Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Koncerty, festiwale etc.
|
|
Alette |
Dodany dnia 17.10.2012 16:42
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Jakoś tak smutno w tym temacie o muzyce, a przecież muzykę kocha każdy. Dlatego stworzyłam ten temat, może się gdzieś już pojawił, nie wiem. tak czy inaczej. Lubicie muzykę live? Jak często bywacie na koncertach? Macie jakieś specjalne upodobania związane z wyborem tego typu imprezy? No i przede wszystkim - podzielcie się wspomnieniami, śmiesznymi anegdotkami itd. Co polecacie, co nie, może macie jakieś rady dla mniej doświadczonych kolegów (co zabierać, czego nie zabierać, jak się ubrać, jak imprezy wybierać, ile płacić itd.) I już... ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
yasmin46 |
Dodany dnia 17.10.2012 16:54
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 279 Dom: HufflepuffPunkty: 1362 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 25.08.10 |
Na koncertach bywam tak rzadko, że powiedzenie "nigdy" byłoby zdecydowanie bliższe prawdy. W moim mieście jak jest jeden koncercik na rok, to jest wielkie święto. Dlatego póki co o koncertowych wspomnieniach nie mam co pisać . Zresztą nawet jak miałabym okazję się na coś wybrać, to przeważnie się nie wybieram, bo niezbyt lubię takie imprezy.Ale tak swoją drogą, to wolę dobrą wersję radiową piosenki, niż szumiącą koncertową. |
|
|
|
draconka_ |
Dodany dnia 17.10.2012 17:54
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 14 Dom: SlytherinPunkty: 315 Ranga: Najsprytniejszy wsród Ślizgonów Data rejestracji: 23.03.08 |
Na koncertach pojedynczych wykonawców nie bywam, bo zwykle za daleko, albo nie mam pieniędzy. Za to na festiwale jeżdżę od lat 4. Pierwszy festiwal, był związany z muzyką metalową dla kilku w sumie artystów (blisko miejsca zamieszkania, więc czemu nie?). Od lat 3 jeżdżę na festy muzyki reggae Reggaeland (Płock) i Ostróda Reggae Festival. KOCHAM TE MIEJSCA. Niesamowity klimat, niesamowici ludzie, gwarantuje, że nigdzie nie spotkacie takich ludzi i nie przeżyjecie tyle radości jak właśnie na festiwalach.. Co brać? Przede wszystkim ubrania! Ciepłe, nawet jeśli to lato i z doświadczenia wiem, że skarpetki i buty na zmianę (całe) baaaarrrrrdzo się przydają. O żarciu i środkach higienicznych nie muszę wspominać;-) Ale przede wszystkim należy wziąć dobry humor, pozytywne nastawienie i cierpliwość, bo niestety na festiwalowych polach namiotowych bywają ciężkie warunki, ludzie imprezują całe noce, hałasują potężnie i nie obchodzi nikogo, że Wy i masa innych ludzi o 5 godzinie chcecie spać To festiwal, tu można i trzeba się bawić, a nie narzekać;D Krzyczenie i denerwowanie nic nie pomoże, bo za imprezowiczem obstanie masa innych osób Anegdotka? Ojjj ciężko ograniczyć się do jednej, ale cóż, spróbuje. Ostróda rok 2010, bardzo późno w nocy. Trzech chłopców wraca do namiotu (mieli ogromnie malutki namiocik jedno no max dwuosobowy, bo z powodu wcześniejszej burzy ich noclegownia po prostu umarła) zaglądają do środka po czym dialog:- No nie Krzysiu, taaaaaaaak to nie będzie! Leżysz rozj****y na środku, a ten Twój bigos rozlany po całym namiocie! - Daj mi spokój stary! - Na twarzy Ci rozsmaruje ten bigos zaraz! - Wole bigos niż Twój codzienny poranny mejkap! Pole namiotowe całe hahaha hihihii i płaczą ze śmiechu, bo chłopak używał pudru kryjącego dla nastoletnich chłopców Edytowane przez draconka_ dnia 17.10.2012 18:01
