Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Daniel Radcliffe
|
|
yersinia |
Dodany dnia 22.05.2013 19:21
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
Nie miała żadnego dowodu na to, że nie mogła w tej kwestii na niego liczyć, bo go w sumie nie sprawdzała Czasami właśnie dlatego się nie sprawdza, bo z góry się zakłada, że to nic nie da. Ale on nie musiał do niej pobiec, bo zanim zdążył pochować Zgredka, Hermiona już przy nim stała. Była na pogrzebie. Potem wrócili wszyscy do Muszelki. No właśnie, w ogóle ten temat nie był poruszany. Było, minęło i koniec.Okej - może to odczuwać, jak tylko chcesz. Co nie oznacza, że tak właśnie było. Tak to wyglądało w twojej głowie, ale nie wynikało jasno z książki. Tak samo jak twoja wersja też nie musi być prawidłowa ![]() Co nie zmienia faktu, że nie mogłam znieść tego triumfu na twarzy Daniela. Nie i już ;p A czy ja ci każę go znosić? Ale żadne z nich nie odczuwało radości na fakt, że zabójca zostaje skazany na śmierć Przecież pisałam wyżej, że moim zdaniem to nie tyle radość z tego, że Voldemort umrze, tylko że Harry przeżyje.A jak już czepiamy się Harry'ego, to co w takim razie z caaaaaałą salą ludzi będących świadkami zabicia Voldemorta, którzy z radości rzucili się na Harry'ego po tym, jak go pokonał? Bynajmniej. Harry nie był idealnym przyjacielem, faktycznie wiele razy mógł się zachować inaczej. Co nie zmienia faktu, że był dobrym przyjacielem. Takim, którego większość z nas nie ma i mieć nie będzie. Więc nie oskarżałabym go za każde potknięcie. Pisałam już, nie twierdzę, że był złym przyjacielem, tylko uważam, że parę rzeczy jest do poprawki. Patrzę ze swojej perspektywy i wiem, że osobiście od przyjaciela oczekiwałabym czegoś innego. Absolutnie nie zabraniam ci lubić Daniela, bo jak sama napisałam, ja też go lubię - tylko nie w roli Harry'ego. Hermionę sobie inaczej wyobrażałam, Lupina sobie inaczej wyobrażałam - ale mogę spokojnie zaakceptować Emmę i Davida. Natomiast Daniela i Bonnie nie zniosę ;p Przecież ja prawie w ogóle o Danielu nie pisałam! Napisałam tylko, że mi pasuje, tobie nie. Nikomu nie każę wszystkich lubić, nikogo nie próbuję przekonać do tego, żeby nagle spodobała mu się czyjaś osobowość albo aktorstwo. We mnie tylko włącza się obrońca uciśnionych kiedy ktoś jest jawnie złośliwy, wredny, chamski i nie wiem co jeszcze. Albo jak jest całe forum przeciwko jednej osobie i nikogo do obrony, to jakaś równowaga musi być zachowana (nigdy nie jest, ale zawsze jedna osoba więcej to jest coś). A tutaj niczego takiego nie było (przynajmniej nie teraz), więc nie widzę powodu. Edytowane przez yersinia dnia 22.05.2013 19:28
|
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 22.05.2013 20:02
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
Czasami właśnie dlatego się nie sprawdza, bo z góry się zakłada, że to nic nie da. Zakładanie czegoś z góry nie jest sprawiedliwe. No właśnie, w ogóle ten temat nie był poruszany. Było, minęło i koniec. No nie, bo on potem sam pytał Hermiony, jak ona się czuje, powiedział jej, ze byłą niesamowita, że się nie dała złamać. Ale ona już stała na nogach i czuła się w porządku, więc zajął się dalej misją. Tak samo jak twoja wersja też nie musi być prawidłowa ![]() Jeśli w książce nie jest napisane, że ktoś się uśmiechał, to na ogół zakładam, że się nie uśmiechał. A jak już czepiamy się Harry'ego, to co w takim razie z caaaaaałą salą ludzi