Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 35
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
Mugolska zbrodnia
Podstawowe informacje:
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 2701 razy.
Moje wyobra¿enie tego, co dzia³o siê z mugolami, gdy ¶miercio¿ercy zmuszali ich do zbrodni.
Bohaterowie: w³asna postaæ.

Kilka s³ów ode mnie na pocz±tek. To ff jest chaotyczne celowo. Chcê pokazaæ tutaj moj± wizjê tego, co mog³o siê dziaæ w g³owach mugoli, kiedy w ich ¿yciu dzia³o siê co¶ dziwnego. Co¶, czego nie rozumieli.
Nie wszystko bêdzie tutaj jasne, bo jest ono z punktu widzenia czternastoletniej, mugolskiej dziewczynki. Z narracji pierwszoosobowej.
Zawsze zastanawia³am siê czy ¦miercio¿ercy zmuszaj±cy mugoli do pewnych czynów rzucali po prostu imperius? Wydaje mi siê, ¿e niekoniecznie. Wtedy cz³owiek czuje siê zbyt oderwany od tego, by przejmowaæ siê w pe³ni tym, co zrobi³. A oni chcieli krzywdziæ. Mo¿e wiêc inne zaklêcia zmuszaj±ce do robienia tego, co chc±? Albo mieszanki? Tutaj da³am w³a¶nie opcjê numer dwa. Mo¿na bêdzie dostrzec momenty z zaklêciem imperius, ale te¿ inne, niekoniecznie znane.

Akcja nie rozgrywa siê w Anglii, a w Szkocji. Nie wiem dlaczego, ale jako¶ tamtejszy krajobraz bardziej mi pasowa³. Choæ nie ma go za du¿o.



***


Mój ojciec zmar³ na koñskim grzbiecie. Mia³ brudne buty, a na d³oniach bia³e rêkawiczki.


Tylko to zdanie potrafiê powtarzaæ, gdy kto¶ zadaje mi pytanie: "dlaczego?". Nie wiem. Wiem tylko, ¿e mia³ brudne buty, a na d³oniach bia³e rêkawiczki.

Dzieñ, w którym to siê wydarzy³o, by³ szczególny. Nieustaj±cy deszcz pada³ tygodniami wzd³u¿ zachodniego wybrze¿a, a zrezygnowani mieszkañcy pogodzili siê z faktem, ¿e przyjdzie im spêdziæ wakacje w czterech ¶cianach. Wtedy nagle pewnego ranka obudzili¶my siê z wra¿eniem, ¿e co¶ siê sta³o. Mieli¶my racjê – to s³oñce za¶wieci³o z bezchmurnego nieba.

Wkrótce potem na sznurkach ³opota³o pranie, a s³odkie bu³eczki wyprzedano w piekarni jeszcze przed po³udniem. Ze schowków wyci±gano poduszki, a wzd³u¿ p³otów s³ychaæ by³o buczenie kosiarek. Robiono zakupy, aby przygotowywaæ obiady na ¶wie¿ym powietrzu. Ludzie z u¶miechem mówili do siebie "nareszcie"; kobiety zak³ada³y cienkie spódnice, a mê¿czy¼ni po raz pierwszy w tym roku koszule z krótkimi rêkawami. Upa³ by³ ca³kiem zno¶ny bo wyczekiwany z utêsknieniem. £ódki wyp³ywa³y z portu, kieruj±c siê ku wyspom, a m³odzie¿ przechadza³a siê po ska³kach, dotykaj±c swoich bladych jeszcze cia³.

