Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 41
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[Z] Zemsta
Harry jest za³amany zdrad± Draco. Postanawia wiêc siê zem¶ciæ, pozbawiaj±c go tego, czego Malfoy najbardziej chcia³. Pomo¿e mu w tym pewien mistrz eliksirów. Ze wzglêdu na scenê erotyczn± i zwi±zek homoseksualny (SS/HP) tekst dla doros³ych czytelników.
Autor: Prefix u¿ytkownikaSlayerka
Gatunek: Romans
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 197236 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6].
[Z][+18] Zemsta 1/6
Harry jest za³amany zdrad± Draco. Postanawia wiêc siê zem¶ciæ, pozbawiaj±c go tego, czego Malfoy najbardziej chcia³. Pomo¿e mu w tym pewien mistrz eliksirów. Ze wzglêdu na scenê erotyczn± i zwi±zek homoseksualny (SS/HP) tekst dla doros³ych czytelników.
Parring: Snarry (g³ówny), DM/HP, DM/BZ
Ostrze¿enia: “pierwszy raz”, alkohol, przekleñstwa, scena erotyczna (mo¿na uznaæ za PWP), niewierno¶æ, brak kanonu, zignorowane ostatnie tomy HP, mój „pierwszy raz” w pisaniu Scenki

G³ównymi postaciami s± Harry i Snape; tak wiêc osoby, które nie lubi± tego pairingu (oraz zwi±zków homoseksualnych) nie znajd± tutaj nic interesuj±cego.

Ze wzglêdu na scenê erotyczn± opowiadanie dla doros³ych czytelników.

***


Nie mia³ zamiaru siedzieæ tutaj do koñca.

To by³a wiekopomna chwila - Bal Bo¿onarodzeniowy. Pierwsze ¶wiêta od Tego Wielkiego Dnia, jak nazywano ten, w którym Z³oty Ch³opiec pokona³ Czarnego Pana. W uroczysto¶ci brali udzia³ nie tylko uczniowie i kadra nauczycielska, ale nawet Minister Magii, przedstawiciele ministerstwa oraz prasa. Sama ¶mietanka. Nikt nie móg³ przegapiæ tak wielkiego ¶wiêta organizowanego w Hogwarcie, miejscu, w którym rozegra³a siê Ostateczna Bitwa. Szczególnie, ¿e by³y tam osoby, które przyczyni³y siê do upadku Czarnego Pana - z samym Harrym Potterem na czele.

Dla Severusa Snape’a by³o tu jednak zbyt rado¶nie i g³o¶no. Owszem, sam mia³ powody do ¶wiêtowania - zosta³ okrzykniêty bohaterem wojennym, otrzyma³ Order Merlina Pierwszej Klasy, za¶ Dumbledore osobi¶cie upewni³ siê, ¿e jego zas³ugi bêd± powszechnie znane, a imiê wymawiane z szacunkiem równym temu Albusa i samemu Z³otego Ch³opca. Ludzie, uwa¿aj±cy go niegdy¶ za jednego ze ¦miercio¿erców, teraz patrzyli na niego z podziwem.

Jednak mimo tych wszystkich tytu³ów Severus Snape wci±¿ by³ tym samym cz³owiekiem. Nawet wojna go nie zmieni³a. Ci±gle wiêc nie lubi³ t³umów, nadmiernego entuzjazmu czy te¿ tych „przeklêtych bachorów”, które naucza³ równie¿ teraz, w czasie pokoju. Nic wiêc dziwnego, ¿e Bal Bo¿onarodzeniowy nie przypad³ mu do gustu. Gdzie by nie spojrza³, kto¶ tañczy³, ¶mia³ siê, ob¿era³, pozowa³ do zdjêæ czy te¿ zajmowa³ swoim partnerem w jakim¶ ciemniejszym k±cie, my¶l±c, ¿e nikt tego nie zauwa¿y.

Nie. To naprawdê nie by³o miejsce dla niego. Zdecydowanie wola³ znikn±æ w swoich kwaterach w towarzystwie butelki – albo nawet dwóch czy trzech – ognistej whisky. Dok³adnie tak, jak spêdza³ ka¿d± poprzedni± wigiliê w ci±gu ostatnich kilkunastu lat. Przynajmniej tam nikt nie patrzy³ na niego jak na bohatera albo nie rzuca³ mu zniesmaczonych spojrzeñ, bo Snape nie szczerzy³ siê jak g³upi z niewiadomego powodu jak wszyscy obecni w Wielkiej Sali.

