Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

10 ukrytych odniesie...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu znajdującego się na stronie Mugglenet.com.
>> Czytaj Więcej

10 rzeczy, które mus...

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikaCoSieDzieje

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu zamieszczonego na portalu mugglenet.com
>> Czytaj Więcej

Niejednoznaczne losy...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Nie znamy sposobu, by dowiedzieć się, w jaki sposób losy każdej postaci były rozgrywane do końca ...
>> Czytaj Więcej

10 najbardziej niebe...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tłumaczenie rankingu smoków z Pottermore
>> Czytaj Więcej

10 faktów o Hagridzi...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Tłumaczenie artykułu z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

Podziemne przygody H...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Wciąż powtarzający się schemat podziemia.
>> Czytaj Więcej

Pamela Ferris

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Pamela Ferris wcielająca się w postać Marjorie Dursley.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Niesprawiedliwość

Tytuł: Niesprawiedliwość
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Czy próbowałeś kiedyś wejść w jego głowę? Zastanawiałeś się, z czym możesz się zderzyć? Z chaosem...
>> Czytaj Więcej

A miał to być n...

Tytuł: A miał to być niewinny eksperyment
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Nigdy nie wiesz co się może wydarzyć - w szczególności, gdy zaczynasz bawić się w jakieś dziwne e...
>> Czytaj Więcej

[NZ]2. Nieznajomy n...

Tytuł: 2. Nieznajomy na Magnolia Crescent
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Na Privet Drive przyjeżdża w odwiedziny ciotka Marge. Niestety wizyta kończy się ostrą kłótnią mi...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Smak

Tytuł: Smak
Seria: Zmysły
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaLilyatte

Tym razem podwójne drabble o smaku.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Węch

Tytuł: Węch
Seria: Zmysły
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaLilyatte

Tym razem poczujmy zapachy
>> Czytaj Więcej

Nikt

Tytuł: Nikt
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaHermiona Jean Granger

(...)
>> Czytaj Więcej

[NZ]1. Oddech przes...

Tytuł: 1. Oddech przeszłości
Seria: Burn the hell
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

W progu domu Laury zjawia się przeszłość, od której miała nadzieje się już uwolnić.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 39
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
43,819 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 241
Było: 12.09.2019 09:24:32
Napisanych artykułów: 1,042
Dodanych newsów: 9,883
Zdjęć w galerii: 20,955
Tematów na forum: 3,603
Postów na forum: 309,632
Komentarzy do materiałów: 218,244
Rozdanych pochwał: 3,185
Wlepionych ostrzeżeń: 4,145
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1024
uczniów: 3220
Hufflepuff
Punktów: 916
uczniów: 3121
Ravenclaw
Punktów: 1007
uczniów: 3904
Slytherin
Punktów: 739
uczniów: 3196

Ankieta
Jaką formę aktywności wybierzesz w to magiczne lato?

Codzienny trening na miotle to podstawa! Chcę utrzymać miejsce w drużynie
18% [24 głosy]

Z przyjaciółmi założymy klub pojedynków - to połączenie przyjemnego z pożytycznym
13% [17 głosów]

Bieganie oczywiście - w Hogwarcie przyda się kondycja, kiedy trzeba uciekać przed woźnym, trzygłowym psem czy ogromnym pająkiem
9% [12 głosy]

Wyczynowe jedzenie to to, na co stawiam. W Hogwarcie dobrze karmią, ale nie ma to jak u mamy
7% [9 głosów]

Wybieram aktywność mózgu. Książki, książki i jeszcze raz książki
22% [30 głosów]

Akty... cooo? Planuję się wyspać na zapas
31% [42 głosy]

Ogółem głosów: 134
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.06.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 18.09.2019 o godzinie 03:19 w Błonia
GryffindorJaga Pojezierska ostatnio widziano 18.09.2019 o godzinie 02:35 w Błonia
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 18.09.2019 o godzinie 02:22 w Błonia
GryffindorJaga Pojezierska ostatnio widziano 18.09.2019 o godzinie 02:01 w Błonia
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 18.09.2019 o godzinie 01:24 w Błonia
GryffindorJaga Pojezierska ostatnio widziano 18.09.2019 o godzinie 01:07 w Błonia
Standardowe Umiejętności Magiczne 2016
Podstawowe informacje:
Gatunek: Humor
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 1175 razy.
Jak to Angelina napastuje niewinnych egzaminatorów... Przygotowanie SUMów 2016 na HP.necie
Bohaterowie: własna postać.

