Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Harry Potter i Kamień Filozoficzny
|
|
gordian119 |
Dodany dnia 20.07.2018 12:42
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 3594 Dom: SlytherinPunkty: 14123 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 08.06.16 |
Jeśli chodzi o pierwszą część: czy była postać której nie lubicie od samego początku czy raczej wszyscy po tej części byli neutralni? Na pewno nie lubiłem Malfoya, a jego goryli to już w ogóle Jego dobre cechy ukazane są nam dopiero na sam koniec serii, w siódmym tomie, więc miałem dużo czasu na jego nienawidzenie Jakbym czytał Kamień Filozoficzny totalnie nie znając fabuły całej serii (a tak nie było, jak pisałem wyżej) może i nie lubiłbym Snape'a na początku, ale jednak i w nim coś dobrego się ukazało, bo w końcu uratował Harry'emu życie podczas meczu, nie? Ogólnie pod tym względem jedynka była całkiem nieźle napisana, postacie były fajne, złożone (w miarę przynajmniej), więc... poza tą trójką, raczej nie Witam was, moi drodzy, w krainie czarów! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() A jeśli chcecie zdobyć Druhów gotowych na wiele, To czeka was Slytherin, Gdzie cenią sobie fortele. Posycz sobie, mała żmijko Wij się, żmijko, wij Bądź milutka dla Gordiana Bo cię przybije do drzwi! ![]() Od Hermionki78 na Halloweeeeeeeeeen ![]() Order Dobrego Ucznia za 3. miejsce w konkursie na najaktywniejszego ucznia Hogwartu (2017/2018) ![]() ![]() W Hogwarcie: Gordian Stella (4.07-2016-8.07.2018) Prefekt Slytherinu 2017/2018 Bruno Boccanegra (od 8.07.2018) |
|
|
|
kospirre |
Dodany dnia 20.07.2018 12:45
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 652 Dom: SlytherinPunkty: 5045 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 18.04.16 |
czy była postać której nie lubicie od samego początku czy raczej wszyscy po tej części byli neutralni? hm... od samego początku irytował mnie Harry... To jest temat rzeka, bo Potter zasługuje w pewnym sensie na współczucie i zrozumienie, ale bardzo irytuje mnie od samego początku faworyzowanie jego osoby. Z jednej strony to nie wina Harryr17;ego, sam sobie nazwiska nie przywdział. Już od samego początku był rtym Potteremr1;, rchłopcem który przeżyłr1;. Ale sama nie zauważyłam, żeby jakoś specjalnie mu to przeszkadzało. Owszem, była jakaś wzmianka, ale... nie wiem, nie umiem do końca tego uzasadnić. W moim wyobrażaniu Harry był takim pysznym chłopcem. No okej, miał powody. Ale jakoś... jego brak szacunku względem starszych osób (Sevcio) i ta dziwna pewność siebie. Może jeszcze kiedyś się przekonam do jego postaci. Bo to nie jest tak, że go nie znoszę. Niby lubię, a jednak coś w nim jest, co mnie irytuje. Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg. ![]() ![]() ![]() infj|aquarius|xvii|ravenclaw ~~~ there is something so special about falling in love with nature every time you see a little detail like a fallen leaf on the ground that is slowly turning brown...or spotting a tiny mushroom that is sprouting from a tree... or just getting a warm feeling when you see the moon, i am in love with the little things of life ~~~ ![]() ![]() Natka Potter, Lilyatte Chciałam również podziękować wszystkim kochanym Ślizgonom za bycie tak kochanymi i pomocnymi gadzinkami <3 ![]() |
|
|
|
Sarahis |
Dodany dnia 20.07.2018 12:46
|
![]() Pochwały: 5 Postów: 1187 Dom: SlytherinPunkty: 5756 Ranga: Szatan w lesie Data rejestracji: 05.01.09 |
Muszę się przyznać, że za pierwszym razem Kamień Filozoficzny czytała mi mama . Ona jest pasjonatką fantastyki i kupiła sobie tą książkę, jak ja jeszcze byłam małym bachorkiem. To takie sprytne z drugiej strony, czytać dzieciakowi, to co ciebie interesuje, a nie jakieś bajki . W każdym razie ja byłam tym tomem po prostu zafascynowana. Wręcz obsesyjnie i fanatycznie. Zawsze było mi smutno, jak czytanie się kończyło, bo przecież trzeba spać, a ja chciałam jeszcze ;C. I to mnie zmotywowało do przeczytania "Kamienia" samodzielnie, a zarazem wyzwoliło moją miłość do książek, którą pałam do dziś . Także ten tom wspominam z łezką na rzęsie i uważam za jeden z lepszych. Wiecie, mam takie małe marzenie, żeby ktoś mi wykasował z pamięci "Harry'ego" i żebym mogła to wszystko przeczytać od początku, jak za pierwszym razem :x. >>>*<<< ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ this world is a school no one expects to stay in school forever >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() >>>*<<< I just decided by the grace of the God Poseidon that you're so dead to me I dug a hole for you to lie in >>>*<<< whatever feeds your fear is closer than you think ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< <3 ;___; ![]() ![]() |