Atmosfera w jej domu by³a inna ni¿ zwykle. Tata próbowa³ ¿artowaæ przy ¶niadaniu, ale by³ bardzo rozkojarzony i by³o w tym co¶ sztucznego, nienaturalnego i nie uda³o mu siê roz¶mieszyæ ani mnie, ani moich sióstr. Jego twarz by³a bia³a niczym maska, spojrzenie nieobecne, a nienaturalnie g³o¶ny g³os zdawa³ siê wype³niaæ wszystkie pokoje jednocze¶nie. Rodzicie ostatniej nocy byli na przyjêciu wydawanym przez naszych dziwacznych s±siadów. Nie powiedzieli nam co tam zasz³o, ale oboje zachowywali siê inaczej, choæ gdy z zabawkami pod pach± wybiera³y¶my siê nad morze, mama stara³a siê u¶miechn±æ. Jej twarz wyra¿a³a jednak jedynie nieszczê¶cie.

Pla¿a by³a pe³na ludzi, ale ma³o kto siê k±pa³. Gdy ju¿ mia³y¶my wej¶æ do wody, zrozumia³y¶my dlaczego. Zatoczki by³y zajête przez meduzy, które p³ywa³y w gêstych stawach, wlok±c za sob± k³uj±ce macki. Uda³o nam siê znale¼æ lukê, ale mimo ¿e by³y¶my ostro¿ne, jedna z nich mnie oparzy³a. Skóra na nodze od razu zaczê³a piec, a po chwili pojawi³y siê na niej czerwone zmiany. ¯adna z nas nie chcia³a jednak wracaæ do domu, zosta³y¶my wiêc na pla¿y do pó¼nego popo³udnia. Biega³y¶my po ska³ach, próbowa³y¶my jeszcze raz siê wyk±paæ, wygrzewa³y¶my siê na s³oñcu i obserwowa³y¶my uspokajaj±ce siê morze.

Gdy dotar³y¶my do domu, poprosi³am mamê o pomoc. Z nieobecnym wzrokiem posmarowa³a oparzenie ma¶ci± i wróci³a do mieszania kremu z truskawek. Nigdzie nie by³o widaæ taty. Gdy o niego zapyta³am, mama poprosi³a mnie o pilnowanie blach z ciastkami. W tym upale by³o to jak kara za co¶, czego nie zrobi³am. Niepokoi³ mnie wyraz twarzy mamy. Gdy jednak do³±czy³y do nas moje siostry i mama zaczê³a opowiadaæ nam bajki, na chwilê przenios³y¶my siê do innego ¶wiata. Pojawi³a siê nadzieja, ¿e wieczór zakoñczy siê szczê¶liwie.

Po chwili us³ysza³y¶my pukanie do drzwi. Mama zesz³a po schodach i wróci³a z kobiet±, z jedn± z s±siadek. Nie zna³y¶my jej zbyt dobrze, a ona gdy tylko nas zobaczy³a, zaczê³a zadawaæ wiele pytañ, szybko, jedno za drugim. Chyba wszystkie dobrze je¼dzimy konno? Czy mog³yby¶my opowiedzieæ czemu tak bardzo lubimy konie i gdzie siê tak du¿o nauczy³y¶my?

By³o w niej co¶ takiego, ¿e jeszcze bardziej siê zdenerwowa³am. Przebiega³a d³oñmi po swojej bluzce i w³osach, brzydko pachnia³a i chwyta³a nas za ramiona tak, jakby chcia³a nas przytrzymaæ na krzes³ach. Moje siostry wierci³y siê, a ja mia³am ochotê uciec, ale gdy tylko próbowa³y¶my, znów by³y¶my wci±gane w rozmowê. Czy fajnie mieæ wakacje? Co robimy w ci±gu dnia i jak daleko potrafimy pop³yn±æ?

- Ach, Martino, jak ty uros³a¶. Czy nadal du¿o bawisz siê marionetkami? A wy, czy mo¿ecie pomagaæ przy wystawieniu sztuki?

