Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Pogadajmy o Ślizgonach
|
|
ania potter |
Dodany dnia 27.08.2014 08:00
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 1163 Dom: SlytherinPunkty: 10153 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 17.04.14 |
Ulka_Black_Potter a nie lubisz książkowych Ślizgonów czy tych na stronie? Ja uważam że przydział nie jest żadną hańbą. Ja na początku zresztą też nie uważałam ten dom za odpowiedni lights will guide you home and ignite your bones and i will try to fix you w Hogwarcie możecie mnie znaleźć jako Anne Leishale ![]() ![]() |
|
|
|
Debbie |
Dodany dnia 26.07.2015 21:52
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 88 Dom: HufflepuffPunkty: 3119 Ranga: Pomocnik Filcha Data rejestracji: 19.07.15 |
Nie mam nic przeciwko Slytherinu, choć nie przepadam za nim. Nie ma dobrego ani złego domu. Nie lubię książkowych Ślizgonów. Z drugiej strony, też myślę, że autorka trochę przesadziła. Jasne, jakiś dom miał być tym złym, ale żeby całkowicie byli wszyscy tacy ze Slytherina sami? Uczeń tego domu jest ambitny, sprytny pragnący sławy. Nie znaczy to, że jest od razu zły. Choć pomysł z domami mi się całkiem podoba i jest interesujący, ale czasami nie można łatwo o człowieku powiedzieć, jakim jest. Jasne, uczniów takich nazywano "hatstalls" i potem ich i tak gdzieś przydzielono. Człowiek może być mądry, jak i ambitny, ale też odważny i dobry przyjaciel. Oczywiście każdy ma swój cel. Trudne do powiedzenia. Nie podoba mi się, jak autorka trochę jakby "odrzuciła" resztę domów. Co do samotnego Slytherinu, jak powiedziałam, nie mam nic przeciwko, w wielu testach byłam Ślizgonką, ale nie jest to mój n. 1. Wolę raczej takie "spokojne" domy, jako jest Hufflepuff, albo Ravenclaw. Sądzę, że i przez przeszłość (która mnie nie zachwyca), trzeba zawsze patrzeć na "przytomność". W realnym życiu, gdyby sądziliśmy każdego lub każdy kraj według dawnej historii, nie poruszylibyśmy się z miejsca. Slytherin mógłby być domem, tak jak każdy inny. Jestem zadowolona ze swojego przydziału do Hufflepuffu, ale jeśli by się zdarzyło, żebym trafiła do Slytherinu, jakoś nie przeszkadzałby mi aż tak wybór tiary. |
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 27.07.2015 16:23
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
Autorka bardzo przesadziła, wygląda to tak jakby tam nie było nikogo, kto by odbiegał choć trochę, od tego negatywnego obrazu. Chyba, że tam wszystko działo się pod dyktando Draco Malfoya i jemu podobnych. Teoretyczne, to jest możliwe. Może ci inni, bali się "wychylać". W przeszłości jednak, były tam ciekawsze osobowości, np. Horacy Slughorn. Typowy ślizgon, ale nie był wrogiem mugolaków. Snape też, w sumie gdyby miał większą możliwość samodzielnego działania, nie "chodził na smyczy" Lucjusza Malfoya. Nie miał tylko takich kolegów i nie był gnębiony przez Huncwotów. Też by pewnie był trochę inny. Przydział oczywiście nie jest żadną hańbą, wydaje mi się, że Andromeda Black też była w Slytherinie. Wyrosła na całkowicie normalną i samodzielnie myślącą osobę. Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubię kuzynów. Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 27.07.2015 21:16
