Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik departamentu
12.06.2026 18:36
Padł dziś Facebook i nikt nie pamiętał, żeby tu wejść (*)

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:58
Moje ma niecałe 12 lat

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:56
Czesc

Wielki Mag
07.06.2026 10:25
no i jutro mi stuknie dekada na stronie...

Wielki Mag
07.06.2026 10:24
Sharllottka, technicznym? nikt. bo czy A. jeszcze o tej stronie pamięta... nie wiem. o Krico już nawet nie wspominając xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Zmiana płci
Prefix użytkownikayersinia
Ale jak teraz proponuje się, by dzieci w przedszkolu określały swoją płeć, patrzą na zdjęcie dziewczynki chłopczycy i mówią "ona chyba czuje się chłopcem"... no to sorry. Nie podoba mi się to

A to już jest niernormalne i w ogóle przedszkola niech się nie wtrącają. Zresztą wydaje mi się, że w takim wieku dziecko za bardzo nie zdaje sobie sprawy z takich rzeczy. Kobiecość czy męskość odczuwa się (tak mi się wydaje) dopiero w pełni podczas dojrzewania.
Sama jako dziecko mówiłam, że chcę być chłopcem ;) Ale nie miało to nic wspólnego z odczuwaniem płci - po prostu uwielbiałam chodzić po drzewach, bawić się samochodami itp, a wtedy często słyszałam, że "dziewczynkom nie wypada" - no to moja riposta brzmiała "to ja chcę być chłopcem" jezyk
 
Smierciojadek
Nie no, nie przesadzajmy, że porównywanie do zmiany w kota, legalizowania zoofilii, gwałcenia dzieci czy sąsiadów ma cokolwiek wspólnego ze zmianą płci. W ogóle nie rozumiem takiego radykalnego podejścia. Jak jeszcze jestem w stanie zrozumieć głosy przeciwko homoseksualistom, bo chcą adoptować dzieci, a to może godzić w szczęście i ogólnie życie innych ludzi, tak tutaj, przykro mi, ale tego nie rozumiem. Każdy ma prawo mieć do tego tematu inne podejście - jeden to akceptuje, drugi jest przeciw, a trzeci nie ma zdania. Ale nie widzę miejsca, w którym zmiana płci zahacza o dobro drugiego człowieka. Padł przykład popełniającej samobójstwo matki - na pewno synek przyszedł w sobotę i zakomunikował, że w poniedziałek idzie na operację. To bezsens. Niemożność odnalezienia się w płci zapewne trwa od kilku do kilkunastu lat, a nie pojawia się z dnia na dzień. Poza tym - po pierwsze, co to za matka, która nie zauważa takiego problemu i po drugie - co to za matka, która nie jest w stanie zaakceptować własnego dziecka i do tego dopuszcza się takiego czynu?

Dla mnie kobieta to jakiś stan fizyczny - mam cycki, mogę rodzić dzieci i takie tam.

Hmm, no nie wiem, dla mnie bycie kobietą to nie tylko posiadanie cech fizycznych. Może to zabrzmi banalnie, ale dla mnie na to składają się tez takie rzeczy jak posiadanie swoich humorków, większa dbałość o szczegóły, porządek, poczucie estetyki, większa emocjonalność, nawet sposób chodzenia, mówienia. Może tez ubiór. Nasilony instynkt rodzicielski. Sama nie wiem. Cały czas pojawiają się tekstu typu: baby to nigdy nie zrozumiesz albo jak kobieta mówi tak, to znaczy nie albo nie wiadomo co - kobiety to jednak kobiety. Też nie do końca rozumiem, co to znaczy, że ktoś nie czuje się dobrze we własnym ciele. Ale może właśnie ma typowo kobiece zainteresowania, typowo kobiecy styl bycia i nie wiem, nie widzi siebie w związku z kobietą? Trudno zrozumieć coś, o czym się nie ma bladego pojęcia, ale coś w tym musi być, skoro coraz więcej osób decyduje się na zmianę płci. Jednak.
media2.giphy.com/media/6qdkSaKx2MfMA/giphy.gif

Nie można zapłacić za coś, co nie ma ceny. Niektórzy twierdzą, że każda, absolutnie każda rzecz na świecie ma swoją cenę. To nieprawda. Są rzeczy, które ceny nie mają, są bezcenne. Najłatwiej poznać takie rzeczy po tym, że raz utracone, są utracone na zawsze.

66.media.tumblr.com/d139938a33b1b4a6e9d05302028f7545/tumblr_nwp9a04Ew81qdp7auo3_500.gif

Nie wiesz, co pamiętasz, dopóki nie spróbujesz tego opowiedzieć. I nie wiesz, co tak naprawdę sądzisz na dany temat, dopóki nie zaczniesz się o to z kimś kłócić. W samotności nie jesteś nawet świadomy swoich sprzeczności.

media.tumblr.com/3ad8106e3bbe79c5eb59d42068d27812/tumblr_inline_ncezf4w8z41spqcq1.gif

Pamiętaj. W śnie nie da się szeptać.

38.media.tumblr.com/aafd9a4ade7ecf23ca4f3335aeabfaf9/tumblr_n5nak092R91sai67qo1_500.gif

www.harry-potter.net.pl/images/articles/2021-wydarzenie1.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najadm2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najnick20202.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/pieko.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najlepszy_newsman.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najoryginalniejszy_nick_jadek.png
www.harry-potter.net.pl/images/najoryginalniejszy_nick.png
 
Prefix użytkownikayersinia
Ale może właśnie ma typowo kobiece zainteresowania, typowo kobiecy styl bycia

Nie, bo gdyby o to chodziło, to czułabym się mężczyzną ;) Nie mam typowo kobiecych zainteresowań (wręcz bym powiedziała, że część jest męskich), nie do końca wiem o co Ci chodzi z typowo kobiecym stylem bycia, ale czuję się w 100% kobietą.
Z tym nasilonym instynktem nie do końca się zgadzam. Kobieta też dojrzewa do roli matki, tak jak mężczyzna do rolii ojca. I tak samo nie wierzę w to, że kobieta lepiej zajmuje się dzieckiem - jeśli nie będzie wyręczała w tym męża, to myślę, że mąż bardzo dobrze sobie poradzi.
No, ale to już na inną dyskusję ;)
 