![]() powiedzmy, że chwilowo nie wiem ku czemu ma to służyć, tak więc nic sensownego nie napiszę. (; ______________________ ![]() "Od odwagi Gryfonów, od kretynizmu Puchonów, od wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów, chorń nas Slytherinie!!! |
|
|
|
gne |
Dodany dnia 17.10.2012 19:41
|
![]() Pochwały: 24 Postów: 3001 Dom: RavenclawPunkty: 23582 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 29.08.07 |
Jasne, że lubię koncerty. :D Nie mam zbyt dużo kasy żeby często na nie chodzić, ale staram się bywać jak najczęściej. Bardzo fajne są koncerty w klubach (choć na takich byłam niewielu). Można poczuć potęgę muzyki granej na żywo. Bardzo fajna okazja do obserwowania zespołu na scenie i usłyszenia dobrze znanych utworów w nowej odsłonie. W wakacje staram się pojechać na chociaż jeden festiwal, bo to tez fajna sprawa. Dużo pozytywnych ludzi i spartańskie warunki pola namiotowego - ulop od szarej rzeczywistości. Do tej pory udało mi się zaliczyć trzy festiwale CLMF, Woodstock i Jarocin. Poza tym od czasu do czasu zdarzają się koncerty na różnych dziwnych darmowych imprezach w miastach. Festyny i inne takie dziwne rzeczy. Chyba takie koncerty są najmniej emocjonujące, ale czasem trafi się coś ciekawego. Jakiś miesiąc temu, na takiej właśnie imprezie grał w Łdz Jelonek. Całkiem dobry koncert. Na koncertach jakich zespołów byliście? ; ) ![]() |
|
|
|
Sarahis |
Dodany dnia 17.10.2012 20:05
|
![]() Pochwały: 5 Postów: 1187 Dom: SlytherinPunkty: 5756 Ranga: Szatan w lesie Data rejestracji: 05.01.09 |
Ale tak swoją drogą, to wolę dobrą wersję radiową piosenki, niż szumiącą koncertową. : O Np: http://www.youtub...re=related http://www.youtub...TrVmqrf_1k http://www.youtub...-BIijKoJAk http://www.youtub...PwHwfcvSXQ Wersje live są magiczne. A jakość nagrania jest często naprawdę bardzo dobra. Zdarzało się, że dopiero po live'ach przekonywałam się do jakiegoś zespołu/artysty, ponieważ w taki sposób czułam taką 'czystą' muzykę, prawdziwszą i bardziej przekonywującą od studyjnych wersji, w które, nie łudźmy się, ingeruje się różnymi technologiami wnoszącymi poprawki, które nadając perfekcji utworom, zabierają im też pewien urok. Tak więc live'y oglądam, na koncerty nie jeżdżę, bo jeszcze w miarę młoda osóbka ze mnie i, co za tym idzie, całkowicie uzależniona od mamy, która nie wyraża zgody na tego typu ekscesy : P. Na koncertach jakich zespołów byliście? ; ) Się nie popiszę, tylko Hey, Dżem, TSA , Maleńczuk, PtakY i Perfekt. I Bajm :c. >>>*<<< ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ this world is a school no one expects to stay in school forever >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() >>>*<<< I just decided by the grace of the God Poseidon that you're so dead to me I dug a hole for you to lie in >>>*<<< whatever feeds your fear is closer than you think ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< <3 ;___; ![]() ![]() |
|
|
|
draconka_ |
Dodany dnia 17.10.2012 20:28
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 14 Dom: SlytherinPunkty: 315 Ranga: Najsprytniejszy wsród Ślizgonów Data rejestracji: 23.03.08 |
