Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Hogsmeade

Kategoria: Magiczne miejsca
Autor: Prefix użytkownikaErudieth

Parę słów o jedynej w wiosce w Wielkiej Brytanii, którą zamieszkują wyłącznie czarodzieje.
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Komna...

Kategoria: Streszczenia
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Streszczenie drugiej części przygód młodego czarodzieja.
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Czara...

Kategoria: Streszczenia
Autor: Prefix użytkownikaShanti Black

Streszczenie czwartej części przygód Harry'ego.
>> Czytaj Więcej

Hufflepuff

Kategoria: Hogwart
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Jeden z czterech domów w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, założony przez Helgę Huflepuff.
>> Czytaj Więcej

Lily Luna Potter

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Opis jedynej córki Ginny i Harry'ego Potterów.
>> Czytaj Więcej

Ravenclaw

Kategoria: Hogwart
Autor: Prefix użytkownikaRue Riddle

Jeden z czterech domów w Hogwarcie - inteligencja, kreatywność oraz spryt - to cechy mieszkańców ...
>> Czytaj Więcej

Lily Evans Potter

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaShanti Black

Matka Harry'ego Pottera, czarownica pochodząca z mugolskiej rodziny, wybitnie uzdolniona.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Dytyramb dla sk...

Tytuł: Dytyramb dla skarpetki
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaErudieth

A więc to miało być coś na kształt dytyrambu, pisanego przez Zgredka dla skarpetki, dzięki której...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział trzeci

Tytuł: Rozdział trzeci
Seria: Fabryka snów
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikadreamistru

Gorzka historia w powojennej rzeczywistości, gdzie nic nie potoczyło się tak, jak powinno, rzucaj...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział III

Tytuł: Rozdział III
Seria: Tam, gdzie śpiewają umarli
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaZireael

Podczas rozgrywającego się w Hogwarcie Turnieju Trójmagicznego kilkoro uczniów wybiera się poza t...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Jeden

Tytuł: Jeden
Seria: Zanim zgasną Twoje oczy
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaZireael

Bracia Shimada - przeznaczeniem złączeni
>> Czytaj Więcej

To, co złe

Tytuł: To, co złe
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaKate09

Opowieść ku małym refleksjom. Miłego czytania ;)
>> Czytaj Więcej

Noc Duchów

Tytuł: Noc Duchów
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaZireael

Pozostając w klimacie Halloween..
>> Czytaj Więcej

Do Lily

Tytuł: Do Lily
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaZireael

Mam nadzieję, ukochana, że zrozumiesz, że w mym sercu jest otwarta rana..
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 44
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 2 osoby
Prefix użytkownikaShanti Black (Pan Śmierci)
Prefix użytkownikaZireael (Łowca czarnoksiężników)
Łącznie na portalu jest
41,917 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 816
Było: 26.07.2017 10:16:04
Napisanych artykułów: 954
Dodanych newsów: 8,918
Zdjęć w galerii: 19,816
Tematów na forum: 3,179
Postów na forum: 296,192
Komentarzy do materiałów: 209,108
Rozdanych pochwał: 2,956
Wlepionych ostrzeżeń: 4,130
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 3233
uczniów: 2544
Hufflepuff
Punktów: 2184
uczniów: 2646
Ravenclaw
Punktów: 2336
uczniów: 3720
Slytherin
Punktów: 1847
uczniów: 2923

Ankieta
Zbliża się Halloween, a Ty przez przypadek zamieniasz się w dynię. Co robisz?

Rosnę sobie spokojnie w ogródku Hagrida
13% [14 głosy]

Moim marzeniem jest stać się sokiem dyniowym, który wypije Harry Potter
7% [7 głosów]

Turlam się bez celu po błoniach
29% [31 głosów]

Wydrążam się, w celu bycia straszniejszym od Prawie Bezgłowego Nicka
10% [11 głosów]

Czekam na list z Hogwartu
8% [9 głosów]

Gniję w lochach
6% [6 głosów]

Staram się, odzyskać swoją własną postać
27% [29 głosów]

Ogółem głosów: 107
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 27.10.17

