Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Finaliści II Turniej...

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAlbus Dumbledore

Wywiady z Finalistkami II Turnieju Fan Fiction, który odbył się w 2015 roku. Zwyciężczyni Wilena...
>> Czytaj Więcej

Chefsiba Smith

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaania919

Artykuł przedstawia informacje na temat Chefsiby Smith.
>> Czytaj Więcej

Kontrowersyjna posta...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaTalia Filtch

Spróbuję przekonać niektórych, że Severus Snape nie był podłym Śmierciożercą... Ukażę wady oraz z...
>> Czytaj Więcej

Finaliści III Turnie...

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAlbus Dumbledore

Wywiad z dwoma finalistami III edycji Turnieju Fan Fiction, który odbył się w 2016 roku. Podczas ...
>> Czytaj Więcej

20 lat magii z okazj...

Kategoria: Książki
Autor: Angelina Johnson

Z okazji 20-tej rocznicy ukazania się pierwszej książki o Harrym Potterze (26 czerwca 2017r.), Sh...
>> Czytaj Więcej

Meropa Gaunt

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaShanti Black

Meropa Gaunt, potomkini Salazara Slytherina i matka Toma Riddle'a, zwanego potem Lordem Voldemortem.
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Kolejne wydanie Waszego ulubionego czasopisma!
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Gdy różdżka umiera

Tytuł: Gdy różdżka umiera
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaTalia Filtch

Tytuł mówi sam za siebie...
>> Czytaj Więcej

Mugolaczka Lily

Tytuł: Mugolaczka Lily
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaulka_black_potter

Co by było gdyby?
>> Czytaj Więcej

To nie tak jak ...

Tytuł: To nie tak jak myślisz!
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaMargaret Black

Czyli z czym można pomylić służbę u Czarnego Pana (ostrzegam przed podtekstami i przekleństwami)
>> Czytaj Więcej

Koniec

Tytuł: Koniec
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaTalia Filtch

Gdzie kończy się dobro, a zaczyna zło? To dość płynna granica...
>> Czytaj Więcej

[NZ]2. Zakaz

Tytuł: 2. Zakaz
Seria: Polska Szkoła Magii
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaCitheronia

Dla strachliwych nie ma tu miejsca...
>> Czytaj Więcej

Magia dzwonka

Tytuł: Magia dzwonka
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaTalia Filtch

Wiersz traktujący o prawdziwej magii
>> Czytaj Więcej

Pociąg do Hogwartu

Tytuł: Pociąg do Hogwartu
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaania919

Utwór zainspirowany wierszem Juliana Tuwima "Lokomotywa".
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
41,536 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 792
Było: 30.06.2017 07:11:59
Napisanych artykułów: 943
Dodanych newsów: 8,758
Zdjęć w galerii: 18,088
Tematów na forum: 3,099
Postów na forum: 289,853
Komentarzy do materiałów: 206,778
Rozdanych pochwał: 2,919
Wlepionych ostrzeżeń: 4,127
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 936
uczniów: 2307
Hufflepuff
Punktów: 1055
uczniów: 2584
Ravenclaw
Punktów: 755
uczniów: 3712
Slytherin
Punktów: 179
uczniów: 2913

Ankieta
Jaki typ opowiadań Fan Fiction najchętniej byś teraz przeczytał?

Romans - ona z nim, on z nią, ale czy będą żyli długo i szczęśliwie?
19% [22 głosy]

Obyczaj - trudy codziennego życia, a może codzienna dawka kuchennego humoru?
4% [5 głosów]

Przygodowe - wyprawy, walki z potworami, nowe odkrycia... To jest to!
16% [19 głosów]

Kryminał/sensacja - siedzenie nad zagadkami i tajemnicami razem z bohaterem to to, co czarodzieje lubią najbardziej
21% [25 głosów]

Dramat/tragedia- bo kto nie lubi pastwienia się nad bohaterem
4% [5 głosów]

Humor - HA HA HA, serio? Dwa czarodzieje idą przez pustynię i... HA HA HA
10% [12 głosy]

Bajka/mit/legenda - Za górami, za lasami... tak zaczynają się najlepsze historie!
7% [8 głosów]

Psychologiczne - wewnętrzny konflikt, napięcie między bohaterami... emocje interesują mnie najbardziej!
18% [21 głosów]

Ogółem głosów: 117
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 17.06.17

