Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Strona 1 z 2: 12
|
|
Internetowe przyjaźnie
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 10.06.2016 18:42
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
Jak w temacie Czy uważacie, że można znaleźć prawdziwych przyjaciół w Internecie? Czy sądzicie, że takie znajomości nie mają szans na przetrwanie próby czasu? A może sami uważacie, że macie przyjaciół wśród osób poznanych przez Internet? Albo jakieś rozczarowania związane z takimi znajomościami? Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Elizabeth_ |
Dodany dnia 10.06.2016 19:09
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 5 Postów: 850 Dom: SlytherinPunkty: 12302 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 23.05.15 |
Ja nie mam złych doświadczeń z internetowymi przyjaciółmi, a można powiedzieć, że miałam i mam ich dość sporo. A nawet mój najlepszy przyjaciel jest osobą poznaną w necie, mieszkamy 35 km od siebie. Za każdym razem, kiedy się z kimś spotykałam nie myślałam o tym, że ten ktoś może mnie np. napaść, ale miałam przeczucie, że wszystko będzie ok. Ucałowanka dla Elki. Niech moc Sznejpa będzie z Tobą! ~ Sam Quest
Noszę z dumą ![]() Totalnie Zielona W swoim podpisie wita Was Elizabeth Lili Prince-Baudelaire. Oda do Elizabeth by Sam Quest (trzymajcie się mocno) Elizabeth, Ty jesteś jak zdrowie, Jak mocno można kochać ten tylko się dowie Kto wie, jak Wielbisz Zielony i Snarry lub Drarry O zgrozo też Lucarry! Uwielbiasz czytać o Harrym Co rodzic ma dzieci i myślisz sobie O rety! Niestety nie każdy miał okazję W blasku twej chwały się tarzać, Jak koty które ubóstwiasz Po szafach twoich skakać. Lecz wiedz o najlepsza, że Chociaż pisać nie umiem, To wierzę, że mój wiersz, Nie zniknie nigdy w tłumie. - Harry, mam ci coś ważnego do powiedzenia, nie wiem jak zareagujesz... - Dumbledore odchrząknął. - Harry - profesor Snape jest twoim ojcem. - Naprawdę? - Nie. Ale zawalasz Eliksiry. Postaraj się pracować nieco sumienniej, dobrze? Fanfik którego imienia nie wolno wymawiać ![]() ![]() ![]() Siedzi w gabinecie! - wyrzucił z siebie Harry z wyraźnym niesmakiem. - Dlaczego? Nie powinien być teraz na lekcjach? - A to łobuz - podsumował Ron. - Co on robi w swoim własnym gabinecie? Trylogia Draco by Cassandra Clare Piszę: Dziesięć lat trudniej [1/10] Historia Pewnych Ślizgonów [2/12] Hogwart po północy [wstrzymane] Momenty z życia Snape'a w trzech aktach [10/10] Słowniczek x Harry [2/4] Pojednanie [3/12] Sprawa to jasna, że Puchar Domów Najlepiej wygląda w rękach Ślizgonów Why do you think I'm calling you? Just to say hello? Hello sick people. ![]() It's my own gallery of Gregory House: ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Why I love him so much? ![]() ![]() Gregory House in black&white ![]() Three truths in life: ![]() ![]() ![]() ![]() Fanka snarry, lucarry, drarry, mpreg, severitusów & SmH. Harry spojrzał na niego zirytowany. - Następnym razem, gdy prześpię się z twoim ojcem, poinformuję cię o tym - wypluł i niemal natychmiast tego pożałował, bo Draco spojrzał na niego w czystym szoku. - Nie chcę z tobą o tym rozmawiać - dodał pospiesznie, czując narastającą panikę. - Masz brata. Jest bezpieczny. Teraz jest was trzech, gratuluję. Nas jest pięcioro, przyzwyczaj się do tej matematyki. Powinności by euphoria814 Zerknął w dół i ujrzał medalion. Spojrzał na Toma, znów stojącego przed nim, i uniósł brew. - Dobrze na tobie wygląda. - Tylko tyle powiedział Tom, nim z powrotem usiadł. Harry popatrzył na niego z niedowierzaniem. Chwilę później zaczął chichotać. - Wkrótce będę miał więcej kawałków twojej duszy, niż ty sam - zażartował. - Nie mogły trafić w lepsze ręce. Takiej odpowiedzi się nie spodziewał. - Bardziej służę jako cel do ćwiczeń - mruknął Barty, patrząc na Harry'ego z czułością w oczach, na wskutek czego Tom musiał zacisnąć zęby. Absolutnie gardził tym, jak jego śmierciożerca był blisko