Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Snape...
|
|
| iwoneczka1992 |
Dodany dnia 02.03.2008 14:58
|
![]() Postów: 222 Dom: Brak przydziału Punkty: 335 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 02.08.07 |
ja nie wiem co powiedzie n jego teamt... nigdy nie byłam jego zwolenniczką... co prawda podle się zachowywał w niektórych sytuacjach ale w siódmej części HP poznaliśmy tak naprawdę jego prawdziwą twarz... i jestem pełna podziwu dla niego, że niby był po stronie voldemorta ale tak naprawdę pomagał dumbledorowi... co do wątku z lilly... hmmm... sama nie wiem co na to powiedzieć... zaskoczyło mnie to bardzo gdy czytałam ksiązkę... być może to i dobre wtrącenie do tematu... coś co kryło się przez wiele tomów wychodzi na koniec... i cały czas dręczy mnie pytanie.. co by było gdyby to on był z lily, a nie james.. You are exactly my brand of heroine <3 |
|
|
|
| harry_p |
Dodany dnia 03.03.2008 18:17
|
![]() Postów: 1 Dom: Brak przydziału Punkty: 4 Ranga: Mugol Data rejestracji: 05.02.08 |
"- Bardzo dobrze. Bardzo dobrze. Ale nigdy... nigdy nie powiesz, Dumbledore! To musi pozostać między nami! Obiecaj to! Nie mógłbym znieść... szczególnie syna Pottera... daj mi słowo! - Moje słowo, Severusie, że nigdy nie ujawnię Twojej najlepszej strony? - Dumbledore westchnął, spoglądając na dół na zażartą, udręczoną twarz Snape'a - Jeśli nalegasz..." Snape lubił Harry'ego, ale nie chciał się do tego przyznawać przy wszystkich przez źle pojętą dumę. 'Troszczę się o dzieciaka, a jego ojciec mi dokopywał'. :| |
|
|
|
| Horion |
Dodany dnia 03.03.2008 21:17
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 8 Dom: Brak przydziału Punkty: 578 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 01.03.08 |
myślałem że Snape nie może być zły że to nie możliwe by Dumbledora zabiła osoba która się nie mierzy ze Voldemortem ,a przecież Dumbledor był od niego o wiele lepszy ,ale ciesze się że okazał się postacią pozytywną
|
|
|
|
| AgaP |
Dodany dnia 05.03.2008 22:57
|
![]() Postów: 15 Dom: Brak przydziału Punkty: 18 Ranga: Mugol Data rejestracji: 05.03.08 |
Snape jest moją ulubioną postacią. Kiedy czytałam jego najgorsze wspomnienie, zrobiło mi się go żal, zezłościłam się na Jamesa i Syriusza...Jak można tak traktować innych? A po przeczytaniu VII tomu zrozumiełam dlaczego Severus nienawidził tak Harry'ego. Potter był bardzo podobny do swojego ojca, który znęcał się nad Snape'em. Oczywiście podziwiam go za odwagę. Na prawdę odwalił kawał dobrej roboty, ponieważ Voldemort nie dowiedział się, że tak naprawdę to szpieguje dla Dumbledore'a. |
|
|
|
| Adela |
Dodany dnia 06.03.2008 12:37
|
![]() Postów: 112 Dom: Brak przydziału Punkty: 197 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 25.02.08 |
Ja zawsze lubiłam Snape'a, nawet nie wiem czemu, bo czasami był ostro wredny. Ale w końcu wyszło na to, że to James nie był taki święty jak wszyscy mówili. Najbardziej podobała mi się w Severusie jego odwaga i to, że musiał żyć w ciągłym zagrożeniu, a jednak się na to godził. Że pomimo, iż nie był po stronie Voldemorta wszyscy go nienawidzili, bo nie mógł nikomu powiedzieć prawdy. Oraz to, że nawet po tylu latach wciąż kochał Lily Evans Potter. |
|
|
|
| Pikstrik |
Dodany dnia 07.03.2008 20:16
|
![]() Postów: 4 Dom: Brak przydziału Punkty: 35 Ranga: Charłak Data rejestracji: 07.03.08 |
![]() ![]() Hmmmmmmm........... nienawidziłam Snape'a , szczególnie w VI części , ale potem w VII to mi go żal się zrobiło , po prostu go pokochałam ! Niesamowita postać , ale ta Rowling sprytnie to wymyśliła... Ciekawe jak to pokażą w filmie :] Miłość trzeba budować! Odkryć ją to za mało...
