Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

Pierwszy płatek...

Tytuł: Pierwszy płatek śniegu
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaEwa Potter

O pomocy i determinacji.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 7 cz.2...

Tytuł: Rozdział 7 cz.2 - Znów w domu
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona wraz z przyjaciółkami przybywa do Hogwartu, gdzie odbywa się uczta rozpoczynająca nowy r...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 7 cz.1...

Tytuł: Rozdział 7 cz.1 - Znów w domu
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona wraz z przyjaciółkami przybywa do Hogwartu, gdzie odbywa się uczta rozpoczynająca nowy r...
>> Czytaj Więcej

Na nieznanym gr...

Tytuł: Na nieznanym grobie
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Wiersz dla Toma Riddle'a...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 6 cz.2...

Tytuł: Rozdział 6 cz.2 - Powrót do Hogwartu
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Nadchodzi dzień powrotu do Hogwartu. Hermiona żegna się z rodzicami oraz przyjaciółmi i jedzie po...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 39
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,160 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 895
Było: 04.12.2025 19:55:03
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,922
Postów na forum: 319,660
Komentarzy do materiałów: 222,018
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1389
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
11% [8 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [30 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
15% [11 głosów]

Ogółem głosów: 75
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Święta pod 12
FF moje i Łapy o tym jak nasze hogwarckie postacie spędzają święta na Grimmauld Place 12. Kolejne części będziemy pisać i wysyłać na zmianę.
Autor: Prefix użytkownikaAna_Black
Gatunek: Obyczajowe
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 3497 razy.
Rozdziały: [1].
Święta pod 12 - prolog
FF moje i Łapy o tym jak nasze hogwarckie postacie spędzają święta na Grimmauld Place 12. Kolejne części będziemy pisać i wysyłać na zmianę.
Ten rok nie był szczęśliwy dla Hogwartu. W szkole zapanował reżim Dolores Umbridge, nowej nauczycielki Obrony Przed Czarną Magią i Wielkiego Inkwizytora. Różowa Ropucha, jak zwali ją uczniowie, wprowadziła już chyba ze sto dekretów edukacyjnych, którymi ograniczała wolność nie tylko adeptów magii, ale i personelu szkoły. Była jednak szóstka uczennic, których nawet Korneliusz Knot nie mógł powstrzymać przed robieniem czegoś wbrew jego przepisom. Huncwotki, bo tak się nazwały, na cześć słynnych Huncwotów, były nielegalnymi animagami, a jedna z nich skrywała mroczny sekret - była wilkołakiem. I to właśnie po to, żeby ulżyć przyjaciółce w cierpieniach podczas pełni, reszta dziewczyn postanowiła jej za każdym razem towarzyszyć. Prawie wszystkie Huncwotki były w Gryffindorze, tylko jedna należała do Domu Węża. I to właśnie dzięki temu Umbridge nie miała odwagi zabronić im działalności. Bała się, że jeśli sprzeciwi się Ewilan Dylan, straci sprzymierzeńców ze Slytherinu, a tego nie chciała. Dosia (bądź Ellie) nie była typową Ślizgonką. Jeśli akurat nie obściskiwała się ze swoim chłopakiem, Mistem Snape'em (tak, Snape'em, dlaczego nosił to samo nazwisko co Mistrz Eliksirów, było tajemnicą, o której wiedzieli chyba tylko oni dwaj), co robiła niemal bez przerwy, potrafiła być miła, oczywiście tylko dla tych, którzy na to zasłużyli. Kłamstwem by było stwierdzenie, że w ogóle nie miała cech Slytherinu. Posiadała ich całkiem dużo. Bywała cyniczna, nie brakowało jej sprytu i przebiegłości. Nawet jej wygląd był "ślizgoński" - była blondynką o bardzo jasnej cerze i nieco ostrych rysach twarzy. Nie każdy o tym wiedział, ale Ew była półkrwi (matka mugolka), co było rzadko spotykane w Domu Węża. Dosia posiadała orle pióro, które wyglądało jak zwykła ozdoba do włosów, lecz w rzeczywistości potrafiło pisać charakterem pisma osoby, o której pomyślał ten, kto je trzymał. Dziewczyna zmieniała się właśnie orła. Jej zadaniem podczas wypraw w Zakazanym Lesie były zwiady, czyli ostrzeganie reszty Huncwotek, gdyby ktoś się zbliżał.

Drugim zwiadowcą była Laura Defons, która zmieniała się w feniksa. Nie posiadała oczywiście wszystkich zdolności tego niezwykłego ptaka. Potrafiła teleportować się w tej formie tam, gdzie człowiek nie mógł, przenosić ciężary, a jej łzy uzdrawiały. To ostatnie zostało dobrze wykorzystane. Płomyk, bo takie miała przezwisko, nosiła na szyi czerwoną fiolkę w kształcie płomyczka, w której trzymała niekończący się zapas łez feniksa, dzięki czemu nie musiała się przemieniać, by kogoś uzdrowić. Gryfonka jednak prawdopodobnie (bo Huncwotki nie chciały ryzykować, żeby to sprawdzić), nie odrodziłaby się z popiołów, gdyby została zabita będąc przemienioną w feniksa. Jeśli ktoś miałby opisać Laurę jednym zdaniem, byłoby to "Piekielnie zazdrosna dziewczyna Freda Weasleya.", bo Defons na każdym kroku przypominała, że "przystojniejszy z bliźniaków", jest jej chłopakiem. Gdy poznawała nową osobę, zwłaszcza dziewczynę, od razu zaznaczała z kim chodzi. Fred też był zazdrosny o Laurę, choć nie w takim stopniu jak ona o niego. Nie było to nic dziwnego, gdyż brunetka była uważana za jedną z najładniejszych dziewcząt w szkole. Charakterem dorównywała Umbridge, chociaż potrafiła być naprawdę miła i nie słodziła tak, że powodowała u innych odruch wymiotny. I, co najważniejsze, z całego serca nienawidziła różowego.

