Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

I ty możesz zostać c...

Kategoria: Świat magii
Autor: Quatromondis

Przygody Harry'ego Pottera przeczytane kilkunastokrotnie, filmy obejrzane, a gry przegrane. Mam t...
>> Czytaj Więcej

Nie lubię cyklu ksią...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Infans secundo generationis

Gdyby nie rozkoszne dementory - naprawdę przemiłe stworzonka - pół-światek Harry'ego Pottera byłb...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Wydanie stworzyli: Nedelle, Shanti Black, CoSieDzieje, Nieoryginalna, Syriusz32, Aneta02, Takoizu...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter and the...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Subiektywna recenzja i przemyślenia po obejrzeniu filmu o Harrym z pistoletem.
>> Czytaj Więcej

Ranking momentów z E...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem rankingu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 12. Bo...

Tytuł: Rozdział 12. Bogowie i królowie
Seria: To się działo na początku
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Święto Zbiorów. Mistrz ma zginąć, a na jego zwłokach ma wyrosnąć jedna Brytania. To nie może skoń...
>> Czytaj Więcej

Poznaj moich ro...

Tytuł: Poznaj moich rodziców
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownika_GinGinny

James i Lily poznają dziewczynę swojego jedynego syna, Harry'ego, Ginny.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Czająca się groza

Tytuł: Czająca się groza
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

W tym rozdziale dowiadujemy się o planie wskrzeszenia dwóch potężnych czarnoksiężników. Rozdział ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 6 - Po...

Tytuł: Rozdział 6 - Ponowne spotkanie
Seria: Zaginiony Miecz
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Przyjaciółki zdobyły potrzebne lekarstwo. W tym rozdziale ponownie spotkają się ze starymi znajom...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Więzień

Tytuł: Więzień
Seria: Zemsta jest najgorszym napędem
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Dalszy losy Michaela...i Alie.
>> Czytaj Więcej

Miała być zabawa

Tytuł: Miała być zabawa
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Jest to drabble.
>> Czytaj Więcej

Parry Hotter

Tytuł: Parry Hotter
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

O Harry&#8217;m krótko i na temat
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 41
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
47,516 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,088
Dodanych newsów: 10,430
Zdjęć w galerii: 21,457
Tematów na forum: 3,856
Postów na forum: 318,718
Komentarzy do materiałów: 221,746
Rozdanych pochwał: 3,301
Wlepionych ostrzeżeń: 4,163
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 317
uczniów: 3902
Hufflepuff
Punktów: 753
uczniów: 3784
Ravenclaw
Punktów: 888
uczniów: 4429
Slytherin
Punktów: 209
uczniów: 4053

Ankieta
Admini uwięzili Cię w najnudniejszym dziale na forum i nie puszczą, póki nie odpowiesz na pytanie: Który konkurs jest Twoim ulubionym?

Turniej FF/Fan art, nie ma artysty, który mógłby się ze mną równać
21% [12 głosy]

CKM w nowej formule, uwielbiam podążać tropem zbrodni
9% [5 głosów]

Stary CKM - burza mózgów w dormotorium to coś, za czym tęsknię!
9% [5 głosów]

Szukanie ukrytych obiektów na stronie bo nic się przede mną nie ukryje!
12% [7 głosów]

Konkurs na memy, nic tak nie poprawia humoru w tych dziwnych czasach jak śmieszne obrazki z kotkami!
5% [3 głosy]

Quiz, w końcu nikt nie wie o stronie tyle co ja!
2% [1 głos]

Quiz wiedzy o Harrym Potterze! Pokażę wszystkim, że jestem największym potteromaniakiem!
26% [15 głosów]

SUMy lub OWUTEMy - nie chodzę do własnej szkoły, to chociaż poczuje stresik egzaminów w Hogwarcie ;)
16% [9 głosów]

