Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Oceny prac III Turnieju FF
|
|
| Angelina Johnson |
Dodany dnia 14.07.2016 22:18
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 8024 Dom: SlytherinPunkty: 32803 Ranga: Komentuj FF, to się uśmiechnę Data rejestracji: 13.05.07 |
To właśnie w tym temacie możecie umieszczać swoje oceny prac, w poszczególnych etapach. Zasady oceniania 1. Oceniający wybiera trzy najlepsze prace i argumentuje swój wybór (min. 5 zdań). Prace otrzymują odpowiednio: 3 punkty - I miejsce, 2 punkty - II miejsce, 1 punkt - III miejsce. 2. Członek jury wybiera trzy najlepsze prace i argumentuje swój wybór (min. 5 zdań). Prace otrzymują odpowiednio: 4 punkty - I miejsce, 3 punkty - II miejsce, 2 punkt - III miejsce. Jury w składzie: Katherinie_Pierce Elizabeth_ Sam Quest jako rezprezentant Karczmy pod Parchatym Trollem |
|
|
|
| Angelina Johnson |
Dodany dnia 14.07.2016 22:19
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 8024 Dom: SlytherinPunkty: 32803 Ranga: Komentuj FF, to się uśmiechnę Data rejestracji: 13.05.07 |
Eliminacje: 14.07 - 17.07 do godziny 20:00! Edytowane przez Angelina Johnson dnia 14.07.2016 22:26 Pamiętaj chemiku młody, komentuj ficki lub zmień się w odchody made by Mikasa, Butelka 31.07.2020r. ![]() ![]() ![]() ![]() Slytherin! Sss.. Nigdy nie pozwoliłem aby szkoła przeszkadzała mi w edukacji. Zawsze miałam szczęście. I znów będę je mieć. Krew na twoich rękach, Falka, Krew na twej sukience Płoń, płoń, Falka, za twe zbrodnie Spłoń i skonaj w męce! Trochę wstyd, ale cóż, zasłużyłam ;D ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Elizabeth_ |
Dodany dnia 15.07.2016 09:49
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 5 Postów: 850 Dom: SlytherinPunkty: 12302 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 23.05.15 |
To może ja zacznę? Najbardziej spodobała mi się praca L. Jest to jeden z moich ulubionych rodzajów ff, a w dodatku bardzo zgrabnie napisany. Tutaj mamy dalsze losy bohaterów po Hogwarcie, które nie są bajkowe, a pokazują, że po tym co przeżyli może być różnie. Ktoś może powiedzieć, że pomysł banalny, ale jego prostota ukazuje, jak mogło być naprawdę ( Następnie praca F. Bardzo ciekawy pomysł. Można powiedzieć, że szokiem jest zawarcie tak rozbudowanej fabuły w tak krótkim tekście, ale zasadniczo jest to też powodu mojego smutku, że historia jest tak krótka. Brawa dla Autora/ki za pomysł, bo jest diabelnie dobry. Miałam dużą rozterkę, co trzeciego miejsca i nie wiedziałam, na którą z prac się zdecydować. Finalnie wygrała praca, która pod względem stylistycznym jest bardziej dopracowana - a więc praca B. Podobają mi meandry losu bohaterów. Ukazanie ich w zwykłych czynnościach tuż przed zupełnie niespodziewaną śmiercią i okrucieństwo króla. Bardzo ładnie napisana historia. Praca L - 4 punkty Praca F - 3 punkty Praca B - 2 punkty Ucałowanka dla Elki. Niech moc Sznejpa będzie z Tobą! ~ Sam Quest
Noszę z dumą ![]() Totalnie Zielona W swoim podpisie wita Was Elizabeth Lili Prince-Baudelaire. Oda do Elizabeth by Sam Quest (trzymajcie się mocno) Elizabeth, Ty jesteś jak zdrowie, Jak mocno można kochać ten tylko się dowie Kto wie, jak Wielbisz Zielony i Snarry lub Drarry O zgrozo też Lucarry! Uwielbiasz czytać o Harrym Co rodzic ma dzieci i myślisz sobie O rety! Niestety nie każdy miał okazję W blasku twej chwały się tarzać, Jak koty które ubóstwiasz Po szafach twoich skakać. Lecz wiedz o najlepsza, że Chociaż pisać nie umiem, To wierzę, że mój wiersz, Nie zniknie nigdy w tłumie. - Harry, mam ci coś ważnego do powiedzenia, nie wiem jak zareagujesz... - Dumbledore odchrząknął. - Harry - profesor Snape jest twoim ojcem. - Naprawdę? - Nie. Ale zawalasz Eliksiry. Postaraj się pracować nieco sumienniej, dobrze? Fanfik którego imienia nie wolno wymawiać ![]() ![]() ![]() Siedzi w gabinecie! - wyrzucił z siebie Harry z wyraźnym niesmakiem. - Dlaczego? Nie powinien być teraz na lekcjach? - A to łobuz - podsumował Ron. - Co on robi w swoim własnym gabinecie? Trylogia Draco by Cassandra Clare Piszę: Dziesięć lat trudniej [1/10] Historia Pewnych Ślizgonów [2/12] Hogwart po północy [wstrzymane] Momenty z życia Snape'a w trzech aktach [10/10] Słowniczek x Harry [2/4] Pojednanie [3/12] Sprawa to jasna, że Puchar Domów Najlepiej wygląda w rękach Ślizgonów Why do you think I'm calling you? Just to say hello? Hello sick people. ![]() It's my own gallery of Gregory House: ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Why I love him so much? ![]() ![]() Gregory House in black&white ![]() Three truths in life: ![]() ![]() ![]() ![]() Fanka snarry, lucarry, drarry, mpreg, severitusów & SmH. Harry spojrzał na niego zirytowany. - Następnym razem, gdy prześpię się z twoim ojcem, poinformuję cię o tym - wypluł i niemal natychmiast tego pożałował, bo Draco spojrzał na niego w czystym szoku. - Nie chcę z tobą o tym rozmawiać - dodał pospiesznie, czując narastającą panikę. - Masz brata. Jest bezpieczny. Teraz jest was trzech, gratuluję. Nas jest pięcioro, przyzwyczaj się do tej matematyki. Powinności by euphoria814 Zerknął w dół i ujrzał medalion. Spojrzał na Toma, znów stojącego przed nim, i uniósł brew. - Dobrze na tobie wygląda. - Tylko tyle powiedział Tom, nim z powrotem usiadł. Harry popatrzył na niego z niedowierzaniem. Chwilę później zaczął chichotać. - Wkrótce będę miał więcej kawałków twojej duszy, niż ty sam - zażartował. - Nie mogły trafić w lepsze ręce. Takiej odpowiedzi się nie spodziewał. - Bardziej służę jako cel do ćwiczeń - mruknął Barty, patrząc na Harry'ego z czułością w oczach, na wskutek czego Tom musiał zacisnąć zęby. Absolutnie gardził tym, jak jego śmierciożerca był blisko Harry'ego. Jednak wiedział, że nie mógł nic na to poradzić. Przynajmniej na razie. Barty podniósł wzrok i ich oczy się spotkały. Tom zobaczył w nich wszystko, czego potrzebował. Jego śmierciożerca się nie wycofa. A on nie zmusi go do poddania. Złośliwy uśmiech wypłynął na jego usta i ponownie spojrzał na Harry'ego. Chłopak będzie jego. Poza nim, nikt nie był wystarczająco dobry dla Harry'ego. To było takie proste. Syn Śmierci by Little.Miss.Xanda Dziesiąty Severus spojrzał na Harry'ego spod uniesionych brwi, z niechętnym podziwem. - Dostałeś Wybitny z Eliksirów na SUMach? Harry uśmiechnął się radośnie. - Dałem egzaminatorowi autograf. Snape jęknął. Jedenaście razy by Horcerxhexer Severus Snape. Being a hero doesn't always mean being a saint. ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 15.07.2016 19:49
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Ocenię od razu, bo zaraz zapomnę Ogólnie prac było dużo, znalazły się lepsze i gorsze, ale BARDZO brakowało mi w wielu pracach esencji miniaturki - czyli jakiejś myśli przewodniej. Być może tylko ja tego oczekuję po tekstach, ale trudno. W sumie tyle. Natomiast moje podium zależy od osobistych upodobań, a nie jakiś obiektywnych kryteriów. I -"A światło nie zawsze pomagało" -> G Moim zdaniem zdecydowanie najlepsza praca. Zawsze czuję lekki przestrach, gdy czytam o Syriuszu, ale tutaj wyszło super. Przede wszystkim podoba mi się świetny motyw przewodni i pomysł, konsekwencja, z którą całość poprowadzono. Dodatkowo praca jest estetyczna, ma odpowiednie akapity i zrównoważenie dialogów i opisów. Oczywiście gdzieśtam zdarzyły się słabsze momenty (słabsze, czyli takie które do mnie nie przemówiły), ale ... tak zastanawiałam się, jak to się skończy z tą ciemnością i nawet mnie to poruszyło. A jak coś mnie porusza, to może być nawet napisane koślawo i z błędami ortograficznymi ; ) No i wspaniała ta część o Marlenie, bo faktycznie czuć tę ciężko atmosferę. "Czuł tylko bezradność, gdy widział puste oczy Jamesa i tym razem nawet światło nie mogło mu pomóc." Wspaniała końcówka ; ) II - D Niezła praca. Nie byłam pewna, czy umieścić ją na tym miejscu, bo już czytałam coś podobnego. Być może Harry nie był tam w szpitalu, ALE pojawił się ten motyw zniszczenia po wojnie, tutaj też nic nowego nie zostało