Przez festiwale (i nie tylko) trochę się tego nazbierało.. :-) Ale chyba najbardziej jestem dumna z Anthony B, Roda Taylora, Stephena Marleya, Juliana Marleya, SOJA, Morgan Heritage, Gentelmana i Motorhead A co do utworów live - jestem wielką fanką! Czasem artyści chcąc zaskoczyć widownie uskuteczniają znaną piosenkę pod zupełnie nową odsłoną, co jest wspaniałe Wersje akustyczne na koncertach i w sumie nie tylko też są wspaniałe, a przekonałam się o tym z pomocą piosenki legendy muzyki reggae (nie muszę mówić kto to.. ) ![]() powiedzmy, że chwilowo nie wiem ku czemu ma to służyć, tak więc nic sensownego nie napiszę. (; ______________________ ![]() "Od odwagi Gryfonów, od kretynizmu Puchonów, od wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów, chorń nas Slytherinie!!! |
|
|
|
gne |
Dodany dnia 17.10.2012 20:40
|
![]() Pochwały: 24 Postów: 3001 Dom: RavenclawPunkty: 23582 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 29.08.07 |
Alice in Chains - Love, Hate, Love Haha, znam tylko tą koncertowa wersję : D W sumie jest duuużo utworów, które lepiej brzmią na żywo, ale cholernie przypadł mi do gustu koncert Porcupine Tree. Brzmi to niesamowicie... i ta perkusja ;x http://www.youtub...W3Y_YvP_jw http://www.youtub...ature=fvsr Ale chyba najbardziej jestem dumna z Anthony B, Roda Taylora, Stephena Marleya, Juliana Marleya, SOJA, Morgan Heritage, Gentelmana i Motorhead Tak bardzo żałuję, że nie byłam na tegorocznym koncercie Damiana Marleya na Woodstocku. : ( Może kiedyś zrobię listę zespołów które widziałam live (i których występy pamiętam). W sumie fajnie będzie podsumować koncerty, na których się było. I ten szpan ;x ;> Edytowane przez gne dnia 17.10.2012 20:45
![]() |
|
|
|
Foszek |
Dodany dnia 17.10.2012 23:11
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 2 Postów: 12 Dom: GryffindorPunkty: 96 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 05.03.10 |
oh koncerty i festiwale! Muszę przyznać, że to ogromna część moje życia. Jako że jestem rodowitą Żaranką, wychowywałam się na Przystanku Woodstock. Od 4 lat jeżdżę z paczką znajomych do Kostrzyna, gdzie spędzamy tydzień! Jednak niepokorna ze mnie dusza i lubię zniknąć im już pierwszego dnia, poznając zupełnie nowych ludzi i imprezując z nimi przez trzy dni i przede wszystkim noce. Urok Woodstocku jest nie do opisania ![]() Ogólnie rzecz biorąc jestem niezwykle otwartym muzycznie człowiekiem, a dla podparcia tego dowodami - w tegoroczne wakacje 'zaliczyłam' takie imprezy jak : koncert Farben Lehre, Katarzyny Groniec, KSU, Lubuskiego Kwartetu Smyczkowego, Guns'N'Roses, festiwal francuskiego hardcore'u, festiwal Drumm'N'Basse in Hangary, Przystanek Woodstock i wiele innych drobnych koncertów kapel hardcore'owych i punkowych. Istne szaleństwo, ale daje tyle pozytywnej energii! Co do anegdotek to przyznam się, że koncert Antiflag'u na Woodstocku był najbardziej przeze mnie wyczekiwanym - uwielbiam ich od bardzo długiego czasu. Co się z tym wiąże? Na tym koncercie, a właściwie zaraz po jego zakończeniu poznałam najcudowniejszego mężczyznę pod Słońcem! Teraz jesteśmy parą i kto wie co dalej z tego wyniknie <3 Dziewczynka z zapałkami
długo, długo szukała, co mogłaby podpalić. Czy podpalić stóg siana? Siano łatwo się pali. Niech głodują krowy, nie lubiła krów. Czy podpalić ludziom dom? Mały zwykły dom obcym ludziom, wszyscy ludzie obcy. Czy podpalić las, tak wielki jak jej strach. Bała się od dawna, zawsze bała się. Niech spłonie las, niech spłoną źli jego mieszkańcy. Niech spłoną czworonogi, dwunogi, bezeznogi. Niech spłoną żuki i złote pszczoły. Niech spłonie las, zły las. Zły jak cały świat. I wtedy podpaliła świat. I spłonął świat. I nie było świata, złego świata. Policzyła zapałki, co jeszcze spalić? Czy spalić siebie? (spalić) *wegetarianka *miłośniczka poezji |
