Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 45
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
Tarapaty
Podstawowe informacje:
Gatunek: Miniaturka
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 3565 razy.
z dedykacj± dla Zireael oraz EmilyWright, których akcja sta³a siê m± inspiracj± - praca publikowana równie¿ na wattpadzie - ¿yczê mi³ego czytania ;)
Bohaterowie: w³asna postaæ.

Dziewczyna ogl±dnê³a siê przez ramiê. Ca³y czas mia³a wra¿enie, ¿e co¶ j± obserwuje i bynajmniej nie by³o to ¿adne urocze, le¶ne zwierz±tko. Przebieg³a jeszcze kawa³ek, po wydeptanej przez stworzenia zamieszkuj±ce puszczê ¶cie¿ce i wzdrygnê³a siê, czuj±c powiew ch³odnego, jesiennego wiatru. Poprawi³a szalik w barwach Gryffindoru i naci±gnê³a go a¿ pod brodê. Zwolni³a i opar³a siê o pieñ drzewa, dok³adnie analizuj±c krajobraz przed swoimi oczami. Przez moment wydawa³o jej siê, ¿e krzaki znajduj±ce siê niedaleko niej, poruszy³y siê lekko.

Utkwi³a spojrzenie jadowicie zielonych têczówek w zaro¶lach, o równie intensywnej barwie. Ku jej zdziwieniu, z ro¶linno¶ci nie wysz³o ¿adne straszyd³o ani gro¼ny profesor, by zganiæ j± za przebywanie w Zakazanym lesie, a... ¶nie¿nobia³y ³abêd¼. Automatycznie chwyci³a ró¿d¿kê, która znajdowa³a siê w kieszeni jej szaty. Zwierzê porusza³o siê, jakby by³o z innej rzeczywisto¶ci, wydaj±c przy tym dziwne d¼wiêki, co lekko zaniepokoi³o Gryfonkê.

Ptak widocznie nie zauwa¿y³ jej obecno¶ci, bo rozpostar³ skrzyd³a i wzbi³ siê niezdarnie w powietrze. Rudow³osa zmarszczy³a brwi w akcie nierozumienia ca³ej sytuacji. Sk±d niby w Zakazanym Lesie ³abêd¼? Ju¿ mia³a ukradkiem wracaæ do zamku, gdy nagle przed jej oczyma pojawi³a siê bli¿ej nieokre¶lona, bia³a masa. Wrzasnê³a i zaczê³a rozpaczliwie machaæ rêkoma.

- Zabieraj mi z twarzy ten kaczy kuper! - krzyknê³a, spychaj±c ³abêdzia z twarzy. Wyl±dowa³ na ziemi i zatoczy³ siê parê razy, jakby mia³ problem z utrzymaniem równowagi. Ura¿ony spojrza³ na nastolatkê swoimi lodowoniebieskimi, paciorkowatymi ¶lepiami i bezczelnie dziobn±³ j± w stopê! Z piskiem odskoczy³a w bok, a strach rós³ w jej oczach. - To ma w¶ciekliznê!

- Wypraszam sobie! - Spojrza³a zdezorientowana na ptaka, którego skrzyd³a zaczê³y stopniowo siê wyd³u¿aæ i przemieniaæ w rêce. Dziób powoli zanik³, a na jego miejscu pojawi³ siê w zadarty nos. Po chwili sta³a przed ni± blondynka, otrzepuj±ca siê z bia³ych, ³abêdzich piór, które zalega³y na jej ramionach. Uczennica, któr± sk±d¶ zna³a. Zmru¿y³a oczy i zmierzy³a nastolatkê wzrokiem. Jej spojrzenie pad³o na plakietkê prefekta i niebiesko-br±zowy krawat, a nastêpnie na warkocz, przerzucony przez ramiê.

- Florence! - zawo³a³a rozradowana  i wyrzuci³a rêce w powietrze. -
Tak siê cieszê, ¿e ciê widzê! - wyda³a okrzyk rado¶ci, który zapieczêtowa³a szerokim u¶miechem.