Pomysłodawczynią i pierwszym dowódcą bandy Huncwotek była Ana Black. Nazwisko nie było przypadkowe. Gryfonka była krewną słynnego zbiega z Azkabanu, Syriusza Blacka. Konkretniej mówiąc, córką jego dalekiego kuzyna, Procjona Blacka. Mordka (bądź Ogonek) nie kryła się z tym faktem, ale tylko nieliczni wiedzieli, że utrzymywała kontakt z Wąchaczem. Do czasu, gdy ministerstwo magii zaczęło kontrolować sowy i kominki. Z Syriuszem łączyło ją coś jeszcze. Zmieniała się bowiem w takiego samego wielkiego, czarnego psa przypominającego ponuraka, jak on. Były oczywiście drobne różnice. Ana w swojej psiej formie była nieco mniejsza, młodsza, miała zadbaną i lśniącą sierść, którą Black po dwunastu latach w Azkabanie nie mógł się poszczycić. W ludzkiej formie miała także szare oczy, tak jak Syriusz. Było to typowe dla mężczyzn z rodu Blacków, a dziewczyna odziedziczyła to po swoim ojcu. I tylko to, bo ogólny wygląd, ciemnoblond włosy, urodę, miała po matce. Jej charakter jednak był całkowicie... blackowski. Była dumna, złośliwa dla wrogów, a gdy ktoś nadepnął jej na odcisk, stawała się wredna. Czasami czuła dumę z pochodzenia od Blacków, na co zwykle nie zwracała uwagi, ponieważ nie zgadzała się z polityką czystej krwi, której sama nie posiadała będąc córką mugolaczki. Gryfonka szczerze nienawidziła nazywania Syriusza mordercą. Od zabójstwa jej rodziców, gdy miała pięć lat, był jej jedynym czarodziejskim krewnym. Dziewczynę i jej starszą siostrę, Emę, wychowali mugolscy dziadkowie. Ogonek ledwie pamiętała rodziców. Właśnie dlatego traktowała i kochała Syriusza jak własnego ojca. Ana w żadnym wypadku nie gardziła mugolami, w końcu sama została wychowana przez parę niemagicznych ludzi, którzy byli wspaniali, lecz zawsze będąc u nich czuła się obco. Nie należała przecież do ich świata. Mordka posiadała obrożo-bransoletkę - gdy była człowiekiem, była to czerwono-zielona bransoletka spleciona z cienkich paseczków, a kiedy była psem - zmieniała się w zwyczajnie wyglądającą skórzaną obrożę. Nie była ona jednak zwykła, ponieważ potrafiła przenieść tego, kto ją nosił albo dotykał noszącego, w czasie o kilka godzin wstecz. Z racji swojej wielkości zadaniem Mordki było uspokajanie wilkołaka w razie potrzeby. Nie robiła tego sama, pomagała jej w tym Amy Padias, która przemieniała się w wilka. Gwarantowało to Huncwotkom, że gdyby Anie nie udało się uspokoić przyjaciółki z "futerkowym problemem", Padi (tak była nazywana) zrobi to na pewno.

Amy jako pierwsza z piątki, nauczyła się nielegalnie animagii, jeszcze zanim dziewczyny dowiedziały się, że jedna z nich była wilkołakiem. To właśnie idąc w ślad za Padi, Ana, Laura i Ew potajemnie nauczyły się przemieniać w zwierzęta. Blondynka była zaskakująco cicha i spokojna jak na Huncwotkę, choć nie można było powiedzieć, że była grzeczna. Kochała robić kawały, choć raczej widziała w nich umiar, w przeciwieństwie do reszty. Na szyi Amy wisiał dzwoneczek, który usypiał każdego, któremu zadzwonił przed twarzą.

Najmniejszą z piątki animagów i drugim dowódcą bandy była Jessica Collet, w skrócie nazywana Jess lub Jessy. Ksywek miała kilka - Psinka, Łaps, Łapson, Łapciuch i wiele innych przekształceń jej głównego i ulubionego przezwiska - Łapy. Dokładnie tak, dziewczyna była największą fanką Syriusza Blacka w Hogwarcie i na jego cześć nadała sobie ten pseudonim. Właśnie ona wymyśliła ksywki Any, którą często wypytywała o Wąchacza. Mogło to wydawać się zaskakujące, jednak Łapa wolała koty niż psy. Sama posiadała jednego, potajemnie przemyconego do Hogwartu, a także zmieniała się w biało-rudego kotka. Jej funkcją, z racji niewielkiego rozmiaru i zwinności, było naciskanie narośli na pniu Bijącej Wierzby. Choć było to równie ważne zadanie co zwiady czy pilnowanie wilkołaka, Jess nie była z tego powodu zbytnio zadowolona, ponieważ tą samą funkcję spełniał Peter Pettigrew, przez którego zakończyła się Era Huncwotów. Łapa była wielką optymistką. Podczas gdy większość stawała się coraz bardziej ponura wraz z kolejnymi dekretami edukacyjnymi, ona nadal się uśmiechała. Jednak każdy kto się do niej zbliżył, musiał pamiętać, że miała nie tylko hiszpańską urodę (ciemnobrązowe, wręcz czekoladowe włosy i takie same oczy), ale i temperament. Biada temu, który ją zdenerwował. Podobnie jak Ana nienawidziła jak ktoś nazywał Syriusza Blacka mordercą i nigdy nie wierzyła, ze nim był, mimo że jeszcze go nie znała. Jeśli ktoś go obraził, to mógł uciekać gdzie pieprz rośnie, a nawet dalej, a Łapa i Mordka i tak go dorwą i ukarzą. Nie było oczywiście dnia, w którym Jess nie pytałaby Anę o Syriusza, choć ona ostatnio nie mogła za wiele odpowiedzieć, bo sama miała z nim ograniczony kontakt. Przedmiot Jessici był typowo koci, a mianowicie posiadała kolorową włóczkę. Działała ona jak nić Ariadny dla tego, który trzymał jej koniec - nie można było się z nią zgubić. Dodatkowo zostało rzucone na nią Zaklęcie Zmniejszająco-Zwiększające, dlatego Jess mogła trzymać ją w kieszeni tak, że nikt nie widział, że coś w niej miała. W tajemnicy przed innymi Huncwotkami zaczarowała swoją włóczkę, żeby odbijała się jak piłka. Gryfonka nauczyła się animagii jako ostatnia z ich grupy, gdy już powstał pomysł utworzenia Huncwotek.