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffLiliana Williams ostatnio widziano 23.11.2017 o godzinie 22:53 w Stadion Quidditcha
HufflepuffMaddie Ross ostatnio widziano 23.11.2017 o godzinie 22:14 w Stadion Quidditcha
Hufflepuff[P] Violet Horde ostatnio widziano 23.11.2017 o godzinie 22:13 w Stadion Quidditcha
HufflepuffLiliana Williams ostatnio widziano 23.11.2017 o godzinie 22:03 w Stadion Quidditcha
Hufflepuff[P] Violet Horde ostatnio widziano 23.11.2017 o godzinie 22:00 w Stadion Quidditcha
HufflepuffLiliana Williams ostatnio widziano 23.11.2017 o godzinie 20:47 w Stadion Quidditcha
Twoje szaleństwo jest idealne
Podstawowe informacje:
Gatunek: Miniaturka
Ograniczenie wiekowe: +13
Parring: Inne
Przeczytano 359 razy.
Czy da się w ogóle zdefiniować ideał? Każdy z nas wyobraża go sobie całkowicie inaczej - spełnienie oczekiwań wszystkich nie jest więc możliwe.
Bohaterowie: Inne.
Odkąd pamięta zawsze stała
Na toaletce obok lustra
W białych baletkach wychylona
W powietrzu uniesiona nóżka



Balet był zajęciem idealnym. A jej już od urodzenia kazano być idealną.

W gruncie rzeczy nie chodziło przecież o to, czego ona chce - co czuje.

Szkoda, że nie mogła zobaczyć siebie samej, lustra nigdy nie oddają pełni obrazu, a naprawdę warto było patrzyć. Ale ona nie patrzyła. Obawiała się, że znowu popełni jakiś błąd i zamiast spojrzeć, zobaczy. Zobaczy coś, czego nie chciałaby widzieć.

Bo chociaż inni spoglądali na jej długie, jasne włosy, opadające falami na plecy, ona widziała te długie godziny, gdy siedziała w pokoju całkiem sama, szukając zaklęcia, które sprawi, że będą normalniejsze. Nie wyróżniające się z tłumu.

Miała idealną sylwetkę. Wiedziała oczywiście, że jej matka była piękniejsza - nikt nie mógłby temu zaprzeczyć - ale Fleur ciągle wyglądała lepiej niż jej odchudzające się ze wszystkich sił rówieśniczki. Wiedziała, że perfekcja nie powinna przychodzić z łatwością, dlatego nienawidziła się za każdą czekoladkę zjedzoną w ciemnościach.

Jej oczy nie były piękne. Była to jakaś pociecha. Dodawało jej to nadziei - znalazła coś, co bardziej upodobniało ją do innych, normalnych ludzi. I z całych sił skupiała się na tych oczach, nie zauważając, nie chcąc zauważyć, że ludzie wcale nie spoglądają sobie w oczy. Może to i dobrze. Fleur bała się, że w jej oczach widoczne jest szaleństwo.

Ale gdy tańczyła, ludzi nie zwracali uwagi na jej wady. Patrzyli, ale ich nie zauważali. I dlatego właśnie wybrała balet - bo chociaż rówieśniczki uważały ją za próżną, zbyt idealną trzpiotkę - ona widziała spojrzenia innych. Tych, którzy wiedzieli, że jej talent nie jest normalny. Ale nie przeszkadzało im to. Tak długo, dopóki był idealny, nikt nie miał nic przeciwko.

Fleur nienawidziła być idealną, ale w gruncie rzeczy lepiej, żeby nikt nie przyglądał się jej dokładniej. Lepiej być idealnym niż szalonym.


Nudziła się wśród bibelotów
Kurz wyłapując w suknię złotą
I tylko z dołu perski dywan
Czasem jej puszczał perskie oko



Odkąd znalazła się w Beauxbatons, czuła tylko i wyłącznie smutek. Dobrze znała spojrzenia, którymi obdarzały ją pozostałe uczennice. Nienawiść i zazdrość. Każda z nich była na swój sposób piękna i wszyscy o tym wiedzieli, ale gdy tylko Fleur pojawiała się w pobliżu, chłopcy tracili nimi zainteresowanie. Bo nie ma niczego lepszego niż perfekcja.