- Zamknij siê, bo wyl±dujemy w brzuchu jakiego¶ potwora! - Krukonka bez zbêdnego gadania zakry³a przyjació³ce blad± d³oni± usta. Jak na zawo³anie, li¶cie zaszumia³y na wietrze, a krzaki zatrzês³y siê. - Widzisz, co narobi³a¶, Atkins? - syknê³a gro¼nie uczennica, z nutk± strachu w g³osie.

Przez moment sta³y w bezruchu, gdy z krzaków wygrzeba³a siê dziewczyna w czarnej, satynowej pelerynie. Opu¶ci³a zwinnym ruchem kaptur, a jej twarz rozja¶ni³ promienny u¶miech, skierowany do pozosta³ych studentek Szko³y Magii i Czarodziejstwa.

- Powiem wam szczerze, ¿e nie cierpiê ro¶lin - mruknê³a i wyci±gnê³a li¶æ ze starannie u³o¿onych loków. - Ugh. One mnie chyba z wzajemno¶ci±. - Na potwierdzenie swoich s³ów przejecha³a d³oni± po w³osach, aby upewniæ siê, ¿e nie ugrzêz³a w niej ¿adna ga³±zka czy inny fragment krzaka.

- Co ty tu... ? - spyta³a czerwonow³osa, wyra¼nie zdziwiona przebiegiem wydarzeñ, ale jej przedmówczyni przerwa³a jej gestem rêki. Siedemnastolatka wydawa³a siê byæ ca³kowicie zdezorientowana tym spotkaniem. My¶la³a, ¿e oprócz niej nikt nie przychodzi³ do Zakazanego Lasu o tej porze.

- D³uga historia - za¶mia³a siê cicho i podpar³a boki rêkoma, przenosz±c ciê¿ar cia³a na lew± nogê. Zdecydowanie by³o co opowiadaæ, ale przecie¿ nie po to tu by³a. Wyprostowa³a siê i wlepi³a przeszywaj±cy wzrok w swoje kompanki. - A wy? Co tu robicie? -
zagadnê³a i poprawi³a skórzan± torbê, która zaczê³a zsuwaæ siê z jej ramienia.

- Do¶æ d³uga historia... - Mówi±ca Florence, zaczê³a na¶ladowaæ nowoprzyby³±. - Przysz³am sobie w spokoju poæwiczyæ i nagle w drogê wesz³a mi pewna cz³owieczyna... ekhm Wednesday. - Chrz±knê³a znacz±co i spojrza³a na dziewczynê.

- Ciekawe co poæwiczyæ! - zakpi³a Gryfonka, prychaj±c ironicznie. - Chyba taranowanie niewinnych uczniów!

- Mo¿e gdybym mog³a w koñcu spokojnie poæwiczyæ przemianê, to bym nie wpada³a na ,,niewinnych uczniów'', jak ty to ³adnie ujê³a¶ - odgryz³a siê, po czym zmru¿y³a oczy.

- Do¶æ! - krzyknê³a Puchonka, podnosz±c do góry rêce, po czym poprawi³a kaptur. — Jak nie przestaniecie siê k³óciæ to wlepiê wam szlabany! — warknê³a i skrzy¿owa³a rêce. — Jasne? Mam nadzieje, ¿e tak. —  Spojrza³a na nie w¶ciek³ym wzrokiem.

- Jak nie przestaniesz mi rozkazywaæ to wlepiê ci szlaban, wiêc zamknij z ³aski swojej jadaczkê, Fernandez. - Blondynka zacisnê³a d³onie w piê¶ci tak, ¿e paznokcie wbi³y siê jej siê w skórê.

- A ja jestem grzeczna i szlabanu nie dostanê - odezwa³a siê pogodnie Wednesday i zaczesa³a odstaj±ce pasma rudych w³osów za uszy, tym samym ods³aniaj±c pod³u¿n± bliznê przechodz±c± przez wiêkszo¶æ jej twarzy.