|
|
|
|
| Nimfadora777 |
Dodany dnia 09.03.2008 12:35
|
![]() Postów: 58 Dom: Brak przydziału Punkty: 610 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 02.02.08 |
Szkoda że umarł, widocznie tak miało być... W tomach od 1 do 6 nie bardzo go lubiłam, ale w 7 części okazało się że był prawdziwym bohaterem... Ciekawe jak by to wyglądało gdyby przeżył.. |
|
|
|
| to_be_like_Ginny |
Dodany dnia 09.03.2008 19:44
|
![]() Postów: 701 Dom: Brak przydziału Punkty: 966 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 21.02.08 |
Byłam wkurzona,że zabił Dumbledora...ale okazało się,że to było zamierzone..i jednak Snape był cały czas po dobrej stronie tylko udawał przed Voldemortem.. Nigdy go nie lubiłam...jednak gdy przeczytałam pewny fanfick o jego młodości...bardzo go polubiłam. Jeszcze po tym gdy się dowiedziałam,ze on kochał Lily zrozumiałam jego nienawiść do Harrego..i wcale się nie dziwie..przecież wciąż widział w nim Jamesa..ale miał oczy Lily,więc dlatego nie chciał zabić Pottera..bo mu ją przypominał. Tak na prawde szkoda,że umarł.. ![]() "Człowiek jest wielki, nie przez to,co ma, lecz przez to kim jest, nie przez to co posiada, lecz przez to czym dzieli się z innymi!" <3 ^Requiem for a dream^ Justin Timberlake-My love Because, I can see us holding hands walking on the beach our toes in the sand I can see us in the country side sitting in the grass laying side by side You can be my baby Gonna make you my lady Girl you amaze me Aint gotta do nothin crazy See all I want you to do is be my love `My love `My love And I know no woman that could take your spot `My love `My love `My love And I know no woman that could take your spot `My love `My loooooooove `Looooooove `My loooove `My loooove Now If I wrote you a love note And make you smile with every word I wrote ....... *Obsesyjna fanka serialu Lost Zagubieni* Lost: "Everone who stay here is going to die." "I just need to see you! " "I can't run from destiny..." Kate: Złaź ze mnie! Sawyer: Jeżeli chodzi o pozycje to ty jestes na górze! Kate uderza Sawyera w policzek. Sawyer: Trzeba było powiedzieć, że wolisz na ostro.! ![]() Sawyer: Jak się nazywasz?? Mr.Eko: Mr Eko... Sawyer: Mr Eko?? Mr Eko: Yea... Sawyer: Tak jak Mr Muscle. <lol2> Mój śliczny :** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| DarekMarkowski |
Dodany dnia 10.03.2008 00:00
|
![]() Postów: 13 Dom: Brak przydziału Punkty: 30 Ranga: Charłak Data rejestracji: 24.08.07 |
Ja przez wszystkie 7 części nie lubiłem go bo był w takim świetle przedstawianym chodź po przeczytaniu ostatniego tomu widze że przez te siedem tomów pomagał Harremu jak mógł (mimo że go gnebił) Lubie historie Harrego Pottera
|
|
|
|
| Gosia27 |
Dodany dnia 24.03.2008 11:23
|
![]() Postów: 12 Dom: Brak przydziału Punkty: 60 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 02.03.08 |
Ja wiedziałam, że Snape to pozytywna postać i ta śmierć Dumbledor'a była ukartowana z ni. Snape to jedyna postać, której losy bardzo mnie intrygowały. "Umysł nie jest książką, która można otworzyć i przeczytać w wolnym czasie"
Severus Snape |
|
|
|
| Santino |
Dodany dnia 25.03.2008 12:17
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 58 Dom: Brak przydziału Punkty: 889 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 24.03.08 |
Z początku nie lubiłem Snape'a...denerwował mnie swoim stosunkiem do Harry'ego...no i zabił Dumbledore'a...ale gdy przeczytałem rozdział ,,Wspomninia Księcia" zrozumiałem jego niechęc do Harry'ego...była to jedna z najciekawszych postaci książki... |
|
|
|
Cassidy |
Dodany dnia 25.03.2008 14:41
|
![]() Pochwały: 8 Postów: 134 Dom: GryffindorPunkty: 3442 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 26.03.07 |
