Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Strona 1 z 2: 12
|
|
Syriusz i Azkaban, dlaczego?
|
|
Stara Czarownica |
Dodany dnia 20.01.2016 20:11
|
![]() Postów: 15 Dom: RavenclawPunkty: 50 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 16.09.15 |
Nie wiem, czy ten temat nie pojawił się już ale dlaczego Syriusz przesiedział tyle lat w Azkabanie? Był przecież członkiem Zakonu Feniksa, czemu Dumbledor nie spotkał się z Syriuszem w więzieniu i nie poprosił o wyjaśnienia. Przecież nie uwierzył, że wujek Voldemorda zabił Riddlów to czemu nie dał żadnej szansy na wyjaśnienie swojemu bądż co bądż podwładnemu, jeżeli po kilkunastu latach (trzecia część) Syriusz przekonał Go o swojej niewinności w pół godziny. No i dlaczego Syriusz nie uciekł wcześniej (przecież mógł). Pozdrawiam, Stara Czarownica Edytowane przez Smierciojadek dnia 21.01.2016 21:31 |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 20.01.2016 21:32
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Każdy myślał, że Glizdogon nie żyje, każdy prócz samego Petera i Syriusza właśnie. W dodatku Albus był przekonany, że Syriusz był Strażnikiem Tajemnicy i zdradził miejsce pobytu Lily i Jamesa. Do tego dochodzą zeznania kilkudziesięciu naocznych świadków. Czy komukolwiek z nas chciałoby się stanąć twarz z kimś takim - kimś kto według wszelkich zeznań, relacji, Ministerstwa Magii i całej reszty czarodziejskiej społeczności jest prawie tak samo równym w bezwzględności czarnoksiężnikiem jak Czarny Pan? Ja na pewno bym miał wątpliwości. No i przede wszystkim nie wiem czy mógłbym się przełamać. To przecież nóż w plecy, bolesny cios, po którym blizny nigdy się nie zagoją. Dumbledore ufał Wybrańcowi, Hermionie również - nie zawiódł się na nich nigdy. Oni potwierdzili wersję Blacka, i dyrektor postanowił ratować niewinnego ojca chrzestnego Pottera. Dumbledore sam jak wielokrotnie wspominał popełniał błędy. Takich tematów i pytań w zasadzie można mnożyć w nieskończoność. Dlaczego Dumbledore nie rozpoznał, że Alastor Moody, to tak naprawdę Barty Crouch Jr? Też wszyscy byli przekonani, że nie żyje... Takie moje zdanie. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Stara Czarownica |
Dodany dnia 21.01.2016 21:22
|
![]() Postów: 15 Dom: RavenclawPunkty: 50 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 16.09.15 |
Tak, to był błąd Albusa. Chociaż formalnie powinien z nim porozmawiać, był członkiem założonej przez Niego organizacji no i nie miał procesu! Z Bartym jun. trudno mówić o błędzie, był pod działaniem eliksiru wielosokowego, był nie do odróżnienia |
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 05.06.2017 12:50
|
![]() Pochwały: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 09.10.15 |
Jednak myślę, że powinien mieć jakieś prawo do obrony, adwokata. Przecież nie miał wypalonego mrocznego znaku więc jasne by było, że nie był śmierciożercą, przemawiałoby to na jego korzyść. Może nie udało by mu się całkowicie udowodnić swojej niewinności, ale Dumbledore jakby poznał jego argumenty wcześniej może by się tym zainteresował i próbował coś zdziałać. No cóż, po prostu w świecie czarodziejów prawo jest źle skonstruowane, każdy powinien mieć prawo się bronić, przedstawić swoje argumenty nim zostanie wydany wyrok. Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 15.09.2017 19:53
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Otwieram tydzień z tematem. Myślę, że już założycielka tematu podjęła ciekawą kwestię, więc zapraszam do zapoznania się z jej postem. Natomiast ode mnie w standardzie kilka pytań: Myślicie, że Syriusz w ogóle próbował udowadniać swoją niewinność? Bo ja się zastanawiam, czy on przypadkiem nie przemilczał tego faktu ze względu na poczucie winy. To aresztowanie Syriusza to było ogromne "wydarzenie" w magicznej społeczności. Czy gdybyście byli szarymi obywatelami, kwestionowalibyście wsadzenie Syriusza do Azkabanu? Bawcie się dobrze! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Sam Quest |
Dodany dnia 15.09.2017 20:56
|
![]() Pochwały: 35 Postów: 3698 Dom: RavenclawPunkty: 45365 Ranga: Specjalista ds. sprzedaży Data rejestracji: 09.04.15 |