Zbyt szanowa³ siebie, swój honor i dumê, by robiæ z siebie idiotê tak jak inni. Nie mia³ pojêcia, co te dzieciaki widz± w skakaniu po parkiecie, szczególnie, ¿e czê¶æ z nich nie robi³a tego nawet w rytm muzyki. Najgorsze, ¿e nie by³y to tylko dzieciaki. Dumbledore tañczy³ z McGonagall, Hagrid z Sinistr±, nawet Filch buja³ siê w lewo i w prawo, podpieraj±c jedn± ze ¶cian i przygl±daj±c siê zebranym. I tylko on, Snape, nie czu³ tego ¶wi±tecznego ducha.

Nie pasowa³ tu, nawet nie chcia³ pasowaæ, i nie mia³ zamiaru przebywaæ d³u¿ej, ni¿ by³o to konieczne. Siedzia³ wiêc za sto³em prezydialnym, który na ten jeden wieczór sta³ siê równie¿ sto³em dla go¶ci i ostrym wzrokiem przewierca³ uczniów, staraj±c siê dostrzec choæby najmniejsze oznaki ³amania regulaminu. Nie mia³ zamiaru byæ jedyn± osob± w tym zamku, która nie cieszy siê z powodu ¶wi±t. Wystarczy³oby chocia¿ przemycenie alkoholu do Wielkiej Sali czy te¿ posiadanie jakie¶ g³upoty ze sklepu Weasleyów. Jedna ma³a rzecz, a mog³aby znacznie poprawiæ mu humor - i zniszczyæ go innym.

Niestety. Szczê¶cie tego wieczora chyba nie sprzyja³o Mistrzowi Eliksirów. Niewa¿ne, jak uwa¿nie ¶ledzi³ dzieciaki, a w szczególno¶ci te, które zazwyczaj traci³y punkty i zdobywa³y szlabany, nie uda³o mu siê dostrzec ¿adnych nieprawid³owo¶ci. Szuka³ nawet wzrokiem Pottera, ostatniej nadziei na ³amanie regulaminu, ten jednak znikn±³ z Wielkiej Sali zupe³nie jak m³ody Malfoy. Nie móg³ odsun±æ od siebie my¶li, ¿e ta dwójka prawdopodobnie ukry³a siê w prywatnej sypialni którego¶ z nich, by obchodziæ ¶wiêta w swoim w³asnym towarzystwie w nie do koñca niewinny sposób, tak samo jak kilkunastu innych uczniów, którzy wymknêli siê ju¿ wcze¶niej.

Ci mieli lepiej. Spêdzali ten czas w bardziej produktywny sposób. I na pewno ciekawszy ni¿ ten ca³y bal.

Gdy Dumbledore zaci±gn±³ do tañca pierwszoroczn± Gryfonkê, Severus uzna³, ¿e to dla niego za wiele. Kiwn±³ g³ow± tym, którzy siedzieli akurat przy stole prezydialnym. Minerwa u¶miechnê³a siê do niego lekko, jakby chc±c dodaæ mu otuchy, i ¿yczy³a dobrej nocy. By³a jedn± z nielicznych, którzy znali dalsze plany mê¿czyzny na ten wieczór - upiæ siê w samotno¶ci i zapomnieæ o ca³ym ¶wiecie.

Mia³a nadziejê, ¿e po wojnie chocia¿ to siê zmieni. Wierzy³a, ¿e gdy Snape bêdzie mia³ mniej na g³owie, skoñczy siê jego rola szpiega i nie bêdzie wisia³o ju¿ nad nim widmo zdemaskowania, jego charakter choæ trochê siê utemperuje. A mo¿e i znajdzie kogo¶, dziêki komu nie bêdzie ju¿ tak samotny, co zmieni choæ trochê jego zachowanie? Nie liczy³a na nic wielkiego, ale na cokolwiek. Niestety siê przeliczy³a.

Snape wszed³ bocznymi drzwiami do jednego z ukrytych korytarzy, znanych wy³±cznie nauczycielom. Przed powrotem do kwater postanowi³ jeszcze sprawdziæ kilka najczêstszych miejsc schadzek i odj±æ punkty, a mo¿e i wlepiæ kilka szlabanów za nieprzyzwoite zachowanie? Jak niszczyæ komu¶ ¶wiêta, to na ca³ego.