odkryte. Natomiast czytałam z przyjemnością, nie znudziłam się i to chyba najważniejsze. Dodatkowo przemawia do mnie ta wersja wydarzeń. Nie robienie na siłę ze wszystkich wariatów, ale też nie wkładanie tam happy endu, jakby z pokonaniem Voldemorta zniknęły wszystkie troski. Harry potrzebuje czasu, każdy potrzebuje czasu. Tylko ta końcówka "wszyscy płacimy" to niekoniecznie, bo jednak uważam, że Harry ma najgorzej i o. III - K Tutaj przeszkadza mi trochę takie powtarzanie przemielonego już wątku, czyli powrotu Voldemorta. Natomiast ja osobiście lubię przeplatanie snu i jawy, podoba mi się ta czułość między bohaterami, no i wiadomo, że gdzie jest Harry z Ginny, tam jest plus od Alette. Podoba mi się też sama końcówka, czyli że Voldemort nie wybacza, nie i koniec. Trochę przesadzona jest ta rozpacz Pottera, w tym sensie, że zbyt typowa - od razu potok łez i w ogóle. O kilku innych pracach napiszę jeszcze po zdaniu, bo się należy. Praca B jest poprawna i dobrze napisana, ale brakuje w niej ducha, emocji, czegoś, co by mnie wzruszyło. Dlatego mimo świetnego warsztatu nie mogłam dać na podium. Praca E jest da mnie przegadana w sporej części i nie przemawia do mnie istnienie córki Draco, ale fajny pomysł z tym wilkołakiem. Gdyby nad tym więcej posiedzieć, wyszłaby całkiem przyzwoita seria. Natomiast akcja jest dla mnie jeszcze ciut zbyt naiwna na podium. Praca F jest ciekawa i dobrze napisana, ALE miniaturki o osobach X to spore ryzyko, bo one rzadko wzruszają. Trochę zakończenie średnie, bo za łatwo jej poszło, ale fajne z tym, że mimo planów nic jej się udało. Praca I dla mnie wypada słabiej, bo jednak nie kupuję w żaden sposób przyjaźni Luny z kimkolwiek, bo jej esencja właśnie tkwiła w tym, że nie miała nikogo aż do powstania GD. Praca J odstraszyła mnie swoim wyglądem, bo wygląda jak klocek. Praca L to dobrze napisany tekst, dobry pomysł, ale mnie już osobiście, subiektywnie wkurza, jak się robi z Rona jak nie ofiarę losu to jakiegoś drania. No taki przesadzony tragizm tam dla mnie, tak do komizmu trochę. Praca M ma fajną koncepcję i też mogłaby wyjść super, ale była mega chaotyczna. Czytałam ją dwa razy, a i tak, nawet w skupieniu, nie mogłam do końca przełknąć tych nagłych zmian podmiotu, czasu i osoby. Chyba tyle ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 15.07.2016 20:30
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
To może teraz ja. Zacznę krótko do opinii o każdej pracy (niektóre krótko) A - nope. Niezależnie od tego jak poprawnie byłaby napisana praca to nigdy nie zdzierżę ff z zakochanym Snape. Po prostu nie. B - praca ogólnie mi się podoba, ale nic mnie w niej nie ruszyło. Historia mogłaby być ciekawa, ale moim zdaniem zakończenie zmaściło sprawę. Nie ma żadnego wyjaśnienia dlaczego akurat Binns a nie jakikolwiek inny nauczyciel/bohater. W głównym tekście zabrakło mi takiego nakierowania. No i nie rozumiem, jego wyrzutów, skoro talizman przekazywany z pokolenia na pokolenie, więc on nie miał z tym bezpośrednio nic wspólnego. C - nie przekonała mnie forma. Ciekawy pomysł - za to plus - ale wykonanie mnie nie kupiło. D - trochę za nudne jak dla mnie. nawet nie wiem co mogłabym o tej pracy napisać. po jej przeczytaniu nic mi z niej nie utknęło w pamięci. E - komedia pomysł nawet nawet (na szczęście główną postacią nie jest Ablus Severus - dzieciak z przeklętym imieniem, a James Syriusz), jednak praca trochę za chaotyczna. Rozumiem, że trzeba było się zmieścić w limicie stron, jednak w tej formie mnie porwało. No i nie lubię dodatkowych dzieciaków, tylko po to by można było robić początki zakazanej miłości F - pomysł naprawdę fajny, początek dość topornie się czytało, jednak potem oki. Niestety zakończenie - wątek z różdżką - zepsuł wszystko. Bo serio po kilku dniach śledztwa, albo nawet tego samego dnia, ale później, aurorzy tak łatwo wierzyli, że po rzuceniu na kogoś klątwy, sprawca nie rzuci innego zaklęcia? Czarodzieje co chwila korzystali ze swoich różdżek G - zakochałam się w tej pracy <3 jednak nie wiem czy jestem obiektywna, bo łatwo jest grać na moich emocjach Syriuszem podoba mi się pokazanie postaci ze słabościami, a nie tylko jako pewnego siebie cwaniaczka. Super oddany lęk przed ciemnością (pewnie też bym się go nabawiła wychowując się w takim domu), reakcja Jamesa taka... piękna. Zakończenie też bardzo fajnie na mnie oddziałało. To w sumie jedyna praca, która wywołała u mnie jakieś emocje. H - nieeeeeee, o ile bardzo podobało mi się ff Christiny z listem G do F, przepełnione bólem itd, o tyle tutaj nie odczułam emocji. Nie wiem dlaczego, ale bliźniakami też łatwo mną manipulować a tutaj nie czułam nic. I - praca urocza, ale wątki miłosne z takim cukierkowym zakończeniem dla mnie wskazują na dość słabą pomysłowość autora/autorki. Szczególnie, że w eliminacjach ma się ogromne pole do popisu i nic nikogo nie ogranicza. Za dużo też powtórzeń w tej pracy w tej środkowej części. "Nadia - Luna, Luna - Nadia i znów Nadia to, Nadia tamto, a Luna to i Luna tamto". J - KLOCCCCC przeraziła mnie zbita forma tego tekstu, kompletny (z jednym wyjątkiem) brak dialogów i długość. Jednak przeczytałam i pomysł jest oki. Podobają mi się rozbudowane opisy. K - odgrzewany kotlet jednak praca napisana poprawnie, początek mnie zainteresował. Zakończenie trochę zepsuło sprawę, wolałabym jakiegoś następcę a nie powrót Voldka. L - NIE! NIE! NIE! I jeszcze raz NIE. Nie lubię ff, w których robi się z Rona takiego słabego i okropnego. Ten chłopak w książce dojrzewał i wyrastał ze swoich słabości i kompleksów na naszych oczach. Przez całą serię tylko dwa razy nie potrafił zapanować nad tym co go boli (po wyborze Czary i jak odszedł w IŚ), przy czym za drugim razem był pod wpływem medalionu. Robienie z niego takiej ofiary losu u mnie przekreśla z góry ten tekst. M - nie podoba mi się wygląd tej pracy, brak "-" przy dialogach strasznie rozprasza, tak samo jak ciągłe zmiany czasu i osoby. Sam pomysł też mnie nie kupił. N - tutaj podoba mi się nawiązanie do szkoły, którą niedawno mieliśmy okazję poznać. Praca ciekawa i przyjemna w odbiorze. O - czy ktoś mi wyjaśni o jaką legendę chodzi? Pewnego dnia w pewnej szkole magii zwanej Hogwartem żyła podobno taka złota sowa, która umiała leczyć rany swoimi łzami, pióra miała brązowo-złote. Wiele uczniów wierzyło w tego mityczne stworzenie, ale było też wielu tych, którzy mówili i do tej chwili mówią, że to tylko przesąd. Jednak w poniedziałek Harry, Ron i Hermiona szli na lekcję historii magii, spóźnieni już o pięć minut. Co ma ten początek do reszty historii?? I "jednak w poniedziałek..." ma do tej legendy? Podium: I miejsce i 4 pkt: G ![]() II miejsce i 3 pkt: N ![]() III miejsce i 2 pkt (tutaj wahałam się między J a F): J Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Sam Quest |
Dodany dnia 15.07.2016 23:46
|
![]() Pochwały: 35 Postów: 3698 Dom: RavenclawPunkty: 45365 Ranga: Specjalista ds. sprzedaży Data rejestracji: 09.04.15 |