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffMaddie Ross ostatnio widziano 22.07.2017 o godzinie 18:22 w Dziurawy Kocioł
GryffindorWioletta Elbren Escher ostatnio widziano 22.07.2017 o godzinie 00:16 w Gospoda pod świńskim łbem
GryffindorCynthia Lynwood ostatnio widziano 21.07.2017 o godzinie 22:21 w Gospoda pod świńskim łbem
RavenclawKimi NamJoon ostatnio widziano 21.07.2017 o godzinie 19:34 w Gospoda pod świńskim łbem
RavenclawJewgienij Morozow ostatnio widziano 21.07.2017 o godzinie 15:51 w Rosja
HufflepuffAylin Santa Only Dream ostatnio widziano 21.07.2017 o godzinie 15:32 w Gospoda pod świńskim łbem
Twoje szaleństwo jest idealne
Podstawowe informacje:
Gatunek: Miniaturka
Ograniczenie wiekowe: +13
Parring: Inne
Przeczytano 293 razy.
Czy da się w ogóle zdefiniować ideał? Każdy z nas wyobraża go sobie całkowicie inaczej - spełnienie oczekiwań wszystkich nie jest więc możliwe.
Bohaterowie: Inne.
Odkąd pamięta zawsze stała
Na toaletce obok lustra
W białych baletkach wychylona
W powietrzu uniesiona nóżka



Balet był zajęciem idealnym. A jej już od urodzenia kazano być idealną.

W gruncie rzeczy nie chodziło przecież o to, czego ona chce - co czuje.

Szkoda, że nie mogła zobaczyć siebie samej, lustra nigdy nie oddają pełni obrazu, a naprawdę warto było patrzyć. Ale ona nie patrzyła. Obawiała się, że znowu popełni jakiś błąd i zamiast spojrzeć, zobaczy. Zobaczy coś, czego nie chciałaby widzieć.

Bo chociaż inni spoglądali na jej długie, jasne włosy, opadające falami na plecy, ona widziała te długie godziny, gdy siedziała w pokoju całkiem sama, szukając zaklęcia, które sprawi, że będą normalniejsze. Nie wyróżniające się z tłumu.

Miała idealną sylwetkę. Wiedziała oczywiście, że jej matka była piękniejsza - nikt nie mógłby temu zaprzeczyć - ale Fleur ciągle wyglądała lepiej niż jej odchudzające się ze wszystkich sił rówieśniczki. Wiedziała, że perfekcja nie powinna przychodzić z łatwością, dlatego nienawidziła się za każdą czekoladkę zjedzoną w ciemnościach.

Jej oczy nie były piękne. Była to jakaś pociecha. Dodawało jej to nadziei - znalazła coś, co bardziej upodobniało ją do innych, normalnych ludzi. I z całych sił skupiała się na tych oczach, nie zauważając, nie chcąc zauważyć, że ludzie wcale nie spoglądają sobie w oczy. Może to i dobrze. Fleur bała się, że w jej oczach widoczne jest szaleństwo.

Ale gdy tańczyła, ludzi nie zwracali uwagi na jej wady. Patrzyli, ale ich nie zauważali. I dlatego właśnie wybrała balet - bo chociaż rówieśniczki uważały ją za próżną, zbyt idealną trzpiotkę - ona widziała spojrzenia innych. Tych, którzy wiedzieli, że jej talent nie jest normalny. Ale nie przeszkadzało im to. Tak długo, dopóki był idealny, nikt nie miał nic przeciwko.

Fleur nienawidziła być idealną, ale w gruncie rzeczy lepiej, żeby nikt nie przyglądał się jej dokładniej. Lepiej być idealnym niż szalonym.


Nudziła się wśród bibelotów
Kurz wyłapując w suknię złotą
I tylko z dołu perski dywan
Czasem jej puszczał perskie oko



Odkąd znalazła się w Beauxbatons, czuła tylko i wyłącznie smutek. Dobrze znała spojrzenia, którymi obdarzały ją pozostałe uczennice. Nienawiść i zazdrość. Każda z nich była na swój sposób piękna i wszyscy o tym wiedzieli, ale gdy tylko Fleur pojawiała się w pobliżu, chłopcy tracili nimi zainteresowanie. Bo nie ma niczego lepszego niż perfekcja.

