Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje napra...

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór±...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym ...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz...

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ dec...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz...

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ dec...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej noc...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej noc...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêc...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêc...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 38
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
Wiersze, Transmutacja, Huncwoci.
Podstawowe informacje:
Gatunek: Miniaturka
Ograniczenie wiekowe: +7
Parring: Nieokre¶lone
Przeczytano 4745 razy.
Trochê o standardowym dniu Jamesa Pottera w Hogwarcie na czwartym roku.
Od autorki: Znalaz³am mój stary fanfick o Huncwotach i postanowi³am po³±czyæ go z fragmentem czego¶, co niegdy¶ by³o rozdzia³em na moim nieistniej±cym dzi¶ blogu. Po kilku zmianach wysz³o co¶, co chyba da siê czytaæ :) Pewnie jest tu wiêcej dialogów ni¿ opisów, ale pracujê nad tym.
Jest to czê¶æ standardowego dnia Huncwotów wedle jednej z moich wizji, ale w sumie fabu³y raczej tu nie ma. Parringu te¿ nie za du¿o (ewentualnie jednostronny) i st±d te¿ "nieokre¶lone".



Lily.

Lily doskonale pamiêta³a, kiedy otrzyma³a swój pierwszy wiersz od Pottera. By³o to dok³adnie miesi±c temu. Od tamtego czasu regularnie co czwartek na jej biurku w dormitorium jakim¶ cudem (cudem, bo ch³opcy nie mieli do niego wstêpu) pojawia³ siê nowy wiersz. I choæ w ka¿dym z nich Potter demonstrowa³ swoje w±tpliwe umiejêtno¶ci pisarskie, to w tym pobi³ rekordy g³upoty i Lily wraz ze swoimi wspó³lokatorkami by³a pod wra¿eniem poziomu idiotyzmu zawartego w tym krótkim utworze literackim. Siêgnê³a po pergamin i na pro¶bê Dorcas Meadows odczyta³a poezjê raz jeszcze, moduluj±c swój g³os:

Lily, kwiatuszku.
Widzê nas w moim ³ó¿ku.
Woko³o ró¿e, wiêksze oraz te niedu¿e.
Och, moja ukochana Lily!
Za Tob± wszyscy w agonii by siê wili!
Lecz ja walczyæ do koñca bêdê uczciwie,
Zaciêcie, stanowczo, uporczywie!
Czy pamiêtasz jak w pierwszej klasie raz pierwszy Ciê zaczepi³em?
No nie? Wci±¿ siê nie odczepi³em!
To chyba dowód mojej wierno¶ci
I tego, ¿e tkwimy w jedno¶ci!
Syriusz mówi co innego,
Ale ja mu na to „Tkwisz w b³êdzie, kolego!
Evans jest moja, a ja jestem jej,
Wiêc ju¿ Ognistej nam lej!”
Wiem, ¿e teraz to czysta formalno¶æ
I nied³ugo to bêdzie normalno¶æ,
Lecz i tak chyba winienem zapytaæ,
Bo nie chcia³bym sobie biedy napytaæ.
Czy umówisz siê ze mn± na randkê, Evans?

~Twój oddany James.

Dorcas z Marlen± wybuchnê³y ¶miechem ponownie. Lily rzuci³a kartkê na biurko.
- Gratulujê, Lilka. Wyrwa³a¶ najwiêkszego flirciarza w szkole – powiedzia³a Marlena miêdzy kolejnymi salwami ¶miechu, przez co zarobi³a od rudej kuksañca w bok.
- Szkoda tylko, ¿e tego najg³upszego – odpar³a Evans, szczerz±c zêby.

~*~


James.

Pó³godziny pó¼niej sowa Jamesa – Kurczak – przynios³a mu ³adnie zapieczêtowan± kopertê.
- To od Lily! - zawo³a³ uradowany.
Syriusz z ciekawo¶ci a¿ wylaz³ spod ³ó¿ka, gdzie znalaz³ schronienie przed upa³em. Peter swoimi krótkimi nó¿kami wlaz³ na komodê, a Remus bez s³owa, lecz z zainteresowaniem, wyjrza³ znad podrêcznika do Transmutacji.
- Otwieraj! - ponagla³ Black, staj±c za siedz±cym na krze¶le Potterem.
- Zaraz, chwila, to moja korespondencja – warkn±³ James. - Nie uczono, ¿e cudzych listów siê nie czyta?
- Nie – burkn±³ Syriusz. - No, dawaj.
James pokrêci³ g³ow±, ale rozpieczêtowa³ kopertê.
- Wiersz! - wykrzykn±³, uradowany. I nim zacz±³ czytaæ, Black zd±¿y³ dotrzeæ do po³owy.
- Eee... Ten... - wyj±ka³, maskuj±c ¶miech. - Jest tak jakby na nie.
- Co?! - James szybko przeku³ uwagê na tre¶æ.