Niestety, szczê¶cie dalej mu nie sprzyja³o. W kilku miejscach zauwa¿y³ ¶lady niedawnej obecno¶ci, nawet jego wyczulony nos wyczu³ charakterystyczne zapachy, jednak profesor nikogo nie przy³apa³ na gor±cym uczynku. Ostatnia na jego trasie by³a Wie¿a Astronomiczna. Po niej postanowi³ daæ sobie spokój i przywitaæ siê z butelk± ognistej – jego towarzyszk± na ten¿e wieczór.

Tam w koñcu mu siê poszczê¶ci³o. Choæ mo¿e i nie? Zale¿y jak na to spojrzeæ.

Och, Wie¿a Astronomiczna nie by³a pusta. Znajdowa³a siê tam nawet osoba, której z wielk± chêci± odj±³by kilkadziesi±t punktów, a mo¿e i dobi³by do setki, za¶ potem da³ do czyszczenia kocio³ki pierwszego roku Hufflepuffu i Gryffindoru, które zosta³y po ostatniej lekcji eliksirów, a których nie by³y w stanie domyæ nawet zaklêcia czyszcz±ce. I nie odpu¶ci³by do czasu, a¿ wszystkie nie l¶ni³yby jak nowe - czyli a¿ do zakoñczenia roku szkolnego, gdy ta osoba opu¶ci³aby mury Hogwartu na zawsze.

By³o jednak jedno „ale”. Harry Potter nie zabawia³ siê z Draco Malfoyem. Ani nawet z jakimkolwiek innym uczniem. Nie. By³ sam. Ma³o tego. Ch³opiec, Który Wygra³, bohater ca³ego magicznego ¶wiata wychyla³ siê przez okno najwy¿szej wie¿y w zamku. Sta³ na palcach, tak by móc siêgn±æ jak najdalej. Przed wypadniêciem chroni³y go tylko w³asne d³onie, które zaciska³ z ca³ej si³y na ¶cianie po obu stronach okna.

Wygl±da³ tak, jakby w ka¿dej chwili móg³ siê pu¶ciæ i rzuciæ siê z tej wie¿y.

— Potter. — G³os mê¿czyzny by³ cichy i spokojny. Ostatnim czego chcia³ by³o przestraszenie dzieciaka tak, by ten straci³ równowagê.

Nie uda³o mu siê.

Nastolatek zachwia³ siê i w ostatniej chwili jeszcze mocniej uchwyci³ ¶cianê, cudem pozostaj±c po w³a¶ciwej stronie okna. Stan±³ na ca³ych stopach i powoli odwróci³ siê w stronê swojego nauczyciela. A ten zaniemówi³.

W ci±gu ostatnich lat spêdzi³ z Potterem du¿o czasu. Przygotowania do wojny, do ostatecznej bitwy, treningi, lekcje oklumencji, spotkania Zakonu… Brali udzia³ w niejednej pomniejszej bitwie. Widzia³ go w wielu przeró¿nych sytuacjach. By³ ¶wiadkiem najgorszych chwil jego ¿ycia, gdy traci³ bliskie osoby, przyjació³... Ale bardzo rzadko widzia³ go p³acz±cego. Tym bardziej tak jak teraz. Z zaczerwienion± twarz±, wielkimi ³zami sp³ywaj±cymi z opuchniêtych oczu przez policzki, a¿ w koñcu skapuj±cych z brody na kamienn± posadzkê.

— Potter, niewa¿ne co siê sta³o, to nie jest tego warte. — Mê¿czyzna dalej mówi³ takim samym tonem. Jeszcze tego brakowa³o, by Z³oty Ch³opiec na jego oczach pope³ni³ samobójstwo. Wtedy przesta³yby siê liczyæ otrzymane tytu³y i nagrody - zgni³by w Azkabanie. Na amen. Albo otrzyma³by Poca³unek, zanim zd±¿y³by powiedzieæ choæ s³owo usprawiedliwienia. — Odsuñ siê od tego okna.

Nastolatek odruchowo spe³ni³ polecenie swojego nauczyciela. Stan±³ na ¶rodku pomieszczenia, wpatruj±c siê w Snape’a wzrokiem wci±¿ zamglonym przez ³zy. Jednak przez tê mgie³kê przebija³o siê zmieszanie. A¿, w chwilê pó¼niej, zrozumienie.

