Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

I ty możesz zostać c...

Kategoria: Świat magii
Autor: Quatromondis

Przygody Harry'ego Pottera przeczytane kilkunastokrotnie, filmy obejrzane, a gry przegrane. Mam t...
>> Czytaj Więcej

Nie lubię cyklu ksią...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Infans secundo generationis

Gdyby nie rozkoszne dementory - naprawdę przemiłe stworzonka - pół-światek Harry'ego Pottera byłb...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Wydanie stworzyli: Nedelle, Shanti Black, CoSieDzieje, Nieoryginalna, Syriusz32, Aneta02, Takoizu...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter and the...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Subiektywna recenzja i przemyślenia po obejrzeniu filmu o Harrym z pistoletem.
>> Czytaj Więcej

Ranking momentów z E...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem rankingu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Q&A z J&O Phelps

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

O&A z Jamesem i Oliverem Phelpsami przeprowadzone przez serwis Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Evanna Lynch

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Krótka biografia, opis kariery i ciekawostki o filmowej Lunie
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 6 - Po...

Tytuł: Rozdział 6 - Ponowne spotkanie
Seria: Zaginiony Miecz
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Przyjaciółki zdobyły potrzebne lekarstwo. W tym rozdziale ponownie spotkają się ze starymi znajom...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Więzień

Tytuł: Więzień
Seria: Zemsta jest najgorszym napędem
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Dalszy losy Michaela...i Alie.
>> Czytaj Więcej

Miała być zabawa

Tytuł: Miała być zabawa
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Jest to drabble.
>> Czytaj Więcej

Parry Hotter

Tytuł: Parry Hotter
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

O Harry&#8217;m krótko i na temat
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 5 - W ...

Tytuł: Rozdział 5 - W szpitalu
Seria: Zaginiony Miecz
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Tanya, Lilianna i Niorginalle musiały opuścić dom Szarców. Potrzebowały natychmiastowej pomocy Uz...
>> Czytaj Więcej

[NZ]6. Nowy profesor

Tytuł: 6. Nowy profesor
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Harry, Ron i Hermiona wyruszają pociągiem do Hogwartu, nie spodziewają się, że w trakcie podróży ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]5. Szczury, kot...

Tytuł: 5. Szczury, koty, węże i trolle
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Harry, Weasleyowie i Grangerowie zwiedzają ulicę Pokątną. Pan Weasley opowiada rodzicom Hermiony ...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
47,173 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,085
Dodanych newsów: 10,402
Zdjęć w galerii: 21,446
Tematów na forum: 3,819
Postów na forum: 317,762
Komentarzy do materiałów: 221,320
Rozdanych pochwał: 3,286
Wlepionych ostrzeżeń: 4,159
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 435
uczniów: 3755
Hufflepuff
Punktów: 561
uczniów: 3767
Ravenclaw
Punktów: 1332
uczniów: 4412
Slytherin
Punktów: 533
uczniów: 3999

Ankieta
Zostajesz na święta w Hogwarcie, jak spędzasz Boże Narodzenie?

Zakuwam, jest jeszcze tyle materiału do opanowania przed egzaminami w czerwcu!
6% [6 głosów]

Spaceruję po błoniach, może trafię na jakąś śnieżną bitwę?
14% [14 głosy]

Zabieram kocyk, herbatkę i zaszyję się z książką w Pokoju Wspólnym
27% [28 głosów]

Stymulacja intelektualna to jest to, co lubię, gra w gargulki będzie idealna!
4% [4 głosy]

Wybieram ciepłe, wygodne miejsce w kuchni, gdzie nie zabraknie pysznego jedzenia
6% [6 głosów]

Szykuję się na herbatkę u Hagrida, on ma zawsze ciekawe historie do opowiedzenia
26% [27 głosów]

Mam zamiar poszwendać się po Hogwarcie, może uda mi się zrobić psikusa Panu Filchowi?
17% [17 głosów]