- Jak ty jeste¶ grzeczn± uczennic±, to ja jestem konikiem polnym. -
wywróci³a oczami Puchonka. Ta rozmowa zaczê³a byæ dla niej zbyt mêcz±ca. Nie lubi³a, gdy kto¶ kaza³ jej t³umaczyæ dlaczego ma racjê.

- Tak. Ta k³ótnia nie ma sensu. - Gryfonka zrobi³a minê zbitego psa. - Co robimy? Mo¿e siê przejdziemy? - zaproponowa³a z u¶miechem pe³nym optymizmu. - To jest dobry plan, czy¿ nie? Prawda? Zrobimy sobie tak± mini wyprawê krajoznawcz±!

- Nie ma co! ¦wietny pomys³! - odpar³a ironicznie Florence i robi±c dziwne gesty rêkoma, zaczê³a udawaæ przewodnika. - Wycieczki, proszê za mn±! Po prawej mamy drzewa, za to z lewej mamy drzewa! A tam z przodu, kto by siê tego spodziewa³! Tu¿ to drzewa! - mówi³a, ca³y czas ¿ywo gestykuluj±c, udaj±c zapalonego turystê. Puchonka st³umi³a ¶miech rêkawem, a Wednesday wykona³a obrót wokó³ w³asnej osi. Z ka¿dej strony otacza³y je wszelkiego rodzaju ro¶liny i wszystko wygl±da³o prawie tak samo. Wszelkie odcienie zieleni, o¶wietlone blaskiem ksiê¿yca, mog³y przysporzyæ zawrotów g³owy.

- Skoro tak, to zróbmy co¶, o czym bêdziemy opowiadaæ naszym dzieciom! Kolejni uczniowie bêd± brali nas za przyk³ad! - Prefektki zerknê³y na ni± pob³a¿liwe, jednak w pewnym sensie zaciekawione. Od paru tygodni Gryfonka zachowywa³a siê do¶æ w±tpliwie jak na swój wiek. - Znajd¼my centaury! Porozmawiamy z nimi! Albo lepiej! Pouje¿d¿amy je!

Dziewczyny spojrza³y na siebie znacz±co, obserwuj±c jak ich przyjació³ka biega od drzewa do drzewa i macha rado¶nie rêkoma, absolutnie przekonana o ¶wietno¶ci swojego pomys³u.

- Diagnoza siê sprawdzi³a... - powiedzia³a dr¿±cym g³osem Puchonka i otar³a kciukiem niewidzialn± ³zê z policzka, po czym teatralnie chwyci³a siê za serce.

- Straci³y¶my j±... - Florence pokiwa³a g³ow± z udawanym smutkiem, próbuj±c nie wybuchn±æ g³o¶nym ¶miechem. Pokrêci³a z dezaprobat± g³ow±, gdy na nastolatce nie zrobi³o to ¿adnego wra¿enia, bo nadal skaka³a w t± i we te, przypominaj±c tym samym kauczukow± pi³eczkê.

Wednesday zatrzyma³a siê nagle na ¶rodku ¶cie¿ki i zaczê³a nas³uchiwaæ. Ku jej zadowoleniu po lesie rozniós³ siê têtent kopyt oraz okrzyki bojowe, a ziemia zadr¿a³a. Ptaki odlecia³y sp³oszone z drzew i poszybowa³y w stronê hogwarckich B³oni. Puchonka po omacku zaczê³a przeszukiwaæ kieszenie oraz wnêtrze torby, z sekundy na sekundê czuj±c narastaj±cy strach. Wesz³y przecie¿ na teren centaurów i to jeszcze z zamiarem terroryzowania ich! Dziewczyna wykona³a obrót i z min± zwyciêzcy podnios³a zdobiony, magiczny patyk. Mocniej chwyci³a ró¿d¿kê i zaczê³a mierzyæ ni±, z rozszerzonymi z przera¿enia oczami w czarn± otch³añ. Burzowe chmury przys³oni³y ksiê¿yc i gwiazdy, sk³adaj±ce siê w konstelacjê, przez co w lesie zrobi³o siê ca³kiem ciemno.