O Księciu Półkrwi możnaby pisać wiele. Nie mam powodów, by nie lubić Sanpe'a za jego cudowną wredotę. Choć moja opinia o nim została nieco naruszona w szóstej części przygód o Harrym Potterze, gdy zabił Dumbledore. Zdałam sobie jednak sprawę z tego, iż nie mógł tego zrobić. I w moim sercu pojawił się dziwny niepokój, ponieważ każdy udział w opowiadaniu ze Snape'm przeżywam śmiechem lub smutkiem. Już wtedy czułam, że to się nie mogło stać i rzeczywiście moje myśli potwierdziły się w siódmym tomie. Snape zrobił to dla Albusa. Choć właściwie nie przypuszczałam, że jest aż tak dobry. Zawsze kojarzył mi się z nieukrytą złością na wszyskich, perfekcjonizmem i dumą. Uwielbiałam jego słowa, zachowanie, a to co przeżyłam urzeczywistniła mi także ekranizacja. Doskonały aktor, Alan zagrał brawurowo rolę Severusa i tak pokochałam jego wygląd i każdy ruch jaki wykonywał. Nie przypuszczałam jednak, że Snape naprawdę z własnej inicjatywy troszczy się o Pottera, bo był synem Lili i Jamsa. Oczywiście chłopaka nie znosił i mu się nie dziwie. Potter swoją arogancją i dumą rzeczywiście przysporzył mu wiele problemów. Te nieustanne nękanie Snape'a nawet przez Syriusza. Severus czuł się źle, a co gorsza nie miał łatwego życia, w domu również. Tak zrobiło mi się go szkoda, nie chciałam czuć do niego litości, napewno tego by nie chciał. Inspirował mnie jako tajemnicza postać. Choć wiedziałam, że czuł coś do Lili Evans nie miałam zielonego pojęcia, że tak przeżyję wspomnienia Snap'e. Jego nieśmiałe zaloty, robił się czerwony, uśmiechał się, przepraszał-nie umiałam sobie tego wyobrazić. Jak Severus mógł prosić o to, żeby Albus go nie zabijał? Miałam o nim zdanie- to bohater, dzielny, a nie tchórz. Ale zrozumiałam, że miał potrzebę kochania, potrzebę miłości, tak jak każdy i jego zachowanie wydało mi się wtedy naturalne. Kochł Lili, naprawdę ją kochał, jej ciemno rude włosy i oczy. A ostatnie jego słowa brzmiały:" Spójrz na mnie". Skierowane do Harry'ego poprostu mnie rozbroiły, musiałam oderwać się od książki żeby to wszystko przemyśleć. Brzmiało to dla mnie, jak wyznanie conajmniej miłości przez Snape'a. Choć wiedziałam, że umrze, byłam tego pewna, to nigdy bym nie powiedziała, że owa śmierć smutnego i rzeczywiście samotnego człowieka wypełni mnie tak wieloma uczuciami i zostawi po sobie ślad. ![]() Gryffindor * * * Jestem lojalna wobec wyboru. ![]() -Czy pamiętasz, jak mówiłem, że ćwiczymy zaklęcia NIEWERBALNE, Potter? -Tak. -Tak, proszę pana. -Nie ma potrzeby zwracania się do mnie per pan, profesorze. ![]() "Jedynym, co daje morze, są porywiste podmuchy wiatru. I czasami szansa na poczucie się silnym. Nie wiem za dużo o morzu, ale wiem, że tak to już z nim jest. I wiem też, jak ważne jest w życiu niekoniecznie żeby być silnym, ale żeby czuć się silnym, zmierzyć się z samym sobą choć raz, choć raz znaleźć się w pierwotnym położeniu człowieka, całkowicie oślepiony i głuchy, bez niczego, co może ci pomóc, mając tylko ręce i własną głowę." ![]() |
|
|
|
| __Cameron__ |
Dodany dnia 31.03.2008 20:46
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 303 Dom: Brak przydziału Punkty: 401 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 15.03.08 |
Snape to super gość ;]. Nie przepadałam za nim, ale po przeczytaniu IŚ wszystko się zmieniło. Nie podejrzewałam, ba, nie przyszło mi to głowy że on może kochać matkę Harrego. Snape jest słoooodki. Płakałam jak umarł. |
|
|
|
| Gabriel |
Dodany dnia 03.04.2008 21:05
|
![]() Postów: 18 Dom: Brak przydziału Punkty: 101 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 30.03.08 |
byłem zaskoczony wspomnieniami Snapa, po 6 części byłem przekonany ze to zdrajca !! a tu proszę taka niespodzianka, okazało się że jest bohaterem, który najwięcej poświęcił, aż trudno uwierzyć ze tak miało być ... gabriel !!