Myślicie, że Syriusz w ogóle próbował udowadniać swoją niewinność? Bo ja się zastanawiam, czy on przypadkiem nie przemilczał tego faktu ze względu na poczucie winy. Wydaje mi się, że trafiłaś w punkt. Ostatnio czytałam ponownie Więźnia i tam gdy Harry oskarżył Syriusza o to, że jest winny śmierci jego rodziców, to Black przytaknął. Powiedział coś w stylu "Tak jakby ich zabiłem". To on namówił Potterów do wybrania na Strażnika Petera, więc to on wpadając na ten plan był poniekąd winny ich śmierci. Może się źle wyraziłam, ale myślę, że miał poczucie winy i mógł gdzieś sobie wmówić, że zasłużył na Azkaban. Co do kwestii poruszonych przez Starą Czarownicę to te kwestie też mnie wtedy zastanowiły. Dlaczego Dumbledore, który chyba wiedział o tej zamianie, pozwolił by Syriusz siedział w więzieniu. W sensie mi się zawsze wydawało, że Albus wiedział o tym, ale z Więźnia to nie wynika, a nie pamiętam czy w kolejnych częściach było to powiedziane. Wiecie jak to jest? No a co do kwestii dlaczego Syriusz wcześniej nie zwiał, to myślę, że nie miał motywacji. Może pogrążył się w depresji i nie widział sensu w ucieczce? Zdjęcie w "Proroku" było dla niego impulsem, który popchnął go do dzialania. Dał poczucie celu ![]() Ściana uznania i miłości ![]() Daniel Radclffe to mój crush Nie kłam, że go nie znasz Harry'ego Pottera zagrał niektórych nawet nabrał, że ma oczy koloru zielonego a tak naprawdę są niebieskiego "Tak jak Ron" - woła Ulica dziewczyna pięknego lica. Potteromaniak z niej na schwał i nie jest to żaden wał. Daniel Radcliffe to mój crush Wiesz dlaczego jeżeli oczy masz Z zarostem mu do twarzy O takim Danie każda Samica marzy. ![]() Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Czy to słońce, czy to deszcz W moich myślach on wciąż jest Myślę o nim nieustannie Nawet gdy się kąpię w wannie Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nie wiem jak się to zaczęło Lecz gdy serce moje drgnęło Cała byłam zakochana I tak kocham tego Dana Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nigdy o nim nie zapomnę Nawet jeśli spotkam bombę Jest to miłość jednostronna Ale źle to nie wygląda Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana wiersz by Elizabeth_ ![]() ![]() Ściana chwały ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 15.09.2017 21:39
|
![]() Pochwały: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 09.10.15 |
Myślicie, że Syriusz w ogóle próbował udowadniać swoją niewinność? Bo ja się zastanawiam, czy on przypadkiem nie przemilczał tego faktu ze względu na poczucie winy. Myślę, że nikt nie pozwolił mu się bronić, nikogo nie interesowały jego argumenty. Syriusz został skazany bez procesu. Komu w azkabanie miałby udowadniać swoją niewinność, dementorom? Myślę, że jakby dostał szansę to przedstawiłby swoje argumenty. To aresztowanie Syriusza to było ogromne "wydarzenie" w magicznej społeczności. Czy gdybyście byli szarymi obywatelami, kwestionowalibyście wsadzenie Syriusza do Azkabanu? Nie Dlaczego Dumbledore, który chyba wiedział o tej zamianie, pozwolił by Syriusz siedział w więzieniu. W sensie mi się zawsze wydawało, że Albus wiedział o tym, ale z Więźnia to nie wynika, a nie pamiętam czy w kolejnych częściach było to powiedziane. Wiecie jak to jest? Dumbledore nie wiedział o zamianie. Syriusz faktycznie miał poczucie winy, to on namówił Potterów do zamiany, ale myślę, że nie siedziałby w azkabanie gdyby miał możliwość udowodnić swoją niewinność. Pewnie starałby się wynagrodzić Harry'emu to co się stało. Wolałby na pewno troszczyć się o niego, wspierać go niż siedzieć w azkabanie. Po prostu nie miał szansy żeby komuś przedstawić swoje argumenty. Wszystko wskazywało na to, że Syriusz zdradził i nikomu nie przyszło do głowy żeby chociaż go wysłuchać. Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
PaulaSmith |
Dodany dnia 15.09.2017 22:04
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 2775 Dom: HufflepuffPunkty: 23034 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 05.01.17 |
