Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

RowlingIsCancelled. ...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Luźne przemyślenia na temat ostatniej aktywności Rowling na Twitterze i jej transfobicznych tweetów.
>> Czytaj Więcej

Quiz o Złotym Zniczu

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem quizu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Wydanie stworzyli: SamQuest, EmilyWright, Krnabrny, CoSieDzieje, Syriusz32, Takoizu, Aneta02, los...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Więzi...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Zapraszam Was na moją prywatną listę 10 powodów, dla których "Więzień Azkabanu" jest najlepszą ek...
>> Czytaj Więcej

Lista przyborów szko...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Artykuł jest tłumaczeniem quizu zamieszczonego na pottermore.
>> Czytaj Więcej

Istoty

Kategoria: Stworzenia
Autor: Prefix użytkownikaania919

Artykuł na temat istot - jednej z trzech grup magicznych stworzeń
>> Czytaj Więcej

Śmierciotula

Kategoria: Stworzenia
Autor: Prefix użytkownikaania919

Artykuł zawiera informacje o śmierciotulach - jednych z najgroźniejszych stworzeń w czarodziejski...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Wymarzony facet

Tytuł: Wymarzony facet
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaShanti Black

Praca I etapu Wielkiej Wojny Fan Fiction, oryginalna, nie poprawiana
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 6 - Or...

Tytuł: Rozdział 6 - Orzeł, Czarownica i Stary Regał
Seria: Opowieści z Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Pierwsze lekcje Rachel i całej reszty.
>> Czytaj Więcej

Chata w środku ...

Tytuł: Chata w środku lasu
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Remake pracy z I etapu Wielkiej Wojny Fan Fickowej, praca utrzymana w kategorii horror
>> Czytaj Więcej

Zabójczy kredens

Tytuł: Zabójczy kredens
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Praca z półfinału Wielkiej Wojny Fan Fickowej, 2020r.
>> Czytaj Więcej

Cena posłuszeństwa

Tytuł: Cena posłuszeństwa
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaSyriusz32

Praca na drugi etap WWFF, bez poprawek, konkursowy oryginał.
>> Czytaj Więcej

Zdania są podzi...

Tytuł: Zdania są podzielone
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaSyriusz32

Praca na pierwszy etap WWFF, bez poprawek, konkursowy oryginał.
>> Czytaj Więcej

Kocie czekanie

Tytuł: Kocie czekanie
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Praca stworzona na Wielką Wojnę Fanfickową w lipcu 2020 roku, Etap I
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 39
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaNedelle (Wielki mag)
Łącznie na portalu jest
45,073 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,075
Dodanych newsów: 10,279
Zdjęć w galerii: 21,329
Tematów na forum: 3,766
Postów na forum: 316,894
Komentarzy do materiałów: 220,884
Rozdanych pochwał: 3,258
Wlepionych ostrzeżeń: 4,156
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 4216
uczniów: 3423
Hufflepuff
Punktów: 2256
uczniów: 3380
Ravenclaw
Punktów: 4096
uczniów: 4123
Slytherin
Punktów: 302
uczniów: 3505

Ankieta
Dumbledore zakazał opuszczania Hogwartu z powodu zarazy. Jak sobie radzisz?

idę do biblioteki i wertuję wszystkie książki. Muszę wiedzieć wszystko o tej zarazie!
18% [46 głosów]

nic sobie nie robię z kwarantanny i tajnym przejściem wymykam się do Trzech Mioteł. Kremowe piwo to świetne antidotum!
10% [26 głosów]

zamykam się w lochach i próbuję uwarzyć Eliksir Odpornościowy, zanim wszyscy padniemy jak bahanki
20% [51 głosów]

szwendam się po korytarzach, liczę obrazy i segreguję je na te w złotych i srebrnych ramach. Ta wiedza na pewno mi się przyda
8% [20 głosów]

kradnę zapas mydła i papieru toaletowego z Łazienki Prefektów. Żaden wirus mi niestraszny, kiedy mogę wytapetować dormitorium papierem!
5% [13 głosy]

ustawiam się w kolejce pod kuchnią, żeby zrobić zapasy. Wpuszczają po jednej osobie
9% [24 głosy]

proszę opiekuna domu, żeby przydzielił mi jednoosobowy pokój. Jakoś niewyraźnie się czuję
4% [9 głosów]

zastanawiam się, kogo w szkole nie lubię najbardziej, żeby móc na niego nakaszleć. O, idzie Malfoy
25% [64 głosy]

