Śmierci
24.07.2017 17:42
rozaiestrange9, tak?

Fotoaparatka
24.07.2017 17:41
losiek13, co tam?

Dorosły czarodziej
24.07.2017 17:40
Bat? xD

Niezwyciężony mag
24.07.2017 17:28
Marudzi

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 32389 punktów.

2) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 31625 punktów.

3) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 30575 punktów.

4) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29558 punktów.

5) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 28675 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 28586 punktów.

7) Limonka

Avatar

Posiada 28147 punktów.

8) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 28078 punktów.

9) Prefix użytkownikaChristina

Avatar

Posiada 25395 punktów.

10) Prefix użytkownikaHermiona Justysia

Avatar

Posiada 24861 punktów.

Facebook
Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.15