Ciepłe promienie zachodzącego słońca wpadające do zamku przez wielkie okna pozbawione szyb, rzucały jasną poświatę na kamienną posadzkę jednego z korytarzy Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Panowała cisza, nienaturalna i nieco przytłaczająca, a jedynymi odgłosami słyszalnymi na tym piętrze, były cichutkie kroki dyrektor Johnson zmierzającej w stronę pracowni Zaklęć.

Angelina dotarła do półprzymkniętych drzwi klasy, zapukała i nie czekając na odpowiedź, wkroczyła do środka. W kącie, przy jednej z uczniowskich ławek, siedziała profesor Sam Quest, wpatrując się intensywnie w jakiś punkt na przeciwległej ścianie sali. Nie zauważyła wejścia zgrabnej pani dyrektor, która przez moment przyglądała jej się z niepokojem.

Czyżby coś jej się stało?, przemknęło przez myśl profesor Johnson. Szybko jednak odrzuciła niepokojące myśli i podeszła do swojej podwładnej. Dopiero teraz zauważyła, że nauczycielka Zaklęć spała, lekko pochrapując, a na jej kolanach spoczywał przedwczorajszy egzemplarz „Proroka Codziennego”.

– Ekhm... – mruknęła Angelina. Sam nie zareagowała, więc profesor Johnson potrząsnęła nią lekko, ale stanowczo.

– Co? Co?! Czy to już? Rozpoczęcie roku...? – profesor Quest natychmiast otworzyła oczy, zerwała się na równe nogi i rozejrzała się za różdżką, która przez sen wypadła jej z dłoni i teraz spoczywała pod jej krzesłem.

– Przyszły wytyczne z Ministerstwa... – oznajmiła dyrektor Johnson, starając się ukryć uśmiech i pociągnęła za sobą profesor Zaklęć, trzymając ją za łokieć.

***


Pół godziny później Angelina przemierzała szkolne błonia, aby – zgodnie ze wskazówkami udzielonymi jej przez szkolnego woźnego, Argusa Filcha – dostać się do chatki Hagrida, gdzie wedle wszelkich znaków na niebie i ziemi powinna znajdować się aktualnie jedna z jej nauczycielek. Robiło się coraz ciemniej, słońce już prawie całkowicie skryło się za drzewami Zakazanego Lasu, więc zgrabna czarownica owinęła się ciaśniej swoim czerwonym płaszczem, aby ochronić się przed porywami chłodnego wiatru.

Po kilku minutach dotarła już dostatecznie blisko chatki gajowego, aby móc usłyszeć z niej dziwaczne chichoty i przeciągły śpiew na dwa głosy – jeden niski, tubalny, niewątpliwie należący do strażnika kluczy Hogwartu, drugi wyższy, nieco skrzekliwy. Utwierdziło ją to tylko w przekonaniu, że Filch był jednak dobrze poinformowany.

Podkradła się bliżej, zaglądając przez okno chatki. Szyba była nieco zaparowana i pokryta zabłoconą pajęczyną, ale i tak udało jej się dojrzeć wystarczająco, aby westchnąć i podrapać się po nosie. No tak, mogłam się tego spodziewać, pomyślała i zaśmiała się do siebie, starając się wymazać z pamięci obraz nauczycielki siedzącej na kolanach szkolnego gajowego.

