Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 36
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,636
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Opętana i Przeklęta
16 - letnia Sara Morgen zmarła podczas lotu na miotle, jednak w pewnym innym sensie nadal żyje, lecz nie jako duch. Co pewien czas opętuje czyjeś ciało i żyje w nim. Sama Sara ma tego dość, ponieważ nie daje jej to spokoju.
Autor: Prefix użytkownika_Kamyk_
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 1895 razy.
Rozdziały: [1].
Zmiana
16 - letnia Sara budzi się w nowym życiu jako piękna uczennica Ravenclawu. Wszystko wydaje się być nawet łatwe i piękne, ale zaczynają pojawiać się schody. Sara musi udawać dziewczynę Rossa - Stellę Cloud, którą Sara opętała.

Zastanawialiście się kiedyś jakie to uczucie, gdy niesprawiedliwość was dopada, a wy musicie za nią zmierzyć jak nigdy nic? Pewnie tak. Pomimo tego, że świat się naprawdę na mnie uwziął, nie dałam się. Nigdy. Nie jestem taka. Nazywam się Sara Morgen i miałam 16 lat, kiedy umarłam, ale jednak w pewnym innym sensie nadal żyłam po swojej śmierci i właśnie tym chciałam się z wami podzielić. Moją historią oraz moimi przygodami, które spotkały mnie w moim życiu po śmierci.


***


Na samym początku każdego rozdziału będę pytała was, kim jestem, ponieważ nie jestem człowiekiem. Chcę zobaczyć jak długo zajmie wam odgadywanie, jaką istotą jestem. Nie będę was dłużej trzymać, zacznijcie czytać moje życie...


***


Wiedziałam co się stało. Już w trakcie snu. Miałam tą świadomość podczas spania, że kiedy się obudzę, będę musiała stawić czoło nowemu światu. Zdawałam sobie z tego sprawę, ale już nie raz byłam przecież w takiej sytuacji, więc zawsze sobie mówiłam, że jakoś to będzie. Minęła szósta kwadra księżyca i byłam ciekawa, do kogo tym razem trafię, kogo pozbawię duszy i zmienię jego życie. Zastanawiałam się głęboko, kto mnie znowu znienawidzi, komu zniszczę dotychczasowe życie i czy to będzie ostatni raz. Obudziłam się po pewnym czasie niespokojnego snu, jednakże oczy miałam świadomie cały czas zamknięte. Bałam się je otworzyć i zobaczyć kim jestem, gdzie jestem, jaka jestem. Ale w głębi duszy wiedziałam, że to moja powinność i raczej nie miałam powodu, żeby tego nie zrobić. Powoli i dzielnie je otworzyłam. Pierwsze, co zobaczyłam, to cienki niebieski baldachim, który wisiał tuż nade mną. Pomyślałam, że jestem może jakąś księżniczką. Lecz ostatecznie moja kobieca ekscytacja szybko zgasła, gdy kątem oka po prawej stronie ujrzałam takie same łóżka. Również z błękitnymi baldachimami. Usiadłam niepewnie i zobaczyłam moje nowe ręce i dłonie, sprawdziłam nawet jaki mam biust. Nie był zły. Wierciłam się na łóżku jakbym była opętana. Może gruba jeszcze? Nie wskazywało na to, a wręcz przeciwnie. Byłam bardzo szczupła. Wszystko wydawało się w porządku, byłam normalną dziewczyną. Nigdy jeszcze nie czułam się tak szczęśliwa i spokojna na starcie. Wstałam z łóżka i ucieszyły mnie moje nowe nogi i stopy. Były dobrze zbudowane, umięśnione i gładkie. Takie dziewczęce. Nosicielka tego ciała byłą szczęściarą i pewnie pracowała nad swoim wyglądem. Po chwili ekscytacji nad nowym ciałem na palcach stóp podeszłam do jedynego wielkiego okna w pomieszczeniu, ponieważ bardzo przykuło moją uwagę. Wpadały przez nie ciepłe promienie porannego słońca. Oświetlały cały pokój. Dotarły aż do mnie, a łóżko, na którym się obudziłam, było na końcu pokoju przy gładkiej brązowej ścianie. Okno było naprawdę wielkie, jak olbrzymia półka z książkami w starej bibliotece. Widok z niego był oszałamiający. Zobaczyłam jezioro, góry i resztę części zamku. I właśnie wtedy zdałam sobie sprawę, że znowu bądź nadal jestem w Hogwarcie. Jednak od poprzedniego wcielenia daleko się nie przemieściłam. Już po raz czwarty z rządu ugrzęzłam w tej samej szkole. Co za koszmar... Z przyzwyczajenia zaczęłam kręcić palcem włosy ze zdenerwowania i wtedy zszokowana uświadomiłam sobie, że tym razem mam piękne, gęste, brązowe, i pofalowane włosy. Ucieszyłam się, ponieważ wszystko wyglądało na to, iż byłam bardzo urodziwą dziewczyną. Prócz twarzy, ponieważ jej jeszcze nie widziałam, więc nie mogłam tego ocenić. Pomyślałam sobie, że jeśli ciało mam wyśmienite, to twarz pewnie jak na złośliwość losu będzie okropna. Dłońmi powoli zaczynałam dotykać ją dotykać, jednak nie czułam nic szorstkiego, żadnych pieprzyków, trądziku - nic. Była gładka i zmysł czucia podpowiadał mi, że raczej moja twarz jest ładna. Gdy ja przy oknie macałam majestatycznie swoją twarz, jedna z dziewczyn w pokoju zawołała mnie. Nie wiedziałam jak mam oczywiście na imię, ale logicznie rzecz biorąc tylko ja nie spałam, więc kogo by nie wołała, jak nie mnie?