- Zrób co¶, Madison! - pisnê³a Krukonka, przytrzymuj±c czerwonow³os± za rêkaw szaty. Fernandez po¶piesznie wykona³a zgrabny gest rêk± i mruknê³a zaklêcie, a z koñca ró¿d¿ki b³ysnê³o ¶wiat³o, które o¶wietli³o las.

- Dalej! Chod¼cie! Tam s± centaury! S³yszê je wyra¼nie! - nalega³a, a Florence walnê³a j± w ty³ g³owy. - A³a! Za co to?! - Zbulwersowa³a siê i odda³a przyjació³ce w ramiê. - Wyobra¼ sobie, ¿e to bola³o, Flor! - krzyknê³a, a wychowanka domu Or³a poblad³a, co wyra¼nie by³o widaæ w ¶wietle, s±cz±cym siê z magicznego patyka.

- Nie wrzeszcz tak, bo jeszcze tu przybiegn±! Wyobra¼ sobie, ¿e centaury nie dadz± siê uje¿d¿aæ! To dla nich hañba! Gdyby¶ s³ucha³a na lekcjach ONMS to mo¿e by¶ to wiedzia³a! - syknê³a Krukonka, która jako g³os rozs±dku w grupie musia³a jako¶ wybiæ przyjació³ce ten niedorzeczny pomys³ z g³owy.

- One nie maj± tu nic do gadania! Zrobimy to z zaskoczenia! Tak, ¿e siê nawet nie zorientuj±! Rozumiecie? Efekt zaskoczenia! To jest dopiero plan! Ja to jednak jestem m±dra, na Godryka! ¯e te¿ Tiara nie przydzieli³a mnie do Ravenclawu, Florence! By³yby¶my razem w dormitorium! - mówi³a nienaturalnie szybko, a nastolatka strzeli³a sobie z otwartej d³oni w czo³o. - Och! To takie fascynuj±ce!

Po chwili grunt pod ich nogami znowu siê zatrz±s³, a ciszê nocn± ponownie zag³uszy³y coraz g³o¶niejsze okrzyki w¶ciek³ych centaurów i odg³os strzelania z ³uków. Blondynka pu¶ci³a rêkaw przyjació³ki ze z³o¶ci± i strachem, wymalowynymi na twarzy. Gryfonka ustawi³a siê w stronê, z której dochodzi³ ha³as, przepe³niona samouwielbieniem, a jej oczy zal¶ni³y.

- Co? Z drzewa na nie spadniesz? - prychnê³a Madison, a Atkins odwróci³a siê i wyrzuci³a rêce w powietrze, po czym przy³o¿y³a je do czerwonych z ekscytacji policzków. Odrzuci³a rude w³osy do ty³u i znacznie zmniejszy³a odleg³o¶æ pomiêdzy swoj± osob± a Prefektkami.

- Ge-ni-al-ne! Tak w³a¶nie zrobimy! - Klasnê³a w d³onie i ruszy³a dalej, przedzieraj±c siê przez gêst± ro¶linno¶æ, co w trampkach wcale nie by³o takie ³atwe ani przyjemne. Zreszt± Gryfonka by³a tak zdeterminowana, ¿e kompletnie nie zwraca³a uwagi na to, ¿e nogawki jej spodni s± podarte, a buty i skarpetki ca³kiem przemoczone i brudne od b³ota. W g³owie zaczê³a sk³adaæ plan zeskoczenia na centaury z góry, a oczami wyobra¼ni zobaczy³a jak hasa po ³±ce na stworzeniu, z przytwierdzonym magiczn± ta¶m± klej±c±, papierowym rogiem. - Wej¶cie na drzewo to nie problem... Potem mo¿emy u¿yæ rogu, by je wezwaæ, a nastêpnie...

