Ma³o kto wie, ¿e ja, Elizabeth J. Prince, prowadzê podwójne ¿ycie. Nie jest to ³atwa sztuka. Na co dzieñ przyk³adna czarownica, która naucza w Hogwarcie, a wieczorami tajny agent. Nie ruszam siê nigdzie bez mojego czarodziejskiego szmaragdowego pióra. Zawsze na tropie magicznych afer i intryg. Kiedy tylko wyczuwam, ¿e dzieje siê co¶ wa¿nego dla czarodziejskiego ¶wiata z cichym trzaskiem siê aportujê by pojawiæ siê na miejscu akcji (lub zbrodni). Czêsto muszê siêgaæ to sztuczek, które nie s± do koñca legalne, ale decydujê siê na to tylko wtedy, gdy sytuacja tego wymaga. Tym razem by³o tak samo, a efekt mojej pracy przedstawiam poni¿ej. Zapraszam na...
Pewnego zimowego wieczoru na ulubionym komunikatorze wszystkich hpnetowiczów zadzia³a siê najprawdziwsza magia. Nieliczni ¶wiadkowie tego zdarzenia milcz± pytani o prze¿ycia zwi±zane z tym szczególnym dniem. Nikt do koñca nie wie, czyja to by³a wina, chocia¿ wiele poszlak zgromadzonych przeze mnie w czasie ¶ledztwa wskazywa³o pierwotnie na
#winêPszemka. Zastanawiacie siê kim jest Przemek i co takiego sta³o siê na
Shoutboxie? Wyci±gnijcie popcorn z mikrofali i zasi±d¼cie wygodnie do czytania. Zapraszam!
Wszystko zaczê³o siê niepozornie oko³o 21:35. W zaaferowaniu omawia³am szczegó³y spotkania z Katherine Pierce, która mia³a udzieliæ mi wywiadu o swoim nowym samochodzie (wypatrujecie newsa
Nie uwierzycie! Katherine Pierce ma nowe auto!), kiedy t³o Shoutboxa zmieni³o nagle kolor na
ró¿owy.

Wszyscy zaczêli siê zastanawiaæ, kto tego dokona³! Z relacji ¶wiadka, który chce zachowaæ anonimowo¶æ dowiedzia³am siê, ¿e my¶li uczestników kr±¿y³y wokó³
A., pseudonim Andrzej. Nikt jednak nie odwa¿y³ siê powiedzieæ tego na g³os, wiêc my¶li pozosta³y tylko my¶lami. Shoutbox nie mia³ wyboru, sam stara³ siê nam powiedzieæ, kto sprawi³ u¿ytkownikom tego psikusa...
#winaPrzemka
W oknie wypowiedzi pojawi³ nam siê wpis poprzedzony hasztagiem podpowiadaj±cy kto stoi za kolorystyczn± zmian± Shoutboxa. Na w³asne oczy zobaczyli j± wszyscy. Wszyscy poza... wspomnian± ju¿ Katherine Pierce. Ona jedna upiera³a siê, ¿e nie widzi tych jasnych znaków. Czy¿by ona równie¿ mia³a co¶ wspólnego z pomalowaniem SB? Czy specjalnie rozg³asza³a nabycie nowego samochodu, aby odwróciæ nasz± uwagê od tajemniczego Przemka?
Na SB pojawia³o siê coraz wiêcej oznaczeñ. Ludzie zaczêli wierzyæ
w winê nieznanego Pszemys³awa. Fullmoon od razu wyzna³a, ¿e nie zna
tego Pszemka, ale czy mo¿na jej wierzyæ? Czy nie wydaje Wam siê, ¿e w tej historii jest coraz wiêcej pytañ i coraz mniej odpowiedzi? Z pomoc± przysz³a Mikasa i na szczê¶cie mam na to dowód. To w³a¶nie ona nie ba³a siê wyznaæ, ¿e Pszemek to tak naprawdê czarnoksiê¿nik ukrywaj±cy siê pod pseudonimem
losiek.
Nie sposób te¿ nie zauwa¿yæ, ¿e po tej dziwnej zmianie ludzie stali siê nieco roszczeniowi. Hermionka78 WYRA¬NIE za¿yczy³a sobie, aby SB sta³o siê niebieskie lub fioletowe. Niestety nawet ja nie wiem, do kogo nale¿a³o zwróciæ siê z tak± pro¶b±. Nadal nie mieli¶my ¿adnych dowodów na to, kto okaza³ siê tajemniczym malarzem SB. Postanowi³am spróbowaæ wywêszyæ kto za tym wszystkim stoi i równie¿ wys³a³am swoj± pro¶bê. Naturalnie marzy³am o zielonym SB.