Ostatnią z bandy była Jean Wolpert, daleka krewna Remusa Lupina. Tak jak on będąc małym dzieckiem została ugryziona przez wilkołaka. Nie był to jednak Fenrir Greyback, lecz jego dobry znajomy, Myron Donovan. Lunciak, bo taką miała ksywkę, była miła, pracowita i nie stroniła od nauki (czego nie można powiedzieć o reszcie Huncwotek), ale lubiła też dobrą zabawę. Po jej wyglądzie ciężko było zauważyć męczące noce pełni księżyca. Zawsze była tak samo radosna i żwawa, choć nieco mniej. Jedynym śladem było to, że jej brązowe włosy stawały się lekko matowe, a niebieskie oczy traciły blask. Gdy koleżanki odkryły jej sekret, była załamana, lecz one nie tylko się od niej nie odwróciły, ale zrobiły to samo co Huncwoci dla Lupina. Jean podobnie jak Laura, nosiła na szyi fiolkę, tylko czarną w kształcie pazura. W środku trzymała niekończący się zapas Wywaru Tojadowego, dzięki któremu przeważnie była spokojna jako wilkołak. Większość Huncwotek była na piątym roku, a co za tym idzie, czekały je sumy. Jedynie Laura, szóstoklasistka, była już na poziomie OWUTEMów. Z kolei Jean była w czwartej klasie, więc jeszcze nie musiała martwić się egzaminami.

Dziś był dwudziesty trzeci grudnia, zaczynały się ferie świąteczne i wszystkie Huncwotki siedziały w przedziale Express Hogwart. Gwar rozmów był przerywany przez prychanie Zgubusia, kota Jess, i jego skrobanie pazurkami po kratkach transportera, którego nie lubił. Słychać było także pohukiwanie niezadowolonych sów, zwłaszcza Śnieżka, śnieżnej sowy Any oraz puchacza Łapy, Mateusza, którym hałas nie dawał się zdrzemnąć. Najgłośniejsza była jednak sama Jess. Był to bowiem najszczęśliwszy dzień w jej życiu. Jechała na święta do Syriusza Blacka.

- Mordko, Ogonku ty mój, czy ja ci już dziękowałam, że mogę spędzić święta u Syriuszka? - zapytała Jess.
- Tak, Łapko, milion razy odkąd ci o tym powiedziałam - odpowiedziała Ana. - Ale bądź już cicho. Nie chcę, żeby ktoś się dowiedział gdzie jedziemy. I pamiętaj, żeby nazywać go Wąchaczem.
- Dobra, a kto tam jeszcze będzie? - spytała już nieco spokojnie Collet, lecz na twarzy nadal miała rumieńce.
- No, Alex, Ema, Harry i Ron. Hermiona leci z rodzicami na Karaiby, a reszta Weasleyów będzie tylko na chwilę, a potem wracają do Nory, bo przyjechał Charlie. A, no i myślę, że będzie też Lupin. Reszta Zakonu Feniksa też może się przewinie - odpowiedziała Black.
- Kurczę, chciałabym choć jeszcze raz go spotkać. Był najlepszym nauczycielem obrony jakiego mieliśmy - powiedziała Jean.
- Dziewczyny, musimy kiedyś wszystkie sześć pojechać do Wąchacza - stwierdziła Laura. - Myślę, że nie miałby nic przeciwko, prawda Ana? - zapytała.
- No tak, ale... ee... widzicie... ja mu nie powiedziałam, że jedna z nas jest Ślizgonką. Myśli, że jesteśmy szóstką Gryfonek. Wiecie, Wąchacz nie przepada za Slytherinem, więc wolałam mu o tym na razie mu o tym nie mówić - odpowiedziała Ogonek udając nagłe zainteresowanie swoimi palcami.
- Na pewno nie będzie zły, jak dowie się, że Dośka nie jest jak inni Ślizgoni - powiedziała Jess. - A właśnie, Ana, twoi dziadkowie też będą u Syriusza? - zapytała.
- Żartujesz? Jedziemy do domu przez wieki zamieszkiwanego przez przeciwników mugoli. Nawet nie chcę wiedzieć, co by mogło się stać, gdyby któryś tam wszedł - odpowiedziała Mordka.
- Kto nas odbierze? - zapytała Łapa. - Wąchacz? - dodała z nadzieją.
- Mówiłam ci już, że on nie może wyłazić z domu. Nawet jako pies. Nas i Alexa odbiorą Moody i Lupin. Na Harry'ego i Rona mają czekać Kingsley Shacklebolt i Tonks... znaczy Nimfadora Tonks, ale każe mówić do siebie po nazwisku, bo nie znosi swojego imienia. Resztę Weasleyów odbiorą ich rodzice - odpowiedziała Ana.
- Jeśli już jesteśmy w temacie Weasleyów, Laura, jak ty wytrzymasz tyle bez Freda? Nie mając możliwości pilnowania go? - zapytała Amy.
- Potrafię bez niego wytrzymać i wcale go nie pilnuję - odparła czerwieniejąc się Płomyk.
- Owszem, wy przynajmniej nie całujecie się niemal non stop, a raczej nie próbujecie się nawzajem wessać jak Dośka i Mist - zażartowała Jean.
- Wcale się nie całujemy bez przerwy - zaprzeczyła Ew oblewając się rumieńcem.
- Tak, wiemy co robicie, gdy myślicie, że jesteście sami - powiedziała Ana. - To kiedy możemy się spodziewać małej Dosi albo małego Mista? - zapytała, na co Ellie jeszcze bardziej się zarumieniła, a reszta Huncwotek zachichotała.
- Zabezpieczamy się, jeśli chcecie wiedzieć - odparła Ewilan. - Jesteście zazdrosne, bo ja i Laura mamy chłopaków, a wy nie - dodała.
- Ja jadę poznać mojego przyszłego męża, więc na pewno nie o mnie mowa - odparła Jess.
- No, widzę, że już zaplanowałaś wspólną przyszłość z Wąchaczem - powiedziała Ogonek.
- Jak tylko skończę szkołę... i oczyszczą go z zarzutów... weźmiemy ślub. Zamieszkamy w domku na wsi, a ty razem z nami - odparła Łapa z rozmarzoną miną.
- Dzięki, że o mnie pomyślałaś. Nie zapominaj o Harrym, nie ma opcji, żeby Wąchacz nie zamieszkał z nim, gdy te pacany z ministerstwa nauczą się wykonywać swoją robotę jak należy - zauważyła Ana. - Rozumiem, że swoją córkę nazwiecie po mnie i zrobicie mnie chrzestną? - zapytała.
- No oczywiście, będziemy mieć pięć córek, każda będzie mieć imię po którejś z was, a pierwsza po tobie - odpowiedziała Jess. - Hej, a może my spróbujemy znaleźć i złapać tego Glizdogona? I przyprowadzić do Knota? - spytała.
- Plan ciekawy, tylko nie zapominaj, że nam nie wolno czarować poza szkołą. No i szybko by się zorientowali, że wyszłyśmy z Kwatery Głównej - odpowiedziała Ogonek.