Było jej przykro, gdy znalazła swoją ulubiona sukienkę podartą na strzępy. Ale nikomu o tym nie powiedziała. W gruncie rzeczy, przecież wiedziała, że to się stanie - matka ją ostrzegała. Mówiła jej o wadach w perfekcji i Fleur przypominała sobie jej słowa, gdy rzuciła się z paznokciami na jedną z prześladowczyń. Wtedy wszyscy widzieli jej szaleństwo.

Szaleństwo Wili.

Przestano wchodzić jej w drogę. Uczniowie się jej obawiali, a nauczyciele patrzyli niepewnie. Nie wiedzieli jak powinni zareagować na jej wybryk. Gdyby zdarzyło się to komuś innemu, przydzieliliby szlaban lub przymknęli oko. Ale to była przecież Fleur. A Fleur była idealna. Fleur nie atakowała innych, jak gdyby straciła zmysły.

„Nikt nie wchodzi nam w drogę”, powiedziała jej matka, gdy dziewczyna wypłakiwała się w jej ramię. I Fleur naprawdę ucieszyła się, gdy zobaczyła w jej oczach błysk szaleństwa. Wiedziała teraz, że nie była sama, że to, co czuła, było normalne.

Następnym razem to ona podarła sukienki swoim rówieśniczkom. Wszystkim, które znajdowały się na jej roku. Nie wiedziała dlaczego to zrobiła. Może wierzyła, że ludzie zobaczą w końcu, że nie jest idealna. Ale był jeden problem. Ludzie ciągle nie patrzyli sobie w oczy. Wszyscy widzieli więc naburmuszoną nastolatkę, a nie oszalałą Wilę.


Laleczka z saskiej porcelany
Twarz miała bladą jak pergamin
Nie miała taty ani mamy
I nie tęskniła ani, ani…



Rodzice nie popierali jej udziału w Turnieju Trójmagicznym. Ojciec obawiał się, że mogłaby zginąć, matka - że mogłaby przegrać. Nie powiedziała im o wyjeździe. Ciągle wierzyli, że została w szkole.

Siedząc w hogwarckiej Wielkiej Sali, zaraz przed odczytaniem wyników, straciła całą pewność siebie. Widziała twarze swoich znajomych ze szkoły. Żadna z nich nie chciała zostać wybrana. Żadna z nich nie chciała zmierzyć się z gniewem Wili.

- Reprezentantka Beauxbatons! – Krzyk dyrektora zmroził wszystkim uczennicom krew w żyłach. – Fleur Delacour!

Widziała uśmiechy ulgi swoich rówieśniczek. To już nie była zazdrość i nienawiść. To był strach i szacunek. Wiedziała, że matka byłaby z niej dumna.

Po pierwszym zadaniu, gdy nie czuła już nic więcej niż upokorzenie, w Hogwarcie pojawił się jej ojciec. „Matka źle się poczuła”, powiedział, a Fleur wiedziała, że to tylko i wyłącznie jej wina. Nie dość, że pojechała na Turniej bez jej zgody, to teraz śmiała jeszcze przegrywać. Spojrzała na swojego ojca z szaleństwem w zimnych jak lód oczach.

Poszli na spacer do Zakazanego Lasu. Ojciec nie mówił wiele. Przytakiwał jedynie i przyznawał rację swojej córce, gdy ta przeklinała na wszystko - na matkę, na Turniej, na smoka, a nawet na niego samego. Gdy w końcu się uspokoiła, poczuła wyrzuty sumienia. Jej ojciec wiedział wiele o gniewie Wili, w końcu ożenił się z jej matką, ale Fleur naprawdę nie chciała widzieć rozczarowania w jego oczach. Właśnie dowiedział się, że jego córka nie jest idealna.

Nigdy więcej go nie spotkała. Przysyłał listy, prezenty, kartki urodzinowe, ale nigdy nie spotkał się z nią osobiście. Dopiero, gdy wróciła do domu na wakacje i dowiedziała się o rozwodzie rodziców, zrozumiała wtedy, że była spoiwem, które łączyło ich małżeństwo. Spoiwem, które okazało się niewystarczająco wytrzymałe.

I gdy przez następną godzinę wrzeszczały na siebie, razem z matką, Fleur zrozumiała jak destrukcyjny potrafi być gniew Wili.


