Logowanie
Facebook
Shoutbox
Wspó³praca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjêcie
Zobacz temat
|
Meropa Gaunt
|
|
Marcus Clinton |
Dodany dnia 25.05.2017 18:08
|
![]() Pochwa³y: 23 Postów: 1138 Dom: RavenclawPunkty: 30894 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 14.07.16 |
Nie znalaz³em tematu o tej postaci co jest dla mnie trochê dziwne. Bo to kobieta, która wyda³a na ¶wiat Lorda Voldemorta i mo¿na powiedzieæ, ¿e to od niej wszystko siê zaczê³o. Ojca Czarnego Pana upoi³a eliksirem i sprawi³o to, i¿ Tom Riddle nie potrafi³ kochaæ. Kobieta by³a wê¿ousta, tak samo jak jej syn. W ca³ej serii ksi±¿ek by³a wspomniana kilka razy, we filmie tylko raz. Co s±dzicie o tej postaci i tym jak kierowa³a swoim ¿yciem? Mia³a jaki¶ wybór po tym jak w Azkabanie zamknêli jej ojca i brata? Po prostu Marcin Takie cudo dosta³em <3 ![]() Takie mi³e s³owa mnie spotka³y ![]() ![]() Mój ranking najcudowniejszych nóg! 1. Edyta! ![]() 2. Livka! Tu cenzura zdjêcia 3. Scarlett! ![]() https://zapodaj.n...83bd62.jpg Og³aszam wszem i wobec, i¿ GiHP to moja siostra bli¼niaczka. Dedykujê jej tego gifa Edki, bo mi siê podoba i jej te¿ musi siê spodobaæ ![]() Edyta <3 Moja motywatorka! United <3 ¦l±sk! You laugh at me because I'm different, I laugh at you because you're all the same. "¦mieræ bêdzie ostatnim wrogiem, jaki bêdzie pokonany" "Ka¿dy ma fanów, ale ja mam najlepszych fanów, ja to wiem. Tak siê sta³o, ¿e moja muzyka odnalaz³a najpiêkniejsze, najfajniejsze, najbardziej szlachetne i warto¶ciowe serca. " - Edyta Górniak |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 25.05.2017 19:49
|
![]() Pochwa³y: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Przeczyta³em Ksiêcia Pó³krwi 11 razy, wiêc oczywi¶cie, ¿e kojarzê Meropê Gaunt. Matka Voldemorta by³a naprawdê biedn± czarownic± - zniewolon± przez chorego psychicznie ojca i brata, nieszczê¶liwie zakochana w mugolu. A rodzina jej szczyci³a siê tym, ¿e s± potomkami (ostatnimi ¿yj±cymi) Salazara Slytherina. Dla niej to by³a mêka, strach, lêk, ob³êd. Dlatego tak straci³a moc magiczn± i dopiero jak ci dwaj wyl±dowali w Azkabanie, to zaczê³a czarowaæ. Jej wielkim b³êdem by³o podanie mi³osnego eliksiru Tomowi - mi³o¶ci nie mo¿na od tak sobie przywo³aæ. Poczê³a potwora, najwiêkszego z czarnoksiê¿ników, bezwzglêdnego mordercê. By³o mi jej ¿al, ale ¼le pokierowa³a swoje uczucia w stosunku do mugola, który mia³ j± za wariatkê i kocmo³ucha w jednym. No chyba nikt by siê w niej nie zakocha³... Podstêp zawsze przynosi z³e 'owoce'. Nie wiem czy by³a wê¿ousta (bo chyba nie by³o to jednoznacznie wspomniane). W filmie jej nie ma (s± tylko wspomnienia Toma w sierociñcu i u Slughorna jak pyta o te horkruksy). Potem sprzeda³a za 10 galeonów medalion Slytherina, wyczerpana, na skraju nêdzy, g³odna i na progu ¶mierci. Tragiczna postaæ bez w±tpienia. Ona kocha³a syna, ale to co z niej wysz³o by³o po prostu kim¶ w rodzaju diab³a - bez uczuæ jakichkolwiek. Gdyby prze¿y³a ten poród i jakim¶ cudem zajê³a siê dzieckiem, to w±tpiê czy Voldemort nie sta³by siê tym kim potem by³ (mo¿e i j± by zabi³?). ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Rue Riddle |
Dodany dnia 25.05.2017 19:51
|
![]() Ostrze¿enia: 1 Pochwa³y: 10 Postów: 990 Dom: RavenclawPunkty: 11291 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 24.08.15 |
Moim zdaniem by³a trochê biedna, terroryzowana przez ojca i brat mia³a na prawdê przer±bane w ¿yciu, wiecie. taka ofiara losu trochê. Chyba dobrze zrobi³a uciekaj±c z tego patologicznego domu. Wiem ¿e na wskutek tego poczê³a najwiêkszego czarnoksiê¿nika wszech czasów, ale na jej miejscu zrobi³abym to samo. Chodziarz nie rozumiem dlaczego nie u¿y³a magii ¿eby ratowaæ ma³ego synka. Co o tym s±dzicie? Wiem ¿e m±¿ j± porzuci³ za bycie wied¼m± ale... TO PRZECIE¯ BY£O JEJ DZIECKO. batalion_88, Nie zgadzam siê. Wed³ug mnie gdyby Riddle'a wychowywa³a Meropa wszystko by³oby inaczej. Gdyby Tom jako dziecko do¶wiadcza³ szczerej mi³o¶ci i opieki matki wyrós³by na ludzi, mo¿e nie by³by jakim¶ mega dobrym czarodziejem, ale te¿ nie pa³a³by tak do czarnej magii gdyby pani Gaunt (a raczej Riddle) go pilnowa³a. Edytowane przez Rue Riddle dnia 25.05.2017 20:07
Sen te¿ jest bardzo warto¶ciowy, a na pewno bardziej ni¿ edukacja zdalna ~ CoSieDzieje 16.04.2020 Moim domem na HPnecie jest Ravenclaw ale jestem pewna ¿e w Hogwarcie trafi³abym Slytherinu. Szczerze jednak mówi±c, jestem hybryd±, mianowicie Krugonk± ![]() Wprowadzi³am emotkê " " zamiast s³owa "posz³o", odno¶nie postów w Hogwarcie, co zrewolucjonizowa³o sb ![]() (No dobra, nie zrewolucjonizowa³o, ale i tak jestem z tego dumna )Moja HPnetowa twórczo¶æ Fanarty: Meropa Gaunt Trytonka Chiñski Ogniomiot Molly Weasley Hagrid i Aragog Hagrid i Sfinks Fan ficki: Moja seria o Draco Malfoyu. Psychologiczne, trzy rozdzia³y. Moja seria o pocz±tkach Hogwartu. Przygodowe, jeden rozdzia³. Moje drabble o... A zreszt± sami siê przekonajcie ![]() Artyku³y: Patriotycznie, czyli artyku³ o Ravenclawie. Ten artyku³ o Wiktorze Krumie pisa³am razem z Lork± - pozdro! A w tym wydaniu Proroka odpowiada³am za rozrywkê W tym te¿ ;pA tu s± takie (nie)mi³e rzeczy o mnie z sb ![]() Ostatnio przychodzê tu nie dla punktów, tylko aby z tob± pogadaæ ~ potterkking Oczywi¶cie, ¿e to naprawisz. Zdolna z ciebie dziewczyna ~ Nedelle Chocia¿ ja tam ubóstwiam twoj± trytonkê i twierdzê, ¿e jest najpiêkniejsza ~ Bad wolf Witaj ksiê¿niczko rozrywki ~ Prorok Niecodzienny Biorê przyk³ad z najlepszych (czyt. Ciebie) ~ AdersYooo Mówi³am Ci kiedy¶, ¿e mi przypominasz takiego hpnetowego kociaka? Taka spokojna, mi³a kulka puchu ~ ulka_black_potterOna jest ogólnie mistrzem dziwactwa, samokontroli i ciêtych ripost, to z