Smierciojadek
Właśnie trudno jest to określić. Nie twierdzę, że jak kobieta lubi oglądać mecze albo pasjonuje się boksem, to jest to sprzeczne z podstawowymi założeniami bycia kobietą. Co do nasilonego instynktu - dla mnie matka to matka. Jakoś nie słyszę o nieprzyznawaniu się do własnego dziecka tylko dlatego, że jest chore albo o chęci oddania, bo nie jest takie, jakie powinno. Ojcowie często też mają jakieś tam swoje założenia co do tego, jakie powinno być ich dziecko. Z (wąskiej co prawda) obserwacji widzę, że są w stanie odsunąć się od dziecka, a matka to po prostu matka. I żeby nie było niejasności - nie mówię o szczególnych wypadkach, bo zraz ktoś wyskoczy z matką Madzi. Może moje nastawienie nie jest zbyt dobre, ale nic z tym nie zrobię. Powtórzę się po raz kolejny - matka to matka i trudno ją podrobić. Ale racja, to już poza tematem.
media2.giphy.com/media/6qdkSaKx2MfMA/giphy.gif

Nie można zapłacić za coś, co nie ma ceny. Niektórzy twierdzą, że każda, absolutnie każda rzecz na świecie ma swoją cenę. To nieprawda. Są rzeczy, które ceny nie mają, są bezcenne. Najłatwiej poznać takie rzeczy po tym, że raz utracone, są utracone na zawsze.

66.media.tumblr.com/d139938a33b1b4a6e9d05302028f7545/tumblr_nwp9a04Ew81qdp7auo3_500.gif

Nie wiesz, co pamiętasz, dopóki nie spróbujesz tego opowiedzieć. I nie wiesz, co tak naprawdę sądzisz na dany temat, dopóki nie zaczniesz się o to z kimś kłócić. W samotności nie jesteś nawet świadomy swoich sprzeczności.

media.tumblr.com/3ad8106e3bbe79c5eb59d42068d27812/tumblr_inline_ncezf4w8z41spqcq1.gif

Pamiętaj. W śnie nie da się szeptać.

38.media.tumblr.com/aafd9a4ade7ecf23ca4f3335aeabfaf9/tumblr_n5nak092R91sai67qo1_500.gif

www.harry-potter.net.pl/images/articles/2021-wydarzenie1.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najadm2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najnick20202.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/pieko.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najlepszy_newsman.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najoryginalniejszy_nick_jadek.png
www.harry-potter.net.pl/images/najoryginalniejszy_nick.png
 
Prefix użytkownikaAlette
Hmm, no nie wiem, dla mnie bycie kobietą to nie tylko posiadanie cech fizycznych. Może to zabrzmi banalnie, ale dla mnie na to składają się tez takie rzeczy jak posiadanie swoich humorków, większa dbałość o szczegóły, porządek, poczucie estetyki, większa emocjonalność, nawet sposób chodzenia, mówienia. Może tez ubiór.


Tylko właśnie to wszystko może też cechować faceta. Może nie jest to zbyt "męskie", ale jednak na pewno każdy z nas zna chłopaka, który jest wrażliwy, dba o porządek itd. Na ulicy też spotkamy sporo osób, które ubierają się babsko (rurki, jakieś pantofle i inne). Nie mam też nic do transwestytów ani homoseksualistów. Natomiast zmiany płci nie rozumiem i wciąż dla mnie to po prostu zaburzenie, a skoro to zaburzenie, to może powinniśmy to leczyć (podkreślam "może", bo nie wiem).

I tak samo nie wierzę w to, że kobieta lepiej zajmuje się dzieckiem - jeśli nie będzie wyręczała w tym męża, to myślę, że mąż bardzo dobrze sobie poradzi.


Dla mnie też niestety matka to matka. Kobieta lepiej nawiązuje więź z dzieckiem, bo przez 9 miesięcy się na tego malucha przygotowuje. Z resztą nie widzę w tym nic złego, że to matka rodzi, przewija itd. Często mówi się "matka jest zawsze pewna, ojciec kocha jak swoje". Z resztą ja również nasłuchałam się o ojcach, którzy po rozwodach zapominali o swoich dzieciakach i płacili tylko alimenty, natomiast matka które nie chce dziecka to ewenement. No ale faktycznie to temat na osobną dyskusję. Może odniosę to do zmiany płci - tutaj kobieta faktycznie może czuć się kobietą, ale facet zmieniający płeć tego czuć nie może. Bo nawet terapia hormonalna nie pozwoli mu na urodzenie dziecka.
web.archive.org/web/20170527063436im_/http://i61.tinypic.com/n1qk3n.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najfanfick2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najffalette.jpgwww.harry-potter.net.pl/images/articles/fanfick.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_fanficka.png
www.harry-potter.net.pl/images/najsympatyczniejszy_uytkownik.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_ff.png


66.media.tumblr.com/df7ff26a042721958add2f4d66811db3/tumblr_oc3zx5Nkcc1toyrsho3_1280.jpg

Kazui <3



78.media.tumblr.com/67e397cafbea681870d2cef222f21aa0/tumblr_os4igq7Fwu1s8gfjqo1_500.gif

W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój.

Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3



Za siedmioma górami, za siedmioma lasami
Żył sobie Racław z rycerzykami.
Wielu ich tam było, innej maści każdy,
Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny,
Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie,
Rozpalający serce niemal każdej kobiecie,
Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary,
Którą owładnęły miłości jego czary
I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą...
Ale koniec historii! Nie za to mi płacą.
Wracając do Lagary, żyła tam Liliana,
Która, chociaż nieporadnością owiana
I znana w otoczeniu z niechęci do koni,
Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni.
Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia.
Mając u swego boku Gaję, Aarona,
Fomę i Milana, a przed sobą zadanie,
Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie.
Jednak Racława niestety przy nich nie było,
A szkoda, bo to by się lepiej skończyło.
Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie
I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie,
Doprowadził ich całych do kapitana,
Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana,
Który miał przy sobie ogiera wspaniałego,
Nawet dla stajennych nieprzyjemnego,
Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało
Jedynie zgrabne, Racławowe ciało...

Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni?
I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni?
Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem?
Potwornym ogierem wraz z jego panem?
Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany?
Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy?

Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie.
Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie,
Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie
O Racławie i jego kochanej niewieście.


Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this...