Angelina podeszła do drzwi i zapukała lekko. Nie otrzymała żadnej odpowiedzi, za to nadal mogła słyszeć jedną z ulubionych pijackich piosenek Hagrida. Zapukała głośniej, a gdy to nie odniosło skutku, zakręciła się, podskoczyła i w locie wymierzyła porządne kopnięcie w drzwi chatki, które aż zatrzęsły się na skrzypiących zawiasach. Po chwili doszły do niej odgłosy nerwowego mamrotania, szuranie, dźwięki przesuwanych i upadających mebli, a w końcu głośne kroki, gdy drzwi otworzyły się gwałtownie, ukazując ogromną postać szkolnego gajowego.

Hagrid schylił się w progu, jego kudłata głowa wyłoniła się z drzwi i zerknęła przekrwionymi oczami na dyrektor Johnson.

– Pani psor... myśmy tu tylko... tego, no... – czknął i podrapał się po brodzie.

– Angie?! To ty? – odezwał się piskliwy głos z chaty. – Chodź do nas! Uwarzyłam nowy eliksir i właśnie testowaliśmy jego działanie z Hagrisiem. Nie, Hagriś?

Angelina przymknęła oczy, wzięła głęboki oddech i doliczyła do dziesięciu, po czym przecisnęła się pomiędzy Hagridem a drzwiami, weszła do środka i skierowała się w stronę profesor Elizabeth siedzącej na stole i rozglądającej się wesoło po zadymionym pomieszczeniu. Widząc profesor Johnson, wyciągnęła w jej kierunku fioletową fiolkę o fantazyjnym kształcie.

– Łyczka? – zapytała, uśmiechając się do niej zawadiacko.

Dyrektor Johnson nawet nie dyskutowała. Podeszła do swojej nauczycielki, delikatnie odebrała jej flakonik, postawiła go na stole i złapała Elizabeth, przewieszając ją sobie przez ramię. Kobieta śmiała się, machając nogami i mamrocząc coś do siebie.

***


Złożywszy śpiącą Elizabeth na jednej z ław w pokoju nauczycielskim i pozostawiając ją pod opieką profesor Quest, próbującej nie usnąć i spożywającej właśnie siódmą już filiżankę mocnej kawy, Angelina wybrała się na poszukiwanie kolejnej ofiary. Na zewnątrz było już ciemno, jednak korytarze szkoły zalewały promienie ciepłego, pomarańczowego światła palących się pochodni.

Nagle usłyszała za sobą czyjeś przyspieszone kroki, a po chwili dotarł do niej czyjś krzyk:

– Pani dyrektor! Pani dyrektor, pomocy! – wołał znajomy zrzędliwy głos. Odwróciła się i ujrzała przed sobą zasapanego Argusa Filcha.

– Co się stało? Czyżby Irytek znowu próbował pana zirytować? – zapytała, starając się ukryć uśmiech. Prawdę powiedziawszy, nigdy nie przepadała za woźnym.

– Nie, nie! Tym razem to lis! Dobrał się do zapasów w moim składziku i nie chce wyjść... – wyjaśnił zrozpaczony.

– Lis, powiadasz?

Angelina parsknęła śmiechem, złapała zdziwionego woźnego pod ramię i pociągnęła go w stronę jego składziku. Była niemal pewna, że właśnie udało jej się wytropić trzecią ofiarę.

Nie pomyliła się. Wchodząc do składziku, ujrzała postać sporych rozmiarów lisicy o idealnie wyczesanym futerku, która leżała na posłaniu Filcha, oblizując pyszczek. Starała się dotrzeć języczkiem do resztek obiadu na swoim niewielkim nosku, jednocześnie przeciągając się na łóżku woźnego.

Dyrektor Johnson od razu wkroczyła do akcji. Schwyciła lisicę za ogon, wyciągając ją ze składziku Argusa Filcha i ignorując jej groźne pomruki oraz obnażone zębiska. Lisica przez chwilę zapierała się pazurami, szybko jednak poddała się i po chwili przyjęła swoją ludzką postać.