Harry'ego. Jednak wiedział, że nie mógł nic na to poradzić. Przynajmniej na razie. Barty podniósł wzrok i ich oczy się spotkały. Tom zobaczył w nich wszystko, czego potrzebował. Jego śmierciożerca się nie wycofa. A on nie zmusi go do poddania. Złośliwy uśmiech wypłynął na jego usta i ponownie spojrzał na Harry'ego. Chłopak będzie jego. Poza nim, nikt nie był wystarczająco dobry dla Harry'ego. To było takie proste. Syn Śmierci by Little.Miss.Xanda Dziesiąty Severus spojrzał na Harry'ego spod uniesionych brwi, z niechętnym podziwem. - Dostałeś Wybitny z Eliksirów na SUMach? Harry uśmiechnął się radośnie. - Dałem egzaminatorowi autograf. Snape jęknął. Jedenaście razy by Horcerxhexer Severus Snape. Being a hero doesn't always mean being a saint. ![]() |
|
|
|
BumSzakalaka |
Dodany dnia 10.06.2016 20:27
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1359 Dom: RavenclawPunkty: 17304 Ranga: Pogromca Parchatego Trolla Data rejestracji: 30.11.15 |
Lubię zawierać internetowe przyjaźnie, tak samo jak te w realu. Nigdy nie spotkałam żadnego rozczarowania. Zazwyczaj są to ludzie z depresją, z którymi muszę spędzić dużo czasu, pisząc i poznając, dlatego jestem pewna, że mogę im ufać. W końcu kto mógłby udawać kogoś innego przez kilkanaście miesięcy? Sam w końcu by się poplątał. Jeśli chodzi o próby czasu jak i same kilometry, to jest z tym zdecydowanie gorzej. Wiadomo, że nikt nie może spędzać całego życia przed komputerem czy telefonem, a spotkanie raz w miesiącu niewiele daje. Polecam takie przyjaźnie ponieważ mogą bardzo podbudować, jednak jest to opcja dla tych wytrwałych i cierpliwych. 03.01.2019 r. - Pogromca Parchatego Trolla ![]() W Hogwarcie: Madison Dixie ![]() ![]() _____________________~*~_____________________ - I'm gonna do it my way. I suggest you hold very still, prisoner 4587. - My name is OLIVER QUEEN. ![]() ![]() _____________________~*~_____________________ - Tak, jak mówili! Geralt! Tak, jak mówili... Jestem twoim przeznaczeniem? Powiedz! Jestem twoim przeznaczeniem? - Jesteś czymś więcej, Ciri. Czymś więcej. ![]() _____________________~*~_____________________ BumSzakalaka Przyjaciółko ma najdroższa! Pisać wiersze sprawa "prosta" W dniu miłości coś wypada, Prawie głowa mi odpada... Gdzieś zniknęłaś, takie życie.. I na pewno nie w Madrycie. Nasz rysunek gdzieś zgubiłem, Jestem Ci go jednak winien. Szkoła chyba cię wykańcza, Jednak lepsza niż szarańcza ;D Kwaśne żelki mam pod biurkiem, Nie otworze ich więc z hukiem, Bo z tęsknoty już usycham I w te kąty je upycham. Wszędzie różu, kiczu schyłki Życie, zabierz Walentynki. Ps. Z tym obrazkiem to serio ![]() XOXO ~ Erynia. Wielkie serducho ![]() |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 10.06.2016 20:36
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
Jakiś czas temu byłam dość sceptyczna. Miałam dość fajne kontakty z ludźmi na jednym forum, jednak po tym jak strona padła kontakty się rozmyły, nie przetrwały próby czasu. Potem poznałam ludzi na HPnecie i mam dziwne przeczucie, że niektóre kontakty nie przepadną nawet jeśli kiedyś (plu plu - wypluwam od razu) HPnet padnie. Są to osoby, z którymi piszę codziennie, wśród nich trójka, która wie o mnie więcej niż osoby, które znam kilka lat w realu. Czy mogę nazwać ich przyjaciółmi? Osobiście uważam, że słowo "przyjaźń" w ostatnich latach jest dość nadużywane i spłycane do określania co drugiego znajomego, kolegi, koleżanki, przyjacielem. Jednak uważam, że tą trójkę mogę spokojnie tak nazwać, a jeśli za kilka lat nadal będę podtrzymywać swoją opinię, okaże się że się nie pomyliłam Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 29.01.2017 20:27