|
|
|
|
Patka-wariatka |
Dodany dnia 01.05.2008 13:23
|
![]() Postów: 552 Dom: HufflepuffPunkty: 715 Ranga: Prefekt Hufflepuffu Data rejestracji: 23.03.08 |
Ja nie cierpiałam Snpae'a przez całe 6 częśći- jak większość z was. Teraz czuję całkiem coś innego. Też płakałam jak umarł . Obecnie jest moją ulubioną postacią <333 . ![]() Bo Świat ma wiele odcieni .. *** Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi Bo nie jesteś sam Śpij, nocą śnij Niech zły sen cię nigdy więcej nie obudzi, Teraz śpij .. Niech dobry Bóg zawsze cię za rękę trzyma Kiedy ciemny wiatr porywa spokój, Siejąc smutek i zwątpienie Pamiętaj, że .. Jak na deszczu łza, cały ten świat nie znaczy nic, o nic .. Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil .. Najlepszą z twoich chwil .. Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia, Żeby umieć żyć Bez znieczulenia, bez niepotrzebnych niespełnienia myśli złych.. *** ![]() Ben Barnes, czyli Książę Kaspian <3 ![]() Prince Caspian <3. *** Lubię, uwielbiam, kocham, podziwiam .. - ZHP, przygody, muzykę, moją gitarę, książki. -Piłkę nożną, lizaki, gumy balonowe, delfiny. - Czarne koty, sok pomarańczowy, trampki, czasami burzę.. (; -Las, wakacje, przyrodę, lenistwo, morze, góry.. -Severus'a Snape'a, Lunę Lovegood i Draco Malfoy'a (Tom'a Felton'a również ;*). *** ![]() `Czy wiesz czemu wilk tak wyje w księżycową noc .. ? *** |
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 11.03.2014 20:28
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
Od pierwszej chwili polubiłem Severusa. Tzn. od momentu jego opisu w KF. Właśnie ta tajemniczość, niedostępność, aura niezwykłości, która go otaczała sprawiły, że zaintrygował mnie nauczyciel eliksirów. Podejrzewałem, że musi mieć coś wspólnego z Czarnym Panem skoro zna się ( jak twierdził Percy Weasley ) na czarnej magii. No i odp.przyszła w IV tomie. Przypuszczałem też, że stoi po dobrej stronie, a zdarzenie na Wieży Astronomicznej w KP jest jakoś 'umówione' - nie tyle ukartowane, co dogadane z samym Albusem. Bez wątpienia popełnił straszliwy błąd przyłączając się do śmierciożerców i Voldemorta. Niestety niewiele wiemy o jego działalności w szeregach popleczników Sami Wiecie Kogo. I stąd wrzucanie go do jednego worka np. z takim Greybackiem czy Bellatriks. Moim zdaniem Snape był ważny dla Czarnego Pana ze względu na misję szpiega i tę nieszczęsną przepowiednię, a nie np. torturowanie mugoli, zabójstwa. Gwoli ścisłości, to nie mamy żadnej gwarancji, że Książe kogokolwiek w ogóle zabił ( poza samym dyrektorem ). To postać tragiczna, romantyk, przepełniony nieziemskim bólem, goryczą, niespełnioną miłością, wiecznie pokutujący niczym obsypany popiołem czyśćcowy więzień własnego sumienia. Jego wielka miłość i pomoc Albusowi, Zakonowi, Wybrańcowi w walce z Czarnym Panem moim zdanie rekompensują jego życiowy błąd. Ratował Pottera na meczu w I tomie, rzucając przeciwzaklęcia na klątwę Quirella, pomógł w zdobyciu miecza, którym zabita została Nagini ( a właściwie dostarczył go pod nos synowi Jamesa ), uratował i przedłużył życie Albusowi, zamykając klątwę w jednej dłoni, szpiegował dla