- Wednesday, nie uwa¿asz, ¿e to lekka przesada? - spyta³a ostro¿nie Florence i spojrza³a na Puchonkê, poszukuj±c w niej poparcia. - Przecie¿ to niewinne istoty!

- W³a¶nie! Ja tylko ¿artowa³am! - Broni³a siê Madison, nadal czuj±c dr¿enie ziemi. Musia³y co¶ zrobiæ, bo skoñcz± przybite do drzew! Wziê³a parê g³êbokich wdechów i policzy³a do dwudziestu. Ju¿ otwiera³a usta, by przemówiæ czerwonow³osej do rozumu, kiedy ta bezczelnie jej przerwa³a.

- To bez znaczenia! Pomys³ ma szansê powodzenia! Moje marzenia w koñcu siê spe³ni±! Musimy znale¼æ centaury! Gdzie podzia³a siê wasza gryfoñska odwaga?

- Ale ja jestem Puchonk±... - mruknê³a sceptycznie Fernandez. Rozejrza³a siê i prze³knê³a ¶linê, gdy na czubek jej g³owy zaczê³y spadaæ pojedyncze krople deszczu. Gdzie¶ w oddali b³yskawica rozja¶ni³a niebo, a po chwili us³yszeæ mo¿na by³o potê¿ny grzmot. Wszystkie drzewa wygl±da³y tak samo. Madison siêgnê³a do kieszeni po ró¿d¿kê i po krótkim namy¶lê wymamrota³a zaklêcie ochronne, rzucaj±c je na siebie oraz przyjació³ki, dziêki czemu woda odbija³a siê od niewidzialnej bariery.

- Wiesz... My¶lê, ¿e mimo wszystko to jest w drug± stronê - b±knê³a Florence, wzrokiem pod±¿aj±c za Gryfonk±, która nie zwa¿ywszy na ulewê, zdecydowanie sz³a, zanurzaj±c swoje i tak przemoczone trampki w b³ocie. - Uwa¿aj na drzewo, Atkins! - krzyknê³a, gdy w ostatnim momencie uniknê³a bliskiego spotkania z pieniem roz³o¿ystego dêbu.

- Zaraz siê wywalisz! - westchnê³a druga dziewczyna, patrz±c na to, jak Wednesday w do¶æ w±tpliwy sposób przeskakujê przez korzenie. - Nie prze³a¼ przez tamte krzaki, bo co¶ ci siê stanie! - warknê³a, po czym odda³a ró¿d¿kê Krukonce, a sama podwinê³a rêkawy szaty i ruszy³a ku siedemnastolatce. Poci±gnê³a j± stanowczo za lewe przedramiê, a czerwonow³osa polecia³a z ogromn± si³± do ty³u, w ostatnim momencie utrzymuj±c równowagê.

- Mog³am zgin±æ! - zawo³a³a z wyrzutem do Prefekt Hufflepuffu. — Znowu! - doda³a, rozmasowuj±c miejsce, w którym chwyci³a j± brunetka. Florence zaczê³a siê szczerze ¶miaæ i zgiê³a siê wpó³.

- Tak! Z w³asnej g³upoty! - Madison zmru¿y³a oczy i wytê¿y³a s³uch. Odg³osy zbli¿aj±cych siê z ka¿d± chwil± centaurów by³y coraz wyra¼niejsze. Puchonka wyprostowa³a siê i zamknê³a na moment oczy, daj±c sobie chwilê na szybkie wymy¶lenie rozwi±zania tej sytuacji. - My¶lê, ¿e... - nie by³o dane jej dokoñczyæ, bo zauwa¿y³a Wednesday, która z marnymi skutkami próbowa³a wdrapaæ siê na smuk³± brzozê. - Atkins, do reszty oszala³a¶? - Znowu z³apa³a jej rêkaw i zgromi³a czerwonow³os± gro¼nym spojrzeniem. - Chcesz umrzeæ w najlepszym wypadku ze strza³± centaura w sercu?!