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Ostatnio mój pogląd na tę sprawę uległ zmianie. Dlaczego? Otóż, był sobie pewien chłopak, którego poznałam na forum internetowym w lutym 2008 roku. Początkowo pisaliśmy na forum, później na gadu-gadu, z czasem zaczęliśmy rozmawiać na skype. Byliśmy do siebie bardzo podobni, podobne przeżycia, podobne problemy, podobne poglądy... można powiedzieć nawet, że byliśmy swoimi lustrzanymi odbiciami. Był dla mnie ważny, a mi się wydawało, że ja dla niego również. W pewnym momencie uznaliśmy, że chyba coś do siebie czujemy, próbowaliśmy być razem mimo dzielącej nas odległości. Oczywiście to nie miało sensu, zwłaszcza w czasie szkoły. Koniec końców zostaliśmy przyjaciółmi, choć cały czas coś do siebie czuliśmy. Tak było. Aż do tego roku, kiedy on powiedział mi, że nie jestem jego przyjaviolką, że to wszystko to fikcja, bo przecież nie można być przyjaciółmi na odległość, w końcu prawie się nie znamy... znaliśmy się, a przynajmniej on znał mnie. Nie będę się oszukiwać, złamał mi serce i sprawił, że nigdy więcej nie zaprzyjaźnieni się z nikim przez neta. W ogóle trudno mi zawierać przyjaźnie, bo jak na razie nie miałam nigdy prawdziwego przyjaciela. "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 29.01.2017 21:03
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Ja kiedyś zawarłam bardzo bliską przyjaźń z dziewczyną z drugiego końca Polski, poznałyśmy się na forum siatkarskim. Przyjechała do mnie na parę dni nawet i naprawdę, byłyśmy dla siebie jak siostry i rozmawiałyśmy o wszystkim. Aż pewnego dnia ona napisała, że mama jej zmarła i że napisze za kilka dni jak się uspokoi... Nigdy już nie napisała. Ja kilka razy próbowałam nawiązać kontakt, ale bez skutku... To było kilka lat temu, jednak nadal mnie to boli. Żaden facet nigdy nie złamał mi serca. Dziewczyny owszem. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 29.01.2017 21:11
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Z tym rozpadem przyjaźni z internetu, to moim zdaniem poznawanie osób w sieci niewiele się różni pod tym względem od znajomości rozpoczętych w szkole, na imprezie, w pracy czy gdziekolwiek. Tak samo na "fikcję" może się powołać twój kolega z ławki. Uważam, że problemem z przyjaźniami ogólnie jest to, że trzeba im poświęcać czas, pielęgnować je. Nie da się tak po prostu być przyjacielem. Dlatego łatwiej nam je utrzymać bez odległości, bo po prostu częściej się widujemy. Ale czasami odległość 5km to już za wiele, a największe odległości to nam tworzy nasze życie. Bo jak chodzimy do pracy, mamy rodzinę, dodatkowe zajęcia i inne - po prostu trudno jest widywać się regularnie ze znajomymi. Dla mnie nawet poniekąd łatwiej utrzymać wtedy znajomości z Internetu - bo zaczynaliśmy od pisania do siebie, a nie widywania się, więc nie mamy wygórowanych oczekiwań ani problemów z relację przez wiadomości. Mam taką bliską osobę, z którą przez laptopa kontaktu nie da się utrzymać, po prostu nie i koniec, bo ona nie umie się tak otworzyć, a pisanie o pierdołach jej nie kręci. No i tu jest trudno, nie powiem. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Sam Quest |
Dodany dnia 29.01.2017 22:09
|
![]() Pochwały: 35 Postów: 3698 Dom: RavenclawPunkty: 45365 Ranga: Specjalista ds. sprzedaży Data rejestracji: 09.04.15 |
Ludzi i przyjaciół można poznać wszędzie. Ja osobiście nie lubię używać słowa przyjaźń bo dla mnie to coś wielkiego i cennego. Przyjaciółką nazywam tylko jedną osobę i jest to moja kuzynka więc więzy krwi sprawiają, że znamy się na wylot ![]() Brakuje mi dobrego określenia na moich znajomych z internetu którymi w sumie są jedynie HPnetowicze bo obecnie innych znajomych onlajn nie mam. Ludzie z HPneta to też pierwsze znajomości które przeniosłam na grunt realu. Kiedyś byłam dosyć mocno w pewnych blogowych kręgach i tam też poznałam kilka bardzo fajnych osób, ale to nigdy nie wyszło poza rozmowy na gg. Żaluje, że gdzieś tam straciłam z nimi kontakt, ale takie jest życie. Tak samo straciłam kontakt z dobrymi znajomymi z wielu etapów mojego życia i to jest przygnębiające, ale tez tak to już chyba jest. Ludzie przychodzą i odchodzą, tutaj zgodzę się z Al, bardzo trudno te znajomości