|
|
|
Lilyatte |
Dodany dnia 20.07.2018 12:49
|
![]() Pochwały: 10 Postów: 1642 Dom: SlytherinPunkty: 13674 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 03.04.15 |
Dla mnie tam i tak najbardziej znienawidzoną postacią jest Ron. Zajmuje pierwsze miejsce z Crabbem i Gorylem, a tuż za nimi jest Dudley. Drażnili mnie właściwie za nic, no i to zostało mi do końca serii już. Zgodzę się z tobą Kossie, on był dziwny. No ale Rowling musiała zrobić kozę ofiarną, ale jednocześnie taką osobę, która będzie motywowała dzieci do działania. Więc jeszcze taki Harry nie jest zły. Mnie denerwowała ta Hermiona sprzed października ( po nim też, ale mniej) no i dobroć i wychwalanie Dumbledore'a. Discord, jeśli potrzeba szybkiego kontaktu: Lilyatte #4394 Dumna mama koronadziecia ![]() ![]() ![]() The world that's waiting up for me That I call my own Through the dark, through the door Through where no one's been before But it feels like home |
|
|
|
kospirre |
Dodany dnia 20.07.2018 12:55
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 652 Dom: SlytherinPunkty: 5045 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 18.04.16 |
Dla mnie tam i tak najbardziej znienawidzoną postacią jest Ron. Atte, tak z czystej ciekawości - czemu Ron? Bo ja szczerze powiem, że go uwielbiałam od samego początku. Według mnie Ron jest bardzo specyficzny i tu już trzeba po prostu lubić postacie takie jak Weasley. Pamiętam, że byłam zauroczona jego charakterem, w moich wyobrażeniach był niezłym przystojniakiem hahah... No,r17;film popsuł mi trochę wizję przystojnego, wysokiego rudzielca z długim nochalem. Dzięki Rupert. Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg. ![]() ![]() ![]() infj|aquarius|xvii|ravenclaw ~~~ there is something so special about falling in love with nature every time you see a little detail like a fallen leaf on the ground that is slowly turning brown...or spotting a tiny mushroom that is sprouting from a tree... or just getting a warm feeling when you see the moon, i am in love with the little things of life ~~~ ![]() ![]() Natka Potter, Lilyatte Chciałam również podziękować wszystkim kochanym Ślizgonom za bycie tak kochanymi i pomocnymi gadzinkami <3 ![]() |
|
|
|
Nicram_93 |
Dodany dnia 20.07.2018 13:04
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 327 Dom: GryffindorPunkty: 28841 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.04.18 |
Ja swoją przygodę z Harrym rozpocząłem od obejrzenia pierwszego filmu, szliśmy akurat do kina ze szkoły (chyba druga klasa podstawówki ). Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że poznam swoją najbardziej ulubioną sagę w życiu. Myślałem, że idę na jakiś tam zwykły film. Po obejrzeniu byłem zafascynowany. Kiedy potem szliśmy znów ze szkoły na drugą część, czekałem z wielką niecierpliwością . Potem jeszcze oglądałem jakąś kiepską wersję z napisami Więźnia Azkabanu i nadeszła myśl, że czas sięgnąć po książki. Wypożyczyłem wtedy z biblioteki wszystkie pięć tomów (bo tylko tyle wtedy było). Zacząłem właśnie od Kamienia Filozoficznego. Czytało mi się tak dobrze, że nie mogłem się oderwać od książki. Dopiero wtedy do mnie dotarło ile rzeczy mnie w filmie ominęło, książka była dużo lepsza. Wykorzystywałem każdy wolny czas na czytanie książek. W końcu, gdzieś po dwóch latach zacząłem sobie kupować swoje egzemplarze książek. Od tamtej pory czytam całą sagę co roku. Mimo, że znam ją prawie na pamięć to mi się jakoś nie nudzi![]() Co do Kamienia bardzo podoba mi się do dziś, jest trochę bardziej dziecinna, ale podobnie jak Komnata. Mi to jednak nie przeszkadza. Tak jak pisze Gordian119, ma w sobie coś magicznego. Mam również do niej wielki sentyment, że to od niej się wszystko zaczęło. Jedyne czego żałuję to tego, że jest tak krótka. Jak człowiek ją teraz czyta, to dwa lub trzy dni i już jest koniec ![]() Sarahis napisał(a): Wiecie, mam takie małe marzenie, żeby ktoś mi wykasował z pamięci "Harry'ego" i żebym mogła to wszystko przeczytać od początku, jak za pierwszym razem :x. Marzy mi się to samo, szkoda, że to nierealne . Nie ma to jak te emocje podczas pierwszego czytania i czekanie z niecierpliwością na to co będzie dalej. Edytowane przez Nicram_93 dnia 20.07.2018 13:13