|
|
|
yasmin46 |
Dodany dnia 18.10.2012 17:58
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 279 Dom: HufflepuffPunkty: 1362 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 25.08.10 |
Sarahis napisał/a: Ale tak swoją drogą, to wolę dobrą wersję radiową piosenki, niż szumiącą koncertową. : O Np: http://www.youtub...re=related http://www.youtub...TrVmqrf_1k http://www.youtub...-BIijKoJAk http://www.youtub...PwHwfcvSXQ Wersje live są magiczne. A jakość nagrania jest często naprawdę bardzo dobra. Zdarzało się, że dopiero po live'ach przekonywałam się do jakiegoś zespołu/artysty, ponieważ w taki sposób czułam taką 'czystą' muzykę, prawdziwszą i bardziej przekonywującą od studyjnych wersji, w które, nie łudźmy się, ingeruje się różnymi technologiami wnoszącymi poprawki, które nadając perfekcji utworom, zabierają im też pewien urok. Tak więc live'y oglądam, na koncerty nie jeżdżę, bo jeszcze w miarę młoda osóbka ze mnie i, co za tym idzie, całkowicie uzależniona od mamy, która nie wyraża zgody na tego typu ekscesy : P. Jedyna wersja live do której jestem w 100% przekonana to 30 Seconds To Mars - Hurricane [LINK]. Innych po prostu nie potrafię słuchać. I tyle na ten temat z mojej strony. |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 18.10.2012 18:40
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
To teraz ja ; D Ale tak swoją drogą, to wolę dobrą wersję radiową piosenki, niż szumiącą koncertową. W moim przypadku to zależy od wielu czynników. Między innymi od tego, jak występ był nagrany, jak przedstawiała się cała impreza, kto i co śpiewał. Lubię wersje radiowe, ale nie traktuję tego poważnie. Moim zdaniem "live" posiada w sobie coś niesamowitego - prawdę. W studio każdy może swój głos zmienić, podrasować, instrumenty też często dodawane są przez komputer. Na scenie widać po prostu wszystko - to jak artysta traktuje swoją piosenkę i śpiewanie, jakie emocje to w nim wzbudza. Ktoś może pięknie śpiewać, a i tak nie jest autentyczny, bo sam nie rozumie swoich utworów (bo ktoś mu je napisał chociażby). Czasem artyści chcąc zaskoczyć widownie uskuteczniają znaną piosenkę pod zupełnie nową odsłoną, co jest wspaniałe To też prawda. Byłam na koncercie 30 second to mars w Warszawie i tam wokalista nagle zaczął śpiewać od czapy - nie było takiej piosenki ani w dorobku tego zespołu ani wcale. Po prostu coś tam sobie jęczał. a tym koncercie, a właściwie zaraz po jego zakończeniu poznałam najcudowniejszego mężczyznę pod Słońcem! Teraz jesteśmy parą i kto wie co dalej z tego wyniknie <3 Dziecko? xP Kilka słów na temat moich doświadczeń - byłam na kilku koncertach i wiążą się z nimi niesamowite wspomnienia. Problem jest tylko taki, że nie mam z kim wybierać się na takie imprezy, dlatego mam z nimi do czynienia rzadko. Na razie tylko CLMF, koncert marsów w Warszawie i kilka drobnych imprez. Ach... nigdy nie zostawiajcie znajomych w tłumie. Mnie się to zdarzyło właśnie w Krakowie. Moja kochana siostra poszła do moich kochanych znajomych na zasadzie "zaraz wrócę", a ja zostałam z kilkoma innymi osobami. Był to bezsens kompletny, bo jak się można domyślić nie było szans, byśmy się potem znalazły. Uratował nas przypadek. Z coke live pamiętam też jak ludzie wyciągali ze śmietnika plastikowe kubki (można było za nie dostać koszulkę) W ogóle rozwinął się cały handel, w tym i rozbudowana sieć złodziei. Mało brakowało, a doszłoby do żebractwa i prostytucji na razie tyle ; P ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Sarahis |