Zgadzam się z Sam. Myślę, że poczucie winy Syriusza sprawiło, że się nie bronił. Co więcej, myślę, że uważał, że zasłużył na karę i przyjął Azkaban, jako coś, co w pewnien sposób dawało mu spokój sumienia. Oczywiście nie dosłownie, bo wiemy, że miał depresję,ale myślę, że nawet się cieszył, że tam był. Stąd uważam, że wcale się nie bronił przed oskarżeniami, które mu zarzucono. Co do Dumbledore'a to wiemy, że nie był nieomylny. W tym przypadku również. Widać nie dociekał prawy, bo wszystko wydawało się takie jakim zostało przedstawione. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Sarahis ![]() |
|
|
|
Sam Quest |
Dodany dnia 15.09.2017 22:14
|
![]() Pochwały: 35 Postów: 3698 Dom: RavenclawPunkty: 45365 Ranga: Specjalista ds. sprzedaży Data rejestracji: 09.04.15 |
No a kto w takim razie rzucił zaklęciu Fideliusa? Filitwick mówił, że to bardzo złożone zaklęcie, więc zakładam, że nie każdy mógł go użyć. Czy w takim razie jedna ze stron rzuciła ten czar? Czy Syriusz był przy rzucaniu tego zaklęcia? Jakoś zawsze wydawało mi się oczywiste, że to Dumbledore był przy tym obecny i że Dumbledore wiedział o tej zamianie, ale pewnie zasugerowałam się tym, że Albus był Strażnikiem przy Kwaterze Głównej. Co do Dumbledore'a to wiemy, że nie był nieomylny. W tym przypadku również. Widać nie dociekał prawy, bo wszystko wydawało się takie jakim zostało przedstawione. A dla mnie to jest nie w jego stylu. Przy docieraniu do przeszłości Voldemorta nie zakładał, że wszystko jest takie jak się innym wydaje. Myślę, że fakt iż olał to, że jego podwładny okazał się zdrajcom jest nie w stylu Dumbledore'a. Ja chciałabym sobie z nim pogadać, zapytać dlaczego to zrobił. Przecież Dumbledore go znał, uwierzył mu od razu gdy ten opowiedział co się wydarzyło, więc dlaczego nie spróbował z nim porozmawiać wcześniej? Jakoś za Sznejpem się wstawił, więc gdyby wysłuchal Syriusza mógłby pomóc także jemu. ![]() Ściana uznania i miłości ![]() Daniel Radclffe to mój crush Nie kłam, że go nie znasz Harry'ego Pottera zagrał niektórych nawet nabrał, że ma oczy koloru zielonego a tak naprawdę są niebieskiego "Tak jak Ron" - woła Ulica dziewczyna pięknego lica. Potteromaniak z niej na schwał i nie jest to żaden wał. Daniel Radcliffe to mój crush Wiesz dlaczego jeżeli oczy masz Z zarostem mu do twarzy O takim Danie każda Samica marzy. ![]() Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Czy to słońce, czy to deszcz W moich myślach on wciąż jest Myślę o nim nieustannie Nawet gdy się kąpię w wannie Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nie wiem jak się to zaczęło Lecz gdy serce moje drgnęło Cała byłam zakochana I tak kocham tego Dana Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nigdy o nim nie zapomnę Nawet jeśli spotkam bombę Jest to miłość jednostronna Ale źle to nie wygląda Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana wiersz by Elizabeth_ ![]() ![]() Ściana chwały ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
PaulaSmith |
Dodany dnia 15.09.2017 22:19
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 2775 Dom: HufflepuffPunkty: 23034 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 05.01.17 |
No mi też to do niego nie pasuje, no, ale jak widać coś poszło nie tak. A może jednak rozmawiał z Syriuszem? Z Syriuszem, który miał depresję,który siedział w Azkabanie, jak uważał sprawiedliwie, więc może Syriusz sam mu się przyznał? W sensie powiedział: " ja ich zabiłem", bo tak właśnie uważał. Mogło tak być... ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Sarahis ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 16.09.2017 11:22
