Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Straszliwy_Zolwburger

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Straszliwy_Zolwburger

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

I ty możesz zostać c...

Kategoria: Świat magii
Autor: Quatromondis

Przygody Harry'ego Pottera przeczytane kilkunastokrotnie, filmy obejrzane, a gry przegrane. Mam t...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Byle wydostać s...

Tytuł: Byle wydostać się z lasu
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Nie ma wątpliwości, że Villemo znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, czy uda jej się uci...
>> Czytaj Więcej

W mroku

Tytuł: W mroku
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownika_LadyChaos_

Gdy śpisz...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Strach, śmierć ...

Tytuł: Strach, śmierć i Tengel Zły
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

W tej części jest więcej elementów, które nawiązują do poprzednich rozdziałów, więc jeśli ktoś ic...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 3. Zdj...

Tytuł: Rozdział 3. Zdjęcie
Seria: Nowszy, wspanialszy świat
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Trzecia historia
>> Czytaj Więcej

[NZ]Vita Floris Prolog

Tytuł: Vita Floris Prolog
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter dawno nie czuła się taka... Żywa.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Komnata, ołtarz...

Tytuł: Komnata, ołtarz i mroczny znak
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Ten rozdział nie będzie obfity w akcję, jednak wiele rzeczy się w nim wyjaśni.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 2 (cz....

Tytuł: Rozdział 2 (cz. 2). Hogsmeade w świetle księżyca
Seria: Nowszy, wspanialszy świat
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Rozdział podzielony na dwie części ze względu na długość
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 38
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaAnastazja Schubert (Praktykant w Ministerstwie Magii)
Łącznie na portalu jest
47,972 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 289
Było: 24.11.2021 17:55:12
Napisanych artykułów: 1,092
Dodanych newsów: 10,485
Zdjęć w galerii: 21,472
Tematów na forum: 3,898
Postów na forum: 319,559
Komentarzy do materiałów: 222,232
Rozdanych pochwał: 3,313
Wlepionych ostrzeżeń: 4,166
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 651
uczniów: 4060
Hufflepuff
Punktów: 577
uczniów: 3811
Ravenclaw
Punktów: 175
uczniów: 4462
Slytherin
Punktów: 310
uczniów: 4094

Ankieta
Jak spędzisz jesienne miesiące?

Brzydka pogoda to nie wymówka, więc zakładam ciepłe skarpety i ruszam na boisko!
4% [2 głosy]

Ciepły kocyk, książka i kakao już na mnie czekają w pokoju wspólnym...
42% [24 głosy]

Nauka, nauka, nauka! Nie mogę zrobić sobie zaległości już na początku.
16% [9 głosów]

Jesienne spacery po błoniach, w towarzystwie znajomych to jest to co lubię!
18% [10 głosów]

W kuchni z piwem kremowym, jesień to najlepszy czas na granie w butelkę.
14% [8 głosów]

Do imprezy sylwestrowej mało czasu, muszę znaleźć partnera/kę na ten wieczór!
2% [1 głos]

Jak każdy inny miesiąc, unikając nauki i zapewniając rozrywkę Panu Filchowi!
5% [3 głosy]

Ogółem głosów: 57
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 29.09.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
GryffindorMorpheus Killian Blake ostatnio widziano 20.11.2021 o godzinie 01:30 w Londyn
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 19.11.2021 o godzinie 23:19 w Londyn
GryffindorMorpheus Killian Blake ostatnio widziano 18.11.2021 o godzinie 22:05 w Londyn
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 18.11.2021 o godzinie 16:32 w Londyn
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 26.10.2021 o godzinie 14:42 w Kuchnia
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 22.10.2021 o godzinie 20:26 w Kuchnia
[NZ] Grobowiec Furmatu
Nikt nie spodziewa się, że zło powróci i zaatakuje ze zdwojoną siłą. Harry, Ron i Hermiona po raz kolejny będą musieli stawić czoło mrocznym siłom. Choć posiadają spore doświadczenie, walka ta nie będzie uczciwa. Czeka ich niezwykle trudna próba.
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 1725 razy.
Rozdziały: [1].
[NZ] Grobowiec Furmatu - Prolog
Nikt nie spodziewa się, że zło powróci i zaatakuje ze zdwojoną siłą. Harry, Ron i Hermiona po raz kolejny będą musieli stawić czoło mrocznym siłom. Choć posiadają spore doświadczenie, walka ta nie będzie uczciwa. Czeka ich niezwykle trudna próba.