— To nie tak… — Przerwa³. Rêkawem szaty wytar³ oczy. Na szczê¶cie nie musia³ ju¿ uwa¿aæ na okulary, odk±d na szóstym roku dyrektor uzna³, ¿e w walce mog± dzia³aæ na niekorzy¶æ ch³opaka. Severus zmuszony by³ wtedy wynale¼æ specjalny eliksir, który wyleczy³ wzrok nastolatka. — Ja nie chcia³em… To znaczy… — Potter by³ jak zwykle elokwentny. — To nie tak, ja tylko… Pier¶cionek… — Dr¿±c± rêk± wskaza³ okno, z którego siê wychyla³. — Chcia³em…

Powiedzmy, ¿e Severus zrozumia³ co¶ z tego paplania.

— Potter, czy¶ ty do reszty postrada³ rozum?! — Snape stara³ siê nie podnosiæ g³osu, by dzieciak nie zrobi³ nic g³upiego. Stara³ siê. — Wiedzia³e¶, ¿e mo¿esz wylecieæ?! Przez jaki¶… pier¶cionek?! — Mistrz Eliksirów wiedzia³, ¿e te dzieciaki z ka¿dym rocznikiem s± coraz g³upsze, ale nie my¶la³, ¿e a¿ do tego stopnia. — To by³oby naprawdê ciekawe. Nadzieja ca³ego ¶wiata wylecia³a sobie przez okno. Znowu trafi³by¶ na pierwsze strony, czy¿ nie? Ledwo skoñczyli pisaæ o tobie i panu Malfoyu, a…

Zamilk³, zbyt zdziwiony, by ci±gn±æ swoje oskar¿enia, bowiem Wybraniec, s³ysz±c imiê swojego ch³opaka, opad³ na kolana i wybuchn±³ jeszcze wiêkszym p³aczem, jakby zapomnia³, gdzie i przed kim siê znajduje.

— Potter?

Mê¿czyzna nie móg³ nic poradziæ na wahanie w swoim g³osie. Nie wiedzia³ równie¿, jak ma siê zachowaæ. Pierwszy raz widzia³ ch³opaka w takim stanie. P³acz±cego, za³amanego, z³amanego, doprowadzonego na skraj - dos³ownie.

— Potter? — powtórzy³.

Czy powinien go tutaj zostawiæ, by dzieciak och³on±³? Nie, bo jeszcze rzeczywi¶cie rzuci siê z wie¿y. Sprowadziæ Dumbledore’a? Jasne. Ju¿ widzia³, jak ten czêstuje nastolatka cytrynowymi dropsami, a za nim stoi zbiorowisko z³o¿one z ca³ej szko³y, po³owy ministerstwa i przedstawiciela chyba ka¿dej czarodziejskiej gazety. Pocieszyæ? Gdyby chocia¿ wiedzia³ jak... Zreszt± Severus Snape nigdy nie pociesza.

— Potter — powtórzy³ kolejny raz, tym razem ostrzejszym tonem. Mimo tego bez skutku. — Minus piêæ punktów za nieprzestrzeganie poleceñ nauczyciela. I bêdzie tego wiêcej, je¶li zaraz siê nie uspokoisz.

Jedyn± reakcj± ch³opaka by³ jeszcze wiêkszy wybuch p³aczu. Snape westchn±³ cicho i zbli¿y³ siê do nastolatka.

— Potter, czy co¶ siê sta³o? — Nie móg³ nic poradziæ na to, ¿e powoli zacz±³ siê niepokoiæ. Zna³ Harry’ego na tyle dobrze, by wiedzieæ, ¿e ten nie za³amuje siê bez powodu.

Ze wzglêdu na przedwojenn±, a zreszt± i wojenn± sytuacjê, Snape sta³ siê w pewien sposób kim¶ w rodzaju powiernika Pottera. Wybraniec uzna³, ¿e mê¿czyzna jest jedyn± osob±, która mo¿e go zrozumieæ. Poza tym i tak spêdzali ze sob± du¿o czasu. Pewnego rodzaju porozumienie by³o wiêc nieuniknione. A ¿e Potter z owego „porozumienia” od czasu do czasu korzysta³…

Mimo to, niewa¿ne z czego dzieciak siê zwierza³, czego by³ ¶wiadkiem, czy kogo wspomina³, jeszcze nigdy nie by³ tak za³amany.

— Potter, czy pan Malfoy ciê skrzywdzi³? — Snape spróbowa³ z innej strony, pamiêtaj±c, ¿e nastolatek za³ama³ siê przy nazwisku swojego ch³opaka. — Zrobi³ co¶ wbrew twojej woli?