Ogółem głosów: 253
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.03.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
RavenclawRuby Anderson ostatnio widziano 09.08.2020 o godzinie 02:52 w Walia
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 09.08.2020 o godzinie 02:26 w Hogsmeade
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 08.08.2020 o godzinie 21:27 w Walia
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 08.08.2020 o godzinie 21:17 w Hogsmeade
GryffindorNatalie Swan ostatnio widziano 08.08.2020 o godzinie 19:20 w Pub pod Trzema Miotłami
RavenclawSam Cooper ostatnio widziano 08.08.2020 o godzinie 16:05 w Hogsmeade
Spóźnione zaproszenie
Podstawowe informacje:
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93
Gatunek: Romans
Ograniczenie wiekowe: b/o
Parring: Inne
Przeczytano 70 razy.
Krótkie opowiadanie napisane na WWFF opowiadające o próbie zaproszenia na Bal Bożonarodzeniowy wymarzonej dziewczyny.
Bohaterowie: Inne.
Kategoria: romans
- napisanie opowiadania, którego wątkiem głównym będzie miłość
- w fabule znajdzie się przynajmniej jedno fantastyczne zwierzę
- czas akcji musi rozgrywać się w czasach, kiedy Harry Potter uczył się w Hogwarcie
- zakończenie musi być dramatyczne. Żadnych happy end'ów!


Był pochmurny, wietrzny poranek. Słońce mimo usilnych prób, nie mogło przebić się przez grube warstwy chmur. Terry Boot siedział w klasie zaklęć podczas zajęć z profesorem Flitwickiem. Obok niego w ławce siedział jego najlepszy przyjaciel Anthony Goldstein.
Terry od kilkunastu minut był znudzony monologiem profesora. Przyłapał się na tym, że jego wzrok coraz częściej zatrzymuje się na włosach Lisy Turpin. Na tych pięknych, cudownych włosach, od których coraz częściej nie mógł oderwać oczu. Nie mógł uwierzyć, dlaczego tak długo tego nie dostrzegał. Oczywiście nie powiedział o tym nikomu, nawet swojemu przyjacielowi. Od kilku tygodni miał ochotę ją gdzieś zaprosić, powiedzieć jak bardzo mu się podoba, ale nie umiał się na to zdobyć. Jego rozmyślania przerwała jednak zmiana tonu głosu profesora Flitwicka.

- Jak wielu z was zapewne wie, w naszym zamku odbędzie się Bal Bożonarodzeniowy
z okazji Turnieju Trójmagicznego – powiedział swoim spokojnym, usypiającym na co dzień głosem. Mimo to w klasie atmosfera od razu się zmieniła. Zaczęły się podniecone szepty, głównie ze strony dziewcząt. – Bal jest tylko dla uczniów od czwartego roku w górę, możecie jednak zaprosić kogoś młodszego. Liczę na to, że mnie nie zawiedziecie i dumnie będziecie reprezentować dom Roweny Ravenclaw podczas samego balu.

Profesor Flitwick przybliżył im wszystkie informacje związane z Balem Bożonarodzeniowym, po czym zakończył lekcję. Uczniowie wyszli na zewnątrz, a wszędzie aż huczało od rozmów.

- I co o tym wszystkim myślisz? – zapytał Anthony.

- C-co…? – zamyślił się Terry, zerkając w stronę Lisy, która szła ze swoimi przyjaciółkami.

- Pytałem o Bal! Wreszcie odrobina luzu i dobrej zabawy, i to wszystko za zgodą nauczycieli – klepnął przyjaciela w ramię.

- Tak, jasne. Nie mogę się doczekać – odpowiedział Terry. Myślami był jednak przy Lisie, wiedział, że to ją chciałby zaprosić. Pytanie brzmiało tylko jak to zrobić, zwłaszcza że był bardzo nieśmiały w stosunku do dziewczyn.