Ogółem głosów: 102
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 13.12.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
GryffindorAlex Black ostatnio widziano 27.01.2021 o godzinie 21:08 w Dziedziniec Transmutacji
Ravenclaw[P]Nastya Lantsov ostatnio widziano 27.01.2021 o godzinie 19:26 w Sala wejsciowa
Hufflepuff[PN]Warren Samuel Wilson ostatnio widziano 27.01.2021 o godzinie 19:21 w Sala wejsciowa
Ravenclaw[P]Nastya Lantsov ostatnio widziano 27.01.2021 o godzinie 19:14 w Sala wejsciowa
Hufflepuff[PN]Warren Samuel Wilson ostatnio widziano 27.01.2021 o godzinie 18:57 w Sala wejsciowa
Ravenclaw[P]Nastya Lantsov ostatnio widziano 27.01.2021 o godzinie 18:48 w Sala wejsciowa
Spóźnione zaproszenie
Podstawowe informacje:
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93
Gatunek: Romans
Ograniczenie wiekowe: b/o
Parring: Inne
Przeczytano 200 razy.
Krótkie opowiadanie napisane na WWFF opowiadające o próbie zaproszenia na Bal Bożonarodzeniowy wymarzonej dziewczyny.
Bohaterowie: Inne.
Kategoria: romans
- napisanie opowiadania, którego wątkiem głównym będzie miłość
- w fabule znajdzie się przynajmniej jedno fantastyczne zwierzę
- czas akcji musi rozgrywać się w czasach, kiedy Harry Potter uczył się w Hogwarcie
- zakończenie musi być dramatyczne. Żadnych happy end'ów!


Był pochmurny, wietrzny poranek. Słońce mimo usilnych prób, nie mogło przebić się przez grube warstwy chmur. Terry Boot siedział w klasie zaklęć podczas zajęć z profesorem Flitwickiem. Obok niego w ławce siedział jego najlepszy przyjaciel Anthony Goldstein.
Terry od kilkunastu minut był znudzony monologiem profesora. Przyłapał się na tym, że jego wzrok coraz częściej zatrzymuje się na włosach Lisy Turpin. Na tych pięknych, cudownych włosach, od których coraz częściej nie mógł oderwać oczu. Nie mógł uwierzyć, dlaczego tak długo tego nie dostrzegał. Oczywiście nie powiedział o tym nikomu, nawet swojemu przyjacielowi. Od kilku tygodni miał ochotę ją gdzieś zaprosić, powiedzieć jak bardzo mu się podoba, ale nie umiał się na to zdobyć. Jego rozmyślania przerwała jednak zmiana tonu głosu profesora Flitwicka.

- Jak wielu z was zapewne wie, w naszym zamku odbędzie się Bal Bożonarodzeniowy
z okazji Turnieju Trójmagicznego – powiedział swoim spokojnym, usypiającym na co dzień głosem. Mimo to w klasie atmosfera od razu się zmieniła. Zaczęły się podniecone szepty, głównie ze strony dziewcząt. – Bal jest tylko dla uczniów od czwartego roku w górę, możecie jednak zaprosić kogoś młodszego. Liczę na to, że mnie nie zawiedziecie i dumnie będziecie reprezentować dom Roweny Ravenclaw podczas samego balu.

Profesor Flitwick przybliżył im wszystkie informacje związane z Balem Bożonarodzeniowym, po czym zakończył lekcję. Uczniowie wyszli na zewnątrz, a wszędzie aż huczało od rozmów.

- I co o tym wszystkim myślisz? – zapytał Anthony.

- C-co…? – zamyślił się Terry, zerkając w stronę Lisy, która szła ze swoimi przyjaciółkami.

- Pytałem o Bal! Wreszcie odrobina luzu i dobrej zabawy, i to wszystko za zgodą nauczycieli – klepnął przyjaciela w ramię.

- Tak, jasne. Nie mogę się doczekać – odpowiedział Terry. Myślami był jednak przy Lisie, wiedział, że to ją chciałby zaprosić. Pytanie brzmiało tylko jak to zrobić, zwłaszcza że był bardzo nieśmiały w stosunku do dziewczyn.