Drugi maja to niezwykły dzień dla każdego z nas. Zebraliśmy się tu dziś wszyscy razem w murach Wielkiej Sali, by uczcić dwudziestą rocznicę największej bitwy w dziejach Hogwartu. Bitwy, która odmieniła nie tylko nasz świat, ale i świat mugoli. Jej finał rozwiał ciemne chmury, rzucając na nas promienie słońca. Pomimo iż promienie te jako pierwsze ujrzały krew przelaną podczas tej potyczki, to wysiłek oraz poświęcenie ludzi biorących w niej udział nie poszły na marne.

Z tego miejsca pragnę oddać hołd tym, którzy polegli w owej konfrontacji z siłami zła. To właśnie dzięki nim, a także wielu innym osobom, możemy stać tutaj razem i cieszyć się panującym spokojem.

Lord Voldemort był niewątpliwie najpotężniejszym czarnoksiężnikiem ubiegłego wieku. Do tego tak strasznym, że samo jego imię wśród wielu budziło lęk. Naprawdę nazywał się Tom Riddle i właściwie był taki jak my wszyscy. Też miał wady oraz zalety. Jednak zgubiła go żądza władzy. To ona pozbawiła Toma Riddle’a ludzkich odruchów, sprawiła, że nie potrafił kochać, współczuć ani okazywać litości. To właśnie było najgorsze. Stał się przeciwieństwem człowieka, a jego poglądy przyniosły naszemu światu wiele zła. Sam obawiał się tylko jednej osoby — Albusa Dumbledore’a, człowieka, którego bez wątpienia można zaliczyć do grona najlepszych dyrektorów, jakich miała ta Szkoła Magii i Czarodziejstwa w swej długoletniej historii. Kiedy jednak i on odszedł z tego świata, los naszego świata wydawał się być przesądzony.

Albus Dumbledore, podobnie jak każdy z nas, również posiadał wady, ale z pewnością był znakomitym czarodziejem i to właśnie on poznał sekret Voldemorta. To dzięki jego wiedzy krwawa walka, która rozegrała się na terenach tej szkoły dwadzieścia lat temu, mimo wielu ofiar zakończyła się sukcesem.

Należy jednak pamiętać, że zło nie śpi. Czai się gdzieś i czeka na dogodny moment, by uderzyć. Dlatego też po tylu latach jestem tu przed wami, chcąc przypomnieć słowa, które niegdyś Albus Dumbledore wypowiedział, stojąc właśnie tutaj: „Będziemy na tyle silni, na ile będziemy zjednoczeni, i na tyle słabi, na ile podzieleni”. Dlatego też apeluję do zebranych: pamiętajmy o przeszłości, by nic podobnego nie wydarzyło się w przyszłości.


Harry James Potter
2 maja 2018



PROLOG
Nowa przepowiednia


Poranne promienie słońca rozjaśniały górskie tereny, ukazując ogrom zniszczeń, jakie pozostawiła największa bitwa w dziejach Hogwartu, która miała miejsce dwadzieścia lat temu na tutejszej ziemi. Kto nie brał w niej udziału, mógł przekonać się o jej rozmiarach w każdą kolejną rocznicę, kiedy to odbudowane po latach zamkowe mury rozsypywały się kawałek po kawałku, tak samo jak pamiętnego majowego dnia 1998 roku. Po tamtych wydarzeniach Hogwart już nigdy nie był tym samym miejscem, co wcześniej.

Uczniowie korzystając z wolnego dnia, rozpierzchli się po zamkowych terenach. Jedni zażywali kąpieli słonecznych na błoniach, inni wręcz przeciwnie - chronili się we wnętrzach zrujnowanego zamku przed panującym skwarem. Ci przesiadujący właśnie na zamkowym dziedzińcu, ukradkiem przyglądali się trójce dorosłych ludzi.