Aż dnia pewnego na komodzie
Prześliczny książę nagle stanął
Kapelusz miał w zastygłej dłoni
I piękny uśmiech z porcelany



Jej znajomość z Billem zaczęła się zdecydowanie nie tak, jak planowała. Odkąd pracowała jako Łamaczka Klątw, marzyła o tym, żeby zatrzymał się przy jej biurku i porozmawiał z nią. On jednak zdawał się być odporny na jej piękno, nie zwracał na nią żadnej uwagi.

Bardzo ją to zezłościło. Matka mówiła, że Wile dostają wszystko czego zapragną. Dlaczego to nigdy nie działało w jej przypadku?

Pewnego dnia podsłuchała rozmowę dziewczyn z sąsiedniego boksu. Plotkowały. O kim? O niej oczywiście.

– Biedna Delacour! – zaśmiała się złośliwie jedna z nich. –Słyszałam, że czego się nie dotknie, zostaje zburzone jak domek z kart. Dziewczyna nie ma łatwo…

– To prawda – szybko przytaknęła ta druga. – A teraz robi maślane oczy do Weasleya, który nawet na nią nie spojrzał. Żałosne!

Fleur od dawna nie została zlekceważona w ten sposób. Jak one mogły wypowiadać takie straszne kłamstwa? Wile zawsze dostają to, czego tylko zapragną. A ona ani przez chwilę nie przestała być jedną z nich.

Z szaleństwem w oczach sięgnęła po różdżkę, ale zaraz zrezygnowała i rzuciła się na dziewczyny z pazurami. Krzyki całej trójki było słychać na całym korytarzu. Jak gdyby nie mogło być gorzej, to właśnie Billowi przyszło je rozdzielać. „To koniec”, pomyślała Fleur, „teraz stracę nie tylko pracę, ale też szansę na cokolwiek pomiędzy mną a nim”.

Ale gdy tłum gapiów się rozszedł, a ona pozostała całkiem sama, starając się pohamować swój gniew, on podniósł jej podbródek i spojrzał prosto w oczy. A ona wtedy zrozumiała, że nie ma niczego złego w furii i szaleństwie - ponieważ perfekcja nie była tym, czego poszukiwał Bill.

I gdy ktoś po raz pierwszy w życiu spojrzał jej prosto w oczy i zauważył ukryte w nich szaleństwo, ona nareszcie poczuła się jak całkiem normalna dziewczyna. Jak ktoś nieidealny.




A w niej zabiło małe serce
Co nie jest taką prostą sprawą.
Komentarze
avatar
Penelope  dnia 09.02.2017 15:37
No muszę przyznać, że pomysł miałaś całkiem niezły ;) i ten wiersz przeplatany z tekstem, fajnie wyszło ;) temat też dość niecodzienny co oczywiście na plus ;)
Jednak muszę też napisać co mi się nie podobało. Po pierwsze trochę krótko i tak chaotycznie przeskakujesz z jednego tematu do drugiego. Całe życie Fleur w jednej krótkiej chwili, trochę za mało.

Ogólnie fajnie piszesz, ciekawy styl, chętnie przeczytam coś jeszcze Twojego autorstwa ;)
avatar
Katherine_Pierce  dnia 09.02.2017 17:30
Pomysł super ale nie podoba mi się ta zmiana z rodzicami. Z IŚ wiemy doskonale że rodzice F. byli razem, ba byli szczęśliwi, a jej matka mimo urody nie była "pusta i zbyt pewna siebie" a bardzo sympatyczną i otwartą kobietą.
Ale poza tym fajne ff
avatar
Wioletta  dnia 11.02.2017 19:03
czytając pierwsze wersy od razu zaczęłam sobie nucić tą piosenkę, i ciężko było mi przestać by przejść do dalszej części utworu. wykorzystałaś do tego FF jeden z moim ulubionych utworów muzycznych więc za to masz plusa!

ogólnie co do reszty mam mieszane uczucia, bo ogólnie lubię to jak piszesz, ale miejscami jakoś coś mi nie pasowało. jednak całokształt spoko! :D
avatar
Prefix użytkownikaAdersYooo  dnia 18.02.2017 19:18
avatar
Marcus Clinton  dnia 18.02.2017 19:52
Ciekawy jest pomysł z wpleceniem tekstu piosenki w miniaturkę. Mam mieszane uczucia co do tej miniaturki jednak. Z jednej strony to bardzo ciekawy pomysł, by ukazać Fleur, jako marzącą by być nie idealną, ale z drugiej to niekanoniczne i trochę mi się gryzie.
avatar
Alette  dnia 20.02.2017 22:11
Wiedziałam, że to będzie ładna miniaturka z takimi depresyjnymi wstawkami, bo taki jest twój styl. Ciekawi mnie czasami, jakbyś się odnalazła w czymś innym, ale z drugiej strony - nie można być dobrym we wszystkim. Chodzi mi o to, że władny styl pisania jest unikatowy i nie warto za bardzo go wyginać... pewnie nie rozumiesz, o co mi chodzi, ale nic nie szkodzi hahaha