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Czy Ślizgoni zawsze są wrednymi tchórzami? No zawsze na pewno nie. Wystarczy wspomnieć Severusa Snape'a chociażby. Dom Salazara Slytherina jest tak ukazany, jako ten zły, bo w tym dormitorium był Voldemort i przyszli śmierciożercy (Malfoy, Bellatrix, Goyle, Crabbe, Nott, Rookwood, Avery). Tak go postrzegamy, bo przecież już na samym początku Hagrid niejako nam "obrzydza" Ślizgonów sugerując, że lepiej trafić do Hufflepuffu niż do Slytherinu. Ron też nie omieszka wspomnieć Potterowi, że z tego domu wyszło najwięcej zwolenników Czarnego Pana. Draco jako główny wróg szkolny od Ślizgonów, Snape: znienawidzony nauczyciel Ślizgonem, Bellatrix, Lucjusz i wielu innych, z którym Harry'emu mówiąc delikatnie po drodze nie było ;p Stąd taka "renoma" domu. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Lilyatte |
Dodany dnia 28.07.2015 17:13
|
![]() Pochwały: 10 Postów: 1642 Dom: SlytherinPunkty: 13674 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 03.04.15 |
Tak, my Slizgoni to uosobienia zła, smierci i szatana. Wsysamy krew jednorożców i wogóle otacza nas mhrok. A tak na powaznie: To ze niejaki D. Malfoy jest du.... To nie znacz ze my wszyscy też. Harry też mogl trafić do Slytherinu i nie wierze ze tylko przez horkruks. Pozdrawia krwiopijcza zjawa ze Slytherinu Discord, jeśli potrzeba szybkiego kontaktu: Lilyatte #4394 Dumna mama koronadziecia ![]() ![]() ![]() The world that's waiting up for me That I call my own Through the dark, through the door Through where no one's been before But it feels like home |
|
|
|
Klaudia_Black |
Dodany dnia 23.08.2016 23:46
|
![]() Postów: 26 Dom: GryffindorPunkty: 32 Ranga: Charłak Data rejestracji: 19.08.16 |
Według mnie ślizgoni są obłudnymi, fałszywymi ludźmi, niepotrafiącymi nawiązać żadnych relacji. Ale są wyjątki, to muszę przyznać. Edytowane przez Klaudia_Black dnia 24.08.2016 12:04
Dziewczyna Syriusza.
|
|
|
|
kospirre |
Dodany dnia 24.08.2016 11:48
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 652 Dom: SlytherinPunkty: 5045 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 18.04.16 |
Jak wspomniała Liyatte, my Ślizgoni to okrutne, bezduszne bestie, które tylko czekają by napaść na jakiegoś bezbronnego Gryfona i wyssać mu krew. Na co dzień wypijamy po kielichu krwii z jednorożca, przegryzając udkiem z Feniksa. Ale chwila... Czemu? Czemu kiedy myślimy o Ślizgonach, widzimy obraz Śmierciożercy, mroku i zagłady? Albo fakt, że mamy na godle węża, tak właściwie - nic nie oznacza. Znam się trochę na wężykach, są to po prostu sprytne, nieśmiałe stworzonka, które bardziej boją się ludzi, niż my ich. Więc nie idźmy nawet w tę stronę, bo borsuki żywią się wężami. A przecież Puchon nie jest seryjnym zabójcą. Spójrzmy na Harrego Pottera, Tiara Przydziału upierała się przy Slytherinie, ale nie ze względu na rządzę krwi i władzy. Błagam. Uważam, że w domu węża ce****e się przede wszystkim wielkie ambicje, jakie miał Harry, ale miał je i Tom Riddle. Właśnie, Voldzio właśnie został przydzielony do tego domu, co moim zdaniem popsuło reputację tego domu. Są jednak przypuszczenia, że