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Nie wiem do końca jak działa to zaklęcie, ale to przypadkiem nie strażnik tajemnicy je rzuca? To by miało więcej sensu moim zdaniem, ale tak naprawdę nie ma co się oszukiwać - ten wątek ma pełno dziur. Wystarczy wspomnieć o mielonej chyba już na tym forum kwestii sensu wyboru strażnika tajemnicy. Bo skoro w muszelce mógł to być Bill a w Norze Artur, to ku chwale czego w domu Potterów wybrali kogoś z zewnątrz? Można oczywiście myśleć, że zrobili głupio najzwyczajniej na świecie, ale w książce nikt ich decyzji nie kwestionował ;p A to tylko jeden przykład ;p Co do poczucia winy, to z tego co pamiętam, po ucieczce Petera i śmierci tych mugoli Syriusz się śmiał i poddał. Później wiedział, że to Crouch go zesłał do Azkabanu bez procesu, odwiedził go Knot. Więc miał przed kim się bronić, ale z jednej strony mamy tą potrzebę ukarania, a z drugiej moim zdaniem Syriusz wiedział, że to była farsa. Swoją drogą jeśli chodzi o Albusa, to ja uważam, że on Syriusza miał w głębokim poważaniu. W ogóle Dumbledore chociaż widział dużo, to nie miał w sobie zbyt wiele współczucia i empatii, w dużej mierze posługiwał się ludźmi. Może dla szczytnego celu, ale jednak. Dziwnie się czułam, jak tuż po śmierci Potterów, no ludzi których znał i których obiecał chronić, on pyta zdziwiony Minerwy, dlaczego nie poszła na tuzin imprez po drodze. Nigdy też nie odczułam, żeby Syriusza darzył jakąkolwiek sympatią. Na moje to on lubił tylko Harry'ego (i to też po czasie) i Snape'a ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Sam Quest |
Dodany dnia 17.09.2017 13:17
|
![]() Pochwały: 35 Postów: 3698 Dom: RavenclawPunkty: 45365 Ranga: Specjalista ds. sprzedaży Data rejestracji: 09.04.15 |
A to jest ciekawa kwestia Al, w sensie dlaczego Potterowie wzięli osobę trzecią na Strażnika. Ale wracając do kwestii Syriusza to chyba faktycznie było tak jak piszesz, wiedział, że nie ma przed kim się bronić bo i tak nikt go nie usłyszy. Jeszcze wracając do kwestii braku wcześniejszej ucieczki z Azkabanu, to wiem, że wcześniej napisałam, że brakowało mu motywacji, ale rozkminiałam to dzisiaj i doszłam do wniosku, że gdyby Syriusz uciekł wcześniej to nie zmieniłoby to faktu, że wszyscy uznawali go za winnego. Może właśnie dlatego był tam te wszystkie lata? Bo wiedział, że poza Azkabanem i tak będzie musiał się ukrywać. No, ale kurczę chyba każdy wolałby na jego miejscu zwiać gdzieś poza Anglię i ukrywać się z dala od Azkabanu niż katować się wśród dementorów. ![]() Ściana uznania i miłości ![]() Daniel Radclffe to mój crush Nie kłam, że go nie znasz Harry'ego Pottera zagrał niektórych nawet nabrał, że ma oczy koloru zielonego a tak naprawdę są niebieskiego "Tak jak Ron" - woła Ulica dziewczyna pięknego lica. Potteromaniak z niej na schwał i nie jest to żaden wał. Daniel Radcliffe to mój crush Wiesz dlaczego jeżeli oczy masz Z zarostem mu do twarzy O takim Danie każda Samica marzy. ![]() Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Czy to słońce, czy to deszcz W moich myślach on wciąż jest Myślę o nim nieustannie Nawet gdy się kąpię w wannie Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nie wiem jak się to zaczęło Lecz gdy serce moje drgnęło Cała byłam zakochana I tak kocham tego Dana Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nigdy o nim nie zapomnę Nawet jeśli spotkam bombę Jest to miłość jednostronna Ale źle to nie wygląda Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana wiersz by Elizabeth_ ![]() ![]() Ściana chwały ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Wioletta |
Dodany dnia 17.09.2017 13:32
|
![]() Pochwały: 26 Postów: 3204 Dom: GryffindorPunkty: 33447 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 06.07.16 |
Nie wiem co tu wcześniej napisaliście, ale nie mam jak nadrobić. Z góry za błędy wybaczcie, ale telefon. Później przejrze i ewentualnie poprawię. Co do Syriusza w Azkabanie. Ja myślę, że gdy zginął James to Syriusz się po prostu załamał. Był on jego jedyną rodzina. Poza nim nie miał tak naprawdę już nikogo. Poza tym dobrze wiemy, że czuł się winny śmierci jego oraz Lily. Peter uciekł, a każdy winił jego. Nie miał szansy udowodnić, że tego nie zrobił. Pewnie zabrakło mu nawet siły. Później to co innego. Uciekł z obawy o Harry'ego. Zauważył obok niego Petera, i pewnie nie chciał by zginął i on. Chciał uratować cząstkę jego przyjaciela. Myślę, że to dało mu siłę. Nie ma co go oceniać. Zawalił mu się świat. Coś dodam po pracy. ![]() Severusie, jak mogłeś.. ![]() WYMOWNA - 26.07.2016 Przewodnicząca Karczmy Pod Parchatym Trollem - 22.09.2016 - 14.04.2017 (09.04) Członek Redakcji: 14.06.2017! <3 25.09.2021.