niego, dostarczał informacje Zakonowi, w V tomie od razu poinformował członków ZF o tym, że Harry miał wizję, że Umbridge zabrała ich do lasu itp. Czy odkupił tym winy ? Uważam, że w jakiś sposób na pewno, a nawet z nawiązką. Jego sarkazm był nieprzyjemny, ale potrafił też bawić mimo wszystko. "Tym razem nie miałeś do dyspozycji latającego samochodu, więc postanowiłeś wkroczyć w połowie uczty" - czy jakoś tak. Jego nienawiść w stosunku do Syriusza i Jamesa...Ciężka sprawa, bo prawda zawsze leży pośrodku. To, że wygadał o Lupinie, że jest wilkołakiem...Hmmm. Jak się nad tym zastanowić, to przecież na tym stanowisku krążyła klątwa, Remus sam zrezygnował, i nawet gdyby Snape nie wygadał, że w szkole pracuje wilkołak, to i tak by odszedł. Okropne dzieciństwo, niezbyt zdrowa fascynacja czarną magią, straszliwy błąd, pokuta i przeogromny ból ; wieczna maska na twarzy, serce i myśli głęboko zakamuflowane. Rowling stworzyła wybitny portret, i za to należą jej się brawa. Dlatego nawet dziś nie brakuje osób, które nienawidzą Snape'a jak samego Voldemorta, a inni ubóstwiają niczym najbardziej krystalicznego. Uważam, że saldo wyszło dodatnie, i tej postaci po prostu nie da się ubrać w jakiś kostium, wrzucić do tabelki z napisem "dobry" czy "zły", "zdrajca", "bohater". Mimo, że postać złożona, to na korzyść "dobra" świadczy jednak to piękne łacińskie przysłowie :"Finis coronat opus" - Koniec wieńczy dzieło. Był zły, że przystał do śmierciożerców, że zdradził część przepowiedni, dał się uwieść czarnej magii, nosił urazę do szkolnych wrogów cały czas. Tak. Z drugiej strony udowodnił niejednokrotnie, że miłość potężniejsza jest od zła, że odwaga, lojalność, wierność kierowały jego życiem. ![]() ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 11.03.2014 21:50
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
No tak, Minszek oczywiście wyraził swoją bezgraniczną miłość do Severusa. Ja Snape'a ani nie lubię ani lubię, po prostu mam do niego neutralny stosunek. Z jednej strony poleciał do Dumbledore'a, gdy dowiedział się o kim według Voldemorta mówi przepowiednia, ale z drugiej gdyby nie dotyczyła syna Lily albo Voldemort wybrał Neville'a, to nic by go nie obchodziło, że skazał na śmierć niewinne dziecko. Uważam, że Snape był dzielny, bo musiał mieć dużo odwagi by kłamać Voldemortowi prosto w oczy, ale nie był bohaterem. Odpowiedziałabym na post Mniszka, ale jedna dyskusja w temacie "Dlaczego Severus fascynował się czarną magią?" wystarczy. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 11.03.2014 22:20
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
No tak, Minszek oczywiście wyraził swoją bezgraniczną miłość do Severusa Czy jest coś w tym złego, że tak spytam ? No i daleko mi do miłości...Po prostu lubię tę postać, a z tego co wiem to w Regulaminie nie istnieje podpunkt "Nie można na tej stronie pisać dobrych rzeczy o Severusie". Wystarczy się wczytać w cały post, a nie 3 pierwsze zdania...Nie usprawiedliwiam jego wyborów ( przystania do śmeirciożerców o czym wyraźnie napisałem ), ale uważam, że odkupił swoje przewinienia. Każdy chyba ma prawo do swojego