Dodany dnia 18.10.2012 19:01
|
![]() Pochwały: 5 Postów: 1187 Dom: SlytherinPunkty: 5756 Ranga: Szatan w lesie Data rejestracji: 05.01.09 |
oh koncerty i festiwale! Muszę przyznać, że to ogromna część moje życia. Jako że jestem rodowitą Żaranką, wychowywałam się na Przystanku Woodstock. Od 4 lat jeżdżę z paczką znajomych do Kostrzyna, gdzie spędzamy tydzień! Jednak niepokorna ze mnie dusza i lubię zniknąć im już pierwszego dnia, poznając zupełnie nowych ludzi i imprezując z nimi przez trzy dni i przede wszystkim noce. Urok Woodstocku jest nie do opisania Cholernie zazdroszczę. Woodstock to moje marzenie, ale z drugiej strony trochę się boję, tyle się słyszy jaki tam jest brud, złodziejstwo i ogólny rozpierdol. Jedyna wersja live do której jestem w 100% przekonana to 30 Seconds To Mars - Hurricane [LINK]. Innych po prostu nie potrafię słuchać. I tyle na ten temat z mojej strony. No to chyba za wiele nie znasz tych wersji live : D. Moim zdaniem "live" posiada w sobie coś niesamowitego - prawdę. Tru. I to by było ładne podsumowanie. >>>*<<< ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ this world is a school no one expects to stay in school forever >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() >>>*<<< I just decided by the grace of the God Poseidon that you're so dead to me I dug a hole for you to lie in >>>*<<< whatever feeds your fear is closer than you think ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< <3 ;___; ![]() ![]() |
|
|
|
gne |
Dodany dnia 18.10.2012 19:03
|
![]() Pochwały: 24 Postów: 3001 Dom: RavenclawPunkty: 23582 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 29.08.07 |
Ach... nigdy nie zostawiajcie znajomych w tłumie. Mnie się to zdarzyło właśnie w Krakowie. Moja kochana siostra poszła do moich kochanych znajomych na zasadzie "zaraz wrócę", a ja zostałam z kilkoma innymi osobami. Był to bezsens kompletny, bo jak się można domyślić nie było szans, byśmy się potem znalazły. Uratował nas przypadek. Powinnaś jeszcze dodać - nie odłączajcie się od koleżanki, która ma wasz telefon komórkowy. ;x Do tej pory nie ogarniam tego, jak mogłyście coś takiego odwalić. : D Ręce opadają. Z coke live pamiętam też jak ludzie wyciągali ze śmietnika plastikowe kubki (można było za nie dostać koszulkę) W ogóle rozwinął się cały handel, w tym i rozbudowana sieć złodziei. Mało brakowało, a doszłoby do żebractwa i prostytucji Warto było, nadal w niej śpię. :< Mam jeszcze jedną wielką koszulkę do spania - tym razem łup z Woodstocku za udział w biciu rekordu Guinnessa. : D Cholernie zazdroszczę. Woodstock to moje marzenie, ale z drugiej strony trochę się boję, tyle się słyszy jaki tam jest brud, złodziejstwo i ogólny rozpierdol. Jest zawsze opcja ze strzeżonym polem namiotowym. Niestety z ceną za to pole sporo przesadzają, ale jeśli zależy Ci na higienie i jakimś komforcie w kwestii bezpieczeństwa, to pomyśl o tym. Sanitariaty maja bardzo przyzwoite. Edytowane przez Christina dnia 28.03.2013 21:08
![]() |
|
|
|
yasmin46 |
Dodany dnia 19.10.2012 17:24
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 279 Dom: HufflepuffPunkty: 1362 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 25.08.10 |
No to chyba za wiele nie znasz tych wersji live : D. Raczej nie chcę i nie muszę znać. A te które znam wypaczają mi całkowicie dobry rytm danej piosenki. |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 19.10.2012 20:31