![]() Dom Gryffindor ![]() "Może w Gryffindorze, Gdzie kwitnie męstwa cnota, Gdzie króluje odwaga I do wyczynów ochota." Postać w Hogwarcie Natalie Swan (Prefekt Gryffindoru) Harry, Ron, Hermiona - czyli przyjaźń, która przetrwa wszystko ![]() ![]() ![]() Severus Snape, czyli człowiek zagadka ![]() Kluby piłkarskie ![]() Juventus F.C. ![]() Wisła Kraków ![]() Korona Kielce ![]() AKS 1947 Busko-Zdrój Filmy: ![]() Harry Potter ![]() Gwiezdne Wojny Władca Pierścieni ![]() Piraci z Karaibów ![]() Indiana Jones ![]() Kiler ![]() Mistrz kierownicy ucieka Muzyka |
|
|
|
Sarahis |
Dodany dnia 20.07.2018 13:07
|
![]() Pochwały: 5 Postów: 1187 Dom: SlytherinPunkty: 5756 Ranga: Szatan w lesie Data rejestracji: 05.01.09 |
Dla mnie tam i tak najbardziej znienawidzoną postacią jest Ron. Zajmuje pierwsze miejsce z Crabbem i Gorylem, a tuż za nimi jest Dudley. Piątka! Mam identycznie. Ron to w ogóle był jak dla mnie beznadziejny przez całą serię. Ale przy nim Harry się wydawał nawet spoko ;x. Nie lubiłam też ofc Dursley'ów i do dziś trudno mi pojąć jak można się znęcać nad dzieciakiem tylko dlatego, że nie lubiło się jego matki (i tak, czytałam teorię jakoby przez to, że Harry był Horkruksem, Dursleyowie byli tacy "źli" ) ;v. I nie lubiłam Snape'a. Wydawał mi się taki okrutny i zadufany w sobie (o zgrozo, jak bardzo się myliłam :c). I Hermiony, okropny ma charakter w "Kamieniu", zresztą później nie jest lepiej. Kurczę, zaraz wyjdzie, że wszystkich nie lubiłam ;x. >>>*<<< ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ this world is a school no one expects to stay in school forever >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() >>>*<<< I just decided by the grace of the God Poseidon that you're so dead to me I dug a hole for you to lie in >>>*<<< whatever feeds your fear is closer than you think ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< <3 ;___; ![]() ![]() |
|
|
|
Lilyatte |
Dodany dnia 20.07.2018 13:13
|
![]() Pochwały: 10 Postów: 1642 Dom: SlytherinPunkty: 13674 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 03.04.15 |
Atte, tak z czystej ciekawości - czemu Ron? Nie przepadam za większością Weasleyów. A jeśli chodzi o Rona: nie zaczęłam od pierwszej części tylko od innych. Dlatego też już miałam wyrobione zdanie o tym panu, no a potem jeszcze wzięłam książkę no i szukałam drugiego dna Za to jeśli chodzi o bliźniaków i ich obietnicę złożoną siostrzyczce: śmiechłam i przepadałam w miłości do tej dwójki z każdym tomem coraz bardziej.Znalazłam bratnią duszę w nielubienie tych postaci *,* Sarahis Discord, jeśli potrzeba szybkiego kontaktu: Lilyatte #4394 Dumna mama koronadziecia ![]() ![]() ![]() The world that's waiting up for me That I call my own Through the dark, through the door Through where no one's been before But it feels like home |
|
|
|
Sarahis |
Dodany dnia 20.07.2018 13:20
|
![]() Pochwały: 5 Postów: 1187 Dom: SlytherinPunkty: 5756 Ranga: Szatan w lesie Data rejestracji: 05.01.09 |
Atte, tak z czystej ciekawości - czemu Ron? Bo ja szczerze powiem, że go uwielbiałam od samego początku. Według mnie Ron jest bardzo specyficzny i tu już trzeba po prostu lubić postacie takie jak Weasley. To ja też może odpowiem, bo również wskazałam Rona jako jedną z nielubianych postaci. Po pierwsze - sprzedawczyk z niego najzwyczajniejszy :V. Jak tylko nadarzyła się jakaś okazja, jakieś problemy - Ron pierwszy odwracał się od Harry'ego. Co z tego, że potem się "nawracał", skoro oblewał te próby? Poza tym jest niesamowicie mdły. Nie ma żadnych interesujących cech czy umiejętności. A to, że Jo sparowała go z Hermioną jest kurła zbrodnią :x. Pasują do siebie jak pięść do nosa. Zresztą o ile dobrze pamiętam, sama Rowling przyznała, że żałuje stworzenia tej pary, i że prawdopodobnie w późniejszym okresie czasu by się rozwiedli (ale to może być #fakeinfo, nie pamiętam źródła). >>>*<<< ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ this world is a school no one expects to stay in school forever >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() >>>*<<< I just decided by the grace of the God Poseidon that you're so dead to me I dug a hole for you to lie in >>>*<<< whatever feeds your fear is closer than you think ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< <3 ;___; ![]() ![]() |