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Na zamówienie, i z żywej sympatii do mnie! Seksi Sznejp w ręczniku na głowie. <3 - od wspaniałej Matki Karczmy, Alette! ![]() Dla mnie, o Sznejpie utalentowana Alette. <3 [img][/img] Z dedykacją dla mnie od Ewy! ![]() ![]() Z dedykacją dla mnie od ulki kulki! ![]() Od Klaudka! <3 ![]() ![]() Od Julki! Izrael! ![]() Wcześniej: w Hogwarcie: Wioletta Elbren Escher różdżka: 18 cali, sosna, pióro feniksa czarodziej: półkrwi. Quidditch: Obrońca Gryffindoru oraz Zastępca Kapitana Pottermore: wiolcis dom: Gryffindor różdżka: heban, 12¼ cala, włos jednorożca. |
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 17.09.2017 15:05
|
![]() Pochwały: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 09.10.15 |
Nie wiem do końca jak działa to zaklęcie, ale to przypadkiem nie strażnik tajemnicy je rzuca? To by miało więcej sensu moim zdaniem, ale tak naprawdę nie ma co się oszukiwać - ten wątek ma pełno dziur. Wystarczy wspomnieć o mielonej chyba już na tym forum kwestii sensu wyboru strażnika tajemnicy. Bo skoro w muszelce mógł to być Bill a w Norze Artur, to ku chwale czego w domu Potterów wybrali kogoś z zewnątrz? Można oczywiście myśleć, że zrobili głupio najzwyczajniej na świecie, ale w książce nikt ich decyzji nie kwestionował ;p Inaczej by książki nie było też uważam, że zrobili głupio, wiedzieli, że w ich najbliższym otoczeniu jest zdrajca, a mimo to na strażnika tajemnicy wzięli Glizdogona, mimo że nie mogli mieć pewności co do jego uczciwości, ryzykowali życiem Harry'ego tylko dlatego, że chcieli by ich strażnikiem tajemnicy był któryś z przyjaciół zamiast Dumbledore'a. Ale dzięki temu temu powstała ta cała historia o Harrym Potterze.Swoją drogą jeśli chodzi o Albusa, to ja uważam, że on Syriusza miał w głębokim poważaniu. W ogóle Dumbledore chociaż widział dużo, to nie miał w sobie zbyt wiele współczucia i empatii, w dużej mierze posługiwał się ludźmi. Może dla szczytnego celu, ale jednak. Dziwnie się czułam, jak tuż po śmierci Potterów, no ludzi których znał i których obiecał chronić, on pyta zdziwiony Minerwy, dlaczego nie poszła na tuzin imprez po drodze. Nigdy też nie odczułam, żeby Syriusza darzył jakąkolwiek sympatią. Na moje to on lubił tylko Harry'ego (i to też po czasie) i Snape'a ![]() W sumie racja, celem Dumbledore'a było zniszczenie Voldemorta, a nie troszczenie się o innych ludzi. Potrafił wczuć się w uczucia innych, ale wykorzystywał to do swoich celów (właściwie to tak jak Voldemort). I dlaczego uważasz, że on lubił Snape'a? Przecież jego uczuciami też tak właściwie się nie troszczył. Na początku mu wmówił, że ma mu pomóc chronić Harry'ego by śmierć Lily nie poszła na marne, a na koniec mu oznajmił, że Harry musi umrzeć. Tak właściwie to Dumbledore go oszukał, manipulował nim by ten robił po jego myśli. To, że był miły dla Harry'ego i Snape'a nie znaczy, że ich lubił. Syriuszem też się pewnie zbytnio nie przejmował, ale bez przesady, nie chciałby by niewinny człowiek siedział w azkabanie. Gdyby miał jakieś przesłanki świadczące o tym, że jest niewinny to na pewno starałby się dowiedzieć prawdy i go uwolnić. A dla mnie to jest nie w jego stylu. Przy docieraniu do przeszłości Voldemorta nie zakładał, że wszystko jest takie jak się innym wydaje. Myślę, że fakt iż olał to, że jego podwładny okazał się zdrajcom jest nie w stylu Dumbledore'a. No, ale się pomylił po prostu. Może badając przeszłość Voldemorta był już bogatszy w doświadczenia i nie chciał popełnić kolejny raz tego samego błędu. Może właśnie na sprawie Syriusza przekonał się że nie zawsze wszystko jest takie jak się wydaje i następne sprawy już badał dokładniej. Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 17.09.2017 16:25
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Nie wiem, czy Syriusz próbował dowodzić swojej niewinności, skoro nawet nie miał okazji. Poza tym, nawet gdyby był jakiś proces, to nie wiem, czy ktokolwiek chciałby mu uwierzyć. Oni wszyscy byli niezarejestrowanymi animagami, a to działało na niekorzyść historii z wielu względów.
