Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

10 najbardziej niebe...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tłumaczenie rankingu smoków z Pottermore
>> Czytaj Więcej

10 faktów o Hagridzi...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Tłumaczenie artykułu z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

Podziemne przygody H...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Wciąż powtarzający się schemat podziemia.
>> Czytaj Więcej

Pamela Ferris

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Pamela Ferris wcielająca się w postać Marjorie Dursley.
>> Czytaj Więcej

Imiona pochodzące od...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Centaury z Hogwartu nie są jedynymi, którzy lubią patrzeć w gwiazdy w celu uzyskania porad i wska...
>> Czytaj Więcej

[WYWIAD] Fiona Shaw ...

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Tłumaczenie wywiadu z Fioną Shaw dla VULTURE o Killing Eve i Fleabag - serialach, które ostatnio ...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Insyg...

Kategoria: Streszczenia
Autor: PaulaSmith

Streszczenie siódmej części przygód Harry'ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Smak

Tytuł: Smak
Seria: Zmysły
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaLilyatte

Tym razem podwójne drabble o smaku.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Węch

Tytuł: Węch
Seria: Zmysły
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaLilyatte

Tym razem poczujmy zapachy
>> Czytaj Więcej

Nikt

Tytuł: Nikt
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaHermiona Jean Granger

(...)
>> Czytaj Więcej

[NZ]1. Oddech przes...

Tytuł: 1. Oddech przeszłości
Seria: Burn the hell
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

W progu domu Laury zjawia się przeszłość, od której miała nadzieje się już uwolnić.
>> Czytaj Więcej

[NZ]1. Delegacja mi...

Tytuł: 1. Delegacja ministerstwa
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Do Hogwartu przybywa delegacja z ministerstwa, na czele z Korneliuszem Knotem. Mężczyzna chce poi...
>> Czytaj Więcej

Zniewolenie

Tytuł: Zniewolenie
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Od początku zniewolony
>> Czytaj Więcej

Zazdrość

Tytuł: Zazdrość
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Gdy zazdrość bierze górę nad emocjami
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 38
Administratorzy online: 1
Aktualnie online: 3 osoby
Prefix użytkownikaRoksolana Delakur (Sklepikarz na Pokątnej)
Prefix użytkownikaNeeve (Prefekt Hufflepuffu)
Prefix użytkownikaScarllet (Łowca czarnoksiężników)
Łącznie na portalu jest
43,733 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 234
Było: 18.08.2019 06:42:36
Napisanych artykułów: 1,039
Dodanych newsów: 9,842
Zdjęć w galerii: 20,903
Tematów na forum: 3,602
Postów na forum: 309,195
Komentarzy do materiałów: 218,144
Rozdanych pochwał: 3,185
Wlepionych ostrzeżeń: 4,145
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  SLYTHERIN!

Gryffindor
Punktów: 454
uczniów: 3198
Hufflepuff
Punktów: 507
uczniów: 3099
Ravenclaw
Punktów: 460
uczniów: 3893
Slytherin
Punktów: 549
uczniów: 3181

Ankieta
Jaką formę aktywności wybierzesz w to magiczne lato?

Codzienny trening na miotle to podstawa! Chcę utrzymać miejsce w drużynie
16% [18 głosów]

Z przyjaciółmi założymy klub pojedynków - to połączenie przyjemnego z pożytycznym
13% [15 głosów]

Bieganie oczywiście - w Hogwarcie przyda się kondycja, kiedy trzeba uciekać przed woźnym, trzygłowym psem czy ogromnym pająkiem
10% [11 głosów]

Wyczynowe jedzenie to to, na co stawiam. W Hogwarcie dobrze karmią, ale nie ma to jak u mamy
6% [7 głosów]

Wybieram aktywność mózgu. Książki, książki i jeszcze raz książki
22% [25 głosów]

Akty... cooo? Planuję się wyspać na zapas
34% [39 głosów]