- Stella...? Dziewczyno... Ty już na nogach? - powiedziała dziewczyna ziewając jednocześnie. - Dopiero szósta trzydzieści siedem, a jest sobota... - dodała spoglądając na swój zegarek na nadgarstku.
- Tak... - odparłam niepewnie. - Dzisiaj chciałam sobie pobiegać.

Dziewczyna skrzywiła się, machnęła ręką i ułożyła znowu do snu. Nie zachowując się podejrzliwie, tym razem podeszłam bardzo pewnie do mojego łóżka i na całe szczęście zobaczyłam po lewej stronie duży kufer ze srebrną plakietką, na której był wygrawerowany napis Stella Cloud. Otworzyłam go z obawą, a w nim ujrzałam ubrania, książki, biżuterię i inne bajeczne rzeczy, które należały do owej Stelli. Ubrałam się w brązową bluzkę i w przewiewną niebieską spódnicę. Do tego czarne pantofle i szatę domu. Zobaczyłam naszywkę, na której widniał brązowy orzeł na błękitnym tle. Zrozumiałam wtedy, że w tym życiu jestem Krukonką.

***


Po chwili ciszy sama zażądałam od siebie odpowiedzi na zagadkę mojego wyglądu twarzy. Podjęłam ryzykowną próbę i wyszłam rano sama z obcego mi terenu zamku z zamiarem trafienia do łazienki. Ale błądziłam jak w labiryncie. Salon Krukonów był olbrzymi, a spiralne schody wychodzące z drzwi domu Orła nie miały końca. Gdy dotarłam cudem do łazienki na czwartym piętrze, bałam się podejść do lustra. Jednak zdobyłam się na odwagę i to zrobiłam. W pierwszej chwili byłam wręcz zszokowana, ponieważ naprawdę moje wcielenie jest śliczne! Delikatne usta Stelli miały kolor jasnego pudrowego różu, kształt kości policzkowej był bardzo skromny, a oczy fioletowe! Pierwszy raz zobaczyłam tak niesamowity odcień oczu. Rzęsy miałam bardzo gęste i długie, a cerę gładką i bladą. Byłam śliczna, to naprawdę duży plus w moim nowym życiu. Rozwiałam włosy rękoma i dumnie jak modelka wyszłam z łazienki, kierując się do pokoju Krukonów. Jak na złość zapomniałam, że ich pokój nie ma hasła. Po pewnym czasie zrozumiałam, iż trzeba zapukać w kołatkę, a ta zada mi pytanie. Jeżeli dziś to dziś, a jutro jest dziś, a jutro jest jutro, to którą mamy godzinę? Pomyślałam wtedy: Na brodę Merlina... Znam tę zagadkę, ale nie mam zegarka, co powiedzieć?