zdania. Lubię Snape'a, bo to złożona i nietuzinkowa postać, a nie jakiś banał typu Filius Flitwick ( bez urazy dla fanów ). Jego dzieciństwo było na pewno inne od np. Syriusza, który wcale nie był jedyną czarną owcą, bo tych wypalonych dziur na gobelinie rodu Blacków troszkę było. Miał wuja, który podarował mu dom, był też spokrewniony z Andromedą i Tonks, od 15 roku życia mieszkał u Jamesa. O rodzinie Severusa wiemy tylko tyle, że był jedynakiem, miał matkę i ojca mugola, który "nie lubił wszystkiego". Mam prawo lubić Snape'a, bo jak pisałem wcześniej koniec końców okazał się dobrym. Dla mnie był bohaterem, zrobił więcej, żeby chronić Pottera od połowy członków Zakonu, chociażby Mundungusa. Jak ktoś go chce widzieć w koszyku z napisem "neutral", to spoko, ma prawo. Ja go lubię, ale nie uważam za jednoznacznie złą czy dobrą. Mówiąc prościej się nawrócił Severus i narażał życie dla Zakonu. Robił zdecydowanie więcej od innych...Tych, którzy musieli siedzieć w ukryciu. ![]() ![]() |
|
|
|
| Angelina Johnson |
Dodany dnia 11.03.2014 22:53
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 8024 Dom: SlytherinPunkty: 32803 Ranga: Komentuj FF, to się uśmiechnę Data rejestracji: 13.05.07 |
To postać tragiczna, romantyk, przepełniony nieziemskim bólem, goryczą, niespełnioną miłością, wiecznie pokutujący niczym obsypany popiołem czyśćcowy więzień własnego sumienia. Boże, lubisz pewnie Wertera? Jak czytam takie określenia, to z miejsca dostaję niechęci do tej postaci. Ale, ale. Snape'a mi tak łatwo nie obrzydzisz! Severus jest dla mnie dość ciekawą postacią, aczkolwiek średnio podobał mi się już pod koniec powieści. Nie rozumiem w ogóle do końca tego zachwytu nad oczami Lily, w sensie, hm. Przecież takie obrazy po śmierci czyjejś osoby zacierają się w pamięć. Jakby Wam ktoś umarł, to już po pięciu latach nie umielibyście sobie przywołać autentycznego obrazu całej sylwetki, a co dopiero malutkich oczu. Chyba, że chodziło o samą barwę. Tylko tutaj znowuż, Harry z pewnością nie był jedynym dzieckiem z zielonymi oczami ;D Ja bym jednak tak nie podciągała wysoko Snape'a. Ale nie martw się Mniszku, to raczej dlatego nie mogę się z Tobą zgodzić, że po prostu dla mnie nie powinno się nikogo podziwiać za odkupowanie winy. A jak sam słusznie zauważyłeś, Snape swoją pracą próbował naprawić to, co uczynił wcześniej. Co więcej, przecież on to robił tak naprawdę dla siebie. A tego już w ogóle podziwiać się nie da. Przecież on miał wyrzuty sumienia i pretensje do siebie. Stwierdził, że w takim razie powinien postarać ochronić syna Lily. Pracując jako podwójny szpieg próbował odkupić swoje winy i ugasić wyrzuty sumienia. Jego wielka miłość i pomoc Albusowi, Zakonowi, Wybrańcowi w walce z Czarnym Panem moim zdanie rekompensują jego życiowy błąd. Owszem, rekompensują. Ale skoro rekompensują, to wychodzimy na zero przecież Zresztą nie wiem, czy on tak ogromnie kochał Albusa. Raczej go bardzo szanował, był mu wdzięczny i bardzo go podziwiał. Jego sarkazm był nieprzyjemny, ale potrafił też bawić mimo wszystko. Bawił czytelnika, fakt. Lubiłam o tym czytać ;D Ale raczej wątpię, by