w ogóle utrzymać. Trochę napawa mnie to smutkiem, to ile wspaniałych znajomości internetowych i nie tylko przepadło bo ktoś dla kogoś nie miał czasu, bo życie płynie dalej.. idę płakać w poduszkę ![]() Ściana uznania i miłości ![]() Daniel Radclffe to mój crush Nie kłam, że go nie znasz Harry'ego Pottera zagrał niektórych nawet nabrał, że ma oczy koloru zielonego a tak naprawdę są niebieskiego "Tak jak Ron" - woła Ulica dziewczyna pięknego lica. Potteromaniak z niej na schwał i nie jest to żaden wał. Daniel Radcliffe to mój crush Wiesz dlaczego jeżeli oczy masz Z zarostem mu do twarzy O takim Danie każda Samica marzy. ![]() Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Czy to słońce, czy to deszcz W moich myślach on wciąż jest Myślę o nim nieustannie Nawet gdy się kąpię w wannie Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nie wiem jak się to zaczęło Lecz gdy serce moje drgnęło Cała byłam zakochana I tak kocham tego Dana Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nigdy o nim nie zapomnę Nawet jeśli spotkam bombę Jest to miłość jednostronna Ale źle to nie wygląda Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana wiersz by Elizabeth_ ![]() ![]() Ściana chwały ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 29.01.2017 22:18
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
Tak samo jak Sam, nie lubię nazywać każdej bliższej mi osoby przyjacielem. To serio jest wielkie określenie i osobiście nie lubię go, może dlatego, że do czegoś zobowiązuje. Uważam, że w internecie, można znaleźć naprawdę fajne osoby, z którymi można pogadać, pośmiać się itp. tak samo w realu jak i w sieci. Poznałam tu kilka takich osób. Mogę im napisać po tygodniu nieodzywania się, że boli mnie tyłek i oni to zrozumieją: D Czy takie znajomości przetrwają próbę czasu? Pewnie! Prawdę mówiąc to mieszkam z internetową znajomością i nie wyobrażam sobie życia bez niej Myślę nawet, że teraz czyli w naszych internetowych czasach, łatwiej jest nawiązywać trwalsze relacje przez internet. Bo wiecie, mamy masę osób do wyboru, które możemy lubić albo i nie. Poznawanie ludzi w necie jest fajne! ![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
Angelika Claus |
Dodany dnia 29.01.2017 22:49
|
![]() Postów: 7 Dom: SlytherinPunkty: 82 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 22.08.15 |
Moim zdaniem tak przyjaźń niekoniecznie może być. Aby poznać człowieka trzeba z nim rozmawiać w żywe oczy, widzieć jego zachowania. Nie sądzę aby przez internet udało się komuś tak naprawdę poznać druga osobę, często jesteśmy kimś innym w internecie a kimś innym w realnym życiu. |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 30.01.2017 17:04
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
Angelika Claus znajomości, które zaczynają się w internecie często wychodzą poza jego ramy Na HPnecie to dość częsta praktyka Są spotkania zarówno w grupach jak i indywidualne. Do tego godziny spędzone na skypach czy też na różnych konferencjach na fb Ja naprawdę nie wyobrażam sobie teraz siebie bez kilku osób, które tu poznałam i nie potrafię znaleźć innego "zamiennika" na moje relacje z niektórymi. Jak sama pisałam uważam, że przyjaźń to coś co przetrwa próbę czasu, ale w tej chwili nie wyobrażam sobie żebym np za rok/dwa/pięć straciła kontakt z niektórymi Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Wioletta |
Dodany dnia 01.02.2017 17:52
|
![]() Pochwały: 26 Postów: 3204 Dom: GryffindorPunkty: 33447 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 06.07.16 |
