Rekord osób online:
Najwięcej userów: 952
Było: 05.02.2026 22:32:20
Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej
Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej
Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej
W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej
Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej
Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej
Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej
Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej
Ewa Potter
O pomocy i determinacji.
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Hermiona wraz z przyjaciółkami przybywa do Hogwartu, gdzie odbywa się uczta rozpoczynająca nowy r...
>> Czytaj Więcej




[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
Valerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
Valerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
Valerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
Valerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
Valerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
Pomyloony Wściekłe spojrzenie funkcjonariusza przeszywa mnie na wskroś. Jestem przyzwyczajony, że ludzie patrzą na mnie z wyrzutem, żalem czy złością – normalka.
- Zapytam jeszcze raz – odezwał się wysoki, ciemny mężczyzna, a jego głos wskazywał na to, że pasek podpisany „furia” jest coraz bardziej pełen. W wytrącaniu ludzi z równowagi jestem prawdziwym mistrzem. – Czego szukałeś wczorajszej nocy w domu państwa Hoobs?
- Psa.
- Jakiego psa?!
- Tego nie mogę powiedzieć – odpowiadam kolejny raz, śmiertelnie poważnym głosem, patrząc prosto w oczy rozwścieczonego gliny. Coraz trudniej przychodzi mi ukrywanie wesołości.
- Czy ktoś może to potwierdzić?
- Łapa.
Nagle mężczyzna prostuje się i patrzy na mnie ze złośliwym uśmiechem.
- Ach, tak? A co to za Łapa?
- Pies. – W tym momencie nie wytrzymuję i parskam śmiechem prosto w twarz policjanta. Za chwilę tego żałuję, bo czuję, jak para silnych dłoni chwyta moją szatę i przeciąga mnie przez dzielący nas stół. Zaciśnięta pięść znajduje się dziesięć centymetrów przed moją twarzą, kiedy mężczyzna się opanowuje.
- Zaczekaj tu – mówi, patrząc na mnie spode łba i wychodzi z pomieszczenia. Słyszę dźwięk przekręcanego klucza w zamku.
Rozglądam się po kątach, suficie, ubogim umeblowaniu. Jedna kamera w lewym górnym rogu. Wstaję i zaklejam ją kawałkiem taśmy klejącej. Podchodzę do dużego okna wychodzącego na korytarz. Nie ma nikogo w zasięgu wzroku. Wyciągam z kieszeni fiolkę z przezroczystym płynem i wlewam w siebie jej zawartość. Wyciągam przed siebie ręce, aby skontrolować efekt. Stałem się niewidzialny.
Zgodnie z poleceniem funkcjonariusza czekam na jego powrót. Nie trwa to długo – z tego co wiem, to nawet nie mógłby mnie tak zostawić. Kiedy wraca, z jego ust wyrywa się ostry wulgaryzm. Nie widzi mnie. Zręcznie mijam policjanta i staję za jego plecami.
- Chętnie zostałbym dłużej, ale mam coś ważnego do załatwienia – mówię i pędzę korytarzem, potrącając po drodze licznych mugoli w niebieskich mundurach.
W takich momentach cieszę się, że uczęszczałem na mugoloznawstwo. Dobrze jest wiedzieć więcej.
Wypadam przez drzwi wychodzące na ulicę i biegnę w kierunku Grimmauld Place. Skręcam w boczną uliczkę i moim oczom ukazuje się Syriusz Black w całej okazałości.
- Jak poszło? – pyta z uśmiechem, a ja zdaję sobie sprawę, że odzyskałem widzialność.
- Łatwizna. Facet to zupełny nowicjusz. Przynajmniej było zabawnie. – Szczerzę się i z kieszeni szaty wyciągam dwie zwinięte tiary. Jedną z nich podaję Syriuszowi, drugą sam wkładam na głowę.
Niemal od razu czuję, że moje ciało zmienia się. Nie jest to przyjemne uczucie – silne mrowienie od stóp do głowy, pieczenie i pulsowanie w mięśniach. Przez chwilę mam zamglony wzrok, zginam się wpół. Kiedy ból ustępuje, a przemiana dobiega końca, prostuję się i przyglądam najpierw swoim dłoniom – są nieco bardziej gładkie – a następnie macam twarz – zniknął okalający ją wcześniej zarost.
- No nieźle… - słyszę głos Blacka. – Ollivander? Naprawdę nie wpadłeś na nic lepszego?
Patrzę na niego, jednak zamiast Syriusza stoi przede mną jego brat, Regulus.
- Cicho. – Odwracam się i wychodzę na główną ulicę.
Wchodzimy do domu z numerem 12. Niedługo w korytarzu pojawia się kobieta w średnim wieku. W pierwszym momencie uderza mnie jej uroda – zawsze wyobrażałem ją sobie jako starą wiedźmę ze skrzywionym nosem. Przez chwilę można by zapomnieć, że jest poplecznicą Voldemorta. Jednak nią jest. Przygląda się z zaciekawieniem raz mnie, raz Syriuszowi.
- Mamo, to jest Gideon Ollivander, syn Garricka Ollivandera. - Syriusz zdobył się na uśmiech, choć wiem, jak bardzo jej nie cierpi.
- Miło mi cię poznać. – mówi kobieta dostojnym głosem i wychodzi.
Kiedy znajdujemy się w pokoju Syriusza, natychmiast porywam stojący w kącie kufer, a mój przyjaciel zaczyna zapełniać go ubraniami, mugolskimi plakatami przedstawiającymi ubogo ubrane dziewczyny oraz innymi znakami swojego buntu. Po pośpiesznym spakowaniu wracamy do holu. W momencie, w którym wyciągam rękę w kierunku drzwi wejściowych, te otwierają się, a moim oczom ukazuje się Regulus. Prawdziwy Regulus. Patrzy na nas wybałuszonymi oczami, wyraźnie zdezorientowany.
- Co do cholery?!
Syriusz ciągnie mnie za łokieć i wybiega z domu, odpychając po drodze swojego klona.
- Do zobaczenia, braciszku!
Neterin dnia 15.09.2016 22:35
Ewa Potter dnia 26.06.2017 23:52
ale to takie moje widzimisię

spryciarze. Pewnie fani doczepiliby się, że w tamtych czasach (ich młodości) nie było jeszcze kamerek na komisariatach... a może jestem w błędzie? I jeszcze, coś jeszcze miałam, ale zapomniałam
starość 
Violet-Horde dnia 29.06.2017 19:43

ulka_black_potter dnia 30.06.2017 12:21
AdersYooo dnia 22.02.2018 02:06
. Smuci mnie, że to takie krótkie, że mało tu opisów, i że akcja tak szybko gna do przodu, ale ogólnie podoba mi się. | Wybitny! | 33% | [1 głos] | |
| Powyżej oczekiwań | 67% | [2 głosy] | |
| Zadowalający | 0% | [0 głosów] | |
| Nędzny | 0% | [0 głosów] | |
| Okropny | 0% | [0 głosów] |
Alette
fuerte
Katherine_Pierce
Sam Quest
Shanti Black
A.
monciakund
ania919
ulka_black_potter
losiek13
pamiętam tą pracę z Turnieju, nawet przyznałam jej jedno z miejsc w czołówce. całkiem ładnie, i ciekawie napisane. muszę powtórzyć to co wspomniałam podczas turnieju, że nie zrozumiałam początku, ale czym dalej tym było lepiej. ciekawy wybór bohaterów. o ile Jamesa nie lubię to Syriusz na wielki plus. dodatkowo uwielbiam dialogi, a tutaj jest ich dużo co jest dla mnie kolejnym wielkim plusem!