To wywo³a³o jeszcze wiêkszy p³acz, Severus by³ wiêc przekonany, ¿e trafi³ w sedno. Tylko co ma teraz pocz±æ z… Wykorzystanym Wybrañcem? Merlinie, jak to dziwnie brzmia³o.

— Pot… Harry. — Mistrz Eliksirów tylko trzy razy u¿y³ imienia ch³opaka. Gdy Potter pierwszy raz przyszed³ do niego siê wygadaæ, kiedy pierwszy raz siê przy nim pop³aka³ i gdy by³ w szoku po zabiciu Czarnego Pana. Teraz nadesz³a pora na kolejny raz. Czwarty. — Powiniene¶ zg³osiæ to dyrektorowi. To jest powa¿na sytuacja. Obiecujê, ¿e pan Malfoy poniesie odpowiednie konsekwencje.

To by³o nie do pomy¶lenia. Harry Potter, osoba, która uratowa³a ¶wiat przed Tym, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiaæ, zosta³… zgwa³cony? Do tego przez swojego rówie¶nika?

Jeszcze bardziej nie do pomy¶lenia by³o to, ¿e ch³opak zacz±³ siê ¶miaæ. W tym momencie wygl±da³ tak, jakby postrada³ zmys³y.

— Zrobi³ co¶ wbrew mojej woli?! — wykrzycza³ przez ³zy. — Wykorzysta³ mnie?! O nie! Nie zrobi³ nic, czego nie chcia³em! Raczej zrobi³ wszystko, by siê dostosowaæ do mojej pro¶by! Rozumie pan?! Wszystko!

Snape sta³ jak skamienia³y, nie wiedz±c, co siê dzieje. Skoro wszystko by³o po jego my¶li, to czemu Z³oty Ch³opiec jest w takim stanie?

— Harry. — Postanowi³ dalej u¿ywaæ imienia nastolatka - tak d³ugo, jak to bêdzie konieczne albo dopóki nie dowie siê, o co chodzi. — Uspokój siê w koñcu i powiedz, co siê sta³o. Nastolatek podniós³ zap³akan± twarz i utkwi³ swoje zielone têczówki w oczach profesora.

— Czy ja jestem a¿ tak… beznadziejny? — spyta³. Mistrz Eliksirów naprawdê nie poznawa³ tego ch³opaka. Pierwszy raz s³ysza³ w jego g³osie wy³±cznie rezygnacjê. W takim stanie nie by³ nawet w tamtych chwilach przed Ostateczn± Bitw±.

W jego oczach b³±ka³a siê taka nadzieja…

— Uspokój siê. Przejd¼my do moich kwater. Porozmawiamy tak jak kiedy¶, dobrze?

Snape stara³ siê uspokoiæ ch³opaka. Wola³ nie wykonywaæ gwa³townych ruchów, by ten nie zrobi³ nic pochopnie. Chcia³ go równie¿ zabraæ z tej wie¿y, gdzie praktycznie ka¿dy móg³ przyj¶æ i zobaczyæ go w takim stanie. Dziennikarze mieliby o czym pisaæ przez d³ugi czas. Mê¿czyzna móg³ mówiæ co chce, jednak wystarczaj±co dobrze zna³ stosunek Pottera do prasy. Oraz prasy do Pottera.

Wyci±gn±³ do ch³opaka d³oñ, któr± ten chwyci³ po chwili wahania. Ch³opak pomoc± profesora wsta³ i lekko siê zachwia³, zanim z³apa³ równowagê. Snape musia³ przyznaæ, ¿e nastolatek wygl±da³ koszmarnie. I nie by³o mowy, by w tym stanie wyszed³ na korytarze Hogwartu ani przeszed³ w pobli¿u Wielkiej Sali, gdzie krêci³o siê tyle wa¿nych osobisto¶ci.

Wyj±³ z kieszeni szaty ró¿d¿kê, któr± wycelowa³ w twarz swojego ucznia. Rzuci³ na niego zaklêcie maskuj±ce. Chwilê pó¼niej twarz Pottera wygl±da³a tak, jak zwykle - przynajmniej na pierwszy rzut oka. Dopiero przy dok³adniejszym przyjrzeniu siê mo¿na by³o dostrzec delikatn± mgie³kê, jak± wytworzy³o zaklêcie, oraz lekki zarys tego, co by³o pod nim. Snape mia³ jednak nadziejê, ¿e nikt nie bêdzie mia³ okazji, by przyjrzeæ siê temu dok³adniej.