Harry Potter wraz z Ronaldem i Hermioną Weasley stali przed ogromną, marmurową tablicą upamiętniającą tych, którzy niegdyś w tym miejscu stracili życie w konfrontacji z siłami zła. Znajdowały się na niej wyryte nazwiska ich przyjaciół, a także tych których nie znali, a którzy tamtej nocy poświęcili swe życie dla lepszego jutra.

Stali tak ramię w ramię, w dwudziestą rocznicę tamtych wydarzeń, podobnie jak wtedy. Jedną z różnic było to, że ich różdżki spoczywały spokojnie w kieszeniach ubrań, a oni sami nie byli ubrudzeni krwią, brudem i potem. Mimo iż przybyło im lat, to jednak niewiele zmienili się od tamtego czasu.

Harry z pewnością był kopią swego ojca sprzed lat. Blizna w kształcie błyskawicy nie rzucała się już w oczy tak bardzo jak kiedyś. Teraz uwagę przyciągała nowa, znajdująca się na jego lewym policzku. Ron ze względu na swoje zamiłowanie do jedzenia przybrał na wadze nieco więcej, niż by sobie tego życzył, i w zasadzie tylko dzięki żonie jeszcze nie przypominał Horacego Slughorna. Jego ruda czupryna przerzedziła się w ciągu ostatnich lat. Sama Hermiona stała się naprawdę piękną oraz dojrzałą kobietą. Pomimo faktu iż była starsza od dwójki mężczyzn, nadal zachowywała swój kobiecy urok.

— Minęło tyle lat — westchnęła Weasley — a wydaje się, jakby to wszystko miało miejsce wczoraj.

— To się nigdy nie zmieni — powiedział Ron, przytulając małżonkę do siebie. — Zawsze będziemy o tym pamiętać. A oni na zawsze pozostaną w naszych sercach.

Harry zamknął oczy. Wspomnienia tamtej nocy znów powróciły. Zrujnowane zamkowe mury stojące w ogniu, ciała porozrzucane po całym terenie, niektóre ułożone w Wielkiej Sali. Krew na posadzce zmieszana z gruzem i szkłem, odgłosy bitwy. Cierpienie, smutek, bezradność.

Mężczyzna każdego roku zastanawiał się, czy w tamtym czasie mógł zrobić więcej, niż uczynił. Hogwart stał się polem bitwy tylko dlatego, że się tam zjawił. Z drugiej strony nie mógł postąpić inaczej. To tutaj ukryty był jeden z horkruksów Voldemorta.

Stali tak przez kilka minut w milczeniu, oddając hołd poległym. Wiatr owiewał ich twarze, targając delikatnie za włosy. Przechodzący uczniowie przyglądali się im z zaciekawieniem. Niewątpliwie ta trójka była dobrze znana w świecie czarodziejów.

— Może byśmy skoczyli na piwo kremowe? — zaproponował w końcu Ron, wyrywając towarzyszy z zamyśleń. Spowodował tym samym uśmiechy pojawiające się na twarzach pozostałych.

— Z przyjemnością — odrzekł Harry. — Po tej przemowie zaschło mi w gardle — dodał, spoglądając na dwójkę jego najlepszych przyjaciół.

— To było piękne — stwierdziła Hermiona, wspominając przemówienie mężczyzny, które zakończyło się kilkadziesiąt minut temu w Wielkiej Sali.

— Tak samo piękne, jak osoba, która je napisała — stwierdził Ron, przytulając kobietę do siebie.

— W końcu od czegoś się ma przyjaciół — oznajmiła

Cała trójka ruszyła dziedzińcem w stronę zamkowej bramy.

— Chciałbym jeszcze odwiedzić grób Dumbledore’a — oznajmił Harry po chwili namysłu — Idziecie ze mną? — zapytał, zatrzymując się na rozwidleniu ścieżek.