właśnie jednym z Ślizgonów był Merlin, drugą opcją jest Ravenclaw. Sama Rowling w jednym wywiadzie który czytałam, przyznaje, że Ślizgoni są dobrymi kandydatami na przyjaciół, nie na Śmierciożercę czy czarnoksiężnika. Draco Malfoy to zupełnie inna bajka, został wychowany w takim, a nie innym otoczeniu, ludzie nie rodzą się wredni, jak to mądrze powiedział Syriusz; Każdy z nas ma w sobie tyle samo dobra co zła. Hm... Denerwuje mnie to, że takie "faneczki" Toma Feltona, które mają na tapecie jego fotkę, chcą się upodabniać do Draco. Bo grał go Tom. Niestety, psuje to jeszcze bardziej reputację tego domu, gdyż piszczące dziewczyny pragną być wredne, chamskie... Następny krok? Tworzą quizy, np. na takiej stronie jak "Samequizy.pl" gdzie czytając zawartość testu, robi mi się niedobrze. Przykładowo mamy pytanie "Jaki Jesteś?" Gryfoni - Odważni. Krukoni - Inteligentni. Puchoni - Dobrzy. Ślizgoni - Wredni/złośliwi. To mnie tak wkurza, kurde. Nie dość, że quiz jest tak przewidywalny, że aż kole w oczy, to robią z Slytherinu dom wredoty i chaosu, którym rządzi Draco Malfoy. Może i został on prefektem, ale to nic nie oznacza. Przecież w Gryffindorze prefektem był Percy, a co on zrobił swojej rodzinie? No właśnie. Dlatego uważam, że większość takich quizów jest do kija, wynik jest tak przewidywalny, wszystko jest płytkie i strasznie stereotypowe. Jestem dumna z tego, że na tej stronie trafiłam do domu węża, bo Tiara Przydziału na tej stronie jest na wysokim poziomie, jak również na Pottermore, gdzie jestem przydzielona do Hufflepuffu. Jednym zdaniem; Nie oceniaj książki po okładce. To, że Draco Malfoy, Tom Riddle czy Lucjusz byli Śmierciożercami, nie oznacza, że każdy uczeń w Slythie, to drań. Dziękuję. Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg. ![]() ![]() ![]() infj|aquarius|xvii|ravenclaw ~~~ there is something so special about falling in love with nature every time you see a little detail like a fallen leaf on the ground that is slowly turning brown...or spotting a tiny mushroom that is sprouting from a tree... or just getting a warm feeling when you see the moon, i am in love with the little things of life ~~~ ![]() ![]() Natka Potter, Lilyatte Chciałam również podziękować wszystkim kochanym Ślizgonom za bycie tak kochanymi i pomocnymi gadzinkami <3 ![]() |
|
|
|
Catherine Black |
Dodany dnia 24.08.2016 12:49
|
![]() Postów: 97 Dom: HufflepuffPunkty: 2194 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 11.08.16 |
Mi Ślizgoni kojarzą się przde wszystkim ze sprytem i ambicją no i Snape też miał niezły udział w wygraniu wojny ale nie powiem, że darze ich sympatią, bo ci przedstawieni w serii są mega wredni Malfoy, Parkinson i dwa goryle ;p |
|
|
|
Klaudia_Black |
Dodany dnia 24.08.2016 13:32
|
![]() Postów: 26 Dom: GryffindorPunkty: 32 Ranga: Charłak Data rejestracji: 19.08.16 |
Ślizgoni dbali głównie o swój tyłek i raczej nie stanęliby w obronie przypadkowej osoby, w obliczu niebezpieczeństwa. Trzymający się swoich poglądów i umiejący je wygłaszać i bronić, (nawet jeśli było to coś tak głupiego jak wyższość krwi) ALE tu również wiedzieli, kiedy zostać biernym i lepiej jest milczeć. Dziewczyna Syriusza.