bawił uczniów. Chyba, że mówimy o Ślizgonach. To, że wygadał o Lupinie, że jest wilkołakiem...Hmmm. Jak się nad tym zastanowić, to przecież na tym stanowisku krążyła klątwa, Remus sam zrezygnował, i nawet gdyby Snape nie wygadał, że w szkole pracuje wilkołak, to i tak by odszedł. "Skoro i tak jest klątwa - Lupin musi więc odejść - wygadam sobie, że jest wilkołakiem! A niech do końca życia dzięki pismakom będzie miał przesrane". No tak, malutki błąd ;D Tak na serio, to to akurat było chamskie i do tego nikt nie powinien mieć wątpliwości. Lupin przecież odszedł o ile dobrze pamiętam, bo rodzice będą mieli pretensje. I słusznie, kto by chciał, by jego dziecko uczył wilkołak? Przecież to mega niebezpieczne stworzenie. Snape'a męczyło zapewne, że musiał warzyć Lupinowi ten Wywar, więc się niechcący wygadał, bo po co mu w szkole koleś, którego nie znosi i który przypomina mu dziecięce lata. Zachował się tutaj jak niedojrzały dzieciak. Z drugiej strony udowodnił niejednokrotnie, że miłość potężniejsza jest od zła, że odwaga, lojalność, wierność kierowały jego życiem. Był lojalny i wierny Albusowi. I tylko jemu. Swoją drogą dla mnie to jednak postać trochę naciągana. Z miłości dziecięcych się wyrasta przecież, a on nawet nigdy tak naprawdę z Lily nie był. Ona go traktowała jak przyjaciela. Może Severus ze względu na swoje kompleksy nie potrafił nigdy zdobyć się na żadne kontakty z innymi dziewczynami i po prostu każdy swój brak uzupełniał "niespełnioną, platoniczną miłością" do Lily? Nie wiem, ale ja jako osoba w tych sprawach mocno stąpająca po ziemi, nie umiem w to uwierzyć i już. Dla mnie umartwianie się całe życie dla jednej osoby, która mnie nigdy nie chciała jest po prostu śmieszne. To była odpowiedź na post fana Snape'a - Mniszka. Mam nadzieję, że nie będziesz o to zły ![]() Poza tym, ja Severusa bardzo cenię. Potrafił naprawdę wiele, był dla mnie zdolnym czarodziejem. Gdyby nie on, losy całego świata czarodziejów mogłyby potoczyć się inaczej (oczywiście nie był jedynym tak niezbędnym ogniwem w tej wojnie, radzę pamiętać). Bardzo lubiłam czytać fragmenty, w których występował. Jednak jakby miał być moim nauczycielem, to raczej bym go nie polubiła. Tym bardziej jakby skomentował mój wywar ;> Pamiętaj chemiku młody, komentuj ficki lub zmień się w odchody made by Mikasa, Butelka 31.07.2020r. ![]() ![]() ![]() ![]() Slytherin! Sss.. Nigdy nie pozwoliłem aby szkoła przeszkadzała mi w edukacji. Zawsze miałam szczęście. I znów będę je mieć. Krew na twoich rękach, Falka, Krew na twej sukience Płoń, płoń, Falka, za twe zbrodnie Spłoń i skonaj w męce! Trochę wstyd, ale cóż, zasłużyłam ;D ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 11.03.2014 23:31
