Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Błonia i Zakazany Las
|
|
Alette |
Dodany dnia 16.05.2014 16:31
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Alette znalazła się na skraju Zakazanego Lasu, kiedy zdała sobie sprawę, że ktoś ewidentnie za nią idzie. Obracała się kilak razy, ale nie mogła dojrzeć intruza. - Jesteś pewna, że chcesz je tutaj ukryć? Gdziekolwiek by się nie znalazło, ktoś mógłby je znaleźć - powiedziała rozsądnie Pene, patrząc na otaczające ją drzewa. - Już sama nie wiem - powiedziała Alette. - W szkole jest o wiele bardziej niebezpiecznie, a ja znam tutaj kilka kryjówek. Ostatnie lata spędziłam głównie w lesie. Penelope miała wątpliwości, co do znajomości Zakazanego Lasu przez Alette, ale postanowiła nie oponować. Kiedy znalazły się na dosyć sporej polanie, usłyszały trzask tuż ich plecami. Al była pewna, że tym razem znalazła intruza. - Kto tu jest? - zawołała, widząc jakąś kupkę szmat tuż za jednym z drzew. - J....aaa - usłyszała znajomy głos. - Majka? - zdziwiła się Alette i spojrzała pytająco na Pene, która tylko wzruszyła ramionami. - Co tutaj robisz? - Właściwie to... Edytowane przez Alette dnia 16.05.2014 16:38
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Majka11 |
Dodany dnia 16.05.2014 17:02
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 131 Dom: RavenclawPunkty: 1830 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 24.06.13 |
-Właściwie to ja poszłam za wami z ciekawości.-Odparła zmieszana Majka.-No i przyniosłam jeszcze kilka książek z zakazanego działu, dobra gdzie jest jajo? -Kurczę,Majka ty chyba nawet jakby był koniec świata nie zapomniałabyś o książkach.-Zaśmiała się Al.-Jeśli już tyle wiesz, a jak widać nie masz zamiaru zapomnieć o całej sprawie, to możemy Ci chyba pokazać jajo. Co nie Pene? -No chyba. ,,Somewhere, between the sacred silence and sleep, Disorder, disorder, disorder." -System of a Down ,,Toxicity" ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 16.05.2014 17:12
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Alette spojrzała kątem oka na Pene, która najwyraźniej nie rozumiała poczynań koleżanki. Sorel nikomu do tej pory nie pozwoliła dotknąć jaja, widziało je tylko kilka osób w szkole... najczęściej przypadkiem. Do tej pory byli to tylko Bart, Ulka i Kamil... - No chyba... - odpowiedziała powoli i zobaczyła, jak Puchonka wyciąga swoją różdżkę i wyczarowuje z niej kurze jajko. - Tutaj jest jajo, nie mam żadnego innego - odpowiedziała z uśmiechem. - Moje zainteresowanie smokami nie ma nic wspólnego z posiadaniem czegokolwiek, a to rzekome jajo smoka, które niby miałabym posiadać, to tak naprawdę ocieplacz na stopy i tłumaczyłam to już wiele razu. Majka spojrzała na nią ze złością, ale nic nie powiedziała. Ściskała tylko w rękach swoją książkę, która najwyraźniej nie chciała się podzielić. - To co niby robicie w Zakazanym Lesie, co? - zapytała Krukonka. - Spacer i próba zebrania myśli - odparła Alette. - Spójrz mi w oczy... Majka spojrzała wprost w zieloną tęczówkę Puchonki. - Nie ma żadnego smoka. Edytowane przez Alette dnia 16.05.2014 17:19
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Majka11 |
Dodany dnia 16.05.2014 17:52
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 131 Dom: RavenclawPunkty: 1830 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 24.06.13 |
Co?!Niby nie mają jaja? J nigdy w to nie uwierzę.Myślała oburzona Majka. -Nie oszukacie mnie!Wiem, że to co mi pokazałyście to kurze jajko!K-u-r-z-e!-Złościła się Krukonka.-Nie jestem taka głupia, żebyście mnie oszukały!A to z ocieplaczem do stóp...Phi! Osupiała Al popatrzyła się na Pene, ale i ona nie wiedcziała co powiedzieć. -Spójrzcie, to jest książka o różnych rodzajach smoczych jaj.-Tłumaczyła Majka, już nieco spokojniej.-Można znaleźć tutaj informację o tym jak się wylęgają, co jedzą i jak szybko rosną, może się wam przydać. ,,Somewhere, between the sacred silence and sleep, Disorder, disorder, disorder." -System of a Down ,,Toxicity" ![]() |
|
|
|
Hermiona Justysia |
Dodany dnia 16.05.2014 18:09
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 947 Dom: HufflepuffPunkty: 25374 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 10.09.08 |
Justyna przez cały czas skradała się za dziewczynami. Szły tak przez dobrą chwilę wgłąb gęstego, strasznego lasu. Alette co jakiś czas rozglądała się, najwidoczniej wyczuła, że ktoś idzie za nimi. Blue zauważyła zbliżającą się jeszcze jedną Krukonkę. Dołączyła do dziewczyn i o czymś żwawo rozmawiały. Puchonka zainteresowana podeszła jeszcze bliżej i skryła się w gęstych zaroślach. Kucnęła i wytężyła wzrok i słuch. Nie potrafiła się skupić, przeszkadzał jej w tym pająk, który powoli opuszczał się na pajęczynie. Ach, idź sobie. - jęknęła w myślach i zgarnęła go różdżką. Była w stanie dosłyszeć tylko szczepki rozmowy. - To co niby robicie w Zakazanym Lesie, co? - zapytała Krukonka. - Spacer i próba zebrania myśli - odparła Alette. - Spójrz mi w oczy...Nie ma żadnego smoka. - Spójrzcie, to jest książka o różnych rodzajach smoczych jaj. - tłumaczyła Majka. Smok? Jajko? Różne rodzaje? W głowie Justyny zapanował chaos. Coraz bardziej upewniała się w tym, że Alette coś ukrywa. Edytowane przez Hermiona Justysia dnia 16.05.2014 18:22