A to, że siedział tyle lat w Azkabanie i nie próbował uciekać, to też się chyba zgadzam, że nie miał motywacji i dodatkowo zżerało go poczucie winy. Tylko chęć zemsty trzymała go jeszcze przy życiu, bo stawiam, że właśnie dlatego wcześniej ze sobą nie skończył. Więc jak zobaczył to zdjęcie z Egiptu z Parszywkiem, to pojawiła się nadzieja, że w końcu będzie mógł się zemścić. No i też jest kwestia tego, że mimo upływu 12, czy nawet 13 lat, Syriusz nie chciał się mścić za to, że siedział w Azkabanie, tylko za śmierć przyjaciół. Co też świadczy o tym, że on się o swoje własne życie przestał troszczyć z dniem śmierci Jamesa i Lily. Co do kontestowania takiego aresztowania w świecie mugoli - no ja nie sądzę, żeby ktokolwiek z zewnątrz miał podstawy, żeby go bronić albo wpadać na jakieś inne wersje wydarzeń. Zbrodni w naszym świecie nie brakuje i po przedstawieniu sprawy przez media - nieważne, czy wersja jest prawdziwa, czy nie - nikt się nie rozczula nad gwałcicielami, zabójcami czy pedofilami. A apropos luk w rozumowaniu odnośnie strażnika tajemnicy, to mnie też zastanawiają te bezsensowne dziury, jeśli chodzi o wymiar kary w Azkabanie. Nawet odnośnie Syriusza - uznali, że facet zabił trzynaście osób, a nie zafundowali mu pocałunku dementora, po czym chcieli go pozbawić duszy, jak uciekł z Azkabanu, no lol. Podobnie było z Bartym Crouchem Juniorem - był śmierciożercą, torturował Longbottomów, a oni go wsadzili do kicia i nawet nie pomyśleli o tym pocałunku dementora, po czym X lat później wpadli na taką karę, bo się zorientowali, że koleś uciekł z Azkabanu. Nie kumam tej logiki totalnie. |
|
|
|
Yashenah |
Dodany dnia 17.09.2017 17:16
|
![]() Postów: 100 Dom: GryffindorPunkty: 1105 Ranga: Prefekt Naczelny Gryffindoru Data rejestracji: 28.06.17 |
Albo weźmy zmieniacz czasu. Hermiona go używała do tego, aby móc być na wszystkich lekcjach, cofnęła z Harrym się w czasie, aby uratować Syriusza i Hardodzioba, ale nie.. nie można użyć zmieniacza czasu, aby uratować James'a i Lily, a Syriusz by nie wylądował w Azkabanie i nie winiłby się o ich śmierć, ale cóż... Inaczej nie byłoby historii... Jest kilka dróg, ale to od Ciebie zależy, którą wybierzesz.
truth, freedom, hope and faith Nothing is true. Everything is permitted. |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 18.09.2017 11:06
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
też uważam, że zrobili głupio, wiedzieli, że w ich najbliższym otoczeniu jest zdrajca, a mimo to na strażnika tajemnicy wzięli Glizdogona, mimo że nie mogli mieć pewności co do jego uczciwości, ryzykowali życiem Harry'ego tylko dlatego, że chcieli by ich strażnikiem tajemnicy był któryś z przyjaciół zamiast Dumbledore'a. Ale dzięki temu temu powstała ta cała historia o Harrym Potterze. Wiesz, mi nawet nie chodzi o Albusa, ale o to, że nie wybrali na strażnika samych siebie. To byłoby najbezpieczniejsze, skoro i tak siedzieli w domu. Moim zdaniem w trzeciej części JKR miała po prostu totalnie inne wyobrażenie na to zaklęcie i to nie do końca dopasowuje się do tego, co później. Ale dlaczego wybrali Petera a nie Albusa, to myślę, że można łatwo uzasadnić. Bo nam łatwo jest oceniać to teraz, kiedy znamy książkę, czyny i motywacje Dumbledore'a. Ale jak mogli się w tym czuć Potterowie? Jak już wcześniej napisałam, Albus wykorzystywał ludzi, nie wyjaśniał im, dlaczego postępuje tak a nie inaczej. Harry też w pewnym momencie miał wątpliwości, co do uczciwości dyrektora. Nie w aspekcie, czy był po stronie dobra, ale bardziej, czy on sam nie okaże się jedynie środkiem do celu. James i Lily też mogli się tak poczuć. Oczywiście w tym wszystkim byli nieco naiwni, bo James nawet nie brał pod uwagę, że wieloletni przyjaciel może go zdradzić. Chociaż z drugiej strony - czy podejrzewanie przyjaciół nie jest zaprzeczeniem przyjaźni? Dla mnie Syriusz i James popełnili błąd, kiedy postanowili zadawać się z taką mendą jak