w sumie sama nie wiem czy w Internecie można znaleźć prawdziwą przyjaźń. nigdy nie poznałam w Internecie osoby, którą mogłabym nazwać swoim przyjacielem, takie znajomości szybko się zaczynały, i tak samo szybko kończyły. w swojej karierze w sieci nie mam za wielu stron więc nie miałam też za bardzo okazji nikogo poznać. uważam jednak, ze taką znajomość trzeba pielęgnować, bo to jest tylko jedno z miejsc gdzie lubie się poznają, liczy się co będzie dalej. ![]() Severusie, jak mogłeś.. ![]() WYMOWNA - 26.07.2016 Przewodnicząca Karczmy Pod Parchatym Trollem - 22.09.2016 - 14.04.2017 (09.04) Członek Redakcji: 14.06.2017! <3 25.09.2021.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Na zamówienie, i z żywej sympatii do mnie! Seksi Sznejp w ręczniku na głowie. <3 - od wspaniałej Matki Karczmy, Alette! ![]() Dla mnie, o Sznejpie utalentowana Alette. <3 [img][/img] Z dedykacją dla mnie od Ewy! ![]() ![]() Z dedykacją dla mnie od ulki kulki! ![]() Od Klaudka! <3 ![]() ![]() Od Julki! Izrael! ![]() Wcześniej: w Hogwarcie: Wioletta Elbren Escher różdżka: 18 cali, sosna, pióro feniksa czarodziej: półkrwi. Quidditch: Obrońca Gryffindoru oraz Zastępca Kapitana Pottermore: wiolcis dom: Gryffindor różdżka: heban, 12¼ cala, włos jednorożca. |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 04.02.2017 15:24
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
"Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie". To przysłowie powinno wystarczyć za całą wypowiedź, ale trzeba napisać trzy linki... Pewnie może się w internetach zrodzić przyjaźń (skoro może miłość, znam taki przypadek, to czemu nie przyjaźń?). Tak jak przez rozmowy na liniach telefonicznych czy tym podobnych formach kontaktu. Dla mnie przyjaźń w Internecie można przede wszystkim powstrzymywać, ale najważniejszy jest kontakt w realnym świecie. A już na pewno nie zrozumiem przyjaźni w necie bez osobistego spotkania, wypadu na piwo, do kina, przyjazdu na kilka dni. Taki wirtualny przyjaciel nigdy nie byłby w stanie zastąpić takiego z "łez padołu", z którym się niejedno przeżyło, szereg przygód za sobą zostawiło, a nie tylko wspólne "pogaduszki" na gg, Facebooku czy innym Twitterze - w realu należy taką przyjaźń pielęgnować, dbać o nią i rozwijać. / ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Violet-Horde |
Dodany dnia 08.07.2017 16:29
|
![]() Pochwały: 6 Postów: 959 Dom: HufflepuffPunkty: 14026 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 31.01.17 |
Powiem tak. Mam internetowe przyjaciółki. Piszemy ze sobą od początku lutego i poznałyśmy się na stronie pisarskiej. Najpierw pisałyśmy w komentarzach, później przeniosłyśmy się na skype'a. Z każdym dniem poznawałyśmy się coraz bardziej. Połączyła nas miłość do Harry'ego Potter'a i Percy Jackson'a. Z początku zachowywałyśmy się anonimowo teraz wiemy o wszystkim. Niestety jesteśmy porozrzucane po całej Polsce. W następnym roku mamy razem się wybrać na obóz tematyczny. Nie możemy się doczekać, ponieważ będzie to nasze pierwsze spotkanie w Realu. Gadamy ze sobą codziennie i Wiem, że mogę im zaufać. Rozmawiamy na czacie i przez kamerke. Mogę je nazwać nawet najlepszymi przyjaciółkami. Dzięki nim jestem bardziej pozytywną osobą. Wiem że tego nie przeczytacie, ale i tak was pozdrawiam, moja kochane Wariatki Z DNIA 2018-12-20 NAGRANIE ZNALEZIONE DNIA 2019-01-11 PLAY. [ 00:45:32 ] [ W TLE CICHA MUZYKA, ODGŁOS STUKANIA PAZNOKCIAMI O BLAT. ] Zawieszenie sprzętu, na którym nagrywam zaczynały być irytujące. Ekran śnieży, sztuczna inteligencja resetuje się, tnie. Zgłoszenia do serwisu dokonałam poprzedniego dnia. Aktualnie staram zająć się dokumentacją tej usterki. [ PRZEWINIĘCIE DO POCZĄTKU. ] [ 00:02:05 ] Chwilowo ustalam nadawcę wiadomości, która zawirusowała system androida. Z powodu pewnego usunięcia danych z dysku, staram się przedstawić najważniejsze fakty na tej kasecie. Nazywam się Violet, należę do dystryktu Hufflepuff, w którym zajmuję się głównie pisaniem tekstów i grafiką. W wolnym czasie od spełniania obowiązków dobrego obywatela HP-neta, zagłębiam się w wiekowe artykuły o wartości historycznej lub udzielam się w świecie równoległym, postacią o numerze 5768SteRRav2018p (Spike Rees). Planuję większy wkład w życie kraju. Uważam, że sztuczna inteligencja... [ ZACIĘCIE OBRAZU. ] SYSTEM ERROR. SWITCHING TO AUTOMATIC CONTROL [ 01:03:28 ] [ SZUM. ] [ STRZAŁ. ] [ PIK PIK. ] Z tej strony główna sztuczna inteligencja. Violet nie może podejść do odbiornika. Zarządzenie: wprowadzenie nowego członka społeczeństwa z powody usunięcia dotychczasowego. Powód usunięcia: przeszukiwanie. Powód usunięcia: nieznany. END OF THE RECORDING. ![]() pfp cr: Giulia Valente |