***

Mijały kolejne dni, a Terry nie potrafił się zdobyć na zaproszenie Lisy na Bal Bożonarodzeniowy. To już kolejna noc, kiedy nie mógł zasnąć. Wiedział, że jeśli za chwilę
jej nie zaprosi, to zrobi to ktoś inny. Równie dobrze już mogło być za późno. Jego przyjaciel Anthony już dwa dni temu zaprosił jedną z ich koleżanek z roku. Dostrzegał, że Goldstein
już od jakiegoś czasu zauważył jego zainteresowanie Lisą, ale starał się, póki co tego
nie komentować. Terry jednak od czasu kiedy ogłoszono informację o balu, nie potrafił myśleć o niczym innym jak o niej. Nie miał ochoty na jedzenie, na zajęciach nie wiedział
co się tak naprawdę dzieje, przez co już kilka razy został upomniany przez nauczycieli.
A on, gdy tylko widział Lisę Turpin, nie potrafił skupić wzroku na czymkolwiek innym.
Do tego jeszcze te sny od paru dni. Terry oddałby wiele za to, aby stały się rzeczywistością. Wiedział, że tak naprawdę wystarczy zrobić tylko jedną rzecz, zaprosić ją. Nie potrafił się jednak na to zdobyć. Ciągle przebywała w towarzystwie swoich koleżanek. Gdy mijał ją
na korytarzu, czy w pokoju wspólnym, uśmiechał się do niej nieśmiało. Czasami miał wrażenie, że Lisa odwzajemnia ten uśmiech i sprawiała wrażenie jakby tylko czekała, aż
do niej zagada, ale potem Terry dochodził do wniosku, że to tylko jego wyobraźnia. Turpin była wspaniałą dziewczyną, więc dlaczego akurat miałaby zwrócić na niego swoją uwagę
i pójść z nim? Jeśli ją zaprosi, to tylko się ośmieszy. Z tymi myślami, Terry spędził kolejną, bezsenną noc.

***

Następnego ranka Krukonów czekała dwugodzinna lekcja zajęć z Opieki nad Magicznymi Stworzeniami. Terry po kolejnej nieudanej próbie zjedzenia śniadania, udał się wraz
z Anthonym do Chatki Hagrida. Przed nimi szła akurat Lisa ze swoimi przyjaciółkami.
Terry wpatrywał się w nią jak urzeczony.

- To widzimy się później! – krzyknęła jedna z jej przyjaciółek.

- Tak, na razie – odpowiedziała Lisa i ruszyła dalej samotnie do chatki.

Tam czekał już na nich Hagrid wraz z Kłem u boku. Stał przed chatką z wyraźnym zadowoleniem na twarzy. Zarówno Terry, jak i reszta klasy, wiedzieli, że taka mina
ich nauczyciela, najprawdopodobniej może zwiastować coś niezbyt przyjemnego dla nich samych, najprawdopodobniej kolejne niebezpieczne stworzenie.

- Chodźcie, chodźcie! – zawołał Hagrid. – Dzisiaj mam dla was coś ekstra, cholibka. Niech skonam, spodoba wam się. – Oświadczył wyraźnie uradowany.

Poprowadził ich w stronę Zakazanego Lasu. Nie zagłębili się jednak w gąszcz drzew,
lecz zatrzymali się przed skrajem lasu. Hagrid wszedł jednak w jego głąb i po paru minutach przyprowadził im jednego z jednorożców, młodego, o złotawej sierści. Wyglądał wspaniale,
a wiele osób odetchnęło z ulgą, że ich obawy się nie potwierdziły. Dziewczyny wpatrywały się w zwierzę z fascynacją.

- Dzisiaj mam dla was jednorożca, to dopiero młody – wskazał na niego ręką. Zwierzę stało spokojnie, obwąchując źdźbła trawy dookoła. – Prawda, że jest prześliczny? – dodał uradowany Hagrid. – Pootwirajcie książki na stronie pięćdziesiątej siódmej.

Niedaleko Terry’ego i Anthony’ego stała Lisa, samotnie, co było rzadkością. W głowie chłopaka tkwiła zażarta walka o to, czy zebrać się na odwagę i ją zaprosić, czy jednak
nie ośmieszać się przy wszystkich. Nim jednak podjął decyzję, Lisa wyjmując książkę
z torby, upuściła ją przez przypadek na ziemię. Terry nie czekając, schylił się szybko po nią, nie zauważył jednak, że dziewczyna również uczyniła to samo, ich ręce spotkały się razem na okładce podręcznika. Oboje wdzięcznie się zarumienili. Terry jednak opamiętał się szybko, chwycił książkę i podał ją dziewczynie.

- Dziękuję, Terry – powiedziała, wpatrując się w chłopaka. Przez chwilę stała tak w miejscu, jakby czekała, że ten doda coś od siebie. Terry jednak wpatrywał się w Lisę i mimo szczerych chęci, nie potrafił się zdobyć na to jedno pytanie. Dziewczyna w końcu uśmiechnęła się wdzięcznie do niego raz jeszcze, po czym odeszła na bok. Terry wrócił
do Anthony’ego.

- Właśnie zmarnowałeś wspaniałą okazję – oznajmił mu jego przyjaciel. – Stary, na co
Ty jeszcze czekasz?

- Nie wiem, o czym mówisz – odpowiedział Terry, rumieniąc się mimo wszystko.

