Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

Nie przejdziesz

Tytuł: Nie przejdziesz
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

W dziwnych przyszło nam żyć czasach, dziwnych!
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nulla domus, nu...

Tytuł: Nulla domus, nulla praeterita
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter wróciła do życia niecałe cztery godziny wcześniej, zdążyła już jednak zasiać niepokój...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajne przejście...

Tytuł: Tajne przejście, Neville i Runy
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kto wyruszy do walki z Tengelem Złym?
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,285 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 299
Było: 06.07.2022 21:37:36
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,532
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,914
Postów na forum: 319,798
Komentarzy do materiałów: 222,450
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 538
uczniów: 4151
Hufflepuff
Punktów: 505
uczniów: 3821
Ravenclaw
Punktów: 465
uczniów: 4482
Slytherin
Punktów: 170
uczniów: 4120

Ankieta
Nareszcie wakacje! Egzaminy końcowe za Tobą, możesz nareszcie porządnie wypocząć. Co robisz latem?

Przygotowuję się do poprawek egzaminów. Po co komu w ogóle ten OPCM, przecież Voldemorta już nie ma...
11% [2 głosy]

Wyleguję się na plaży. Niczego więcej mi nie trzeba, skoro mogę machnąć różdżką i w mgnieniu oka przywołać do siebie piwo kremowe, a woda w morzu jest przyjemnie ciepła.
26% [5 głosów]

Będę przenosić góry! Albo wdrapywać się na nie. No, chyba że na drodze stanie mi jakaś sklątka tylnowybuchowa. Ją trzeba będzie przenieść.
5% [1 głos]

Zostaję w Hogwarcie. Nigdzie nie jest mi tak dobrze jak w zamku, a latem puste korytarze są najbardziej urokliwe.
11% [2 głosy]

Większość czasu spędzam na Pokątnej. Może i pokoje w Dziurawym Kotle nie są w najwyższym standardzie, ale za to Magiczne Dowcipy Weasleyów są pod ręką.
5% [1 głos]

Spędzam czas na polu namiotowym. Na leśnej polanie urządziliśmy sobie z drużyną boisko do Quidditcha i szykujemy się do zawodów w kolejnym sezonie.
0% [0 głosów]

Nie ma to jak w domu. Nie robię nic konkretnego - czasem gonię gnomy po ogródku, innym razem tylko czytam książki.
42% [8 głosów]

Ogółem głosów: 19
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 12.07.22

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 07.07.2022 o godzinie 10:43 w Pub pod Trzema Miotłami
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2022 o godzinie 23:57 w Hogwart Express
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 30.06.2022 o godzinie 16:10 w V piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.06.2022 o godzinie 17:37 w Jezioro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
Nieświadoma
Podstawowe informacje:
Gatunek: Romans
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 2712 razy.
Święta z perspektywy Kath.
Bohaterowie: własna postać.

- Czujesz te święta? Już nie mogę się doczekać! – rozległ się podekscytowany głos Marie.
- Daj już spokój… - odpowiedziałam zirytowana.
Tak bardzo nienawidzę świąt, tej całej fałszywości, tych życzeń, które nigdy nie miały się spełnić. Ach.. jak bardzo chciałabym, żeby to wszystko skończyło się w jeden dzień. Gdzie tam w jeden dzień! W jedną sekundę.
- Co kupiłaś Borysowi? Mam nadzieję, że tą pelerynę na którą miał chrapkę w sklepie Gladraga. Jak myślisz, czy Victoria wzięła pod uwagę to, że nie mogę jeść czekolady? Słyszałam, że zamierza mi kupić jakieś słodycze… - Marie bez przerwy coś mówi. Czasami potrafi nawet sama sobie odpowiadać na pytania, które do mnie kieruje. Niewątpliwie jest denerwującą towarzyszką dla kogoś takiego jak ja, ale jedyną, która chce ze mną przebywać.
- Kath, słuchasz mnie w ogóle? – Dziewczyna wpatrywała się we mnie swoimi oliwkowymi, radosnymi oczami.
- Mhm – mruknęłam, wyglądając przez okno jadącego z niebywałą prędkością pociągu. Wracałyśmy do domu. Nareszcie. Marie postanowiła kontynuować swoje wesołe terkotanie, wystrzeliwując słowa jak z karabinu maszynowego. Z trudem nadążałam, a może nawet nie chciałam.
Już za godzinę miałyśmy rozstać się na kilka tygodni. W sumie to będzie mi brakowało ciągłej obecności Marie i jej piskliwego głosu, w którym zawsze można wyczuć nutkę podekscytowania. Święta w moim domu wyglądały za każdym razem tak samo. Napięta atmosfera między ciotką Aliną, a jej przyrodnią siostrą Esterą. Ciągłe żarty moich braci, Borysa i Erniego. Nie można zapomnieć o czułościach, na które byłam narażona ze strony babci i mamy. A w tym wszystkim ja. Cicha myszka, lubiąca oddalić się myślami od rzeczywistości.