Mama zaproponowa³a jej co¶ do picia i uratowa³a nas przed odpowiadaniem. Kobieta rysowa³a palcami kó³ka na blacie sto³u, a ja przestraszy³am siê, ¿e ¶lady po nich nigdy nie znikn±. Zapyta³a mamê, czy wiele osób przychodzi³o do sklepu, a mama udziela³a jej odpowiedzi pustym g³osem. Ucisk w moim gardle narasta³. Wsta³am raz jeszcze, gdy nasz go¶æ, jak siê wydawa³o, podejmowa³ jak±¶ decyzjê. Chwileczkê, to musimy us³yszeæ wszystkie. Dzi¶ rano sta³o siê co¶ dziwnego, a nawet strasznego.

Jej oczy by³y za³zawione i czerwone, nie potrafi³am oderwaæ od nich wzroku, gdy mówi³a, ¿e jej m±¿ nie jest z tych, co zmy¶laj±. Chêtniej czytuje gazety ni¿ bajki. Ale gdy wróci³ po pracy do domu, wygl±da³ na chorego. Widzia³ dzi¶ co¶, czego nie rozumia³.

S³ychaæ by³o cichy d¼wiêk silnika i odg³os, który brzmia³ jak uderzenia skrzyde³ zamkniêtego w klatce ptaka. Matka zapyta³a, co siê sta³o, a my, dzieci, te¿ chcia³y¶my wiedzieæ. Kobieta poci±gnê³a za nitkê z obrusu. W k±ciku jej ust widaæ by³o trochê ¶liny. Powiedzia³a, ¿e ¶cinali dzi¶ drzewo przy stajni.

- Uros³o zbyt wysokie, a to mo¿e byæ niebezpieczne, gdy przyjd± jesienne wichury. Ale podczas pracy jeden z robotników ¼le uderzy³ siekier±. Trafi³ w ramiê stoj±cego obok mê¿czyzny.

Z piekarnika wydostawa³ siê dym. Wyjê³am ciastka, ale zd±¿y³y siê ju¿ spaliæ na wêgiel. Kobieta przy stole mówi³a dalej, piskliwym z nerwów g³osem. By³o bardzo du¿o krwi. Kto¶ zawi±za³ ranê bluz±, ale to nie pomog³o. Jej m±¿ pobieg³ po samochód, a gdy wraca³, zobaczy³ to.

- Co zobaczy³? - Moja m³odsza siostra nie mog³a siê powstrzymaæ. Kobieta przenios³a na ni± wzrok.
- Co zobaczy³? Powiem ci, drogie dziecko. Zobaczy³ mê¿czyzn, z którymi pracowa³. Ale by³o ich o jednego za du¿o. Przy drzewie w sumie z nim pracowa³o piêciu mê¿czyzn, ale gdy jecha³ w ich kierunku, zobaczy³ te¿ piêciu mê¿czyzn. A przecie¿ bez niego nie powinno byæ ich piêciu. - Pokrêci³a g³ow± z niedowierzaniem, ¿e ta wiadomo¶æ nie wywar³a na nich odpowiedniego wra¿enia. - Ale to nie wszystko. Czterech z nich sz³o, a pi±ty, ten ranny, lewitowa³ przed nimi w powietrzu. Mój m±¿ zatrzyma³ samochód i zamruga³ kilka razy oczami. Wtedy zobaczy³ ich tylko trzech.

Kobieta wypi³a do dna i powiedzia³a, ¿e kiedy jej m±¿ szed³ po samochód, móg³ przecie¿ przyj¶æ kto¶ jeszcze. Ale to by³o co¶... innego. Mama zapyta³a naszego go¶cia o stan zdrowia rannego mê¿czyzny. Kobieta potrz±snê³a g³ow±. Nic nie wiedzia³a, nikt nie wiedzia³, bo by³ on jednym z tych, co zniknêli. Przeprasza³a te¿, ¿e mo¿e wydawa³a siê zbyt przejêta, ale chcia³a komu¶ o tym opowiedzieæ. Gdy mieszka siê na wybrze¿u, jest siê przyzwyczajonym do sag i legend. Co¶ o tym wiedzia³a, bo dorasta³a pod opiek± dziadka, który by³ pastorem. Ale nie zmienia to faktu, ¿e cz³owiek czuje siê wstrz±¶niêty, gdy co¶ takiego przydarza siê komu¶ osobi¶cie.