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 16.05.2014 20:17
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
- Dzięki, Majka - powiedziała Alette, biorąc od niej książkę. - Na pewno przyda mi się w referacie, który mam zamiar napisać. - Ciekawe, jaki masz temat tej pracy... - mruknęła Krukonka. - "Czy można udomowić smoka" - odpowiedziała głośno. - Boże, Al, ja już znam odpowiedź na twoją hipotezę - wtrąciła się Pene. - Nie, nie można. Alette wzruszyła ramionami, ale nie polemizowała. Cóż miała jej powiedzieć? Jeśli książki mówiły prawdę Czarna Wichura był niezwykłym smokiem i zapewne zupełnie inaczej reagował niż pozostałe. Pogłaskała ukryte w torbie jajo i zaczęła poważnie martwić się, jeśli chodzi o jego bezpieczeństwo. Nie wiedziała, jak miała mu je zapewnić. Do tej pory mogła liczyć na Barta, ale po ostatniej sprzeczce głupio jej było prosić go o pomoc. Dobrze, że miała obok siebie Pene. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Penelope |
Dodany dnia 16.05.2014 21:09
|
![]() Pochwały: 13 Postów: 1729 Dom: RavenclawPunkty: 17625 Ranga: Poraniona Data rejestracji: 27.02.08 |
Alette serio myśli o udomowieniu tego smoka i to w Hogwarcie! Czy ona na prawdę myśli, że nikt tego nie zauważy? Przecież Dumbledore nigdy się na to nie zgodzi. Puchonka jednak obdarzyła ją zaufaniem, a Pene za nic w świecie nie chciała jej zawieść. Dostrzegła mimowolny ruch ręką, Al głaskała torbę. Tam musiało być jajo. Penelope dobrze rozumiała to, że nie chciała o tym nikomu mówić, ale przecież Majka im pomogła. No cóż nie była to jej decyzja, więc musiała grać w tę grę. - Och Majka robiłyśmy sobie z Ciebie żarty i z resztą nie tylko z Ciebie. Na prawdę uważasz, że Al ma jajo smoka? Przecież to śmieszne. Chciałyśmy nabrać kilka osób i widać nam się to udało. Alette wygrałaś zakład, możemy już przestać udawać przed wszystkimi? Przez chwilę Al robiła głupią minę, nie wiedząc o co chodzi, ale po chwili dołączyła się do gry. - No właśnie to był tylko żart, miałam nadzieję, że Justyna się nabierze, ale widać ta głupia dziewczyna nie zna się na żartach... - Spokój Al - przerwała jej Pene. Majka patrzyła z niedowierzaniem na dziewczyny. - To co robiłyście w lesie? - spytała podchwytliwie. - Chciałyśmy spokojnie porozmawiać, ale widać na terenie Hogwartu niemożliwe - odpowiedziała szybko Penelope. - Chodź Al znajdźmy inne miejsce gdzie ikt nas nie podsłucha to opowiem Ci co mnie gryzie. - Pene na prawdę uważasz, że takie miejsce istnieje? - Teraz to już zaczynam wątpić... Obie dziewczyny ruszyły w stronę zamku. Majka dalej wściekła nie chciała im uwierzyć, ale dziewczyny nie zwracały na nią uwagi. W drodze powrotnej spojrzały na drzewo pod którym siedziała Justyna i zobaczyły tam pióro, pergamin i książkę. Al stanęła wryta, co najmniej jakby zobaczyła ducha. - Gdzie ona jest? I czemu zostawiła swoje rzeczy, na pewno nas śledziła! Już ja jej pokażę! Edytowane przez Penelope dnia 16.05.2014 21:35
![]() ![]() W kategorii Najlepsza Seria Obyczajowa, wygrywa Penelope - Trudny Wybór ![]() Wiersz mojej ulubionej poetki i to jeszcze o mnie ![]() Sonet Dziękczynno-pochwalny Jest taka osoba, co pięknie słowa plecie. Entuzjazmu pełna, w każdej chwili miła, Z potoku błahych słów się przy mnie wynurzyła I pomaga mi przetrwać w liter srogim świecie. Któż to taki? To Pene! Wszyscy dobrze wiecie! Cóż ja bym kochana bez Ciebie zrobiła? Co tu dużo gadać... Pewnie wciąż bym żyła. Ale żyłabym tutaj jak zgubione dziecię. Bezczynnie bym siedziała w beznamiętnej toni. Czy cokolwiek bym zrobiła gdyby nie Twa głowa? Czy cokolwiek bym stworzyła bez Twej boskiej dłoni. Więc dziękuję Ci Królowo, za Twe wielkie słowa, Że jesteś tutaj, że piszesz, chociaż czas Cię goni, I że dzięki Tobie, znowu zaczęłam od nowa... I love Smaug ![]() ![]() ![]() - O czym marzysz?- zapytał w końcu. - Marzę o lepszym życiu. O tym, by ludziom bardziej zależało na ludziach, niż na pieniądzach, by mieli honor i nie łamali obietnic. Marzę o tym, by przyjaźń była prawdziwa, a miłość nie bolała. - Odpowiedziała bez zastanowienia. - A jeśli ci powiem, że mogę ci to dać, pójdziesz ze mną? - Wyraz jego twarzy nie zdradzał uczuć, ale w oczach tliła się iskierka nadziei. - Pójdę. Dlatego, że będę chciała uwierzyć w to, że mówisz prawdę. Szkoda tylko, że taki świat nie istnieje. - Istnieje, a ja ci go pokażę, jeżeli tylko zechcesz otworzyć oczy. - Nieznajomy wyciągnął do niej rękę, a ona ją ujęła, po raz pierwszy wierząc, że może być szczęśliwa.