będących świadkami zabicia Voldemorta, którzy z radości rzucili się na Harry'ego po tym, jak go pokonał? No to dla mnie w ogóle jakaś komedia. Trupy leżą w całej szkole, a oni się drą z radości. Co za masakra. Tak samo jak to świętowanie na początku pierwszej części - jakiś chłopiec właśnie został sierotą, a oni sobie piją wińsko. Strasznie to żałosne. Patrzę ze swojej perspektywy i wiem, że osobiście od przyjaciela oczekiwałabym czegoś innego. No, a ja ze swojej patrzę inaczej. Uważam, że od przyjaciela się w ogóle nie powinno wymagać. Sami dajemy to, co chcemy, a on nam też daje to, co może. Albo nam to pasuje albo nie. Ale nadmierne wymaganie już niejedną znajomość zniszczyły. A mówię to z doświadczenia. No to jak ty nie każesz mi Daniela lubić, to ja nie każę ci go nie lubić ;p Po prostu każdy wyraża swoją opinię i tyle. Po to jest forum. Ale i tak uważam, że nie licząc Emmy, która po prostu zakłada super sukienki, to Daniel ma najlepsze zdjęcia z premier - strzela niezłe miny ;p ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 22.05.2013 20:53
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
Jeśli w książce nie jest napisane, że ktoś się uśmiechał, to na ogół zakładam, że się nie uśmiechał. Nie zawsze wyraz twarzy musi być opisany w książce. Tam jest podany zarys sytuacji, resztę czytelnik może sobie wyobrazić. No to dla mnie w ogóle jakaś komedia. Trupy leżą w całej szkole, a oni się drą z radości. Co za masakra. Tak samo jak to świętowanie na początku pierwszej części - jakiś chłopiec właśnie został sierotą, a oni sobie piją wińsko Przecież oni się nie cieszą ani z tego, że trupy leżą w szkole, ani z tego, że chłopiec został sierotą, tylko dlatego, że więcej trupów nie będzie i dlatego, że morderca rodziców chłopca zniknął, a on sam przeżył. Uważam, że od przyjaciela się w ogóle nie powinno wymagać. Sami dajemy to, co chcemy, a on nam też daje to, co może. Albo nam to pasuje albo nie. Ale nadmierne wymaganie już niejedną znajomość zniszczyły Nie mówię o nadmiernym wymaganiom, tylko o normalnym wymaganiom. Każdy oczekuje czegoś od przyjaźni. Równie dobrze mogę powiedzieć, że nie mam prawa oczekiwać od przyjaciela, że zachowa dla siebie to, co mu w tajemnicy powiem, bo wszyscy wiedzą, że jest plotkarzem. Nie odpowiada mi przyjaciel, który tego nie uszanuje i takiego przyjaciela mieć nie chcę. Od przyjaciela wymagam, że będzie mnie wspierał, a jeśli "przyjaciel" będzie mnie we wszystkim krytykował i gasił mój entuzjazm, to nie chcę takiego przyjaciela. Każdy ma jakieś wymagania wobec przyjaźni, dlatego z jednymi potrafimy się przyjaźnić, a z innymi nie przyjdzie nam to do głowy. Nie mówię przecież o wysuwaniu całej listy, jaką kandydat na przyjaciela ma spełnić, tylko o podstawowych rzeczach, których szukamy u ludzi, których mamy obdarzyć zaufaniem, a dla mnie zaufanie jest cholernie ważne i nie nazwę nikogo przyjacielem, jeśli na to miano nie zasłuży. Działa to oczywiście w dwie strony. Przyjaźń to bardzo duże słowo i nie nazywa się przyjacielem osobę, z którą tylko się trzyma, dużo rozmawia i spędza wolny czas. To już jest specyficzny rodzaj relacji. No to jak ty nie każesz mi Daniela lubić, to ja nie każę ci go nie lubić ;p Po prostu każdy wyraża swoją opinię i tyle. Po to jest forum. Ale ja ciągle o Harry'ego się "kłócę" Daniela w ogóle prawie nie ruszam. Naprawdę nie wiem gdzie znalazłaś to, że każę ci Daniela lubić.