- Godzina jest taka, jaka jest obecnie dzisiaj - odpowiedziałam bojaźliwie.
- Gratuluję błyskotliwej odpowiedzi! - odpowiedział orzeł.

Drzwi się otworzyły i weszłam do pokoju Krukonów. Ucieszyłam się, bo salon był pusty. Jednak ten spokój nie trwał zbyt długo, bo gdy byłam już na schodach do wieży dziewczyn i zamierzałam wejść do dormitorium, w tym samym czasie wychodziła owa dziewczyna, która wcześniej mnie zaczepiła. Teraz widziałam dokładnie jak wyglądała. Była nieco wyższa ode mnie, czyli od mojego wcielenia - Stelli. Miała krótkie, proste czarne włosy z zielonymi pasemkami, które sięgały jej ramion. Jej oczy okalały duże, czarne, kwadratowe okulary, a na twarzy miała dość dużo trądziku, co nie wyglądało zbyt estetycznie. Była trochę tęższa ode mnie. Dziewczyna ubrała się w granatowe jeansy, fioletową bluzkę na ramiączkach i nałożyła na to trochę pogniecioną szatę domu. Włożyła również duże czarne buty, co sprawiało wrażenie, że posiadała stopy o rozmiarze czterdzieści dwa.

- I co, już pobiegałaś? - zapytała się dziewczyna dość złośliwie.
- Nie.. Zrobiło mi się niedobrze i postanowiłam wrócić - skłamałam.
- Yhym... – mruknęła, patrząc na mnie podejrzliwym wzrokiem z górnych schodów. - W sumie dobrze, że nie poszłaś biegać, byś się jeszcze spociła na randce i co byś biedna zrobiła... - dodała.
- Na czym?
- Na randce. Ty i Ross macie swoją pierwszą rocznicę, no Stella. Nie wygłupiaj się, sama wczoraj wieczorem byłaś tak tym podniecona, że tylko o tym pie... mówiłaś przez cały dzień... – zdziwiła się, przechodząc niżej schodami i omijając mnie zarazem.

Całkowicie mnie wtedy zamurowało. Nie wiedziałam, jak się mam zachować. Bo nie miałam pojęcia, jak zareagowałaby Stella.

- Eee... tak. Przepraszam za moje roztrzepanie. Bardzo się cieszę z tego, jak Ślizgon z oszukiwania, że mam randkę, znaczy rocznicę hahah...

Wyglądało to źle. Zachowywałam się jak marny aktor, który próbował skłamać i zmylić osobę z tropu. Pomyślałam siebie tylko czy gorzej już być nie może?.

- Stella, z tobą serio wszystko okej? – zapytała, tym razem trochę zaniepokojona.

A jednak może - potwierdziłam to głośno w mojej głowie na zadane przeze mnie wcześniej pytanie retoryczne. Chyba się nawet o to prosiłam.

- Jasne, jak najbardziej. Dlaczego pytasz? - odpowiedziałam już całkiem zdezorientowana.
- Ty nigdy nie przepraszasz, tym bardziej mnie i nigdy nie jesteś roztrzepana - oświadczyła, poprawiając swoje okulary, żeby mi się lepiej przyjrzeć z dołu.
- Nie gadaj głupot.... Tiano? – Spróbowałam zgadnąć, jak miała na imię z nadzieją, że mi się uda.