Głos członka Jury Postanowiłam skorzystać z prawa do wypowiedzi i napisać kilka słów o każdej pracy, by myślę, że autor potrzebuje opinii i ograniczenie się do trzech prac byłoby okrutne. Te które dostaną punkty omówię na końcu. Praca A, zdecydowanie nie moje klimaty, chociaż czytało się całkiem Okej i nawet fajnie ujęte zostały emocje to szybko zapomniałam o tym ff. Praca B, długo był to jeden z moich faworytów, jednak kompletnie nie skumalam końcówki. Myślę, że gdyby autor/ka bardziej nad tym przysiadł mogłabym dać 4 punkty, jednak za bardzo niedopracowana w kwestii fabuły praca. Praca C, to chyba jakieś duodrable czy coś, pomysł fajny, podobał mi się sposób w jaki ten ff emanuje emocjami. Trochę mi tutaj ten dopisek popsuł całość, bo moim zdaniem otwarte zakończenie byłoby lepsze. Praca E, pewnie nie taki był zamysł autora/ki, ale moim zdaniem jest to najzabawniejszy ff w tych eliminacjach. Do tej pory mnie bawi, a czytałam rano. Ciekawy pomysł może na jakąś serię, jak dla mnie za dużo. Jednak ma walory humorystyczne. Praca G, ciekawy pomysł, dosyć dobrze napisane, jednak do mnie nie dotarło. Doceniam pewną klamrę. Na pewno jest to miniaturka skończona i nawet dopracowana, dla mnie trochę za mało emocji, a ja jak czytam lubię Czuć ![]() Praca H, tutaj znów czułam się jakby autor/ka oczekiwał, że wzruszy, zagra na emocjach. Może się mylę i źle interpretuje, ale czułam się jakby konkretnej reakcji się oczekiwało ode mnie, jak u Sparksa. Jednak muszę oddać autorowi dosyć ciekawy styl. Praca I, mógł z tego wyjść całkiem spoko romans, jednak nadmierna ilość powtórzeń i trochę zbyt powierzchowne pociągnięcie tematu mnie nie przekonały. Czegoś tu za dużo. Praca J, dla mnie za bardzo zbity tekst przez co bardzo źle mi się czytało, pomysł całkiem okej, myślę, że nawet dobry jednak mi się, średnio czytało i nie poczułam tej historii, a w miniaturce to dosyć istotne. Praca K, do mnie pomysł kompletnie Nie przemówił. O ile pierwsza część jeszcze mnie jakoś inyrygowala o tyle później już się rozczarowalam. Praca L, tutaj było czegoś za dużo, w sumie zastanawiałam się czy nie umieścić jej na podium jednak stwierdziłam, że ten koniec jest dla mnie zbyt odjechany i kompletnie go nie kumam. Zresztą myślę, że Ron by się ogarnął już dawno. Praca M, tutaj ciekawy pomysł, trochę mi się skojarzyło z pracą Eliminacyjną Ulki z któregoś turnieju FF z Hedwigą. Dla mnie ten ff był za bardzo chaotyczny. Praca O, tu widać pracę młodego/j autora/ki, tytuł i pierwsze zdanie kompletnie nie wiążą się z resztą ff info mi bardzo przeszkadzało. Podium Generalnie ciężko mi powiedzieć co decyduje o konkretnej konfiguracji na podium, te trzy prace najbardziej mnie urzekły, a o miejscu na podium decydują niuanse. Miejsce III i 2 punkty otrzymuje Praca D, powodem jest to, że od początku praca mi się podobała, szczególnie moment rozmowy Hermiony z Nevillem był dla mnie bardzo emocjonalny. Moim zdaniem Harry był typem, który mógł wziąć na siebie za duży ciężar i się załamać. Pasuje mi to, że Hermiona jest tą silną. Szczególnie przemówił do mnie początek. Bardzo dobra praca. Miejsce II i 3 punkty przyznaje Pracy N, tu bardzo chciałam przyznać pierwsze miejsce, jednak zabrakło mi wyraźniejszej końcówki, chociaż motyw z takim otwartym zakończeniem pasował do całości. Mamy tu ff przygodowy, ale napisany tak, że czekałam na to co będzie w kolejnym zdaniu. Dużym plusem jest przeniesie akcji za Ocean i wykorzystanie Ilvermorny, czy jak to szło, jako miejsca w którym uczyli się bohaterowie. Do tego jest to, moim zdaniem, najlepiej napisana praca. Miejsce I i 4 punkty trafiają do Pracy F, od kiedy ją przeczytałam mój faworyt. Ciekawy pomysł, podoba mi się to, że są nowi bohaterowie i jest intryga, której do ostatniego akapitu się nie domyśliłam. Czułam to co czuł ten bohater, podejrzewałam przez chwilę zaklęcie, ale nie żonę. Do tego zgrabnie napisane. Bardzo dobra robota. Ten ff skradł moje serce tym czymś i pobił dla mnie konkurencję. Wybaczcie moje przydługue wynurzenia, ale nie mogłam się powstrzymać, jako dobry Troll, oceniam to co czytam ![]() Reasumując: 2 punkty - D 3 punkty - N 4 punkty - F Edytowane przez Sam Quest dnia 15.07.2016 23:52
![]() Ściana uznania i miłości ![]() Daniel Radclffe to mój crush Nie kłam, że go nie znasz Harry'ego Pottera zagrał niektórych nawet nabrał, że ma oczy koloru zielonego a tak naprawdę są niebieskiego "Tak jak Ron" - woła Ulica dziewczyna pięknego lica. Potteromaniak z niej na schwał i nie jest to żaden wał. Daniel Radcliffe to mój crush Wiesz dlaczego jeżeli oczy masz Z zarostem mu do twarzy O takim Danie każda Samica marzy. ![]() Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Czy to słońce, czy to deszcz W moich myślach on wciąż jest Myślę o nim nieustannie Nawet gdy się kąpię w wannie Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nie wiem jak się to zaczęło Lecz gdy serce moje drgnęło Cała byłam zakochana I tak kocham tego Dana Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nigdy o nim nie zapomnę Nawet jeśli spotkam bombę Jest to miłość jednostronna Ale źle to nie wygląda Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana wiersz by Elizabeth_ ![]() ![]() Ściana chwały ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 16.07.2016 10:13
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Piszę te oceny na bieżąco, tak jak czytam, więc mogą być chaotyczne, wybaczcie. Praca D - Harry w szpitalu - dość gładki styl, sprawne pióro, ciekawa historia. Żałuję tylko, że autor nie wyjaśnił dokładnie wypadku Harry'ego, ale może jest to część uroku tej pracy, daje do myślenia, pozostawia pytania. Wydaje mi się, że w ogólnym rozrachunku jest to najlepsza praca, język i fabuła na wysokim poziomie (na tle całych eliminacji) Praca G - o Syriuszu: po rozpoznaniu tematu, poczułam ekscytację. Uwielbiam temat Huncwotów, więc byłam ciekawa, co też tu autor wysmaży. Muszę przyznać, że stylistka miejscami kuleje, za to jednak minus. Baaardzo podoba mi się użycie słowa "wycharczeć", jest takie psie Ciekawe, czy taka była intencja. Temat ogólnie bardzo dobry, taki skrót z życia Syriusza. Jednak nie do końca podoba mi się sposób jego realizacji. Nie poczułam głębi emocji w ostatnim akapicie, ale brawo za wplecenie znanych faktów, takich jak spotkanie Syriusza z Hagridem i oddanie motoru. Praca L - o zgorzkniałym Ronie - na początek pochwalę i powiem, że podoba mi się pomysł na tę pracę. Pokazuje szarą i brzydką stronę życia, jaka dopadła naszego bohatera. Styl taki sobie, szczerze mówiąc, w wielu przypadkach nie podoba mi się dobór słów. Przyznam, że parsknęłam śmiechem na wzmiankę o śnie Lovegooda i wyższym poziomie Żonglera z tym związanym Haha, ogólnie duży plus za bardzo udany efekt komediowy, mam nadzieję, że zaplanowany Drętwota, Levicorpus, te fragmenty mnie rozbawiły. Muszę przyznać, że jestem autentycznie ciekawa, co stałoby się dalej, po tym rozstaniu. Ostatni mały akapit, moim zdaniem, zupełnie niepotrzebny.Co do pozostałych opowiadań... Bardzo mi przykro, ale jako antyfan ff kompletnie nie umiem się utożsamić z pracami, które w centrum wydarzeń stawiają postaci, których nie znam z książek. Inne prace porzucałam po kilku pierwszych zdaniach, bo po prostu mnie nie wciągnęły albo wręcz odrzucały. Praca D - 3 punkty, jeśli chodzi o fabułę, to były ciekawsze prace, ale jeśli wziąć pod uwagę kilka różnych kryteriów, to ta wypda najlepiej w moich oczach Praca L - 2 punkty, przede wszystkim za wzbudzenie we mnie autentycznej ciekawości i tego, że chętnie przeczytałabym drugą część Praca G - 1 punkt, jest mi trochę smutno, że Syriuszowi daję trzecie miejsce, ale tutaj, tak jak juz powiedziałam, zabrakło dobrego wykończenia, więc podium przede wszystkim za sam pomysł i strukturę pracy Edytowane przez Mikasa dnia 16.07.2016 13:28
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 16.07.2016 12:47
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