[/color] Dedykacja dla mnie od pewnej bardzo sympatycznej osoby ;] Jest takie miejsce na oceanie, gdzie pewna wyspa się mieści, nierzadko kto się na niej pojawia, bo zwą ją wyspą boleści. Zamek potężny na niej góruje, co w dawnych czasach wzniesiony przez władcę wyspy Odysa, dla Penelopy - żony. Wiele już lat w domu nie bywał, a ona tęskni wciąż szczerze, co dzień wychodzi w bezkres spoglądać, czy wraca na swej galerze. Smutek w jej sercu, samotność w duszy, kiedy to wreszcie ustanie, rozmyśla nieustannie czy jeszcze szansa będzie ujrzeć go w żywym stanie. Odys na krańcach lądów przebywa, tułaczka go bowiem czekała na długie lata, przez boską karę ta sytuacja się stała. Wspomnienie żony cierniem mu w sercu się stało, ach jakże trudne bez niej życie być musiało. ![]() ![]() Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka nam je przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś, jak potrafimy być nimi jutro? Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma obejmij go. Przyjmij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, powietrze i życie, jego uśmiech, płacz, i cały cud tego dnia. Wyjdź mu naprzeciw. Wiersz Anciol, mój ulubiony ![]() Syrenka z łazienki prefektów Pośród szklanej toni, Uśmiecham się skromnie. Stoję tu na straży, Wielu ludzkich wspomnień. O czym chcesz bym śpiewała? Znam historii wiele. Wiem czym jest wierność, I kim są przyjaciele. Potrafię powiedzieć, O morskich przygodach. Strasznych wodnych stworach, Walecznych załogach. Do skarbów sekretnych, Jedyne znam drogi. Do wysp tych magicznych, I przełęczy trwogi. Poproś mnie o słowa, Od dawna tu czekam... Nie znam swoich braci, I serce mam człowieka. Nie zapominaj o mnie! Nie chcę być tu sama! Utrwalona na szkle... A całkiem zapomniana... Robak gne ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 16.05.2014 21:32
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
- Nazbyt szybko wyciągasz wnioski - powiedziała Pene, chociaż sama zastanawiała się, gdzież pojawiła się w tym wszystkim Justyna. - Może poszła się przejść. - Jasne - rzuciła Alette, bo doskonale zdawała sobie sprawę, że Blue zrobi teraz wszystko, by uprzykrzyć jej życie. - Na twoim miejscu bardziej teraz obawiałabym się Majki - stwierdziła Krukonka. - Dziewczyna dużo czyta i na moje oko, zbyt dużo wie. Nie jestem przekonana, czy teraz nie będzie jeszcze bardziej uważna. - Fajna z niej dziewczyna - burknęła niezbyt sympatycznie Al, więc Pene spojrzała na nią zdziwiona. - Ale nie mogę jej w to wmieszać i tak już zbyt wiele osób o tym wie. - To co teraz? - Będę musiała zajrzeć do biblioteki na chwilę, postaram się zgubić ogon. - Jasne, to widzimy się potem Dziewczyny rozstały się na błoniach. Alette wkroczyła do zamku, myśląc o tym, co ją może jeszcze spotkać. Edytowane przez Alette dnia 16.05.2014 21:45
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
Hermiona Justysia |
Dodany dnia 16.05.2014 21:53
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 947 Dom: HufflepuffPunkty: 25374 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 10.09.08 |
Justyna siedziała w krzakach, gdy natrętny pająk powrócił. Niecierpliwie czekała, aż dziewczyny skończą rozmowę. Al wraz z towarzyszką zostawiły Majkę i skierowały się w stronę zamku. Blue niezauważona przez nikogo podążała bezszelestnie za nimi. W ręku trzymała różdżkę, bo w lesie kryły się nieznane jej stworzenia. Sama czuła jakby ją ktoś obserwował. Była już na skraju Zakazanego Lasu, gdy zauważyła, że Pene i Alette stoją przy drzewie. - Kurcze! Zostawiłam rzeczy. Teraz pewnie się domyślą, że je śledziłam. - zaklęła pod nosem. Po chwili dostrzegła z dala, że Puchonka się oddala. Justyna poprawiła włosy, obrała ubranie z kolców i różdżką wyczarowała koszyk malin. Pewnym krokiem weszła na ścieżkę i skierowała się do swojego drzewa. Koło książki i pergaminu stała ów Krukonka. Wzrokiem odprowadzała koleżankę. Blue podeszła i powiedziała z zaskoczenia. - Czesc. Nie miałam okazji się przedstawić. - wyciągnęła rękę. - Jestem Justyna Blue. - Penelope. - ale nie podała dłoni na przywitanie, jedynie spojrzała podejrzanie na koleżankę. - Zrywałaś maliny o tej porze roku? - zapytała zdziwiona, ale podejrzliwie. Kurcze rozgryzie mnie. Pomyślała Justyna i w odpowiedzi tylko się uśmiechnęła. Edytowane przez Hermiona Justysia dnia 16.05.2014 22:07
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Penelope |
Dodany dnia 16.05.2014 22:12
|
![]() Pochwały: 13 Postów: 1729 Dom: RavenclawPunkty: 17625 Ranga: Poraniona Data rejestracji: 27.02.08 |
- Jasne, to widzimy się potem. Pene patrzyła w stronę oddalającej się koleżanki, odprowadzając ją wzrokiem. Po chwili usłyszała za sobą czyjeś kroki, w pierwszej chwili myślała, że to Majka, ale gdy się obróciła, tuż za nią stała Puchonka - Czesc. Nie miałam okazji się przedstawić. - wyciągnęła rękę. - Jestem Justyna Blue. - Penelope - odpowiedziała, nie wyciągając ręki i patrząc na nią badawczo. - Zrywałaś maliny o tej porze roku? - W tym momencie Krukonka była pewna, że Justyna coś kombinuje. Nie dawała jej spokoju tez jedna rzecz, co się stało między nią, a Alette. Koleżanki nie mogła o to spytać, bo od razu dostawała furii, postanowiła spytać drugiej strony. - Skoro już sobie tak gawędzimy, może powiesz mi co się stało między tobą, a Al? Po tym pytaniu pannie Blue uśmiech znikł z twarzy. Edytowane przez Penelope dnia 16.05.2014 22:20