Jamesie Potterze.
W Twe uczucie mo¿e i wierzê,
Lecz zmuszona jestem odmówiæ,
Bo, co tu du¿o mówiæ,
Zamiast romantycznego uczuæ wyznania
Podarowa³e¶ mi gacie do prania.

~Lily „OdwalsiêodemniePotter” Evans.


- Jak nie by³o romantycznie?! - roze¼lony James gwa³townie wsta³ z krzes³a, luzuj±c krawat Gryfonów na szyi. - Wyst±pi³o tam s³owo „wili”, a ono przywodzi na my¶l ³adne panie!
- Tak, ale u¿y³e¶ tego w kontek¶cie... Zaraz, jak to by³o... Eee... „Za tob± wszyscy w agonii by siê wili” - zacytowa³ Remus, walcz±c ze sob±, by nie daæ poznaæ po sobie rozbawienia.
- No i co z tego? Zreszt±, wci±¿ pozytywnie wysz³o. Tak jakbym powiedzia³, ¿e umieraliby w staraniach o jej wzglêdy!
- Taaa... Rzeczywi¶cie, bardzo pozytywnie – mrukn±³ Lupin, wracaj±c do czytania.
Syriusz poklepa³ Jamesa po ramieniu.
- Spokojnie, stary. Evans w³a¶nie da³a ci kosza po raz dziewiêæset pierwszy. Nic nowego.
- No. Powiniene¶ przywykn±æ, James – b±kn±³ Peter, rzucaj±c na pod³ogê zgnieciony papierek po tabliczce czekolady.
- Jeszcze jej poka¿ê! - o¶wiadczy³ Potter. - Wzbudzê w niej zazdro¶æ!
Za jego plecami, Syriusz, Pettigrew i Remus wymienili szybko porozumiewawcze, znudzone spojrzenia.
- Tyle kobitek odda³oby swoje dusze Voldemortowi w zamian za jedn± noc z tob±, a ty walczysz o jakiego¶ jednego naburmuszonego rudzielca? - prychn±³ Black. - Nie ogarniam, gdzie twój mózg?
- Poza tym prawdopodobnie bêdzie mia³a w g³êbokim, rudym powa¿aniu z kim chodzisz na randki – stwierdzi³ Peter, wyci±gaj±c z kieszeni cukierka.
W tym momencie James potar³ d³onie.
- Mam pomys³!