Ktoś zapukał z całej siły do naszego przedziału. Drzwi odsunęły się z dużą prędkością, a do środka wparowało dwóch Ślizgonów, widać nie zdjęli jeszcze szkolnych mundurków. Od razu rozpoznałam w nich mojego prześladowcę, Erica Foley’a.
- Witaj Kath – rzucił z szyderczym uśmiechem rozkładając się na wolnym miejscu obok Marie. Nigdy mu się to nie znudzi. Jego kolega postanowił usiąść obok mnie.
- Jak się miewasz? – zapytał Eric niby to zatroskanym tonem. Jakby to go w ogóle obchodziło. Postanowiłam się nie odzywać.
- Nie odpowiesz mi? Och… przykro mi z tego powodu. Miałem nadzieję, że usłyszę twój głos - powiedział wykrzywiając swoje usta w obrzydliwy grymas. – Tak dawno nie rozmawialiśmy.
Nie daj się sprowokować, powtarzałam te słowa jak mantrę.
Moja przyjaciółka zawsze w jego obecności milknie. Tylko ja wiem dlaczego. Jest do szaleństwa zakochana w Foley’u. Nie mam zielonego pojęcia, co ona w nim widzi. Swoim zachowaniem eliminuje urodę, której matka natura mu nie żałowała.
- Masz śliczne oczy. – Eric wysunął się w moją stronę i oparł łokcie na udach. Nie wiedzieć czemu czułam jak się czerwienię, zacisnęłam pięści. Byłam na siebie zła. Jego towarzysz wybuchnął śmiechem, a Marie odwróciła wzrok w stronę okna czerwieniąc się ze złości. Za każdym razem gdy wypowiadał tego typu słowa, moja przyjaciółka później była na mnie wściekła. Nie rozumiałam jej, przecież to nie moja wina.
Mój dręczyciel wpatrywał się we mnie z szerokim uśmiechem na ustach.
- Oj, no nie bądź taka! Porozmawiaj ze mną, słyszysz?! Odezwij się! – Eric zaczął wrzeszczeć stopniowo prostując swoje dotychczas zgarbione plecy, na jego twarzy malowała się złość.
Swoim zachowaniem wystraszył nie tylko mnie, ale i swojego kolegę. Marie pozostała nie wzruszona, jakby w ogóle jej nie obchodziło, że za chwilę „wspaniały” Eric może mnie zaatakować. Postanowiłam jakoś zareagować.
- Opanuj się. – Włożyłam w te dwa słowa tyle jadu, ile tylko mogłam. Przynajmniej tak mi się wydawało. Mój prześladowca wyraźnie się rozchmurzył, na jego twarzy zagościła ulga, ale nie na długo. Uldze ustąpił szyderczy uśmiech. Uśmiech, który śnił mi się po nocach, jako mój najgorszy koszmar.
- Moje gratulacje, robisz postępy! – wykrzyczał uradowany i zaczął bić brawa, a jego kolega szybko się do niego przyłączył. Traktował mnie jak jakieś dziecko, które dopiero uczy się mówić.
- Przestań się ze mnie nabijać – wysyczałam przez zaciśnięte zęby, wzrok wbiłam w siedzenie naprzeciwko mnie, które było zajęte przez Marie. Nie miałam odwagi spojrzeć mu prosto w oczy.
- Ależ ja się z ciebie nie nabijam. Przecież wiesz jak bardzo cię lubię. - Nie byłam pewna, ale wydawało mi się, że na chwilę spoważniał. – Darzę cię takim samym uczuciem jak ty swojego pluszowego misia. – Rzeczywiście, wydawało mi się. A więc o to mu chodziło. Nie pozwalał mi zapomnieć moich pierwszych dni w Hogwarcie. Byłam tak przestraszona nowym środowiskiem, że przez pierwszy tydzień nie rozstawałam się z moją maskotką. Eric jak widać zapamiętał to na długo i raczej prędko mi tego nie zapomni. Na szczęście za rok opuszczę Hogwart.
Wyjrzałam przez okno z niecierpliwością wyczekując, aż w końcu dotrzemy na stację. Starałam się ignorować Erica i jego przeszywający mnie wzrok. Skoro już wyjawił, o co mu tym razem chodzi, wiem jaką muszę przyjąć linie obrony. Marie nadal jest nieobecna, jak zauważyłam. Ciekawe o czym myśli.
Nareszcie! Wjeżdżaliśmy na peron.
- Marie, wysiadamy – zwróciłam się do mojej przyjaciółki, ale ona mnie zignorowała. Dobrze, chce, niech tu zostanie. Podniosłam się i skierowałam swoje kroki w stronę drzwi. Eric jednym zwinnym ruchem zagrodził mi drogę.
- Chcę wyjść – oświadczyłam starając się przybrać neutralny ton. Zamiast tego mój głos zadrżał. Ślizgon od razu to zauważył.
- Nie bój się mnie. Nie zrobię ci krzywdy.
Robisz mi krzywdę za każdym razem, kiedy się pojawiasz, pomyślałam. Eric nachylił się nade mną i pociągnął nosem. – Ładnie pachniesz. Okres godowy dzików?– zażartował, na powrót przybierając swój obrzydliwy grymas.
- Odsuń się kretynie! – krzyknęłam i z całej siły pchnęłam go na siedzenie. Uderzył plecami o oparcie, a jego twarz przybrała odcień szkarłatu. Nie wiedziałam, że mam tyle siły. Otworzyłam gwałtownie drzwiczki i wybiegłam. Korytarze nie były jeszcze pełne ludzi, bo pociąg wciąż sunął po torach, jednak ze znacznie mniejszą prędkością. Brak świadków był dla mnie jednocześnie dobry i zły. Dobry, bo ułatwiało mi to przemieszczenie się w szybszym tempie, a gorszy, bo Foley mógł zrobić mi krzywdę bez późniejszych konsekwencji. Każdy się go bał, dziewczyny do niego wzdychały, stanęłyby w jego obronie nawet gdyby nie wiedziały w czym rzecz. Chociaż on traktował je jak ostanie ścierwa.