|
|
|
kospirre |
Dodany dnia 20.07.2018 13:25
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 652 Dom: SlytherinPunkty: 5045 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 18.04.16 |
Ja pamiętam, jak bałam się Severusa. Naprawdę, jak pojawiła się pierwsza scena z jego udziałem, byłam pewna, że jest on jakimś złym panem w pelerynie, który będzie się znęcał nad dziećmi. Za każdym razem jak się pojawiał, czekałam aż Harry dowiedzie jego zła. Niedoczekanie. W sumie zabawnie, bo ten nietoperek to jedna z moich ulubionych postaci, a czytając KF z sentymentem czytałam sceny z udziałem jego mroczności. No i od razu polubiłam Hagrida. Z początku byłam nieco przerażona, ale później czytając o tym kochanym gajowym miałam banana na twarzy <3 Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg. ![]() ![]() ![]() infj|aquarius|xvii|ravenclaw ~~~ there is something so special about falling in love with nature every time you see a little detail like a fallen leaf on the ground that is slowly turning brown...or spotting a tiny mushroom that is sprouting from a tree... or just getting a warm feeling when you see the moon, i am in love with the little things of life ~~~ ![]() ![]() Natka Potter, Lilyatte Chciałam również podziękować wszystkim kochanym Ślizgonom za bycie tak kochanymi i pomocnymi gadzinkami <3 ![]() |
|
|
|
KHZP |
Dodany dnia 20.07.2018 18:05
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 400 Dom: HufflepuffPunkty: 4582 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 14.06.13 |
Witam, witam! Z radością włączam się w Temat. Zacznę od odpowiedzenia na post startowy, a później się zobaczy, co ślina na język przyniesie. Po schematycznej wstawce dotarło do mnie, że to post, na forum. Mogę pisać swobodniej. Do rzeczy! Ja właśnie nie zaczynałem HP od książek. Co trochę dziwne, ale XXI wiek, cóż począć. Przynajmniej władza telewizji już umiera. Jeżeli pamięć mnie nie zwodzi, to Harry'ego poznałem bardzo wcześnie (+/- 6 lat). Pamiętam, że oglądałem z mamą "pająki", bo tak sobie tę część kojarzyłem i sobie czasem o tym rozmawialiśmy, co tam śmiesznego było. No tak, zwyczajnie, co nie? Potem wspominam, że na TVNie, czy innym Polsacie leciał Książę Półkrwi, ale podobno był brutalny i miałem nie oglądać z powodu znacznika [16]. Ale obejrzałem przy którejś tam telewizyjnej sesji. Na szczęście nie pamiętałem na tyle, by sobie fabułę spoilerować.Później HPiKF gdzieś się w filmowej wersji przewinęło, ale przepłynęło mi przez palce tak na prawdę i było jedyne filmem rozrywkowym. Jak byłem w podstawówce (+/-8lat) przeczytałem opowieść, z której wyciągnąłem trzy rzeczy. Peleryna Niewidka jest przydatna; chcę do Hogwartu; Quirrell jest zabawny. (Tak nawiasem, po skończeniu całej serii było mi i wciąż jest go żal...) I w tym oto miejscu zaczęła się prawdziwa przygoda z HP (chyba jednak 7 lat). Smoki, trójgłowy pies, trytony, sklątki i wiele innych. ![]() Tak więc HPiKF jest moim początkiem relacji z potterowską literaturą, co chyba nikogo nie dziwi. Pierwsza część. Natomiast filmy przeplatały mi się niechronologicznie i ubiegały książki, co nie psuło mi jednak wrażeń, a wręcz przeciwnie. Filmy mi się podobały. Książki mnie całkowicie pochłonęły. I dobrze!Książkę wspominam jak najbardziej pozytywnie. Nie uważam, żeby była dziecinna, czy coś w tym stylu. Film również nie był. Ale to były początki dla Świata Magii i byliśmy wprowadzani stopniowo, tak jak Harry na swoje lata. A przecież przeżył niejedno mając te 11 lat, racja? Jednak drastyczną bym jej nie nazwał. Jest bogata w magię, która jest ładna. Przejmująca w odpowiednich momentach, no i po prostu to jest typowo Rowlingowskie dzieło. Wyważone tak, aby można było je kochać pod każdym względem. Książki lubiłem od zawsze, a seria o Młodym Czarodzieju nie była odstępstwem. Czytałem z radością od deski do deski. ![]() Aż mnie bolały filmowe braki... Zwłaszcza pominięcie tych "niewidowiskowych" zabezpieczeń kamienia filozofów... Mi się wszystkie podobały, ale najbardziej ta Snapea, która została bezczelnie pominięta i odebrała Hermionie, którą bezceremonialnie zatrzymały jakieś płomyczki znikąd, wszelkie zasługi i chwałę. Tu i teraz oddajmy szacunek inteligencji panny Granger, dziś pani Weasley! Kończąc me wywody, wspominam pierwszą część HP po prostu przyjemnie i zawdzięczam tak na prawdę jej, że siedzę w świecie, do którego mnie wprowadziła. Za tą jedną rzecz winniśmy jej szacunku. Pozdro, Puchon KHZP /\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\ Dawno mnie tu nie było. Trochę śmiesznie. /\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\ ![]() ![]() Ja i HPnet: od 14.06.2013 10:41 - na zawsze! ![]() Olśniewający swym uśmiechem KHZP ![]() Dziękuję! ![]() Moje arcydzieła: FF: 1. Na plaży. 