Mogłam się jednak przyjrzeć jej kufrowi, bym wiedziała jak się nazywa. Uniknęłabym tej sytuacji. Że akurat wtedy nie pomyślałam...

- Tiano? Jestem Diana.. Moment Stella, w co ty pogrywasz?

Tiana, a Diana. Serio? To naprawdę było bardzo blisko. Już nie umiałam rozróżnić, czy to szczęście czy pech.

- No mówię, że Diana. Aj kochana, droczę się tylko z tobą, spokojnie – powiedziałam, opierając moją dłoń na jej ramieniu z górnej części schodów, w tym samym czasie uśmiechając się.

Diana powoli ściągnęła moją dłoń ze swojego ramienia mrucząc cicho coś do siebie. Dziewczyna zapytała, czy pójdę z nią na śniadanie, lecz odmówiłam. Skierowałam się do pokoju, by dowiedzieć się więcej o moim nowym wcieleniu. W dormitorium większość dziewczyn jeszcze spała, lecz dwie z nich rozczesywały włosy przy wielkim oknie. Skierowałam się do olbrzymiego kufra tak, by nie zwrócić na siebie uwagi dziewczyn. Wyciągnęłam z niego różdżkę. Była ona srebrna i bardzo subtelna. Znałam ten rdzeń i nie mogłam uwierzyć, że teraz jestem jej właścicielką. Różdżka posiadała rdzeń włosa z głowy wili. Wykonano ją z drzewa różanego. Była sztywna i mierzyła dwanaście i jedną czwartą cali. Schowałam ją do wewnętrznej kieszeni w szacie, a potem zabrałam się do oglądania zeszytów. Przejrzałam dosłownie każdy zeszyt Stelli. Pisała dużo informacji, a w kaligrafii była mistrzynią. Musiałam to przyznać. Nigdy nie widziałam, żeby ktoś tak pięknie pisał. Kiedy ona miała na to czas? Czy jej życie było, aż tak nudne, że starała się pisać jak artysta? Chociaż w sumie pewnie nie, w końcu miała chłopaka, to wyraźnie o czymś świadczy. Zobaczyłam również specjalne papiery do listów dla sów, które można było kupić na Pokątnej. Wyglądało na to, że Stella posiadała sowę. Ciekawe tylko jaką?

***


Szukanie informacji o Stelli zajęła mi prawie godzinę i zaczynało mi burczeć w brzuchu. Udałam się więc na śniadanie do Wielkiej Sali. Gdy weszłam do niej, nie mogłam uwierzyć kogo spotkałam. Przy stole Slytherinu, na samym końcu pomieszczenia, tuż koło kominka siedziała Bairrie Rainvon. W jej ciele byłam jeszcze wczoraj wieczorem i byłam tak przyzwyczajona już do tego, że uznawałam się za Bairrie niż za Sarę. Bairrie była średniego wzrostu, 170 cm, na ramiona spływały dość długie i kręcone czarne włosy. Miała brązowe oczy, którymi spoglądała na mnie złowrogim spojrzeniem, że straciłam nowo zyskaną pewność siebie i nie czułam się komfortowo. Ciekawiło mnie, jak teraz sobie ona ułoży życie skoro tak je zepsułam? Ze Ślizgońskiej samotniczki uczyniłam ją duszą towarzystwa, co chyba jej się nie spodobało. Na całe szczęście nie wiedziała, iż to ja stoję za tym wszystkim. Usiadłam przy stole Ravenclawu i sięgnęłam po mleko i płatki czekoladowe. Obróciłam się za siebie na Bairrie, a ta wciąż się na mnie patrzyła. Nie mogłam spokojnie jeść, bo wciąż czułam na sobie jej spojrzenie. Po chwili, gdy Bairrie odeszła ze stołu i skierowała się ku wyjściu, przeszedł mi dyskomfort i mogłam kontynuować śniadanie w normalnej atmosferze, jednakże ktoś zasłonił mi nagle oczy, przez co naprawdę się wystraszyłam.