Było jej przykro, gdy znalazła swoją ulubiona sukienkę podartą na strzępy. Ale nikomu o tym nie powiedziała. W gruncie rzeczy, przecież wiedziała, że to się stanie - matka ją ostrzegała. Mówiła jej o wadach w perfekcji i Fleur przypominała sobie jej słowa, gdy rzuciła się z paznokciami na jedną z prześladowczyń. Wtedy wszyscy widzieli jej szaleństwo.

Szaleństwo Wili.

Przestano wchodzić jej w drogę. Uczniowie się jej obawiali, a nauczyciele patrzyli niepewnie. Nie wiedzieli jak powinni zareagować na jej wybryk. Gdyby zdarzyło się to komuś innemu, przydzieliliby szlaban lub przymknęli oko. Ale to była przecież Fleur. A Fleur była idealna. Fleur nie atakowała innych, jak gdyby straciła zmysły.

„Nikt nie wchodzi nam w drogę”, powiedziała jej matka, gdy dziewczyna wypłakiwała się w jej ramię. I Fleur naprawdę ucieszyła się, gdy zobaczyła w jej oczach błysk szaleństwa. Wiedziała teraz, że nie była sama, że to, co czuła, było normalne.

Następnym razem to ona podarła sukienki swoim rówieśniczkom. Wszystkim, które znajdowały się na jej roku. Nie wiedziała dlaczego to zrobiła. Może wierzyła, że ludzie zobaczą w końcu, że nie jest idealna. Ale był jeden problem. Ludzie ciągle nie patrzyli sobie w oczy. Wszyscy widzieli więc naburmuszoną nastolatkę, a nie oszalałą Wilę.


Laleczka z saskiej porcelany
Twarz miała bladą jak pergamin
Nie miała taty ani mamy
I nie tęskniła ani, ani…



Rodzice nie popierali jej udziału w Turnieju Trójmagicznym. Ojciec obawiał się, że mogłaby zginąć, matka - że mogłaby przegrać. Nie powiedziała im o wyjeździe. Ciągle wierzyli, że została w szkole.

Siedząc w hogwarckiej Wielkiej Sali, zaraz przed odczytaniem wyników, straciła całą pewność siebie. Widziała twarze swoich znajomych ze szkoły. Żadna z nich nie chciała zostać wybrana. Żadna z nich nie chciała zmierzyć się z gniewem Wili.

- Reprezentantka Beauxbatons! – Krzyk dyrektora zmroził wszystkim uczennicom krew w żyłach. – Fleur Delacour!

Widziała uśmiechy ulgi swoich rówieśniczek. To już nie była zazdrość i nienawiść. To był strach i szacunek. Wiedziała, że matka byłaby z niej dumna.

Po pierwszym zadaniu, gdy nie czuła już nic więcej niż upokorzenie, w Hogwarcie pojawił się jej ojciec. „Matka źle się poczuła”, powiedział, a Fleur wiedziała, że to tylko i wyłącznie jej wina. Nie dość, że pojechała na Turniej bez jej zgody, to teraz śmiała jeszcze przegrywać. Spojrzała na swojego ojca z szaleństwem w zimnych jak lód oczach.

Poszli na spacer do Zakazanego Lasu. Ojciec nie mówił wiele. Przytakiwał jedynie i przyznawał rację swojej córce, gdy ta przeklinała na wszystko - na matkę, na Turniej, na smoka, a nawet na niego samego. Gdy w końcu się uspokoiła, poczuła wyrzuty sumienia. Jej ojciec wiedział wiele o gniewie Wili, w końcu ożenił się z jej matką, ale Fleur naprawdę nie chciała widzieć rozczarowania w jego oczach. Właśnie dowiedział się, że jego córka nie jest idealna.

Nigdy więcej go nie spotkała. Przysyłał listy, prezenty, kartki urodzinowe, ale nigdy nie spotkał się z nią osobiście. Dopiero, gdy wróciła do domu na wakacje i dowiedziała się o rozwodzie rodziców, zrozumiała wtedy, że była spoiwem, które łączyło ich małżeństwo. Spoiwem, które okazało się niewystarczająco wytrzymałe.

I gdy przez następną godzinę wrzeszczały na siebie, razem z matką, Fleur zrozumiała jak destrukcyjny potrafi być gniew Wili.