ni± wszystko mo¿liwe ~ Bad wolfJeste¶ ¶wietn± mêsk± postaci± ~ Angelina JohnsonUwa¿aj przy Rue! To gramatyczny i ortograficzny stra¿nik HPneta! ~ Livka (Moja nowa fucha )Rue na w³adcê Hogwartu! ~ Angelina Johnson No chyba ju¿ widzê kto bêdzie mia³ Hogwardzkiego Awardsa ~ Roksolana Delakur(Nie mia³am) ![]() Ale wiesz co? lubiê Ciê za ten Twój nieogar ~ gordian119S± tacy ludzie, którym siê nie odmawia, a ty jeste¶ jedn± z takowych ~ Roksolana DelakurAwwww <3 jeste¶ jak piwo kremowe na moje serce <3 ~ Livka Jeny, co to siê zadzia³o, ¿eby kto¶ poprawia³ Rue Riddle ~ BumSzakalakaJeste¶ tak wyrodna, ¿e ciotka Petunia ju¿ bardziej kocha³a Harry'ego ni¿ ty swoje dzieci ~ MorfinGauntI mistrzowski tekst Adersa: Jak mo¿na nie piæ, jak tu wchodzisz. Ja tego na trze¼wo nie zniosê... ~ AdersYoooA oto niezbity dowód na moj± fajow± fajowato¶æ i ¶mieszno¶æ ![]() - Uwielbiam Ciê - Za co? - Za twoje teksty ![]() By Shanti Black A to jest po prostu ¶mieszne Roksolana Delakur, Asen jest bardziej... mrrra¶ny. Taki ponury i nieociosany, mêski... zostaw kluchê Neville'a i bierz Bu³gara! ~ Angelina Johnson Nie sprowadzajcie Rue na z³± drogê... mo¿e bêd± z niej ludzie! ~ ulka_black_potter ... Dziêki, ulka ![]() - Pff, Krukoni s± wredni ~ Didi Malfoy - Nie. Tylko Rue ~ Lilyatte ![]() - Rue jest ³atwa do wo³ania ~[color=#0000ff] Roksolana Delakur[/color]- Krzyczysz "obiaaaaaaad" i Rue pomimo bycia na drugim krañcu Polski reaguje ~ [color=#ffff00]CoSieDzieje[/color]Moja HPnetowa rodzinka ![]() Dobry Wujaszek (AdersYooo), Najlepsza Ciocia (Bad wolf), Dziadek Bat (batalion_88), Antybli¼niaczka (Inga Clinton), Pomocna Lewa D³oñ (EmilyWright), Po Prostu Babcia (Ewa Potter), Babcia Chrzestna (Roksolana Delakur), Bogini Spisku Hogwardzkiego (BumSzakalaka). Mo¿e kiedy¶ te¿ tu trafisz? :tanczy: ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 25.05.2017 20:14
|
![]() Pochwa³y: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 16.07.15 |
batalion_88, Nie zgadzam siê. Wed³ug mnie gdyby Riddle'a wychowywa³a Meropa wszystko by³oby inaczej. Gdyby Tom jako dziecko do¶wiadcza³ szczerej mi³o¶ci i opieki matki wyrós³by na ludzi, mo¿e nie by³by jakim¶ mega dobrym czarodziejem, ale te¿ nie pa³a³by tak do czarnej magii gdyby pani Gaunt (a raczej Riddle) go pilnowa³a. On zosta³ poczêty pod wp³ywem eliksiru mi³o¶ci. To nie by³o prawdziwe uczucie, a k³amstwo, wiêc w±tpiê czy gdyby mia³ mamê, to nie zapragn±³by zabijaæ innych. On siê taki urodzi³. Meropa mog³a mu daæ mi³o¶æ, ale genów siê nie oszuka. By³ potomkiem Marola, samego Slytherina, ojciec i tak ich porzuci³ (Tom). To sfera domys³ów... Meropa na pewno zrozumia³a swój b³±d. Trzeba by³o pogodziæ siê z samotno¶ci±, a nie oszukiwaæ w kwestii tak fundamentalnej jak± jest bez w±tpienia mi³o¶æ. W sumie nie wiemy czy Meropa mog³aby go jako¶ zmieniæ, i ciê¿ko to przewidzieæ (mo¿na pogdybaæ). Tak czy owak, to by³a bardzo nieszczê¶liw± osob±, pozbawion± wszelkiej nadziei. Mi jej szkoda, ale powtarzam, ¿e nie trzeba by³o w ten sposób swoj± mi³o¶æ spe³niaæ. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 25.05.2017 21:04
|
![]() Pochwa³y: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Nie ma co ukrywaæ, ¿e zachowanie Meropy by³o z³e. Nie tylko zmusi³a do mi³o¶ci obcego cz³owieka, ale jeszcze opu¶ci³a uzale¿nionego od niej malucha, bo tak naprawdê my¶la³a tylko o sobie. Nale¿y pamiêtaæ jednak, ¿e Meropa tak naprawdê nie zna³a mi³o¶ci. Nikt jej w rodzinie nie kocha³, a to uczucie pewnie wynios³a jedynie z romantycznych opowie¶ci. Nie rozumia³a, jak to jest, gdy kto¶ siê o drugiego cz³owieka troszczy. Nie pozna³a rodzicielskiego obowi±zku, bo jej ojciec jedynie j± gnêbi³. My¶lê, ¿e jej ucieczka do Toma wynika³a z kilku rzeczy. Po pierwsze to by³ dla niej ksi±¿ê z bajki - piêkny, bogaty, u¶miechniêty, czysty, pewny siebie. Ponad to ¿y³a w przekonaniu, ¿e magi± mo¿na za³atwiæ wszystko. Dopiero z czasem przekona³a siê, ¿e jednak nie, ¿e to wszystko wcale nie jest takie piêkne, ale ju¿ by³o za pó¼no. Zosta³a sama, bez wsparcia ¿adnej kobiety, która by jej pokaza³a, jak wspaniale jest byæ matk±. My¶lê, ¿e jej brak uczucia wobec dziecka wzi±³ siê w³a¶nie z tego, ¿e ca³y ten zwi±zek z Tomem i powstanie jej syna to tak naprawdê powiew niedojrza³o¶ci i egoizmu. Tak czy inaczej uwa¿am, ¿e Meropa swojego dziecka nie kocha³a, nie kocha³a te¿ Toma i tak naprawdê nikogo nie obdarzy³a tym uczuciem. Voldemort mia³ byæ zreszt± przyk³adem osoby, która urodzi³a siê w kompletnym braku mi³o¶ci. Innymi s³owy - gdyby Meropa wychowa³a dziecko, nie by³oby Voldemorta. Bo wtedy ta mi³o¶æ by istnia³a, mi³o¶æ jego matki. Nie chodzi o sam eliksir mi³o¶ci, bo przecie¿ mamy w ¿yciu przyk³ady, kiedy nawet i bez cienia uczucia ludzie rodz± siê z wpadki... a jednak ta mi³o¶æ w nich jest, czasami przelana od tylko jednego z rodziców, czasami od innych. A tak naprawdê Voldemort uczucia nie zazna³ od nikogo - ani ojca ani maki ani potem w sierociñcu. Ta postaæ to dla mnie przyk³ad tego, jaki potwór mo¿e powstaæ w³a¶nie z braku uczucia. Najwiêkszych zwyrodnialców rodzi w³a¶nie znieczulica. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwiæ w s³odkiej niewiedzy. Umiejêtno¶æ braku my¶lenia i brak odczuwania tego braku, w po³±czeniu z brakiem my¶lenia o my¶leniu i przekonaniem, ¿e siê wszystko dobrze przemy¶la³o jest darem, który posiadaj± tylko wybrani. Im wiêcej wiesz, tym mniej rozumiesz, wiêc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieæ i mieæ ¶wiêty spokój. Dziêkujê Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami ¯y³ sobie Rac³aw z rycerzykami. Wielu ich tam by³o, innej ma¶ci ka¿dy, Jednak ka¿dy spo¶ród nich by³ bardzo odwa¿ny, Choæ nie tak jak Rac³aw - m±¿ najlepszy w ¶wiecie, Rozpalaj±cy serce niemal ka¿dej kobiecie, Lecz kochaj±c jedn±, tê spoza Lagary, Któr± ow³adnê³y mi³o¶ci jego czary I wyczekuje tylko kiedy siê zobacz±... Ale koniec historii! Nie za to mi p³ac±. Wracaj±c do Lagary, ¿y³a tam Liliana, Która, chocia¿ nieporadno¶ci± owiana I znana w otoczeniu z niechêci do koni, Nie ba³a siê prawie dzier¿yæ w rêku broni. Gdy tylko nadszed³ rozkaz, wskoczy³a na konia. Maj±c u swego boku Gajê, Aarona, Fomê i Milana, a przed sob± zadanie, Ruszy³a, nie bacz±c, czy co¶ jej siê stanie. Jednak Rac³awa niestety przy nich nie by³o, A szkoda, bo to by siê lepiej skoñczy³o. Zamiast niego, Nadar przewodzi³ tej grupie I chocia¿ zdawa³o siê, ¿e ma wszystko w dupie, Doprowadzi³ ich ca³ych do kapitana, Nie maj±cego nic z Narni± wspólnego - Kasjana, Który mia³ przy sobie ogiera wspania³ego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piêkn± grzyw± i gracj±, jakiej wiêcej mia³o Jedynie zgrabne, Rac³awowe cia³o... Co by³o z Aaronem? Z ostrzem w jego d³oni? I Lilian±? Jak z jej podej¶ciem do koni? Co z zaciêt± Gaj±? Co z nadêtym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fom±? Jak ¿yje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieæ siê mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena sp³ynie. Mo¿e nigdy, mo¿e jutro, mo¿e w czarnej godzinie, Byle, jak to nast±pi, napisa³a wreszcie O Rac³awie i jego kochanej niewie¶cie. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczyta³am i polecam Miniaturki "Nieszczê¶liwa historia" ulki_black_potter "Czterdzie¶ci piêæ" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemy¶lenia" Wileny Romus Przyjacio³om, których ju¿ nie ma Fuerte "Zazdro¶æ wed³ug Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszê, powiedz moje imiê" Only Dream "Miêdzy wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Mi³o¶æ" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwa³ê! Na honor!" Ann "Zwariowa³!" Wileny Romus "Wspania³y i Staro¿ytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na cz³owieka tak wielki wp³yw jak pierwsza ksi±¿ka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa s³ów, choæ wydaj± siê pozostawaæ gdzie¶ daleko za nami, towarzysz± nam przez ca³e ¿ycie i wznosz± w pamiêci pa³ac, do którego, wcze¶niej czy pó¼niej... i nie wa¿ne, ile w tym czasie przeczytali¶my ksi±¿ek, ile nowych ¶wiatów odkryli¶my, ile siê nauczyli¶my i ile zd±¿yli¶my zapomnieæ... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Ogl±dam chiñskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubiê surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmi³am, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubiê gotowaæ dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu ¶mierdz± (gotowane!) jajka. Pijê herbatê ko³o kibla z Ang, o mi³o¶ci rozmawiam z Pene, ¶piê na pod³odze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistê od ³owienia smerfów Katherine ... a kie³basa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Wioletta |
Dodany dnia 25.05.2017 23:03
|
![]() Pochwa³y: 26 Postów: 3204 Dom: GryffindorPunkty: 33447 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 06.07.16 |
W sumie to bardzo mi ¿al tej postaci. Mia³a bardzo trudne dzieciñstwo. Nie zazna³a mi³o¶ci, troski czy te¿ prostej nauki. Od najm³odszych lat t³amszona przez ojca, i brata. Nie mia³a w³asnego zdania, by³a zastraszona co na pewno odbi³o siê na jej psychice. My¶lê, ze gdy spodoba³ jej siê Tom to widzia³a w nim wszystko to kim chcia³a byæ, jaka chcia³a byæ. Mo¿e jak±¶ drogê ucieczki od tego okropnego, nêdznego ¿ycia. Nikt nie chcia³by byæ ca³e ¿ycie popychad³em, które nic nie znaczy, a ¿yje. Mogê sobie tylko wyobraziæ jak bardzo siê ba³a, i cierpia³a przez ten czas gdy ojciec by³ w domu. Uciek³a z Tomem, i liczy³a na lepsze ¿ycie. Jednak magi± niczego siê nie za³atwi. Nie mam do niej ¿alu o ten eliksir, poniewa¿ by³a nauczona, ze czarodzieje, i magia mog± wszystko. Nie rozumia³a, ze zrobi³a ¼le, ¿e to siê nie uda.. My¶lê, ¿e ona chcia³a umrzeæ. Dlatego nie walczy³a, a ¿e nie mia³a w sobie mi³o¶ci to nawet nie próbowa³a ¿yæ dla swojego dziecka, walczyæ o siebie. Ona siê po prostu podda³a.. Voldemort powsta³ w skutek tych wszystkich wydarzeñ. Takie mia³ geny, tak odbi³ siê na nim eliksir, dom dziecka.. Na koniec powiem, ze bardzo mi jej ¿al. Bo rodzina siê nad ni± po prostu znêca³a, i to oni zniszczyli tê kobietê. ![]() Severusie, jak mog³e¶.. ![]() WYMOWNA - 26.07.2016 Przewodnicz±ca Karczmy Pod Parchatym Trollem - 22.09.2016 - 14.04.2017 (09.04) Cz³onek Redakcji: 14.06.2017! <3 25.09.2021.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Na zamówienie, i z ¿ywej sympatii do mnie! Seksi Sznejp w rêczniku na g³owie. <3 - od wspania³ej Matki Karczmy, Alette! ![]() Dla mnie, o Sznejpie utalentowana Alette. <3 [img][/img] Z dedykacj± dla mnie od Ewy! ![]() ![]() Z dedykacj± dla mnie od ulki kulki! ![]() Od Klaudka! <3 ![]() ![]() Od Julki! Izrael! ![]() Wcze¶niej: w Hogwarcie: Wioletta Elbren Escher ró¿d¿ka: 18 cali, sosna, pióro feniksa czarodziej: pó³krwi. Quidditch: Obroñca Gryffindoru oraz Zastêpca Kapitana Pottermore: wiolcis dom: Gryffindor ró¿d¿ka: heban, 12¼ cala, w³os jednoro¿ca. |
|
|
|
Dark Stars |
Dodany dnia 26.05.2017 11:43
|
![]() Postów: 12 Dom: GryffindorPunkty: 128 Ranga: Pogromca chochlików Data rejestracji: 13.05.17 |