Ogółem głosów: 57
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 02.03.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.04.2021 o godzinie 23:58 w Wieża Zachodnia
Rolanda Hooch ostatnio widziano 12.04.2021 o godzinie 00:00 w Stadion Quidditcha
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 11.04.2021 o godzinie 17:03 w Stadion Quidditcha
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 11.04.2021 o godzinie 16:42 w Stadion Quidditcha
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 11.04.2021 o godzinie 14:53 w Stadion Quidditcha
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 11.04.2021 o godzinie 14:33 w Stadion Quidditcha
Poznaj moich rodziców
Podstawowe informacje:
Autor: Prefix użytkownika_GinGinny
Gatunek: Miniaturka
Ograniczenie wiekowe: b/o
Parring: Harry Potter/Ginny Weasley
Przeczytano 229 razy.
James i Lily poznają dziewczynę swojego jedynego syna, Harry'ego, Ginny.
Para rąk wychyliła się niespodziewanie zza drzwi prowadzących do kuchni i oplatając przedramiona kobiety, wciągnęła ją szybko do środka. Lily nie miała nawet możliwości, żeby zaprotestować; wydając z siebie cichy jęk przewróciła jedynie oczami, a kiedy znalazła się już w drugim pomieszczeniu, twarzą w twarz ze swoim mężem, posłała mu długie, zniecierpliwione spojrzenie.

- Na brodę Merlina, co w Ciebie wstąpiło, James?

- To się w końcu stało! Nie uwierzysz, ale to się w końcu dzieje!

Kobieta uniosła pytająco brew i popatrzyła na niego jak na wariata.

- Mam rozumieć, że po raz kolejny Ty i Syriusz wpadliście na jakiś szalony pomysł, który zaczął jakimś cudem przynosić wam profity? Cokolwiek to jest, boję się tego słuchać. Obaj jesteście szaleni.

James pokręcił przecząco głową, unosząc jednocześnie w górę obie ręce i machając nimi szaleńczo przed nosem żony.

- Nasz Harry przyprowadził kogoś do domu.

Lily posłała mu kolejne pełne zdziwienia spojrzenie, zupełnie jakby jej mąż przyleciał nagle z kosmosu.

- Ma przerwę świąteczną. Często są u niego przyjaciele.

- To dziewczyna, Lily. Długie, płomiennorude włosy, duże, brązowe oczy i szeroki, uroczy uśmiech... Czy to nie fantastyczne? - James był już żywo podekscytowany, wyrzucając z siebie szybko każde kolejne słowo. Jego mały chłopiec zaczyna dorastać; jego jedyny syn wchodzi właśnie w ten okres, kiedy po jego głowie zaczynały plątać się dziewczęta. I to nie byle jakie. Nie wiedział, jak dokładnie to opisać, ale był co najmniej szczęśliwy i dumny.

- Co w tym fantastycznego, James? - ton Lily był sceptyczny, ale z tyłu jej głowy zaczęła rodzić się ta jedna jedyna myśl, której od zawsze bała się do siebie dopuścić. Przecież Harry był jeszcze zbyt młody, żeby myśleć o dziewczynach.

- Bo to na pewno randka!

Słowa Jamesa dotarły do niej z chwilowym opóźnieniem, lecz kiedy w końcu zrozumiała, co powiedział jej mąż, myśl, którą tak bała się zaakceptować, w końcu rozbłysła w jej głowie, jej oczy rozszerzyły się a usta otworzyły ze zdziwieniem.

- Rozmawiałeś z nimi?

- Nie zdążyłem. Przyszli jakąś godzinę temu, przywitali się i poszli prosto do jego pokoju. Ta dziewczyna wydaje się być całkiem miła. I wygląda zupełnie jak ty w szkole.

Lily w sekundę wyminęła go i prawie podbiegła do kuchennego blatu. Wyciągając z szafki nad swoją głową dwie filiżanki i stawiając je przed sobą, zwróciła głowę ku mężowi.