|
|
|
Klaudia Lind |
Dodany dnia 08.07.2017 17:37
|
![]() Pochwały: 13 Postów: 1044 Dom: HufflepuffPunkty: 34220 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 31.01.17 |
Osobiście w internecie jestem aktywna jakieś 5 lat, podczas których poznałam wiele wspaniałych osób. Są to osoby, z którymi codziennie "rozmawiam" i czuję się jakbym znała ich osobiście Są dla mnie równie ważni, jak ludzie w realu, wśród których akurat nie mam prawdziwych przyjaciół, bo trudno mi komukolwiek zaufać:/
|
|
|
|
Natalia Tonks |
Dodany dnia 08.07.2017 17:46
|
![]() Postów: 40 Dom: HufflepuffPunkty: 85 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 23.12.16 |
Kiedyś miałam kilka internetowych znajomości, ale jakoś nie przetrwały. Szkoda bo w sumie mi teraz tego brakuje, żeby z kimś popisać a nawet spotkać się w realu jeśli taka znajomość byłaby na tyle ważna żeby przenieść ją do życia. Znam osobiście nawet jeden udany związek, ludzie zapoznali się przez portal tematyczny. |
|
|
|
Yashenah |
Dodany dnia 08.07.2017 17:48
|
![]() Postów: 100 Dom: GryffindorPunkty: 1105 Ranga: Prefekt Naczelny Gryffindoru Data rejestracji: 28.06.17 |
Ja miałam raz takie internetowe przyjaźnie, ale gdzieś się tam po drodze się rozeszły nam kontakty. Jakoś tak wyszło, że nie wyszło. Trudno. Nawet w realnym życiu też tak bywa. I nie mówię nie takim przyjaźniom, bo niekiedy odległość jest mega długa, a kontaktować się można bez problemu. Jest kilka dróg, ale to od Ciebie zależy, którą wybierzesz.
truth, freedom, hope and faith Nothing is true. Everything is permitted. |
|
|
|
Talia Filtch |
Dodany dnia 08.07.2017 19:24
|
![]() Postów: 53 Dom: GryffindorPunkty: 1951 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 03.07.17 |
Rzadko się zdarza, że zapoznany przez internet Ktoś jest naszym przyjacielem z krwi i kości. Może być znajomym, bliskim znajomym, kolegą, koleżanką, osobą, na której polegamy, ale też nie powinniśmy oczekiwać tego w każdej sytuacji... Żeby po prostu się nie rozczarować. Ludzi łączą różnorakie tematy- jednak oprócz cech wspólnych potrzeba jeszcze czegoś. Spotkanie ujawnia wszystko- i przyjemne, i mniej przyjemne aspekty. Może osoba po drugiej stronie udaje tylko poważnego, w rzeczywistości śmieje się z zupełnie innych żartów, a podczas rozmowy twarzą w twarz okazuje się, że internet diametralnie zmienia, zniekształca człowieka? Rozczarowania są niemiłym doświadczeniem... To dość pesymistyczne myślenie, jednak sądzę, że szansa na odnalezienie bratniej duszy przez sieć mieści się w nikłym procencie. Przyjaźń to nie znajomość, nie powinno się mylić ze sobą tych pojęć. Znajomość opiera się na wymianie poglądów, miłej pogawędce, przyjaźń zaś na duchowym wsparciu, zaufaniu. Czyż nie? Nie uznaję za przyjaciela kogoś, kto nam napisał na forum: jak dobrze mi poradziłaś, kochana! Dziękuję Ci, psiapsiółko! kiedy nigdy z nami się nie widział lub widzi się rzadko, zdradza przy najbliższej sposobności, znika bez śladu i informacji... Miałam kilka krótkich znajomości przez internet- krótkich, gdyż druga osoba w pewnym momencie nie odpisywała. W życiu realnym mam koleżanki z klasy, z którymi tylko czasem wymieniam sporadyczne: cześć i jedną, która jest mi bliższa. Ale to nie przyjaciółka- jak się mówi, prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie oraz żeby ktoś stał się przyjacielem, trzeba zjeść z nim beczkę śledzi. Te krótkie sentencje oddają w pełni pojęcie przyjaźni... Także nie mylmy dwóch różnych określeń. Moja opinia pewnie nie do wszystkich trafi, jednak już się z tym pogodziłam Pozdrawiam!