Nie miałam czasu obejrzeć się za siebie, czy aby czasem Eric mnie nie goni. Pociąg się wreszcie zatrzymał, a z przedziałów wychodzili młodzi czarodzieje i czarownice. Wybiegłam przez drzwi pociągu, które otworzyły się gdy do nich dotarłam. Zbawienie losu! Och nie… bagaż. Został tam, w przedziale. Marie pewnie go nie weźmie. Prawdę mówiąc, wszystkie cenne rzeczy miałam przy sobie, w bagażu były tylko ubrania. Uspokoiłam się. Zwolniłam odrobinę, aby móc zorientować się gdzie jest łazienka dla dziewczyn. Po kilku minutach ją znalazłam. Peron był już pełen ludzi. W łazience natomiast było pusto. Podeszłam do lustra, odgarniając pobieżnie kosmyki włosów, które przykleiły się na mokre od potu czoło. Nie zauważyłam, że ktoś wszedł do środka, dopóki nie pojawił się w lustrze. Zadrżałam na widok intruza. Eric. Wyciągnęłam różdżkę w pośpiechu i wycelowałam ją w młodego czarodzieja.
- Zabijesz mnie? – zapytał z lekka przestraszony.
- Jeśli będzie trzeba – wycedziłam.
- Uważam, że nie będzie takiej konieczności. – Jego twarz nie wyrażała żadnych uczuć, które zwiastowałyby atak. Jedynie zrobił dwa kroki w moim kierunku, ja natomiast odsunęłam się do tyłu tak, że byłam teraz przyciśnięta do ściany. Eric podszedł bliżej o kolejne dwa kroki.
- Schowaj tę różdżkę – powiedział z uśmiechem na twarzy. Nie był to uśmiech z moich koszmarów. Ten, który właśnie prezentował, zapewne był zarezerwowany dla jego wielbicielek.
- Odsuń się ode mnie. – Odzyskałam na chwilę spokój, żeby opanować drżące dłonie. Eric jednym szybkim ruchem złapał za moją rękę, w której trzymałam różyczkę i skierował ją w posadzkę. Drugą ręką podniósł moją głowę do góry tak, że mogłam teraz patrzeć w jego oczy. Nigdy nie zwracałam uwagi na ich kolor, były szmaragdowe. Co on wyprawia?! Starałam się go jakoś odepchnąć, ale jedyne co udało mi się zrobić, to rozluźnić trochę jego uścisk.
- Przepraszam – wyszeptał, po czym pochylił się. Nasze twarze dzieliło teraz kilka centymetrów. Nie wiedzieć czemu, nie chciałam go powstrzymać przed tym, co zamierza zrobić. Zbliżył swoje wargi do moich, czekając na moją reakcję. Nie poruszyłam się, wstrzymałam oddech, a moje serce zaczęło szybciej bić. Co się ze mną działo? Eric, pewien już, że nie zamierzam go odtrącić, pocałował mnie. Najpierw lekko, starając się nie zrobić mi żadnej krzywdy, później zgłębił pocałunek. Nasze serca biły teraz w tym samym, oszalałym tempie. Skarciłam się, że sprawiało mi to ogromną przyjemność. Zorientowałam się, że nagle czuję się przy nim bezpiecznie. Niemożliwe, pomyślałam. To nie jest ten sam Eric, którego znałam. Mój prześladowca odsunął się ode mnie delikatnie, patrząc w moje oczy. Oszołomiona całym zajściem, dopiero po dziesięciu sekundach odzyskałam mowę.
- I… i co dalej? – wyjąkałam. Znałam odpowiedź na to pytanie. Wiedziałam, co dalej. Stracę Marie, ale zyskam Erica. Podła wymiana. Albo sobie ze mnie żartował albo po prostu źle go oceniłam.