Ron i Hermiona spojrzeli na siebie, po czym przecząco pokręcili głowami.

— W takim razie widzimy się w Hogsmeade — stwierdził Harry i skierował się w stronę jeziora. Po kilku minutach stanął przed białym, marmurowym grobowcem, odbijającym się w czarnej wodzie.

W jego wnętrzu spoczywało ciało Albusa Dumbledore’a, jego mentora, a także najpotężniejsze z legendarnych Insygniów Śmierci – Czarna Różdżka. Harry złożył ją tam osobiście kilka dni po zakończeniu bitwy, pomimo ciągłych argumentacji Rona. Tym samym chciał mieć pewność, że już nigdy nie trafi ona w niepowołane ręce.

Westchnął cicho, podziwiając promienie słońca odbijające się od tafli jeziora. Podniósł z ziemi płaski kamień, przesunął palcem po jego krawędzi, po czym cisnął go przed siebie. Ten odbił się kilkukrotnie od spokojnej powierzchni, po czym zniknął w wodnej toni.

***

W drodze do Hogsmeade, Harry natknął się na Horacego Slughorna, byłego nauczyciela Eliksirów.

— Harry, mój drogi. Dokąd cię nogi niosą?

— Jestem umówiony z przyjaciółmi w Trzech Miotłach – odpowiedział Harry, poprawiając okulary, które zjechały mu na czubek nosa.

— To się doskonale składa, bo sam tam zmierzam — rzekł Horacy, gładząc swój wąs. — Pozwolisz, że ci potowarzyszę? Ponoć w grupie raźniej.

Harry nie protestował. W przypadku tego mężczyzny było to bezcelowe. Kiedy dotarli na miejsce, w pubie wraz z Ronem i Hermioną siedział ich kolega ze szkolnych lat, a obecnie nauczyciela zielarstwa, Neville Longbottom. Ze względu na wspaniałą pogodę w Trzech Miotłach było niewiele osób, dlatego też Horacy postanowił zając miejsce przy barze. Tam popijając piwo kremowe, opowiadał swoje historie córce Madame Rosmerty, do której teraz należał pub.

Kiedy Harry wziął pierwszy łyk zamówionego przez siebie trunku, poczuł się tak, jakby znów miał kilkanaście lat. Neville był bardzo ciekaw tego, co słychać u jego starych kompanów. W ciągu roku szkolnego nie wiele było okazji, by spotkać się w starym gronie.

— Ginny nie mogła przyjechać — oznajmił po chwili Harry. — Jest we Francji. Wiesz, zbliżają się mistrzostwa świata, a ona jako korespondent quidditcha musi być z informacjami na bieżąco.

Ani on, ani Ron nie przypuszczali, że Ginny kiedykolwiek zostanie większą fanatyczka quidditcha niż oni sami.

— Śmiem nawet twierdzić, że jest w siódmym niebie.

— Jak sprawują się uczniowie? — zapytał rudowłosy Neville’a.

— Można powiedzieć, że odziedziczyli po rodzicach nie tylko wygląd, ale i talent do pakowania się w kłopoty — oznajmił wesoło. — Oczywiście nie wszyscy — dodał szybko, widząc pytające miny przyjaciół.

Harry z ciekawości wyciągnął kawał starego pergaminu, na którym za sprawą dotknięcia różdżki oraz wypowiedzeniu kilku słów pojawiła się mapa przedstawiająca tereny nieopodal leżącego zamku. Nie mógł jednak znaleźć na niej kropek należących do swoich pociech.

— Daj popatrzeć — powiedział Ron i nie czekając na odpowiedź, wyrwał Harry’emu mapę z rąk.

— Ronaldzie, nie zachowuj się jak dziecko — skarciła go Hermiona, kręcąc głową z dezaprobatą. Po chwili roześmiała się widząc zmieszaną minę Rona.

— W życiu ich nie znajdę, Harry, serio — powiedział, przerzucając z niecierpliwością kolejne strony pergaminu.