Praca G - 3 punkty. Koncepcja i pomysł początkowo wydawały mi się średnie. Trudno wyobrazić sobie Syriusza wychowanego, w ponurym domu który boi się ciemności, a jednak. Sztuka opisu i umiejętność przekonującego przedstawiania uczuć bardzo mi się spodobały. Pomysł na rozszerzoną historię znakomity i konsekwentnie realizowany. Zakończenie zgodne z kanonem i moim zdaniem to najlepsza część tego ff. Nie przeszkadza mi, że jest jakoś mało emocjonalny, a bohater bez okazywania wielkiej rozpaczy, podchodzi to tej tragedii. To mi bardzo pasuje do charakteru Syriusza który reagował powoli stopniowo, ale głęboko. Tak był wychowywany, w tej rodzinie i autor dobrze wczuł się, w sytuację. Oczywiście można było dorzucić tu jakąś "wisienkę na torcie". Przydało by się to kiedyś uzupełnić o te dalsze wydarzenia. Praca D - 2 punkty. Styl, styl i niesamowita sprawność pisarska. Sztuka opisu i wyciągania nawet "drobnych smaczków" perfekcyjna. Już samo to zasługuje na najwyższą ocenę. Mimo mojego wrodzonego wstrętu do psychologizowania przeczytałem z wielką przyjemnością. Być może autor chciał czytającym zostawić szerokie pole do domysłów, na temat tego co doprowadziło do tej sytuacji. Jednak ja nie lubię takich niedomówień i odczułem to jako brak. Harry też jakoś nie bardzo pasuje mi na kogoś kto nagle po latach wpada, w załamanie nerwowe. Tym bardziej po tym jak przywołał zmarłych bliskich i porozmawiał z Albusem. Był prawdziwym "Panem Śmierci", a to oznacza, że już przeszedł zwycięsko przez wiele prób i się nie załamał. Gdyby bohaterem był tu ktoś inny i "bardziej odpowiedni" to wpadł bym, w zachwyt .Praca B - 1 punkt. Praca nieco inna niż wszystkie, bo główną część stanowi odległa historia. Jednak staje bliska za sprawą nauczyciela. Dobry pomysł z tym dylematem, jaki tutaj ma. Opowiadać, czy przemilczeć zwłaszcza że uczy też "czystokrwistych" z domu S. Slytherina. Sama koncepcja pomysłowa opowiadanie, w kronikarskim stylu, ale ładne. Świetnie się czytało i dopiero na końcu ten amulet, w rękach nauczyciela. To jest świetny początek jakiegoś dłuższego opowiadania. Ogólnie wszystkie prace uważam za dość dobre, gratuluję pomysłów i ich realizacji. Podziwiam też sposób, w jaki niektórzy autorzy zaczerpnęli pomysły z różnych utworów i dostosowali koncepcje do magicznego świata. Problemem tego etapu jest konieczność oceniania skrajnie różnych gatunków literackich, dlatego wybór tej trojki jest tak mocno subiektywny. Edytowane przez blad logiczny dnia 16.07.2016 15:33
Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubię kuzynów. Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
| Angelina Johnson |
Dodany dnia 16.07.2016 13:01
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 8024 Dom: SlytherinPunkty: 32803 Ranga: Komentuj FF, to się uśmiechnę Data rejestracji: 13.05.07 |
Kochani oceniający! W temacie zostało napisane, że punktacja 4-2 punkty dotyczy tylko członków jury, pozowali oceniający rozdają punkty w zakresie od 3 do 1
![]() |
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 16.07.2016 21:06
|
![]() Pochwały: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 09.10.15 |
I miejsce - praca A - 3 punkty II miejsce - praca E - 2 punkty III miejsce - praca F - 1 punkt Praca A - ja akurat lubię Severusa i pomysł mi się podoba. Wykonanie również, krótko i zwięźle zostały oddane emocje Severusa. Nie zauważyłam żadnych błędów, według mnie to jest bardzo dobrze napisany ff. Praca E - ta praca wciągnęła mnie od samego początku i podobała mi się do samego końca. Co prawda nie przepadam za ff gdzie bohaterami są dzieci huncwotów, ale ten wyjątkowo mi się spodobał (cieszę się, że głównym bohaterem jest akurat James, a nie ktoś inny z tego pokolenia). Ciekawy pomysł i według mnie całkiem dobre wykonanie, akcja dzieje się szybko, bez rozwlekłych opisów. Praca F - ten ff również wciągnął mnie od samego początku i podobał mi się do samego końca. Naprawdę ciekawy pomysł i dobre wykonanie. Zakończenia nie domyśliłam się aż do końca, naprawdę dobrze opisana intryga i zaskakujące i oryginalne zakończenie - nie kończy się wszystko dobrze jak zazwyczaj w tego typu utworach. czwarte miejsce dałabym pracy L - podoba mi się pomysł, pokazanie, że nie wszystko układa się w małżeństwie Rona dobrze, tylko trochę wydaje mi się przesadzone to pijaństwo bohatera Chciałabym pogratulować autorom wszystkich tekstów, naprawdę uważam, że wszystkie (no może z jednym drobnym wyjątkiem) są bardzo dobrze napisane. Pomysły, przyznam, że nie wszystkie mi przypadły do gustu, ale to kwestia upodobań. Gratuluję wszystkim ciekawych pomysłów i wykonania. Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
losiek13 |
Dodany dnia 17.07.2016 01:08
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 33 Postów: 2832 Dom: RavenclawPunkty: 34217 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 19.06.08 |
PRACA A Myślę, że ktoś tu za mocno się starał. Pierwszy akapit naciągany. Chłopak szedł po omacku tuż przy ścianie, zdając się na cztery pozostałe zmysły. Szedł po omacku, a jednocześnie zdał się na cztery pozostałe zmysły... Ciekawe, ciekawe... Ogólnie reszta mnie raczej rozbawiła, a chyba nie to było zamiarem. Cóż, zawsze to jakiś plus. PRACA B Początek wydaje mi się zbiorem i pomieszaniem kilku innych historii z gatunku fantastyki. Jakoś to do mnie nie przemówiło, że o zakończeniu już nie wspomnę. PRACA C Zlepek zdań to dla mnie nie opowiadanie, ale co kto lubi. Swoją drogą, czy tylko mi się to: "Patrzę w jej oczy, zmęczone jak moje" skojarzyło się z "Warszawą" T.Love? ![]() PRACA D Nie podoba mi się wstęp. Jest taki bajkowy. Doskonale wiem, czym zajmowano się w Mungu, więc wydaje mi się to smęcenie zbędne. Odetchnąłem z ulgą na wieść, że Hermiona nie pracuje jako Uzdrowicielka... Dalej było już tylko lepiej. Podobała mi się ta historia. Autor/ka mnie zaciekawił/a. Chciałbym poznać ciąg dalszy tej historii, nieładnie tak uciąć bez wyjaśnienia. Styl też dobry, chociaż tam parę mankamentów się znalazło ;d PRACA E Przeczytałem pierwsze zdanie - pierwsza myśl: "Tylko nie to!". Czytam drugie zdanie - "A jednak.". Taka sztampa, że nie wiem, czy do końca wytrzymam. Wytrzymałem, ale pozostawię to bez dalszego komentarza. PRACA F W sąsiedni budynek, aha... który powoli zaczął się układać w słowo IMPERIUS. Imperius to nazwa klątwy, jej inkantacja brzmi: "Imperio!". No i może jakiś proces, a nie od razu Azkaban? Zakończenie super wiarygodne.- Czyli wszystko jasne! - powiedział spokojnie auror, spoglądając na białego już na twarzy Bena. - Pójdzie pan z nami, do Azkabanu. PRACA G Na kolana mnie nie powaliła, ale czytało się całkiem dobrze. Wykorzystany motyw oklepany strasznie, ale poprowadzone dobrze. Pomimo pewnych uchybień dałem się przekonać. Nawet momentami te emocje Syriusza wydawały się być oddane autentycznie. PRACA H Podobało mi się. Autentycznie... Chociaż autor/autorka tej pracy mógł/mogła darować sobie wzmiankę o Angelinie. To było tutaj tak potrzebne jak kwiatek do kożucha. Stylistycznie też fajne, podobały mi się te przekreślenia. Przemyślane to było. PRACA I Najszybsze lovestory w historii! Jestem pod wrażeniem. A na poważnie, to ktoś tu ma potencjał, którego nie powinien marnować na takie... romanse? (to chyba zbyt wiele powiedziane) PRACA J Błagam, w kolejnych etapach róbcie chociaż edycję tekstów, która umożliwi przeczytanie ich bez utraty wzroku! Sorry, ale tego nie da się tego czytać... PRACA K W końcu jakaś historia zaczyna się z jajcem. Duży plus za śmierć Ginny - tak chciałem napisać. Kolejne opowiadanie z gatunku "Ojej, kochanie, to tylko sen". Słabo, a miałem przymknąć oko na niechlujny tekst, który roi się od literówek. Eh... PRACA L Ogromny minus za głównego bohatera :V Temat... Ktoś grubo poleciał, ale żeby od razu rzucać w Rudego zaklęciami? Serio? Ogólnie zaplecze tej historii było słabe, więc totalnie nic mnie tutaj nie przekonało. DLACZEGO TO NIE JEST PRACA Ł, TYLKO M? : ( Doceniam niesztampowy pomysł narracji, ale no jednak nie. Nie podobało mi się. PRACA N Fajne, ciekawe, solidnie napisane. Bardzo, bardzo podobały mi się opisy. Widzę kilka niedociągnięć, ale z pewnością jest tu spore pole do popisu. PRACA O Haha, śmiechłem Podsumowanie Najlepsze wrażenie zrobiły na mnie prace N, H, G i D. Nie były na tym samym poziomie, ale miały w sobie coś, co zaciekawiło i brzmiało, jak element większej historii. Autentyczność jest ważnym elementem historii i mnie się udało im w jakimś stopniu kupić. Podium: I - praca N (za te genialne opisy, ale nie tylko) II - praca D (fajnie wykorzystana postać Hermiony) III - praca H (za emocje) Edytowane przez losiek13 dnia 17.07.2016 13:40
![]() Always ![]() |
|
|
|
Wilena Romus |
Dodany dnia 17.07.2016 15:22
|
![]() Postów: 396 Dom: GryffindorPunkty: 5873 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 07.12.14 |
Zacznę ogólnie. Zgadzam się z Alette, mi również w pracach brakuje esencji miniaturki, czegoś co mnie zainteresuje, wstrząśnie, wywoła emocje... prawie wszystkie te teksty przeczytałam, pomyślałam "aha, ok" i przeszłam do kolejnej pracy.