Pomimo poprawy wygl±du, stan Harry’ego i tak nie by³ najlepszy. Ch³opak ledwo trzyma³ siê na nogach, wygl±da³ tak, jakby zaraz ponownie mia³ pa¶æ na ziemiê i znowu siê rozp³akaæ.

— Potter… Harry. Wytrzymaj do moich kwater. Dasz radê doj¶æ?

Ch³opak skin±³ lekko g³ow±. Snape postanowi³ daæ mu szansê mimo tego, ¿e nie do koñca wierzy³ w nastolatka. Przepu¶ci³ go przodem, tak, by mieæ go ca³y czas na oku i w razie czego byæ w stanie zareagowaæ, choæby z³apaæ go w odpowiednim momencie.

CDN
Komentarze
avatar
Smierciojadek  dnia 20.02.2014 13:24
Po tak gor±cym opisie spodziewa³am siê czego¶ o wiele bardziej pikantnego i tylko czeka³am na ten moment, a¿ w koñcu akcja wybuchnie. Ale zdajê sobie sprawê, ¿e ostrze¿enie odnosi siê do ca³ego opowiadania, a nie do mechanicznie oddzielonej pierwszej czê¶ci.
Sam idea zgwa³conego Potter wywo³a³a u mnie drobny u¶miech. Jeszcze siê z takim pomys³em nie spotka³am, a ty przedstawi³a¶ to w taki sposób (p³acz Harry'ego, rozmy¶lanie o skoczeniu z okna), ¿e mimo powagi sytuacji ca³o¶æ wygl±da do¶æ komicznie.
Spodziewam siê, jak potoczy siê akcja, ale jestem ciekawa, czy bêdê mia³a racjê. Dlatego czekam na nastêpn± czê¶æ. ;)
avatar
Prefix u¿ytkownikaBad wolf  dnia 20.02.2014 20:31
Tak, wchodz±c tu ja równie¿ spodziewa³am siê czego¶ innego. Opisów nie dla dzieci - nie dla mnie, kurde - ale to nie znaczy, ¿e siê zawiod³am. Sama z siebie jako¶ odczuwam niechêæ my¶l±c o zwi±zkach homoseksualnych, jednak tak mnie tytu³ zaintrygowa³, ¿e nie mog³am siê powstrzymaæ od przeczytania.
Baardzo podoba mi siê sposób w jaki piszesz i my¶lniki jakie stawiasz, one to chyba na pe³nej linii podbi³y moje serce. ;D

Gwa³t... Wiesz, ¿e wrêcz mia³am na to nadziejê? Jak wprowadza³a¶ w ca³± akcjê czytelnika naprawdê mia³am nadziejê, ¿e Malfoy w taki sposób skrzywdzi³ Pottera, na szczê¶cie inne dokoñczenie sytuacji równie¿ mnie nie zniechêci³o.

Nie mogê siê doczekaæ dalszych wydarzeñ. ;]
avatar
Prefix u¿ytkownikaPenelope  dnia 21.02.2014 21:21
Widaæ, ¿e masz jaki¶ pomys³, ale jako¶ nie pasuje mi oddanie przez Ciebie charakteru postaci. Nie wyobra¿am sobie Harry;ego p³acz±cego jak beksa, po prostu nie, choæby nie wiem co siê sta³o. Snape ju¿ bardziej pasuje do siebie, choæ tez nie do koñca. £adnie id± Ci za to wszelkie opisy, zw³aszcza na samym pocz±tku Bal Bo¿onarodzeniowy. Bardzo mi siê podoba³o;] ¯yczê weny, chêtnie przeczytam nastêpn± cze¶æ Twojego opowiadania;]
avatar
Prefix u¿ytkownikaSlayerka  dnia 22.02.2014 18:52
Bardzo dziêkujê za wszystkie komentarze.^^

Je¶li chodzi o gwa³t... nie lubiê ani o tym czytaæ, ani pisaæ.^^ Jak dla mnie jest to zbyt powa¿ny temat, samo wydarzenie pozostawia zbyt wielk± rysê na psychice postaci, ¿e trudno podo³aæ z opisem - szczególnie tego, co dzia³o siê po.^^ Wiêkszo¶æ autorów nie jest w stanie temu podo³aæ - ze mn± w³±cznie - albo zamieszczaj± w swoich opowiadaniach scenê gwa³tu tylko po to, by by³a, traktuj±c, jak ka¿de inne wydarzenie.^^