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Woodstock to moje marzenie, ale z drugiej strony trochę się boję, tyle się słyszy jaki tam jest brud, złodziejstwo i ogólny rozpierdol. Hm... to chyba zależy jak i gdzie. Jak człowiek nie jest ostrożnym to i podczas spaceru po bułki może go ktoś dopaść. Znajoma mi opowiadała, że jakieś głupki na woodstocku przejechali samochodem po namiotach - jakaś dziewczyna płakała, bo rozwalili jej super nowe telefon czy coś. Ale z drugiej strony - kto na imprezy masowe zabiera taki sprzęt? Zazwyczaj pakuje się ubrania najgorszego sortu, zero biżuterii i mało pieniędzy. Portfel się trzyma przy sobie, a w nocy wkłada do śpiwora. Oczywiście nie przewidzi się wszystkiego, ale większość wypadków podczas takich imprez to wynik kontaktu z nieprzyjemnymi typami, za dużo używek, czy kompletna ignorancja jeśli chodzi o ostrożność. Powinnaś jeszcze dodać - nie odłączajcie się od koleżanki, która ma wasz telefon komórkowy. ;x Do tej pory nie ogarniam tego, jak mogłyście coś takiego odwalić. : D Ręce opadają. No już nie przesadzaj. Po prostu nie ogarnęłyśmy ; D A te które znam wypaczają mi całkowicie dobry rytm danej piosenki. Tutaj nie ma się znowu co spierać. Są takie piosenki, które bardzo często słucham, ale nigdy w życiu nie zdecydowałabym się na wersję live. Zazwyczaj to utwór produktu, a nie artysty np. Rihanna. Ona ma chwytliwe piosenki, ale śpiewa koszmarnie. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Foszek |
Dodany dnia 20.10.2012 15:56
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 2 Postów: 12 Dom: GryffindorPunkty: 96 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 05.03.10 |
z moim mężczyzną to oczywiście celowo przesłodziłam spokojnie, dzieci nie planuję, hahahaNie trzeba się bać woodstockowego brudu i rozpierdolu, bo media to wyolbrzymiają. Prawdę mówiąc na każdym festiwalu są jakieś zapite bumy co śpią na drodze Jeżeli jedzie się sporą grupą to w obozie zawsze ktoś zostaje, więc na kradzieże też szansa jest mała. Są krany i prysznice więc z musu nikt brudny nie chodzi. Jedzenie - rewelacyjne. Osobiście uwielbiam wegetariańskie żarcie u Krishny i pierogi ze szpinakiem. Tylko piwo niedobre bo Carlsberg Woodstock to w ogóle wielkie wydarzenie - co roku jest zupełnie inny. Zmieniają się ludzie, zespoły które grają na scenie ale atmosfera zawsze zostaje ta sama A dlaczego na Woodstocku śpi się na ziemi? Żeby odpokutować to co się w dzień robiło :bigrazz: Dziewczynka z zapałkami
długo, długo szukała, co mogłaby podpalić. Czy podpalić stóg siana? Siano łatwo się pali. Niech głodują krowy, nie lubiła krów. Czy podpalić ludziom dom? Mały zwykły dom obcym ludziom, wszyscy ludzie obcy. Czy podpalić las, tak wielki jak jej strach. Bała się od dawna, zawsze bała się. Niech spłonie las, niech spłoną źli jego mieszkańcy. Niech spłoną czworonogi, dwunogi, bezeznogi. Niech spłoną żuki i złote pszczoły. Niech spłonie las, zły las. Zły jak cały świat. I wtedy podpaliła świat. I spłonął świat. I nie było świata, złego świata. Policzyła zapałki, co jeszcze spalić? Czy spalić siebie? (spalić) *wegetarianka *miłośniczka poezji |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 20.10.2012 18:10