Ogółem głosów: 115
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.06.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
RavenclawJasmine Farawell ostatnio widziano 22.08.2019 o godzinie 01:51 w Włochy
GryffindorCorinne Laurientis ostatnio widziano 22.08.2019 o godzinie 01:43 w Włochy
RavenclawJasmine Farawell ostatnio widziano 22.08.2019 o godzinie 01:33 w Włochy
GryffindorCorinne Laurientis ostatnio widziano 22.08.2019 o godzinie 01:21 w Włochy
RavenclawJasmine Farawell ostatnio widziano 22.08.2019 o godzinie 00:59 w Włochy
GryffindorCorinne Laurientis ostatnio widziano 22.08.2019 o godzinie 00:51 w Włochy
Rozumiem...
Podstawowe informacje:
Autor: Prefix użytkownikaGoretti MK
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 193 razy.
Harry wrócił wstrząśnięty do pokoju wspólnego Gryfonów, myśląc o tym co powiedział mu Draco...
Bohaterowie: Draco Malfoy, Harry Potter.
- Dlaczego tego nie zrobiłeś, co?! - Harry nawet w tym przypływie emocji nie pamiętał jak trafił na ślad Malfoya i pomaszerował za nim do sowiarni - Zabrakło ci sił, Malfoy! Jesteś zwykłym tchórzem. Jesteś. Najgorszym. Ścierwem. Jakie. W. Życiu. Poznałem. - Nawet nie wiedział kiedy wyciągnął w jego stronę różdżkę. Harrym miotały takie porywcze uczucia, że przez chwilę w jego głowie zaświeciła się myśl, że gdyby nie zaklęcia, które nie pozwalały używać nikomu zaklęć niewybaczalnych, z chęcią rzuciłby kilka w tej chwili na blondyna.

Draco ledwo stał na swoich nogach drżąc, jakby znajdował się na mrozie ubrany tylko w zwiewną piżamę. Jego dłoń zaciśnięta na różdżce trzęsła się przez cały czas, co nie umknęło uwadze Harry'ego, który przed chwilą był świadkiem śmierci dyrektora Hogwartu. Sam nie wiedział czy był bardziej wstrząśnięty ze względu na Snape'a, czy na chłopaka.

- Zamknij się, Potter - Draco nie zabrzmiał jednak tak pewnie, jak tego pragnął, jego głos łamał się jakby za chwilę miał wybuchnąć płaczem.

- Tylko na to cie stać, co? Myślałem, że Śmiorciożerca będzie miał więcej do powiedzenia! - Po tych słowach obydwoje zaczęli rzucać w siebie pierwsze zaklęcia jakie przyszły im do głowy. Pojedynek nie trwał długo, ale dla każdego z nich jedna sekunda ciągła się w nieskończoność.

- Expelliarmus! - Harry nie zdążył obronić się przed tak prostym zaklęciem rozbrajającym, które pozbawiło go różdżki, a ta odleciała kilka metrów dalej.

- Myślisz, że tego chciałem!? - Wybraniec patrzył z lekkim szokiem na chłopaka, który zaczął zalewać się łzami.

- Wydaje, ci się, że moim marzeniem było zostanie tym, kim się stałem? Łatwo ci powiedzieć, Potter! Sławny Potter, który mimo że łamie zasady, jest uważany za bohatera! Zawsze najlepszy oraz na pierwszym miejscu. - Draco odkrył przed Harrym inną wersję siebie, której nawet on sam nie znał. - Zdaj sobie sprawę, najwspanialszy wybrańcu, że czasami nie ma się wyboru. Czasami nie możesz odmówić, w dodatku, gdy na krawędzi leży życie twojej rodziny oraz twoje.

-Dra... - Okularnik chciał coś powiedzieć, mimo tego, że sam nie wiedział, co mogło by to być.

- Zamknij się, Potter! Twoje współczucie to ostatni,e czego potrzebuje... - Opadł na kolana, kryjąc twarz w trzęsących się dłoniach. Harry lekko zbliżył się do zrozpaczonego chłopaka. Pierwszy raz w życiu nie czuł do niego nienawiści, nie była też to litość, a... zrozumienie. Nie potrafił tego wyjaśnić, ale poczuł, że Draco tak naprawdę przez cały czas budował wokół siebie mur, który dokładnie w tej chwili się zawalił.

- Draco, po-powinieneś się uspokoić... - zaczął powoli podchodzić do chłopaka jakby bał, się że jeden gwałtowny ruch, a Ślizgon jak dzikie zwierzę zacznie przed nim uciekać. Położył mu delikatnie rękę na ramieniu, jakby bał się, że go ugryzie.