|
|
|
|
kospirre |
Dodany dnia 24.08.2016 14:02
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 652 Dom: SlytherinPunkty: 5045 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 18.04.16 |
Ślizgoni dbali głównie o swój tyłek i raczej nie stanęliby w obronie przypadkowej osoby, w obliczu niebezpieczeństwa. Przepraszam, to, że taki był Malfoy i jego wytresowane goryle, nie oznacza, że każdy Ślizgon musiał taki być. Slytherin ce****-e się sprytem i ambicją. Nie egoizmem czy wredotą. A fakt, że Draco i reszta jego paczki była w Slythie, nic nie oznacza. Czyli sugerujesz, że Harry jest egoistą? Bo Tiara chciała go właśnie tam przydzielić. Trzeba przyznać, czasem Potter był egoistą, bo każdy z nas ma jakieś wady. Ah tak, proszę wybaczyć, my, Ślizgoni kochamy truć innym życie i martwić się tylko o swój tyłek. Stereotypowe myślenie nie czyni człowieka w żadnym stopniu lepszym czy mądrzejszym. Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg. ![]() ![]() ![]() infj|aquarius|xvii|ravenclaw ~~~ there is something so special about falling in love with nature every time you see a little detail like a fallen leaf on the ground that is slowly turning brown...or spotting a tiny mushroom that is sprouting from a tree... or just getting a warm feeling when you see the moon, i am in love with the little things of life ~~~ ![]() ![]() Natka Potter, Lilyatte Chciałam również podziękować wszystkim kochanym Ślizgonom za bycie tak kochanymi i pomocnymi gadzinkami <3 ![]() |
|
|
|
wikol8787 |
Dodany dnia 28.09.2016 20:36
|
![]() Postów: 5 Dom: SlytherinPunkty: 13 Ranga: Mugol Data rejestracji: 27.09.16 |
Według mnie to zaszczyt byś w slytheinie. Ten dom nie odznacza sie tylko złymi cechami chociaż tak to przedstawił J.K Rowling . Nie zapominajmy też że tiara przydziału chciała Harrego umieścić w Slytherinie ponieważ tam sie liczy spryt , inteligencja i wiele innych dobrych cech . To że w tym domu byli międzyinnymi śmierciożercy to nie znaczy że dobrych i inteligentnych ludzi tam wogule nie było . |
|
|
|
kospirre |
Dodany dnia 28.09.2016 22:02
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 652 Dom: SlytherinPunkty: 5045 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 18.04.16 |
Może ja się wypowiem, nieco dłużej... *kiedy wcześniej pisałaś posta, ale magicznym sposobem zanikł i przepadł* Zacznę od stereotypowego postrzegania Ślizgonów. Opinie negatywne. Często wszyscy z domu Salazara, wrzucani są so jednego worka, nazywając ich tchórzami, egoistami, wrednymi ludźmi, których nie chcesz spotkać na swojej drodze. Wszystko tak naprawdę sprowadza się do śmierciożerców, którzy najczęściej koajrzą na, się z tym domem. Jest to mylne spostrzeżenie, wątpię, by wszyscy pod znakiem węża na przedramieniu pochodzili z domu węży. To nielogiczne. Opinie pozytywne. To mnie denerwuje chyba najbardziej. Dotyczy to "fanek Toma Feltona" i Draco Malfoya, które robią z Slytherinu dom romansu i wiecznej żałoby. Nie tolerują pozostałych dormitoriów, wielbiąc ponad życie wężowe dormitorium. Często ich charakter nie ma z nim nic wspólnego. Spryt? Tak, odgrywa on wielką rolę w domu Salazara. Ślizgonów, który nie posiada sprytu, nie zasługuje na jego miano! Czy uwżywany do złych, czy dobrych celów, wymaga on sporej inteligencji i wyczucia. Podam parę synonimów, ze słownika; - kreatywność - zaradność - inteligencja - nieszablonowość - wnikliwość - błyskotliwość - nieuczciwość Są to synonimy, które najbardziej mi przypasowały. Myślę, że każdy się z tym zgadza. A więc... Co z tym tchórzostwem? Myślę, że tutaj akurat nie mam jak wybronić węży, szczerze mówiąc: tak jest. Wykorzystując spryt, ślizgały