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Żartowałam z tym dzieckiem ;p Przypomniał mi się teraz koncert 30 seconds to mars w Warszawie. To był środek grudnia, a zimno było w cholerę. Torwar otwierali dopiero o 17, a o 12 już obozowała cała rzesza ludzi. Duża część miała koce termiczne ;p Fantastyczne jest to, że w takich kolejkach poznasz naprawdę ciekawych ludzi i w sumie szkoda, że nigdy ich więcej potem nie zobaczysz, bo jesteście z zupełnie innych części Polski. Kilka ****i prawie połamało mi żebra, a kilka fajnych osób dostrzegło moją drobną osobę i zrobiło mi siatkę ochronną Albo jak na zmianę w kolejce chodziliśmy do toalety i na herbatę Tak zimno było, że nic nie czułam. Kurczę... szkoda, że nie mam wokół siebie osób, które chciałby ze mną łazić na takie imprezy ;< ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
gne |
Dodany dnia 20.10.2012 20:34
|
![]() Pochwały: 24 Postów: 3001 Dom: RavenclawPunkty: 23582 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 29.08.07 |
Nie trzeba się bać woodstockowego brudu i rozpierdolu, bo media to wyolbrzymiają. Prawdę mówiąc na każdym festiwalu są jakieś zapite bumy co śpią na drodze Szczerze mówiąc na Jarocinie bardziej rzucało mi się to w oczy, niż na Woodzie. Generalnie Jarocin to trzy światy: pole namiotowe, teren festiwalu, kawałek drogi między nimi. Na polu atmosfera jak na każdym festiwalu, ludzie się bawią, myją, jedzą i piją. Na samym terenie festiwalu ludzie w każdym wieku. Pełno dzieciaków grających w piłkę, albo biegających po trawie, pełno ludzi rozłożonych na kocach razem z wałówka na cały dzień. Pod sceną tłumy, pogo i dzikie tany itp. No i w końcu ten deptak prowadzacy od pola namiotowego to terenu festiwalu. Wzdłuż drogi rów, a w rowie Punki - w różnym stanie, w zależności od pory dnia lub nocy. Piją tanie winiacze, śpiewają, śpią gdzie popadnie. Średnio to wyglądało. ; ) ![]() |
|
|
|
Foszek |
Dodany dnia 20.10.2012 23:57
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 2 Postów: 12 Dom: GryffindorPunkty: 96 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 05.03.10 |
Na osiemnastkę dostałam od przyjaciół dwa bilety na sektor A na Guns'N'Roses - jako że się na ich muzyce wychowywałam pojechałam z wielką radością. Koncert był o 21, dojechaliśmy około 20:40 - do wejścia kolejka miała jakiś kilometr. Tylko ja nie umiem czekać więc za pomocą uroku osobistego wkręciłam się pod samą bramę i stałam może nawet nie 10 minut. Kara boska spotkała mnie później - Gunsi zaczęli grać po prawie trzech godzinach spóźnienia. Ze sceny coraz głośniej puszczali muzykę by zagłuszyć gwizdy i bluzgi tłumu. Ale jak już wyszło to szoł zrobili nieziemskie. Ah, te gwiazdy.... Dziewczynka z zapałkami
długo, długo szukała, co mogłaby podpalić. Czy podpalić stóg siana? Siano łatwo się pali. Niech głodują krowy, nie lubiła krów. Czy podpalić ludziom dom? Mały zwykły dom obcym ludziom, wszyscy ludzie obcy. Czy podpalić las, tak wielki jak jej strach. Bała się od dawna, zawsze bała się. Niech spłonie las, niech spłoną źli jego mieszkańcy. Niech spłoną czworonogi, dwunogi, bezeznogi. Niech spłoną żuki i złote pszczoły. Niech spłonie las, zły las. Zły jak cały świat. I wtedy podpaliła świat. I spłonął świat. I nie było świata, złego świata. Policzyła zapałki, co jeszcze spalić? Czy spalić siebie? (spalić) *wegetarianka *miłośniczka poezji |
|
|
|
Sarahis |
Dodany dnia 21.10.2012 09:40
|
![]() Pochwały: 5 Postów: 1187 Dom: SlytherinPunkty: 5756 Ranga: Szatan w lesie Data rejestracji: 05.01.09 |