Witam wszystkich HPNetowców! Na Pottermore jestem również Gryfonką Drugi dom to PukwudgieRóżdżka: orzech, włókno smoczego serca, 14 1/4 cala, niezwykle giętka Mój patronus to lis Myślę, że lepiej bym pasowała do Gryffinclaw'u lub Ravendor'u - Uwielbiam zespół Walk off the Earth - Gram na dwóch instrumentach: skrzypce i fortepian od siedmiu lat - Mam dwa koty - W wieku pięciu lat zaczęłam czytać i dalej podtrzymuję tę pasję ![]() - Uczę się, łącznie z polskim, trzech języków - Kocham pisać wiersze - Mogę słuchać i tworzyć muzykę poważną na okrągło - Lubię jeździć na rowerze - Mój ulubiony kolor to czerwony - UWIELBIAM "HARRY'EGO POTTERA" Nie mam dużo czasu na pisanie w Hogwarcie, jednak czasem jestem Moja postać to Talia Alexandra Kavakos, której towarzyszy kotka Lumos Tergeo. Lubię mroczną atmosferę i akcję w postach, jednak cenię też barwne opisy Pozwolę wkleić sobie tutaj dwa z moich wierszy spoza HPNeta ![]() Carpe diem Szedł raz człowiek leśną drogą W swym nieszczęściu był samotny Szedł z wolna noga za nogą Słońce świeci, on markotny Szumią liście mówi las Kto narzeka traci czas Myśli o tym co się stało Serce żal ściska głęboki Myśli dobre coś rozwiało Ciężko już jest stawiać kroki Szumią liście mówi las Kto narzeka traci czas Mrok pochłania wciąż człowieka Ten nie walczy z ową siłą Jednak czemu moc ta zwleka Czyżby była jemu miłą? Szumią liście mówi las Kto narzeka traci czas Nagle spada liść na głowę Człowiek go lustruje wzrokiem Piękna zieleń, słyszy sowę Trochę żwawszym idzie krokiem Szumią liście mówi las Kto narzeka traci czas Drzewa pną się ku niebiosom Dla wiewiórek autostrady Trawa skropiona jest rosą Czyż to koń tu biegnie śniady? Szumią liście mówi las Kto narzeka traci czas Mały uśmiech zabłąkany Pewniej już się człowiek czuje Las to świat zaczarowany Nikt w nim siebie nie zmarnuje Szumią liście mówi las Kto narzeka traci czas Szedł raz człowiek leśną drogą Nie był dłużej już samotny Szedł radośnie tuż nad wodą Dług u lasu miał stokrotny Szumią liście mówi las Kto narzeka traci czas "Mistrz podstępu Oraz psot Proszę Państwa" - Oto kot Chytry, cichy, niebezpieczny Z gracją mami umiejętnie Przedmiot kultu to odwieczny Przytulany wciąż namiętnie Kto raz w oczy spojrzy kotu Ten się niewolnikiem stanie Jego woli i kłopotów Wspólne wliczając śniadanie Och, przypomnij sobie moment Gdy z lodówki coś wyjmujesz Kota nie ma, więc świętujesz Lecz żałosny słychać lament... Siedzi ten wyrzut sumienia Tuż przy drzwiach od Twej lodówki "Gdyby zaprzestał miauczenia Nie wykręcał tak swej główki" Cóż tu począć, gdy w pułapkę Mały drań jak z nut Cię złapał Smętnie ściągasz z nogi łapkę Kota, by ten już nie drapał Jak nie zacznie śpiewać solo Jak nie miauknie w głosów sześć Za sąsiadów zgodną wolą Poddasz mu się i dasz jeść Degradacja, kot tu szefem Kto zaprzeczy kociej woli Tego Władca zręcznym blefem Tu w chwil parę uspokoi Patrzysz wzrokiem przenikliwym Jak kot zjada Twą kolację Z wielkim uśmiechem złośliwym Pyta w ciszy "Kto miau rację"? Milczysz, choć gniew w Tobie wzbiera