-  A tam zaraz umrzeæ! - Machnê³a lekcewa¿±co rêk±. - Kilka zadrapañ, parê siniaków i... - Wychowanka Ravenclawu wesz³a jej w po³owie zdania.

- I reszta ¿ycia na wózku inwalidzkim!

Gryfonka sprawia³a wra¿enie lekko odciêtej od rzeczywisto¶ci, gdy¿ nic nie robi³a sobie z uwag Prefektek i korzystaj±c z ich nieuwagi, zaczê³a wspinaæ siê ponownie na drzewo. Nim dziewczyny siê zorientowa³y, jedna z ga³êzi, na której znajdowa³a siê noga ich przyjació³ki, zatrzeszcza³a, a po chwili ca³kiem siê z³ama³a. Czerwonow³osa runê³a w dó³, a jej rêka wykrzywi³a siê pod jakim¶ dziwnym k±tem, co od razu dostrzeg³a Madison.

- Na Morgane Le Fay! - zawo³a³a i po chwilê znalaz³a siê obok czarownicy. Ogl±dnê³a dok³adnie, bol±c± koñczynê z ka¿dej strony, ca³y czas mówi±c jakie¶ niezrozumia³e s³owa pod nosem. - Teraz zaboli. - Zanim siedemnastolatka zd±¿y³a zareagowaæ, nastawi³a jej rêkê, jak nauczy³a j± uzdrowicielka w ¦w. Mungu podczas sta¿u, który odby³a w wakacje. Dziewczyna wrzasnê³a tak, ¿e Florence by³a pewna, ¿e ca³y las j± s³ysza³. Burza nadal szala³a, a b³yskawice co jaki¶ czas przecina³y niebo.

- To bola³o! - jêknê³a, podczas gdy Puchonka usztywnia³a jej dwoma patykami przedramiê i owinê³a je banda¿em, który znalaz³a w swojej torbie, pomiêdzy farbami plakatowymi a zapa³kami.

- Wybacz, ale to by³o konieczne. - U¶miechnê³a siê przepraszaj±co, chowaj±c resztkê opatrunku do kieszeni. - Tak koñczy siê chêæ jazdy na centaurach! - Wsta³a z klêczek, po czym otrzepa³a brudn± od b³ota oraz li¶ci szatê.

- Nic takiego siê nie sta³o! - odpowiedzia³a Atkins, z nowym entuzjazmem. - Musimy tutaj nied³ugo wróciæ. Tylko wiecie, ju¿ z gotowym planem i mo¿e jakimi¶ zbrojami, ¿eby siê nie pot³uc. A³æ!
Dotknê³a ³okcia, a na jej twarzy pojawi³ siê grymas.

- Przestañ machaæ rêkoma, to mo¿e ciê nie bêdzie boleæ. - Fernandez prychnê³a i zwróci³a siê do Krukonki, która próbowa³a doprowadziæ w³osy do porz±dku. - Fisher! Wracamy! - zarz±dzi³a i utkwi³a czekoladowe têczówki, w bladym obliczu Florence. - Prowad¼!

Dziewczyna podrapa³a siê po karku, po czym rozejrza³a siê niepewnie dooko³a, skanuj±c po kolei ka¿de drzewo i krzak. Westchnê³a i wyci±gnê³a ró¿d¿kê, rzucaj±c zaklêcie Czterech Stron ¦wiata. Gdy magiczny patyk wskaza³ na swoim koñcem na ¶cie¿kê, poro¶niêt± bujn± ro¶linno¶ci±, Puchonka pomog³a wstaæ czerwonow³osej i ruszy³a za wychowank± domu Roweny.