2. Cukierki. 3. Wróżba z przeszłości Artystycznie: 1. Borsuk - wyszywanka. ************************************************************* NAJMROCZNIEJSZY OBSZAR MOJEGO PODPISU ![]() <p align="justify"> </p> ************************************************************* |
|
|
|
gordian119 |
Dodany dnia 20.07.2018 18:10
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 3594 Dom: SlytherinPunkty: 14123 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 08.06.16 |
No cóż, jeśli chodzi o Rona, to może nie jest najbarwniejsza postać, ale jednak mimo wszystko da się go lubić, o ile w ogóle lubi się takich ludzi... Ja mu trochę współczuję, był tym "najmłodszym" z braci i najmniej zdolnym (no po prostu taki był, i co zrobić?), zawsze w cieniu wszystkich: najpierw rodzice którzy pod niebiosa wychwalają Percy'ego czy Billa albo Charliego, potem w szkole jest tylko co najwyżej "bratem Freda i George'a", albo "kumplem Harry'ego Pottera", więc jakieś zrozumienie mu się należy. A w KF to jak najbardziej pozytywna postać, no i patrząc na to co zrobił na szachownicy, to czy można powiedzieć że zawsze zdradzał przyjaciół? Gotowy był się poświęcić, żeby tylko można było obronić kamień przed Voldemortem. A, no właśnie! Świetnie grał w szachy, więc w czymś był dobry Witam was, moi drodzy, w krainie czarów! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() A jeśli chcecie zdobyć Druhów gotowych na wiele, To czeka was Slytherin, Gdzie cenią sobie fortele. Posycz sobie, mała żmijko Wij się, żmijko, wij Bądź milutka dla Gordiana Bo cię przybije do drzwi! ![]() Od Hermionki78 na Halloweeeeeeeeeen ![]() Order Dobrego Ucznia za 3. miejsce w konkursie na najaktywniejszego ucznia Hogwartu (2017/2018) ![]() ![]() W Hogwarcie: Gordian Stella (4.07-2016-8.07.2018) Prefekt Slytherinu 2017/2018 Bruno Boccanegra (od 8.07.2018) |
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 20.07.2018 19:06
|
![]() Pochwały: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 09.10.15 |
Ja nie pamiętam dokładnie kiedy sięgnęłam po książki. Było to pewnie jak chodziłam jeszcze do podstawówki. Ale nie przeczytałam ich od razu jak stały się modne tylko trochę później. Sięgnęłam najpierw po pierwszą część i się wciągnęłam. Filmy obejrzałam po przeczytaniu książki. Był okres, że oglądałam bardzo często pierwszą i drugą część. Ale teraz dla mnie ważniejsze są jednak książki. I fajniejsze. W filmach nie ma wielu ważnych rzeczy. Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 20.07.2018 21:50
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
Przed kilkoma dniami wróciłem na chwilę do dość obszernych fragmentów tego tomu. Do tej pory czytałem go w całości tylko dwa razy, nie licząc kilkunastu fragmentów. O dziwo bylem mile zaskoczony, że książka nie wydawała mi się tak dziecinna jak narzekają tu niektórzy. Bo przecież taka powinna być. Jeśli świadomie zignoruje się błędy i uproszczenia od których zresztą roi się we wszystkich tomach, to jest to całkiem przyjemna lektura. Może to dlatego, że zaczynałem czytać już jako dorosły , bo długo "broniłem się" przed sięgnięciem po tę serię. Niektórzy pisali tu, że znielubili Rona i nie rozumiem dlaczego. Ron jest taki jaki miał być i być powinien. W pierwszym tomie to ja bardziej nie lubiłem Harry'ego, za to jego chwilami "nijakie" traktowanie Neville'a. Sam sporo przeżył przed Hogwartem, więc powinien być nieco bardziej wyrozumiały i okazywać więcej solidarności. Już na jednej z pierwszych lekcji zobaczył, że Snape też nielubi go podobnie jak jego. Neville bywał chwilami uciążliwy, ale Hermiona potrafiła podchodzić do tego jakoś bardziej po ludzku. Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubię kuzynów. Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
Lilyatte |
Dodany dnia 20.07.2018 22:29
|
![]() Pochwały: 10 Postów: 1642 Dom: SlytherinPunkty: 13674 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 03.04.15 |