- Na co czekasz? Ty rób herbatę, ja przygotuję coś do jedzenia. Nie możemy tam przecież wejść z pustymi rękami.

Dziesięć minut później stali już obydwoje przed zamkniętymi drzwiami do pokoju Harry'ego, James trzymając w dłoniach tacę z kanapkami i dwoma filiżankami gorącej herbaty, a Lily z pudełkiem jedynych ciastek, które udało jej się znaleźć. Ich misja powinna być teraz mniej niezręczna i mieli nadzieję, że zakończy się powodzeniem, bez zbędnych ofiar.

- Powinniśmy zapukać? - mężczyzna wyszeptał najciszej jak mógł, posyłając żonie pytające spojrzenie. Lily przyłożyła ucho do drzwi, starając się usłyszeć cokolwiek z tego, co działo się po drugiej ich stronie.

- Ma 16 lat, na litość boską, oczywiście, że nie!

- Co, jeśli będzie na nas zły?

- James! Jesteśmy jego rodzicami!

- Chce spędzić czas ze swoją dziewczyną.

- Nawet nie wiesz, czy rzeczywiście nią jest.

- To racja, ale...

- James.

Stanowczy ton Lily ostatecznie uciszył Jamesa, który spuścił teraz potulnie głowę, czekając aż jego ukochana żona wykona kolejny krok. I rzeczywiście, tak jak przeczuwał, kobieta położyła dłoń na klamce i zdecydowanym ruchem przekręciła ją, patrząc jak drzwi odskakują z lekkim skrzypnięciem. Sekundę później obydwoje stanęli w progu, on z niezręcznie wymuszonym, ale wciąż szerokim uśmiechem, a ona z groźnym spojrzeniem, ściskając w rękach pudełko z ciastkami.

Harry siedział przy swoim biurku, trzymając w dłoniach jedną z książek o Quidditchu, która kupili mu wspólnie podczas wyprawy na Pokątną jakiś czas temu. Po drugiej stronie pokoju, na jego łóżku, ze skrzyżowanymi nogami siedziała rudowłosa dziewczyna, z przejęciem przeglądająca ich rodzinny album ze zdjęciami. Uwadze Jamesa nie uszła strona, na której aktualnie się zatrzymała. Szkolne lata w drużynie Quidditcha rzeczywiście były dla niego ekscytujące, więc nie dziwił się, że właśnie ten etap przyciągnął jej uwagę najbardziej.

- Mamo? Tato? Co wy tu robicie?

Rudowłosa podniosła wzrok znad zdjęć, a kiedy jej spojrzenie padło na ojca Harry'ego, zamknęła szybko album i zsunęła go z kolan, wciskając go pod leżącą obok poduszkę. Rumieniec wypełznął na jej twarz, kiedy podnosiła się z łóżka, a kiedy Harry dołączył do niej, stanęła krok za nim, wdzięczna, że może choć odrobinę schować się za jego plecami.

- Twój ojciec powiedział mi, że masz gościa, pomyślałam więc, że nie powinniście siedzieć głodni - Lily odezwała się pierwsza, wchodząc do pokoju syna.

- Harry, może nas sobie przedstawisz? - dodał James, starając się ukryć swoje rozbawienie, kiedy patrzył na dziewczynę stojącą za jego synem. Nastolatek zaczerpnął powietrza i odwrócił się lekko w stronę rudowłosej.

- Mamo, tato, to jest Ginny Weasley, moja...

- Twoja dziewczyna, jak mniemam - mężczyzna bawił się wyśmienicie, patrząc jak twarz Ginny czerwienieje jeszcze bardziej, a Harry niemalże dusi się ze wstydu. Chrzaknięcie Lily przerwało jego rozbawienie i od tamtej pory starał się nie pokazywać po sobie, jak bardzo cieszy go ta sytuacja. Wciąż trzymając w dłoniach tacę, spojrzał na filiżanki, które trzęsły się teraz z powodu jego tłumionego w sobie śmiechu.