Niedługo po tym w gospodzie pojawił się Hagrid wraz z byłą dyrektorką Minerwą McGonagall i nauczycielką wróżbiarstwa Sybillą Trelawney. Nie umknęło to uwadze Horacego, który natychmiast do nich dołączył.

Czas spędzany w tej milej atmosferze nieubłaganie pędził do przodu, kiedy zebrani wspominali dawne czasy. Wtedy też, po kilku głębszych kieliszkach Ognistej Whisky, do Harry’ego i reszty postanowił dołączyć gajowy Hogwartu.

— Nigdy nie zapomnę, jak prawie połknął żeś znicza, Harry — rzekł Hagrid. — Albo jak gonił cię ten cholerny tłuczek — dodał, opróżniając po chwili kufel kremowego piwa.

Na to wspomnienie cała trójka jakby na chwilę spochmurniała. Wiedzieli, czyja to była sprawka i przypomnieli sobie Zgredka — skrzata domowego, który zginął lata temu, ratując im życie.

— Za to my, Hagridzie — odezwała się po chwili Hermiona — nigdy nie zapomnimy Puszka.
Uśmiech powrócił na ich twarze. Po raz kolejny w życiu miała rację, bo w końcu nie każdy pierwszoklasista miał okazje stanąć oko w oko z trójgłowym psem.

— Wiadomo… Takich milusich psiaków się nie zapomina — powiedział półolbrzym, na co wszyscy wybuchli śmiechem. W końcu nie od dziś wiadomo, że dla Hagrida każde stworzonko było milusie, nieważne czy małe, czy duże.

— No to… — czknął Hagrid. — Cholibka… Wasze zdrowie, dzieciaki! — dodał, na co wszyscy stuknęli się kuflami pełnymi kolejnej porcji kremowego piwa.

***

Całe spotkanie skończyłoby się pewnie w tej milej atmosferze, gdyby nie pewne wydarzenie, które zszokowało obecnych. Nauczycielka wróżbiarstwa nagle znieruchomiała. Jej wzrok stał się nieprzytomny, a z ust zaczęła kapać ślina. Wtem przemówiła chrapliwym, innym niż zwykle głosem, dla Harry’ego jednak dobrze znanym:

TEN, CO Z KRWI OJCA ZRODZONY, ZOSTANIE POŚWIĘCONY, BY MÓGŁ POWSTAĆ WŚRÓD ŻYWYCH TEN, KTÓRY SIAŁ SPUSTOSZENIE I WSZELKIE CIERPIENIE…

Rozległ się dźwięk tłuczonego szkła. Kufle z kolejnymi porcjami piwa kremowego, które jeszcze przed chwilą lewitowały przed prowadzącym je Neville’em, roztrzaskały się na posadzce pubu. Mężczyzna nie zwróciwszy na to uwagi, podobnie jak pozostali, obserwował rozgrywającą się przed nim scenę.

A STANIE SIĘ TO DNIA TEGO, GDY PO RAZ PIERWSZY NA ŚWIAT ZOSTAŁ PRZYJĘTY…

Ron wpatrzony w nauczycielkę zapomniał całkowicie o tym, co robi, przez co już po chwili zaczął się krztusić kremowym piwem.

I ZNÓW DOZNAJĄ CIERPIENIA CI, KTÓRZY SIĘ MU OPARLI. A KIEDY SERCE WYPEŁNI NIENAWIŚĆ, JEDEN BRAT DRUGIEGO BĘDZIE CHCIAŁ ZABIĆ…

— Cholibka, uspokójże się — powiedział Hagrid, klepiąc mężczyznę w plecy, jednak jego czyn tylko pogorszył sytuację. Twarz Rona robiła się coraz bardziej czerwona.

TEN, KTÓRY STAŁ SIĘ MĘŻCZYZNĄ, ZNÓW STANIE Z NIM DO WALKI, A CENA, KTÓRĄ ZAPŁACI GORYCZY CZARĘ PRZELEJE…
Harry wstał i zastosował na przyjacielu iście mugolski chwyt Heimlicha, uprzedzając tym samym Hermionę, która już sięgała po różdżkę.