Jak widaæ, hpnetowicze ulegli
#winiePrzemka. Hasztagi roi³y siê w ich postach. Tylko Katherine Pierce (od tej pory znana pod pseudonimem
Don Kathelone) nadal twierdzi³a, ¿e nie wie o jakim hasztagu mówimy. Obserwowa³am t± sytuacjê, odbiera³am listy przynoszone przez liczne sowy i my¶la³am. Duma³am, rozmy¶la³am, analizowa³am, dedukowa³am i siê g³owi³am. I dla dobra ¶ledztwa postanowi³am zaryzykowaæ. Zasugerowa³am, ¿e to wina czarnoksiê¿nika zwanego
A., ¿e Katherine nie mo¿e przyzwaæ
#winyPrzemka.
Co by³o dalej? Zielono
Mo¿ecie mi wierzyæ lub nie, ale mój dziennikarski nos od razu to zrozumia³ - Andrzej macza³ w tym wszystkim swoj± ró¿d¿kê. Widocznie zrozumia³a to te¿ Sam Quest, gdy¿ ona równie¿ zaczê³a g³osiæ informacjê o dyskryminacji Kath przez... Pszemka? On chyba j± omota³. By³am pewna, ¿e napisa³a "przez Andrzeja"! Wiêc napisa³am, ¿e to
#winaA.. Domy¶lacie siê ju¿, co siê wtedy wydarzy³o?
Po kilku sekundach mój post zmieni³ swoj± formê! Ale to nie wszystko. £otr (ktokolwiek to by³) próbowa³ mnie niewerbalnie przekupiæ - Shoutbox nabra³ piêkny szmaragdowo-zielony odcieñ. Owszem cudownie to wygl±da³o, ale... nie zamierza³am siê poddaæ. Niech nie my¶li, ¿e zamknie mi usta. Musia³am zmieniæ strategiê. To jest to! Zaczê³am chwaliæ
A., tak ¿eby u¶piæ jego czujno¶æ.
I wtedy doznali¶my kolejnego zaskoczenia.
#winaPszemka zniknê³a. W zamian za ni± HPnet zmieni³ kolor. Kto to widzia³? Nowy kolor t³a? Tak rzeczy nie ¶ni³y siê nawet filozofom! Ani kamieniom fizjologicznym. HPnet sta³ siê zielony. Wygl±da³o, ¿e nie doceni³am swojego przeciwnika. Zawsze sta³am na stra¿y prawilno¶ci HPnetu, a tutaj takie rzeczy? Chocia¿ zielony by³ w moim ulubionym odcieniu musia³am graæ od tej pory w otwarte karty - i wprost powiedzia³am Andrzejowi, ¿e jego zagrywki i mieszanie w moich postach mi siê nie podoba. Niestety niektórzy odebrali to do¶æ dwuznacznie.
Minê³o nieca³e pó³godziny odk±d nawiedzi³y nas te dziwne czary na HPnecie, a ja my¶la³am, ¿e ju¿ sobie nie poradzê. Shoutbox zosta³ chyba opanowany przez Sami-Wiecie-Kogo i jego ¶witê. Naprawdê spodziewa³am siê, ¿e za chwilê na stronie pojawi siê Czarny Pan i nas porozstawia po k±tach. Najgorsze jednak by³o przede mn±... Ba³am siê ju¿ nawet zamkn±æ oczy! Ju¿ nie mówi±c o tym, ¿e zieleñ mog³a znikn±æ w ka¿dej chwili... I wykraka³am.
Wtedy niepostrze¿enie na stronie pojawi³ siê te¿ wspominany losiek13 (PS Pszemek). Ba³am siê, co siê za chwilê mo¿e wydarzyæ, wiêc zaproponowa³am, ¿eby¶my od³±czyli Andrzejowi Internet (ca³y czas uwa¿a³am, ¿e to on jest zamieszany w ten przekrêt). Niestety moja wola nie spotka³a siê z poparciem t³umu. A Don Kathelone nawet zagrozi³a, ¿e
A. odetnie mi HPneta. Po¿egna³am wiêc wszystkich...
Powrót Sami-Wiecie-Kogo
Niestety wydarzy³o siê co¶, czego wszyscy siê obawiali¶my. Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiaæ powróci³... i opanowa³ Shoutboxa. Ja i ca³a zebrana na SB spo³eczno¶æ byli¶my naprawdê przera¿eni (nawet je¶li nie by³o tego po nas widaæ). Je¶li Czarny Pan wróci³ to mo¿emy ju¿ siê spodziewaæ najgorszego. Wiêc pozostawa³o pytanie: kto pomóg³ mu siê odrodziæ? Kto ¶mia³?! I znów Mikasa naprowadzi³a mnie na trop wypowiadaj±c bardzo wa¿ne zdanie:
Andrzej desperacko potrzebuje przyjació³. Mog³o z tego wynikaæ, ¿e
A. ogarniêty pragnieniem zdobycia przyjació³ zaufa³ Sami-Wiecie-Komu i pozwoli³ mu wej¶æ na HPnet... bocznym wej¶ciem.
Ta dziwna historia wchodzi³a na zaskakuj±cy tor. Chcia³am podpu¶ciæ Andrzeja po raz kolejny, ale niestety on ju¿ wiedzia³, ¿e nie mo¿e siê zdradzaæ. Opêta³ Kkingê
Imperiusem, aby be³kota³a g³upoty. I tak Kkinga stwierdzi³a, ¿e ma kota, który nie jest jej. Ale nie dajcie siê wyprowadziæ z równowagi - tym filozoficznym stwierdzeniem chcia³a odwróciæ nasz± uwagê od skradaj±cego siê Voldemorta! Ale zaraz, zaraz! Gdzie on siê podzia³? Znikn±³!
Kilkadziesi±t sekund i jedno od¶wie¿enie strony pó¼niej znalaz³am Czarnego Pana, który sta³ siê... do¶æ ró¿owy. Czujecie analogiê? Dziwne zdarzenia na naszej ukochanej stronie zaczê³y siê od zmiany t³a SB na ró¿owe, a tu nagle Voldi wyskakuje w ró¿owym stroju baletnicy?
#PSZYPADEG? #NIESONDZÊ.
Mija³y kolejne minuty, by³am ju¿ bliska poddania siê, kiedy wreszcie znalaz³am sojusznika! Tak! Pszemek, który by³ obarczony win± przez wszystkich hpnetowiczów (z wyj±tkiem mnie!) postanowi³ zaatakowaæ Andrzeja (póki co s³ownie). Nie wiem wprawdzie, dlaczego nazywa go
Anczejem, ale w tej donios³ej chwili nie by³o to wa¿ne. Niestety Katherine nie pozostawi³a mi w±tpliwo¶ci, ¿e
A. jest niezniszczalny (dok³adne s³owa "
ju¿ siê ch³opak uodporni³") i cokolwiek bym mu nie zarzuci³a, nie uda mi siê go z³amaæ. To mnie za³ama³o...
Chwilê pó¼niej zdarzy³o siê co¶ naprawdê dziwnego. Ludzie podchwycili s³owa Mikasy i zaczêli szukaæ ratunku.
Alette nawet posunê³a siê do stwierdzenia, ¿e
A. przywo³uje zaklêciem
Accio zdjêcia z naszych komputerów. Brzmi strasznie? Nie bardziej ni¿ s³owa Hermionki78, która stwierdza, ¿e mi³o widzieæ Andrzeja na SB.
Anczej mile widziany? ¦wiat siê koñczy!
Dowiedzieli¶my siê te¿ jednej bardzo wa¿nej rzeczy, albowiem przemówi³ G³ówny Podejrzany (czyt. nadal Andrzej). Stwierdzi³, ¿e ¿adne ze zdjêæ nie pochodzi z jego komputera. Czy to nie jest jawne przyznanie siê do:
a) wpuszczenia (czyt. wstawiania zdjêæ) na czcigodny HPnet Voldzia i jego zgrai,
b) w³amania siê na nasze komputery?
Jednak sprawca wielkiego zamieszania ukry³ ich s³owa w ró¿owym p³aszczu Voldemorta. My¶licie, ¿e gorzej ju¿ byæ nie mo¿e? Tak siê sk³ada, ¿e Ten, Który Nabroi³ musia³ jako¶ u³agodziæ skrzywdzonego Pszemka. Ale jak to zrobiæ? No w³a¶nie.
Wej¶cie Bellatrix
Ku zdziwieniu hpnetowiczów oraz ku uciesze loska na Shoutboxie pojawi³a Bellatrix Lestrange. Z tego w³a¶nie powodu losiek postanowi³ wyznaæ mi³o¶æ Andrzejowi (dowody poni¿ej). Dziwi Was to jeszcze? Mnie w sumie nie. Sam Quest be³kota³a co¶ o Noe i bra³a co¶ od kkingi123 (
notatka: zg³osiæ FBI i CSI). Batalion zreflektowa³ siê, ¿e dziej± siê jakie¶ czary, ha ja mówi³am o tym od prawie godziny! Gdy
Alette zaczê³a wyganiaæ
A. do spania (
chcia³a go ochroniæ?) to Bella nagle zaczê³a siê ruszaæ. Dosz³am wtedy do wniosku, ¿e A. i Voldemorta ³±czy wiêcej ni¿ siê wszystkim wydaje i mo¿liwe, ¿e Andrzej to Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiaæ (
chyba wielu z nas siê boi, co?).