– To już nie można się czasami zabawić? – zapytała urażonym głosem profesor transmutacji, Katherine Pierce.

***


Już dawno minęła północ, gdy dyrektor Johnson aportowała się na niewielkim wzgórzu, z którego rozciągał się wspaniały widok na okoliczne lasy i oświetlony światłem księżyca średnich rozmiarów dworek na lewo od skromnej polnej dróżki. Angelina przeciągnęła się, ziewnęła dwa razy i skierowała się w jego stronę, ostrożnie schodząc z porośniętego wrzosami wzgórza.

Posiadłość była otoczona wysokim murem, złożonym z poskręcanych gałęzi jakiejś dziwnej rośliny, a na teren posesji prowadziła jedynie niewielka brama, która – jak zauważyła profesor Johnson – również została wykonana z fragmentów drzew, tym razem dużo grubszych. Kobieta zatrzymała się przed wejściem, niepewna, co powinna dalej zrobić. Po chwili namysłu podeszła do bramy i dotknęła jej powierzchni. Gałęzie zdecydowanie nie zamierzały odstąpić.
Link
Unity in diversity – wyszeptała do bramy, przypominając sobie hasło podane jej niegdyś przez właściciela dworku. Gałęzie natychmiast rozstąpiły się, ukazując niewielkie przejście na teren posesji. Szybko przekroczyła próg drzewnych wrót i wzdrygnęła się, gdy usłyszała za sobą odgłos ponownie zarastającego przejścia.

– No tak, czego innego mogłam się spodziewać po tym starym szaleńcu... - mruknęła do siebie, jednocześnie rozglądając się po wypielęgnowanym ogrodzie właściciela. Zdało jej się, że po lewej stronie przy ogrodzeniu dostrzegła zarysy kilku figur, ale nie zdążyła się im przyjrzeć, bowiem przed nią zmaterializowała się jakaś postać. Angelina wyciągnęła różdżkę, chcąc rzucić klątwę, ale szybko powstrzymała się, gdyż zrozumiała, że dziwny cień należał do jednorożca. Piękne stworzenie prychnęło, przestąpiło z nogi na nogę i z gracją odwróciło się, aby poprowadzić ją do drzwi dworku.

Stworzenie odprowadziło ją do samego progu, trzy razy skinęło w jej stronę swoim wielkim łbem, jednocześnie ukazując wystający z niego róg, parsknęło, a potem skryło się pośród cieni zalegających teren posiadłości. Angelina zastanowiła się przez kilka sekund, a później otworzyła drzwi, rezygnując z pukania.

Wiedziona instynktem, skierowała się w stronę schodów, przy okazji odkrywając, iż składają się one ze splecionych ze sobą korzeni, a spomiędzy kolejnych schodków wyrastają dziwne nakrapiane licie i świecące w ciemności grzybki. Ten fakt bynajmniej jej nie zdziwił, aczkolwiek wiele wyjaśniał. Wkrótce odnalazła to, czego szukała – sypialnię właściciela.

Tym razem również postanowiła nie pukać. Otworzyła drzwi i wślizgnęła się do środka. Tak jak się spodziewała, w środku zastała czarodzieja, którego poszukiwała, leżącego na łóżku... Nie, poprawiła się w myślach, nie na łóżku – na czymś, co przypominało raczej hamak spleciony z liści jakiejś tajemniczej rośliny. Przykryty był wielką, gęsto tkaną pajęczyną.

– Sef! Wstawaj, paskudo! – krzyknęła nagle, łapiąc dziwaczną kołdrę i zrywając ją z niego częściowo, tak że udało jej się dostrzec jego piżamę w jednorożce i czyjąś nagą nogę wystającą spod nakrycia, po czym dodała: – Zbyt długo się leniłeś!

Seferyn zerwał się nagle do pozycji siedzącej, przetarł oczy i ze zdumieniem przyjrzał się swojej dawnej pracodawczyni. Przez chwilę wydawało mu się, że to bogin znowu uwolnił się z jego szafy, szybko jednak odrzucił tę myśl.