- Przestań udawać. - Odtrącił jego dłoń i wstał nieco zbyt gwałtownie. co spowodowało lekkie mroczki przed oczami. Spojrzał na bliznowatego swoimi lekko zaczerwionymi oczami i zaczął dalej mówić, już troszkę pewniejszym, lecz dalej załamującym się głosem: - Nie ma tu nikogo, kto wręczyłby ci dodatkowe punkty, nikt nie stoi, by zrobić ci zdjęcie z dopiskiem, jaki to nie jesteś wspaniały. Nie jest łatwo osobie, która od samego początku ma przypiętą plakietkę z napisem "zły" tylko dlatego, że należy do Slytherinu. Nie udawaj jeszcze głupszego. Potter - odparł. widząc jego zmieszaną minę. - Gdy ty lub twoje przydupasy załamiecie jakieś szkolne zasady, zawsze wam to uchodzi na sucho! Ale nie daj Merlinie, że ktoś ze Slytherinu złamie reguły. Właśnie przez takie gadanie człowiek zaczyna rozważać prawdziwość tych głupich plotek, jak to źli są Ślizgoni. Przekazujecie wszystkim radę, by lepiej trzymać się od nas z daleka, by lepiej nie ufać Slytherinowi, bo na pewno wykorzystają to przeciwko tobie. Skoro prawie każdy uważa nas za przestępców i śmierciożerców, to zaczynamy zastanawiać się, czy to nie jest prawdą. Właśnie przez takie, całkowicie wyssane z palca informacje, zaczynamy w te wasze bzdury wierzyć. To strasznie denerwuje, bo czasami to właśnie Gryfoni są o sto razy gorsi i to oni zasługują na przylepkę "źli"! Słynny Harry Potter... - Draco zaczął krążyć wokół Harry'ego. - Chłopiec, który przeżył i który żył w ciągłym kłamstwie, że to właśnie on ma we wszystkim pod górkę, że to właśnie on został pokrzywdzony przez los.

- Nigdy tak nie myślałem! - oburzył się Harry.

- Na Merlina! Ta twoja wymuszona skromność... Nic ci to nie daje. - Jego głos już nie drżał, a wręcz ociekał pogardą skierowaną w stronę Harry'ego. - Gdyby nie to, że jesteś "gwiazdeczką" całego świata czarodziejów, to myślisz, że ktoś by się tobą przejął? Zauważ Potter, tylko dlatego udało ci się tyle razy wykaraskać z kłopotów. Przez swoją ckliwą historyjkę... Gdyby nie ona, nikt na ciebie nie rzuciłby okiem - zaśmiał się krótko. - Jesteś przyzwyczajony, że każdy obchodzi się z tobą, jak z jakimś skarbem, którego trzeba ciągle doglądać, czy przypadkiem nie pokrył go kurz. Nie każdy jednak ma tak świetnie jak ty. - Jego głos nagle się zniżył. - Wiesz co, Potter? Chyba nigdy nie zrozumiesz, że inni cierpią czasami bardziej niż ty. - Po tych słowach obrócił się w stronę wyjścia z sowiarni, a Harry mógłby przysiąc, że przez chwile widział jak oczy chłopaka znowu zachodzą łzami. Nawet nie zdążył zareagować, a Dracona już nie było w pobliżu. Zabrał swoją różdżkę, która do tej pory leżała poza jego zasięgiem i wyszedł z sowiarni.

Harry miał chwilowe zawahanie, czy nie opowiedzieć wszystkiego swoim przyjaciołom, ostatecznie stwierdził jednak, że na razie i tak każde z nich jest zbyt zestresowane. W dodatku, gdzieś z tyłu głowy, coś podpowiadało mu, by lepiej w ogóle nie opowiadać tego nikomu, nawet zaufanym osobom.

Potter nie spał przez praktycznie całą noc, jak wszyscy w Hogwarcie, wstrząśnięci tym, co stało się mienionego dnia. W głowie chłopaka plątały się wszystkie słowa, które powiedział mu Draco. "Chyba nigdy nie zrozumiesz, że inni cierpią czasami bardziej niż ty", właśnie te słowa odbijały się w jego głowie głośnym echem. Miał przed oczami obraz blond chłopaka, który zrzucił swoją maskę i pokazał, że on też czasami płacze po nocach, tak jak Harry. Pokazał mu, że on też martwi się o życie bliskich. Draco podobnie jak Harry cierpiał przez wszelkiego rodzaju plotki krążące na jego, które bardzo często nie miały pokrycia w rzeczywistości.

Harry poczuł ukłucie w klatce piersiowej. Sam zadawał sobie kolejne pytania, na które znalezienie odpowiedzi zajmowało mu jeszcze więcej czasu. Nie potrafił uwierzyć, ile tej nocy zauważył podobieństw do jego wroga, choć trudno mu było nazywać go teraz wrogiem. Nie patrząc na godzinę, zerwał się z łóżka i chwycił swoje pióro oraz skrawek pergaminu. Nagryzmolił jeden z najkrótszych listów, jakie w życiu napisał i przywiązał go do łapki Krzywołapa (który ewidentnie nie był z tego zadowolony).