- Nie udawaj, myślisz, że nie widzę, jak na nią patrzysz, jak się ostatnio zachowujesz?
– powiedział Anthony. – Zbierz się wreszcie w sobie i to zrób. Druga taka okazja jak dzisiaj, może ci się już nie trafić.

Terry nic nie odpowiedział, stał zamyślony i patrzył ponurym wzrokiem w ziemię.
Jego przyjaciel miał rację, Lisa mu się podobała, a dzisiaj dostał wymarzoną szansę od losu, aby porozmawiać z nią na osobności i ją zaprosić na bal. Co miał do stracenia? Terry podjął jednak decyzję, że następnym razem, o ile taka okazja się trafi, zdobędzie się jednak
na odwagę. Popatrzył w kierunku Lisy i po raz kolejny poczuł dziwne ciepło w okolicach serca.

- Tak – przysiągł sobie w duchu – zrobię to, w ten czy inny sposób.

***

Terry wstał wcześnie rano, słońce dopiero co zaczęło wschodzić. Ubrał się szybko i po cichu, starając się nikogo nie obudzić. Wyszedł z dormitorium i udał się do sowiarni, po drodze
nie napotkał nikogo innego. Obmyślił plan zaproszenia Lisy na bal dziś w nocy i postanowił, że tym razem się nie wycofa. Nie potrafił się zdobyć na odwagę, aby zaprosić ją
w towarzystwie innych osób, więc napisał do niej króciutki liścik z prośbą o spotkanie:

Droga Liso,
Czy możemy się spotkać dzisiaj o 17.00 nad jeziorem? Bardzo mi na tym zależy.
Mam nadzieję, że przyjdziesz, będę na Ciebie czekał.
Twój tajemniczy wielbiciel


Miał nadzieję, że sówka dostarczy list dzisiejszą pocztą po śniadaniu i na jego szczęście,
nie pomylił się. Lisa po otrzymaniu wiadomości w Wielkiej Sali wyglądała na trochę zaskoczoną, ale również zaciekawioną. Zadowolony Terry przez cały dzień na zajęciach odliczał kolejne długie i powolne godziny, nie mogąc się doczekać dzisiejszego spotkania.

Kiedy już lekcje dobiegły końca, udał się do dormitorium, przebrał i odczuwając olbrzymi stres, ale również nadzieję, udał się nad jezioro. Był już blisko, kiedy dostrzegł Lisę czekającą już na niego, wyglądała jak zawsze wspaniale, jej piękne brązowe włosy lśniły
w słońcu. Czuł, że serce zaczyna mu bić w okolicy "jabłka Adama".

- Dasz radę – podtrzymywał się w myślach na duchu. – To nie jest nic strasznego, po prostu ją zaproś.

Nagle dostrzegł, że do Lisy podchodzi jakiś chłopak z Huffelpuffu, był trochę starszy
od niego, a co najgorsze w rękach trzymał bukiet kwiatów. Terry schował się za pobliskim drzewem, usłyszał głos dziewczyny:

- … bardzo mi miło, trochę mnie zaskoczyłeś – Lisa zawahała się, słychać było w jej głosie spore zdziwienie, odebrała jednak od niego kwiaty.

- Chciałem zapytać, czy poszłabyś ze mną razem na Bal Bożonarodzeniowy?
– zapytał chłopak.

- Ja… - Lisa nie wiedziała co odpowiedzieć.

- Jeśli już masz kogoś innego, to rozumiem – dodał z pewnym rozczarowaniem Puchon.

- Nie… to znaczy, tak, pójdę z tobą, chętnie, po prostu…, nie spodziewałam się, że ten list był od ciebie – uśmiechnęła się do niego.

- List? – zdziwił się chłopak.

- Ten, w którym prosiłeś mnie o spotkanie?

- Nie wiem, o czym mówisz – uśmiechnął się Puchon.

- Oj, już nie udawaj i dziękuję za te piękne kwiaty – dodała, patrząc na prześliczny bukiet.

Terry nie mógł już tego dłużej słuchać, starając się, aby nikt go nie zauważył, wrócił
do zamku. Nie miał ochoty z nikim rozmawiać, udał się od razu do dormitorium. Miał dość tego przeklętego balu, był zły na siebie. Było już tak blisko… Sam jednak jest sobie winny, gdyby zapytał ją wcześniej, gdyby nie bał się tego zrobić… Było już jednak za późno, Lisa idzie na bal z kimś innym, a jeśli chodzi o niego, nie miał zamiaru w ogóle się tam wybierać. Czy mógł się czuć jeszcze gorzej niż teraz? Odpowiedź na to pytanie czekała na niego
już następnego poranka…

***

Terry Boot szedł na śniadanie do Wielkiej Sali, kiedy zza rogu korytarza usłyszał rozmowę trzech dziewczyn, jedną z nich rozpoznał od razu, to była Lisa.