- Weasley? - powtórzyła Lily, przyglądając się dziewczynie. - Jesteś...?

- Siostrą Rona, tak - Ginny w końcu odważyła się wyjść zza pleców Harry'ego i stanęła już obok niego, wyciągając dłoń w stronę kobiety. - Bardzo miło mi w końcu panią poznać, pani Potter. Harry bardzo dużo o pani opowiadał.

- Zupełnie Cię nie poznałam. Byłaś taka mała, kiedy widziałam cię ostatnim razem - Lily uścisnęła jej rękę, przełamując się w końcu i posyłając jej ciepły uśmiech. - Wszyscy rośniecie tak szybko, ale dalej jesteście tacy uroczy.

- Zaprosiłem Ginny, bo chciałem zastanowić się z nią nad kilkoma taktykami do naszego meczu, który ma odbyć się zaraz po przerwie świątecznej - Harry odezwał się, unosząc w górę trzymaną w dłoniach książkę. - Omówimy to i...

- Ależ nie musicie się z niczym spieszyć - James przerwał synowi, wyraźnie zainteresowany tematem, jaki poruszył. - Może wam w czymś doradzę? Wiesz przecież, że w szkolnych czasach sam trochę grałem.

- Trochę? Był pan niesamowity.

Ginny nie wiedziała, kiedy słowa, które krążyły w jej głowie, zostały wypowiedziane na głos. Siłą powstrzymując się przed zakryciem swoich ust dłonią, dziewczyna otworzyła szeroko oczy i posłała mężczyźnie pełne paniki spojrzenie, cofając się o krok. Po drugiej stronie pokoju, taca z jedzeniem i napojami uniosła się lekko w górę, kiedy mężczyzna wyprostował się z dumą, a na jego twarzy pojawił się jeszcze szerszy uśmiech.

- To miło, że tak myślisz, droga Ginny. Nieskromnie przyznam, że masz rację. Na jakiej pozycji grasz? Niech zgadnę, obrońca?

Harry przewrócił oczami, doskonale wiedząc, jak potoczy się dalsza część tej rozmowy, a Lily odwróciła głowę w stronę męża, sycząc wściekle.

- Ścigający, proszę pana - odpowiedziała rudowłosa, uśmiechając się w odpowiedzi. Twarz Jamesa rozjaśniła się jeszcze bardziej.

- To zupełnie jak ja! - Odpowiedział z dumą. - Widziałaś na pewno zdjęcie z meczu o puchar szkoły, prawda? Znam kilka niezłych sztuczek na to, jak szybko oszukać ścigających z drużyny przeciwnej - dodał, wskazując głową na album leżący pod poduszką na łóżku syna, po czym mrugnął do dziewczyny.

- Tato...

- James.

- Chętnie nauczę się czegoś nowego, panie Potter.

Ku zdziwieniu Lily i Harry'ego, Ginny skinęła głową, znowu robiąc krok do przodu. James odpowiedział jej błyszczącym uśmiechem, który zniknął zaraz po tym, jak Lily boleśnie wbiła mu swój łokieć w żebra.

- Herbata stygnie, dzieci - powiedziała kobieta, oddając Ginny pudełko z ciastkami, po czym prawie siłą zmusiła męża, by podał swoją tacę Harry'emu. - Nie będziemy wam dłużej przeszkadzać, upewnijcie się tylko, że wszystko stąd zniknie, kiedy będziecie dyskutować o tych waszych taktykach - wskazując na jedzenie, jej wzrok po raz ostatni padł na rudowłosą dziewczynę. - Pozdrów rodziców, Ginny. Coś czuję, że będziemy musieli się wkrótce wszyscy razem spotkać.

Zostawiając nastolatków samych w pokoju, kobieta celowo nie zamknęła za sobą drzwi, a kiedy idący przed nią James odwrócił się w jej stronę, by spojrzeć na nią porozumiewawczo, zwęziła oczy i prychnęła na niego cicho.