- Przepraszam cię - powiedział do kota w pokoju wspólnym. - Jest za późno, bym wyszedł z dormitorium, to nic trudnego dla ciebie, prawda? Po prostu przejdziesz się na spacerek, dobrze? - I wypuścił kota na korytarz, samemu siadając zaraz przy wyjściu z dormitorium, by w razie czego wpuścić zwierzę Hermiony do pokoju wspólnego. Wolał nie narażać się na jej gniew.

Draco wygonił wszystkich Ślizgonów, którzy krzątali się jeszcze w pokoju wspólnym. Gdy już każdy, mrucząc coś pod nosem, udał się do swoich pokoi, rozsiadł się na kanapie przed kominkiem. Cisza, jaka panowała w salonie, została przerwana przez uciążliwe miauczenie przed wejściem. Draco przez jakiś czas nie wstawał z siedzenie, ale gdy dźwięk drapania o drzwi zaczął go straszliwie denerwować, nie miał wyboru i ruszył w stronę przejścia.

- Czego, brzydalu? - Spojrzał na zwierzę i dosłownie od razu zauważył jak kot macha lekko nóżką, na której znajdował się przywiązany skrawek pergaminu. Draco odebrał list, a kot odwrócił się do niego ogonem i ruszył w swoją stronę. Malfoy siadł ponownie na kanapie i otworzył list (który tak naprawdę był kawałkiem pergaminu pozginanym w pośpiechu). Na zewnętrznej stronie miał napisane literki jego inicjałów "D.M".

Chłopak kilka razy wędrował po tekście, jakby nie dowierzał jego treści. Sam nie wiedział czy ma wybuchnąć śmiechem, czy po prostu zanieść się płaczem. W jego środku wezbrało się uczucie gniewu oraz wyrzutów na samego siebie, że tak bardzo dał ponieść się emocjom przed Gryfonem. Patrzył jeszcze przez chwilę na karteczkę, po czym wstając z siedzenia, spojrzał na nią ostatni raz i wrzucił ją w płomienie kominka. Ruszył od razu w stronę swojego pokoju, a po karteczce nie było już nawet śladu.

"Ja naprawdę Cię rozumiem, Draco"
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 19.05.2019 20:48
Nie wiem, ile masz lat, drogi autorze, więc trudno mi będzie komentować. No ale trudno.

Generalnie językowo jest przyzwoicie. Naprawdę, odpowiedni stosunek dialogów do opisów, czytało się szybko, ale też nie za szybko. Przedstawiłeś swoją myśl i... no okej.

Natomiast sama fabuła do mnie nie trafia, bo wydaje się oczywista i niedojrzała. No i te dwa słowa chyba najtrafniej, w mojej opinii, ją odzwierciedlają.

Zacznę od początku.
Przede wszystkim widzę tu straszliwą stronniczość, bo Harry jest ten zły (ograniczony, skupiony na sobie, no i wiadomo daje się rozbroić), a Draco ten biedny i pokrzywdzony (chociaż Draco zachowywał się jak szuja jeszcze przed ceremonią przydziału). Nie chodzi mi jednak o to, że Harry był tym lepszym, a podłego zachowania Draco nie można niczym wyjaśnić. Po prostu uważam, że tutaj wszystko przedstawione zostało po linii najmniejszego oporu, bez dokładnego wniknięcia i zanalizowania bohaterów. Może po prostu nie przekonał mnie ten "wyrzyg uczuć" Draco, ale tutaj narrator jest dla mnie wobec tej postaci totalnie bezkrytyczny, no a ja nie lubię narzucania przez autora oceny postaci i sytuacji. Ja bym proponowała następnym razem pokazać jasną i ciemną stronę mocy, przez co czytelnik sam oceni, czy trafia do niego ta myśl. Bo tutaj widzę taką trochę... indoktrynację :D

Nie przekonuje mnie też przedstawienie emocji , wydarzeń... sama logika zachowania bohaterów. Draco rzuca w Harry'ego pewne frazesy, a ona powoduje wielką przemianę wewnętrzną. Może to przez to, że tekst jest bardzo krótki przy tak hm... niekanonicznych wydarzeniach i osobowościach postaci. No ale mimo wszystko dla mnie ludzie się tak nie zachowują.