33.media.tumblr.com/1c33d4f027d1b0dfece36f03d8cab05f/tumblr_inline_nnkxxyKWKP1sr52q2_500.gif

31.media.tumblr.com/c5f304c7b0c89ee52e80a0a90f79fd7e/tumblr_inline_nnkxz1zV0v1sr52q2_500.gif

33.media.tumblr.com/9c3599c6a8d5caa85da97df2b4273732/tumblr_inline_nnkxz3S5OW1sr52q2_500.gif

Lista ficków, które przeczytałam i polecam

Miniaturki
"Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter
"Czterdzieści pięć" Barloma
"Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce
"Przemyślenia" Wileny Romus
Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte
"Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest
"Glizdogon" Nieoryginalnej
"Las mnie wzywa" Klaudek884
"***" Zirael

Serie
"Trudny wybór" Penelope
"Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny
"Proszę, powiedz moje imię" Only Dream
"Między wierszami" Fuerte

Drabble
"Znalezisko" Ann
"Miłość" Wioletty
"Bogini" ulki_black_potter

Poezja
"Feniks" Wileny Romus
"Na chwałę! Na honor!" Ann
"Zwariował!" Wileny Romus
"Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann



38.media.tumblr.com/e7acb5a8e16d00b85b5d13f0579b1044/tumblr_inline_n8vl57qwvD1r1mylc.png


"Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon



49.media.tumblr.com/06faed4d6c3be0fab9fbd74bd1023201/tumblr_mxeds7ekEv1ru0os8o4_500.gif



Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki.

Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine
... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love


68.media.tumblr.com/f0cb94d96489a7af17c663e1007e68fd/tumblr_ornxp7GtDG1sccmwvo1_1280.jpg
 
Prefix użytkownikayersinia
Ja z kolei słyszałam o przypadku, kiedy ojciec jest cudownym rodzicem spełniającym się w swojej roli, natomiast matka już gorzej. Sama uwielbiam obserwować ojców bawiących się ze swoimi dziećmi. Jasne, że matka nawiązuje szczególną więź, ale nie umniejszam roli ojca.
No i jaka jest rozpacz ojców, którzy walczą po rozwodzie o prawo do opieki nad dziećmi, a sądy z reguły nastawione są na oddawanie dzieci ich matkom.
Czytałam kiedyś ciekawy artykuł o ojcach. Wypowiadali się ojcowie, którzy stracili swoje dzieci, bo ich żony poroniły - mówili jakie to było strasznie krzywdzące, jak wszyscy ich pytali jak się czuje matka dziecka, a oni sami ledwo przecież sobie z tym radzili, nikt nie zapytał ich o to jak się czują. Jakby tylko matce zależało na tym dziecku. Najbardziej utkwił mi w pamięci mężczyzna, który mówił jak poszedł na jakieś spotkanie (nie pamiętam czy to była grupa wsparcia czy co), poruszył temat poronionego dziecka z jakąś kobietą, a kiedy ona ze współczuciem zapytała go jak się trzyma, to on nawet nie zorientował się kiedy wybuchnął płaczem i wyrzucał cały ból z siebie.

Ej, weźmy załóżmy taki temat, bo szkoda go zostawić, a może się fajna dyskusja wywiązać :) Fajnie by było też, gdyby wypowiedział się też jakiś mężczyzna,
Edytowane przez Prefix użytkownikayersinia dnia 04.04.2014 15:04
 
Prefix użytkownikaUpadly Aniol
Ech...Jako prawdziwe i typowe kobiety potrafiłyście namieszać tu jak w ruskim czołgu. Kobieta z niczego potrafi zrobić zupę, sałatkę i awanturę, a teraz jeszcze trzeba dodawać 'chaos na forum' jezyk. Oczywiście sobie żartuję. Jednak nie będę o poronieniach się wypowiadał, bo to chyba nie tu...Mimo wszystko.

Zadziwiające, że nikt nie odniósł się do przykładu absurdów jakie przytoczyłem. Oraz do zdarzenia z Belgii ( zmiana płci, 'monstrum', eutanazja ). Z tego co zdążyłem zauważyć jestem tu jedyną osobą z konserwatywnymi poglądami. Dlatego mam pod górkę ;p. No sorry, ale 45-letni facet, który obcina sobie przyrodzenie i doczepia jakieś implanty normalny dla mnie w pełni nie jest. Jedak dla mnie . Nie da się z konia zebry zrobić. Można rzecz jasna białą klacz pomalować w czarne pasy, ale naturalności nie da się zmienić. Każda "kobieta czy mężczyzna po zmianie płci" pozostaje nadal tym kim się urodził/urodziła. Powtórka z biologii ---> genetyka. A, że dziewczyna lubi po drzewach chodzić, a chłopak bawić lalkami - sam się z siostrą bawiłem, a starsza raz mnie przebrała i wymalowała za dziewczynkę ;) - zwyczajne zabawy. Płeć to nie telewizor, który sobie wymieniasz w sklepie, bo rozdzielczość chcesz mieć lepszą. No niestety.

yersinia - mógłbym przysłać tuziny linków, ale po co. Nic źle nie zrozumiałem - w Kościele niejako "siedzę" ; ) - dlatego wiem co piszę. Po co przyjmować sakrament w Kościele, którego nauki nie podzielam, nie zgadzam sie, mam 'swoje' zdanie ? Transseksualizm nie jest grzechem do momentu właśnie 'operacji'. Ona jest grzechem. A wiadomym jest, że jawne zgadzanie się na grzech i jego tolerowanie pozbawia nas tego 'przywileju'. Nie chodzi o potępianie osoby, a czynu. Jednak to nie tu. Nie wszyscy są tu katolikami, wierzą itd. No i teraz ja mieszam. : )
24.media.tumblr.com/tumblr_m8xhishKur1qhr8kmo1_400.gifauto.img.v4.skyrock.net/7396/7977396/pics/160621264.gif
 
Prefix użytkownikayersinia
Kobieta z niczego potrafi zrobić zupę, sałatkę i awanturę, a teraz jeszcze trzeba dodawać 'chaos na forum'