|
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 26.06.2013 22:16
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
Przed chwilą obejrzałam "Grudniowych chłopców" i jestem w szoku, znowu. Po raz kolejny Daniel pokazał, że potrafi grać. Dlaczego nie udało mu się pokazać swojego talentu w HP? Może po prostu potteromaniacy mają za duże wymagania i chcieliby by wszyscy zagrali idealnie w ich ukochaniej serii, hmm. Taka tam rozkmina. ![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
| PotterJamesLily |
Dodany dnia 10.08.2013 19:09
|
![]() Postów: 1 Dom: Brak przydziału Punkty: 55 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 10.08.13 |
Dan jako aktor- znakomicie wygląda jak Harry Potter, po obejrzeniu filmu nie mogłam sobie go wyobrażać inaczej. Jako osoba prywatna- może i czasem mówi inteligentnie, ale wykorzystuje swoje fanki (!!!). Wydaje mi się, że to ,,Kobiety w Czerni" przyłożył się trochę bardziej niż do Harry'ego. W pierwszej części robił czasem fajne miny ![]() ![]() |
|
|
|
najgoorsza |
Dodany dnia 18.08.2013 00:32
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 3 Postów: 56 Dom: HufflepuffPunkty: 1148 Ranga: Prefekt Naczelny Hufflepuffu Data rejestracji: 17.06.11 |
Ja ostatnio skończyłam oglądać serial z Daniela udziałem - "A Young Doctor's Notebook" i szczerze mówiąc, zadziwił mnie Niestety sezon tylko 4-odcinkowy, ale czytałam, że ma być drugi. Zamierzam obejrzeć.Dla zainteresowanych: http://www.filmwe...012-672073 |
|
|
|
dumdum |
Dodany dnia 21.08.2013 16:56
|
![]() Postów: 7 Dom: HufflepuffPunkty: 23 Ranga: Mugol Data rejestracji: 21.08.13 |
a ja osobiście nie mogę się doczekać "Kill your darlings" - Daniel jako Allen Ginsberg zapowiada się dużo lepiej niż mi się z początku wydawało... (chociaż oczywiście chodzą już plotki, że film ma nie być pokazywany w polskich kinach) |
|
|
|
Lily050 |
Dodany dnia 22.08.2013 21:22
|
![]() Postów: 103 Dom: GryffindorPunkty: 429 Ranga: Nieustraszony Gryfon Data rejestracji: 25.07.13 |
Mi się Daniel podoba w roli Harry'ego, chociaż nie do końca tak go sobie wyobrażałam (pomijając już kolor oczu i włosów). Uważam, że jest dobrym aktorem. Moje ulubione książki (polecam): - Harry Potter - Baśniobór - Hobbit & Władca Pierścieni - Opowieści z Narnii |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 12.04.2016 15:23
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
I ja jeszcze nic o Danielku nie napisałem? Jako tytułowy Harry Potter ani mnie ziębi ani też grzeje. Po prostu chyba najzwyczajniej w świecie się do niego przyzwyczaiłem. A ściślej mówiąc, to do tych pierwszych trzech ekranizacji, w których tak sobie tytułowego Wybrańca wyobrażałem. Jednak w późniejszych filmach jakoś mi nie pasował (nie wiedzieć czemu)... Miał mieć chyba takie bardziej sterczące włosy, a blizna była widoczna niemal "od razu". W KF musi kępkę kłaków do góry podnieść z czoła, żeby tę pamiątkę po spotkaniu z Voldemortem mógł zobaczyć Ron. A oczy jak oczy (chyba zielone miał mieć). Ogólnie to na tle pozostałych (Emma, np.) według mnie wypadł całkiem dobrze. Co do gry aktorskiej, to nie potrafię się odnieść, bo ta sztuka wciąż jest dla mnie czarną magią ;p ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |


spędziłam tu trochę czasu i wspominam bardzo dobrze, tęsknię 






Gryffindor

Hufflepuff
