Co do samej treści to jedna rzecz mi się tutaj nie podoba - brak kanonu. Bo od miniaturek tego typu oczekuję pewnej zabawy, pracy nad tym, co pokazuje nam książka. Oczywiście można zdecydować się na typowy brak kanonu, ale wtedy to już jest zupełnie inny typ tekstu, gdzie liczy się już nie podsumowanie i głębia danej myśli, ale sama historia, którą chcemy przedstawić. O co mi w sumie chodzi... każda postać ma swoją siłą napędową i kiedy piszesz w ff coś w rodzaju podsumowania, powinnaś się trzymać tego, co budowało tego bohatera, inaczej tworzysz zupełnie inną postać i już takie przemyślenia do mnie nie trafiają. Innymi słowy tutaj mam ładny tekst, ale on mnie nie inspiruje, nie skłania do przemyśleń o Fleur, bo wiem, że to tylko twoja wyobraźnia. Chyba że oczywiście chciałaś tak zrobić, no ale to mi nieco zburzyło czytanie, bo sam komunikat w tekście jest dobry, ale ta wstawka z rodzicami absolutnie niepotrzebna. Spokojnie mogłabyś to zrobić super bez zmiany fundamentu.

Podsumowując - tekst jest dobry, naprawdę. Nie wbiło mnie w fotel przez właśnie mijanie się z wersją z książki, czego nie mogę ci zabronić, bo ff t w końcu fanowska fikcja i zabawa materiałem od JKR, ale po prostu na mnie w tym konkretnym przypadku zadziałało negatywnie.

Ocenię nawet i dam PO ; ))
avatar
Prefix użytkownikakrnabrny  dnia 21.02.2017 08:39
Mam trochę mieszane uczucia po przeczytaniu tej miniaturki, w każdym razie duży plus za wykonanie i ładną piosenkę wplecioną między akapitami. Początkowo uważałem, że trochę spłyciłaś idealność - idealność to w tej miniaturce idealny wygląd. Tymczasem Fleur złościła się, miała kompleksy co może wskazywać, że nie była idealna. Potem pomyślałem - może idealność dla twojej bohaterki to to jak jest postrzegana przez innych? Przecież każde środowisko może mieć inne ideały, zależy jak wybierze. A może gdyby miała silniejszych rodziców byłoby jej łatwiej - nikt nie powinien wierzyć, że jest idealny - charakter Delacour taki nie był (chociaż jak wynika z reakcji nauczycieli na podarcie przez Fleur sukienek innych wcześniej ukrywała swoją osobowość, to co czuje niejako grając idealną - ciekawe czy to wynikało to ze strachu czy po prostu nie znała/nie wyobrażała sobie innej możliwości?). Może gdyby miała rodziców, którzy nauczyliby ją być sobą, a nie dopasowywać się do tego jak ją postrzega otoczenie. Chociaż może jej matki też nikt tego nie nauczył. Tak naprawdę odnoszę wrażenie, że w tej miniaturce największym problemem Fleur nie była idealność. W każdym razie cieszę się, że postać coś zrozumiała na końcu dzięki Billowi, który zwrócił na nią uwagę.

Dziękuję za tą miniaturkę, skłoniła mnie do pewnych rozmyślań na jej temat, czyli naprawdę mi się spodobała - daję wybitny :D Aha - nnie miałem takich odczuć jak np Al, dla mnie to ten typ tekstu w którym nie wymagam kanonu, bo zadziałał na mnie zupełnie inaczej. Ale cóż - każdy człowiek jest inny cnie?
avatar
Angelina Johnson  dnia 21.02.2017 15:16
Bardzo lubię takie lekko depresyjne miniaturki, które skupiają się głównie na emocjach, a nie działaniach bohatera. Bardzo też lubię, gdy w tego typu utworach dodaje się jakiś cytat bądź, jak zostało to użyte tutaj, wiersz. Myślę, że został on dobrze dobrany (a może miniaturka była pisana typowo pod niego?) i ładnie dopełnia sam tekst.