~*~


Transmutacja zawsze wydawa³a siê Huncwotom jedynym przedmiotem (poza OPCMem, a w przypadku Jamesa dodatkowo poza nieobowi±zkowymi dla reszty zajêciami z latania na miotle) w ca³ej szkole, na którym drzemka stanowi³a zbrodniê. Ale od tej regu³y do¶æ czêsto zdarza³y siê wyj±tki. Owszem, sen na tym przedmiocie by³ zbrodni±, lecz na przyk³ad bitwa na czarodziejskie kulki, przedstawienia teatralne teatrzyku „H.U.N.C.W.O.C.I” traktuj±ce o przet³uszczonych w³osach Severusa Snape'a, czy wykorzystywanie wszelakich przedmiotów dostêpnych w sali w celu zaproszenia Lily Evans na randkê – ju¿ nie. Dlatego te¿ Huncwoci, mimo dobrych chêci, w oczach surowej nauczycielki byli niezno¶ni, a szlabany u niej zdobywali czê¶ciej ni¿ Snape spada³ z miot³y, gdy próbowa³ zaci±gn±æ siê do dru¿yny quidditcha swojego domu, jak mawiali cz³onkowie kó³ka wzajemnej adoracji.
Nie inaczej sprawa mia³a siê dzisiaj. Zamiast normalnie rozpocz±æ lekcje, profesor McGonagall próbowa³a nak³oniæ tablicê do wy¶wietlenia tematu. Niestety bezskutecznie, gdy¿ owa tablica sta³a uparcie przy swoim komunikacie o tre¶ci „Dzisiaj pod Wierzb± Bij±c±. Przynie¶ pieni±dze, Evans”. Tak wiêc biedna Lily - zamiast jak zwykle skupiæ swoj± uwagê na Transmutacji - zmuszona zosta³a niejako do zwrócenia uwagi na Jamesa, który to wy³azi³ ze skóry, by jej zaimponowaæ. Stawa³ na ³awce i wykorzystuj±c fakt, ¿e McGonagall stoi ty³em do klasy, tañczy³ kankana, wyczarowywa³ magiczne ró¿e wokó³ siebie (owe ró¿e, a raczej ich p³atki, znika³y po kontakcie z pod³og±/innym cia³em sta³ym), strzela³ ró¿norakie miny wywo³uj±ce rozbawienie na twarzach uczniów (a nawet krótkie parskniêcia ¶miechem), czy te¿ czochra³ swoje w³osy. Lecz Lily oraz jej przyjació³ki spogl±da³y z pogard± na Huncwotów i co rusz odwraca³y siê do siebie, pogr±¿one w rozmowie, jako ¿e zajmowa³y ostatni± i przedostatni± ³awkê.
Nie wiadomo dlaczego, byæ mo¿e z powodu szalej±cej z ogólnej rado¶ci klasy, byæ mo¿e to intuicja lub chêæ og³oszenia jakiej¶ informacji – grunt, ¿e McGonagall w koñcu odwróci³a siê, a jej kocie, srogie, przenikliwie patrz±ce oczy utknê³y na sylwetce Pottera. Z grymasem zawodu na twarzy. Stoj±cego na ³awce. W zab³oconych butach.
- Potter! - zawo³a³a natychmiast, a zebrana w sali grupka ucich³a.
James otrz±sn±³ siê i nie opuszczaj±c ³awki przeniós³ spojrzenie na nauczycielkê.
- Tutaj! - uniós³ rêkê z u¶miechem.
- Widzê – odpar³a niechêtnie McGonagall. - Ale co ty tam robisz?
- Prawdopodobnie stojê, pani profesor... - urwa³, czekaj±c na reakcjê ze strony nauczycielki. Ta jednak zmarszczy³a gro¼nie brwi, wiêc postanowi³ kontynuowaæ – ¯eby lepiej widzieæ to, co jest napisane na tablicy – sk³ama³. Od pocz±tku wiedzia³, ¿e k³amstwo to brzmi idiotycznie, ale swoj± wtopê zrozumia³ dopiero po chwili.
Wargi profesor McGonagall utworzy³y niemal idealnie prost± kreskê.
- Zejd¼ stamt±d, natychmiast! – poleci³a.
- Rozkaz! - James pos³usznie zszed³ z ³awki. Na krzes³o.
McGonagall sta³a chwilê w milczeniu, prawdopodobnie licz±c do dziesiêciu. K±tem oka dostrzeg³a Lily Evans z niesmakiem wpatruj±c± siê w Pottera. „Wiêc to jednak twoja sprawka, James...” pomy¶la³a nauczycielka.
- W porz±dku. Bêdziesz tak sta³ ca³± lekcjê – oznajmi³a, a na jej ustach zago¶ci³ ma³y, chytry u¶mieszek. - Widzê ciê o wpó³ do ósmej w moim gabinecie. Odejmujê równie¿ piêtna¶cie punktów Gryffindorowi za ten ¿enuj±cy ¿art z tablic±.
Evans przybra³a tryumfaln± minê.
- Trzeci szlaban – James nachyli³ siê, by szepn±æ do ucha Blackowi. - Chwa³a Merlinowi, ju¿ my¶la³em, ¿e nie wyrobimy dziennej normy.
- No... Ale rekordu z zesz³ego miesi±ca ju¿ raczej nie pobijemy. Dziewiêæ szlabanów, stary, daj spokój, nikt tego nie przebije! – mrukn±³ dumnie w odpowiedzi £apa, roz³o¿ony na krze¶le niczym na kojcu.
- Black! Potter! Mam was zamieniæ w papu¿ki nieroz³±czki?
- Mnie proszê nie dotykaæ, matka chyba na zawa³ by pad³a jakby siê dowiedzia³a, ¿e jej syn nie do¶æ, ¿e wyl±dowa³ u Gryfonów to jeszcze zosta³ jakim¶ plugawym zwierzêciem. Chocia¿ w sumie je¶li rzeczywi¶cie padnie na zawa³... No i ¿ycie papugi to do¶æ... ciekawa sprawa. - £apa urwa³, zamy¶lony. A przynajmniej na to wskazywa³a jego trochê zbyt teatralna mina.
- Mnie tam pasuje – krzykn±³ dziarsko James. - Tylko zamiast tego tu – wskaza³ na Blacka – wola³bym do pary Lily.
- Gryffindor traci dwadzie¶cia piêæ punktów.
Uczniowie domu lwa zabuczeli.
- Proszê pani? A mo¿na tak ze trzydzie¶ci? No wie pani, bo dwadzie¶cia piêæ... - zaprotestowa³ Potter po chwili milczenia.
- Gryffindor traci trzydzie¶ci punktów.
- Ej! To by³ ¿art!
- Dodatkowo trzydzie¶ci piêæ.
Gryfoni ponownie wydali z siebie jêki niezadowolenia. Tylko Remus z Lily wywrócili oczami, przyzwyczajeni do podobnych sytuacji. Oburzony Rogacz wymieni³ spojrzenie z równie zbulwersowanym Syriuszem.
- Musimy popracowaæ nad jej poczuciem humoru.
- Zdecydowanie.
Pó³godziny pó¼niej zadzwoni³ dzwonek.