Uważam, że eliminacje są najnudniejszym i najtrudniejszym etapem, ale nawet z takim podejściem lekko się rozczarowałam. Na HPnecie jest wielu utalentowanych autorów, na pewno niejeden z nich pisał turniejową pracę, ale niestety są one kompletnie przeciętne. Ponarzekałam na wszystkich, to teraz czas na marudzenie indywidualne. Praca A Początek zapowiadał się całkiem znośnie i może nawet zdzierżyłabym Severusa, gdyby nie to, że zakończenie jest cholernie nudne i oklepane. Fick wygląda na niedokończony, od połowy nabazgrany na kolanie, a tego niestety nic nie ratuje. Praca B Tutaj mam wątpliwości i nie potrafię napisać, czy lubię ten tekst, czy nie. Pierwsze czytanie jakoś tak do połowy mnie zanudziło. Nawet nie wiedziałam, co czytam, ale że dalej się zrobiło nieco ciekawiej, to przeczytałam od nowa, chociaż naprawdę musiałam się wysilić, żeby skupić się na tekście. Myślę, że jakby to skrócić albo zrobić przerywnikiem w jakiejś większej historii, wyszłoby to o wiele lepiej, niż taka luźna miniaturka. Praca C Czytało się gładko, do wykonania nie mogę się przyczepić, ale jednak nie jest to tekst, godny turnieju ff. Taki tam opis czegoś, co znamy. W dodatku dopisek, który nie ma specjalnego sensu. Praca D Pomysł ciekawy, ale jak dla mnie kompletnie bez emocji. Harry w Mungu, ok, i co? I nic. Mung to cholernie ciekawy temat, z którego można naprawdę wiele wyciągnąć. Dział ff na stronie ma chyba kilka takich ficków, ale tutaj poza poruszeniem tematu nie widzę nic więcej. Może o to chodziło, może miało mnie to zmusić do myślenia, ale o ile większość tekstów przytłacza treścią i nie daje swobody czytelnikowi, o tyle ten poszedł w drugą stronę. Praca E Trzecie pokolenie - będzie ciężko. Nie mogę się przekonać do większości ficków o tym, ale nawet gdyby bohaterem był kto inny, nie zmieniłoby tu specjalnie mojego zdania. Pomysł z wilkołakiem na plusie, ale James-animag? Serio? Bardziej oklepane od zakochanego Severusa i jego rozterek. Praca F Pierwsza praca, która mnie zainteresowała. Pasuje mi temat, pasuje historia, opowiadanie z wielkim potencjałem, ale autor go pogrzebał. Dialog. Chyba nigdy nie czytałam tak sztucznego dialogu. Końcówka też nie powala. Wygląda mi to na pracę, gdzie ktoś miał świetny pomysł, naprawdę wziął się za pisanie, a potem podniecenie wzięło górę i ktoś jak najszybciej próbował skończyć, licząc że pomysł wynagrodzi brak starań na końcu. Do połowy bardzo fajnie, potem się posypało, jednak za sam pomysł jest plus. Praca G Tutaj również podobał mi się pomysł. Tak jak nudzą mnie historie o Syriuszu, tak ta zapowiadała się całkiem ciekawie. Chłopak był człowiekiem, bał się ciemności, super, ale sam opis tego jest taki... najlepsze słowo jakie przychodzi mi do głowy: ciapciowaty. Jakby porównać ten tekst do jakiegoś jedzenia, to byłby to budyń. Takie lepkie coś, co się rozlewa po stole. Za mało życia w bohaterach, zamiast żyć to rozlewają się jak ten budyń i działają w zwolnionym tempie. Czyli podsumowując, jest fajnie, ale sposób opisu przynudzający. Praca H Praca byłaby ciekawa, gdyby nie jeden z ficków, które się kiedyś pojawiły. Tam był list do Freda, tutaj list do drugiego bliźniaka. Chcąc nie chcąc daję minusa za brak własnej inwencji. Niestety, tej pracy nie umiem ocenić obiektywnie, bo w głowie siedzi mi tamten fick, który był naprawdę dobry i przebicie czegoś takiego byłoby cholernie trudne. Praca I Za długie. Połowa tekstu nie wnosi kompletnie nic do historii, a sama historia kompletnie nic nie wnosi do mojej głowy. Takie ble ble ble o parze zakochanych. Luna niepotrzebna, jej obecność psuje ten tekst, nawet gdyby traktować go tylko jak czytadło. Chociaż sam sposób pisania był nawet nawet. Praca J Kolejny fick, który trafił we mnie tematem. W dodatku w niektórych miejscach czułam dreszczyk. Niestety tylko fragmentami i po raz kolejny gdzieś w połowie wszystko się sypie, na czele z logiką. Tak sobie kobieta idzie sama do domu czarnoksiężnika, wyczuwa trupy, ale co tam. Idzie dalej. Tekst jest też strasznie nierówny. Tutaj ciekawy, wciągający opis, tam jakiś fragment kompletnie do bani, a czym dalej tym mniej ciekawych części. Podoba mi się końcówka i chociaż ten tekst również nic we mnie nie wnosi, to czytało mi się o wiele lepiej, niż poprzedni. Praca K Początek mnie znudził. Zero pomysłu własnego. Opis nawet dobry, ale jest to kolejny oklepany temat. W dodatku przestawienie tego jako sen, co też jest już nudne i kompletnie nie przemawiająca do mnie końcówka. Tyle rzeczy można wymyślić, a część prac traktuje o tym, co już dobrze znamy. Smuteg. Praca L Podoba mi się pomysł Rona-alkoholika i zdrady, ale opisy nie są zbyt przekonujące. Reakcja przyjaciół i Hermiony trochę dziwna, a całość lekko nieprzemyślana. Jednak wydaje mi się, że miniaturka nie jest napisana dla samego pisania, co jest na pewno plusem. Plusem jest też nieoszczędzanie Rona. W większości opowiadań autorzy boją się coś przekazać przez krzywdzenie bohaterów, a tutaj jednak mamy przedstawionego człowieka wytaplanego w błocie, a nie herosa ze lśniącą twarzą. Takie to ludzkie i przebija nawet wcześniejsze minusy. Praca M Jedyny fick, który wywołał we mnie jakąś większą reakcję, niż "aha, ok". Autor miał pomysł i chciał coś przekazać. W dodatku nie jest to kolejne ble ble o niczym albo ble ble o czymś, co już znamy od dawna, więc od razu praca ląduje na podium. Musze jednak dodać, że nie wszystko tam ogarniam, jakby opisać jednym zdaniem stan tej pracy, to powiedziałabym, że jest syfiasta. Przydałoby się jakieś oddzielenie poszczególnych myśli, jakaś kursywa, czy coś... albo napisanie tego w standardowy sposób. Mimo to, treść wyraźnie wybija się na tle pozostałych prac, więc na techniczne sprawy przymknę oko. Praca N Praca napisana najlepiej. Trochę przytłaczająca była ilość opisów i ich toporność, ale to tylko lekka ryska, bo czytało się dobrze i chwilami tekst trzymał w napięciu. Co prawda brakuje mi tutaj większego sensu. Prolog-super, miniaturka-gorzej, bo autor najwidoczniej skupił się na ładnym pisaniu, a na rozwinięcie zabrakło miejsca. Za krótko, za mało treści, ale styl zasługuje na docenienie. Praca O Zdaje się, że pisała to bardzo młoda osoba. Tekst bez sensu, choćbym chciała napisać to innymi słowami, nie mogę. Początek niezwiązany z resztą i kompletnie nie wiem, co autor miał na myśli, o ile cokolwiek miał. Za to sposób napisania kaleczy moje oczy, palce i duszę. Olewanie podkreśleń w edytorze tekstu, to olewanie czytelnika. Wydaje mi się, że żadna praca nie zasługuje na jakieś olabogabardzodobre i o podium decyduje tylko i wyłącznie moje widzi mi się. Miejsce I - praca M, za to, że jako jedyna naprawdę mnie zainteresowała. Miejsce II - praca N, za warsztat, czego w wielu mi brakowało. Miejsce III - praca L, za temat, za Rona i za nieoszczędzanie bohatera. Mam nadzieję, że kolejne etapy będą lepsze, w końcu turniej zaczyna się dopiero przy wymaganiach . |
|
|
|
| Angelina Johnson |
Dodany dnia 23.07.2016 11:59
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 8024 Dom: SlytherinPunkty: 32803 Ranga: Komentuj FF, to się uśmiechnę Data rejestracji: 13.05.07 |
ETAP II 23.07 - 25.07 do godziny 18:00! Edytowane przez Angelina Johnson dnia 23.07.2016 17:08 Pamiętaj chemiku młody, komentuj ficki lub zmień się w odchody made by Mikasa, Butelka 31.07.2020r. ![]() ![]() ![]() ![]() Slytherin! Sss.. Nigdy nie pozwoliłem aby szkoła przeszkadzała mi w edukacji. Zawsze miałam szczęście. I znów będę je mieć. Krew na twoich rękach, Falka, Krew na twej sukience Płoń, płoń, Falka, za twe zbrodnie Spłoń i skonaj w męce! Trochę wstyd, ale cóż, zasłużyłam ;D ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