W ostrze¿eniach zamie¶ci³am "brak kanonu" g³ównie przez p³acz±cego Harry'ego. ; ) No i zachowanie Snape'a...^^ Samo opowiadanie powsta³o dwa lata temu, teraz wprowadzi³abym pewne zmiany, ale... w takiej formie zosta³o pierwszy raz opublikowane, w takiej formie zosta³o podarowane w prezencie i w takiej formie ju¿ zostanie. : ) Sama wolê, gdy moje postaci maj± "jaja" - a przynajmniej te g³ówne, bo u tych, których nie lubiê, raczej siê tego nie do¶wiadczy... lubiê siê nad nimi poznêcaæ. xP

Ostrze¿enia za¶ dotycz± ca³ego tekstu - zosta³ napisany jako miniaturka. Scena erotyczna, do¶æ... d³uga, ju¿ nied³ugo.^^ Jest to moja pierwsza Scenka i, jak na razie, jedyna, tak wiêc z góry proszê o wyrozumia³o¶æ.^^

Jeszcze raz dziêkujê i pozdrawiam. : )
avatar
Prefix u¿ytkownikaharry7potter  dnia 22.02.2014 22:20
Moja opiniê na temat tego fika ju¿ znasz.
Owszem placzacy jak beksa z TAKIEGO powodu harry to dosc dziwne ale jak sie to mowi prawo autora :)
Snape calkiem spoko, ja nadal uwazam ze ona w calej tej historii taki byl bo w wiekszosci taki musial byc jakb przezyl po smierci voldzia to na bank wiele by sie zmienilo.
za to ja uwielbiam caly opis ich zblizenia...ojjjj chcialabym umiec tak opisywac :) podziwiam!
avatar
Prefix u¿ytkownikaMalwkaaa  dnia 24.02.2014 11:34
Snape, mówi±cy do Pottera "Harry", cud jaki¶ po prostu xD FF jest okej, nawet fajne, ale obraz p³acz±cego jak niemowlê Wybrañca trochê nie pasuje. Nawet je¶li Malfoy... a wiesz co, nie mam jak zdania skoñczyæ >.<
Nie wiem czy przeczytam nastêpn± czê¶æ czy nie. W ka¿dym razie powiem tyle, ¿e z niecierpliwo¶ci± na ni± czekaæ nie bêdê, ale jak siê pojawi, to mo¿e rzucê okiem.
avatar
Prefix u¿ytkownikaIzka Potter  dnia 26.02.2014 20:01
Dosyæ ciekawe tylko nie pasuje mi tu p³acz±cy Harry.Snape mówi±cy do Wybrañca po imieniu to wielki szok dla mnie.Podoba³o mi siê.
avatar
Prefix u¿ytkownikaUpadly Aniol  dnia 14.04.2014 01:10
Sam pomys³ moim zdaniem jest chory. Nic na to nie poradzê. Fajnie wiedzieæ, ¿e czytaj± to dzieci, i maj± pewnie niez³y ubaw. A mo¿e niekoniecznie ? No, ale to tylko lu¼na opinia.
avatar
Prefix u¿ytkownikaWomanOfPureBlood  dnia 05.08.2014 14:17
TT^TT nareszcie jakie¶ Drarry, Snarry i inne! Harry w Slytherinie jeszcze brakuje do ok ! fajne nawet jest
avatar
Prefix u¿ytkownikalosiek13  dnia 04.11.2014 01:49
Oh, my...
Co ja w³a¶nie przeczyta³em? Nie, nie i jeszcze raz nie. Jak ja nie lubiê niekanoniczno¶ci w ff. Ca³a ta historia jest dla mnie nie do wyobra¿enia, za du¿o rzeczy siê tu nie zgadza. Postacie zbyt bardzo odbiegaj± od swoich orygina³ów. Snape wcale nie przypomina siebie z serii, ale zbli¿enie siê do sposobu prowadzenia tej postaci przez Jo, jest piekielnie trudne i ma³o komu siê udaje. Przewa¿nie obecno¶æ Snape'a w jakichkolwiek fickach wychodzi im na z³e. Potter to ju¿ kompletnie jaki¶ z innej planety (pasuje idealnie to okre¶lenie), zosta³y mu tylko imiê i nazwisko.
Tak nietypowe parringi s± dla mnie ciê¿kie do strawienia. Jako wielki orêdownik kanonu nigdy siê do nich nie przekonam.