- Jest idealna dla Harry'ego - szepnął z ekscytacją w głosie, pozwalając żonie pierwszej zejść ze schodów.

- Kupiła cię swoim gadaniem o tym całym Quidditchu - odparła Lily, przewracając oczami.

- A kto zachwycał się tym, że niedawno była taka mała i urocza, co?

- No bo była!

- I dalej jest! Harry wiedział co robi, ma to po mnie!

Strzępki ich zduszonych szeptów docierały do pary, która wciąż stała nieruchomo obok siebie w pokoju Harry'ego. Obydwoje nie byli do końca pewni, co tak naprawdę przed chwilą się wydarzyło, stali więc oniemiali, analizując ostatnie pięć minut ich życia. Kiedy w końcu ciepła dłoń Ginny wślizgnęła się w dłoń chłopaka, a ona sama zadarła głowę by móc spojrzeć na jego twarz, odwrócił głowę w jej stronę i popatrzył w jej oczy. Widząc w nich ten sam stopień niezrozumienia, co u siebie, uspokoił się lekko.

- No cóż - odezwała się cicho po dłuższej chwili milczenia. - Chyba poszło całkiem dobrze, prawda?
Komentarze
avatar
Nieoryginalna  dnia 11.03.2021 14:08
Bardzo przyjemna miniaturka! Lubię takie krótkie ficki opierające się na koncepcie "co by było, gdyby..." jak tutaj ;D Czytając serię zawsze miałam gdzieś z tyłu głowy pytanie, jakby na przygody (również te miłosne) Harry'ego reagowali James i Lily i jakimi rodzicami by byli, więc fajnie było zobaczyć to w tej pracy. Nie mogę się też przyczepić do stylu, całość czytało się płynnie i lekko, na dodatek poczułam sympatię do każdego z przedstawionych tu bohaterów, a chyba o to chodziło, więc brawo!
avatar
Prefix użytkownikaRachel Otterly  dnia 12.03.2021 10:06
Opowiadanie majstersztyk, zakochałam się zwłaszcza w lekko nadopiekuńczej Lily. A James, robiący sobie jaja... Przepiękne arcydzieło. Do stylu w sumie nie mam nic do zarzucenia, lekko się czyta, jakaś ulga po lekturach szkolnych. :D Gratuluje, bo to jest świetnie napisane!
avatar
monciakund  dnia 12.03.2021 11:05
Zgodzę się z dziewczynami, bardzo przyjemny kawałek tekstu. Podoba mi się, że pomimo swojej niekanoniczności (czyt. rodzice Harry'ego żyją) wciąż mocno nawiązuje do kanonu. Wszystko wyszło uroczo, a najbardziej spodobała mi się Lily w pośpiechu szukająca ciastek. Mam nadzieję, że napiszesz coś jeszcze i się tym z nami podzielisz.