— I jak? — zapytał, spoglądając na jego twarz, która powoli zaczęła odzyskiwać naturalny kolor. Mężczyzna ze świstem wciągnął powietrze.

— D-dzięki — wydusił z siebie Ron, odsuwając od siebie na wpół pusty kufel piwa.

JEDEN Z NICH TYLKO PRZETRWA, DRUGI NA WIEKI PRZEPADNIE. — Po tych słowach była nauczycielka wróżbiarstwa zamknęła oczy jakby równie nagle zasnęła.

— Sybillo? — odezwała się McGonagall, podchodząc do kobiety. Chwyciła ją za nadgarstek.

— Co to było? — zapytał Neville.

— To, profesorze Longbottom, była przepowiednia — oznajmiła McGonagall. — Niestety ostatnia w jej życiu — dodała kręcąc głową. Rozległ się cichy szloch.

— Na brodę Merlina…

Na twarzach zebranych malował się szok. Doskonale zrozumieli, co była nauczycielka transmutacji i dyrektorka Hogwartu miała na myśli. Sybilla Trelawney odeszła, pozostawiając ich z kolejną przepowiednią - równie tajemniczą jak dwie poprzednie, które dane było poznać nielicznym, a których następstwa przysporzyły masę problemów.

McGonagall wyciągnęła różdżkę, a po chwili wystrzelił z niej srebrny kot z czarnymi obwódkami wokół oczu. Patronus wyleciał przez okno i oddalił się w kierunku zamku. Następnie wyczarowała nosze, na których Hagrid złożył ciało martwej kobiety.

Harry utkwił wzrok w bladej twarzy Trelawney.

Przyjazna, rodzinna atmosfera, która do tej pory panowała, prysła niczym mydlana bańka. Ustąpiła miejsca zdziwieniu, smutkowi i niepewności. Niepewności spowodowanej słowami, które bez wątpienia na długo zostaną w pamięci zebranych. Hermiona oparła głowę na ramieniu bladego jak ściana Rona.

— Harry…? — zapytał Neviille

— Będzie burza, cholibka, tak jak dawniej — powiedział Hagrid, markotnym tonem.

Po chwili oczy zebranych zwróciły się w stronę mężczyzny z blizną na czole w kształcie błyskawicy. Ten zdając sobie z tego sprawę, spojrzał w okno, chcąc uniknąć ich spojrzeń. Doskonale wiedział, że usłyszana przepowiednia jest zapowiedzią kłopotów. Nie miał jednak pojęcia jakich.

Gdzieś na horyzoncie zaczęły kłębić się ciemne chmury, które już wkrótce ponownie przykryją cały czarodziejski świat.













Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 19.07.2014 13:34
Niestety obrazek nie działa. Jak znajdziesz inny link, możesz mi podesłać sową, zobaczymy czy zadziała ;)

Ogólnie podoba mi się i to bardzo. Czytałam, na moment zapominając, że to nie jest nowa książka Rowling, naprawdę. Masz podobny styl pisania do niej (albo chociaż do tłumacza, który nam przetłumaczył jej książki^^), jednak nieco mniej dziecinny, co jest plusem.
Bardzo podoba mi się, że na razie przynajmniej nie przywróciłeś nikogo do życia (Freda, Snape'a, Lupina...), co najczęściej jest robione w fan fickach. Wszystko u Ciebie jest zachowane i naprawdę mogłoby być kontynuacją Harry'ego Pottera. Jednak oczywiście mam kilka zastrzeżeń.

To dziwne, bo często zapominasz, by skończyć zdanie kropką. Nie wiem skąd taki błąd, bo szczerze mówiąc pierwszy raz się z nim spotykam, ale musisz się temu przyjrzeć.
Po drugie trochę za mało dla mnie tutaj emocji. Szczególnie, gdy Harry odwiedził grób Dumbledore'a i gdy Trelawney zmarła. Niby napisałeś, że był cichy szloch, ale ja w ogóle nie poczułam tego szoku, w którym powinni być Twoi bohaterowie. Przecież z jednej strony śmierć kobiety, z drugiej jakaś okropna przepowiednia, za mało trochę opisów było.