Odno¶nie ca³o¶ci pracy, to bardzo nie le¿a³ mi wstêp do historii. Za du¿o tam gadania w ko³o o tym samym i jako¶ nie zachêca to do dalszej lektury. Nie podoba³y mi siê równie¿ dialogi, brzmia³y jako¶ sztucznie. Wed³ug mnie za s³abo siê wczu³a¶ w role swoich bohaterów, a przez to ich dialogi wydaj± mi siê oderwane od rzeczywisto¶ci. W takiej sytuacji chyba sam skoczy³bym z tego okna, gdybym us³ysza³ taki dialog pomiêdzy Harrym a Snapem. Narracja te¿ wypada blado. Skaczesz w niej z akcji na akcjê, bez takich ³agodnych przej¶æ pomiêdzy bohaterami i opisem ich czynno¶ci.

Napisa³a¶, ¿e ff powsta³ dwa lata temu, to zawsze jakie¶ wyja¶nienie. Tyle ode mnie.
avatar
Prefix u¿ytkownikaNajpoten  dnia 09.11.2014 17:36
Jestem fank± drarry, wiêc co¶ dla mnie.Wrozka

Zachowanie Snape'a, do¶æ dziwne i bardzo niekanoniczne, po przeczytaniu ró¿nych Snarry i Drarry, to tak nie razi, gdy¿ rzadko kiedy mo¿na tam spotkaæ wiêcej ni¿ jego ¶ladowe ilo¶ci. Nie jest wed³ug mnie tragicznie, trochê miê dziwi za³amanie siê Harry'ego, do tego stopnia by chcia³ pope³niæ samobójstwo.

Styl pisania zachêca do czytania, bêdê czeka³a na dalsze czê¶ci, g³ównie z faktu ¿e rzadko tu widaæ Yaoi. Dajê PO na zachêtê.
avatar
Prefix u¿ytkownikabeciaptterhead  dnia 22.11.2015 10:59
Ciekawe nigdy nie my¶la³am, ¿e Malfoy mo¿e kogo¶ zgwa³ciæ. Perspektywa i¿ Harry próbuje siê rzuciæ z wie¿y Astronomicznej jest równie interesuj±ca.
avatar
Prefix u¿ytkownikaShilaSnape  dnia 23.02.2016 20:55
Szkoda, ¿e Potter nie skoczy³... Choæby na chwilkê... Snape móg³by np.zd±rzyæ go z³apaæ:)
Samo po³±czenie Snarry i Drarry jest niecodzienne a co dopiero p³acz±cy Potter i pocieszaj±cy kogo¶ Severus:)piszesz ciekawieplus za opisy) i widaæ, ¿e masz pomys³. Oby tak dalej:)
avatar
Prefix u¿ytkownikaKlara Lorine  dnia 23.01.2019 17:55
S³abe, po zwiastunie my¶la³am ¿e bêdzie tu co¶ wiêcej o stosunku lub o ¶mierci Pottera jednak zapowiada siê ciekawie i na pewno zajrzê w kolejny rozdzia³ :) Tylko oby by³o tam co¶ wiêcej... chocia¿ je¿eli jeszcze tam nic nie przeczytam to i tak pewnie przeczytam kolejne rozdzia³y :D
avatar
Prefix u¿ytkownikaKrnabrny  dnia 15.03.2020 20:20
Chyba gdyby nie zabawa bym porzuci³ w po³owie. Znaczy nie wydaje siê jakie¶ tragiczne, ale przyznam szczerze, ¿e nie przepadam za parringami. Nie moja bajka. Tutaj jest za du¿o zgrzytów i niekonsekwencji. Po pierwsze wydaje mi siê, ¿e gdyby Snape jakim¶ cudem prze¿y³ wojnê po tym jak poprosi³ Harry'ego o przebaczenie nie móg³by pozostaæ taki sam. Mo¿e to tylko moje wra¿enie, ale tutaj sugerujesz, ¿e jest taki sam, ale nie jest...Jego zachowanie nie odzwierciedla tego jak go opisujesz. Widz±c Harry'ego próbuj±cego pope³niæ samobójstwo nie u¿ywa czarów choæby niewerbalnych, nie próbuje legimencji zamiast tego u¿ywa pierwszej lepszej odzywki z s³abych seriali. Serio? Ju¿ pomijaj±c, ¿e nie pasuje mi jego sztama z McGonagall i szukanie po ca³ym okazji do zepsucia komu¶ ¶wiêta. Snape to nie by³ paranoik z obsesj±, na Boga!
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 0% [0 g³osów]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 57% [4 g³osy]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 14% [1 g³os]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 29% [2 g³osy]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.25