– Cicho, bo obudzisz... no, nieważne! – wymamrotał, przykrywając pajęczyną nogę pewnego profesora, którego tożsamości, jak miał nadzieję, nie rozpoznała. Szybko wyciągnął ją na korytarz.

– SUMy, powiadasz? – zagadnął pięć minut później, gdy razem wychodzili z jego dworku. Po chwili rozległo się ciche pyknięcie, gdy złapał czarownicę pod ramię i razem deportowali się w kłębach kolorowego dymu. Ze względu na podekscytowanie zapomniał, że wciąż miał na sobie swoją piżamę w jednorożce...

Komentarze
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 07.08.2016 18:09
Hahaha, o matuchno! Dawno się tak nie uśmiałem przy czytaniu ff ;D Wyszło Ci to wspaniale Sefciu ;> Chociaż też w tym zasługa tego, że mogłem sobie dokładnie wyobrazić te wszystkie sceny. Chcę więcej!!!

Aha, jak wyskoczył tam w dworku jednorożec, to przypomniała mi się kwestia Yaxleya z HP o Lucjuszu, że lubi sobie dogadzać... Bekłem xD
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 07.08.2016 19:13
LoooL :D Genialny tekst :D Sef pisz więcej bo Ci to wychodzi niemalże genialnie :D Okres SUMów zapowiada się super dlatego czekam na efekty prac naszych Czarodziejów Love

Za ff ode mnie W :D
avatar
Prefix użytkownikafullmoon  dnia 07.08.2016 22:40
Świetnee :D Wyczerpujące opisy, wszystko płynnie się czytało i mogłam sobie dokładnie wyobrazić każdy moment. El i "Hagriś" byli świetni xD Mam nadzieję na więcej tego typu ff, np. po wynikach sumów czy coś.
avatar
Prefix użytkownikaNatka Potter  dnia 07.08.2016 22:41
O matko, to jest świetne! xD Równie dobre, jak teksty Christiny. Dawno się tak nie uśmiałam. Zaletą jest też to, że potrafiłam wyobrażać sobie te sceny. Daję oczywiście W! brawo
avatar
Prefix użytkownikaShanti Black  dnia 07.08.2016 22:43
O kurde, świetne :D Sefciu, pisz jak najwięcej, powiadam Ci Lucjusz
Ogólnie uśmiałam się ze sceny z Elizabeth i Hagridem, oraz z Sefa zrywającego się z wyrka xD
Kath jako lis na łóżku Filcha sprawiła tylko, że pojawiła mi się w głowie jedna myśl: CZEMU AKURAT NA ŁÓŻKU FILCHA.
A potem stwierdziłam, że nie chcę wnikać w zamiłowania Kath xD
Daję wielkie kanciaste W Wrozka
avatar
Prefix użytkownikaOnly Dream  dnia 07.08.2016 22:45
FF na pewno ciekawe i interesujące. Takie wejrzenie w nasze HPnetowe SUMy od drugiej strony. Spodobał mi się fragment z Hagridem i El, ale jednak najbardziej nurtuje mnie sprawa wystającej spod pajęczyny nogi pewnego profesora... Możemy liczyć na poznanie jego nazwiska? :euyebrows:
avatar
Wioletta  dnia 07.08.2016 22:49
czemu masz tylko jedno ff skoro tak świetnie piszesz? naprawdę fantastyczny ff. dawno się tak nie ubawiłam i nie czytałam tak dobrej pracy. było ciekawie i bawiło. idealne połączenie. czekam na kolejne Twoje prace i na dzień gdy zdradzisz tą tajemniczą.. no :D daje W! a co :D
avatar
Prefix użytkownikaMarcus Clinton  dnia 07.08.2016 22:52
Świetne FF. Czytałem parę na stronie, ale to jest moim zdaniem jedno z najlepszych. Najlepszy moment to chyba ten z Hagridem. Piszesz świetnie i mam nadzieję, że nie skończysz pisania FF bo wychodzi Ci to świetnie. Daję W z czystym sercem :D
avatar
Prefix użytkownikaElizabeth_  dnia 07.08.2016 22:58
Widzę, że zrobiłam furorę. Mam nadzieję, że zrozumiecie jaki mam autorytet. :D Jakie muszę ważyć eliksiry, skoro upijam nawet Hagrisia?! Hę, hę?! Nie zadzierajcie z mistrzynią eliksirów. Sef mistrzostwo opowieści Shuffelin
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 07.08.2016 23:55
Kath jako lis na łóżku Filcha sprawiła tylko, że pojawiła mi się w głowie jedna myśl: CZEMU AKURAT NA ŁÓŻKU FILCHA.
A potem stwierdziłam, że nie chcę wnikać w zamiłowania Kath xD