Podróż minęła zaskakująco szybko. Gdy pociąg zatrzymał się na peronie 9 i 3/4 był już zmierzch. Huncwotki pożegnały się życząc sobie wesołych świąt i pobiegły do swoich rodzin. Jedynie Ana i Jess nadal stały obok Hogwart Express.

- Gdzie Moody i Lupin? - zapytała Łapa.
- Mają czekać na nas po mugolskiej stronie - odpowiedziała Mordka. - Znowu to samo. Ten Alex nie mógłby choć raz zjawić się punktualnie? - zapytała bardziej siebie niż Psinkę.
- Jestem. - Usłyszały za sobą głos czarnowłosego chłopaka.
- No wreszcie - powiedziała Jess, która miała ochotę skakać ze szczęścia.
- Chodźmy - dodała Ana.

We trójkę ruszyli ku barierce. Nie odzywali się do siebie ani słowem, nie chcąc zwracać na siebie uwagi. Było to jednak niemożliwe, bo jastrząb Alexa, Endrju, nawet na chwilę nie zamykał dzioba.

- Do cholery, ucisz to ptaszysko! Wszyscy się na nas gapią! Nie mogłeś sobie kupić sowy jak normalny człowiek? - zapytała zirytowana Ana.
- Sowy są nudne - odpowiedział jej kuzyn. - Endrju wcale nie jest tak bardzo głośny. Po prostu nie lubi tłumów, jak nie będzie tylu ludzi, to przestanie - dodał.
- Wypraszam sobie, mój Mateuszek nie jest nudny - oburzyła się Jess.
- Mój Śnieżek też nie - powiedziała Ana.

Dziewczyny pierwsze przeszły przez barierkę do świata mugoli, a Alex poczłapał za nimi jak cień. Mimo że tłum się przerzedził, jastrząb Alexa ani trochę się nie uciszył. Musieli szybko znaleźć Lupina i Moody'ego, zanim Endrju zwróci uwagę osoby, która nie powinna ich zobaczyć.

- Są przy bramie! - zawołała Mordka.

Remus Lupin był ubrany w swoje zwykłe, połatane ubrania. Szalonooki ubrany był w długi płaszcz, a jego kapelusz był śmiesznie przekrzywiony, by zasłaniał magiczne oko.

- Dzień dobry, profesorze Lupin i profesorze Moody - przywitała się Jess, a Ana i Alex zrobili to samo.
- Witajcie, Jessica, Ana i Alex - odpowiedział uprzejmie Lupin.
- Collet, Black i Black, macie wszystko? - zapytał Szalonooki grzmiącym głosem. - Czy ten ptak nie może być cicho? Silencio - powiedział celując różdżką w jastrzębia. Natychmiast zapadła błoga cisza.
- Jak się dostaniemy na miejsce, profesorze Moody? Mugolskim metrem? - zapytała Ana.
- Nie, to zbyt ryzykowne. Użyjemy świstoklika - odpowiedział Szalonooki.
- Dlaczego? - spytała Jess.
- Podejrzewamy, że nasze ministerstwo magii może mieć wtyki w hiszpańskim. Obawiam się, że ktoś mógł przeczytać twój list do twoich rodziców albo ich do ciebie - wyjaśnił Lupin.
- Nie napisałam gdzie konkretnie jadę - zauważyła Łapa.
- I bardzo dobrze, ale napisałaś kto cię zaprosił na święta, więc mogli przysłać kogoś, kto miałby nas śledzić. Stała czujność! - zagrzmiał Moody.
- Ktoś nas śledzi? - zapytała Ana.
- Nie widzę na razie nikogo podejrzanego, ale musimy być ostrożni. Idziemy, świstoklik odlatuje za kwadrans - odpowiedział Szalonooki.

Wyszli na ulice Londynu. Moody i Lupin zaprowadzili ich do jakiejś brudnej ślepej uliczki. W kącie stało pęknięte wiadro, któremu brakowało uchwytu.

- Złapcie za to wiadro, szybko, za minutę odlatuje - nakazał Lupin.

Wszyscy dotknęli wiadro, po chwili poczuli szarpnięcia w okolicach pępków. Moody i Remus wylądowali na nogach, ale Ana, Jess i Alex nie mieli tyle szczęścia. Gdy podnieśli się z ziemi, zobaczyli przed sobą dwa domy z numerem jedenaście i trzynaście.

- Collet, podejdź tu - powiedział Szalonooki. - Przeczytaj i zapamiętaj - dodał podając Łapie karteczkę.

Jess nie musiała czytać dwa razy, bo od Any znała już nazwę tego miejsca. Oddała świstek Moody'emu, który natychmiast go spalił.

- A teraz pomyśl o tym, co przeczytałaś - nakazał Szalonooki.
- Grimmauld Place 12 - Łapa powtórzyła w myślach to, co było napisane na karteczce.