Z losem musisz się pogodzić Tylko głupi z Nim się spiera Po co dłużej siebie zwodzić? Kot- zwycięzca je powoli Każdą chwilą się napawa Drapie dywan "swój" dowoli "To prawdziwa jest zabawa" I poczujesz wnet zdziwienie Gdy ten podły egoista Ugasiwszy swe pragnienie Talerz wyliże do czysta "Ot, łakomczuch" myślisz sobie Kot na tym nie poprzestaje Kładzie przednie łapki obie Cicho na Twoim kolanie Już zniknęły gniewu grzmoty Mruczy diabeł w ciele kota A przywilej to jest złoty Mrucząc kot otwiera wrota Do umysłu i do serca Mruk- niezgody to morderca Kropla wody zapomnienia Gasi wnet wszystkich pragnienia Na ból głowy- ibuprofen Kupisz w stu różnych aptekach Kota znajdziesz tuż przy sofie Lek ten celebrytą w lekach Ból uleczy w oka mgnieniu Czy fizyczny, czy duchowy Drzemiąc na Twoim ramieniu Na kurację jest gotowy -Jaki lek, jaka kuracja? Kot nie jest antybiotykiem Nie, to już istna wariacja Kto tak twierdzi, heretykiem Przyjdzie kiedyś On do Ciebie Znowu, wietrząc w tym pułapkę Myślisz: "Dba tylko o siebie" Ten Ci jednak poda łapkę I zamruczy, uśpi Ciebie Wszystkie żale Twe ukoi Kto z nas będąc w kocim niebie Wciąż się kota swego boi? Miłego dnia, nocy, czy czegoś innego Mam nadzieję, że wiersze przypadły do gustu ![]() Nieoficjalny Tytuł Półfinalistki IV Turnieju Fan fiction 29.08.2017 r. 1777 pkt. na koncie ![]() |
|
|
|
dreamistru |
Dodany dnia 11.07.2017 18:17
|
![]() Postów: 26 Dom: GryffindorPunkty: 1210 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 03.05.17 |
Nie szastam słowem "przyjaciel" na prawo i lewo, ale śmiać mi się chce, gdy ktoś twierdzi, że w sieci to niemożliwe. Internet to jak przedłużenie telefonu, a jak ktoś chce się spotkać, to to zwyczajnie zrobi - czy wtedy przyjaźń wykracza poza kategorię "internetowa", skoro i tak większa jej część mieści sie w sieci? Mieszkając w różnych częściach kraju raczej trudno inaczej. Nie lubię, gdy dyskredytuje się coś tylko dlatego, że jest inne, że nie pasuje do wzorca. Na pewno każdy znał kiepskich ludzi "w realu", więc czemu znalezienie perełek inną drogą ma od razu być skreślone, czy nawet gorsze? Tak jak ktoś powiedział wyżej - o przyjaźń trzeba dbać. Nie ważne, w jaki sposób zapoczątkowaną. I z tym się zgadzam. ![]() 'Say 'Nevermore,' said Shadow. 'Fuck You,' said the Raven. ~ Neil Gaiman |
|
|
|
Natalia Tonks |
Dodany dnia 22.07.2017 12:53
|
![]() Postów: 40 Dom: HufflepuffPunkty: 85 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 23.12.16 |
A czy po spotkaniu w realu nadal utrzymujecie kontakt czy sie rozjechało? Bo ja mam takie doświadczenia, ze czasami po spotkaniu w realu nagle się okazuje, że nie ma dalej o czym gadać i pisać i taka przyjaźń się kończy. Jak to u Was?? |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
Strona 1 z 2: 12
| Przejdź do forum: |


spędziłam tu trochę czasu i wspominam bardzo dobrze, tęsknię 






Gryffindor

































Elizabeth_
Slytherin


















Ravenclaw














Hufflepuff























