Eyebrows zdradzę Ci w sekrecie, że usłyszałam plotki i romansie woźnego z bibliotekarką i chciałam na własne oczy przekonać się czy to prawda :D Ale to co widziałam... nope.
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 07.08.2016 23:56
Ale miałam frajdę gdy to czytałam xD najbardziej mnie zastanawia skąd Sef wiedział, że ja serio najbardziej nadaje się do spania. To było tak prawdziwe, że szukam teraz ukrytej kamery w moim pokoju. Do tego Kath u Filcha i El z Hagridem Love
Bardzo dobra robota, na W!
avatar
Prefix użytkownikaSeferyn Collotye  dnia 08.08.2016 00:21
najbardziej mnie zastanawia skąd Sef wiedział, że ja serio najbardziej nadaje się do spania.

Sef wie wszystko i jeszcze więcej, ma swoich informatorów, swoje źródła i swoje wewnętrzne oko, prawie jak Antoni Macierewicz. Strzeżcie się, muahaha. xD

Spodobał mi się fragment z Hagridem i El, ale jednak najbardziej nurtuje mnie sprawa wystającej spod pajęczyny nogi pewnego profesora... Możemy liczyć na poznanie jego nazwiska?

Jak to mawiał profesor Hannibal Lecter, "All good things to those who wait". Także tego, cierpliwości. :D

A potem stwierdziłam, że nie chcę wnikać w zamiłowania Kath

Cóż ja mogę powiedzieć? Każdy z nas ma jakieś dziwne... zainteresowania :D

Dziękuję Wam wszystkim za tak miłe komentarze i cieszę się, że spodobał Wam się mój tekst. Postaram się pisać dla Was częściej! Serce Ach, no i niczego nie mogę Wam na razie obiecać, ale jeśli Elizabeth podzieli się ze mną tym swoim eliksirem, a Angelina mnie nie ogłuszy, to być może poznacie dalszą część tej historii, bardziej pikantną. Diabeł
avatar
Prefix użytkownikaulka_black_potter  dnia 09.08.2016 18:45
Non ja to się nie uśmiałam, bo jednak takie pisanie bardziej pasuje mi do Christi, ale i tak wspaniała robota :D Zawsze wiedziałam, że dobrze piszesz, w końcu to Ty chyba zacząłeś tę Wielką HPnetową Historię, co nie Seferyn? Nie wiem dlaczego, ale nie wyobrażam sobie, żeby w Twoim ff była jakaś literówka czy coś. Pod tym względem jesteś jak Jadek xD
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [8 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pan Śmierci
18.09.2019 07:47
Kapelusz

Różowy Pomeranian Teksasu
18.09.2019 01:28
Scar, jesteś jeszcze jakby co?

Wybitny uzdrowiciel
18.09.2019 01:26
jakbym nie wróciła na czas to piszcie dalej tylko wplatajcie moje postacie xD

Wybitny uzdrowiciel
18.09.2019 01:25
a teraz zw, bo idę się myć xD

Wybitny uzdrowiciel
18.09.2019 01:25
post :D

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58237 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 51426 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 40220 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34521 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34106 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32287 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30501 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.92