***

Mijały kolejne dni, a Terry nie potrafił się zdobyć na zaproszenie Lisy na Bal Bożonarodzeniowy. To już kolejna noc, kiedy nie mógł zasnąć. Wiedział, że jeśli za chwilę
jej nie zaprosi, to zrobi to ktoś inny. Równie dobrze już mogło być za późno. Jego przyjaciel Anthony już dwa dni temu zaprosił jedną z ich koleżanek z roku. Dostrzegał, że Goldstein
już od jakiegoś czasu zauważył jego zainteresowanie Lisą, ale starał się, póki co tego
nie komentować. Terry jednak od czasu kiedy ogłoszono informację o balu, nie potrafił myśleć o niczym innym jak o niej. Nie miał ochoty na jedzenie, na zajęciach nie wiedział
co się tak naprawdę dzieje, przez co już kilka razy został upomniany przez nauczycieli.
A on, gdy tylko widział Lisę Turpin, nie potrafił skupić wzroku na czymkolwiek innym.
Do tego jeszcze te sny od paru dni. Terry oddałby wiele za to, aby stały się rzeczywistością. Wiedział, że tak naprawdę wystarczy zrobić tylko jedną rzecz, zaprosić ją. Nie potrafił się jednak na to zdobyć. Ciągle przebywała w towarzystwie swoich koleżanek. Gdy mijał ją
na korytarzu, czy w pokoju wspólnym, uśmiechał się do niej nieśmiało. Czasami miał wrażenie, że Lisa odwzajemnia ten uśmiech i sprawiała wrażenie jakby tylko czekała, aż
do niej zagada, ale potem Terry dochodził do wniosku, że to tylko jego wyobraźnia. Turpin była wspaniałą dziewczyną, więc dlaczego akurat miałaby zwrócić na niego swoją uwagę
i pójść z nim? Jeśli ją zaprosi, to tylko się ośmieszy. Z tymi myślami, Terry spędził kolejną, bezsenną noc.

***

Następnego ranka Krukonów czekała dwugodzinna lekcja zajęć z Opieki nad Magicznymi Stworzeniami. Terry po kolejnej nieudanej próbie zjedzenia śniadania, udał się wraz
z Anthonym do Chatki Hagrida. Przed nimi szła akurat Lisa ze swoimi przyjaciółkami.
Terry wpatrywał się w nią jak urzeczony.

- To widzimy się później! – krzyknęła jedna z jej przyjaciółek.

- Tak, na razie – odpowiedziała Lisa i ruszyła dalej samotnie do chatki.

Tam czekał już na nich Hagrid wraz z Kłem u boku. Stał przed chatką z wyraźnym zadowoleniem na twarzy. Zarówno Terry, jak i reszta klasy, wiedzieli, że taka mina
ich nauczyciela, najprawdopodobniej może zwiastować coś niezbyt przyjemnego dla nich samych, najprawdopodobniej kolejne niebezpieczne stworzenie.

- Chodźcie, chodźcie! – zawołał Hagrid. – Dzisiaj mam dla was coś ekstra, cholibka. Niech skonam, spodoba wam się. – Oświadczył wyraźnie uradowany.

Poprowadził ich w stronę Zakazanego Lasu. Nie zagłębili się jednak w gąszcz drzew,
lecz zatrzymali się przed skrajem lasu. Hagrid wszedł jednak w jego głąb i po paru minutach przyprowadził im jednego z jednorożców, młodego, o złotawej sierści. Wyglądał wspaniale,
a wiele osób odetchnęło z ulgą, że ich obawy się nie potwierdziły. Dziewczyny wpatrywały się w zwierzę z fascynacją.

- Dzisiaj mam dla was jednorożca, to dopiero młody – wskazał na niego ręką. Zwierzę stało spokojnie, obwąchując źdźbła trawy dookoła. – Prawda, że jest prześliczny? – dodał uradowany Hagrid. – Pootwirajcie książki na stronie pięćdziesiątej siódmej.

Niedaleko Terry’ego i Anthony’ego stała Lisa, samotnie, co było rzadkością. W głowie chłopaka tkwiła zażarta walka o to, czy zebrać się na odwagę i ją zaprosić, czy jednak
nie ośmieszać się przy wszystkich. Nim jednak podjął decyzję, Lisa wyjmując książkę
z torby, upuściła ją przez przypadek na ziemię. Terry nie czekając, schylił się szybko po nią, nie zauważył jednak, że dziewczyna również uczyniła to samo, ich ręce spotkały się razem na okładce podręcznika. Oboje wdzięcznie się zarumienili. Terry jednak opamiętał się szybko, chwycił książkę i podał ją dziewczynie.

- Dziękuję, Terry – powiedziała, wpatrując się w chłopaka. Przez chwilę stała tak w miejscu, jakby czekała, że ten doda coś od siebie. Terry jednak wpatrywał się w Lisę i mimo szczerych chęci, nie potrafił się zdobyć na to jedno pytanie. Dziewczyna w końcu uśmiechnęła się wdzięcznie do niego raz jeszcze, po czym odeszła na bok. Terry wrócił
do Anthony’ego.

- Właśnie zmarnowałeś wspaniałą okazję – oznajmił mu jego przyjaciel. – Stary, na co
Ty jeszcze czekasz?

- Nie wiem, o czym mówisz – odpowiedział Terry, rumieniąc się mimo wszystko.