I dopiero do mnie dotarło, że Harry ma taki sam gust jak jego ojciec, jeżeli chodzi o dziewczyny: rudowłose :D
avatar
Prefix użytkownikaSpike23  dnia 13.03.2021 15:30
Bardzo podobało mi się to krótkie ale za to bardzo ciekawe, sympatyczne i ciepłe opowiadanie. Przedstawienie relacji Harrego z rodzicami w okresie wchodzenia w związek bardzo przypadło mi do gustu, nie jestem fanem tego typu rzeczy ale w tym przypadku opowiadanie zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Żartujący James podobał mi się w tym wszystkim najbardziej :D Lily też zrobiła na mnie pozytywne wrażenie, w niektórych momentach uśmiechnąłem się. Gratuluję pomysłu bo był naprawdę bardzo dobry i życzę kolejnych tak świetnych opowiadań ;)
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 13.03.2021 15:39
Roweno, świetna miniaturka! Przez cały czas czytania miałam banana na twarzy, to było tak uroczo niezręczne, że mogłoby się wydarzyć naprawdę. Jestem zachwycona konceptem i wykonaniem!
Szczerze mówiąc nie mam się do czego przyczepić, masz fajny styl bo czytali się to płynnie i przyjemnie. Chciałabym coś jeszcze Twojego autorstwa przeczytać, mam nadzieję, że nas szybko czymś uraczysz.
avatar
Prefix użytkownikaKlaudia Lind  dnia 13.03.2021 17:53
Jak miło było przeczytać coś tak lekkiego i spokojnego:) Ledwo zaczęłam a już skończyłam, to dzięki nieskomplikowanym zdaniom i miłym dialogom. Ciekawie było zobaczyć, jak rodzice Harry'ego zareagowaliby na jego randkę z Ginny, i jak młodzi odbiorą ich reakcję. W sumie nie spodziewałam, że Lily będzie tak źle nastawiona xD Najfajniejsze było to zestawienie podejścia rodziców Harry'ego i ich przekorne rozmowy
:) Ogólnie fajne opowiadanie:)
avatar
Prefix użytkownikaAnastazja Schubert  dnia 14.03.2021 00:00
Jak przyjemnie się to czuło. Dobrze jest zobaczyć, że mogli żyć, że tak się właśnie to wszystko mogło potoczyć, że Harry mógł przedstawić Ginny swoim rodzicom i ta miniaturka świetnie oddaje to jak by to mogło wyglądać.
Krótkie, konkretne, przyjemne. Bardzo mi się to podobało. Chyba. Ie mam żadnych uwag. Było po prostu dobrze :)
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 24.03.2021 10:38
Przeczytałam tę miniaturkę kilka dni temu, tuż przed końcem minizadania, ale tak wyszło, że nie miałam wtedy za krzty weny. Cóż. Nie pamiętam wszystkiego, co chciałam napisać, ale ff mi się podobało, było wesołe, ciepłe i przyjemne, może tylko nie spodziewałabym się takiej nieśmiałej Ginny (trzeba przyznać, zapoznanie z rodzicami drugiej połówki musi być stresujące nawet dla tych pewnych siebie). Bardzo dobra praca :D
avatar
Prefix użytkownikagordian119  dnia 30.03.2021 18:55
Całkiem przyjemny tekst, który czyta się dość szybko, można się odprężyć i uśmiechnąć :D Bardzo mi się podoba motyw "co by było gdyby" w ff, o ile jest przedstawiony tak, jak tutaj - nie żadne odjechane pomysły, przy których czytelnik się za głowę łapie, tylko takie... fajne właśnie xD Chociaż opowiadanie trochę nie w moim stylu, bo zawsze będę stał na stanowisku, że proza bez opisów to nie proza, ale oceniam na mocne Z ;)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 0% [0 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 100% [1 głos]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik Miodowego Królestwa
14.04.2021 14:39
zapraszam na nowy przepis, tym razem ciasteczka bez mąki, inspirowane ciastem marchewkowym Eat

Najlepszy wśród szkolonych
14.04.2021 13:57
Mikasa, haha może mają nadzieję, że ktoś się nimi zajmie xD

Pracownik Miodowego Królestwa
14.04.2021 13:43
ja zostałam zaproszona na imprezę przez kolegę, z którym nie gadałam dwa lata i koleżanka mnie uświadomiła, że tam będzie 6 małych dzieci... i zwątpiłam

Pracownik Miodowego Królestwa
14.04.2021 13:42
Klaudia Lind, herbata to zawsze dobry pomysł!

Najlepszy wśród szkolonych
14.04.2021 13:38
Myślę czy pić herbatę...tak, to dobry pomysł. Przydałby się też kocyk, ale w pracy niestety o to trudno

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59611 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56577 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 45775 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 43024 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38201 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36659 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 9.41