![]() ![]() W kategorii Najlepsza Seria Obyczajowa, wygrywa Penelope - Trudny Wybór ![]() Wiersz mojej ulubionej poetki i to jeszcze o mnie ![]() Sonet Dziękczynno-pochwalny Jest taka osoba, co pięknie słowa plecie. Entuzjazmu pełna, w każdej chwili miła, Z potoku błahych słów się przy mnie wynurzyła I pomaga mi przetrwać w liter srogim świecie. Któż to taki? To Pene! Wszyscy dobrze wiecie! Cóż ja bym kochana bez Ciebie zrobiła? Co tu dużo gadać... Pewnie wciąż bym żyła. Ale żyłabym tutaj jak zgubione dziecię. Bezczynnie bym siedziała w beznamiętnej toni. Czy cokolwiek bym zrobiła gdyby nie Twa głowa? Czy cokolwiek bym stworzyła bez Twej boskiej dłoni. Więc dziękuję Ci Królowo, za Twe wielkie słowa, Że jesteś tutaj, że piszesz, chociaż czas Cię goni, I że dzięki Tobie, znowu zaczęłam od nowa... I love Smaug ![]() ![]() ![]() - O czym marzysz?- zapytał w końcu. - Marzę o lepszym życiu. O tym, by ludziom bardziej zależało na ludziach, niż na pieniądzach, by mieli honor i nie łamali obietnic. Marzę o tym, by przyjaźń była prawdziwa, a miłość nie bolała. - Odpowiedziała bez zastanowienia. - A jeśli ci powiem, że mogę ci to dać, pójdziesz ze mną? - Wyraz jego twarzy nie zdradzał uczuć, ale w oczach tliła się iskierka nadziei. - Pójdę. Dlatego, że będę chciała uwierzyć w to, że mówisz prawdę. Szkoda tylko, że taki świat nie istnieje. - Istnieje, a ja ci go pokażę, jeżeli tylko zechcesz otworzyć oczy. - Nieznajomy wyciągnął do niej rękę, a ona ją ujęła, po raz pierwszy wierząc, że może być szczęśliwa.[/color] Dedykacja dla mnie od pewnej bardzo sympatycznej osoby ;] Jest takie miejsce na oceanie, gdzie pewna wyspa się mieści, nierzadko kto się na niej pojawia, bo zwą ją wyspą boleści. Zamek potężny na niej góruje, co w dawnych czasach wzniesiony przez władcę wyspy Odysa, dla Penelopy - żony. Wiele już lat w domu nie bywał, a ona tęskni wciąż szczerze, co dzień wychodzi w bezkres spoglądać, czy wraca na swej galerze. Smutek w jej sercu, samotność w duszy, kiedy to wreszcie ustanie, rozmyśla nieustannie czy jeszcze szansa będzie ujrzeć go w żywym stanie. Odys na krańcach lądów przebywa, tułaczka go bowiem czekała na długie lata, przez boską karę ta sytuacja się stała. Wspomnienie żony cierniem mu w sercu się stało, ach jakże trudne bez niej życie być musiało. ![]() ![]() Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka nam je przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś, jak potrafimy być nimi jutro? Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma obejmij go. Przyjmij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, powietrze i życie, jego uśmiech, płacz, i cały cud tego dnia. Wyjdź mu naprzeciw. Wiersz Anciol, mój ulubiony ![]() Syrenka z łazienki prefektów Pośród szklanej toni, Uśmiecham się skromnie. Stoję tu na straży, Wielu ludzkich wspomnień. O czym chcesz bym śpiewała? Znam historii wiele. Wiem czym jest wierność, I kim są przyjaciele. Potrafię powiedzieć, O morskich przygodach. Strasznych wodnych stworach, Walecznych załogach. Do skarbów sekretnych, Jedyne znam drogi. Do wysp tych magicznych, I przełęczy trwogi. Poproś mnie o słowa, Od dawna tu czekam... Nie znam swoich braci, I serce mam człowieka. Nie zapominaj o mnie! Nie chcę być tu sama! Utrwalona na szkle... A całkiem zapomniana... Robak gne ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Hermiona Justysia |
Dodany dnia 16.05.2014 22:22
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 947 Dom: HufflepuffPunkty: 25374 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 10.09.08 |
- Skoro już sobie tak gawędzimy, może powiesz mi co się stało między tobą, a Al? - zapytała Penelope. Nagle w jednym momencie Justynę zamurowało. Co jej do tego. Westchnęła i chwilę patrzyła oniemiała. - Sama bym chciała wiedzieć. - zaczęła. - Chyba to się wszystko zaczęło od mojego pierwszego treningu quidditcha. Wcześniej nie znałam Alette. Blue przerwała i wspomnieniami wróciła do pamiętnego dnia. Czuła się niewinna w całej tej sprawie. - Miałam taki lekki konflikt na boisku z Ulką, drugim pałkarzem z drużyny. - kontynuowała. - A później poznałam Barloma. Przy tych wspomnieniach uśmiechnęła się lekko. Penelope zauważyła to i zmarszczyła lekko brwi dalej słuchając bez słowa. - Świetny chłopak. Ale wydaje mi się, że Al jest jakby zazdrosna o niego. Za każdym razem, gdy zwracam na niego uwagę lub chociażby spojrzę, to wybucha jak furiatka. Chciałam załagodzić sprawę i nawet go unikałam przez jakiś czas, ale to nie dało rezultatu, bo Bart najwidoczniej chce ze mną utrzymywać znajomość. - I to jest jej nie na rękę? - zapytała zdziwiona Pene. Justyna domyśliła się, że koleżanka nie do końca wierzy w tę opowieść. - Ale możesz jej przekazać, że jeśli dalej będzie mi w jakiś sposób zabraniać kontaktów z Barlomem to... Nie dokończyła zdania, bo zauważyła, że Penelope zaczyna zaciskać mocniej zęby, a brwi się groźnie nastroszyły. Edytowane przez Hermiona Justysia dnia 16.05.2014 22:35
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Penelope |