Moim zdaniem postaæ ta jest bardzo "z³o¿ona".Wszystko ma dwie strony medalu,ale u tej postaci odznaczaj± siê du¿ym kontrastem. Z jednej strony,Meropa by³a terroryzowana,nie zazna³a mi³o¶ci w domu,pochodzi³a z rodziny, która widzia³a w niej tylko popychad³o.Gdy pozna³a Toma by³ on dla niej wszystkim,my¶la³a ¿e je¶li poda mu amortencjê ich,a raczej jej uczucie,przerodzi siê w mi³o¶æ ¿ycia. Z drugiej strony Meropa zmusi³a cz³owieka do mi³o¶ci, która by³a sztucznie wywo³ana. Wychowywana w rodzinie czystej krwi, my¶la³a ¿e mugole powinni siê poddawaæ magii. Kiedy okaza³o siê ¿e nie têdy droga, Meropa straci³a wolê ¿ycia i zostawi³a Jr.Toma Riddla samego przez co doprowadzi³a do tragedii. Nie wiemy czy gdyby nie umar³a i wychowa³a Voldemort'a sama,czy nadal by³ by tak z³y i nieczu³y na mi³o¶æ. Podsumowuj±c,Meropa Gaunt by³a postaci± tragiczn±,bardzo szkoda by³o mi tej postaci.Mog³a tak na prawdê wychowywaæ swojego synka i zacz±æ ¿ycie od nowa,ale siê podda³a.Ca³e jej ¿ycie by³o zdominowane przez zaborczego,w³adczego ojca. |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 29.05.2017 20:58
|
![]() Pochwa³y: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Otwieram dla was Tydzieñ z Tematem ; ) Swoje zdanie ju¿ przedstawi³am wy¿ej i w zwi±zku z tym chcia³abym sama zapytaæ was o kilka ciekawych w±tków Przede wszystkim - czy s±dzicie, ¿e Meropa kocha³a swoje dziecko? Z czego wynika³o takie a nie inne zachowanie kobiety? Jak by wygl±da³o ¿ycie Voldemorta, gdyby Meropa go nie porzuci³a? Mi³ego dyskutowania! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwiæ w s³odkiej niewiedzy. Umiejêtno¶æ braku my¶lenia i brak odczuwania tego braku, w po³±czeniu z brakiem my¶lenia o my¶leniu i przekonaniem, ¿e siê wszystko dobrze przemy¶la³o jest darem, który posiadaj± tylko wybrani. Im wiêcej wiesz, tym mniej rozumiesz, wiêc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieæ i mieæ ¶wiêty spokój. Dziêkujê Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami ¯y³ sobie Rac³aw z rycerzykami. Wielu ich tam by³o, innej ma¶ci ka¿dy, Jednak ka¿dy spo¶ród nich by³ bardzo odwa¿ny, Choæ nie tak jak Rac³aw - m±¿ najlepszy w ¶wiecie, Rozpalaj±cy serce niemal ka¿dej kobiecie, Lecz kochaj±c jedn±, tê spoza Lagary, Któr± ow³adnê³y mi³o¶ci jego czary I wyczekuje tylko kiedy siê zobacz±... Ale koniec historii! Nie za to mi p³ac±. Wracaj±c do Lagary, ¿y³a tam Liliana, Która, chocia¿ nieporadno¶ci± owiana I znana w otoczeniu z niechêci do koni, Nie ba³a siê prawie dzier¿yæ w rêku broni. Gdy tylko nadszed³ rozkaz, wskoczy³a na konia. Maj±c u swego boku Gajê, Aarona, Fomê i Milana, a przed sob± zadanie, Ruszy³a, nie bacz±c, czy co¶ jej siê stanie. Jednak Rac³awa niestety przy nich nie by³o, A szkoda, bo to by siê lepiej skoñczy³o. Zamiast niego, Nadar przewodzi³ tej grupie I chocia¿ zdawa³o siê, ¿e ma wszystko w dupie, Doprowadzi³ ich ca³ych do kapitana, Nie maj±cego nic z Narni± wspólnego - Kasjana, Który mia³ przy sobie ogiera wspania³ego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piêkn± grzyw± i gracj±, jakiej wiêcej mia³o Jedynie zgrabne, Rac³awowe cia³o... Co by³o z Aaronem? Z ostrzem w jego d³oni? I Lilian±? Jak z jej podej¶ciem do koni? Co z zaciêt± Gaj±? Co z nadêtym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fom±? Jak ¿yje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieæ siê mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena sp³ynie. Mo¿e nigdy, mo¿e jutro, mo¿e w czarnej godzinie, Byle, jak to nast±pi, napisa³a wreszcie O Rac³awie i jego kochanej niewie¶cie. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczyta³am i polecam Miniaturki "Nieszczê¶liwa historia" ulki_black_potter "Czterdzie¶ci piêæ" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemy¶lenia" Wileny Romus Przyjacio³om, których ju¿ nie ma Fuerte "Zazdro¶æ wed³ug Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszê, powiedz moje imiê" Only Dream "Miêdzy wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Mi³o¶æ" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwa³ê! Na honor!" Ann "Zwariowa³!" Wileny Romus "Wspania³y i Staro¿ytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na cz³owieka tak wielki wp³yw jak pierwsza ksi±¿ka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa s³ów, choæ wydaj± siê pozostawaæ gdzie¶ daleko za nami, towarzysz± nam przez ca³e ¿ycie i wznosz± w pamiêci pa³ac, do którego, wcze¶niej czy pó¼niej... i nie wa¿ne, ile w tym czasie przeczytali¶my ksi±¿ek, ile nowych ¶wiatów odkryli¶my, ile siê nauczyli¶my i ile zd±¿yli¶my zapomnieæ... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Ogl±dam chiñskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubiê surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmi³am, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubiê gotowaæ dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu ¶mierdz± (gotowane!) jajka. Pijê herbatê ko³o kibla z Ang, o mi³o¶ci rozmawiam z Pene, ¶piê na pod³odze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistê od ³owienia smerfów Katherine ... a kie³basa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 29.05.2017 21:23
|
![]() Pochwa³y: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
Pewnie kocha³a, tylko by³ problem, ¿e przecie¿ przez ca³e lata ¿y³a, w rodzinie "psycholi". Terroryzowali j± na ró¿ne sposoby i do tego stopnia ¿e prawie nie mia³a si³y u¿ywaæ magii. To siê potem fatalnie odbi³o na jej ¿yciu. Kochanie kogo¶ z natury oznacza pewien stopieñ wolno¶ci. Wiêc je¶li kto¶ sam nie by³ wolny, zwykle nie umie uszanowaæ wolno¶ci drugiej osoby. Kiedy jej m±¿ odszed³ zupe³nie siê za³ama³a i nie potrafi³a siê zdobyæ na tyle odwagi aby ¿yæ dla dziecka. Zak³adam oczywi¶cie, ¿e jej choroba nie nale¿a³a do tych nieuleczalnych nawet z pomoc± magii. Trudno powiedzieæ jakby przebiega³o ¿ycie Voldemorta gdyby by³ wychowywany przez matkê. Psychopata pewnie pozosta³by psychopat±, ale mo¿e nieco mniej gro¼nym. Choæ gdyby siê dowiedzia³ prawdy o ojcu i tak pewnie by go, w koñcu zabi³. B³±d mam zawsze przed sob±.