Zarąbiste, muszę to gdzieś zapisać :D

yersinia - mógłbym przysłać tuziny linków, ale po co. Nic źle nie zrozumiałem - w Kościele niejako "siedzę" ; ) - dlatego wiem co piszę. Po co przyjmować sakrament w Kościele, którego nauki nie podzielam, nie zgadzam sie, mam 'swoje' zdanie ? Transseksualizm nie jest grzechem do momentu właśnie 'operacji'. Ona jest grzechem. A wiadomym jest, że jawne zgadzanie się na grzech i jego tolerowanie pozbawia nas tego 'przywileju'. Nie chodzi o potępianie osoby, a czynu. Jednak to nie tu. Nie wszyscy są tu katolikami, wierzą itd. No i teraz ja mieszam. : )

Ale ja też jestem katolikiem i w tym "siedzę". Może nie w dekretach, które są wydawane (czy jak to się nazywa), ale śmiało mogę się nazwać praktykującą. Ale uważam, że dopasowywania swojego zdania do stanowiska Kościoła na zasadzie "tak muszę uważać, bo mnie z niego wywalą" jest dla mnie czystą formą manipulacji. Chociaż może nie manipulacji, bardziej przymusu. A co to za wiara, która polega na przymusie?
Wiem, że takie przekonanie panuje w przypadku aborcji - jest traktowana jak morderstwo i zachęcanie do niej czy popieranie jest właśnie traktowane w kategorii, że nie można przyjąć komunii. Ale zmiana płci?... pierwsze słyszę. Nawet jeśli jest tak traktowane (w co wątpię), to zdania nie zmienię dopóki Kościół nie przedstawi mi wiarygodnych argumentów, bo nie będę ślepo podążała. Moja wiara musi być świadoma, moje stanowisko podparte argumentami, które sama rozumiem i zgadzam się z nimi.
Wiem, że samo bycie nie jest grzechem. Tak samo bycie homoseksualistą nie jest grzechem, dopiero stosunek homoseksualny (i dalej nie rozumiem dlaczego jest on grzechem - chyba że rozpatrujemy to w kwestii stosunku pozamałżeńskiego, wtedy się zgodzę). No, ale jak dotąd nikt nie potrafił mi tego wyjaśnić w sposób wystarczający, więc dałam sobie spokój z pytaniami i po prostu wpisałam to na listę problemów do poruszenia przy końcu świata ;)

Powtórka z biologii ---> genetyka

Ja Cię proszę, nie wal do mnie z takimi tekstami :) Wiem, że nie miałeś nic złego na myśli, ale kocham genetykę i jak ktoś mi zarzuca jej nieznajomość, to mnie szlag trafia ;)

Można rzecz jasna białą klacz pomalować w czarne pasy, ale naturalności nie da się zmienić. Każda "kobieta czy mężczyzna po zmianie płci" pozostaje nadal tym kim się urodził/urodziła.

Zgadzam się z tym. Zresztą nikt nie twierdzi, że tak nie jest (chyba). Natomiast chodzi mi bardziej o to, że jeśli ktoś chce zmienić swój wygląd fizyczny, bo tego mu brakuje do akceptacji siebie, to jak dotąd nie mam nic przeciwko. Muszę się zgłębić w temat i poznać argumenty obu stron, bo temat dość ciekawy.
 
Prefix użytkownikaKeira Karkarow
Zmiana płci to dość ciężki temat. Dlaczego? Bo osoby, które czują się adekwatnie do swojej płci bardzo ciężko zrozumieć, że może być inaczej. Miałam takiego znajomego, który nie akceptował siebie. W zasadzie od dziecka czuł, że coś jest nie tak, że jego ciało do niego nie pasuje, że dziwnym trafem lubi bawić się lalkami, malować się czy oglądać damskie ciuchy. Zaczął też się przyłapywać na mówieniu o sobie jako o kobiecie. Jednak to było kilka lat temu, on jest ode mnie nieco starszy, więc wtedy zmiana płci była powodem do wstydu i raczej się o tym nie mówiło. Zaczął uciekać w piercing, modyfikacje, skaryfikacje, tatuaże, wszystko, byle zmodyfikować swoje ciało, które tak bardzo do niego nie pasowało. W pewnym momencie wyjechał z kraju i tam podjął decyzję, że zmieni płeć, o czym swoją drogą marzył od dawna. Dzisiaj jest już kobietą, z większości kolczyków i implantów zrezygnował i jest szczęśliwy. Dopiero kiedy miał realną szansę zmiany płci dotarło do niego, jak ogromne ma szczęście i że wreszcie będzie mógł być sobą. Teraz jest z siebie dumny, jest szczęśliwy i pomaga innym osobom, z podobnymi problemami ;).
"Someone let the doors open,
Who left me outside?
I'm bent I'm not broken,
Come live in my life.

All the worlds left unspoken
All the pages I write
On my knees and I'm hoping
That someone holds me tonight.
Hold me tonight..."
 
Prefix użytkownikablad logiczny
Jestem łagodnie pisząc sceptyczny. Być może istnieją pojedyncze przypadki niezgodności płci fizycznej z tą psychiczną. Jednak obawiam się swoistego "prawa serii". Ktoś zmieni i początkowo poczuje się dobrze, zacznie pomagać innym. Potem może już być różnie, ale brnie dalej, robi z tego ideologię i bierze na siebie role misjonarza, a nawet męczennika świętej idei. Tymczasem przez swoje płytkie podejście, może wyrządzić ogromne krzywdy innym i tak już nieszczęśliwym ludziom. Bo inni idąc za jego przykładem, postąpią pochopnie i wpadną z deszczu pod rynnę. Znanych jest zbyt wiele takich przypadków. Operacja oczywiście nie zmienia faktycznie płci, bo to jest tak złożony zespół uwarunkowań, że nie istnieje aż taka technika. Dochodzą też uwarunkowania społeczne czyli odbiór przez otoczenie. Więc co trzeba tym wszystkim przeprogramować mózgi aby uwierzyli, w "cudowną moc" tego zabiegu ? Dlatego jestem bardzo sceptyczny. Nie wiem czy takim ludziom można pomoc, w inny sposób. Być może nie istnieje żaden idealny sposób i będą się musieli z tym zmagać przez całe życie. Ale to może być lepsze od okłamywania otoczenia i samego siebie i wmawiania iż medycyna jest wszechmocna, bo nie jest. To rozwiązanie chirurgiczno-hormonalne jest moim zdaniem bardzo ryzykowne.
Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni.
Nie lubię kuzynów.
Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy.
 