Peter. I dlaczego uważasz, że on lubił Snape'a? Przecież jego uczuciami też tak właściwie się nie troszczył. Na początku mu wmówił, że ma mu pomóc chronić Harry'ego by śmierć Lily nie poszła na marne, a na koniec mu oznajmił, że Harry musi umrzeć. Uważam, że polubił go tak samo jak Harry'ego - po latach. Na początku faktycznie chciał jedynie wykorzystać Severusa, jak pozostałych, ale potem zaczął być mu bliższy niż inni. Zaufał mu, powiedział prawdę, na koniec w jego rękach pozostawił dokończenie dzieła. Dla mnie to więcej, niż okazywał innym Poza tym, nawet gdyby był jakiś proces, to nie wiem, czy ktokolwiek chciałby mu uwierzyć. Oni wszyscy byli niezarejestrowanymi animagami, a to działało na niekorzyść historii z wielu względów. Myślę, że mieli sporo sposobów, żeby dociec prawdy. Oczywiście zgadzam się, że ludność przy zwyrodnialcach raczej nie szuka usprawiedliwienia. Ale władza już tak. Nawet hitlerowscy zbrodniarze mieli procesy ;p A tak raz że mogli użyć eliksiru prawdy na Syriuszu. Dwa, że powinni sprawdzić jego różdżkę, gdzie nie było zaklęcia, którym rzekomo zabił tych mugoli. Oczywiście to mogło niewiele dać, ale nikt nawet nie próbował ;p Nawet odnośnie Syriusza - uznali, że facet zabił trzynaście osób, a nie zafundowali mu pocałunku dementora, po czym chcieli go pozbawić duszy, jak uciekł z Azkabanu, no lol. Podobnie było z Bartym Crouchem Juniorem - był śmierciożercą, torturował Longbottomów, a oni go wsadzili do kicia i nawet nie pomyśleli o tym pocałunku dementora, po czym X lat później wpadli na taką karę, bo się zorientowali, że koleś uciekł z Azkabanu. Nie kumam tej logiki totalnie. A tutaj już uzasadniłabym to tym, że władza się zmieniła. Kiedy do Azkabanu trafił Syriusz czy Bella, departamentem prawa rządził Crouch, a on był bezwzględny ale też niegłupi. Przy tym wszystkim wszyscy żyli w przekonaniu, że z Azkabanu nie da się uciec. A potem po latach zwiał Syriusz, czyli jednak to nie taka bezpieczna opcja. Co więcej, Knot to największy imbecyl w książce, więc on nie przejawiał myślenia przyczynowo-skutkowego ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 18.09.2017 11:37
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
No mnie się wydaje, że przy Blacku to władza nie miała za dużej motywacji ani powodów, żeby szukać usprawiedliwienia. To nie był - ani on, ani Glizdogon - facet pokroju hitlerowców, więc to też trochę inny kaliber. Chociaż też nie rozumiem, co to za pomysł, żeby skazywać kogoś bez procesu. Nie wiem, co na to ONZ
. I myślę, że ten brak procesu jest tutaj właśnie kluczowy, bo jak bez tego próbować chociaż przedstawić swoją wersję wydarzeń? Kto miał go wysłuchać? Kto miał mu pomóc, kiedy nawet jego przyjaciele uwierzyli, że zabił tych mugoli. Co do tego wymiaru kary, to masz rację. Myślę, że Crouchowi się nawet wydawało, że skazanie kogoś na pocałunek dementora, to będzie w jakiś sposób uwolnienie od winy. Bo przecież Azkaban z dementorami jako strażnikami, to było paskudne miejsce, które wysysało z człowieka całą radość i zjadało go bardzo powoli, powodując, że mocno cierpiał. I to bez znaczenia, czy ten więzień kogoś zamordował, czy siedział za trzymanie niebezpiecznych stworzeń, jak Hagrid. Knot z kolei był głupi, dlatego wybierał takie proste rozwiązania - pocałunek dementora wszystko załatwiał, nie trzeba było się martwić innymi wersjami wydarzeń, nie trzeba było prowadzić śledztwa, niczego. |
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 22.09.2017 18:08
|
![]() Pochwały: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 09.10.15 |