Aż dnia pewnego na komodzie
Prześliczny książę nagle stanął
Kapelusz miał w zastygłej dłoni
I piękny uśmiech z porcelany



Jej znajomość z Billem zaczęła się zdecydowanie nie tak, jak planowała. Odkąd pracowała jako Łamaczka Klątw, marzyła o tym, żeby zatrzymał się przy jej biurku i porozmawiał z nią. On jednak zdawał się być odporny na jej piękno, nie zwracał na nią żadnej uwagi.

Bardzo ją to zezłościło. Matka mówiła, że Wile dostają wszystko czego zapragną. Dlaczego to nigdy nie działało w jej przypadku?

Pewnego dnia podsłuchała rozmowę dziewczyn z sąsiedniego boksu. Plotkowały. O kim? O niej oczywiście.

– Biedna Delacour! – zaśmiała się złośliwie jedna z nich. –Słyszałam, że czego się nie dotknie, zostaje zburzone jak domek z kart. Dziewczyna nie ma łatwo…

– To prawda – szybko przytaknęła ta druga. – A teraz robi maślane oczy do Weasleya, który nawet na nią nie spojrzał. Żałosne!

Fleur od dawna nie została zlekceważona w ten sposób. Jak one mogły wypowiadać takie straszne kłamstwa? Wile zawsze dostają to, czego tylko zapragną. A ona ani przez chwilę nie przestała być jedną z nich.

Z szaleństwem w oczach sięgnęła po różdżkę, ale zaraz zrezygnowała i rzuciła się na dziewczyny z pazurami. Krzyki całej trójki było słychać na całym korytarzu. Jak gdyby nie mogło być gorzej, to właśnie Billowi przyszło je rozdzielać. „To koniec”, pomyślała Fleur, „teraz stracę nie tylko pracę, ale też szansę na cokolwiek pomiędzy mną a nim”.

Ale gdy tłum gapiów się rozszedł, a ona pozostała całkiem sama, starając się pohamować swój gniew, on podniósł jej podbródek i spojrzał prosto w oczy. A ona wtedy zrozumiała, że nie ma niczego złego w furii i szaleństwie - ponieważ perfekcja nie była tym, czego poszukiwał Bill.

I gdy ktoś po raz pierwszy w życiu spojrzał jej prosto w oczy i zauważył ukryte w nich szaleństwo, ona nareszcie poczuła się jak całkiem normalna dziewczyna. Jak ktoś nieidealny.




A w niej zabiło małe serce
Co nie jest taką prostą sprawą.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 09.02.2017 15:37
No muszę przyznać, że pomysł miałaś całkiem niezły ;) i ten wiersz przeplatany z tekstem, fajnie wyszło ;) temat też dość niecodzienny co oczywiście na plus ;)
Jednak muszę też napisać co mi się nie podobało. Po pierwsze trochę krótko i tak chaotycznie przeskakujesz z jednego tematu do drugiego. Całe życie Fleur w jednej krótkiej chwili, trochę za mało.

Ogólnie fajnie piszesz, ciekawy styl, chętnie przeczytam coś jeszcze Twojego autorstwa ;)
avatar
Katherine_Pierce  dnia 09.02.2017 17:30
Pomysł super ale nie podoba mi się ta zmiana z rodzicami. Z IŚ wiemy doskonale że rodzice F. byli razem, ba byli szczęśliwi, a jej matka mimo urody nie była "pusta i zbyt pewna siebie" a bardzo sympatyczną i otwartą kobietą.
Ale poza tym fajne ff
avatar
Wioletta  dnia 11.02.2017 19:03
czytając pierwsze wersy od razu zaczęłam sobie nucić tą piosenkę, i ciężko było mi przestać by przejść do dalszej części utworu. wykorzystałaś do tego FF jeden z moim ulubionych utworów muzycznych więc za to masz plusa!