No ale to może kwestia wypracowania. Więc życzę dużo weny i motywacji ; )
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 31.05.2019 19:59
Niestety, jestem bardziej na nie niż na tak. Styl jest słaby - pomijając powtórzenia jak np. "zaklęcia" w pierwszym akapicie, błędy jak śmiorciożerca i wszechobecne kropki, całość nie porywa. Irytowało mnie oraz w wypowiedziach Malfoya, generalnie jego wypowiedzi miały być chyba napędzane emocjami - nie czułem tego, bardziej jak wykład profesora zza katedry. Przypomina mi to moje pierwsze kroki w świat fan fiction, niestety, więc nie martw się - może będzie lepiej :D

Właśnie nie podoba mi się, że Draco od razu odsłania się przed Potterem, wgl kreacja bohaterów leży. Przez kontekst wydarzeń - Harry po tym jak był świadkiem śmierci dyrektora ucina sobie pogawędkę z Malfoyem, zaraz potem nawet zaczyna mu współczuć. Biorąc pod uwagę moment (chwilę po śmierci Dumbledore'a) to całkiem niekanoniczne, chyba nikt by tak nie reagował w ogóle. Ja w tych postaciach nie widzę ani bohaterów stworzonych przez Rowling ani niestety żywych ludzi.

Jedno mnie zastanawia, co chciałeś/aś przekazać, nie wiem, nie siedzę ci w głowie. Czy to, że nawet najgorszych z pozoru ludzi można wytłumaczyć? Jeśli tak, to nie kupuję tego. Mamy wybór. Rodzice Harry'ego, Syriusz w ZF też go mieli. Fakt, że Malfoy tego wyboru nie widział? Może. Czy to go usprawiedliwia? Nie wiem.

Co do ostatniego zdania, ta jasne, Harry po jednej rozmowie zrozumiał - oni mieli inne problemy, doświadczenia, żyli w innych światach. Denerwuje mnie to ciągłe: Ja cię rozumiem w filmach/książkach. Tak bardzo nadużywane. A moim zdaniem niektóre doświadczenia są tak osobiste i każdy je przeżywa na swój sposób, że nawet osoba, która przeżyła niby to samo nie rozumie w pełni.
avatar
Prefix użytkownikaNicram_93  dnia 16.06.2019 12:33
Stylowo to fanfiction nie jest złe, zdarzały się jakieś pojedyncze błędy, ale nie rzucały mi się jakoś bardzo po oczach. Gorzej niestety moim zdaniem jeżeli chodzi o fabułę (pomysł). Jestem zwolennikiem kanonicznych opowiadań, co nie znaczy, że z automatu odrzucam te drugie, ale oczekuję od nich wtedy fajnego pomysłu. Tutaj przede wszystkim rzuca się po oczach to, że Harry i Draco nie przypominają tych postaci z książek. Zwłaszcza jak to wyżej komentujący zauważyli, że rzeczy te dzieją się tuż po śmierci Dumbledore'a, więc wątpliwe, aby Potter tak szybko próbował zrozumieć Malfoya. Kolejną sprawą jest to, że idealizujesz Ślizgona, a za wszelką cenę próbujesz wykazać jaki zły jest Harry.

Gdyby nie treść to stylowo mi się twój fanfick podoba, jeśli trafiłbyś następnym razem z jakimś fajnym pomysłem to myślę, że wtedy powstałoby naprawdę dobre opowiadanie.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Auror
22.08.2019 01:33
No jak jest obok i już się uda spotkać to staram się nic nie mówić, do momentu kiedy zacznie sama jakąś rozmowę i widzę, że potrzebuje pogadać

Łowca czarnoksiężników
22.08.2019 01:29
Ja jak mam gorsze dni albo coś się dzieje to przede wszystkim lubię ciszę. Obecność jest dobra o ile ktoś nic nie mówi. Nienawidzę w takich chwilach słyszeć "wszystko będzie dobrze"

Auror
22.08.2019 01:26
Tym bardziej, że całe wakacje na wyjazdach, więc w ogóle nie ma jak się spotkać, a jak już jest to jej rodzice nie wypuszczają ;/ a ja naprawdę robię co mogę i nie narzucam się jak widzę, że nie chce

Sklepikarz na Pokątnej
22.08.2019 01:26
Jak ze mną było tak totalnie źle to n ienawidzilam jak ktokolwiek przy mnie nawet był xD no ale ja to specyficzny przypadek

Auror
22.08.2019 01:24
Noe chcę odpuszczać..

Livka, tylko problemem jest to, że niebardzo ma jak sie spotkac, ale ja staram sie byc i robie wszystko zeby miala mnie kiedy tylko chce i potrzebuje

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58237 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 50792 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 39923 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34469 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34099 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32263 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30501 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.38