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Czy Snape'a naprawdę nie da się oceniać w oderwaniu od Syriusza czy Jamesa? Gdzie się pojawi temat Severusa, zawsze ktoś zaraz musi tam wciskać któregoś z huncwotów. Ale okej, niech będzie znowu to samo. Uznajesz, że dzieciństwo Syriusza było lepsze od Severusa tylko dlatego, że ten pierwszy nie babrał się we własnym nieszczęściu tylko postanowił uczynić swoje życie lepszym. Skoro nie chciał mieć do czynienia z patologiczną rodziną, to znalazł sobie przyjaciela, na którego mógł liczyć. Snape też mógł to zrobić, ale nie chciał. Cóż... jego sprawa. Każde dziecko potrzebuje miłości rodziców, a nie otrzymali jej tak samo Snape jak Syriusz. Myślę, że różnica tutaj polegała na tym, że Severus i Syriusz byli źle traktowani z trochę innego powodu. Snape był zły, bo tak. Obojętnie jak się zachowywał, jak się uczył. Przynajmniej ja to tak sobie wyobrażam, bo oczywiście nie wiemy jakim dzieckiem mógł być Severus. Syriusza rodzina piętnowała z konkretnej przyczyny, a ile oczywiście powód "nie jesteś jak twój brat" może być konkretny. Wątpię, by jego matka go nie znosiła za to, że nie podzielał jej poglądów. Ciężko, żeby dziesięcioletni dzieciak w ogóle miał jakiekolwiek poglądy. Podejrzewam, że po prostu nie spełniał jej oczekiwań. Tutaj jest ta różnica, natomiast nie wiem, które zachowanie było gorsze. Myślę, że w przeciwieństwie do Secerusa, Syriusz był po prostu cholernie silny. Nie będę się nad tym rozwodzić, bo to nie temat o nim, ale dla mnie jeśli chodzi o ten aspekt, to nie ma nawet porównania. Co nie zmienia faktu, że Severusa lubiłam na swój sposób, dopóki Rowling nie wyjechała z tą swoją ckliwą miłością. Zawsze ceniłam jego cięty język i takie "wyrąbane na wszystkich". Snape robił sobie co chciał, nie okazywał uczuć i właśnie przez to wydawał mi się ciekawy. Sam pomysł na zabicie Albusa na jego własną prośbę jest świetny. Ta wielka miłość do Lily już taka świetna nie jest, a nazwanie przez Harry'ego swojego syna Albus Severus to po prostu komedia. Snape bardzo ulegał wpływom ludzi wokół niego. Chwała, że w końcu trafił na Dumbledore'a, który był po prostu mistrzem manipulacji hehe. Dlatego odkupił swoje winy, może zbierać sobie kwiatki w niebie. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |


Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 















Gryffindor
Inspirował mnie jako tajemnicza postać. Choć wiedziałam, że czuł coś do Lili Evans nie miałam zielonego pojęcia, że tak przeżyję wspomnienia Snap'e. Jego nieśmiałe zaloty, robił się czerwony, uśmiechał się, przepraszał-nie umiałam sobie tego wyobrazić. Jak Severus mógł prosić o to, żeby Albus go nie zabijał? Miałam o nim zdanie- to bohater, dzielny, a nie tchórz. Ale zrozumiałam, że miał potrzebę kochania, potrzebę miłości, tak jak każdy i jego zachowanie wydało mi się wtedy naturalne. Kochł Lili, naprawdę ją kochał, jej ciemno rude włosy i oczy. A ostatnie jego słowa brzmiały:" Spójrz na mnie". Skierowane do Harry'ego poprostu mnie rozbroiły, musiałam oderwać się od książki żeby to wszystko przemyśleć. Brzmiało to dla mnie, jak wyznanie conajmniej miłości przez Snape'a. Choć wiedziałam, że umrze, byłam tego pewna, to nigdy bym nie powiedziała, że owa śmierć smutnego i rzeczywiście samotnego człowieka wypełni mnie tak wieloma uczuciami i zostawi po sobie ślad. 



Hufflepuff


























































































































Slytherin


