Uważam, że polubił go tak samo jak Harry'ego - po latach. Na początku faktycznie chciał jedynie wykorzystać Severusa, jak pozostałych, ale potem zaczął być mu bliższy niż inni. Zaufał mu, powiedział prawdę, na koniec w jego rękach pozostawił dokończenie dzieła. Dla mnie to więcej, niż okazywał innym Nie mówił mu wszystkiego, nie powiedział o horkruksach, ani o tym, że Harry prawdopodobnie przeżyje, Dumbledore nikomu wszystkiego nie powiedział. Zdradzał tylko to co niezbędne. Miał umrzeć to musiał to komuś powiedzieć, inaczej plan by nie wyszedł. Nie sądzę, że to był dowód, na to że Snape'a lubił, po prostu go znał i wiedział, że wywiąże się z tego. A tak raz że mogli użyć eliksiru prawdy na Syriuszu. Dwa, że powinni sprawdzić jego różdżkę, gdzie nie było zaklęcia, którym rzekomo zabił tych mugoli. Oczywiście to mogło niewiele dać, ale nikt nawet nie próbował ;p Eliksir prawdy był nielegalny, nie mogli raczej używać nielegalnych środków. A różdżka to tak właściwie żaden dowód, do zabójstwa można użyć cudzej różdżki i ją potem wyrzucić, niemniej jednak powinni to sprawdzić. Powinni wytoczyć mu normalny proces. Nawet jeśli tuż po zabójstwie nie było na to czasu to potem przecież spokojnie mogli to naprawić i każdemu pozwolić przedstawić swoje argumenty. Jakby ministerstwo się dowiedziało, że Peter był animagiem może udałoby się im go znaleźć. Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 22.09.2017 18:21
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
No mnie się wydaje, że przy Blacku to władza nie miała za dużej motywacji ani powodów, żeby szukać usprawiedliwienia. To na pewno, w końcu Syriusz nie zachowywał się jak niewinny. Pomijam kwestie Potterów, bo po prawdzie on nie za to siedział. Jednak biegnie za Peterem, ginie 12 mugoli i znajdują palec. A on sobie stoi i się śmieje. Myślę, że on wtedy wiedział, że ma przerąbane, ale i tak - żadnego szoku, smutku. Nie mówił mu wszystkiego, nie powiedział o horkruksach, ani o tym, że Harry prawdopodobnie przeżyje, Dumbledore nikomu wszystkiego nie powiedział. Zdradzał tylko to co niezbędne. Miał umrzeć to musiał to komuś powiedzieć, inaczej plan by nie wyszedł. Nie sądzę, że to był dowód, na to że Snape'a lubił, po prostu go znał i wiedział, że wywiąże się z tego. Myślę, że możesz mieć w tym dużo racji, po prostu Snape był bliżej Albusa niż ktokolwiek. No ale to też nie temat na tę dyskusję ![]() Eliksir prawdy był nielegalny, nie mogli raczej używać nielegalnych środków. A różdżka to tak właściwie żaden dowód, do zabójstwa można użyć cudzej różdżki i ją potem wyrzucić, niemniej jednak powinni to sprawdzić. Powinni wytoczyć mu normalny proces. Nawet jeśli tuż po zabójstwie nie było na to czasu to potem przecież spokojnie mogli to naprawić i każdemu pozwolić przedstawić swoje argumenty. Jakby ministerstwo się dowiedziało, że Peter był animagiem może udałoby się im go znaleźć. Dlaczego miałby być nielegalny? Przecież stosowała go Umbridge na Harrym. Ja sądziłam, że z eliksirem prawdy był bardziej taki problem, że garstka osób potrafiła go zrobić, a i tak nikt nie dawał gwarancji, że zadziała. Co do różdżki to oczywiście zgadza się, tylko znowu "ale" - znaleźli Syriusza śmiejącego się z jego różdżką, nie obcą. Było ponoć mnóstwo naocznych świadków i raczej by dostrzegli, że Syriusz zabiera Peterowi różdżkę, żeby pozabijać wszystkich wokół. W ogóle motyw z tym palcem też daje sporo do myślenia - no bo nikt się nie zastanowił, dlaczego po wybuchu zostaje tylko palec? W dodatku odcięty? Skoro to był wybuch, to nie powinni szukać po Peterze plamy krwi, a jeśli miałoby go zmienić w proch, to dlaczego palec został? Nie zbadali natury tego zaklęcia? ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
Strona 1 z 2: 12
| Przejdź do forum: |


Krnabrny




Ravenclaw
Gryffindor








Hufflepuff




















































też uważam, że zrobili głupio, wiedzieli, że w ich najbliższym otoczeniu jest zdrajca, a mimo to na strażnika tajemnicy wzięli Glizdogona, mimo że nie mogli mieć pewności co do jego uczciwości, ryzykowali życiem Harry'ego tylko dlatego, że chcieli by ich strażnikiem tajemnicy był któryś z przyjaciół zamiast Dumbledore'a. Ale dzięki temu temu powstała ta cała historia o Harrym Potterze.