Rób nie był głupi. Właśnie był inteligentny, tylko że przy tym leniwy i prawdopodobnie mógł osiąść na przekonaniu, że i tak się nie wyróżni na tle starszych członków rodziny. Nie wierzę, że go bronię. Może i on miał taki być, ale to taka klucha, dosyć słabo zarysowana zresztą. Już bardziej wolę Hermionę: może i jest przemądrzała, ale przynajmniej ma jakis temperament i coś robi. No ale przy tym Jo zadbała, żeby Gryfona nie była zbyt napuszona i nie miała mocy Merlina. Od taki sobie mądry odludek. Discord, jeśli potrzeba szybkiego kontaktu: Lilyatte #4394 Dumna mama koronadziecia ![]() ![]() ![]() The world that's waiting up for me That I call my own Through the dark, through the door Through where no one's been before But it feels like home |
|
|
|
kospirre |
Dodany dnia 20.07.2018 23:36
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 652 Dom: SlytherinPunkty: 5045 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 18.04.16 |
Już bardziej wolę Hermionę: może i jest przemądrzała, ale przynajmniej ma jakis temperament i coś robi. No ale przy tym Jo zadbała, żeby Gryfona nie była zbyt napuszona i nie miała mocy Merlina. Od taki sobie mądry odludek. Ja uwielbiam Hermionę. Już od samego początku przypadła mi do gustu. Nie przeszkadzała mi nigdy jej "przemądrzałość" (chociaż założę się, że takiej osoby bym nie zniosła, o zgrozo), wręcz przeciwnie. Bardzo podoba mi się cała jej postać, jak już napisała wyżej Atte - jest idealnym przykładem, że można być piekielnie inteligentnym. A inteligencja =/= potędze. Oczywiście, może się łączyć, aczkolwiek mi się podoba jej motyw. Szczególnie w Kamieniu Filozoficznym. W samym moim wyobrażeniu Hermiona jest taką uroczą dziewuszką z odstającymi zębami, piegami na nosie i napuszonych włosach, trzymającą stos książek. Teraz to wyłącznie tylko moja interpretacja i gdybanie; mam wrażenie, że Hermiona nabyła sporo wiedzy na temat świata magii ze względu na czystość krwi. Jest Mugolem, może chciała to "zatuszować" nabytą z książek wiedzą? Oczywiście, na pewno rolę grała tu czysta inteligencja dziewczynki ale ostatnio się nad tym zastanawiałam i szczerze - ma to jakiś sens. Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg. ![]() ![]() ![]() infj|aquarius|xvii|ravenclaw ~~~ there is something so special about falling in love with nature every time you see a little detail like a fallen leaf on the ground that is slowly turning brown...or spotting a tiny mushroom that is sprouting from a tree... or just getting a warm feeling when you see the moon, i am in love with the little things of life ~~~ ![]() ![]() Natka Potter, Lilyatte Chciałam również podziękować wszystkim kochanym Ślizgonom za bycie tak kochanymi i pomocnymi gadzinkami <3 ![]() |
|
|
|
Lilyatte |
Dodany dnia 20.07.2018 23:46
|
![]() Pochwały: 10 Postów: 1642 Dom: SlytherinPunkty: 13674 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 03.04.15 |
Myślę, że to jedna z tych bardzo prawdopodobnych teorii. Swoją drogą podoba mi się zestawienie Herm i Harry'ego: oboje wychowani w mugolskie rodzinach, oboje w tym samym domu i oboje dosyć inteligentni, no może Hermiona nieco bardziej. Jednak to Hermiona bierze się za siebie i próbuje nadrobić braki w swojej wiedzy, przystosować się do nowego świata Czytając tę część po raz kolejny zastanawiało mnie jedno: dlaczego mugole nie widzieli magii dzieci wcześniej i nigdzie tego nie zgłaszali? I dlaczego rząd który współpracował z MM nie informował rodzin wcześniej? Discord, jeśli potrzeba szybkiego kontaktu: Lilyatte #4394 Dumna mama koronadziecia ![]() ![]() ![]() The world that's waiting up for me That I call my own Through the dark, through the door Through where no one's been before But it feels like home |
|
|
|
Nicram_93 |
Dodany dnia 21.07.2018 09:48
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 327 Dom: GryffindorPunkty: 28841 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.04.18 |