ogólnie co do reszty mam mieszane uczucia, bo ogólnie lubię to jak piszesz, ale miejscami jakoś coś mi nie pasowało. jednak całokształt spoko! :D
avatar
Prefix użytkownikaAdersYooo  dnia 18.02.2017 19:18
avatar
Prefix użytkownikaMarcus Clinton  dnia 18.02.2017 19:52
Ciekawy jest pomysł z wpleceniem tekstu piosenki w miniaturkę. Mam mieszane uczucia co do tej miniaturki jednak. Z jednej strony to bardzo ciekawy pomysł, by ukazać Fleur, jako marzącą by być nie idealną, ale z drugiej to niekanoniczne i trochę mi się gryzie.
avatar
Alette  dnia 20.02.2017 22:11
Wiedziałam, że to będzie ładna miniaturka z takimi depresyjnymi wstawkami, bo taki jest twój styl. Ciekawi mnie czasami, jakbyś się odnalazła w czymś innym, ale z drugiej strony - nie można być dobrym we wszystkim. Chodzi mi o to, że władny styl pisania jest unikatowy i nie warto za bardzo go wyginać... pewnie nie rozumiesz, o co mi chodzi, ale nic nie szkodzi hahaha

Co do samej treści to jedna rzecz mi się tutaj nie podoba - brak kanonu. Bo od miniaturek tego typu oczekuję pewnej zabawy, pracy nad tym, co pokazuje nam książka. Oczywiście można zdecydować się na typowy brak kanonu, ale wtedy to już jest zupełnie inny typ tekstu, gdzie liczy się już nie podsumowanie i głębia danej myśli, ale sama historia, którą chcemy przedstawić. O co mi w sumie chodzi... każda postać ma swoją siłą napędową i kiedy piszesz w ff coś w rodzaju podsumowania, powinnaś się trzymać tego, co budowało tego bohatera, inaczej tworzysz zupełnie inną postać i już takie przemyślenia do mnie nie trafiają. Innymi słowy tutaj mam ładny tekst, ale on mnie nie inspiruje, nie skłania do przemyśleń o Fleur, bo wiem, że to tylko twoja wyobraźnia. Chyba że oczywiście chciałaś tak zrobić, no ale to mi nieco zburzyło czytanie, bo sam komunikat w tekście jest dobry, ale ta wstawka z rodzicami absolutnie niepotrzebna. Spokojnie mogłabyś to zrobić super bez zmiany fundamentu.

Podsumowując - tekst jest dobry, naprawdę. Nie wbiło mnie w fotel przez właśnie mijanie się z wersją z książki, czego nie mogę ci zabronić, bo ff t w końcu fanowska fikcja i zabawa materiałem od JKR, ale po prostu na mnie w tym konkretnym przypadku zadziałało negatywnie.

Ocenię nawet i dam PO ; ))
avatar
Prefix użytkownikakrnabrny  dnia 21.02.2017 08:39
Mam trochę mieszane uczucia po przeczytaniu tej miniaturki, w każdym razie duży plus za wykonanie i ładną piosenkę wplecioną między akapitami. Początkowo uważałem, że trochę spłyciłaś idealność - idealność to w tej miniaturce idealny wygląd. Tymczasem Fleur złościła się, miała kompleksy co może wskazywać, że nie była idealna. Potem pomyślałem - może idealność dla twojej bohaterki to to jak jest postrzegana przez innych? Przecież każde środowisko może mieć inne ideały, zależy jak wybierze. A może gdyby miała silniejszych rodziców byłoby jej łatwiej - nikt nie powinien wierzyć, że jest idealny - charakter Delacour taki nie był (chociaż jak wynika z reakcji nauczycieli na podarcie przez Fleur sukienek innych wcześniej ukrywała swoją osobowość, to co czuje niejako grając idealną - ciekawe czy to wynikało to ze strachu czy po prostu nie znała/nie wyobrażała sobie innej możliwości?). Może gdyby miała rodziców, którzy nauczyliby ją być sobą, a nie dopasowywać się do tego jak ją postrzega otoczenie. Chociaż może jej matki też nikt tego nie nauczył. Tak naprawdę odnoszę wrażenie, że w tej miniaturce największym problemem Fleur nie była idealność. W każdym razie cieszę się, że postać coś zrozumiała na końcu dzięki Billowi, który zwrócił na nią uwagę.