Dodany dnia 17.05.2014 17:50
|
![]() Pochwały: 13 Postów: 1729 Dom: RavenclawPunkty: 17625 Ranga: Poraniona Data rejestracji: 27.02.08 |
- Świetny chłopak. Ale wydaje mi się, że Al jest jakby zazdrosna o niego. Za każdym razem, gdy zwracam na niego uwagę lub chociażby spojrzę, to wybucha jak furiatka. Chciałam załagodzić sprawę i nawet go unikałam przez jakiś czas, ale to nie dało rezultatu, bo Bart najwidoczniej chce ze mną utrzymywać znajomość. I co niby Alette wścieka się tylko o kontakty z Barlomem, cała historia brzmiała niezbyt przekonująco. Pene miała nadzieję, że uda jej się jeszcze coś wyciągnąć z Puchonki, więc zapytała: - I to jest jej nie na rękę? - Ale możesz jej przekazać, że jeśli dalej będzie mi w jakiś sposób zabraniać kontaktów z Barlomem to... Już sama nadęta mina Justyny zdenerwowała Penelope, ale to nie wszystko ona chce z niej zrobić sowę. Przy okazji treścią wiadomości nastawić Al przeciwko niej! Tego było już za wiele! Ktukonka zaczęła się wkurzać, domyśliła się, że jej włosy znowu robią się czerwone, a mina Justyny ją w tym upewniła. Miała już serdecznie dość tej rozmowy i przestała się dziwić Al dlaczego jej tak nie lubi. - Co ty sobie myślisz? - wybuchła. - Po pierwsze, ja nie jestem sową i nie będę przekazywać jakichś twoich głupich wiadomości. Jeśli masz coś do powiedzenia Alette, sama możesz jej to powiedzieć! - Jej głos niósł się po całych błoniach. - Mam dość tej rozmowy! Żegnam. Po tych słowach Pene wkroczyła do zamku zostawiając zdziwioną Justynę samą. Edytowane przez Penelope dnia 17.05.2014 17:59
![]() ![]() W kategorii Najlepsza Seria Obyczajowa, wygrywa Penelope - Trudny Wybór ![]() Wiersz mojej ulubionej poetki i to jeszcze o mnie ![]() Sonet Dziękczynno-pochwalny Jest taka osoba, co pięknie słowa plecie. Entuzjazmu pełna, w każdej chwili miła, Z potoku błahych słów się przy mnie wynurzyła I pomaga mi przetrwać w liter srogim świecie. Któż to taki? To Pene! Wszyscy dobrze wiecie! Cóż ja bym kochana bez Ciebie zrobiła? Co tu dużo gadać... Pewnie wciąż bym żyła. Ale żyłabym tutaj jak zgubione dziecię. Bezczynnie bym siedziała w beznamiętnej toni. Czy cokolwiek bym zrobiła gdyby nie Twa głowa? Czy cokolwiek bym stworzyła bez Twej boskiej dłoni. Więc dziękuję Ci Królowo, za Twe wielkie słowa, Że jesteś tutaj, że piszesz, chociaż czas Cię goni, I że dzięki Tobie, znowu zaczęłam od nowa... I love Smaug ![]() ![]() ![]() - O czym marzysz?- zapytał w końcu. - Marzę o lepszym życiu. O tym, by ludziom bardziej zależało na ludziach, niż na pieniądzach, by mieli honor i nie łamali obietnic. Marzę o tym, by przyjaźń była prawdziwa, a miłość nie bolała. - Odpowiedziała bez zastanowienia. - A jeśli ci powiem, że mogę ci to dać, pójdziesz ze mną? - Wyraz jego twarzy nie zdradzał uczuć, ale w oczach tliła się iskierka nadziei. - Pójdę. Dlatego, że będę chciała uwierzyć w to, że mówisz prawdę. Szkoda tylko, że taki świat nie istnieje. - Istnieje, a ja ci go pokażę, jeżeli tylko zechcesz otworzyć oczy. - Nieznajomy wyciągnął do niej rękę, a ona ją ujęła, po raz pierwszy wierząc, że może być szczęśliwa.[/color] Dedykacja dla mnie od pewnej bardzo sympatycznej osoby ;] Jest takie miejsce na oceanie, gdzie pewna wyspa się mieści, nierzadko kto się na niej pojawia, bo zwą ją wyspą boleści. Zamek potężny na niej góruje, co w dawnych czasach wzniesiony przez władcę wyspy Odysa, dla Penelopy - żony. Wiele już lat w domu nie bywał, a ona tęskni wciąż szczerze, co dzień wychodzi w bezkres spoglądać, czy wraca na swej galerze. Smutek w jej sercu, samotność w duszy, kiedy to wreszcie ustanie, rozmyśla nieustannie czy jeszcze szansa będzie ujrzeć go w żywym stanie. Odys na krańcach lądów przebywa, tułaczka go bowiem czekała na długie lata, przez boską karę ta sytuacja się stała. Wspomnienie żony cierniem mu w sercu się stało, ach jakże trudne bez niej życie być musiało. ![]() ![]() Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka nam je przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś, jak potrafimy być nimi jutro? Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma obejmij go. Przyjmij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, powietrze i życie, jego uśmiech, płacz, i cały cud tego dnia. Wyjdź mu naprzeciw. Wiersz Anciol, mój ulubiony ![]() Syrenka z łazienki prefektów Pośród szklanej toni, Uśmiecham się skromnie. Stoję tu na straży, Wielu ludzkich wspomnień. O czym chcesz bym śpiewała? Znam historii wiele. Wiem czym jest wierność, I kim są przyjaciele. Potrafię powiedzieć, O morskich przygodach. Strasznych wodnych stworach, Walecznych załogach. Do skarbów sekretnych, Jedyne znam drogi. Do wysp tych magicznych, I przełęczy trwogi. Poproś mnie o słowa, Od dawna tu czekam... Nie znam swoich braci, I serce mam człowieka. Nie zapominaj o mnie! Nie chcę być tu sama! Utrwalona na szkle... A całkiem zapomniana... Robak gne ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Hermiona Justysia |
Dodany dnia 17.05.2014 18:19