- Nie udawaj, myślisz, że nie widzę, jak na nią patrzysz, jak się ostatnio zachowujesz?
– powiedział Anthony. – Zbierz się wreszcie w sobie i to zrób. Druga taka okazja jak dzisiaj, może ci się już nie trafić.

Terry nic nie odpowiedział, stał zamyślony i patrzył ponurym wzrokiem w ziemię.
Jego przyjaciel miał rację, Lisa mu się podobała, a dzisiaj dostał wymarzoną szansę od losu, aby porozmawiać z nią na osobności i ją zaprosić na bal. Co miał do stracenia? Terry podjął jednak decyzję, że następnym razem, o ile taka okazja się trafi, zdobędzie się jednak
na odwagę. Popatrzył w kierunku Lisy i po raz kolejny poczuł dziwne ciepło w okolicach serca.

- Tak – przysiągł sobie w duchu – zrobię to, w ten czy inny sposób.

***

Terry wstał wcześnie rano, słońce dopiero co zaczęło wschodzić. Ubrał się szybko i po cichu, starając się nikogo nie obudzić. Wyszedł z dormitorium i udał się do sowiarni, po drodze
nie napotkał nikogo innego. Obmyślił plan zaproszenia Lisy na bal dziś w nocy i postanowił, że tym razem się nie wycofa. Nie potrafił się zdobyć na odwagę, aby zaprosić ją
w towarzystwie innych osób, więc napisał do niej króciutki liścik z prośbą o spotkanie:

Droga Liso,
Czy możemy się spotkać dzisiaj o 17.00 nad jeziorem? Bardzo mi na tym zależy.
Mam nadzieję, że przyjdziesz, będę na Ciebie czekał.
Twój tajemniczy wielbiciel


Miał nadzieję, że sówka dostarczy list dzisiejszą pocztą po śniadaniu i na jego szczęście,
nie pomylił się. Lisa po otrzymaniu wiadomości w Wielkiej Sali wyglądała na trochę zaskoczoną, ale również zaciekawioną. Zadowolony Terry przez cały dzień na zajęciach odliczał kolejne długie i powolne godziny, nie mogąc się doczekać dzisiejszego spotkania.

Kiedy już lekcje dobiegły końca, udał się do dormitorium, przebrał i odczuwając olbrzymi stres, ale również nadzieję, udał się nad jezioro. Był już blisko, kiedy dostrzegł Lisę czekającą już na niego, wyglądała jak zawsze wspaniale, jej piękne brązowe włosy lśniły
w słońcu. Czuł, że serce zaczyna mu bić w okolicy "jabłka Adama".

- Dasz radę – podtrzymywał się w myślach na duchu. – To nie jest nic strasznego, po prostu ją zaproś.

Nagle dostrzegł, że do Lisy podchodzi jakiś chłopak z Huffelpuffu, był trochę starszy
od niego, a co najgorsze w rękach trzymał bukiet kwiatów. Terry schował się za pobliskim drzewem, usłyszał głos dziewczyny:

- … bardzo mi miło, trochę mnie zaskoczyłeś – Lisa zawahała się, słychać było w jej głosie spore zdziwienie, odebrała jednak od niego kwiaty.

- Chciałem zapytać, czy poszłabyś ze mną razem na Bal Bożonarodzeniowy?
– zapytał chłopak.

- Ja… - Lisa nie wiedziała co odpowiedzieć.

- Jeśli już masz kogoś innego, to rozumiem – dodał z pewnym rozczarowaniem Puchon.

- Nie… to znaczy, tak, pójdę z tobą, chętnie, po prostu…, nie spodziewałam się, że ten list był od ciebie – uśmiechnęła się do niego.

- List? – zdziwił się chłopak.

- Ten, w którym prosiłeś mnie o spotkanie?

- Nie wiem, o czym mówisz – uśmiechnął się Puchon.

- Oj, już nie udawaj i dziękuję za te piękne kwiaty – dodała, patrząc na prześliczny bukiet.

Terry nie mógł już tego dłużej słuchać, starając się, aby nikt go nie zauważył, wrócił
do zamku. Nie miał ochoty z nikim rozmawiać, udał się od razu do dormitorium. Miał dość tego przeklętego balu, był zły na siebie. Było już tak blisko… Sam jednak jest sobie winny, gdyby zapytał ją wcześniej, gdyby nie bał się tego zrobić… Było już jednak za późno, Lisa idzie na bal z kimś innym, a jeśli chodzi o niego, nie miał zamiaru w ogóle się tam wybierać. Czy mógł się czuć jeszcze gorzej niż teraz? Odpowiedź na to pytanie czekała na niego
już następnego poranka…

***

Terry Boot szedł na śniadanie do Wielkiej Sali, kiedy zza rogu korytarza usłyszał rozmowę trzech dziewczyn, jedną z nich rozpoznał od razu, to była Lisa.