Co do Rona zawsze był najmniej lubianą postacią przeze mnie z wielkiej trójki, ale nie jest tak, że go nie lubię. Uwielbiam postacie Harry'ego i Hermiony, a Ron dla mnie zawsze był takim dodatkiem do nich, który był trochę leniwy, często zazdrosny, jednak dodawał wiele humoru w niektórych fragmentach. Dlatego do dziś nie mogę przeboleć, że Rowling połączyła Hermionę z Ronem, a nie z Harrym, z którym się zawsze w każdym momencie wspierali. Ciężko mi sobie wyobrazić, aby w którymś momencie w końcu między nimi nie zaiskrzyło, skoro byli ze sobą tak blisko i świetnie się rozumieli. Ron jednak w jedynce dużo bardziej mi się podoba niż w następnych tomach. Tutaj przede wszystkim jeszcze nie ma jego zazdrości, nie pozostawia jeszcze przyjaciół w trudnych chwilach, jak w Harry'ego w Czarze Ognia lub podczas poszukiwania horkruksów. W pierwszym tomie jest dość przyjemną postacią, później jednak w wielu momentach przeważało jego ego co średnio mi się podobało. Mimo tego nie mógłbym sobie wyobrazić sagi bez niego. ![]() Dom Gryffindor ![]() "Może w Gryffindorze, Gdzie kwitnie męstwa cnota, Gdzie króluje odwaga I do wyczynów ochota." Postać w Hogwarcie Natalie Swan (Prefekt Gryffindoru) Harry, Ron, Hermiona - czyli przyjaźń, która przetrwa wszystko ![]() ![]() ![]() Severus Snape, czyli człowiek zagadka ![]() Kluby piłkarskie ![]() Juventus F.C. ![]() Wisła Kraków ![]() Korona Kielce ![]() AKS 1947 Busko-Zdrój Filmy: ![]() Harry Potter ![]() Gwiezdne Wojny Władca Pierścieni ![]() Piraci z Karaibów ![]() Indiana Jones ![]() Kiler ![]() Mistrz kierownicy ucieka Muzyka |
|
|
|
Sarahis |
Dodany dnia 21.07.2018 10:42
|
![]() Pochwały: 5 Postów: 1187 Dom: SlytherinPunkty: 5756 Ranga: Szatan w lesie Data rejestracji: 05.01.09 |
A w KF to jak najbardziej pozytywna postać, no i patrząc na to co zrobił na szachownicy, to czy można powiedzieć że zawsze zdradzał przyjaciół? Ależ ja nie powiedziałam, że "zawsze", tylko że bywały takie sytuacje : p. Niektórzy pisali tu, że znielubili Rona i nie rozumiem dlaczego. Ron jest taki jaki miał być i być powinien. No i co z tego? Niech sobie będzie taki jaki chce (a raczej Rowling chce), nie znaczy to, że mam go lubić z tego powodu, lol. W pierwszym tomie to ja bardziej nie lubiłem Harry'ego, za to jego chwilami "nijakie" traktowanie Neville'a. Sam sporo przeżył przed Hogwartem, więc powinien być nieco bardziej wyrozumiały i okazywać więcej solidarności. Dzieci raczej nie przeżywają takich refleksji, często sytuacja życiowa i wychowanie (lub jego brak) ma wpływ dopiero po latach. Właśnie był inteligentny, tylko że przy tym leniwy Huh, uwielbiam ten frazes. Czyli jak ładnie powiedzieć rodzicowi, że jego dzieciak jest najzwyczajniej niezbyt zdolny czy po prostu głupi .Ale wracając do tematu - też nie sądzę, że Ron jest imbecylem, o nie. Po prostu według mnie miał beznadziejny charakter (o czym pisałam już wyżej). Czytając tę część po raz kolejny zastanawiało mnie jedno: dlaczego mugole nie widzieli magii dzieci wcześniej i nigdzie tego nie zgłaszali? I dlaczego rząd który współpracował z MM nie informował rodzin wcześniej? To jest dobre pytanie . Myślę, że w sceptycznym mugolskim świecie rodzice po prostu nie dopuszczali do siebie myśli, że ich dziecko jest jakieś inne i jak zdarzały się jakieś dziwne wypadki, to pewnie wmawiali sobie, że im się wydawało. No tak ze swojej perspektywy patrząc, jakby coś takiego stało się w moim otoczeniu, to pomyślałabym, że ja ześwirowałam do końca, a nie leciała gdzieś zgłaszać . >>>*<<< ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ this world is a school no one expects to stay in school forever >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() >>>*<<< I just decided by the grace of the God Poseidon that you're so dead to me I dug a hole for you to lie in >>>*<<< whatever feeds your fear is closer than you think ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< <3 ;___; ![]() ![]() |
|
|
|
Alette |
Dodany dnia 21.07.2018 11:59
|
![]() Pochwały: 18 Postów: 7186 Dom: HufflepuffPunkty: 59643 Ranga: Poziomka! <3 Data rejestracji: 29.03.09 |
To ja też się wypowiem, bo mogę ; ) Ja nie przeczytałam KF jako pierwszej książki z serii, ale znałam fabułę przez film. W ogóle w tym czasie niespecjalnie przepadałam za czytaniem i chyba też jakoś mocno się JKR nie ekscytowałam. Później moja siostra została zapisana na szkolny quiz z Harry'ego, no to jak ona czytała wszystko to ja też. Ale zaczęłam od 4 części haha. Potem była trzecia i potem dopiero pierwsza. Dlatego ja w mniejszym stopniu odczuwam magię akurat kamienia filozoficznego. Co nie zmienia faktu, że czytałam go wielokrotnie. Polubiłam tam Snape'a i Rona najbardziej chyba. Czy ktoś mnie irytował? Nie pamiętam nawet. Zupełnie inaczej odbierałam serię kiedyś i dziś. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kazui <3 ![]() W zasadzie lepiej tkwić w słodkiej niewiedzy. Umiejętność braku myślenia i brak odczuwania tego braku, w połączeniu z brakiem myślenia o myśleniu i przekonaniem, że się wszystko dobrze przemyślało jest darem, który posiadają tylko wybrani. Im więcej wiesz, tym mniej rozumiesz, więc w zasadzie lepiej nic nie wiedzieć i mieć święty spokój. Dziękuję Wilenie za cudowny wiersz o moich Rycerzykach <3 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami Żył sobie Racław z rycerzykami. Wielu ich tam było, innej maści każdy, Jednak każdy spośród nich był bardzo odważny, Choć nie tak jak Racław - mąż najlepszy w świecie, Rozpalający serce niemal każdej kobiecie, Lecz kochając jedną, tę spoza Lagary, Którą owładnęły miłości jego czary I wyczekuje tylko kiedy się zobaczą... Ale koniec historii! Nie za to mi płacą. Wracając do Lagary, żyła tam Liliana, Która, chociaż nieporadnością owiana I znana w otoczeniu z niechęci do koni, Nie bała się prawie dzierżyć w ręku broni. Gdy tylko nadszedł rozkaz, wskoczyła na konia. Mając u swego boku Gaję, Aarona, Fomę i Milana, a przed sobą zadanie, Ruszyła, nie bacząc, czy coś jej się stanie. Jednak Racława niestety przy nich nie było, A szkoda, bo to by się lepiej skończyło. Zamiast niego, Nadar przewodził tej grupie I chociaż zdawało się, że ma wszystko w dupie, Doprowadził ich całych do kapitana, Nie mającego nic z Narnią wspólnego - Kasjana, Który miał przy sobie ogiera wspaniałego, Nawet dla stajennych nieprzyjemnego, Z piękną grzywą i gracją, jakiej więcej miało Jedynie zgrabne, Racławowe ciało... Co było z Aaronem? Z ostrzem w jego dłoni? I Lilianą? Jak z jej podejściem do koni? Co z zaciętą Gają? Co z nadętym Milanem? Potwornym ogierem wraz z jego panem? Co z Fomą? Jak żyje? I jak jego rany? Kiedy tego wszystkiego dowiedzieć się mamy? Gdy tylko na Alette wielka wena spłynie. Może nigdy, może jutro, może w czarnej godzinie, Byle, jak to nastąpi, napisała wreszcie O Racławie i jego kochanej niewieście. Authors act like they are sorry for killing characters but really they are like this... ![]() ![]() ![]() Lista ficków, które przeczytałam i polecam Miniaturki "Nieszczęśliwa historia" ulki_black_potter "Czterdzieści pięć" Barloma "Pierwsza ofiara" Katherine_Pierce "Przemyślenia" Wileny Romus Przyjaciołom, których już nie ma Fuerte "Zazdrość według Hermiony Weasley" Sam Quest "Glizdogon" Nieoryginalnej "Las mnie wzywa" Klaudek884 "***" Zirael Serie "Trudny wybór" Penelope "Jako w piekle, tak i na ziemi" Christiny "Proszę, powiedz moje imię" Only Dream "Między wierszami" Fuerte Drabble "Znalezisko" Ann "Miłość" Wioletty "Bogini" ulki_black_potter Poezja "Feniks" Wileny Romus "Na chwałę! Na honor!" Ann "Zwariował!" Wileny Romus "Wspaniały i Starożytny Hymn Rodu Black" Ann ![]() "Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później... i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć... wrócimy." Carlos Ruiz Zafon ![]() Oglądam chińskie bajki, czytam romanse a ciasto najbardziej lubię surowe. Pozdrawiam wszystkich, których karmiłam, a szczególnie tych, którzy z tego powodu cierpieli. Lubię gotować dla Gne, której wszystko smakuje i Ciemka, któremu śmierdzą (gotowane!) jajka. Piję herbatę koło kibla z Ang, o miłości rozmawiam z Pene, śpię na podłodze Ulki albo na kolanach Christiny. W moim sercu zawsze jest miejsce dla tych, z którymi obieram ziemniaki. Pozdrawiam mistrza otwierania zamków Sam i specjalistę od łowienia smerfów Katherine ... a kiełbasa to najbardziej smakuje mi u Pauli love ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 




Slytherin






































Gryffindor
). Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że poznam swoją najbardziej ulubioną sagę w życiu. Myślałem, że idę na jakiś tam zwykły film. Po obejrzeniu byłem zafascynowany. Kiedy potem szliśmy znów ze szkoły na drugą część, czekałem z wielką niecierpliwością
















Hufflepuff
Ale obejrzałem przy którejś tam telewizyjnej sesji.





Ravenclaw




. Myślę, że w sceptycznym mugolskim świecie rodzice po prostu nie dopuszczali do siebie myśli, że ich dziecko jest jakieś inne i jak zdarzały się jakieś dziwne wypadki, to pewnie wmawiali sobie, że im się wydawało. No tak ze swojej perspektywy patrząc, jakby coś takiego stało się w moim otoczeniu, to pomyślałabym, że ja ześwirowałam do końca, a nie leciała gdzieś zgłaszać 