Prefix użytkownikaAlette
Jest ryzykowne, poza tym to moim zdaniem (co już chyba wcześniej pisałam) jest problemem psychicznym nie fizycznym, więc może warto zacząć od leczenia psychiatrycznego a dopiero potem przechodzić przez takie coś jak zmiana płci.

Zastanawiam się również, czy sam fakt, że nie jestem w stanie się postawić w czyjejś sytuacji, powinien mnie zmuszać do akceptacji. Wokół zmiany płaci krąży całkiem poważna plątanina oszustw. Nie chciałabym umówić się z kimś, kto przeszedł operację zmiany płci, a takie osoby jednak nie są z tym całkiem szczere, prawda? Oczywiście trudno się dziwić w tym sensie, że nie chcą być oceniani z góry. Natomiast z drugiej strony warto się postawić w pozycji osób, którzy mają z takimi osobami funkcjonować. O ile oni nie wnikają do ich życia osobistego, to naprawdę okej. Natomiast zdarzały się przypadki, kiedy ktośtam się bardzo zdziwił, że jego partner'/partnerka ma atrapy narządów płciowych. Czy miłość to przezwycięży? Ja mam co do tego wątpliwości, bo jednak wielu z nas kieruje się prokreacją (nawet podświadomie).

Nie wiem również (ale to już czysta ciekawość) skąd się bierze ta ludzka obsesja na puncie seksualności. Czytałam kiedyś w pewnej książce, że ludziom się po prostu w tyłkach przewraca. Bo kiedyś nadrzędnym problemem było to, żeby mieć co do gara włożyć. No i chyba trochę w tym racji jest, bo przecież w starożytności te wszystkie orgie dotyczyły bogaczy.
web.archive.org/web/20170527063436im_/http://i61.tinypic.com/n1qk3n.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najfanfick2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najffalette.jpgwww.harry-potter.net.pl/images/articles/fanfick.jpg
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/autor_najlepszego_fanficka.png
www.harry-potter.net.pl/images/najsympatyczniejszy_uytkownik.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_ff.png


66.media.tumblr.com/df7ff26a042721958add2f4d66811db3/tumblr_oc3zx5Nkcc1toyrsho3_1280.jpg

Kazui <3



78.media.tumblr.com/67e397cafbea681870d2cef222f21aa0/tumblr_os4igq7Fwu1s8gfjqo1_500.gif

W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój.

Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3



Za siedmioma górami, za siedmioma lasami
Żył sobie Racław z rycerzykami.
Wielu ich tam było, innej maści każdy,
Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny,
Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie,
Rozpalający serce niemal każdej kobiecie,
Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary,
Którą owładnęły miłości jego czary
I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą...
Ale koniec historii! Nie za to mi płacą.
Wracając do Lagary, żyła tam Liliana,
Która, chociaż nieporadnością owiana
I znana w otoczeniu z niechęci do koni,
Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni.
Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia.
Mając u swego boku Gaję, Aarona,
Fomę i Milana, a przed sobą zadanie,
Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie.
Jednak Racława niestety przy nich nie było,
A szkoda, bo to by się lepiej skończyło.
Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie
I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie,
Doprowadził ich całych do kapitana,
Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana,
Który miał przy sobie ogiera wspaniałego,
Nawet dla stajennych nieprzyjemnego,
Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało
Jedynie zgrabne, Racławowe ciało...

Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni?
I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni?
Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem?
Potwornym ogierem wraz z jego panem?
Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany?
Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy?

Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie.
Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie,
Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie
O Racławie i jego kochanej niewieście.


Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this...


33.media.tumblr.com/1c33d4f027d1b0dfece36f03d8cab05f/tumblr_inline_nnkxxyKWKP1sr52q2_500.gif

31.media.tumblr.com/c5f304c7b0c89ee52e80a0a90f79fd7e/tumblr_inline_nnkxz1zV0v1sr52q2_500.gif

33.media.tumblr.com/9c3599c6a8d5caa85da97df2b4273732/tumblr_inline_nnkxz3S5OW1sr52q2_500.gif

Lista ficków, które przeczytałam i polecam

Miniaturki
"Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter
"Czterdzieści pięć" Barloma
"Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce
"Przemyślenia" Wileny Romus
Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte
"Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest
"Glizdogon" Nieoryginalnej
"Las mnie wzywa" Klaudek884
"***" Zirael

Serie
"Trudny wybór" Penelope
"Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny
"Proszę, powiedz moje imię" Only Dream
"Między wierszami" Fuerte

Drabble
"Znalezisko" Ann
"Miłość" Wioletty
"Bogini" ulki_black_potter

Poezja
"Feniks" Wileny Romus
"Na chwałę! Na honor!" Ann
"Zwariował!" Wileny Romus
"Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann



38.media.tumblr.com/e7acb5a8e16d00b85b5d13f0579b1044/tumblr_inline_n8vl57qwvD1r1mylc.png


"Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon



49.media.tumblr.com/06faed4d6c3be0fab9fbd74bd1023201/tumblr_mxeds7ekEv1ru0os8o4_500.gif



Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki.

Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine
... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love


68.media.tumblr.com/f0cb94d96489a7af17c663e1007e68fd/tumblr_ornxp7GtDG1sccmwvo1_1280.jpg
 
Prefix użytkownikaKeira Karkarow
Mam wrażenie, że zapominacie trochę o tym jak skomplikowana jest procedura zmienienia płci. Osoba, która chciałaby takiej zmiany dokonać musi przejść przez testy i badania psychologiczne i psychiatryczne, poza tym, musi skończyć ileś tam lat (nie pamiętam ile dokładnie), aby w ogóle była mowa o zmianie płci, później musi przyjmować hormony, a na końcu dopiero, etapami zmieniać swój wygląd zewnętrzny oraz narządy rozrodcze. Czasem ten proces trwa latami, więc jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości to raczej zdąży je rozwiać.
Co do bycia z osobą transseksualną - gdyby mój partner powiedział mi po np. roku związku, że był kiedyś kobietą, pewnie byłabym w kompletnym szoku, ale czy chciałabym z nim być, nie wiem. Jeśli bym go kochała to możliwe, że tak, ale z drugiej strony nie wiem, czy nie miałabym pretensji o to, że mnie okłamał i czy mogłabym kontynuować związek z osobą, która skłamała na temat czegoś tak ważnego. Z kolei gdybym od razu dowiedziała się, że facet, który mi się podoba był kobietą, pewnie bym się z nim nie umówiła, chociaż nie jestem w stanie tego na 100% określić, bo nie byłam w takiej sytuacji.
Nie mniej jednak, znam osoby, które nie mają nic przeciwko związkom z osobami po zmianie płci, ten mój znajomy, o którym wspominałam, ma faceta, są ze sobą już dość długo, a ich związek zaczął się jeszcze przed operacjami plastycznymi kolegi, więc jego facet na pewno wiedział o wszystkim.
"Someone let the doors open,
Who left me outside?
I'm bent I'm not broken,
Come live in my life.