Ale poza tym ekstra, czekam na więcej!
avatar
Prefix użytkownikaLilly_Potter  dnia 19.07.2014 18:16
Bardzo mi się podoba :) czytałam z wielkim zainteresowaniem jest to napisane w takim stylu, że zgadzam się z Angeliną - można by odnieść wrażenie, że to kolejna część " Harry'ego Potter'a " super ! czekam na kolejne części, coś czuje, że będzie się dużo działo.
avatar
31439  dnia 19.07.2014 18:20
Czekam na kontynuację tego prologu. Serio fajne ale nie do końca rozumiem jak umarła Sybilla.
avatar
Prefix użytkownikaXeri  dnia 20.07.2014 01:52
Na początek muszę coś oznajmić. Kiedy widzę w jakimkolwiek opowiadaniu
r12;

jestem absolutnie i nieodwołalnie kupiona. Uwielbiam pauzy!
Borze, jak te dialogi są pięknie zapisane! Moje serce należy do tego ff <3

Ze względu na wspaniałą pogodę w Trzech Miotłach było niewiele osób, dlatego też Horacy postanowił zając miejsce przy barze.

Ani on, ani Ron nie przypuszczali, że Ginny kiedykolwiek zostanie większą fanatyczka quidditcha niż oni sami.

Czas spędzany w tej milej atmosferze nieubłaganie pędził do przodu, kiedy zebrani wspominali dawne czasy.

Całe spotkanie skończyłoby się pewnie w tej milej atmosferze, gdyby nie pewne wydarzenie, które zszokowało obecnych.


Na Merlina! To jest świetne! To jest naprawdę świetne! Chyba w końcu znalazłam ff, który mogłabym czytywać! ;D
avatar
Prefix użytkownikaTenKtoregoNickuPisacNieMozna  dnia 20.07.2014 12:18
Albo za dużo kropek, albo za mało.. Ech, że też tego nie zauważyłem. I nikt nie zwrócił na to uwagi wcześniej.

Opisywanie emocji rzadko kiedy mi wychodzi, chociaż wiele razy nad tym pracowałem. Nie mogłem dopracować tych dwóch fragmentów, tak po prostu.

Xeri, to są zwykłe literówki, których nie wychwyciłem. Aż mi wstydPrzepraszam
avatar
Smierciojadek  dnia 23.07.2014 18:53
Jestem bardzo mile zaskoczona tym FanFickiem - a w zasadzie prologiem. Na pewno z chęcią będę czytać następne części, bo piszesz tak, jak mi najbardziej odpowiada. Faktycznie twój styl przypomina trochę to, co wychodzi spod pióra J.K. Rowling, a to duży plus. Podobają mi się nawiązania do tego, o czym dowiedzieliśmy się dzięki Pottermore (np. nowa blizna u Harry'ego - u Ciebie co prawda jest na lewym, a tam na prawym policzku czy dziennikarskie zdolności Ginny Weasley).

Błędów ogólnie nie ma, w oczy rzuciło mi się jedynie ubrudzeni brudem. ;)

Powodzenia w pisaniu.
avatar
Prefix użytkownikaania potter  dnia 24.07.2014 11:40
Fajny FanFiction.Przyznam że tak jak Ola jestem mile zaskoczona tym FF.Ale naprawde ja się czuję tak jakby to była część Harry'ego Pottera,a ten obrazek na końcu sprawiaże jeszcze bardziej się czuje że to jest kolejna część.
Według mnie błędów nie ma,FanFiction jest czytelny więc daję W za fajne FF.
avatar
monciakund  dnia 05.08.2014 12:43
Bardzo przyjemny ff. Ciągle jakaś akcja, żadnego przynudzania. Twoja opowieść ma bardzo wiele wspólnego z wersją książkową, przez co wydaje się, że to kontynuacja. O dziwo, szkoda mi Sybilli. Była specyficzną postacią i jak dla mnie, nie powinna zginąć. Przynajmniej nie w taki sposób.