Wszelkie b³êdy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubiê kuzynów. Uwa¿am, ¿e nale¿y wypêdziæ b³endy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
Wioletta |
Dodany dnia 29.05.2017 22:04
|
![]() Pochwa³y: 26 Postów: 3204 Dom: GryffindorPunkty: 33447 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 06.07.16 |
Uwa¿am, ¿e Meropa to bardzo skomplikowana, i tragiczna postaæ. Nie umiem jej oceniæ negatywnie, bo sama nie wiem kim bym by³a wychowuj±c siê w takiej rodzinie jak ona. Na pewno nie by³o jej ³atwo, a te wszystkie lata pomiatania na pewno odbi³y siê na jej psychice, i zachowaniu. Jednak co do Twoich pytañ Alette to tak. Zacznê od tego, ¿e odpowiem co s±dzê na temat jej mi³o¶ci do syna. Nie wiem czy go kocha³a. Jednego dnia my¶lê, ¿e nie, drugiego, ¿e tak. Jednak zostawi³a go, samego na pastwê losu, w mie¶cie mugoli wiedz±c, ¿e bêdzie inni. Z drugiej strony mo¿e ba³a siê, ¿e rodzina j± odnajdzie, i jej ma³y Tom bêdzie wiód³ takie ¿ycie jak ona? Nie wiem. Co do ¿ycia Voldemorta gdyby go nie porzuci³a.. Hm.. zale¿y. Je¶li wychowywa³aby go tak jak sama by³a wychowana to by³by taki sam. Zawsze czu³ siê lepszy tak samo jak ojciec Merope. Mo¿e rozumia³by milo¶æ je¶li by j± otrzyma³, jednak w±tpie by co¶ to zmieni³o. Musia³a umrzeæ by on móg³ byæ tym kim by³. ![]() Severusie, jak mog³e¶.. ![]() WYMOWNA - 26.07.2016 Przewodnicz±ca Karczmy Pod Parchatym Trollem - 22.09.2016 - 14.04.2017 (09.04) Cz³onek Redakcji: 14.06.2017! <3 25.09.2021.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Na zamówienie, i z ¿ywej sympatii do mnie! Seksi Sznejp w rêczniku na g³owie. <3 - od wspania³ej Matki Karczmy, Alette! ![]() Dla mnie, o Sznejpie utalentowana Alette. <3 [img][/img] Z dedykacj± dla mnie od Ewy! ![]() ![]() Z dedykacj± dla mnie od ulki kulki! ![]() Od Klaudka! <3 ![]() ![]() Od Julki! Izrael! ![]() Wcze¶niej: w Hogwarcie: Wioletta Elbren Escher ró¿d¿ka: 18 cali, sosna, pióro feniksa czarodziej: pó³krwi. Quidditch: Obroñca Gryffindoru oraz Zastêpca Kapitana Pottermore: wiolcis dom: Gryffindor ró¿d¿ka: heban, 12¼ cala, w³os jednoro¿ca. |
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 30.05.2017 13:48
|
![]() Pochwa³y: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych ¶wi±t! Data rejestracji: 09.10.15 |
Bo to kobieta, która wyda³a na ¶wiat Lorda Voldemorta i mo¿na powiedzieæ, ¿e to od niej wszystko siê zaczê³o. Ojca Czarnego Pana upoi³a eliksirem i sprawi³o to, i¿ Tom Riddle nie potrafi³ kochaæ. To, ¿e go upi³a eliksirem mi³o¶ci nie spowodowa³o, ¿e Voldemort nie potrafi³ kochaæ. Przyczyna musi byæ gdzie indziej, to nie wina Meropy, ¿e jej syn sta³ siê tym kim siê sta³. Przede wszystkim - czy s±dzicie, ¿e Meropa kocha³a swoje dziecko? Z czego wynika³o takie a nie inne zachowanie kobiety? Pewnie tak, prawie ka¿da matka kocha swoje dziecko. Po prostu ju¿ nie mia³a si³y walczyæ. Sama nigdy nie zazna³a prawdziwej mi³o¶ci, nie mia³a od nikogo wsparcia, nie mia³a pieniêdzy, nic, podda³a siê, ale dotrwa³a do porodu i wyda³a na ¶wiat m³odego Toma Riddley'a. Jak by wygl±da³o ¿ycie Voldemorta, gdyby Meropa go nie porzuci³a? My¶lê, ¿e tak czy siak sta³ by siê najgro¼niejszym i najpotê¿niejszym czarnoksiê¿nikiem. Wychowanie to nie wszystko. Na pewno trafi³by do Slytherinu gdzie gardz± mugolami, zapewne przej±³by pogl±dy swoich przodków. By³ niezwykle utalentowany i to tym bardziej by siê nie zmieni³o. Kto ma olej w g³owie, temu do¶æ po s³owie. W Ravenclawie tylko ci, których umys³ piêknem l¶ni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 30.05.2017 21:22
|
![]() Pochwa³y: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Przede wszystkim - czy s±dzicie, ¿e Meropa kocha³a swoje dziecko? Z czego wynika³o takie a nie inne zachowanie kobiety? Jak by wygl±da³o ¿ycie Voldemorta, gdyby Meropa go nie porzuci³a? To jeszcze co¶ dodam do pytañ Ikony. Uwa¿am, ¿e go nie kocha³a, NIGDY. Ona bez w±tpienia by³a zakochana tylko i wy³±cznie w osobie, któr± by³ Tom Riddle. Nic j± wiêcej nie obchodzi³o, tylko jej w³asne zaspokojenie swoich marzeñ, które nie mai³y szans siê spe³niæ. Dziecko uwa¿a³a za koszmar, pomy³kê, co¶ niechcianego. Nowe ¿ycie straci³o dla niej sens w momencie, kiedy osoba, któr± kocha³a porzuci³a j±, bo pozna³a, ¿e co¶ jest nie tak. Ona my¶la³a, ¿e jak Tom dowie siê, ¿e ma dziecko, to zostanie. By³a te¿ strasznie naiwna. Moim zdaniem go nie kocha³a i nic na to nie wskazuje, ¿e by³o inaczej. Nawet przed ¶mierci± mia³a tylko nadziejê, ¿e jej syn bêdzie podobny do ojca. Tyle. Kto tu mi³o¶æ widzi? Ja, ale do Toma seniora, a nie przys³owiowego Lorda Voldemorta. A gdyby siê nim zaopiekowa³a, to te¿ wyrós³ by z niego wstrêtny i nikczemny potwór. Matka go nie kocha³a, ojciec mugol porzuci³, dziadek by³ fanatykiem, no i dziedzic Slytherina poczêty pod wp³ywem mi³osnego eliksiru - czyli k³amstwa, oszukanego uczucia. Nic by siê nie zmieni³o. Pewnie Meropê zabi³by tak jak i ojca. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 30.05.2017 23:34
|
![]() Pochwa³y: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
Batalion, absolutnie siê nie zgadzam. Je¶li traktowa³a dziecko jako "co¶", to mo¿e tylko sposób na przywi±zanie do siebie mê¿a, bo to by³o powodem zaprzestania stosowania eliksiru albo czarów które go trzyma³y. To jednak nie do koñca jest takie egoistyczne jak s±dzisz. Meropa chcia³a stworzyæ rodzinê, tak±, w miarê normaln±. Tak± jakiej nie mia³a, bo ojciec oraz brat jej na to nie pozwalali i wyrwaæ siê z ich domu. Czy by zabi³ tak¿e matkê trudno przewidzieæ. By³a czarownic± czystej krwi i fizycznym ³±cznikiem, ze ¶wiatem magii ¦wiatem który wg. niego by³ jedynym prawdziwie godnym istnienia. Czarodziejów czystej krwi Voldemort bardzo ceni³, ale ona wysz³a za zwyk³ego mugola. Na dodatek takiego który j± rzuci³. Jednak taki dom i matka to chyba i tak lepiej ni¿ sierociniec, jednak kiedy ju¿ dorós³ i ukoñczy³ Hogwart. Nie potrafiê przewidzieæ jakby post±pi³. B³±d mam zawsze przed sob±.