***


- Marie! Zaczekaj! – Biegłam w jej stronę, wymachując rękami. Udawała, że mnie nie słyszy. W końcu do niej dotarłam.
- Zostaw mnie. Już o tym rozmawiałyśmy. – oznajmiła ze spokojem.
- Nie sądzę, żeby to, co wczoraj między nami zaszło, było rozmową – powiedziałam starając się powstrzymać łzy.
- Ale ja tak. Daj mi spokój. – Odwróciła się na pięcie i ruszyła do Wielkiej Sali. A ja stałam jak wyryta, kolejny raz zraniona jej słowami. Po tym co zaszło przed świętami nie chciała mnie znać. Nie dziwię się jej. W końcu odbiłam jej chłopaka. Co ja sobie wyobrażałam? Że mi to wybaczy?
- Witaj Kath – usłyszałam znajomy aksamitny głos za sobą. Eric podszedł i mnie przytulił. Zauważył, że znowu jestem przygnębiona.
– Próbowałaś rozmawiać z Marie, tak?
- Ona nie chce ze mną gadać. Obraziła się na mnie, na zawsze. – Po policzku popłynęły mi łzy. Mój ukochany opuszkami palców delikatnie je wytarł. Wtuliłam się w niego z całych siły.
Chociaż jego nie chciałam stracić.

Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaAnimag37  dnia 06.01.2016 22:27
Ogółem bardzo fajnie się czyta, dialogi są OK. Tym do czego mogę się przyczepić jest fabuła tego fragmentu (bo napiszesz więcej ;) ) która nie zapowiada czegoś niezwykłego. Więc niech następna część będzie nieco bardziej wartka i życzę ciekawych pomysłów :).
avatar
Prefix użytkownikaIva Coren  dnia 22.02.2016 21:08
Bumszakalaka!Duże oczyDuże oczyDuże oczy Woow ! Już rozumiem czemu Ty lubisz mój FF. Na tej samej zasadzie , na której ja właśnie polubiłam Twój :D Pasja, uczucia, konflikt duszy, serca i rozumu, miłość, miłość, miłość i jeszcze raz miiiłooość Serce Akcja ma super tempo. Opisy przeżyć bohaterki świetne, dialogi rozkładają mnie na łopaty. I już lubię Erica :D Niby podły , a jednak ma uczucia. Och...jakież on w sobie ma emocje i myśli , to woow :D Pisz dalej, pisz, szybciutko. Co dzień będę teraz Cię nękać :)
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 12.03.2016 19:26
Szczerze mówiąc, Twoja pierwsza miniaturka bardziej mnie urzekła bo pomysł był bardziej oryginalny.
Tutaj pomysł nie jest zły, ale jak na miniaturkę za szybko rozwinięty. Wiem co chciałaś pokazać, ale nie czułam tego romansu, dla mnie brak tu logiki fabularnej.
Jednakże podoba mi się Twój styl bo bardzo przyjemnie się czyta, więc proszę Cię Bum pisz więcej miniaturek, pisz serie a ja będę czytała i czekała.
Bo mnie intrygujesz i wyczuwam w Tobie potencjał Bum Bum.
Więc Ty pisz, a ja będę czekała :D
avatar
Prefix użytkownikaElizabeth_  dnia 15.03.2016 01:02
Czytało mi się szybko i wciągająco. Pod względem stylistycznym ładnie, zazgrzytały mi może dwa, trzy zdania. Podoba mi się pomysł, ale zabrakło rozwinięcia relacji przyjaciółek po podejściu decyzji o byciu z Ericiem. Może zostawiłaś tu otwarte drzwi dla czytelnika, ale ja chciałabym wiedzieć, jak to sobie wyobrażasz.