|
Dodany dnia 23.07.2016 12:33
|
|
![]() You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MariaDB server version for the right syntax to use near '' at line 1You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MariaDB server version for the right syntax to use near '' at line 1 Postów: Dom: Brak przydziału Punkty: You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MariaDB server version for the right syntax to use near '' at line 10 Ranga: Mugol Data rejestracji: 01.01.70 |
Sześć prac, czyli jak dla mnie o jakieś trzy za dużo, ale skoro już zacząłem czytać prace to muszę je ocenić. Praca A - Ja jestem jakiś głupi i niczego nie rozumiem, czy ta praca jest po prostu tak napisana? Minevra z siekierą? Arbuz zamiast głowy Dumbla? Jakieś skrzaty wykrzykujące przepowiednie? To jest jakiś koszmar? Krótko mówiąc - autor musiał coś palić i trochę wypić przed pisaniem... Praca B - Czyta się zdecydowanie lepiej. Przeszkadza mi trochę narracja pierwszoosobowa, ale gdyby nie ona ta praca miałaby zupełnie inny nastrój. Poza nią czyta się bardzo dobrze, a praca jest przemyślana i co ważniejsze - ciekawa. Nie ma zbyt dużej ilości absurdów, ale tytuł powinien brzmieć "Hogwart = Psychiatryk". Zgredek w roli pielęgniarki? Niby ok., ale mam nadzieję, że nikt nie nakręci ekranizacji tej miniaturki. Praca C - Na początku było ciekawie i trochę mrocznie - krótko mówiąc - praca mi się podobała. Jednak rozmowa z bazyliszkiem to drobna przesada. Jeżeli to pani N. otworzyła komnatę(co jest nie możliwe, bo zrobiła to Ginny kontrolowana przez pamiętnik) to dlaczego bazyliszek chciał ja później zabić? Właściwie to jakim cudem ona przeżyła rozmowę z nim? Dlaczego Krzywołap ją w pewien sposób pochwala? Co on w ogóle robił w Hogwarcie podczas wakacji między KF - KT? Nie podoba mi się również język, którym posługuje się pani Norris, oraz - co gorsze - zbyt duża ilość powtórzeń. Ten kot jest w książce zbyt kulturalny. Krótko mówiąc - efekt końcowy jest beznadziejny. Praca D - Nudna i mętna. Da się czytać, ale bez szału. Może dam jej np. 3 miejsca, ale tylko dlatego, że ma jakiś sens. Więcej nie da się tu napisać. Praca E - Narrator wie zbyt wiele. I niestety zbyt wiele nam mówi. Za duże przeskoki czasowe - nawiązanie do Zgredka niekonieczne. Nadanie pracy tytułu "Hogwart nocą" to zbyt duże naciągnięcie. Brak związku przyczynowo - skutkowego. Jedyny plus? Optymizm - niestety zbyt dużej ilości. Praca F - Nudy... Brak wciągającej akcji, przyzwoity pomysł z takim sobie wykonaniem. Miejsce I - praca B (za ciekawy pomysł) Miejsce II - praca A (za dobre wykonie ze słabym pomysłem) Miejsce III - praca C (za ZACHLEJ VODKA i dobry początek) Edytowane przez Użytkownik nieaktywny dnia 23.07.2016 12:40 |
|
|
|
Elizabeth_ |
Dodany dnia 23.07.2016 14:56
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 5 Postów: 850 Dom: SlytherinPunkty: 12302 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 23.05.15 |
No dobra. To jedziemy. Tym razem szarpnę się też na kilka słów o pracach, których nie nagrodziłam punktami, chociaż nie wiem, czy to dobrze. W każdym razie oceniam prace, nie autorów, pamiętajcie. ![]() Miejsce 6 (i 0 punktów): praca E - stanowcze nie pomyleniu imienia Helgi Hufflepuff, "Slitherinowi", Dawciowi (?!), literówkom i śmierci skrzata z żalu (tak zrozumiałam?). Praca niezbyt ładna stylistycznie. Miejsce 5 (i 0 punktów): praca F - jak dla mnie totalna nuda. Praca dłużyła mi się. Nic w niej nie przyciąga. Nudny opis. Gdyby nie to, że jest napisana nie najgorszym językiem zajęłaby 6-ste miejsce. Miejsce 4 (i 0 punktów): praca D - ta praca nawet mi się spodobała i walczyła z następna o 3-cie miejsce. Niestety przegrała, a ja w sumie nawet nie umiem powiedzieć dlaczego? Może właśnie zabrakło w niej tego czegoś? Bo pomysł był nawet dobry. W pewnych momentach zdania się nie składały i to mi zgrzytało. Z drugiej strony, zabranie tych pędów to takie wielkie przestępstwo? ![]() Miejsce 3 (i 2 punkty): praca B - praca na początku ustawiona przeze mnie na 2 miejscu, ale po zastanowieniu doszłam do wniosku, że to co mi się w tej pracy podoba to głównie pomysł i schemat. Zakończenie mi się trochę nie podobało, ale nie to drobiazg. Stylistycznie na wysokim poziomie. Miejsce 2 (i 3 punkty): praca A - a niech mnie kule biją. Ta historia jest tak szalona, że aż mnie przekonała! Fantastyczne postacie skrzatów w tej opowieści. Wróżba i mianowanie na zastępcę... Nie pasowało mi tylko, że pasowanie było takie krótkie, dzikie i nocą, ale taki temat, wiadomo. W każdym razie fantastyczne opętanie Minerwy, brawo!Miejsce 1 (i 4 punkty): praca C - wygrała wszystko. Kwintesencja zadanego tematu i to jeszcze w połączeniu z prawdziwymi wydarzeniami. Świetny parring. W odpowiednich momentach wybuchałam śmiechem. Brawo. Jeśli ten autor utrzyma poziom to życzę mu, żeby wygrał. Ucałowanka dla Elki. Niech moc Sznejpa będzie z Tobą! ~ Sam Quest
Noszę z dumą ![]() Totalnie Zielona W swoim podpisie wita Was Elizabeth Lili Prince-Baudelaire. Oda do Elizabeth by Sam Quest (trzymajcie się mocno) Elizabeth, Ty jesteś jak zdrowie, Jak mocno można kochać ten tylko się dowie Kto wie, jak Wielbisz Zielony i Snarry lub Drarry O zgrozo też Lucarry! Uwielbiasz czytać o Harrym Co rodzic ma dzieci i myślisz sobie O rety! Niestety nie każdy miał okazję W blasku twej chwały się tarzać, Jak koty które ubóstwiasz Po szafach twoich skakać. Lecz wiedz o najlepsza, że Chociaż pisać nie umiem, To wierzę, że mój wiersz, Nie zniknie nigdy w tłumie. - Harry, mam ci coś ważnego do powiedzenia, nie wiem jak zareagujesz... - Dumbledore odchrząknął. - Harry - profesor Snape jest twoim ojcem. - Naprawdę? - Nie. Ale zawalasz Eliksiry. Postaraj się pracować nieco sumienniej, dobrze? Fanfik którego imienia nie wolno wymawiać ![]() ![]() ![]() Siedzi w gabinecie! - wyrzucił z siebie Harry z wyraźnym niesmakiem. - Dlaczego? Nie powinien być teraz na lekcjach? - A to łobuz - podsumował Ron. - Co on robi w swoim własnym gabinecie? Trylogia Draco by Cassandra Clare Piszę: Dziesięć lat trudniej [1/10] Historia Pewnych Ślizgonów [2/12] Hogwart po północy [wstrzymane] Momenty z życia Snape'a w trzech aktach [10/10] Słowniczek x Harry [2/4] Pojednanie [3/12] Sprawa to jasna, że Puchar Domów Najlepiej wygląda w rękach Ślizgonów Why do you think I'm calling you? Just to say hello? Hello sick people. ![]() It's my own gallery of Gregory House: ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Why I love him so much? ![]() ![]() Gregory House in black&white ![]() Three truths in life: ![]() ![]() ![]() ![]() Fanka snarry, lucarry, drarry, mpreg, severitusów & SmH. Harry spojrzał na niego zirytowany. - Następnym razem, gdy prześpię się z twoim ojcem, poinformuję cię o tym - wypluł i niemal natychmiast tego pożałował, bo Draco spojrzał na niego w czystym szoku. - Nie chcę z tobą o tym rozmawiać - dodał pospiesznie, czując narastającą panikę. - Masz brata. Jest bezpieczny. Teraz jest was trzech, gratuluję. Nas jest pięcioro, przyzwyczaj się do tej matematyki. Powinności by euphoria814 Zerknął w dół i ujrzał medalion. Spojrzał na Toma, znów stojącego przed nim, i uniósł brew. - Dobrze na tobie wygląda. - Tylko