~*~


- Dobrze, w porz±dku – skapitulowa³ James, id±c ty³em do reszty korytarza, a przodem do swojej rudow³osej rozmówczyni. - Umówiê siê ze skl±tk± tylnowybuchow±. Zadowolona?
Lily do tej pory wpatrzona przed siebie rzuci³a mu przelotne, ch³odne spojrzenie, by po chwili ponownie podziwiaæ z ka¿dym krokiem bli¿szy zakrêt w prawo prowadz±cy do jednej z cieplarni pani Sprout.
- Je¶li to oznacza, ¿e dasz mi ¶wiêty spokój, to jak najbardziej – odpar³a lodowato.
- Dlaczego nie mo¿esz po prostu i¶æ ze mn± na tê randkê? - zapyta³ okularnik, zniecierpliwiony.
- Bo ciê nie lubiê – mruknê³a ruda, w my¶lach b³agaj±c Merlina, by Potter wreszcie sobie poszed³.
- Lubiæ nie lubisz – przyzna³ James - ale kochasz. – Wyszczerzy³ zêby chytrze.
Lily przystanê³a, a Huncwot razem z ni±. Mia³a niepohamowan± ochotê wyj±æ ze swojej torby egzemplarz do¶æ obszernego podrêcznika do OPCMu i zdzieliæ ni± rozczochrany ³eb tego ma³piszona, ale po policzeniu do dziesiêciu dosz³a do wniosku, ¿e szkoda ksi±¿ki. James tymczasem, ca³y czas gapi³ siê na ni±, jak na obrazek. Mog³aby przysi±c, ¿e nie mrugn±³ ani razu.
- Nie wiem co twój niedorozwiniêty mózg sobie ubzdura³, ale muszê ciê rozczarowaæ. Nie czujê do ciebie nic prócz szczerej nienawi¶ci – warknê³a w koñcu, zaciskaj±c zêby.
Potter sykn±³ niby z bólu.
- Auæ. To bola³o – chwyci³ siê kurczowo za serce.
- Bo mia³o – uciê³a Evans, wyci±gaj±c ró¿d¿kê. - A teraz z ³aski swojej spadaj.
James niechêtnie spe³ni³ owe polecenie, uprzednio na si³ê wciskaj±c jej w d³oñ kartkê z napisem: „Dzi¶ o siódmej pod Bij±c± Wierzb±. Przynie¶ pieni±dze”.
Kiedy okularnik znikn±³ z zasiêgu sokolego wzroku Lily, zgniot³a ona owe zaproszenie i cisnê³a do najbli¿szego ¶mietnika, po czym ruszy³a w dalsz± drogê na Zielarstwo.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 05.09.2015 12:20
Rzeczywi¶cie opisów by³o ma³o, ale o dziwo nie przeszkadza³o mi to szczególnie. Wszystko czyta³o siê dosyæ szybko i by³ to tekst w miarê interesuj±cy. Co prawda bardzo nie lubiê takiego przedstawiania relacji Lily - James, gdzie Lily jest wiecznie skrzywiona, naburmuszona i niezadowolona, a James robi z siebie idiotê totalnego nie zwracaj±c uwagi na reakcjê Evans, ale u Ciebie to a¿ tak mi nie przeszkadza³o. Mo¿e dlatego, ¿e to miniaturka i nie zd±¿y³a¶ przesyciæ tego tekstu takim zachowaniem postaci.
Bardzo podoba mi siê pomys³ z wierszami, by³ naprawdê dobrze. U¶mia³am siê, czytaj±c wiersz Jamesa, genialny! Moje serce by po tym zdoby³, a ta Twoja Lily jest taka zimna...
Natomiast nie podoba mi siê zachowanie ch³opaków na lekcji transmutacji. Nie wyobra¿am sobie by ktokolwiek z uczniów (nawet Lucjusz Malfoy) odwa¿y³ siê tak pyskowaæ do McGonagall. Nie zgadzam siê z tym, nie i koniec ;>