W powietrzu pachnia³o mokrym runem le¶nym, a po puszczy roznosi³ siê d¼wiêk cykad, które postanowi³y urz±dziæ nocny koncert oraz szum li¶ci. Sierp ksiê¿yca wyjrza³ zza deszczowych chmur, o¶wietlaj±c twarze studentek Szko³y Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie bladym ¶wiat³em. W oddali, pomiêdzy ga³êziami drzew zauwa¿yæ mo¿na by³o niewyra¼ny zarys Hogwartu, oraz niewielkie jasne punkciki. Bez zbêdnych s³ów, które mia³by opisywaæ z³o¶æ, rozczarowanie czy ulgê ruszy³y w trójkê w stronê zamku.

***

S³oñce niemrawo wychodz±ce zza bia³ych, puszystych ob³oków, ogrzewa³o przyjemnie, piegowat± twarz Madison Fernandez, która korzystaj±c z chwili wytchnienia pomiêdzy zajêciami, usiad³a pod roz³o¿ystym kasztanowcem, opieraj±c siê o jego pieñ. By³o rozkoszne marcowe popo³udnie - przyroda powoli zaczê³a budziæ siê do ¿ycia; ptaki ¶piewa³y, na drzewach zaczê³y pojawiaæ siê pierwsze p±czki, a trawa sta³a siê intensywnie zielona.

Puchonka przymknê³a oczy, a na jej twarzy mimowolnie pojawi³ siê u¶miech.

Po chwili obok niej dosiad³a siê Krukonka, a wraz z ni± czerwonow³osa, która z zachwytem spogl±da³a, na lec±cego przed ni±, ¿ó³tego motylka. Jej wzrok powoli powêdrowa³ ku Zakazanemu Lasu, który wydawa³ siê byæ jedynym ciemnym fragmentem tego krajobrazu. Gdy jej przyjació³ki zaczê³y ze sob± rozmawiaæ, raz po raz chichocz±c pod nosem, nastolatka utkwi³a spojrzenie w czerwonych trampkach na swoich stopach.

- A mo¿e tak... Polowanie na centaury?

Komentarze
avatar
Prefix u¿ytkownikaRue Riddle  dnia 28.12.2017 15:56
Dobra. Je¶li mam byæ szczera, to jak czyta³am to po raz pierwszy, to trudno mi by³o czasem ogarn±æ siê w akcji, w sensie kto to kto. Po poprawkach nie wiem jak jest, bo to d³ugie i teraz nie chcê mi siê czytaæ jeszcze razxD
Pomys³ jak najbardziej fajny i oryginalny, ¿eby akcjê w Hog wykorzystaæ do ff:D Generalnie to bardzo mi siê podoba, piszesz fajnie i opisy te¿ s± ³adne. Masz ode mnie WEyebrows
avatar
Prefix u¿ytkownikaZireael  dnia 28.12.2017 16:56
Kocham xD

Ta akcja by³a jedn± z lepszych i bardzo siê cieszê, ¿e podjê³a¶ próbê uwiecznienia jej. Mogê te¿ z dum± powiedzieæ, ¿e wysz³o Ci fenomenalnie! Wszystko kubek w kubek tak jak by³o xD A koñcówka to ju¿ ca³kiem skrad³a moje serce. Wednesday to taka s³odka istotka, aw. Ciekawe dlaczego xD