Weny!
avatar
Prefix użytkownikaDavidd  dnia 02.07.2016 15:57
Podoba mi się ten rozdział. Szybko się czyta, super opisujesz przeżycia bohaterki. :D Ciekaw jestem co będzie dalej z Kath i Eric'iem. Trochę przeszkadza mi postawa Marie, ale poza tym to świetne FF :**
avatar
Prefix użytkownikaWioletta  dnia 26.08.2016 14:06
zazwyczaj nie lubię czytać FF o własnych postaciach. nie wiem dlaczego. trafiłam na tą miniaturkę przypadkiem, i zachęciła mnie jej długość więc stwierdziłam, że zaryzykuje. dobrze zrobiłam! naprawdę. pomysł dosyć ciekawy, sam tekst również. chwilami może coś mi nie grało, ale całokształt w porządku. ;)
avatar
Prefix użytkownikaBumSzakalaka  dnia 02.10.2018 15:01
Jest mi bardzo miło, że to FF spotkało się z waszym uznaniem. Nigdy bym nie sądziła, że komuś się to może spodobać.
Również sama czytając je po 3 latach jestem zaskoczona, że je ciekawe napisałam. Teraz bym tego w ten sposób nie zrobiła. Możliwe, że trochę bardziej nudno bym to wszystko opisywała.
Ale oprócz tych kilku słów chwały to mam też trochę krytyki. Przede wszystkim ten pomysł jest banalny i opcykany xD Dodatkowo za dużo tutaj pomieszanej akcji i za szybko przeskakuje w inną.
avatar
Alette  dnia 04.10.2018 10:01
Mam mieszane uczucia co do tego ff, wydaje mi się się, że Bum potrafi pisać lepiej. Przede wszystkim chyba po prostu nie trafia do mnie cała akcja. Przez całe ff Eric zachowuje się, jak przykład patologicznego ucznia, który molestuje swoje koleżanki. I to nie jest tak, że bohaterka tylko tak to odbiera, ja naprawdę bym go gdzieś zgłosiła. A potem na końcu, totalnie bez uzasadnienia, okazuje się, że chłopak jednak jest spoko. Źle go oceniła, bo przecież ją pocałował. Jest super. I jest przystojny. Nie ogarniam. Bohaterka wychodzi na przyszłą ofiarę przemocy domowej. Może taki był cel autorki xp
Językowo przyzwoicie, ale widzę problem z interpunkcjią. Przecinków brakuje w wielu miejscach, a niektóre znaki mi nie pasowały.
Ale jest dobrze na start. Pracuje nad sobą dalej Bum :)
avatar
Prefix użytkownikaAneta02  dnia 06.10.2018 00:22
Do mnie również nie trafia to fanfiction. Styl pisania jest całkiem przyjemny i ciekawy, ale za to fabuła nie przyciąga. Teraz w internecie krąży mnóstwo opowiadań o "bad boyach" i nie mówię tu już o uniwersum Harry'ego Pottera. Akcja rozwinęła się zbyt szybko i po prostu przydałoby się ją rozbudować, ale wtedy niestety nie zaliczałoby się to pod miniaturkę. Z chęcią przeczytałabym całą serię o przygodach Kath. O tym, jak Eric dokuczał jej w Howagrcie, jak powoli rozwijało się uczucie między nimi...
avatar
Prefix użytkownikaScarllet  dnia 06.10.2018 16:59
A mi się podoba :D Lubie kiedy chłopak, który względnie jest dupkiem okazuje się być dobrym chłopakiem xD Ale przyznam szczerze, że czytało mi się ciężko, opowiadanie dłużyło mi się. Mimo wszystko nie jest złe :D
avatar
Prefix użytkownikaRoksolana Delakur  dnia 07.10.2018 13:12
Dialogi mi się mega podobają, wcale nie dlatego, że ja sama nie potrafię ich wprowadzać. Mi się nie dłużyło, ale rozumiem, iż nie jest aż tak bardzo gładki i lekki. No i pomysł jest prze świetny i szacuneczek za wenę. Pisz dalej, bo świetnie ci to wychodzi.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

halo, regulamin
18.08.2022 19:56
Hejka!

Kocham lato, ale cowieczorny dylemat czy siedzieć w półmroku czy zamknąć okno (by przy zapalonym świetle nie wlatywały owady) to zbyt dużo xD

Pracownik departamentu
18.08.2022 00:15
Cześć. Znowu tu pusto :( Dodałam newsa, poproszę o zaakceptowanie. I a nóż widelec ktoś jednak napisze jak mu mija lato...

Wróg ciemnej strony
14.08.2022 10:54
Cześć. ;(

Pracownik departamentu
11.08.2022 20:54
Hejka! Jak Wam leci lato?
Klaudia po urlopie, więc pewnie zadowolona z wyjazdu, ale nie z powrotu do pracy jezyk
A jak u reszty?

Praktykant w Św Mungu
10.08.2022 21:12
Hejka Wrozka

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42671 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33508 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.68