Gryz³am siê w jêzyk, by nie zapytaæ, co takiego siê przytrafi³o, bo sama nie widzê w tej historii nic nadzwyczajnego. M±¿ tej kobiety musia³ mieæ jakie¶ omamy z tym lewitowaniem, a znikaj±cy mê¿czyzna móg³ byæ po prostu kim¶, kto chcia³ pomóc rannemu i zabra³ go do swojego samochodu. Inni mogli byæ w szoku i po prostu... przypomnia³ mi siê program, który ogl±da³am kiedy¶ w telewizji. Mówiono w nim, ¿e jak cz³owiek jest w silnym szoku, to mózg mo¿e wypieraæ pewne informacje.

Gdy kobieta na chwilê zamilk³a, ¿eby z³apaæ oddech, us³ysza³y¶my muzykê. Moje siostry wygl±da³y na zdziwione, a kobieta znów zaczê³a opowiadaæ. Jakby muzyka by³a dla niej sygna³em, ¿e nie mo¿e milczeæ. W koñcu wydawa³o siê, ¿e mama ma ju¿ do¶æ. Zaoferowa³a, ¿e odprowadzi j± do drzwi, a gdy je zamknê³a, us³ysza³am, jak mówi, ¿e nie tylko ciemne zimowe wieczory przepe³nione s± magi± i zabobonami.

Mama wróci³a i zaczê³a wyjmowaæ rzeczy z lodówki. Odwrócona do nas plecami powiedzia³a, ¿e mog³o po prostu byæ tak, ¿e ranny mê¿czyzna mia³ swojego anio³a stró¿a. Moje m³odsze siostry wysz³y, nie zadawszy ju¿ wiêcej pytañ. Ja ssa³am pasemko swoich w³osów. Moje ramiona robi³y siê nagle ciê¿kie, a serce zaczê³o biæ szybciej, mimo ¿e siedzia³am spokojnie. Mama zamilk³a, wiêc w koñcu i ja zbieg³am po schodach na dó³ do naszego sklepu, a nastêpnie wysz³am na zewn±trz. Nie wiedzia³am sk±d nagle u mnie ta potrzeba spaceru.

Trawa sta³a siê wilgotna i mog³a ¶wiadczyæ o inno¶ci jutrzejszego dnia. W wiadrze z wod±, które kto¶ zapomnia³ sprz±tn±æ, dryfowa³y owady, a wszêdzie dooko³a unosi³ siê zapach dzikich ró¿. Widzia³am nasz dom, nierówn± drogê do wsi, pola i drzewa dooko³a. Czu³am siê, jakbym st±pa³a po ilustrowanej ksi±¿ce. Zachcia³o mi siê p³akaæ i zaczê³am powtarzaæ sobie wyliczankê.

By³am sama. Najwyra¼niej mój g³os nikogo nie zwabi³. Tak naprawdê chcia³am byæ gdziekolwiek indziej, tylko nie tu.

Nagle us³ysza³a muzykê. Muzykê, zwykle tak znajom±, teraz przez nieczyste tony wydawa³a siê byæ piskliwa i pe³na zgrozy. Wiedzia³am, ¿e zaprowadzi mnie do dobrze mi znanej karuzeli. Moje stopy sunê³y naprzód niczym ci±gnione przez niewidzialne nici.

Pomocy... Jezu, niech mi kto¶ pomo¿e... - zdesperowany g³os by³ ledwo s³yszalny na tle melodii i odg³osu miarowego kapania, jakby krople deszczu uderza³y o ziemiê. Kap, kap, kap.