Wszelkie b³êdy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubiê kuzynów. Uwa¿am, ¿e nale¿y wypêdziæ b³endy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 31.05.2017 09:37
|
![]() Pochwa³y: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych ¶wi±t! Data rejestracji: 09.10.15 |
Czy by zabi³ tak¿e matkê trudno przewidzieæ. By³a czarownic± czystej krwi i fizycznym ³±cznikiem, ze ¶wiatem magii ¦wiatem który wg. niego by³ jedynym prawdziwie godnym istnienia. Czarodziejów czystej krwi Voldemort bardzo ceni³, ale ona wysz³a za zwyk³ego mugola. Voldemort NIKOGO nie ceni³ (mo¿e Dumbledore'a bo by³ on silniejszy), czarodziejów czystej krwi zabija³ tak samo jak mugolaków. A jego matka wysz³a za MUGOLA, my¶lê, ¿e na pewno by ni± pogardza³ z tego powodu i nie mia³by skrupu³ów ¿eby j± zabiæ. Czy by j± zabi³?? Jakby mu wesz³a w drogê to na 100% tak. Jednak taki dom i matka to chyba i tak lepiej ni¿ sierociniec, jednak kiedy ju¿ dorós³ i ukoñczy³ Hogwart. Nie potrafiê przewidzieæ jakby post±pi³. Oczywi¶cie, ¿e lepiej, ale czy Voldemort potrafi³by to doceniæ? My¶lê, ¿e nie, my¶lê, ¿e by³by taki sam jaki by³. Kto ma olej w g³owie, temu do¶æ po s³owie. W Ravenclawie tylko ci, których umys³ piêknem l¶ni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 31.05.2017 16:20
|
![]() Pochwa³y: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
Ania919 "nikogo nie ceni³"? To jednak niezupe³nie tak. Ludzi co prawda traktowa³ jak narzêdzia i zabija³ kiedy stali mu na drodze do celu. Dlatego podobnie jak Ty i wielu wcze¶niej pisz±cych te¿ mam w±tpliwo¶ci. Jednak Neville'a nie chcia³ zabijaæ tylko przeci±gn±æ na swoj± stronê. Wiêc przeczytaj dok³adnie ten fragment "HP i Insygnia ¶mierci". Podobnie gotów by³ oszczêdziæ mugolaczkê Lily Evans, na pro¶bê Severusa, gdyby tylko nie stanê³a zdecydowanie, w obronie Harry'ego. Psychopaci najczê¶ciej potrafi± znakomicie kalkulowaæ. Voldemort wiedzia³, ¿e bêdzie potrzebowa³ pomocy zwolenników, w podporz±dkowaniu sobie ¶wiata mugoli. Zreszt± gdyby wszystkich pozabija³, to nie mia³by kto podziwiaæ jego niew±tpliwych osi±gniêæ, w dziedzinie "czarnej magii". By³ przecie¿ ¶wiadomy jak daleko zaszed³. Chcia³ te¿ mieæ wp³yw na wychowanie m³odych pokoleñ. To wszystko ¶wiadczy, ¿e mia³ jaki¶ rodzaj szacunku, mo¿e nie tyle do poszczególnych ludzi, ale do "¶wiata" z którego siê wywodzi³. B³±d mam zawsze przed sob±.