Pomiędzy domem numer jedenaście, a trzynaście, wyrósł brakujący dom z numerem dwanaście. Radość i ekscytacja Jess sięgnęła zenitu. Już za chwilę pozna Syriusza Blacka.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 20.11.2014 21:11
Na wstępie powiem, że byłam ciekawa co wyjdzie z podwójnego autorstwa. I szczerze mówiąc jestem rozczarowana, bo było kilka drobnych błędów, których nie powinno być, bo w końcu piszecie to we dwie. Moim ulubionym było "łzów feniksa" xD

Wasza praca jest nieco chaotyczna. Mimo, że robicie akapity i niby wszystko jest po kolei to jest chaos. I gdybym nie znała Was z Hogwartu było by jeszcze gorzej. Za dużo bohaterów na raz.
Fabularnie na razie nudno, ale piszcie dalej. Zobaczymy co tam ciekawego wykombinujecie.
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 21.11.2014 12:24
Szczerze powiedziawszy spodziewałam się czegoś lepszego.
W porządku wyszedł początek, takie przedstawienie wszystkich Huncwotek.
Błędy niestety się pojawiły i stylistyka trochę leży, coś mi się wydaje, że nie do końca się przyłożyłyście. Brakuje mi też opisów. Druga część składa się praktycznie z samych dialogów, co nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem.
Historia ma potencjał i podoba mi się to, że opisujecie swoje postacie z Hogwaru. Musicie jednak bardziej się do tego przyłożyć. Jest was dwie, więc na pewno stać was na więcej.
Piszcie dalej, powodzenia! :D
avatar
Prefix użytkownikaCzarna Wdowa  dnia 21.11.2014 18:29
Hahaha jaka beka <3

- Zabezpieczamy się, jeśli chcecie wiedzieć - odparła Ewilan. - Jesteście zazdrosne, bo ja i Laura mamy chłopaków, a wy nie - dodała.

Taka prawda <3


Ogólnie przedstawienie Huncwotek wyszło fajnie.
Mało, o Padi <3 , ale no cóż ona jakoś przestała "Huncwoczyć", ale spokojnie wezmie się ją w obroty.

Mi się podobało. Chociaż jak ma być szczera po Was dwóch oczekiwałam zupełnie czegoś lepszego! Ale coś czuję, że w następnej cześć będzie się działo... Łapka za Syrka się weźmie. Nie zawiedźcie mnie!

Forever Huncwot! xD
avatar
Prefix użytkownikadobrosia1  dnia 21.11.2014 22:25
OMG. Zupełnie nie wiem, co powiedzieć... Zatkało mnie, totalnie. Po raz drugi jestem już w czyimś opowiadaniu! No i, hej! Że ja niby taka całuśna? ;) Jestem pod wrażeniem, błędów nie widzę (albo jestem ślepa...). Mały Mist lub Ewilan... Bosz, ludziki, boję się co będzie dalej. Ode mnie W i czekam na więcej zdecydowanie. Mam nadzieję, że reszta Huncwotek jeszcze powróci ;D

Forever Hunctwotki!
avatar
Smierciojadek  dnia 22.11.2014 13:46
I pomyśleć, że to w sumie wszystko zaczęło się ode mnie, bo ja wymyśliłam, że Jean skrywa jakąś tajemnicę. A że to się potoczyła w stronę "futerkowego problemu", to chyba nikt tego nie mógł przewidzieć... :D

Generalnie na razie jest bez szału. Doceniam, że chciałyście przedstawić wszystkie bohaterki, aby było wiadomo, kto jest kim. Aczkolwiek ta pierwsza część tekstu brzmiała po prostu jak jakaś charakterystyka z gimnazjum. Fabuły na razie mocnej nie ma, ale zobaczymy, jak to rozkręcicie. Ja fanką Syriusza nie jestem, dlatego też takie wzdychanie do niego średnio mnie przekonuje, ale liczę na Waszą kreatywność. ;p
avatar
Prefix użytkownikaNieoryginalna  dnia 22.11.2014 22:47
Raczej nic się tu nie dzieje ciekawego, jest to w końcu dopiero prolog, który stanowią głównie opisy. Mimo wszystko oceniam ten twór zdecydowanie na plus, jest dobrze napisany i, przynajmniej według mnie, nie da się odróżnić, którą część fan ficka pisała Łapa a którą Ana, co jest świetne w tego typu pracach. Ja osobiście lubię, gdy wplata się postacie z naszego Hpgwartu w ff, ciekawie czytać o postaciach, które są nam na swój specyficzny sposób znane i mam nadzieję, że kiedyś ktoś mnie w końcu gdzieś wplącze :D
Cóż, powodzenia w pisaniu, mam nadzieję, że szybko dodacie kolejną część ;)
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 23.11.2014 23:38
Ogólnie mi się spodobało :D fajnie się czyta, całość jest napisana bardzo przystępnie. Jednak mam małe "ale" . Bo ogólnie o ile nie mam nic przeciwko nowemu pokoleniu huncwotów - tym bardziej dziewczyn, o tyle nie podoba mi się to kopiowanie, że jedna z nich jest wilkołakiem, a pozostałe są nielegalnymi animagami. Bo to tak trochę kopią zalatuje, jakbyście nie miały własnego pomysłu. A zapewne takie (własne) pomysły macie.
A i jeszcze ten feniks mi nie pasuje jezyk ale nie że w akcji czy coś, po prostu nawet biorąc pod uwagę zasady jakie panowały w świecie magii (zasady nie że przepisy, ale to jak ten świat działał) to raczej nie było możliwe. No ale to jest tylko moje przypuszczenie więc nie ważne jezyk
No ale poza tym mi się podoba ;) choć na razie trochę nudno, no ale to prolog więc ma prawo takie być jezyk Pilotowe odcinki serialów też często zalatują nudą.
I ciekawi mnie jak Laura z takich charakterkiem (nie powiem, strasznie mi się ten opis spodobał) poradziła sobie z tym, że Fred poszedł na Bal Bożonarodzeniowy z Angeliną Śmiech
avatar
Prefix użytkownikaania potter  dnia 24.11.2014 07:16
Ten FF jest naprawdę świetny!
Tylko jest kilka błędów które trzeba poprawić i nie dawać w następnej części.
Po pierwsze:
Amy Padias, która przemieniała się w wilka. Gwarantowało to Huncwotkom, że gdyby Anie nie udało się uspokoić przyjaciółki z "futerkowym problemem", Padi (tak była nazywana) zrobi to na pewno.