All the worlds left unspoken
All the pages I write
On my knees and I'm hoping
That someone holds me tonight.
Hold me tonight..."
 
Prefix użytkownikafuerte
No jasne, tylko, że nikt z nas nie jest sobie w stanie wyobrazić, co osoby zamknięte w obcym ciele, czują tak naprawdę. Ale skoro dochodzą do momentu, w którym chcą przejść przez zabieg zmiany płci, to znaczy, że ich dotychczasowe życie jest nie do zniesienia. Wiadomo, że też być może do końca nie zdają sobie konsekwencji z tego, jak będzie wyglądało ich życie. Natomiast właśnie po to najpierw wszystko jest poprzedzone działaniem lekarzy psychiatrów. To też nie jest tak, że ktoś sobie postanawia, że zmieni płeć i po prostu to robi.

Nie wiem, no mnie się wydaje, że to jest zwyczajnie kwestia wyboru życia w zgodzie ze sobą i tego, że to jest jednak ważniejsze od podejścia innych ludzi. Zwłaszcza, że zazwyczaj osoby, które mają problem z tożsamością płciową nie stanowią, hm, klasycznego ujęcia męskości czy kobiecości. Więc na dobrą sprawę nigdy nie są akceptowane przez innych, a do tego same siebie nie mogą zaakceptować. Także w momencie, w którym podejmują się zabiegu, mają nadzieję, że w końcu będą mogli zaakceptować sami siebie, że nie będą musieli żyć z jakąś wielką tajemnicą i sami sobie z nią radzić. Pewnie są osoby, które później dochodzą do wniosku, że to wcale ich nie uwolniło, ale jest też cała masa osób, którym mimo wszystko żyje się lepiej. Tak myślę przynajmniej, nie jestem w stanie tego przecież wiedzieć.

No i ja bym w ogóle nie sprowadzała problemu seksualności do tego, że się ludziom przewraca w głowach. Mamy na tyle rozwiniętą naukę, że więcej o pewnych rzeczach wiemy i inaczej je rozumiemy niż kiedyś. Poza tym życie ludzkie się odbywa na wielu płaszczyznach i szczerze mówiąc, gdyby moje się sprowadzało tylko do zastanawiania się nad tym co włożyć do gara, to chyba bym sobie strzeliła w łeb. Natomiast nie chodzi też o umniejszanie jakiejś sfery, tylko o to, że one po prostu współistnieją. Każdy z nas sobie z każdą ze sfer życia radzi lepiej lub gorzej; jedni właśnie niezbyt dobrze radzą sobie z utrzymaniem rodziny, drudzy mają problem z seksualnością (albo inni ludzie mają problem z ich seksualnością, ale to już inna kwestia), ktoś inny w ogóle sobie może nie radzić z jakimiś stosunkami międzyludzkimi i wcale nie musi to czynić go dziwolągiem. Dlatego dla mnie takie sprowadzanie problemu, poważnego zresztą, do tego, że to jest zachcianka, nieprzemyślana w dodatku jest, no właśnie, niepoważne.

zapodaj.net/images/d147bde5b4314.png


media.giphy.com/media/WS6ABEVwTwWew89CHo/giphy.gif



www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzab2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najart2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladrym2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najnewsfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladcarymowfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzabawniejfuer.jpg
 
http://lastfm.pl/user/justyskag
Prefix użytkownikabeciaptterhead
Czasami człowiek po prostu nie akceptuje tego kim jest. Uważam, że jeśli coś jest przemyślane i robimy to w zgodzie ze sobą jest dobre. Ludzie muszą siebie samego rozumieć. Dążyć do porozumienia między duszą a ciałem. Ale jeśli trzeba zmienić płeć by być szczęśliwym to, czemu nie?
 
Prefix użytkownikaKeira Karkarow
Dzisiaj przeczytałam taki artykuł:
http://mamadu.pl/...go-dziecka

Co o tym myślicie? Moim zdaniem, tutaj ta rozbieżność płci psychicznej z fizyczną była już bardzo mocno rozwinięta, skoro tak małe dziecko chciało zrobić z siebie dziewczynkę i odciąć sobie przyrodzenie. Myślicie, że to dobra decyzja, że chłopiec mógł zacząć ubierać się i zachowywać jak dziewczynka?
Ja myślę, że tak, ponieważ widać, że dziecko bardzo się męczyło i było zdruzgotane. Oczywiście jest pod opieką psychiatrów i lekarzy. Bardzo podoba mi się też to, że szkoła, aby ułatwić jej życie zadecydowała, że toalety nie są już podzielone na te dla chłopców i te dla dziewczynek.
"Someone let the doors open,
Who left me outside?
I'm bent I'm not broken,
Come live in my life.

All the worlds left unspoken
All the pages I write
On my knees and I'm hoping
That someone holds me tonight.
Hold me tonight..."
 