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 947 Dom: HufflepuffPunkty: 25374 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 10.09.08 |
Justyna spojrzała na Penelope. A idź sobie! Pomyślała, ale bez słowa patrzyła jak Krukonka odchodzi do zamku. Blue podniosła swoją książkę, pergamin i pióro. Zrezygnowana rozejrzała się po błoniach. Kilkoro Ślizgonów rozmawiało nad jeziorem. Nie miała już sił i ochoty na dalszą naukę, więc postanowiła wrócić do zamku i w spokoju spędzić resztę dnia. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
_Kamyk_ |
Dodany dnia 17.05.2014 20:28
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 314 Dom: HufflepuffPunkty: 4043 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 23.07.13 |
Dzisiejszego dnia Kamil miał dosyć wszystkich. Nikt nie zwracał na niego uwagi, coś wszyscy przed nim ukrywali. Miał dość bycia w Zamku i chciał spędzić jak najdłuższą porę dnia poza nim. Chciał unikać ludzi i wybrał się do lasu. Podziwiał jak kwiaty rozkwitły, na drzewach liściastych były wyjątkowo piękne. Typowo straszny las zamienił się w erę tęczy i kolorowego świata. Kamyk słyszał jednak jak ktoś od dłuższego czasu za nim idzie. Edytowane przez Penelope dnia 17.05.2014 22:50
OTO NAJPRZYSTOJNIEJSZY HPNETOWICZ ![]() CUD! Toph? ![]() ![]() ![]() W Hufflepuffie możesz być kim chcesz, A nie kim musisz być. ![]() jestem Puchonem, więc jestem tylko sobą. Tyle w temacie. Czy to złe? Że jestem sobą? Że nikogo nie udaję? Jestem sobą, a to sztuka. ![]() ![]() "I got my feet kicked up and it's a quarter to four Nothin' to do so I just stare at the floor Well maybe I will try to sneak into the Ravenclaws' place for once 'Cause it seems like such fun and they're just so uptight and I could make excuses But the truth is they'd all probably just blow 'Cause after all I'm just a Hufflepuff, Just a Hufflepuff I try to keep a low profile during the war I'll leave the fighting up to the Gryffindors 'Cause man they sure like to be heroes But not me, you see 'Cause it don't seem like fun and it just seems crazy man, I could make excuses But the truth is they'd all probably just blow 'Cause after all I'm just a Hufflepuff Just a Hufflepuff It's hard to be the outside lookin' in through glass When everyone is praisin somebody else, some other class. And even though I may not have the brains or the brawn I'm loyal to the ones that matter to me, 'cause it's just the right thing and, it's just how I am and I won't make excuses, 'cause the truth is that I'll do just enough, 'cause after all I'm just a Hufflepuff. I am just a Hufflepuff" I nie mówcie jakiej jesteście płci kiedy nie chcecie pokazać swojej mordy ~ ulka_black_potterKurde...No coś na pewno umiesz UMIESZ NIC NIE UMIEĆ! ~ Mist_Kamyk_, chyba Ci zakosze zdjęcie z podpisu (do własnego podpisu :3)~ Syriusz32BLANCO, CHCĘ BYĆ MINISTRANTEM, ciul z tego, że jestem niewierząca. ~ Cookie Wykorzystywanie chłopca w łazience jest nie na miejscu ;< ~Alette [center]Kamyk = Amber Hufflepuff(żółć w godle)=Gold ~ Blanco _Kamyk_, szkoda mi Cię Przepraszam Mam podobno serce z kamienia, ale mi tak smutno :< Ale może to dlatego, że z kamienia^^~ gne Jestem dumny, że jestem Puchonem. You might belong in Hufflepuff, where they are just and loyal, those patient Hufflepuffs are true and unafraid of toil. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Ziemia, Ogień, Powietrze, Woda ![]() "Każdy ma jakąś fobie." Hufflepuff <3 ![]() |
|
|
|
Nieoryginalna |
Dodany dnia 17.05.2014 20:30
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 18 Postów: 1510 Dom: HufflepuffPunkty: 30436 Ranga: cierń krzyża Data rejestracji: 26.01.14 |
Nioryginalle pierwszy raz od dłuższego czasu wyszła z zamku, postanawiając spędzić czas na błoniach. Po opuszczeniu budynku nie wiedziała jednak w którą stronę iść - chciała zobaczyć tego dnia cały teren Hogwartu, jednak nie miała nawet pomysłu, gdzie znajduje się słynny Zakazany Las do którego zabroniono jej wchodzić czy inne ciekawe miejsca. Postanowiła więc po prostu podążać za pierwszą napotkaną osobą. Po chwili chłopak, którego śledziła odwrócił się a Ryg, cała czerwona ze wstydu rozpoznała w nim znajomego Puchona. -Nioryginalle, tak? Dobrze zapamiętałem twoje imię? Edytowane przez Nieoryginalna dnia 17.05.2014 20:38
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() like the coldest winter chill, heaven beside you (hell within) |
|
|
|
_Kamyk_ |
Dodany dnia 17.05.2014 21:14
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 314 Dom: HufflepuffPunkty: 4043 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 23.07.13 |