Wszelkie b³êdy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubiê kuzynów. Uwa¿am, ¿e nale¿y wypêdziæ b³endy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 01.06.2017 21:34
|
![]() Pochwa³y: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 16.07.15 |
No sorry, ale Meropa wszystko zepsu³a na samym pocz±tku. Nikt na to uwagi nie zwraca, ale gdyby nie jej b±d¼ co b±d¼ haniebny czyn, to wiele nieszczê¶æ nie dosz³oby do skutku. Podanie eliksiru mi³osnego Tomowi skutkowa³o czym¶ tragicznym - narodzinami potwora. Oczywi¶cie bêd± tacy, którzy powiedz±, ¿e przecie¿ dzieci te¿ s± z "wpadek", ale to chyba co innego. Taka wpadka to wynik mi³o¶ci dwojga ludzi zazwyczaj - i je¿eli siê decyduj± na to dziecko, to jest ju¿ zacz±tek MI£O¦CI. A tutaj? Meropa perfidnie go wykorzysta³a, on nie by³ sob±, nie by³ ¶wiadomy tego co robi, co siê naprawdê dzieje. Ona jest w pe³ni odpowiedzialna za to co siê potem wydarzy³o. Pozostawi³a dziecko, bo mê¿a ju¿ nie by³o. Odesz³a, nic jej nie obchodzi³o poza niespe³nion± do koñca mi³o¶ci±. A ¿ycie jest ju¿ takie, ¿e nie zawsze wszystko nam siê tak piêknie uk³ada jakby¶my tego wszyscy chcieli. Ta mi³o¶æ jej siê nie nale¿a³a i kropka. Nie mo¿na do mi³o¶ci nikogo zmusiæ. Oszuka³a, "otru³a" eliksirem, wykorzysta³a i taki by³ skutek. Meropa poprzez swój poci±g do Toma z niczym i z nikim wiêcej siê nie liczy³a. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 01.06.2017 21:43
|
![]() Pochwa³y: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Pewnie tak, prawie ka¿da matka kocha swoje dziecko. 'Bêdê dyskutowaæ. Osobi¶cie znam przypadki okropnych matek, od których zachowania w³osy staj± dêba na g³owie. Wiêc to nie jest jaka¶ zasada nie do z³amania. Oczywi¶cie bêd± tacy, którzy powiedz±, ¿e przecie¿ dzieci te¿ s± z "wpadek", ale to chyba co innego. Taka wpadka to wynik mi³o¶ci dwojga ludzi zazwyczaj - i je¿eli siê decyduj± na to dziecko, to jest ju¿ zacz±tek MI£O¦CI. A tutaj? Meropa perfidnie go wykorzysta³a, on nie by³ sob±, nie by³ ¶wiadomy tego co robi, co siê naprawdê dzieje. Ona jest w pe³ni odpowiedzialna za to co siê potem wydarzy³o Nie wiem czy poci±g seksualny mo¿na nazwaæ zacz±tkiem mi³o¶ci. Ludzie id± do ³ó¿ka z ró¿nych przyczyn, czasami ich po prostu swêdzi w pewnym miejscu. natomiast nie mo¿esz powiedzieæ, ¿e Meropa kogo¶ wykorzysta³a perfidnie. Ona poniek±d by³a ofiar± ¶wiata magicznego, który pozwoli³ zrobiæ z niej wraka cz³owieka. We¼my pod uwagê ca³e okoliczno¶ci. Poniewa¿ by³a czarownic±, nie mog³a siê zadawaæ z mugolami. A poniewa¿ mieszka³a z daleka od czarodziejów, nie mog³a siê te¿ z nimi zadawaæ. tak naprawdê poza okrutnym ojcem i chorym na g³owê bratem nic nie zna³a. Ona nie mog³a byæ w pe³ni odpowiedzialna, bo nie zdawa³a sobie sprawy z tego, jakie konsekwencje maj± jej czyny. To by³o niedojrza³e i potwornie naiwne, z³e na pewno, ale nie doszuka³abym siê w tym zachowania perfidnego. Bo Meropa po uzyskaniu chwili wolno¶ci czego szuka³a? Nie pieniêdzy, w³adzy czy potêgi. Ona chcia³a MI£O¦CI. Szuka³a jej w z³y sposób, ale wci±¿ chcia³a rodziny. Znam nawet wokó³ siebie przypadki osób, które w³a¶nie robi± sobie dzieci, ¿eby uwolniæ siê od toksycznych rodzin i dopiero po ptakach przekonuj± siê, ze to nie taka jazda z górki. Ale czy mo¿na mieæ im to za z³e, jak nie maj± ¿adnego wzorca, który wskaza³by im drogê? ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwiæ w s³odkiej niewiedzy. Umiejêtno¶æ braku my¶lenia i brak odczuwania tego braku, w po³±czeniu z brakiem my¶lenia o my¶leniu i przekonaniem, ¿e siê wszystko dobrze przemy¶la³o jest darem, który posiadaj± tylko wybrani. Im wiêcej wiesz, tym mniej rozumiesz, wiêc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieæ i mieæ ¶wiêty spokój. Dziêkujê Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami ¯y³ sobie Rac³aw z rycerzykami. Wielu ich tam by³o, innej ma¶ci ka¿dy, Jednak ka¿dy spo¶ród nich by³ bardzo odwa¿ny, Choæ nie tak jak Rac³aw - m±¿ najlepszy w ¶wiecie, Rozpalaj±cy serce niemal ka¿dej kobiecie, Lecz kochaj±c jedn±, tê spoza Lagary, Któr± ow³adnê³y mi³o¶ci jego czary I wyczekuje tylko kiedy siê zobacz±... Ale koniec historii! Nie za to mi p³ac±. Wracaj±c do Lagary, ¿y³a tam Liliana, Która, chocia¿ nieporadno¶ci± owiana I znana w otoczeniu z niechêci do koni, Nie ba³a siê prawie dzier¿yæ w rêku broni. Gdy tylko nadszed³ rozkaz, wskoczy³a na konia. Maj±c u swego boku Gajê, Aarona, Fomê i Milana, a przed sob± zadanie, Ruszy³a, nie bacz±c, czy co¶ jej siê stanie. Jednak Rac³awa niestety przy nich nie by³o, A szkoda, bo to by siê lepiej skoñczy³o. Zamiast niego, Nadar przewodzi³ tej grupie I chocia¿ zdawa³o siê, ¿e ma wszystko w dupie, Doprowadzi³ ich ca³ych do kapitana, Nie maj±cego nic z Narni± wspólnego - Kasjana, Który mia³ przy sobie ogiera wspania³ego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piêkn± grzyw± i gracj±, jakiej wiêcej mia³o Jedynie zgrabne, Rac³awowe cia³o... Co by³o z Aaronem? Z ostrzem w jego d³oni? I Lilian±? Jak z jej podej¶ciem do koni? Co z zaciêt± Gaj±? Co z nadêtym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fom±? Jak ¿yje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieæ siê mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena sp³ynie. Mo¿e nigdy, mo¿e jutro, mo¿e w czarnej godzinie, Byle, jak to nast±pi, napisa³a wreszcie O Rac³awie i jego kochanej niewie¶cie. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczyta³am i polecam Miniaturki "Nieszczê¶liwa historia" ulki_black_potter "Czterdzie¶ci piêæ" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemy¶lenia" Wileny Romus Przyjacio³om, których ju¿ nie ma Fuerte "Zazdro¶æ wed³ug Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszê, powiedz moje imiê" Only Dream "Miêdzy wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Mi³o¶æ" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwa³ê! Na honor!" Ann "Zwariowa³!" Wileny Romus "Wspania³y i Staro¿ytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na cz³owieka tak wielki wp³yw jak pierwsza ksi±¿ka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa s³ów, choæ wydaj± siê pozostawaæ gdzie¶ daleko za nami, towarzysz± nam przez ca³e ¿ycie i wznosz± w pamiêci pa³ac, do którego, wcze¶niej czy pó¼niej... i nie wa¿ne, ile w tym czasie przeczytali¶my ksi±¿ek, ile nowych ¶wiatów odkryli¶my, ile siê nauczyli¶my i ile zd±¿yli¶my zapomnieæ... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Ogl±dam chiñskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubiê surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmi³am, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubiê gotowaæ dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu ¶mierdz± (gotowane!) jajka. Pijê herbatê ko³o kibla z Ang, o mi³o¶ci rozmawiam z Pene, ¶piê na pod³odze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistê od ³owienia smerfów Katherine ... a kie³basa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 02.06.2017 11:04