O ma³o nie krzyknê³am, ale nie mog³am. Co¶ mi zabrania³o. Przera¿ona skrada³am siê na palcach po lodowatej ziemi. Dopiero teraz u¶wiadomi³am sobie, ¿e jestem boso. By³am pewna, ¿e w³a¶nie teraz dzieje siê co¶ strasznego. Poczu³am na bosych stopach ciep³± wilgoæ i spojrza³am w dó³. Zrobi³am wielkie oczy, gdy zobaczy³a krew kapi±c± z d³ugiego no¿a, który trzyma³am w d³oni. Jak siê tam znalaz³? Czerwona plama powoli zmieni³a siê w ka³u¿ê.

Co?

Nie!

Próbowa³am krzykn±æ, ale nie mog³am. W koñcu zmusi³am siê, by podnie¶æ oczy.

Ojciec siedzia³ na jednym z koni. Jego rêce by³y przywi±zane do jego szyi. Karuzela siê krêci³a. Gdy mnie mija³, zauwa¿y³am, ¿e jego wzrok by³ równie martwy i utkwiony na wprost jak spojrzenie drewnianego zwierzêcia, na którym ojciec siedzia³. Krew zabarwi³a mu ubranie, sp³ynê³a po bokach i ubrudzi³a karuzelê. To ja z siostrami zwykle doprowadza³y¶my j± do porz±dku. Gdy ogieñ w mojej g³owie na chwilê siê uspokoi³, pojawi³a siê jedna z tych my¶li, które chroni± nas przed przeczuciem najgorszego.

Czy tym razem te¿ bêdziemy musia³y czy¶ciæ karuzelê?

***


- Dlaczego to zrobi³a¶? - kolejny psycholog dzieciêcy zada³ to pytanie.
Jedyne s³owa, jakie mój mózg umia³ wytworzyæ i wypu¶ciæ ustami, brzmia³y:



Mój ojciec zmar³ na koñskim grzbiecie. Mia³ brudne buty, a na d³oniach bia³e rêkawiczki.

Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikaWilena Romus  dnia 21.03.2017 19:31
A jednak nasza Adminka nie porzuci³a ca³kowicie pisania ficków! Super!
Co prawda wola³abym wstêp przeczytaæ na koñcu, ¿eby podej¶æ do czytania z biegu, ale to mi niezbyt przeszkadza³o. Chaotyczno¶ci (któr± czêsto widzia³am w Twoich fickach), której teraz szuka³am, nie zauwa¿y³am. Takie "roztrzepanie" by³o dla mnie naturalne i nie nazwa³abym tego ficka chaotycznym. W tej kwestii jest, jaki byæ powinien.
Szczerze mówi±c, o ile ca³y tekst mi do Ciebie pasuje, o tyle pierwsze i ostatnie zdanie mnie bardzo zaskoczy³o. Jest super, ale tak nie w Twoim stylu (w moich oczach, nie znam Twojego stylu xD). I to mnie chyba najbardziej zaintrygowa³o. Jedno zdanie, a mo¿e staæ siê tak± mocn± stron± tekstu.
Od seansu Fantastycznych Zwierz±t bardzo czêsto siê zastanawia³am nad mugolami i ich miejscem w ¶wiecie czarodziejów, dlatego jestem zadowolona, ¿e to opisa³a¶ i mimo ¿e ostatnio czytywa³am du¿o tekstów tego rodzaju, to zaskoczy³a¶ mnie (wiêc props). Bardzo fajnie przedstawione, bez odpowiedzi, mo¿na pomy¶leæ nad tekstem, w dodatku perspektywa dziewczynki, a to te¿ nie jest zbyt czêsto spotykane.
Nie jest to opowiadanie, które bêdê wspominaæ do koñca ¿ycia, ale to jedno z tych, gdzie zaraz po przeczytaniu bardzo intensywnie o nim my¶lê. Samo w sobie czyta siê, tak po prostu, ale potem nie mo¿na siê oderwaæ od przemy¶leñ na pokrewne tematy. Bardzo lubiê to w opowiadaniach, wiêc jak najbardziej masz u mnie plusa ;).
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 21.03.2017 20:48
A ja zauwa¿y³am chaos w tym opowiadaniu, ale on w³a¶nie wzmacnia³ ten niepokój, który czu³am podczas czytania. Nie wszystko rozumia³am, ale te¿ nie chcia³am sobie dawaæ za du¿o czasu na interpretowanie. Bo odnios³am wra¿enie, ¿e ¿eby dobrze emocjonalnie zrozumieæ bohaterkê, muszê pozwoliæ wydarzeniom p³yn±æ. Ona nie wiedzia³a, co siê dzieje, a co¶ siê dzia³o. Potem pewnie nie pamiêta³a, co kto mówi³, ale echa s³ów pozostaj± i uczucia, a te tutaj by³y okropne.
I chyba tyle mam do powiedzenia.
avatar
Prefix u¿ytkownikaMarcus Clinton  dnia 21.03.2017 21:13
Dobrze, ¿e doda³a¶ notkê na pocz±tku, bo nie wiedzia³bym co mam tak naprawdê o tym my¶leæ. Pierwsze jak i ostatnie zdanie tego FF jest bardzo intryguj±ce. No i tak jak nie lubiê czytaæ opowiadañ w pierwszej formie osobowej, to tutaj wysz³o idealnie. Choæ rzeczywi¶cie kilku scen nie zrozumia³em, ale jak sama stwierdzi³a¶ jest to chaotyczne FF. Zastanawia mnie te¿ to dlaczego ojciec dziewczynki musia³ umrzeæ. A mo¿e nie musia³, tylko zgin±³ przypadkowo?
avatar
Prefix u¿ytkownikaWioletta  dnia 21.03.2017 21:25
na wstêpie zaznaczê to co powtarzam bardzo czêsto, a mianowicie fakt, ¿e bardzo nie lubiê narracji pierwszoosobowej. tutaj natomiast ona by³a tak spójna z ca³o¶ci±, ¿e nie wyobra¿am sobie by mog³oby to byæ pisane w osobie trzeciej. dobrze, ¿e zaznaczy³a¶ na wstêpie, ¿e ten tekst bêdzie nieco chaotyczny, poniewa¿ pozwoli³o to spojrzeæ na niego inaczej, nie próbuj±c go w pe³ni zrozumieæ, a wczuæ siê w te uczucia tej ma³ej dziewczynki. umys³ dziecka nie zawsze jest spójny. tekst by³ dobry, serio!

ci±gle mam w g³owie jednak inny Twój tekst, a mianowicie Pierwsza ofiara. cieszê siê, ¿e ten nie zora³ mi tak g³owy jak tamten, i tutaj mog³am po prostu oddaæ siê emocj±, super!
avatar
Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce  dnia 21.03.2017 22:41
Wilena dziêkujê Love

Alette
Ona nie wiedzia³a, co siê dzieje, a co¶ siê dzia³o. Potem pewnie nie pamiêta³a, co kto mówi³, ale echa s³ów pozostaj± i uczucia, a te tutaj by³y okropne.
I chyba tyle mam do powiedzenia.

I nie mam pojêcia co Ci opowiedzieæ xD cieszê siê, ¿e jakie¶ emocje wywo³a³o xD

Zastanawia mnie te¿ to dlaczego ojciec dziewczynki musia³ umrzeæ. A mo¿e nie musia³, tylko zgin±³ przypadkowo?

Zawsze uwa¿a³am, ¿e ¦miercio¿ercy bawili siê mugolami. Ojciec zgin±³ bo oni uwa¿ali, ¿e zabawnie bêdzie gdy dziecko dokona zbrodni, a potem nawet nie bêdzie w stanie wyja¶niæ dlaczego. I nie bêdzie w stanie uzewnêtrzniæ tego wszystkiego, bo ¶wiatu bêdzie pokazywaæ jak±¶ maskê. A ca³y koszmar bêdzie rozgrywa³ siê w jej g³owie.

tutaj natomiast ona by³a tak spójna z ca³o¶ci±, ¿e nie wyobra¿am sobie by mog³oby to byæ pisane w osobie trzeciej.