- … byłam pewna, że to Terry zaprosił mnie nad jezioro – powiedziała dziewczyna swoim przyjaciółkom. Chłopak aż zamarł, słysząc te słowa. – Byłam zaskoczona, gdy pojawił się Owen.

- Chyba nie jesteś rozczarowana? – spytała jedna z jej koleżanek.

- Byłam pewna, że podobam się Terry’emu, czekałam cały czas, myśląc, że zbierze się
na odwagę i mnie zaprosi. Najwyraźniej się pomyliłam – dodała Turpin.

- Nie myśl już o tym – pocieszyła ją druga dziewczyna. – Idziesz z Owenem, ja ci zazdroszczę. Wygląda na fantastycznego faceta – dodała z zachwytem w głosie.

Terry ruszył dalej korytarzem, ale zamiast pójść do Wielkiej Sali na śniadanie, udał się
na błonia. Czuł się podle, Lisa czekała na to, aż ją zaprosi, wszystko wskazywało na to,
że gdyby tylko się tak z tym nie ociągał, poszłaby z nim na bal z przyjemnością. Wiedział jedno, chciał teraz zostać sam, z dala od kogokolwiek.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 01.08.2020 14:57
Nie czytałam tego tekstu przy okazji WWFF, bo nie miałam niestety czasu, żeby do niego dotrzeć. Także będę na świeżo.

Jeśli chodzi o styl i dialogi, to całkiem mi się podoba. Natomiast Terry to straszna pierdoła saska, trudno powstrzymać się od przewracania oczami, jak się czyta o jego rozterkach. Ale z tego co kojarzę w wymaganiach miało być bez happy endu, więc jakoś to przełknę. Brakuje mi jednak trochę rozwinięcia postaci, choć rozumiem krótką formę. Natomiast wrzucając już tu do działu myślę, że tekst więcej by zyskał, gdyby bardziej się zagłębić w postaci.

To co mi jeszcze zgrzyta, to narrator - z jednej strony jesteśmy z perspektywy Terry'ego, a z drugiej są wstawki o tym, że Lisa "niby przypadkiem" upuszcza książkę albo wygląda, jakby chciała, żeby Terry zrobił to i to. Skąd Terry w sumie to wie? Takich rzeczy serio nie widać.

Ale ogólnie przyjemnie się to czytało, fajny masz styl, lekki, nie ma raczej błędów, także chętnie bym jeszcze przeczytała jakieś Twoje ff.
avatar
Prefix użytkownikaEmilyWright  dnia 02.08.2020 22:17
Też nie czytałam tej pracy wcześniej, w sumie nawet nie wiem dokładnie jakie były wymagania, ale myślę, że to całkiem fajny ff. Taki uroczy. Przy tej scenie z upuszczeniem książki aż się uśmiechnęłam, to takie jak prosto z filmu dla nastolatek XD

Rzuciło mi się w oczy kilka błędów z przecinkami i powtórzeń, ale poza tym czytało mi się dobrze, lekko i przyjemnie. Także ogólnie na plus i liczę że twoja kariera się nie skończy na WWFF :D
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 03.08.2020 12:57
Ja czytałam tą pracę, bo lubię romanse i kibicowałam Ci, szkoda, że się nie udało. ;)

W każdym razie podoba mi się przedstawienie Terry'ego i bardzo mi się podoba pomysł na ten ff. Często jest tak, że się za coś długo zabieramy i jak już to robimy to okazuje się być za późno. Ja ten motyw kupuje.

No i faktycznie przyjemnie napisane, dobrze się czyta, także duży plusik. ;)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Irytek
27.01.2021 22:20
Cześć, zapraszam do nowego filmu na temat przyszłości franczyzy HP.

https://youtu.be/a
_kSLd9W5eQ

Praktykant w Ministerstwie Magii
27.01.2021 21:30
Witam w ten niezbyt piękny wieczór w niezbyt pięknej Polsce.

Asystentka Ollivandera
27.01.2021 21:01
cześć Monciak!

moje życie to mem
27.01.2021 19:34
siemka

Pracownik Miodowego Królestwa
27.01.2021 18:36
zdycham

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59592 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56555 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 45153 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43637 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 41091 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 37632 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36501 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33829 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 5.08