Ogólnie potrafisz pisaæ niez³e obyczajówki i chêtnie przeczyta³abym co¶ jeszcze w tym stylu, o ile trochê pogodzi³aby¶ siê z opisami i nie przedstawia³a tak wy¶wiechtanej i nierealistycznej relacji James-Lily.
avatar
Prefix u¿ytkownikaLilyatte  dnia 05.09.2015 13:21
Pad³am i nie wstajê. Naprawdê ciekawe opowiadanko i p³aka³am przy nim ze ¶miechu. Akurat lubiê relacjê wkurzona Lily i huncwowaty James. Przy pierwszym wierszu ju¿ mia³am wyszczerz, a potem ju¿ kwicza³am ze smiechu.
avatar
Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce  dnia 05.09.2015 16:23
Jest fenomenalnie ale co¶ mi przeszkadza³o. Otó¿, piszesz o 14 latkach, a jednocze¶nie dajesz teksty "widzê nas w moim ³ó¿ku" - co ujdzie bo jednak to James, ale "- Tyle kobitek odda³oby swoje dusze Voldemortowi w zamian za jedn± noc z tob±," no sorry, ale to 14 latek xD w±tpiê ¿eby jego rówie¶niczki te¿ tylko jedno mia³y w g³owie a starsze pewnie wola³by bardziej... do¶wiadczonego faceta ni¿ dzieciaka xD

no i zgadzam siê z Ang co do rozmowy z McGonagall.

Ale poza tym genialnie :D
avatar
Prefix u¿ytkownikafuerte  dnia 05.09.2015 16:49
Napisane lekko, wiêc szybko siê czyta. Poczucie humoru te¿ masz niez³e, a przede wszystkim - pasuje do Huncwotów. Natomiast trochê szkoda, ¿e relacja James-Lily jest w³a¶ciwie opisana tak, jak w wiêkszo¶ci fan ficków o tej parze. James jest bardziej idiot±, zarozumia³o¶ci trochê w nim mniej. Lily znowu ma zerowe poczucie humoru i chodzi naburmuszona. Nie przekonywa³o mnie nigdy takie czarno-bia³e pokazanie relacji.

Natomiast tak jak wspomnia³am, czyta siê fajnie i du¿y plus za humor, bo nie ka¿dy potrafi w tek¶cie pisanym go zastosowaæ. Chocia¿ te¿ uwa¿am, ¿e pyskówka do McGonagall to trochê przegiêcie. Ale nauczycielka te¿ wypad³a przekonuj±co, wiêc jako¶ prze¿yjê ;p.
avatar
Prefix u¿ytkownikaRazowaPanda  dnia 05.09.2015 17:59
Pisz±c opowiadania o Huncwotach zawsze przedstawiam ich w krzywym zwierciadle. Nie umiem pisaæ o ich przygodach "na powa¿nie", bez nutki (czasem ca³ej gamy...) absurdu. St±d te¿ ró¿ne niedorzeczne akcje.
Ale jakby nie patrzeæ, prawd± jest, ¿e 14 lat to zdecydowanie za ma³o jak na umieszczanie pewnych tre¶ci w wierszach czy pewne zachowania, mea culpa Wstydni¶

Muszê jednak zaprotestowaæ je¶li chodzi o kwestiê Syriusza! :D Gdy mówi³ o tym, ¿e wiele uczennic sprzeda³oby swoj± duszê Voldemortowi za jedn± noc z Potterem absolutnie nie mia³am na my¶li, ¿e tak jest naprawdê. To jednak Huncwoci przedstawieni z przymru¿eniem oka - zawsze uwa¿a³am, ¿e m³odzi Rogacz z £ap± maj± wybuja³e ego i tak naprawdê s± tylko ¶wiêcie przekonani o tym, ¿e ka¿da dziewczyna w Hogwarcie jest ich, a rzeczywisto¶æ maluje siê inaczej, nawet je¶li mieli powodzenie w pó¼niejszych latach nauki (powiedzmy od po³owy pi±tego roku) Czarodziej