|
![]() Pochwa³y: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych ¶wi±t! Data rejestracji: 09.10.15 |
Pewnie tak, prawie ka¿da matka kocha swoje dziecko. Bêdê dyskutowaæ. Osobi¶cie znam przypadki okropnych matek, od których zachowania w³osy staj± dêba na g³owie. Wiêc to nie jest jaka¶ zasada nie do z³amania. Dlatego napisa³am, ¿e PRAWIE ka¿da, a nie ka¿da. No có¿, zdarzaj± siê sytuacje, ¿e matka porzuca swoje dziecko na ¶mietniku albo je zabija i udaje, ¿e zosta³o porwane. Jednak Meropa dotrwa³a do porodu, zale¿a³o jej na tym, sprzeda³a jedyn± pami±tkê rodzinn± jak± posiada³a ¿eby zdobyæ trochê pieniêdzy i uratowaæ chocia¿ dziecko. Zostawi³a Toma w bezpiecznym miejscu. Mo¿e i w sierociñcu nie by³ szczê¶liwy, ale jednak Meropa da³a mu szansê na w miarê normalne ¿ycie. Wkrótce trafi³ do Hogwartu, mia³ tam szansê ¿eby znale¼æ sobie przyjació³, by³ b³yskotliwym, przystojnym ch³opakiem, spokojnie móg³ znale¼æ sobie fajn± ¿onê i za³o¿yæ normaln± kochaj±c± rodzinê. To, ¿e sta³ siê tym kim siê sta³ nie jest win± Meropy, ona nie odpowiada za czyny swojego syna. Kto ma olej w g³owie, temu do¶æ po s³owie. W Ravenclawie tylko ci, których umys³ piêknem l¶ni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 03.06.2017 15:25
|
![]() Pochwa³y: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
ania, no ja nie przyjê³abym tego jako akt odwagi, ¿e urodzi³a dziecko. No nie ona jedna urodzi³a, a jednak kwintesencj± macierzyñstwa nie jest porzucanie dziecka. A dla mnie Meropa syna porzuci³a, bo mia³a szanse ich uratowaæ, a zdecydowa³a siê umrzeæ. Nie trafia do mnie to, ¿e zostawi³a je w sierociñcu i ¿e ch³opak potem trafi³ do Hogwartu. Mieli¶my piêkny opis sierociñca w ksi±¿ce i to by³o bardzo smutne i bardzo samotne miejsce. Nie ono sta³o siê przyczyn± z³a, które wyrz±dza³ Voldemort. Ale to te¿ nie jaki¶ dobry wybór, najlepsza droga dla dziecka. Dla mnie ona dziecka nie kocha³a, po prostu nie mia³a innego wyboru jak urodziæ, tak jak wiele kobiet w tamtych czasach. Bo niby jakie jeszcze mia³a wyj¶cie? poddaæ siê jakiej¶ szamañskiej aborcji? Meropa by³a czarownic±, mia³a szansê czarami za³atwiæ im ca³kiem rozs±dne ¿ycie. Nie chcia³a tego zrobiæ, bo mia³a namieszane w g³owie i zero priorytetów. Dlatego bym jej bardzo negatywnie nie ocenia³a. Jednak mi³o¶ci w tym nie dostrzegam. Natomiast wina Meropy tkwi w tym, ¿e Voldemort by³ produktem kompletnego braku uczuæ. Tom nie kocha³ Meropy, Meropa nie kocha³a jego, on nie kocha³ dziecka i ona te¿ dziecka nie kocha³a. On nawet nie by³ wynikiem po¿±dania, ale k³amstwa. St±d u niego móg³ pojawiæ siê ten brak jakiegokolwiek zrozumienia dla uczuæ wy¿szych. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwiæ w s³odkiej niewiedzy. Umiejêtno¶æ braku my¶lenia i brak odczuwania tego braku, w po³±czeniu z brakiem my¶lenia o my¶leniu i przekonaniem, ¿e siê wszystko dobrze przemy¶la³o jest darem, który posiadaj± tylko wybrani. Im wiêcej wiesz, tym mniej rozumiesz, wiêc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieæ i mieæ ¶wiêty spokój. Dziêkujê Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami ¯y³ sobie Rac³aw z rycerzykami. Wielu ich tam by³o, innej ma¶ci ka¿dy, Jednak ka¿dy spo¶ród nich by³ bardzo odwa¿ny, Choæ nie tak jak Rac³aw - m±¿ najlepszy w ¶wiecie, Rozpalaj±cy serce niemal ka¿dej kobiecie, Lecz kochaj±c jedn±, tê spoza Lagary, Któr± ow³adnê³y mi³o¶ci jego czary I wyczekuje tylko kiedy siê zobacz±... Ale koniec historii! Nie za to mi p³ac±. Wracaj±c do Lagary, ¿y³a tam Liliana, Która, chocia¿ nieporadno¶ci± owiana I znana w otoczeniu z niechêci do koni, Nie ba³a siê prawie dzier¿yæ w rêku broni. Gdy tylko nadszed³ rozkaz, wskoczy³a na konia. Maj±c u swego boku Gajê, Aarona, Fomê i Milana, a przed sob± zadanie, Ruszy³a, nie bacz±c, czy co¶ jej siê stanie. Jednak Rac³awa niestety przy nich nie by³o, A szkoda, bo to by siê lepiej skoñczy³o. Zamiast niego, Nadar przewodzi³ tej grupie I chocia¿ zdawa³o siê, ¿e ma wszystko w dupie, Doprowadzi³ ich ca³ych do kapitana, Nie maj±cego nic z Narni± wspólnego - Kasjana, Który mia³ przy sobie ogiera wspania³ego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piêkn± grzyw± i gracj±, jakiej wiêcej mia³o Jedynie zgrabne, Rac³awowe cia³o... Co by³o z Aaronem? Z ostrzem w jego d³oni? I Lilian±? Jak z jej podej¶ciem do koni? Co z zaciêt± Gaj±? Co z nadêtym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fom±? Jak ¿yje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieæ siê mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena sp³ynie. Mo¿e nigdy, mo¿e jutro, mo¿e w czarnej godzinie, Byle, jak to nast±pi, napisa³a wreszcie O Rac³awie i jego kochanej niewie¶cie. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczyta³am i polecam Miniaturki "Nieszczê¶liwa historia" ulki_black_potter "Czterdzie¶ci piêæ" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemy¶lenia" Wileny Romus Przyjacio³om, których ju¿ nie ma Fuerte "Zazdro¶æ wed³ug Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszê, powiedz moje imiê" Only Dream "Miêdzy wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Mi³o¶æ" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwa³ê! Na honor!" Ann "Zwariowa³!" Wileny Romus "Wspania³y i Staro¿ytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na cz³owieka tak wielki wp³yw jak pierwsza ksi±¿ka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa s³ów, choæ wydaj± siê pozostawaæ gdzie¶ daleko za nami, towarzysz± nam przez ca³e ¿ycie i wznosz± w pamiêci pa³ac, do którego, wcze¶niej czy pó¼niej... i nie wa¿ne, ile w tym czasie przeczytali¶my ksi±¿ek, ile nowych ¶wiatów odkryli¶my, ile siê nauczyli¶my i ile zd±¿yli¶my zapomnieæ... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Ogl±dam chiñskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubiê surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmi³am, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubiê gotowaæ dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu ¶mierdz± (gotowane!) jajka. Pijê herbatê ko³o kibla z Ang, o mi³o¶ci rozmawiam z Pene, ¶piê na pod³odze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistê od ³owienia smerfów Katherine ... a kie³basa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
| Podziel siê z innymi: |
|
| Przejd¼ do forum: |




Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku 





Ravenclaw













Gryffindor


" zamiast s³owa "posz³o", odno¶nie postów w Hogwarcie, co zrewolucjonizowa³o sb 



~ 
~








Hufflepuff


