Nie rozpisuj innych postaci przy jednej np jak to zrobiłaś przy Anie Black. Rozpisałaś się przy Anie o Amy.

Po drugie:

Jeśli ktoś go obraził, to mógł uciekać gdzie pieprz rośnie, a nawet dalej, a Łapa i Mordka i tak go dorwą i ukarzą

Trzy ,,i" w jednym zdaniu. Nie może tak być!

Pomysł na FF super i czekam na kolejną część
avatar
Prefix użytkownikaRose_Malfoy  dnia 24.11.2014 09:06
Bardzo mi się podoba, ale kilka błędów można znaleźć. Trzy razy "i" w jednym zdaniu. Ja się nie czepiam, bo sama FF nie piszę :). Czekam na kolejne części, bardzo mi się spodobało.
avatar
Prefix użytkownikaNajpoten  dnia 24.11.2014 09:08
Trochę się zraziłam tym że bohaterki są prawie żeńską kopią huncwotów. Zazwyczaj postacie spokrewnione z huncwotami są mocno naciągane (mówię mimo że sama stworzyłam takie OC xD).

Jest dobrze, na to co ludzie potrafią zepsuć w takich opowiadaniach, to nie jest źle. Jak powiedzieli poprzednicy, nie da się praktycznie zauważyć że pisała to więcej niż jedna osoba.
avatar
Syriusz32  dnia 24.11.2014 09:48
*_* Zajefajne... Wiedziałem żę będzie fajne ale dla mnie już prolog świetnie zapowiedział. Jednak jest kilka rzeczy które JA (więc się nie musicie przejmować) bym zmienił. I jeszcze yeeeey Ana zgodziła się żebym w odpowiadaniu był jastrząb o imieniu Endriu :D. No dobr te kilka rzeczy ty np. pisze się Endriu nie Endrju xD, a prócz tego to w książkach, chodzi o to, żeby z końcem rozdziału zachęcić do następnego. Coś idzie nie tak i kończy się rozdział żeby ludzie nie mogli się doczekać następnego, ale tutaj tego nie było. Już myślałem o tym przy fragmencie że Ana, Jess i Alex nie mieli tyle szczęścia ze świstoklikiem i że to się rozciągnie ale trudno. FF i tak jest super. Daje zasłużone W
avatar
Prefix użytkownikaTeodora  dnia 24.11.2014 10:36
Dobre są opisy dziewcząt, wiemy z kim mamy do czynienia, poznajemy zarówno wygląd jak i cechy charakteru. Jednak było tego troche zbyt dużo przez co osoby mogą nam się mylić no i zrobiło się nudnawo. Takie opisy są oczywiście niezbedne ale lepiej było by rozłożyć je jednak w czasie i dodawać je w chcili gdy z daną osobą toczy sie jakaś akcja.
Pomysł z kopią Huncwotów nie do końca mi się podoba - trąci wręcz plagiatem...
Ciekawe jest to, że każda z dziwcząt ma jakieś tajemnicze przedmioty z tym, że mają
niekończący się zapas
jakiegoś specyfiku, to po pierwsze są powtórzenia a po drugie to te specyfiki same się w fiolkach odnawiają?
O ile opisy były w porzadku, o tyle dialogi dziewcząt były jakieś takie sztuczne, prawie oficjalne. tylko to o jastrzebiu było w nich fajne.
Z braku czasu raczej nie czytam dłuższych form FF a ten jakoś nieszczególnie zachecił mnie do czytania kolejnych...
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 24.11.2014 13:05
No dobra, wypadałoby się wypowiedzieć. :D

nie da się odróżnić, którą część fan ficka pisała Łapa a którą Ana


Wyprowadzę cię z błędu. Tu nie ma nic do odróżniania, bo całość pisałam ja, oczywiście konsultując się z Łapką. Ona będzie pisać 1 część, ja 2 i tak na zmianę. A co do wplątania ciebie, to Nior Defons była w pierwszej wersji prologu. jezyk

Bo ogólnie o ile nie mam nic przeciwko nowemu pokoleniu huncwotów - tym bardziej dziewczyn, o tyle nie podoba mi się to kopiowanie, że jedna z nich jest wilkołakiem, a pozostałe są nielegalnymi animagami


Jak sobie wyobrażasz Huncwotki bez wilkołaka i nielegalnych animagów? Toż to nieodłączna część. xD My nie jesteśmy kopią Huncwotów, tylko ich lepszą wersją. Mamy inne przedmioty i jest wśród nas Ślizgonka, na co Huncwoci by pewnie sobie nie pozwolili. I w inne zwierzęta się zmieniamy. No, poza mną. xD

Nie rozpisuj innych postaci przy jednej np jak to zrobiłaś przy Anie Black. Rozpisałaś się przy Anie o Amy.


Aniu, nie bierz tego do siebie, ale krytykować to ty nie umiesz. Czytałam twoje "argumenty" w walce trolli na to FF i wszystkie z łatwością bym obaliła. To o Amy przy Anie, to jest wtrącenie. Jak Anie nie uda się uspokoić wilkołaka, to zrobi to Amy, czyli tyczy się to zarówno Any, jak i Amy, o której zresztą jest napisane dalej.

Trzy ,,i" w jednym zdaniu. Nie może tak być!


Nie widzę w tym nic złego.

Zazwyczaj postacie spokrewnione z huncwotami


U nas tylko dwie z nas są spokrewnione z Huncowtami. Ja z Syriuszem i Jean z Lupinem.

Takie opisy są oczywiście niezbedne ale lepiej było by rozłożyć je jednak w czasie i dodawać je w chcili gdy z daną osobą toczy sie jakaś akcja.
Pomysł z kopią Huncwotów nie do końca mi się podoba - trąci wręcz plagiatem...


Jakim plagiatem? Mogę wymienić wiele rzeczy, które odróżniają nas od naszych pierwowzorów. Ta, opis postaci jak będzie akcja z nią. Problem w tym, że jak Laura, Dosia, Jean i Amy jeszcze się pojawią, to tylko w epilogu/ostatniej części. W reszcie będą tylko Ana i Jess, no i gdzieś tam Alex siedzący w kącie. xD

to te specyfiki same się w fiolkach odnawiają?


