Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1394
Było: 16.04.2026 14:31:17
Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej
Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej
Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej
W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej
Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej
Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej
Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej
Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej
Nicram_93
W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej




[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
Valerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
Valerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
Valerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
Valerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
Valerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
_Margareth - Harry!- krzyknęłam, widząc przyjaciela i podbiegłam do niego.
- Hermiona. Dobrze Cie widzieć - uśmiechnął się do mnie Wybraniec. - Widziałaś może Rona?
Pokiwałam przecząco głową.
- Niestety nie.
Naszą rozmowę przerwał głośny huk, a od drugiej strony dobiegł do nas odgłos kroków, jak się po chwili okazało, należących do profesor McGonagall.
- Panie Potter. Niech pan biegnie zniszczyć pozostałe horkruksy jak najszybciej - powiedziała kobieta. - A pani, panno Granger, proszę za mną - dodała.
Obydwoje kiwnęliśmy głowami. Zanim jednak ruszyłam za opiekunką, przytuliłam się do przyjaciela.
- Powodzenia- szepnęłam, po czym razem z panią profesor ruszyłam w głąb szkoły
Świst zaklęć brzęczał mi w uszach, zapach krwi unosił się w powietrzu. Wiedzieliśmy, że ten dzień kiedyś nastąpi. Ale równie mocno wierzyliśmy, że Harry tym razem pokona Voldemorta dostatecznie.
Zacisnęłam mocniej palce na różdżce, w każdej chwili gotowa jej użyć. Weszłyśmy na drugie piętro. Tynk ze ścian leżał na podłodze, zarwany sufit, czyjaś złamana różdżka. To był przerażający widok. W każdej minucie błagałam Merlina, żebym nie zobaczyła gdzieś ciał moich przyjaciół.
- Pani Profesor!- Dobiegł do nas głos jakiejś dziewczyny z Hufflepuffu. - Może pani pójść ze mną?
- Oczywiście. - Uśmiechnęła się blado. - Dasz sobie radę sama?- zapytała, kierując na mnie spojrzenie.
- Oczywiście. Ale... co mam zrobić?
- Na wieży astronomicznej potrzebują pomocy - odpowiedziała kobieta. - Uważaj na siebie - dodała, kiedy kiwnęłam głową i zaczęłam się kierować na siódme piętro.
Kiedy pokonałam pięć pięter biegiem i wreszcie znalazłam się na najwyższym, zauważyłam rudą czuprynę.
- Fred! - krzyknęłam i rzuciłam się na szyje rudzielcowi.
- Herm! Jak dobrze, że nic Ci nie jest - powiedział, oddając uścisk.
Tak bardzo się o niego bałam. Ale na szczęście nic poza małymi zadrapaniami mu nie było. Nie wiem. co bym zrobiła gdyby mu się coś stało. Trwaliśmy chwilę w ciszy, przytuleni do siebie. Jednak w końcu Weasley postanowił się odezwać.
- Chce żebyś wiedziała, że co by się nie działo, zawsze będę cię kochał i będę nad tobą czuwał - wyznał, a ja poczułam jakiś dziwny lęk, że on się żegna
- Fred. Fred, nie żegnaj się ze mną! - powiedziałam, czując jak pod powiekami zbierają mi się łzy. - Jutro będzie po wszystkim, a my będzie szczęśliwi. - Nie pohamowałam już łez.
Chłopak tylko mocno mnie przytulił i pogłaskał po włosach.
- Widzimy się później - szepnął i odsunął się ode mnie.
Kiwnęłam głową i patrzyłam jak jego sylwetka powoli znika. Szybko skierowałam się do wieży.
Toczyła się tam prawdziwa bitwa. Zaklęcia latały jak oszalałe. Uchyliłam głowę, by nie dostać drętwotą. Przez parę dobrych godzin toczyła się walka. Między nami, grupką nastolatków a śmierciożercami. Ponieśliśmy wiele strat, jednak w pod koniec udało nam się wykurzyć ich z tej części zamku.
Nagle ktoś powiedział, że Voldemort zabił Harry'ego. Przerażona zbiegłam na dziedziniec, gdzie bezwładne ciało Wybrańca spoczywało na rękach gajowego.
- Harry- szepnęłam zakrywając ręką usta i czując jak zbiera mi się na łzy.
Nagle wszystko zaczęło się dziać tak szybko. Harry wstał, rozegrała się bitwa między nim a Czarnym Panem. I w końcu Harry Potter wyswobodził świat czarodziei od zła. Pokonał Voldemorta. Wszyscy cieszyliśmy się niezmiernie. Rozejrzałam się dookoła w poszukiwaniu Freda, jednak nigdzie go nie było. Zmartwiło mnie to, ale postanowiłam nie panikować na zapas. Weszłam do zamku, a raczej tego, co z niego zostało i skierowałam się na pierwsze piętro. Ujrzałam tam okropny widok. Mnóstwo poległych w walce leżało bez ducha na ziemi. Wkoło było pełno uczniów i nauczycieli, którzy płakali cicho nad ciałami. Moją uwagę zwróciła pani Weasley. Szybko tam podeszłam, ale to co zobaczyłam... zniszczyło całe moje życie. Upadłam na kolana zanosząc się płaczem. Fred. Mój Fred leżał tu... martwy. Złapałam jego lodowatą dłoń i mocno ścisnęłam.
- Fred! Fred, nie zostawiaj nas! Nie zostawiaj mnie! Proszę! - szlochałam.
Poczułam czyjeś ręce na ramionach, słyszałam jak George coś do mnie mówi, ale to się nie liczyło. Był teraz tylko on. Mój ukochany umarł. Już więcej mnie nie przytuli, nie uśmiechnie się, nie zażartuje. Nie mogłam tego znieść. Nagle cały świat zawirował wokół mnie i po chwili zapadła ciemność.
- Pamiętaj. Zawsze Cie będę kochał i nad Tobą czuwał - usłyszałam przez mgłę głos Weasleya, a potem się obudziłam.
Leżałam w łóżku szpitalnym, a obok mnie na krześle siedział George. Dotarło do mnie co się stało i znów zalałam się łzami.
Wtedy na korytarzu, to było pożegnanie. Ostatnie pożegnanie...
Roksolana Delakur dnia 14.01.2017 22:24
Katherine_Pierce dnia 15.01.2017 10:04

Beatrice dnia 17.04.2017 21:28
Alette
fuerte
Katherine_Pierce
Sam Quest
Shanti Black
A.
monciakund
ania919
ulka_black_potter
Klaudia Lind
Ojjej ;___; Jest ten smutny klimat. Co mi się w tym niezmiernie podoba. Podoba mi się również pomysł miłości Freda z Hermioną. Co do całości to nie mam zastrzeżeń i bardzo mi się podoba to FF.