się, unikając niepowodzeń, uciekając od problemów. Co jest tchórzostwem, lecz nie zawsze w złej inicjatywie. Co innego uciec z pola bitwy a zapobiec jakiejś większej katastrofie. Na przykład sprawdzianu... Każdy ma swoje wady jak i zalety, z którymi trzeba się liczyć. Każdy dom w Hogwarcie je posiada. Ambicja. Czym jest? Wewnętrzną potrzebą dążność do wybicia się, pragnienie twórczych osiągnięć, sukcesów... Spełnienia marzeń. Bardzo często stawiamy sobie wysoką poprzeczkę, ambicje są wysokie, nie błahe i łatwe do uzyskania. Pracujemy na nie przez całe życie - mówię tutaj w imieniu Ślizgonów. Czyli jaki w końcu jest ten Ślizgon? Jaki? Ambitny, sprytny i zaradny. Ale cech jest o wiele więcej. Każdy z domów w Howgarcie ma swoje godło, na którym znajduje się zwierzę, jtórego charakter odzwierciedla uczniów dormitorium. Węże często postrzegane są jako zabójcy, niebezpieczne stworzenia, które czają się w trawie na swoje ofiary, wstrzykując im śmiertelny jad. W polskich bajkach i baśniach, wąż często ukazywany jest jako podstęp, coś złego, pokusa, często śmierć. W złym świetle widzimy go również w Bilblii, porównując do szatana. Jest to dla mnie niejasne i całkowicie bez sensu. Te gady w rzeczywistości są mniej niebezpieczne od nosorżca. Więc jakie są naprawdę... Jacy są Ślizgoni? Wąż - jest nieśmiałym, nie wchodzącym w drogę innym stworzeniem. Trzyma się na uboczu, w gęstych trawach i zaroślach. Węże są bardzo inteligentne, zawsze dokładnie planują swoje łowy, biorąc pod uwagę każdy szczegół. Bywają nieufne. Jeśli jednak wejdziesz im w drogę, w nieoczekiwanym dla nich momencie, możesz srogo pożałować. Teraz zacytuję krótką charakterystykę z chińskiego horoskopu: W każdej sytuacji Wąż ceni sobie spokój i nie lubi być poganiany. Uważa, że zawsze znajdzie się chwila na zastanowienie i mądrą radę. Choć stara się być spokojny i uprzejmy, to czasem niespodziewanie wybucha złością. Lepiej go nie denerwować i nie robić niczego za jego plecami. Wąż, który się do kogoś zraził lub uprzedził, staje się bardzo niebezpiecznym przeciwnikiem. Potrafi bezlitośnie uderzyć w słaby punkt i odebrać to, co stracił. Nie lubi zdradzać swoich sekretów, a czasem ukrywa przed ludźmi prawdziwą motywację swoich decyzji i działań. Wąż w każdej sytuacji stara się być precyzyjny i dokładny. Ma doskonałą pamięć, jest spostrzegawczy i szybko się uczy. Nie lubi próżnować i tracić czas na próżne działania, a marnotrawstwo i lekkomyślność bardzo go denerwują. Ma silnie rozwiniętą intuicję i potrafi niej wspaniale korzystać. Trudno go oszukać, a w swojej pamięci przechowuje wiele ważnych sekretów i informacji. Ceni sobie pouczające dyskusje, nie boi zadawać trudnych pytań, sam też w razie potrzeby przyznaje się do popełnionych błędów. Chętnie zajmuje samodzielne, odpowiedzialne stanowiska. Jest cierpliwym doradcą, mądrym konsultantem i menadżerem. Lubi podróżować i chętnie poznaje nowych ludzi. Jest rozmowny i ma cięte poczucie humoru. Jeśli ktoś chiałby przeczytać ten artkuł, znajdziecie go tutaj -> http://czary.pl/h...rakter.php Teraz zerknijmy na chwilę do założyciela Slytherinu, Salazara Slytherina. Przyznam szczerze, nie należał on do najmiłosierniejszych osób na świecie a jego decyzja nie należała do najmądrzejszych. Był on jednak bardzo inteligenty, trzymał się mocno swojego zdania i nie był nieufny wobec mugoli. Co uważam za złe. Cechował bo z pewnością spryt, który stał się jego atrybutem. J.K.R napisała bardzo ciekawy artykuł dotyczący Ślizgonów. Możecie przeczytać go na Pottermore, "Czemu warto mieć Ślizgona za przyjaciela". Polecam przeczytać, bo Jo ukazała nam węże od zupełnie innej strony. To, że Draco i jego "goryle", byli jacy byli, nie oznacza, że można wszystkich zgarniać na jedną stronę. Teochę się nad tym umęczyłam, uff. Czuję się spełniona! Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg. ![]() ![]() ![]() infj|aquarius|xvii|ravenclaw ~~~ there is something so special about falling in love with nature every time you see a little detail like a fallen leaf on the ground that is slowly turning brown...or spotting a tiny mushroom that is sprouting from a tree... or just getting a warm feeling when you see the moon, i am in love with the little things of life ~~~ ![]() ![]() Natka Potter, Lilyatte Chciałam również podziękować wszystkim kochanym Ślizgonom za bycie tak kochanymi i pomocnymi gadzinkami <3 ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 28.09.2016 22:35
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Podoba mi się to co piszesz kospirre, bo mogę się z tobą nie zgodzić A tak już w temacie to przecież wcale nie było tak, że jedyną mendą w Slytherinie był Draco i Voldemort. Kogokolwiek nie wybierzesz - każdy był beznadziejny, tylko niektórzy jeszcze podchodzili pod kategorię ścierwa. Nie ma tam w zasadzie ani jednej osoby, z którą warto się kumplować i niestety nie można ulgowo traktować ani Severusa ani Horacego, bo oni też raczej reprezentowali gorsze a nie lepsze cechy tego domu. Dlatego właśnie teraz JKR próbuje za wszelką cenę wybielić ten dom robieniem ze Snape'a ofiarę losy, z Albusa jakieś przeklęte dziecko, a Scorpiusa dobrego, bohaterskiego kumpla, no i pisząc jakieś dziwne artykuły na pottermore. Po prostu sama zrozumiała, że przegięła. No i spryt to spryt, mimo wszystko z synonimami trzeba uważać, bo teoretycznie mieszkanie jest synonimem domu, ale dom to nie mieszkanie. Więc spryt to nie nieszablonowość i to nie nieuczciwość. Moim zdaniem spryt to bardziej zdolność radzenia sobie w różnych sytuacjach, żeby wyjść z nich bez szwanku. Czasami się zostawia za sobą trupy, a czasami nie, ale mimo wszystko spryt to nie jest cecha w pełni pozytywna. Tak samo ambicja. Slytherin nie promował jakiś wyższych wartości, jedynie takie pożyteczne, ale jednak egoistyczne cechy. Moim zdaniem to Slytha nie mogli trafiać normalni ludzie, serio. Bo ja gdybym miała 11 lat i dowiedziałabym się, że mogłabym kolejne 7 lat spędzić w domu, gdzie dyskryminuje się ludzi ze względu na pochodzenie i stan majątkow, to chyba bym się spakowała i wróciła do mamy. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Kornelie_1999 |
Dodany dnia 31.10.2016 13:12
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 98 Dom: GryffindorPunkty: 859 Ranga: Bohater Hogwartu Data rejestracji: 12.10.16 |
Dom to jedno, a jacy jesteśmy to drugie. Slytherin wcale nie był taki zły. Każdy dom miał jakieś wartości, a dom węża cechował spryt i przebiegłość. A to kto do tego domu trafił nie powinien czuć hańby. Każdy z domów ma swoje zalety, tak samo jak ludzie. I jeśli trafi się do Slythu to znaczy, że twoim atutem spryt, a przecież to się w życiu czasami przydaje.... Nie wszyscy puchoni są słabi Nie każdy krukon jest zarozumiały Nie wszyscy ślizgoni nie zaznali miłości Nie wszyscy gryfoni są lojalni. ![]() Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty. - Albert Schweitzer ![]() Każdy kot to czarodziej, w którego głowie dzieje się więcej niż możemy sobie wyobrazić. ![]() Ja mam pana boga w futrze. - Halina Poświatowska ![]() Koty prowokują człowieka do nieustannych wyznań miłości. - Christopher Sandt ![]() W Hogwarcie Cornelia Rose De La Luca ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |






Christina


Slytherin


Hufflepuff
Ravenclaw
Gryffindor





