No tak. Co w tym dziwnego? To w końcu świat magii. Skoro Huncowci mogli stworzyć mapę nienanoszalnego Hogwartu, to my mogłyśmy stworzyć niekończący się zapas łez feniksa i wywaru tojadowego.

A co do tych "łzów feniksa", o których napisała Chris, to nie wiem jakim cudem nie zauważyłyśmy tego z Łapką. xD
avatar
Prefix użytkownikaBonnie_Bennet  dnia 24.11.2014 16:34
Moim zdanie świetna praca. bardzo miło i przyjemnie się ją czyta. Wiem, że Huncwotki mają nie złe przygody i to właśnie widać w tym FF. Podsumowują jest to świetny FF i daję W.
avatar
Prefix użytkownikaLumos123  dnia 24.11.2014 17:30
Zapowiada się bardzo ciekawie. Te ich "moce" są moim zdaniem trochę zbyt przesadzone. Jest to tylko jeden minus, bo reszta jest świetna. Opowiadanie jest fajnie napisane. Na pewno będę czytać kolejne rozdziały :).
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 24.11.2014 17:53
Mnie się podoba. Szkoda, że jest dużo błędów, które najwidoczniej przeoczyłyście, ale FF może okazać się ciekawe. Fajnie się czyta o postaciach znanych z Hogwartu. xD Spodobało mi się to, że każda z Huncwotek jest dokładnie opisana, tak, żeby można je było odróżnić. ;P Chętnie przeczytam następną część FF.
avatar
Prefix użytkownikaHermiona Justysia  dnia 24.11.2014 18:55
A ja mam pytanie do autorek: dlaczego Was jest dwie? Wpadłyście na ten sam pomysł? A może jedna drugą betuje i dopisuje akcje?

Kurcze, mimo to,ze we dwie pisałyście to czuję niedosyt. Wiem,ze to prolog, ale mnie aż tak nie zachwyc.
Ciężko mi dogodzić ;)
Co do samego pomysłu. Jest fajny, trafiony. Może jakby był bardziej dopracowany byłoby idealnie i dałabym W. A tak to no mam mieszane uczucia co do całości.
Daję PO, bo jestem ciekawa jak Wam wyjdzie w kolejnych częściach. Wiadomo trening czyni mistrza :)
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 24.11.2014 19:17
Przyznaję się bez bicia, nie dotrwałem do końca. W momencie kiedy przeczytałem o osobie, która jako animag przemienia się w Feniksa, z dopiskiem, że nie posiada jego cech, a chwilę potem ciurkiem wymieniono dokładnie te same niezwykłe zdolności tego stworzenia, to prawie umarłem. Oj, dawno nie czytałem takich dyrdymałów. Jako miłośnik wszelkiego rodzaju fantasy, nawet ja, nie jestem w stanie pojąć tego ogromu WSPANIAŁOŚCI, jaką rozsiewa wokół ta grupa. To raczej brzmi jak baśń dla małych dzieci, które są skłonne we wszystko uwierzyć. Sorry, ale to wykroczyło poza moje horyzonty.

Do tego mnóstwo literówek, błędów, źle złożonych zdań i to tylko w tym fragmencie, który przeczytałem. Dialogi (na nie rzuciłem okiem) są tak drętwe, jak portki suszone w zimie na mrozie.

Generalnie nie da się tego czytać i chyba już wolałem Snarry (dzięki, Leciaku).
avatar
Prefix użytkownikaalekskot  dnia 24.11.2014 19:29
Czuje lekki przesyt. Za dużo bohaterów. Poza tym jest świetnie, podoba mi się, że wymieniacie członków grupy. Ale to samo losiek, feniks był nieprzemyślony. Daje Z.
avatar
Prefix użytkownikaAnn Weasley  dnia 24.11.2014 19:44
Bueno!
Super FF, bardzo mi się podoba. Wczułam się w tekst. Bardzo ciekawią mnie dalsze losy Huncwotek :) Według Bonnie Bennet macie ciekawe przygody. Chyba nie chcę wiedzieć, co wy w swojej wierzy wyprawiacie xD Podoba mi się, że umieściłyście Ślizgonkę. Dosia, czuj się wyjątkowo xD Podoba mi się historia, jakbym czytała piątą część (bo chyba to ta) z innego punktu widzenia, i to Gryfonki w tamtych czasach. Piszecie pewnie, nie ma dla was czegoś takiego jak przeszkoda. Pokazujecie historię prawdziwą. Czasem myślę, że mogłybyście napisać do J.K.Rowling z waszym tekstem. Serio. A poza tym, żal mi Jess.

Hmm, co by wam dać? Nie no, W xD
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 24.11.2014 21:52
A ja mam pytanie do autorek: dlaczego Was jest dwie? Wpadłyście na ten sam pomysł? A może jedna drugą betuje i dopisuje akcje?


Emm... jakby to wytłumaczyć... W Hog (jeszcze przed stworzeniem regulaminu) moja postać załatwiła, że tak powiem, Jess (czyli Łapie) możliwość spędzenia świąt na Grimmauld Place 12. Potem Łapka zaproponowała mi napisanie wspólnego FF o tym jak nasze hogwarckie postacie spędzają święta w Kwaterze Głównej. Jak już napisałam, piszemy na zmianę, bez dopisywania. I w sumie można powiedzieć, że jedna drugą betuje.

która jako animag przemienia się w Feniksa, z dopiskiem, że nie posiada jego cech, a chwilę potem ciurkiem wymieniono dokładnie te same niezwykłe zdolności tego stworzenia


Jest napisane, że nie posiadała wszystkich, co nie znaczy, że nie posiadała w ogóle żadnej z nich.

Podoba mi się, że umieściłyście Ślizgonkę. Dosia, czuj się wyjątkowo


Dosia jest w Huncwotkach od początku.

A poza tym, żal mi Jess.