- … byłam pewna, że to Terry zaprosił mnie nad jezioro – powiedziała dziewczyna swoim przyjaciółkom. Chłopak aż zamarł, słysząc te słowa. – Byłam zaskoczona, gdy pojawił się Owen.

- Chyba nie jesteś rozczarowana? – spytała jedna z jej koleżanek.

- Byłam pewna, że podobam się Terry’emu, czekałam cały czas, myśląc, że zbierze się
na odwagę i mnie zaprosi. Najwyraźniej się pomyliłam – dodała Turpin.

- Nie myśl już o tym – pocieszyła ją druga dziewczyna. – Idziesz z Owenem, ja ci zazdroszczę. Wygląda na fantastycznego faceta – dodała z zachwytem w głosie.

Terry ruszył dalej korytarzem, ale zamiast pójść do Wielkiej Sali na śniadanie, udał się
na błonia. Czuł się podle, Lisa czekała na to, aż ją zaprosi, wszystko wskazywało na to,
że gdyby tylko się tak z tym nie ociągał, poszłaby z nim na bal z przyjemnością. Wiedział jedno, chciał teraz zostać sam, z dala od kogokolwiek.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 01.08.2020 14:57
Nie czytałam tego tekstu przy okazji WWFF, bo nie miałam niestety czasu, żeby do niego dotrzeć. Także będę na świeżo.

Jeśli chodzi o styl i dialogi, to całkiem mi się podoba. Natomiast Terry to straszna pierdoła saska, trudno powstrzymać się od przewracania oczami, jak się czyta o jego rozterkach. Ale z tego co kojarzę w wymaganiach miało być bez happy endu, więc jakoś to przełknę. Brakuje mi jednak trochę rozwinięcia postaci, choć rozumiem krótką formę. Natomiast wrzucając już tu do działu myślę, że tekst więcej by zyskał, gdyby bardziej się zagłębić w postaci.

To co mi jeszcze zgrzyta, to narrator - z jednej strony jesteśmy z perspektywy Terry'ego, a z drugiej są wstawki o tym, że Lisa "niby przypadkiem" upuszcza książkę albo wygląda, jakby chciała, żeby Terry zrobił to i to. Skąd Terry w sumie to wie? Takich rzeczy serio nie widać.

Ale ogólnie przyjemnie się to czytało, fajny masz styl, lekki, nie ma raczej błędów, także chętnie bym jeszcze przeczytała jakieś Twoje ff.
avatar
Prefix użytkownikaEmilyWright  dnia 02.08.2020 22:17
Też nie czytałam tej pracy wcześniej, w sumie nawet nie wiem dokładnie jakie były wymagania, ale myślę, że to całkiem fajny ff. Taki uroczy. Przy tej scenie z upuszczeniem książki aż się uśmiechnęłam, to takie jak prosto z filmu dla nastolatek XD

Rzuciło mi się w oczy kilka błędów z przecinkami i powtórzeń, ale poza tym czytało mi się dobrze, lekko i przyjemnie. Także ogólnie na plus i liczę że twoja kariera się nie skończy na WWFF :D
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 03.08.2020 12:57
Ja czytałam tą pracę, bo lubię romanse i kibicowałam Ci, szkoda, że się nie udało. ;)

W każdym razie podoba mi się przedstawienie Terry'ego i bardzo mi się podoba pomysł na ten ff. Często jest tak, że się za coś długo zabieramy i jak już to robimy to okazuje się być za późno. Ja ten motyw kupuje.

No i faktycznie przyjemnie napisane, dobrze się czyta, także duży plusik. ;)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Prefekt Hufflepuffu
09.08.2020 11:51
Co u was?

Ciasteczkowy Diler
09.08.2020 11:48
Wrozka

Asystent Ollivandera
09.08.2020 11:22
CharlottePotter, cze! xD

Prefekt Hufflepuffu
09.08.2020 10:55
Emmm cześć? Dziwnie się pisze na SB zaraz po swojej wieczornej wiadomości Śmiech

Prefekt Hufflepuffu
09.08.2020 00:31
Okie uciekam spać :) dobranoc! Papa

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59565 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 55961 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 44343 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 42912 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 37393 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 37175 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36429 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33337 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.35