Muszę zgodzić się z przedmówcami, szczególnie z Alette, że trochę zbyt odbiegłaś od kanonu. Początkowo byłam zachwycona, że opisujesz nam Fleur. Nigdy specjalnie długo nie zastanawiałam się nad tą postacią i byłam ciekawa w jaki sposób ją przeanalizujesz, ale mniej więcej w połowie zorientowałam się, że to tak naprawdę nie jest Fleur, jaką ja znam, tylko Fleur jaką sobie stworzyłaś. Nie jest to oczywiście błąd i nadal dobrze mi się tę miniaturkę czytało, ale już tak nie wczułam się w nią, bo tak naprawdę nie znam tej postaci i mogłabyś o niej napisać wszystko. Gdybyś pisała zgodnie z kanonem, mogłabym prowadzić z tym tekstem wewnętrzną dyskusje, zastanawiać się z czym się zgadzam, a co wyobrażałabym sobie inaczej. Tutaj po prostu z zainteresowaniem przeczytałam wszystko, ale nie skłoniło mnie to do własnych przemyśleń, a trochę szkoda ;)

Już odbiegając od kwestii kanonu i samego przedstawienia Fleur, bardzo podoba mi się Twój styl. Prawie każde zdanie wydaje się być przemyślane i na odpowiednim miejscu, uwielbiam dopracowane w ten sposób teksty. I jest to jeden z tych fan ficków, w których strasznie trudno było mi się skupić na sprawdzaniu, bo chciałam go jak najszybciej przeczytać i dowiedzieć jak on się kończy ;D Podoba mi się, że próbowałaś nam pokazać, iż idealność to swego rodzaju wada, zmora. Twojej postaci ona ciążyła i myślę, że było to odczucie jak najbardziej autentyczne. W pewnym miejscu zrobiło mi się wręcz jej żal. Najmniej podobał mi się fragment o Billu, od początku wiedziałam jak to się skończy, bo poszłaś tutaj znanym wszystkim schematem.

Mimo wszystko bardzo udana miniaturka. Chciałabym przeczytać taką analizę innego bohatera HP w Twoim wykonaniu ;)
avatar
Prefix użytkownikaEmi MP  dnia 27.02.2017 19:11
Bardzo podoba mi się twój styl. Super ci wyszła ta miniaturka.xD
avatar
Prefix użytkownikaAdersYooo  dnia 20.03.2017 01:00
Mi tez sie podoba ten wierszyk przeplatany z tekstem, natomiast jest tu duzo takiego opisu a malo dialogow, jednak czyta sie to przyjemnie, bo Margaret potrafi swietnie pisac, szkoda ze rodzice Fleur sie rozwiedli, i ze ona sie tym tak bardzo przejmowala, taki tekst bym powiedzial, z rozterkami Fleur, ktora ma w sobie jakby cos zlego, natomiast dobrze zostalo to tu przedstawione i mi sie podoba ogolnie caly tekst, dlatego na plus
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 50% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 50% [1 głos]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Dorosły czarodziej
23.07.2017 03:36
Klaudek884, e tam, najwyżej założę nowe xD
Dobranoc Love

Smerf Artysta
23.07.2017 03:33
Ide spać, bo Wiola pisała, że 3 to godzina duchów. Mam nadzieje, że w pół godziny zasnę...
Dobranoc Love

Smerf Artysta
23.07.2017 03:31
rozaiestrange9, pfff to klops, na fb się nie znam :(

Dorosły czarodziej
23.07.2017 03:25
Klaudek884, jest opcja "zapomniałem hasła", ale to nie działa:/

Smerf Artysta
23.07.2017 03:24
rozaiestrange9, no przypomnienie hasła, nie ma?

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 32387 punktów.

2) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 31625 punktów.

3) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 30575 punktów.

4) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29558 punktów.

5) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 28670 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 28566 punktów.

7) Limonka

Avatar

Posiada 28147 punktów.

8) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 28054 punktów.

9) Prefix użytkownikaChristina

Avatar

Posiada 25395 punktów.

10) Prefix użytkownikaHermiona Justysia

Avatar

Posiada 24861 punktów.

Facebook
Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.16