- Tak, dobrze pamiętasz. - Czemu się kryłaś przed de mną? Przecież ja nie gryzę. - Nie miałam odwagi, wybacz. - Nic się nie stało, ale myślałem, że jakiś olbrzymi pająk mnie śledzi. - Hahah jeszcze raz wybacz. Potem Kamil i Nieoryginelle spacerowali po lesie, rozmawiali, podziwiali runy wiosennego lasu. OTO NAJPRZYSTOJNIEJSZY HPNETOWICZ ![]() CUD! Toph? ![]() ![]() ![]() W Hufflepuffie możesz być kim chcesz, A nie kim musisz być. ![]() jestem Puchonem, więc jestem tylko sobą. Tyle w temacie. Czy to złe? Że jestem sobą? Że nikogo nie udaję? Jestem sobą, a to sztuka. ![]() ![]() "I got my feet kicked up and it's a quarter to four Nothin' to do so I just stare at the floor Well maybe I will try to sneak into the Ravenclaws' place for once 'Cause it seems like such fun and they're just so uptight and I could make excuses But the truth is they'd all probably just blow 'Cause after all I'm just a Hufflepuff, Just a Hufflepuff I try to keep a low profile during the war I'll leave the fighting up to the Gryffindors 'Cause man they sure like to be heroes But not me, you see 'Cause it don't seem like fun and it just seems crazy man, I could make excuses But the truth is they'd all probably just blow 'Cause after all I'm just a Hufflepuff Just a Hufflepuff It's hard to be the outside lookin' in through glass When everyone is praisin somebody else, some other class. And even though I may not have the brains or the brawn I'm loyal to the ones that matter to me, 'cause it's just the right thing and, it's just how I am and I won't make excuses, 'cause the truth is that I'll do just enough, 'cause after all I'm just a Hufflepuff. I am just a Hufflepuff" I nie mówcie jakiej jesteście płci kiedy nie chcecie pokazać swojej mordy ~ ulka_black_potterKurde...No coś na pewno umiesz UMIESZ NIC NIE UMIEĆ! ~ Mist_Kamyk_, chyba Ci zakosze zdjęcie z podpisu (do własnego podpisu :3)~ Syriusz32BLANCO, CHCĘ BYĆ MINISTRANTEM, ciul z tego, że jestem niewierząca. ~ Cookie Wykorzystywanie chłopca w łazience jest nie na miejscu ;< ~Alette [center]Kamyk = Amber Hufflepuff(żółć w godle)=Gold ~ Blanco _Kamyk_, szkoda mi Cię Przepraszam Mam podobno serce z kamienia, ale mi tak smutno :< Ale może to dlatego, że z kamienia^^~ gne Jestem dumny, że jestem Puchonem. You might belong in Hufflepuff, where they are just and loyal, those patient Hufflepuffs are true and unafraid of toil. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Ziemia, Ogień, Powietrze, Woda ![]() "Każdy ma jakąś fobie." Hufflepuff <3 ![]() |
|
|
|
Nieoryginalna |
Dodany dnia 17.05.2014 21:28
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 18 Postów: 1510 Dom: HufflepuffPunkty: 30436 Ranga: cierń krzyża Data rejestracji: 26.01.14 |
Faktem było, że Nioryginalle była osobą nieśmiałą i nieufną, jeśli chodzi o nieznajomych. Bardzo dobrze jednak rozmawiało jej się z Kamilem, który pokazywał jej tereny Hogwartu i z pasją opowiadał o rosnących tu roślinach. -I jakim cudem ty tego wszystkiego nie mylisz - westchnęła ciężko, patrząc jak chłopak opisuje dwa identyczne - według niej - kwiatki -Proste, po liściach -wzruszył ramionami. - Patrz, tam zaczyna się Zakazany Las, o który wcześniej pytałaś. -Chodź w tamtą stronę, ciekawe co tam jest. -Ale... - Kamil nie zdążył jednak nawet zaprotestować. W jednej chwili Ryg ruszyła w stronę Zakazanego Lasu a on, nie wiedząc co mógłby lepiej zrobić, ruszył za nią. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() like the coldest winter chill, heaven beside you (hell within) |
|
|
|
_Kamyk_ |
Dodany dnia 17.05.2014 21:37
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 314 Dom: HufflepuffPunkty: 4043 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 23.07.13 |
Nieoryginelle i Kamil weszli do Zakazanego Lasu i nagle wiosenne barwy zamarły i zamieniły się w Halloweenowo - jesienne barwy. Drzewa nie miały takiego jasnego koloru i takiego pełnego szczęścia. Nieoryginelle zobaczyła paproć, która miała niebieskie liście. - Ale fajna... - przykucnęła przy niej i chciała jej dotknąć. - Nie dotykaj! - krzyknął Kamil. - Trująca jest - dodał. Nieoryginelle spojrzała na Kamila z żalem. - Czemu to co ładne musi być... - powiedziała Nieoryginelle, ale przerwała. Coś za krzakiem zaczęło się ruszać. Kamil i Nieoryginelle wyciągnęli różdżki i ruszyli ku krzakowi. Gdy byli już blisko ziemia osunęła się i obydwoje wpadli do trzymetrowej dziury. Edytowane przez Penelope dnia 17.05.2014 22:54
OTO NAJPRZYSTOJNIEJSZY HPNETOWICZ ![]() CUD! Toph? ![]() ![]() ![]() W Hufflepuffie możesz być kim chcesz, A nie kim musisz być. ![]() jestem Puchonem, więc jestem tylko sobą. Tyle w temacie. Czy to złe? Że jestem sobą? Że nikogo nie udaję? Jestem sobą, a to sztuka. ![]() ![]() "I got my feet kicked up and it's a quarter to four Nothin' to do so I just stare at the floor Well maybe I will try to sneak into the Ravenclaws' place for once 'Cause it seems like such fun and they're just so uptight and I could make excuses But the truth is they'd all probably just blow 'Cause after all I'm just a Hufflepuff, Just a Hufflepuff I try to keep a low profile during the war I'll leave the fighting up to the Gryffindors 'Cause man they sure like to be heroes But not me, you see 'Cause it don't seem like fun and it just seems crazy man, I could make excuses But the truth is they'd all probably just blow 'Cause after all I'm just a Hufflepuff Just a Hufflepuff It's hard to be the outside lookin' in through glass When everyone is praisin somebody else, some