I nie zgodzê siê z tym, ¿e Lily nie ma poczucia humoru! jezyk My¶lê tylko, ¿e jest zmêczona wiecznymi zalotami ze strony Pottera. Ostatecznie jednak odpisa³a mu na wiersz w miarê ¿artobliwym tonie (choæ i z nutk± irytacji - prawda).

Koñcz±c ju¿, dziêkujê wszystkim za komentarze, krytykê i wskazówki. Na pewno spróbujê siê do nich dostosowaæ :)
avatar
Prefix u¿ytkownikaZireael  dnia 06.09.2015 11:02
Lekko siê czyta, szczególnie ¿e to o Huncwotach :D
Podoba mi siê bardzo, a brak opisów nie przeszkadza. Nic nie jest wymuszone, wszystko p³ynnie siê ³±czy.
Mam nadziejê na wiêcej twoich utworów o Huncwotach, a tak¿e o innych czarodziejach. Powodzenia! kibic
avatar
Prefix u¿ytkownikaEmilyWright  dnia 06.09.2015 13:58
Na wstêpie powiem, ¿e bardzo lubiê opowie¶ci o Huncwotach :D Mi równie¿ brak opisów wcale a wcale nie przeszkadza³. Poza tym przypad³ mi do gustu ten humor, ta lekko¶æ i przyjemno¶æ czytania i szczerze mówi±c - przeczyta³abym wiêcej. Ale jako, ¿e nie ma ju¿ nic wiêcej, nie pozostaje mi nic innego, jak ¿yczyæ ci du¿o weny na kolejne prace! :D
avatar
Smierciojadek  dnia 06.10.2015 22:13
Bardzo przyjemne opowiadanie, nawet siê kilka razy u¶miechnê³am. ;) Ale...
- zachowanie ch³opaków na transmutacji karygodne, powinni dostaæ miot³± w ³eb i tyle
- relacja Lily-James bardzo typowo opisana; Potter wiecznie narzucaj±cy siê (jak mu siê to nie nudzi, przecie¿ to dzieciak), a Lily osch³a i zachowuj±ca siê jak typowa damulka

Nie mniej jednak jestem na tak, mog³aby¶ napisaæ kontynuacjê. ;)
avatar
Prefix u¿ytkownikaBlackSamurai  dnia 29.04.2016 18:27
Jak ju¿ jest napisane w poprzednich komentarzach - tekst siê lekko czyta.
Sytuacja na Transmutacji - od momentu, gdy McGonagall zobaczy³a Jamesa stoj±cego na ³awce - jakkolwiek niemo¿liwa, by³a bardzo ¶mieszna.

Kontynuacja?? Czarodziej
avatar
Prefix u¿ytkownikaKrnabrny  dnia 25.07.2018 12:27
Podoba³o mi siê zw³aszcza wiersze Jamesa i Lily, w zasadzie w du¿ej mierze zgadzam siê z komentarzami powy¿ej. Muszê pochwaliæ za moim zdaniem ciekawe i nietuzinkowe przedstawienie Petera, po lekturze serii odnios³em wra¿enie, ¿e by³ takim mniej zdolnym dodatkiem do podziwiania Jamesa i Syriusza, ty robisz go przynajmniej w wypowiedziach nieco pewniejszego siebie przez co widzê, ¿e no...faktycznie Huncwoci mogli zobaczyæ w nim materia³ na kumpla. Mo¿e nie a¿ tak ¶mia³y jak Syriusz, ale jednak tak zupe³nie w cieniu nie stoi...Zachowanie McGonagall te¿ trochê nie pasuje, ale przecie¿...w koñcu gdzie¶ musia³a siê wyrobiæ jako surowa nauczycielka, cnie? Huncwoci to niez³y sta¿. Czyta³o siê bez zgrzytania, bardzo pozytywna miniaturka.
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
12.08.2026 15:44
Rue Riddle, myslalem, ze to moj internet Du¿e oczy

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
10.08.2026 14:25
Oho widze ze polskie znaki tez juz opuszczaja HPneta :v

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.19