- Zgadnij kto to?! - powiedział jakiś męski głoś, którego właściciel zakrywał mi oczy.
- Boże! - Tylko tyle mogłam z siebie wydusić, ponieważ krzyczałam w tym momencie w środku siebie z przerażenia. Jedyne, co można było po mnie zobaczyć to strach i zaskoczenie oraz to, że ciężko oddychałam.
- Haha. Serio jestem aż takim bóstwem dla ciebie? - rzekł chłopak odsłaniając mi oczy.

Odwróciłam się i ujrzałam trochę wyższego ode mnie, rozweselonego chłopaka. Był on blondynem o głębokich niebieskich oczach. Ujrzałam na nim szatę Ravenclawu i przypomniałam sobie słowa Diany, że mam chłopaka i dzisiaj mamy naszą pierwszą rocznicę. Więc to Ross, mój chłopak, którego w ogóle nie znam.


Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaPomyloony  dnia 05.06.2016 11:39
Czytam i coraz bardziej mi się podoba! Szczerze to jestem pod wrażeniem. Pomysł genialny, wykonanie również bardzo dobre, bo czytało się przyjemnie. Twój styl również przypadł mi do gustu.
Wszystko byłoby bajecznie, gdyby nie pewne niedociągnięcia. Nie są bardzo rażące, ale
Nie będę was dłużej trzymać, zacznijcie czytać moje życie...

To zdanie bardzo mi się nie podoba. Raczej nie można czytać czyjegoś życia, raczej historię życia. To jest tylko jeden z wielu podobnych błędów, ale - jak już wspomniałam - są one do zniesienia.
Niemniej bardzo mi się podoba i z niecierpliwością czekam na więcej! Love
avatar
Prefix użytkownikadobrosia1  dnia 06.06.2016 22:54
Jestem pod absolutnym wrażeniem bejb ;d Podobaa mi się to ff ^^ Zaostrza mi apetyt na więcej, hehe Cwaniak Merytorycznie jest w porządku, pracuj nad int. i ort. i czasami ;/ Jedno z lepszych ff tutaj moim zdaniem :D Nie ogarniam tylko, czemu musi zniszczyć jej to życie xDD. Czekam czekam!
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 07.06.2016 16:57
Powiem tak, podoba mi się i jestem ciekawa jak to poprowadzisz. Motyw troszeczkę mi zalatuje Intruzem ale to dlatego pewnie że niedawno skończyłam czytać (ponownie) tę książkę. Jestem ciekawa jak to jest z tymi ciałami, które ona opuszcza, czy mają świadomość, że były opętane? Czy pamiętają co się z nimi działo? Czy to bardziej jak amnezja z tego okresu? Czy zawsze budzi się w czarownicach? Czy w mugolach też? Dalej, jak to jest z tymi przebudzeniami w czasie ludzi? Jeśli zasypia ostatniej nocy w (na przykład) 12.03, to zawsze budzi się 13.03? Tego samego roku? Czy miewa przeskoki, że po 100 latach np się obudziła w nowym ciele?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 67% [2 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 33% [1 głos]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik departamentu
12.06.2026 18:36
Padł dziś Facebook i nikt nie pamiętał, żeby tu wejść (*)

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:58
Moje ma niecałe 12 lat

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:56
Czesc

Wielki Mag
07.06.2026 10:25
no i jutro mi stuknie dekada na stronie...

Wielki Mag
07.06.2026 10:24
Sharllottka, technicznym? nikt. bo czy A. jeszcze o tej stronie pamięta... nie wiem. o Krico już nawet nie wspominając xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.23