Gdzieś na horyzoncie zaczęły kłębić się ciemne chmury, które już wkrótce ponownie przykryją cały czarodziejski świat.

To ostatnie zdanie jest najlepsze. Mam nadzieję, że ukaże się kolejna część.
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 23.10.2014 16:20
Ja nie wiem czemu tego wcześniej nie skomentowałam, skoro czytałam to jeszcze zanim postanowiłeś to dodać ^^.
r12; To się nigdy nie zmieni r12; powiedział Ron, przytulając małżonkę do siebie. r12; Zawsze będziemy o tym pamiętać. A oni na zawsze pozostaną w naszych sercach. Ron by tak nie powiedział. To za mądre na niego.

r12; Za to my, Hagridzie r12; odezwała się po chwili Hermiona r12; nigdy nie zapomnimy Puszka.
Za to to powinien powiedzieć Ron. To jakoś do niego pasuje.

Wkurza mnie to, że tego nie kontynuujesz. Bardzo mnie wkurza. Mimo że nie popisałeś się fantazją i znowu wprowadzasz Voldemorta, czyta się to genialnie. Uwielbiam twój styl. Jest lekki, kompletnie niewymuszony. Znam też twoją fantazje i twoje pomysły ^^. Popieram dziewczyny, to serio brzmi jak kolejna część Pottera. Możliwe że napisana nawet lepiej niż Rowling.
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 02.03.2015 17:28
Jak ja nie lubie jak ktoś ie kończy swoich ficków.. jezyk

Mam nadzieję, że to się kiedyś zmieni, co napisałeś na prawdę ciekawy prolog. Faktycznie, tak jak napisała Ang, jest w nim mało emocji i ich opisów, ale to kawał dobrego tekstu.
avatar
Prefix użytkownikaaskaeddie  dnia 06.07.2015 20:34
Bardzo dobry ff, nie przepadam za czytaniem o głównej trójce po latach, ale to mnie zainteresowało. Napisane w świetny sposób, przez większość nic się specjalnego nie dzieje, ale i tak chce się czytać i robi się to z największą przyjemnością i zachętą. Końcówka także bardzo fajna, wydarzenie przedstawione w sposób realistyczny, a czytając wypowiedzi Rona, Hermiony bądź Harry'ego czułam te postaci, jakby to były ich dalsze losy. :)

W.
avatar
Prefix użytkownikabatalion_88  dnia 12.12.2015 11:11
Mi już nieco przejadły się te kontynuacje walki Trio z ciemnymi mocami. Tak by można ciągnąć w nieskończoność. A potem Harry ma 65 lat i też staje do walki, trochę nielogiczne dla mnie. Voldemort zginął raz na zawsze - z kim tak groźnym mógłby jeszcze stoczyć morderczy pojedynek Wybraniec? Dlatego zdecydowanie wolę ficki, które opisują wydarzenia jakie miały miejsce za czasów młodości Huncwotów, Lily, Severusa czy nawet samego Dumbledore'a. Ewentualnie preferuję jeszcze takie, które toczą się tuż po Bitwie, ale jak dla mnie 20 lat to po prostu za duża odskocznia.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [3 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Praktykant w Ministerstwie Magii
26.11.2021 23:50
A ile jest w ogóle sezonów?

Potęga Krwistego Steka!
26.11.2021 23:48
polecam sezon który się właśnie skończył, jedna z fajniejszych ekip moim zdaniem, ale może to dlatego, że pierwsza, którą na bieżąco oglądałem :D

Praktykant w Ministerstwie Magii
26.11.2021 23:43
Brzmi ciekawie jezyk Może sobie obczaję, w sumie powinnam mieć czas.

Potęga Krwistego Steka!
26.11.2021 23:40
tak xD Chociaż ciekawi mnie co by wyszło z połączenia Victoria + Guz

halo, regulamin
26.11.2021 23:39
Połączenie Alana i Victorii do zadań grupowych to najlepsze co mogli zrobić w tym sezonie xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59638 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56653 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 46683 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44085 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38369 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36635 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikaWioletta

Avatar

Posiada 32797 punktów.

10) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.07