Prefix użytkownikablad logiczny
Keira, właśnie to mnie przeraża. Założenie, że kilkuletnia osoba zna już samego siebie, w takim stopniu, aby podejmować praktycznie nieodwracalne decyzje. Dorośli ludzie czasami robią różne głupstwa, "bo tak im się wydaje", że właśnie to im da szczęście. Np. mąż koleżanki zostawił ją z dziećmi i długami których sam narobił, częściowo bez jej wiedzy i zwiał za granicę z dużo młodszą kochanką. Szukają rozwiązania metodą prób i błędów. Ale najgorsze jest, kiedy próbują zmusić otoczenie do uznania tego co dokonały za obiektywny fakt. podczas gdy to jest tylko połowa faktu. To jest taki wytrych. Bo nie zmienia się zamka, tylko dokonuje włamania podrobionym kluczem. Przy obecnym poziomie medycyny nie ma nawet możliwości faktycznej zmiany. To jest paskudna postawa roszczeniowa. Ludzie z otoczenia wcale nie mają obowiązku uznać, iż ktoś po takim zabiegu faktycznie jest innej płci. Zmuszanie ich do tego, jakimiś kruczkami prawnymi, to jest totalitaryzm, oczywiście bardzo zakamuflowany. Bardzo łatwo pójść dalej i ustanowić prawo, które będzie zmuszać ludzi do uznawania takiej zmiany dokonanej tylko na papierze. Co więcej, taka osoba może wtedy zmieniać sobie płeć kilka razy, zależnie od aktualnego "widzi mi się". To nie jest tylko jakaś teoria, to jest właśnie skrajna postać ideologii gender. Naprawdę istnieją osoby które chcą mieć takie prawo. To oczywiście nie zmienia faktu że istnieją też osoby, które mają prawdziwy problem. Trzeba jedna być wyjątkowo ostrożnym, bo niektóre lekarstwa są gorsze od choroby. Złe prawo jest gorsze od braku prawa.
Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni.
Nie lubię kuzynów.
Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy.
 
Prefix użytkownikagne
A ja chciałam wkleić jeszcze jeden link, który sprawił, że zaczęłam wątpić w swoją tolerancję. http://joemonster...ziewczynka
Zastanawiam się gdzie jest granica miedzy tym co jest do zaakceptowania i co wydaje mi się normalne (jestem w stanie przyjąć, że ktoś czuje się źle we własnym ciele i to zaakceptować), a tym co budzi już mój niesmak.
www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_C9HW0VT8HWB4j5ioQty4pa6Ex9wMeLs6.jpg
 
Prefix użytkownikaKeira Karkarow
blad logiczny - z tym że, według tego artykułu nie zrobiono póki co niczego, co byłoby nieodwracalne, także myślę, że nie ma co się martwić. Operację zmiany płci Danny przejdzie pewnie dopiero jak będzie pełnoletni, a już na pewno jak będzie starszy.
Niby mówi się, że dziecko nie może być świadome czegoś takiego. Ale w zasadzie czemu nie? Dzieci są bardziej świadome niż nam się wydaje. W dodatku, takie małe dzieci nie mówią, że nie czują się adekwatnie do swojego ciała, bo to jakaś głupia moda wśród młodzieży czy też wahania hormonalne albo chęć zwrócenia na siebie uwagi (miałam w szkole kilka dziewczyn, które w gimnazjum twierdziły, że tak na serio są facetami. Zaczęło się od jednej, potem już poszło lawinowo, ot głupia moda czy jak to nazwać). Nie mniej jednak, takie decyzje podejmowane są po konsultacjach ze specjalistami itp.

Gne - tutaj to już nie chodzi o transseksualizm, bo i takie rzeczy się zdarzają, że po iluś tam latach życia ktoś sobie zdaje sprawę z tego, że jest uwięziony w ciele, które do niego pod względem płci nie pasuje. Tutaj do transseksualizmu dochodzi jakieś inne zaburzenie psychiczne, które w jakiś sposób powinno być leczone czy kontrolowane (nie mam pojęcia jak takie zaburzenie nazwać).
"Someone let the doors open,
Who left me outside?
I'm bent I'm not broken,
Come live in my life.

All the worlds left unspoken
All the pages I write
On my knees and I'm hoping
That someone holds me tonight.
Hold me tonight..."
 
Prefix użytkownikaIthlinnespeath
Zacznę od końca. To, że dziecko powie, że chce być dziewczynką/chłopcem, nie znaczy, że od razu potrzeba psychologa i robić aferę, że dziecko nie czuje swojej płci. Jak byłam w przedszkolu, chciałam być kolejno kosmitą, dinozaurem, księżniczką, złym czarodziejem i wielkim, złym bossem w grze. Dzieci patrzą na bajki, zabawki, wyobrażają sobie różne rzeczy, siebie w różnych sytuacjach. Nie rozumieją wielu rzeczy, inne rozumieją inaczej. W takim wieku nie da się powiedzieć "nie chcę swojej płci", umysł nie jest tak rozwinięty. Nastolatkowie z kolei są w momencie buntu, kiedy zderzają się z brutalnym, rzeczywistym światem i zostawiają za sobą piękne, baśniowe czasy. Wkraczają w dorosłość, mają nowe obowiązki, zobowiązania. Ich ciało się raptownie zmienia. Tu okres, tam pryszcze, tu większa waga, mutacja głosu. Ktoś tego nie udźwignie i stwierdzi, że zmieni płeć, bo tak będzie łatwiej. Przez te lata dorastania otrzyma leczenie hormonalne, psychologa i co? Mamy ofiarę dorastania, która uciekła do takich "zabaw", bo czyni to kogoś, powiedzmy, wyjątkowego, o kim się mówi.
Poza tym, płci nie da się zmienić. To jest uwarunkowane chromosomami. Jeśli urodziliśmy się z XX, to zawsze będziemy dziewczynkami i nic tego nie zmieni, zmieni się jedynie powłokę, oszuka wzrok i lustro.
Na "zmianę płci" przyszła moda razem z tolerancją wszystkiego. Teraz nie można powiedzieć, że się czegoś nie toleruje. Zaraz nazwą zaściankowym i zacofanym, nienadążającym na nowoczesnym światem. Mogę powiedzieć, że lubię brunetów, koty i lody waniliowe. Dlaczego jak powiem, że nie lubię zmiany płci, homoseksualizmu, to zostanę okrzyknięta zacofaną? Wspomniana moda na tolerancję wszystkiego (wymieszane z multikulti, ale o uchodźcach poszukam innego tematu).
Poza tym, przerażają mnie takie doświadczenia medyczne. Przeszczepianie narządów płciowych na czyjeś widzimisię? Nie, to dla mnie za dużo. Zostały wspomniane konsekwencje tego czynu, ktoś napisał, że w normalnych operacjach też są zgony. Ale co ma ratowanie życia do spełniania czyichś zachcianek? Tak, to tylko zachcianka, nieważne, jak bardzo pożądana. Nowy rower, nowa dziewczyna, nowe dziecko, nowa płeć - wszystko to tylko zachcianki.
Ludzi po zmianie jestem w stanie traktować na równi z samobójcami. Zabijają siebie, swoje możliwości jako biologicznie normalni ludzie, rezygnują świadomie z podstawowej funkcji człowieka - przedłużania gatunku. Do tego jest to też tragedia dla rodziny, która wychowywała kogoś zgodnie z urodzeniem, a dostała to, co dostała.
Tak radykalne zmiany ciała powinny być zakazane. Co da kilkuletnie przygotowanie psychologa, skoro za 20-30lat ktoś może się rozmyślić, stwierdzić, że to nie dla niego i zrobić coś strasznego? Porównam do tatuaży, które w momencie robienia wydają się super pomysłem, a po wielu latach można stwierdzić, że co się wtedy w głowie miało.
Poza tym, w wielu, naprawdę wielu przypadkach osoby po takiej operacji oczekują specjalnego traktowania, bo przeszły to i tamto. Jeśli w jakimś konkursie, show, losowaniu itd. pojawi się osoba po zmianie płci, homo, bi, niepełnosprawna w jakiś sposób, to jest z góry oczekiwane, że wygra. Bo coś przeszła, bo jest inna lub na własne życzenie z siebie inną zrobiła.
i.imgur.com/mEvkasO.gif
 