Ee... ale dlaczego? Przecież ona właśnie ma poznać swojego idola. Raczej nie ma czego żałować. xD
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 25.11.2014 12:02
Biedny Syriusz ;( Fan fick naprawdę spoko, opisy fajne, chociaż przydałaby się taka internetowa nić Ariadny, aby się statystyczny czarodziej w tym nie pogubił. Zaciekawiłyście mnie...Z Mistem nigdy się za bardzo nie kumplowałem, może by tak zacząć zarywać do Dosi? Ciekaw jestem podchodów Jess do Syriusza i jego reakcji na Dosię.
avatar
Prefix użytkownikaXeri  dnia 25.11.2014 16:57
Ja nie miałam nic przeciwko pisania ff o swoich postaciach w Hogwarcie, ale to już chyba trochę przesada. Mało wam pisania w Hog? :/
I od razu widać, że jesteście przywiązane do swpich postaci, bo chcecie przedstawić je z jak najlepszej strony, a to raczej zawsze jest na minus dla opowiadania.
Nie owijając w bawełnę powiem, że to strasznie nudne. Ale muszę przyznać, że dość miło się czyta, pomimo braku akcji i nudy. Fanką nie jestem, ale może kolejną część przeczytam ;D
avatar
Prefix użytkownikamonciakund  dnia 25.11.2014 20:48
Aczkolwiek ta pierwsza część tekstu brzmiała po prostu jak jakaś charakterystyka z gimnazjum.

Całkowicie zgodzę się z Jadkiem. Rozumiem, że chcialyście przedstawić postacie, ale mogliście zrobić to w ciekawszy sposób.

Ta część nie była zbytnio interesujący n razie wydarzyło się bardzo mało. Czekam z niecierpliwością na więcej akcji. I jestem ciekawa co wyniknie ze związku Mista i Dosi (czyżby mała Angelina, jak w ich ff?).

Powodzenia w dalszym pisaniu.
avatar
Prefix użytkownikaCookie  dnia 26.11.2014 21:19
Tak na prawdę to wiedziałam czego się spodziewać po Anie, ale z Łapą się po raz pierwszy spotykam (w sensie przeczytania jej opka). Nie jest źle, ludzie. Kilka drobnych błędów, ale kto ich nie popełnia.
Jednakże dać Wam najwyższej oceny nie mogę, z pełnym sumieniem daję PW. :3
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 31.07.2018 16:13
Nawet jej wygląd był "ślizgoński" - była blondynką o bardzo jasnej cerze i nieco ostrych rysach twarzy.


Dlaczego niby wygląd ślizgoński to blond włosy, jasna cera i ostre rysy twarzy? Przecież Snape miał czarne włosy, Lucjusz też jakieś ciemniejsze, Pansy ciemne, Crabbe ciemne, Goyle też chyba ciemne, Zabini też. Rozumiem, że Draco wyznacznikiem całego domu?

Dosia posiadała orle pióro, które wyglądało jak zwykła ozdoba do włosów, lecz w rzeczywistości potrafiło pisać charakterem pisma osoby, o której pomyślał ten, kto je trzymał.


Czarodzieje piór używają do pisania, a w tym przypadku uznaję je za ozdobę do włosów, chociaż służy do pisania? Hm?

Drugim zwiadowcą była Laura Defons, która zmieniała się w feniksa.


xD

Nie posiadała oczywiście wszystkich zdolności tego niezwykłego ptaka. Potrafiła teleportować się w tej formie tam, gdzie człowiek nie mógł, przenosić ciężary, a jej łzy uzdrawiały.


Nie posiadała wszystkich zdolności - tylko wszystkie te wymienione w książce :D

niekończący się zapas łez feniksa, dzięki czemu nie musiała się przemieniać, by kogoś uzdrowić.


Się musiała dziewczyna napłakać :D

Dalej już tych śmieszków nie będę cytować, bo musiałabym się odnieść co do drugiego zdania, a chyba nawet autorki po takim czasie same je dostrzegą :D

Sam pomysł to zabawa i tak to widzę. Jak miałam 7 lat chyba, to wszystkie na podwórku bawiłyśmy się w czarodziejki i każda niby była wyjątkowa i posiadała super moce, a tak naprawdę wszystko było ściągnięte z "Czarodziejki z księżyca" i... w ogóle wszystkich bajek o czarodziejkach. To były mega czasy i mam do tego wielki sentyment. Dlatego trudno mi mieć pretensje do autorek, że się w ten sposób bawiły, bo to jest po prostu fajne. A że zamieniły to na ff - kto zabroni? Zresztą, wszystko tutaj jest takie szkolno-nastoletnie. Bohaterki oczywiście wredne, ale miłe, obdarzone wyjątkową urodą, niesamowitymi umiejętnościami, w ogóle bije od nich wyjątkowością. Też kiedyś pisałam takie opowiadania, na szczęście w zeszycie, więc nie rzucam kamieniem :D Ale z drugiej strony - nie ukrywam, że do mnie ta historia nie przemawia, dalszej części bym nie przeczytała, styl ficka jest trochę nudnawy (może to przez te opisy o wspaniałości bohaterek), a akcji to nawet nie widzę.

Tak czy inaczej bawcie się dobrze :D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 50% [4 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 13% [1 głos]
Zadowalający Zadowalający 13% [1 głos]
Nędzny Nędzny 25% [2 głosy]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pasjonat Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami
06.12.2025 12:20
Ja tam mam ustawione w zakładkach i zawsze kliknę, wejdę choć raz dziennie

Pasjonat Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami
06.12.2025 12:20
Myślę że wystarczy HPnet ustawić jako stronę startową podczas odpalania przeglądarki, dzięki czemu o nim nie zapomnicie Wrozka
Emotki zimowe znowu są aktualne Snowman

Praktykant w Św Mungu
05.12.2025 14:15
Sharllottka, może oficjalny pogrzeb by przywrócił życie na stronie? :D

Sprzedawca prac domowych
03.12.2025 16:27
Cześć diabełki:3 zgłaszam że żyję! Jak tak dalej pójdzie to będziemy umawiać się na oficjalny pogrzeb HP.neta..... :lezki:

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
30.11.2025 22:19
Takoizu, ja za te +- półtora roku też tak zrobię

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45363 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34226 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2025 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 5.00