W ci±gu kilku nastêpnych minut obserwowali¶my Bellê prezentuj±c± siê w ró¿nych strojach i pozach. Pszemek by³ szczê¶liwy. W³a¶nie wtedy zrozumia³am, ¿e spo³eczno¶æ HPnetu musi us³yszeæ historiê skrzywdzonego i niewinnie pos±dzonego czarodzieja, który nie ba³ siê wyznaæ mi³o¶ci do cz³owieka, który prawdopodobnie obrzuci³ go win± za swojego zbrodnie na SB.
Nagle Shoutbox rozb³ysn±³ zielonym ¶wiat³em! Czy¿by kto¶ zabi³ Bellê? Z mglistej chmury wy³oni³ siê Snape.
Severus Snape. A mo¿e zabi³ w³a¶nie Albusa Dumbledore'a? Mimo pojawienia siê na HPnecie najwiêkszego Mistrza Eliksirów jakiego zna³ ¶wiat m³odzi czarodzieje strasznie wybrzydzali - Hermionka78 chcia³a zobaczyæ Hermionê, a Ginny i Harry Potter marzyli o Star Wars. Kkinga i Sam Quest t³umaczy³y Katherine co¶ o cudownych kotach, ale ta nie da³a siê zwie¶æ, wiedzia³a, ¿e takie nie istniej± (
mo¿emy siê domy¶liæ, co wcze¶niej bra³a Sam Quest od Sulejmanowej przyjació³ki).

Byli¶my ju¿ spokojni i zrelaksowani. Wydawa³oby siê, ¿e harce dobieg³y koñca i za chwilê wszyscy rozejdziemy siê do swoich dormitoriów na upragniony spoczynek. A jednak! Tajemniczy zbir nadal dzia³a³. Co wiêcej znów próbowa³ nam wmówiæ, ¿e ca³ej sytuacji by³ winny Pszemek. Na dodatek pope³ni³ literówkê i napisa³ "Przemek"! Postanowi³am od razu stawiæ opór i wprost napisa³am, ¿e
#nie_poddajê_siê_powszechnym_trendom, jakie chciano nam wpoiæ.
Niestety to wzbudzi³o gniew Tego, Który Rz±dzi³ Tego Dnia Na SB. Bez ostrze¿enia moje posty znika³y z SB. Czu³am siê obserwowana. Katherine nadal próbowa³a mi wmówiæ, ¿e Andrzej nie jest niczemu winien, a Harry i Ginny Potter delikatnie sugerowali, ¿e wina mo¿e le¿eæ po stronie
Krico. Tego Sam Quest nie ogarnê³a. Magia Shoutboxa dobiega³a koñca.
Ju¿ nigdy nic nie by³o takie jak wcze¶niej...
Niestety zakoñczenie tej historii pozostaje otwarte. Nie zdobyli¶my jednoznacznych dowodów na winê Andrzeja ani materia³ów pozwalaj±cych na oczyszczenie z zarzutów Pszemka. Strze¿cie siê m³odzi czarodzieje, z³o czai siê w ka¿dym zakamarku! I nigdy nie wiecie kiedy i w jaki sposób zechce Was pogr±¿yæ...
Elizabeth J. Prince
Eeeeej, serio? To przecie¿ nie jest ff. Rozumiem wrzuciæ co¶ takiego do artów, jak to by³o z imprez± urodzinow±. Ale to? Sorry, ale to wydarzenie jest takie jakich by³o ju¿ wiele, i kurde. Nie widzê w tym nic ze ¶wiata fan fiction. Bêdzie, ¿e siê czepiam, jak zwykle. Pewnie tylko mi siê to nie spodoba (mimo ca³ej sympatii do Elizabeth:motyl: ) no ale trudno. Uwa¿am, ¿e to nie jest miejsce na takie rzeczy. Poza tym równie dobrze mogê napisaæ artyku³ o ¿yrafach spadaj±cych w przepa¶æ, a Wilena o tym ca³ym Rac³awie. Bêdziemy teraz opisywaæ wszystko co dzieje siê na sb? No dobra, pewnie tak bêdzie.
Gratulujê Eli z Klanu, ¿e uzbiera³a tyle screenów i siê za to zabra³a. Jednak trochê siê rozpisa³a, ale to zupe³nie nie to. Od czego jest Prorok? A mo¿e serio zosta³a oddelegowana z Proroka? :>