www.facebook.com/ChisukayashiArt
Prefix użytkownikaSam Quest
Hmmm... może ja też się wypowiem. Kiedyś uważałam bardzo podobnie do Alette, że ludzią się w siłach przewraca, ale teraz bliżej mi do tego o czym pisała Fuer. Z czego to wynika? Z doświadczenia.
Mam bardzo dobrą koleżankęz chyba nawet (chociaż nie używam takich słów zbyt często jest moja przyjaciolka). Znam ja jakieś 15 lat od zerówki do końca gimnazjum byłyśmy w jednej klasie, potem inne szkoły z ale razem dojezdzalysmy, spedzalysmy wakacje, wolne dni czy weekendy.
Zawsze była chłopczycą, od bodajże czwartej klasy nie nosiła spodniczek czy sukienekz chodziła bardziej męsko. Wszyscy zawsze mówili, że z tego wyróśnie. Nie wyrosla.
Nie jestem głupia i w pewnym momencie, gdy miałyśmy po 17 lat zrozumiałam co suebdzieje. Tydzień przed moimi 18nastymi urodzinami mi powiedziała. Po prostu chce być facetem.
Nie zaskoczyło mnie to kompletnie, ale nie wiedziałam jak mam zareagowac. Potem ona chciała poważnych rozmów, ale ze mną ona nie umie poważnie rozmawiać, czego nie rozumiem. Zawsze ja wspieralam mniej lub bardziej, ale jestem po jej stronie. Gdy wyjechała półtora roku temu na studia, zaczęła nowe życie. Od roku Jej znajomi w Toruniu zwracają się do niej w formie męskiej, ona sama też tak o sobie mówi, ale ja Nie umiem. Nasze drogi trochę się rozjechaly, ale mamy stały kontakt z wiemy o sobie sporo i dalej jest dla mnie przyjaciółka, ale nie jest mi łatwo od tak się przestawić. Prosiła mnie o to rok temu, prosiła i teraz.
Ja naprawdę się staram najpierw zaczęłam mówić bezoosobowo, teraz gdy piszemy raczej używam formy męskiej w rozmowie bezosobowo czasem męska czasem żenska. Ale to nie jest łatwe.


Wiem, że jej jest źle samej z sobą, że nie umie sobie poradzić z tym że jest kobietą. Tak sie czasem dzieje. Moim zdaniem to ma w czymś podłoże, ale nie jestem pewna wvczym. Chcę sobie zrobić operację, zna całą procedurę, ale to jest niezwykle kosztowne.

Nie wiem czy zmiana płci coś daje czytałam o przypadkach gdzie wręcz pogarzal sie stan psychiczny osób po zmianie. Ale to nie jest regułą.
Uważam, że to jest ich życie i co oni z nim zrobią to nie jest moja sprawa i o ile rozumiem transseksualustow, tak transswestytów już nie. Nope.

Każdy ma prawo do szczęścia, ale ja nadal - pomimo mojej akceptacji i zrozumienia dla takiego zabiegu - nie chciałabym być z kimś kto zmienił płeć. Więc myślę, że takim osobą nie jest łatwo po zmianie, do ryzykowny krok i potrzeba dużo odwagi by go podjąć.
i.imgur.com/T8lLRQU.png


Ściana uznania i miłości


www.harry-potter.net.pl/images/photoalbum/album_59/d5.png


Daniel Radclffe to mój crush
Nie kłam, że go nie znasz
Harry'ego Pottera zagrał
niektórych nawet nabrał,
że ma oczy koloru zielonego
a tak naprawdę są niebieskiego
"Tak jak Ron" - woła Ulica
dziewczyna pięknego lica.
Potteromaniak z niej na schwał
i nie jest to żaden wał.

Daniel Radcliffe to mój crush
Wiesz dlaczego jeżeli oczy masz
Z zarostem mu do twarzy
O takim Danie każda Samica marzy.


www.harry-potter.net.pl/images/photoalbum/album_59/3_t2_2.jpg

Oj nana, oj nana
Bardzo kocham Dana

Czy to słońce, czy to deszcz
W moich myślach on wciąż jest
Myślę o nim nieustannie
Nawet gdy się kąpię w wannie

Oj nana, oj nana
Bardzo kocham Dana

Nie wiem jak się to zaczęło
Lecz gdy serce moje drgnęło
Cała byłam zakochana
I tak kocham tego Dana

Oj nana, oj nana
Bardzo kocham Dana

Nigdy o nim nie zapomnę
Nawet jeśli spotkam bombę
Jest to miłość jednostronna
Ale źle to nie wygląda

Oj nana, oj nana
Bardzo kocham Dana

wiersz by Elizabeth_



i.gifer.com/5lP2.gif

media1.giphy.com/media/Cw4JIAsQHweeQ/source.gif


Ściana chwały

www.harry-potter.net.pl/images/articles/2021-redaktor.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2021-materialy.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2021-prorok.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najkom20202.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/admlen20201.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wydpro2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/adminlenkrico.jpgwww.harry-potter.net.pl/images/articles/wydanieprorokaroku.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_najzabawniejszy.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/auor_najlepszego_artykulu.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najlepszy_newsman.png
zapodaj.net/images/5e3ae3d9098f9.jpg
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.24