tyle powiedział Tom, nim z powrotem usiadł. Harry popatrzył na niego z niedowierzaniem. Chwilę później zaczął chichotać. - Wkrótce będę miał więcej kawałków twojej duszy, niż ty sam - zażartował. - Nie mogły trafić w lepsze ręce. Takiej odpowiedzi się nie spodziewał. - Bardziej służę jako cel do ćwiczeń - mruknął Barty, patrząc na Harry'ego z czułością w oczach, na wskutek czego Tom musiał zacisnąć zęby. Absolutnie gardził tym, jak jego śmierciożerca był blisko Harry'ego. Jednak wiedział, że nie mógł nic na to poradzić. Przynajmniej na razie. Barty podniósł wzrok i ich oczy się spotkały. Tom zobaczył w nich wszystko, czego potrzebował. Jego śmierciożerca się nie wycofa. A on nie zmusi go do poddania. Złośliwy uśmiech wypłynął na jego usta i ponownie spojrzał na Harry'ego. Chłopak będzie jego. Poza nim, nikt nie był wystarczająco dobry dla Harry'ego. To było takie proste. Syn Śmierci by Little.Miss.Xanda Dziesiąty Severus spojrzał na Harry'ego spod uniesionych brwi, z niechętnym podziwem. - Dostałeś Wybitny z Eliksirów na SUMach? Harry uśmiechnął się radośnie. - Dałem egzaminatorowi autograf. Snape jęknął. Jedenaście razy by Horcerxhexer Severus Snape. Being a hero doesn't always mean being a saint. ![]() |
|
|
|
Ewa Potter |
Dodany dnia 23.07.2016 15:30
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 510 Dom: GryffindorPunkty: 10267 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 17.07.15 |
Dla mnie wygląda to tak: Praca A , Praca C i Praca D były dla mnie strasznie nudne, ciężko mi bylo przez nie przebrnąć, wykonanie też nie bylo najlepsze. Najgorsza była dla mnie praca A. Prace (dla mnie) zwycięskie to: Praca E- była zdecydowanie ciekawsza od pozostałych, pomysł był ciekawy tylko trochę mało rozwinięty, czegoś mi brakowało w tej pracy. Myślę jednak, że gdyby było odrobinę więcej czasu i gdyby włożyć w nią trochę więcej pracy to nadawałaby się nawet żeby wstawić ją do którejś z książek ![]() I to było najważniejszym aspektem, który brałam pod uwagę, porównywałam te prace pod poziom książek, które przeczytałam i stwierdzam, że te trzy najlepsze mogłyby się nadać ![]() Praca F: Bardzo mi się podobała i szczerze to miałam straszny dylemat, na którym miejscu ją usytuować. Bardzo podoba mi się pomysł, praca jest wzruszająca i myślę, że spokojnie też nadałaby się do książki, gdyby dopracować pewne szczegóły. Praca B: Rywalizowała z pracą F i tę rywalizację wygrała. Jest napisana bardzo ładnym językiem. Pomysł jest świetny i oryginalny. Bardzo podobają mi się te krótkie wstępy. Szkoda tylko, że nie jest to trochę bardziej rozdzielona czasowo, wszystko dzieje się w jedną noc i wywnioskowałam, że tak jest co noc... Tak czy siak ta praca podobała mi się najbardziej ![]() Miejsce I- Praca B Miejsce II- Praca F Miejsce III-Praca E |
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 23.07.2016 18:46
|
![]() Pochwały: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 09.10.15 |
Praca A - jak dla mnie niektóre pomysły były zbyt nieprawdopodobne i szalone: MgGonagall próbuje zabić Dumbledore'a siekierą? A zamiast niego leży arbuz? Praca B - bardzo dobrze napisana praca, pomysł dość oryginalny, właściwie to jest bardzo dobry ff Praca C - nie do końca mnie przekonał pomysł, skąd Krzywołap wziął się w Hogwarcie w owym czasie? Pani Norris gawędząca z Bazyliszkiem? To jakoś do mnie nie przemawia. I dlaczego muszą spotykać się akurat w komnacie tajemnic? No cóż, pomysły zbyt nieprawdopodobne i nie przypadły mi do gustu. Choć z początku utwór zapowiadał się naprawdę interesująco. Praca D - pomysł bardzo dobry, praca jest sensowna choć trochę przynudza Praca E - autor(ka) tej pracy miał(a) według mnie najlepszy pomysł. Pod względem treści jest najciekawsza. Niestety ma też najwięcej błędów. Na pewno znacie historię Howartu, a w szczególności jego założycieli, czyli Godryka Griffndora, Rowenę Ravenclow, Salazara Slitherina, oraz tą, która będzie miała większe znaczenie w tej anegdocie - Helenę Hufflepuff. YYY, chyba we wszystkich nazwach założycieli został popełniony jakiś błąd, skoro nie pamiętasz jak się pisze ich imiona czy nazwiska to może warto było to sprawdzić? Ja rozumiem, że było mało czasu na napisanie i na pojedyncze literówki mogłabym przymknąć oko, ale zamiast Helgi wciśnięcie jakiejś Heleny? I to o niej akurat jest cały utwór. W nazwach pozostałych założycieli też są błędy. Praca F mnie niczym nie zaciekawiła, w ogóle mnie nie wciągnęła No cóż, wybranie trzech najlepszych prac nie było wcale proste, no ale niech będzie tak: I miejsce - praca B (chyba jedyna praca do której nie mam się do czego przyczepić, zarówno pomysł jak i wykonanie są ok) II miejsce - praca D (bardzo dobry i sensowny pomysł, wykonanie nie najgorsze) III miejsce - Praca E (znakomity pomysł, gdyby nie liczne błędy byłoby pierwsze miejsce) Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Wioletta |
Dodany dnia 23.07.2016 20:10
|
![]() Pochwały: 26 Postów: 3204 Dom: GryffindorPunkty: 33447 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 06.07.16 |
PRACA A - serio? skrzat by tak potraktował nauczyciela? nie wydaje mi się żeby takie zachowanie przeszło. w dodatku McGonagall jest zawsze opanowana, więc wątpię, że rzuciłaby się na skrzata. (skrzaty przepowiadające przyszłość?:O) McGonagall chciała zabić dyrektora siekierą? serio? to niedorzeczne. jestem na nie. dla mnie to zrobienie z McGonagall jakiejś wariatki co mi się nie podoba. PRACA B - ciekawe odniesienie do różnych postaci. podoba mi się to. biorąc pod uwagę, ze Zgredek był dobrym rprzyjacielemr1; . profesor McGonagall mogła okazywać słabość gdy nikt nie widzi. odniesie do Dumbledora podoba mi się bardzo, bo dobrze wiemy jak cierpiał z powodu swojej siostry i innych wydarzeń młodości. noc jest najgorsza względem cierpienia. Snape pewnie był jednym z tych co nie cenią domowych skrzatów. zastanawia mnie jedynie co to za noc? skoro niesie tyle cierpienia u naszych bohaterów? bo wnioskuje, ze to dzieje się jednej nocy. najbardziej podoba mi się ukazanie motywu przyjaźni ze strony Zgredka, a jednocześnie pokazanie, że nawet najtwardsi jej potrzebują. PRACA C - boże jakie to było głupie. nie dało się tego czytać. nie podobał mi się język w wypowiedziach, nie podobało mi się to co tam wydarzyło. nie chciałabym czytać tego ponownie. PRACA D - ogólnie bardzo ładnie napisane, pomysł dobry, ale niestety nudne. nie zaciekawiło mnie to, może gdyby było więcej czasu i dodać jakąś akcje? zmęczyłam się opisem całego zdarzenia. PRACA E - wprowadzenie w historię ciekawe, ale co od razu rzuciło mi się strasznie w oczy: Griffndora (Gryffindora) Ravenclow (Ravenclaw) Helenę Hufflepuff ( a nie czasem Helga?) później już jest Helga więc zapewne przeoczenie. ogólnie historia do pewnego stopnia ciekawa, ale czegoś w niej zabrakło. nie pasowało mi w niej coś. ale ogólnie na plus. PRACA F - zdecydowanie najlepsza praca! pięknie napisana, piękne opisy, piękny język. czytało się tak lekko i przyjemnie. podoba mi się zachowanie tej wyniosłości u Szarej Damy. podoba mi się w niej wszystko. jest tak przemyślana i w żadnym stopniu nieprzekombinowana. chyba jej fenomen tkwi w prostocie. ps. jeśli kogoś obraziłam to przepraszam ja wiem, że było mało czasu i w ogóle, ale skoro konkurs to konkurs. MIEJSCE I - zdecydowanie i bezkonkurencyjnie F! MIEJSCE II - B. MIEJSCE III - E. ![]() Severusie, jak mogłeś.. ![]() WYMOWNA - 26.07.2016 Przewodnicząca Karczmy Pod Parchatym Trollem - 22.09.2016 - 14.04.2017 (09.04) Członek Redakcji: 14.06.2017! <3 25.09.2021.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Na zamówienie, i z żywej sympatii do mnie! Seksi Sznejp w ręczniku na głowie. <3 - od wspaniałej Matki Karczmy, Alette! ![]() Dla mnie, o Sznejpie utalentowana Alette. <3 [img][/img] Z dedykacją dla mnie od Ewy! ![]() ![]() Z dedykacją dla mnie od ulki kulki! ![]() Od Klaudka! <3 ![]() ![]() Od Julki! Izrael! ![]() Wcześniej: w Hogwarcie: Wioletta Elbren Escher różdżka: 18 cali, sosna, pióro feniksa czarodziej: półkrwi. Quidditch: Obrońca Gryffindoru oraz Zastępca Kapitana Pottermore: wiolcis dom: Gryffindor różdżka: heban, 12¼ cala, włos jednorożca. |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 23.07.2016 21:42