Jest zawsze opcja ze strzeżonym polem namiotowym. Niestety z ceną za to pole sporo przesadzają, ale jeśli zależy Ci na higienie i jakimś komforcie w kwestii bezpieczeństwa, to pomyśl o tym. Sanitariaty maja bardzo przyzwoite. Zapewne zdecydowałabym się na coś takiego. Szczególnie, że sam Woodstock jest darmowy, więc nie byłoby mi żal wydać kasy na nocleg. Ah, rozmarzyłam się .alette napisał/a: A te które znam wypaczają mi całkowicie dobry rytm danej piosenki. Tutaj nie ma się znowu co spierać. Są takie piosenki, które bardzo często słucham, ale nigdy w życiu nie zdecydowałabym się na wersję live. Zazwyczaj to utwór produktu, a nie artysty np. Rihanna. Ona ma chwytliwe piosenki, ale śpiewa koszmarnie. Wszyscy tutaj zaczęli mówić o dobrej muzyce, to i się nastawiłam na taką : P. Nie wzięłam pod uwagę, że można czegoś takiego słuchać, sry : D. Edytowane przez Sarahis dnia 21.10.2012 09:45
>>>*<<< ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ this world is a school no one expects to stay in school forever >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() >>>*<<< I just decided by the grace of the God Poseidon that you're so dead to me I dug a hole for you to lie in >>>*<<< whatever feeds your fear is closer than you think ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< <3 ;___; ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 21.10.2012 11:25
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Koncert był o 21, dojechaliśmy około 20:40 - do wejścia kolejka miała jakiś kilometr. Tylko ja nie umiem czekać więc za pomocą uroku osobistego wkręciłam się pod samą bramę i stałam może nawet nie 10 minut. To wszystko zależy od tego, czy potrafi się to robić. Mnie w kolejce drażniły osoby, które bezczelnie się na mnie wciskały. Generalnie miałam gdzieś, w którym rzędzie będę stać na koncercie, ale jak ktoś łamie mi kości, to mam ochotę przywalić. Kara boska spotkała mnie później - Gunsi zaczęli grać po prawie trzech godzinach spóźnienia. 3 godziny? Ja ****... nie sądziłam, że da się tyle czekać. Chyba bym zwariowała. Masakra. Rozumie - godzina, ale trzy? Gwiazdy gwiazdami, ale trochę szacunku do człowieka trzeba mieć. Chociaż przeprosili? Wszyscy tutaj zaczęli mówić o dobrej muzyce, to i się nastawiłam na taką : P. Nie wzięłam pod uwagę, że można czegoś takiego słuchać, sry : D. Nie do końca się zgodzę. To są dobre piosenki w końcu pracuje nad nimi cała rzesza specjalistów od muzyki, często niezwykle utalentowanych ludzi. Tworzą jakiś produkt, znajdują znaną twarz, by im to sprzedała, a ona to robi - lepiej lub gorzej. Niektóre komercyjne piosenki są naprawdę ciekawe i gdyby zmienić im wokalistę i aranżacje to zapewne trafiłyby do grona "ambitnych i głębokich". Co nie zmienia faktu, że na żywo się tego słuchać nie da - bo wykonawca nie do końca się identyfikuje z piosenką, więc nie potrafi przekazać emocji. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 




Hufflepuff















. Zresztą nawet jak miałabym okazję się na coś wybrać, to przeważnie się nie wybieram, bo niezbyt lubię takie imprezy.
Slytherin
Co brać? Przede wszystkim ubrania! Ciepłe, nawet jeśli to lato i z doświadczenia wiem, że skarpetki i buty na zmianę (całe) baaaarrrrrdzo się przydają. O żarciu i środkach higienicznych nie muszę wspominać;-) Ale przede wszystkim należy wziąć dobry humor, pozytywne nastawienie i cierpliwość, bo niestety na festiwalowych polach namiotowych bywają ciężkie warunki, ludzie imprezują całe noce, hałasują potężnie i nie obchodzi nikogo, że Wy i masa innych ludzi o 5 godzinie chcecie spać 

Ravenclaw





















Gryffindor