Dziękuję za tą miniaturkę, skłoniła mnie do pewnych rozmyślań na jej temat, czyli naprawdę mi się spodobała - daję wybitny :D Aha - nnie miałem takich odczuć jak np Al, dla mnie to ten typ tekstu w którym nie wymagam kanonu, bo zadziałał na mnie zupełnie inaczej. Ale cóż - każdy człowiek jest inny cnie?
avatar
Angelina Johnson  dnia 21.02.2017 15:16
Bardzo lubię takie lekko depresyjne miniaturki, które skupiają się głównie na emocjach, a nie działaniach bohatera. Bardzo też lubię, gdy w tego typu utworach dodaje się jakiś cytat bądź, jak zostało to użyte tutaj, wiersz. Myślę, że został on dobrze dobrany (a może miniaturka była pisana typowo pod niego?) i ładnie dopełnia sam tekst.

Muszę zgodzić się z przedmówcami, szczególnie z Alette, że trochę zbyt odbiegłaś od kanonu. Początkowo byłam zachwycona, że opisujesz nam Fleur. Nigdy specjalnie długo nie zastanawiałam się nad tą postacią i byłam ciekawa w jaki sposób ją przeanalizujesz, ale mniej więcej w połowie zorientowałam się, że to tak naprawdę nie jest Fleur, jaką ja znam, tylko Fleur jaką sobie stworzyłaś. Nie jest to oczywiście błąd i nadal dobrze mi się tę miniaturkę czytało, ale już tak nie wczułam się w nią, bo tak naprawdę nie znam tej postaci i mogłabyś o niej napisać wszystko. Gdybyś pisała zgodnie z kanonem, mogłabym prowadzić z tym tekstem wewnętrzną dyskusje, zastanawiać się z czym się zgadzam, a co wyobrażałabym sobie inaczej. Tutaj po prostu z zainteresowaniem przeczytałam wszystko, ale nie skłoniło mnie to do własnych przemyśleń, a trochę szkoda ;)

Już odbiegając od kwestii kanonu i samego przedstawienia Fleur, bardzo podoba mi się Twój styl. Prawie każde zdanie wydaje się być przemyślane i na odpowiednim miejscu, uwielbiam dopracowane w ten sposób teksty. I jest to jeden z tych fan ficków, w których strasznie trudno było mi się skupić na sprawdzaniu, bo chciałam go jak najszybciej przeczytać i dowiedzieć jak on się kończy ;D Podoba mi się, że próbowałaś nam pokazać, iż idealność to swego rodzaju wada, zmora. Twojej postaci ona ciążyła i myślę, że było to odczucie jak najbardziej autentyczne. W pewnym miejscu zrobiło mi się wręcz jej żal. Najmniej podobał mi się fragment o Billu, od początku wiedziałam jak to się skończy, bo poszłaś tutaj znanym wszystkim schematem.

Mimo wszystko bardzo udana miniaturka. Chciałabym przeczytać taką analizę innego bohatera HP w Twoim wykonaniu ;)
avatar
Prefix użytkownikaEmi MP  dnia 27.02.2017 19:11
Bardzo podoba mi się twój styl. Super ci wyszła ta miniaturka.xD
avatar
Prefix użytkownikaAdersYooo  dnia 20.03.2017 01:00
Mi tez sie podoba ten wierszyk przeplatany z tekstem, natomiast jest tu duzo takiego opisu a malo dialogow, jednak czyta sie to przyjemnie, bo Margaret potrafi swietnie pisac, szkoda ze rodzice Fleur sie rozwiedli, i ze ona sie tym tak bardzo przejmowala, taki tekst bym powiedzial, z rozterkami Fleur, ktora ma w sobie jakby cos zlego, natomiast dobrze zostalo to tu przedstawione i mi sie podoba ogolnie caly tekst, dlatego na plus
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 50% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 50% [1 głos]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Łowca czarnoksiężników
24.11.2017 15:16
Oglądałam 13 powodów i szczerze szału nie ma xD

Pan Śmierci
24.11.2017 15:16
Katherine_Pierce, 10

White Canary
24.11.2017 14:17
ooo na którym odc jesteś?

Pan Śmierci
24.11.2017 14:15
w sumie to może skończę dziś 13 powodów.

Pan Śmierci
24.11.2017 14:02
Violet-Horde, gratuluję

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 36573 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 34826 punktów.

3) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

4) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 31769 punktów.

5) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 30673 punktów.

6) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 29424 punktów.

8) Limonka

Avatar

Posiada 28147 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 28084 punktów.

10) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 26099 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.41