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
To teraz kilka słów ode mnie. Przede wszystkim, nie licząc jednej, wszystkie prace są po prostu SŁABE. A to dziwne, bo mieliście ogromne pole do popisu, praktycznie żadnych wymagań, poza narzuconą grupą bohaterów i miejscem akcji. A ta grupa bohaterów była BARDZO liczna, a miejsce akcji BARDZO ciekawe. A wy z tym zrobiliście... no nic. Mogłabym jeszcze kilka słów napisać, ale już oszczędzę. Jestem zawiedziona, znużona i zła. I miejsce - praca B I jedyna, która reprezentowała poziom turnieju FF. Oczywiście nie zabrakło w niej niedociągnięć, ale w znalazłam tutaj ciekawy pomysł i dobre wykonanie. Przemówiły do mnie te cytaty na początku i faktycznie czułam od tego dramat. Pokazanie twarzy nauczycieli z zupełnie innej perspektywy. Chociaż mimo wszystko uważam, że gdyby autor miał więcej czasu, to też napisałby to lepiej. Bo czasami czegoś mi brakowało, nie sensu czy przesłania, ale trochę więcej. nie umiem tego nazwać inaczej. Ale to tylko kwestia niedopracowania. Dobra praca, jedyna, która zasługuje na podium. II - C Dają drugie miejsce za pomysł i początek, bo reszta już leży i kwiczy ;p Liczyłam na dobre wykonanie, bo świetnie się zaczynało, wybór postaci też niecodzienny i jej perspektywa tak samo... ALLE potem już autorowi zabrakło pomysłu, czasu i chęci. Dialogi wyszły słabo, a to źle, bo jest ich tam dużo. Przez to postacie były kiepsko zarysowane, bo kotka nie wyszła na szatana jak powinna, a bazyliszek w ogóle nie wyszedł. W ogóle to taka gadka-szmatka bez ładu. No ale był potencjał, więc niech będzie to II miejsce. III - praca A Ale to tak na styk, tylko dlatego, że pozostałe prace wyszły jeszcze gorzej. Jej plusem jest to, że była krótka (nie męczyła mnie zbyt długo) i gdzieś tam jakaś koncepcja się pojawiła. Jednak ona w pewnym momencie totalnie się pomieszała i nie wiedziałam, o co chodzi. Też tak banalnie wyszło, bez polotu. O coś chodziło, to widać, ale to zostało przekazane w sposób chaotyczny, bez budowania odpowiedniego klimatu, za szybko. Tak czy inaczej długość pracy zdecydowała o tym, że dałam ją na podium, ale również o tym, że wyszła źle. Więc nie wiem, do czego autor dążył - przejść dalej.dostać głos czy napisać coś dobrego? Bo jeśli liczyło się tylko pierwsze, no to udało się. Kilka słów o pozostałych pracach, ale nie będzie nic miłego, więc nie czytajcie, jak was moje zarzuty nie interesują. Praca D była wręcz koszmarnie nudna i o niczym. Ona zdenerwowała mnie najbardziej, bo czekałam, czekałam, czekałam, czekałam i... nic. Opisy poprawne, nie powiem. Ale poprawne może być wypracowanie na polski, a proza ma ciekawić, coś przedstawiać, a nie tylko biadolić tam o niczym. Bo Mnich tutaj tylko wiał po szkole, nie wiadomo po co. Marnowanie czasu. Ten sam zarzut do pracy E, bo w sumie... to jakie jest przesłanie? Założycielka chce skrzaty w szkole, ale co wyjątkowego w tej Nostalgii? Takie pierdu-pierdu, sratatata i mielenie ziemniaków. Nawet nie ma o czym napisać. Chociaż język jest bardziej żywy niż w pracy D, ale z drugiej strony taka chaotyczna się wydała. Praca F znowu to samo, a historia Szarej Damy jest ciekawa, można tu było rzucić konfrontację z baronem, cokolwiek. A nie było nic. Ale poprawna, niech będzie. Tak czy inaczej szkoda, bo wiem, że stać was wszystkich na więcej. Moja wypowiedź może wydać się ostra, ale nie mogłam inaczej ; ) ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Sam Quest |
Dodany dnia 23.07.2016 22:44
|
![]() Pochwały: 35 Postów: 3698 Dom: RavenclawPunkty: 45365 Ranga: Specjalista ds. sprzedaży Data rejestracji: 09.04.15 |
Głos członka jury [/bOgraniczę się tylko do nagrodzonych prac. [b]2 punkty i III miejsce zajmuje praca D zabrakło mi dynamiki, praca poprawna, pomysł ciekawy i trochę mi sugeruje pewną Puchonkę ( ). Generalnie zabrakło mi tu czegoś, chociaż chciałam wiedzieć co będzie dalej i pomimo, że przeczuwalam Horacego, te tentakuke, to jednak mi się podobało.3 punkty i II miejsce przyznaje Pracy A, nie wiem czy tylko mi to skojarzyło się z 'Makbetem', w każdym razie ciejawy pomysł i dla mnie to parodia obu książek, czy słusznie to nie wiem bo ciężko mi powiedzieć co autor miał na myśli, ale jeśli to nie jest humor to ja nie wiem co miałam zgrzyt przy mianowani Minerwy na Zastępcę, ale i tak całokształt to ciekawa parodia 'Makbeta' w świecie HP, jeśli źle interpretuje to i tak 3 punkty zostają ![]() 4 punkty i I miejsce trafia do pracy B, najlepsza praca, minimum tego czego się spodziewałam, chociaż gdybym przeczytała w dziale ff tez bym była zadowolona to faktycznie dramat i jedyna praca z tyloma emocjami. Podoba mi się i chętnie widzialabym to jako dłuższy ff. Trochę część ze Snapem nie trafiła do mnie, ale jednak całokształt bardzo dobry, szczególnie fragment z Minerwą. Co do reszty to dobrze napisany jest ff C, ale mi temat nie podpasował, co do pracy F za bardzo monotonna, a E chaotyczna. Generalnie liczyłam na więcej, jednak czekam na kolejny etap ![]() Ściana uznania i miłości ![]() Daniel Radclffe to mój crush Nie kłam, że go nie znasz Harry'ego Pottera zagrał niektórych nawet nabrał, że ma oczy koloru zielonego a tak naprawdę są niebieskiego "Tak jak Ron" - woła Ulica dziewczyna pięknego lica. Potteromaniak z niej na schwał i nie jest to żaden wał. Daniel Radcliffe to mój crush Wiesz dlaczego jeżeli oczy masz Z zarostem mu do twarzy O takim Danie każda Samica marzy. ![]() Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Czy to słońce, czy to deszcz W moich myślach on wciąż jest Myślę o nim nieustannie Nawet gdy się kąpię w wannie Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nie wiem jak się to zaczęło Lecz gdy serce moje drgnęło Cała byłam zakochana I tak kocham tego Dana Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nigdy o nim nie zapomnę Nawet jeśli spotkam bombę Jest to miłość jednostronna Ale źle to nie wygląda Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana wiersz by Elizabeth_ ![]() ![]() Ściana chwały ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



ja mam propozycję. poczujmy się staro. ile lat mieliście jak założyliście tu konto a ile macie teraz?a miałam 18 a teraz mi stuknie 30 w lipcu 







Slytherin




















Elizabeth_



















Hufflepuff














Gryffindor


































Ravenclaw
































.

Fantastyczne postacie skrzatów w tej opowieści. Wróżba i mianowanie na zastępcę... Nie pasowało mi tylko, że pasowanie było takie krótkie, dzikie i nocą, ale taki temat, wiadomo. W każdym razie fantastyczne opętanie Minerwy, brawo!