Ogólnie opisy i dialogi ³adnie ze sob± wspó³graj±, nic nie jest wymuszone, p³ynnie przechodzi akcja. Bez wiêkszych zastrze¿eñ!
avatar
Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind  dnia 29.12.2017 22:29
Rany, có¿ to za historia:D
Po pierwsze super pomys³ by zrobiæ ff na podstawie postów w Hogs. Nie mogê niestety porównaæ tego opowiadania do tego, co jest napisane w Hogwarcie, ale wierzê, ¿e wiernie to odda³a¶:)
£adnie piszesz, dynamicznie i kolorowo, fajnie, ¿e u¿y³a¶ du¿o dialogów. Tylko trochê za du¿o tych okre¶leñ "czerwonoe³osa", "zielonooka" itd, w koñcu zapomnia³am jak maj± na imiê bohaterkixD
Ta jedna z nich jest jaka¶ ¶wirniêta, zwariowa³abym z kim¶ takim haha, ale dziêki niej jest ¶miesznie;)
avatar
Angelina Johnson  dnia 07.01.2018 15:14
Ja siê strasznie pogubi³am w tej historii. Nie do¶æ, ¿e postacie nie zosta³y od razu przedstawione z imienia i nazwiska, i ³adnie opisane, to jeszcze potem nie wiedzia³am, która z nich jest blondynk± i jak nazywa siê Krukonka. Jedynie da³o siê je rozró¿niaæ czasami po tekstach, bo by³a jedna zupe³nie odjechana dziewczyna, chyba Gryfonka (?). Pozosta³e dwie mog³yby byæ dla mnie jedn± i t± sam± postaci±, niczym siê dla mnie nie ró¿ni³y ;D

Sama historia ma potencja³ i chêtnie bym przeczyta³a wiêcej, ale po prostu sposób opisania jej zupe³nie mi nie le¿y. Jest bardzo chaotycznie, a autorka skupi³a siê wy³±cznie na tym, by by³o ¶miesznie i "hehe beka" zamiast naprawdê porz±dnie do tego usi±¶æ i oddaæ nam ciekawy teksty do przeczytania. Pod koniec ju¿ siê nudzi³am, bo tak naprawdê poza prób± odci±gniêcia tej dziwaczki od jej g³upich planów nic, totalnie nic siê nie dzia³o.

Naprawdê spokojnie mo¿na wykorzystywaæ historie z Hogwartu do fan ficku, ale jednak pamiêtaj±c, ¿e to ma byæ fan fick, a nie jakie¶ trele morele o niczym ;>
avatar
Prefix u¿ytkownikaNieoryginalna  dnia 23.01.2018 22:02
Podoba³a mi siê ta miniaturka, choæ bardziej widzia³abym jako wstêp albo czê¶æ wiêkszej historii ni¿ pojedyncza praca. Jak zauwa¿y³a ju¿ Angelina, przez wiêkszo¶æ historii praktycznie nic siê nie dzia³o, a akcja sprowadza³a siê g³ównie do dialogu dziewczyn. Podoba³a mi siê ich konwersacja, któr± w ciekawy sposób tu opisa³a¶, ale mia³am niestety problem z odró¿nieniem bohaterek od siebie. Jak wywnioskowa³am z komentarzy by³a to historia przeniesiona z Hogwartu, niestety opisy nie wprowadzi³y mnie dobrze w akcjê ani nie przedstawi³y nieznanych postaci.
Choæ jak mówiê, podoba mi siê twój styl pisania i chêtnie przeczytam co¶ ju¿ w pe³ni twojego ;)
avatar
Prefix u¿ytkownikaLiliana2194  dnia 08.07.2019 18:26
Tooo zacznê mo¿e od wad. Tak jak pozostali trochê siê pogubi³am i nie wiedzia³am, która dziewczyna to która, nie wydarzy³o siê zbyt wiele, niespecjalnie mnie roz¶mieszy³o i, co najwa¿niejsze, nie mie¶ci mi siê w g³owie, jak mo¿na chcieæ uje¿d¿aæ centaury. Dlatego nie spodoba³a mi siê za bardzo ta akcja w Hog i nie wydaje mi siê lepsza jako fan fiction ;/

Pochwaliæ mogê za to pomys³ na przeniesienie cz±stki Hog do tego dzia³u, poza tym ³adnie piszesz i szybko siê czyta³o.

Na koniec muszê przypomnieæ: prefekt nie mo¿e wlepiæ szlabanu drugiemu prefektowi ;d
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 67% [2 g³osy]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 33% [1 g³os]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.29