other class. And even though I may not have the brains or the brawn I'm loyal to the ones that matter to me, 'cause it's just the right thing and, it's just how I am and I won't make excuses, 'cause the truth is that I'll do just enough, 'cause after all I'm just a Hufflepuff. I am just a Hufflepuff" I nie mówcie jakiej jesteście płci kiedy nie chcecie pokazać swojej mordy ~ ulka_black_potterKurde...No coś na pewno umiesz UMIESZ NIC NIE UMIEĆ! ~ Mist_Kamyk_, chyba Ci zakosze zdjęcie z podpisu (do własnego podpisu :3)~ Syriusz32BLANCO, CHCĘ BYĆ MINISTRANTEM, ciul z tego, że jestem niewierząca. ~ Cookie Wykorzystywanie chłopca w łazience jest nie na miejscu ;< ~Alette [center]Kamyk = Amber Hufflepuff(żółć w godle)=Gold ~ Blanco _Kamyk_, szkoda mi Cię Przepraszam Mam podobno serce z kamienia, ale mi tak smutno :< Ale może to dlatego, że z kamienia^^~ gne Jestem dumny, że jestem Puchonem. You might belong in Hufflepuff, where they are just and loyal, those patient Hufflepuffs are true and unafraid of toil. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Ziemia, Ogień, Powietrze, Woda ![]() "Każdy ma jakąś fobie." Hufflepuff <3 ![]() |
|
|
|
Nieoryginalna |
Dodany dnia 17.05.2014 21:49
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 18 Postów: 1510 Dom: HufflepuffPunkty: 30436 Ranga: cierń krzyża Data rejestracji: 26.01.14 |
Nioryginalle krzyknęła głośno, przerażona. -Cicho! - Kamil uciszał ją, podnosząc się z ziemi. - Sprowadzisz jeszcze jakieś dzikie zwierzęta... Nic ci nie jest? -Mmoja ręka - wyjąkała, a do oczu napłynęły jej łzy. - Nie mogę zgiąć prawej ręki, chyba ją złamałam. -Spokojnie - stwierdził chłopak, chyba sam starając siebie uspokoić. - Mamy różdżki, wydostaniemy się stąd i pójdziemy do Pomfrey, ona coś poradzi. -Nie rzucę zaklęcia złamaną ręką... I nie przychodzi mi na myśl żadne zaklęcie, które mogłoby nam teraz pomóc... ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() like the coldest winter chill, heaven beside you (hell within) |
|
|
|
_Kamyk_ |
Dodany dnia 17.05.2014 22:10
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 314 Dom: HufflepuffPunkty: 4043 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 23.07.13 |
Kamil również nie znał jakiegoś zaklęcia aby się wydostać z pułapki. - Będziemy musieli wymyśleć nowe zaklęcie. - rzekł. - No dobra ale jakie? - Hmmmm... A może Pędus wywołałus- krzyknął Kamil kierując różdżkę ku gorze. - Nic.... - powiedziała Nieoryginelle. - Zawołajmy o pomoc. - Stwierdziła dziewczyna. - Lepiej nie, jeszcze coś złego nas tu znajdzie i co? - Racja... Kamil usiadł i opatrzył rękę Nieoryginelle i ze swojej bluzy obwinął ją tak, jak robią to lekarze. OTO NAJPRZYSTOJNIEJSZY HPNETOWICZ ![]() CUD! Toph? ![]() ![]() ![]() W Hufflepuffie możesz być kim chcesz, A nie kim musisz być. ![]() jestem Puchonem, więc jestem tylko sobą. Tyle w temacie. Czy to złe? Że jestem sobą? Że nikogo nie udaję? Jestem sobą, a to sztuka. ![]() ![]() "I got my feet kicked up and it's a quarter to four Nothin' to do so I just stare at the floor Well maybe I will try to sneak into the Ravenclaws' place for once 'Cause it seems like such fun and they're just so uptight and I could make excuses But the truth is they'd all probably just blow 'Cause after all I'm just a Hufflepuff, Just a Hufflepuff I try to keep a low profile during the war I'll leave the fighting up to the Gryffindors 'Cause man they sure like to be heroes But not me, you see 'Cause it don't seem like fun and it just seems crazy man, I could make excuses But the truth is they'd all probably just blow 'Cause after all I'm just a Hufflepuff Just a Hufflepuff It's hard to be the outside lookin' in through glass When everyone is praisin somebody else, some other class. And even though I may not have the brains or the brawn I'm loyal to the ones that matter to me, 'cause it's just the right thing and, it's just how I am and I won't make excuses, 'cause the truth is that I'll do just enough, 'cause after all I'm just a Hufflepuff. I am just a Hufflepuff" I nie mówcie jakiej jesteście płci kiedy nie chcecie pokazać swojej mordy ~ ulka_black_potterKurde...No coś na pewno umiesz UMIESZ NIC NIE UMIEĆ! ~ Mist_Kamyk_, chyba Ci zakosze zdjęcie z podpisu (do własnego podpisu :3)~ Syriusz32BLANCO, CHCĘ BYĆ MINISTRANTEM, ciul z tego, że jestem niewierząca. ~ Cookie Wykorzystywanie chłopca w łazience jest nie na miejscu ;< ~Alette [center]Kamyk = Amber Hufflepuff(żółć w godle)=Gold ~ Blanco _Kamyk_, szkoda mi Cię Przepraszam Mam podobno serce z kamienia, ale mi tak smutno :< Ale może to dlatego, że z kamienia^^~ gne Jestem dumny, że jestem Puchonem. You might belong in Hufflepuff, where they are just and loyal, those patient Hufflepuffs are true and unafraid of toil. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Ziemia, Ogień, Powietrze, Woda ![]() "Każdy ma jakąś fobie." Hufflepuff <3 ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 




Hufflepuff















Ravenclaw


























~ 






