No tutaj ca³y sens tego ff polega³ na tym, ¿e ca³o¶æ dzieje siê tylko i wy³±cznie z tej jednej perspektywy :D

Dziêki za komentarze Love
avatar
Prefix u¿ytkownikafuerte  dnia 23.03.2017 10:00
Nie wiem, czy czyta³am kiedykolwiek co¶ z perspektywy mugoli, ale chyba nie kojarzê, dlatego dla mnie pomys³ jest super. Sama siê szczerze mówi±c nigdy nie zastanawia³am nad tym, jak to wygl±da³o z ich perspektywy. Zw³aszcza, ¿e z ksi±¿ek odnios³am wra¿enie, ¿e ¦miercio¿ercy pó¼niej i tak ich zabijali.

Szczerze mówi±c, nie do koñca mog³am siê wczuæ w emocje, ale koñcówka z psychologiem dzieciêcym mnie rozwali³a. Uwa¿am, ¿e w³a¶nie to robi ca³y tekst i pozwala go tak naprawdê zrozumieæ. Za tym i za zdaniem o rêkawiczkach idzie chyba ca³a moc.
avatar
Prefix u¿ytkownikaBumSzakalaka  dnia 02.10.2018 18:22
Mam mêtlik w g³owie. Oczywi¶cie pozytywny. Tak zaw³adnê³a¶ moimi emocjami, ¿e a¿ mi teraz przykro i czujê siê przygnêbiona. A to oznacza, ¿e FF jest ¶wietne!
Budowanie napiêcia i opisy to po prostu bajka. Nie wiedzia³am, ¿e tak dobrze piszesz Kath. Przede wszystkim pomys³ na fan fiction jest mega oryginalny (przynajmniej ja siê nigdy z takim czym¶ ne spotka³am). Zrobi³a¶ ma mnie ogromne wra¿enie :D
avatar
Prefix u¿ytkownikaAneta02  dnia 06.10.2018 14:16
¦wietne fanfiction! Bez problemu mo¿na wy³apaæ ten chaos i dobrze, ¿e wspomnia³a¶ o tym, ¿e by³ celowy, b mimo wszystko mog³abym siê nie domy¶liæ.
Uwielbiam ³zawe fanfiction i cieszê siê, ¿e to zosta³o dopracowane do ostatniego szczegó³u. W sumie nigdy nie zastanawia³am siê nad tym, czy mugole bywali pod wp³ywem Imperio, ale jak widaæ - walczyli dzielnie!
Tak jak wspomnia³a Bum, pomys³ jest oryginalny i niezwykle ciekawy. Na mnie równie¿ wywar³a¶ ogromne wra¿enie! :D
avatar
Prefix u¿ytkownikaScarllet  dnia 06.10.2018 20:19
Kath! Jak Ty ¶wietnie piszesz! Kocham Twoje opisy. Mog³am poczuæ ten klimat Szkockiej wioski, ich domu i tego wszystkiego. By³o chaotycznie fakt. Ale to mi tu kompletnie nie przeszkadza³o. FF jest napisanie dobrze, czyta³o mi siê szybko i przyjemnie i na prawdê mnie poruszy³o. Czekam na wiêcej twoich prac! Love
avatar
Prefix u¿ytkownikaRoksolana Delakur  dnia 07.10.2018 14:31
Ten ca³y chaos w tym FF mi w ogóle nie przeszkadza. Nie chcia³abym byæ mugolem z twojego opowiadania. Twoje opisy s± cudowne i ten klimacik no po prostu cudownie. Szybko siê czyta, ³adnie, nie d³u¿y siê, tylko chce siê ci±gle czytaæ i czytaæ. Serio przeczyta³am to FF baardzo szybko. Masz mega talent Wrozka
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 100% [2 g³osy]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 0% [0 g³osów]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.23