Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Numer stworzyli: Sam Quest, Takoizu, Krnabrny, CoSieDzieje, Angelina Johnson, Aneta02, monciakund...
>> Czytaj Więcej

Pojedynki czarodziejów

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaania potter

O sposobie rozwiązywania sporów w świecie czarodziejów
>> Czytaj Więcej

Która wiedźma? - tes...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Test zamieszczony na Pottermore.
>> Czytaj Więcej

Życie i kłamstwa Alb...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikaania potter

Powstanie biografii Albusa Dumbledore'a napisanej przez Ritę Skeeter
>> Czytaj Więcej

Miecz Godryka Gryffi...

Kategoria: Magiczne przedmioty
Autor: Prefix użytkownikaania potter

Kilka słów o tajemniczym mieczu legendy Hogwartu.
>> Czytaj Więcej

Buchorożec

Kategoria: Stworzenia
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Buchorożec to jedno z magicznych stworzeń znanych głównie z filmu "Fantastyczne Zwierzęta i jak j...
>> Czytaj Więcej

14 lat HPnet!

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaRebecca Conran

Raport z najgorętszych urodzin w roku
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]2. James

Tytuł: 2. James
Seria: Powrót do domu
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Czasami, zamiast wyszukiwać komuś zajęć i rozrywek, wystarczy z nim posiedzieć i pomilczeć. Bądź ...
>> Czytaj Więcej

Finite

Tytuł: Finite
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Severus o miłości
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 1 - Ra...

Tytuł: Rozdział 1 - Ratunek
Seria: W poszukiwaniu lepszego jutra
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: LauraB

Pierwsza przygoda. wszystkie opowiadania pod adresem: https://w-poszukiwaniu-lepszego-jutra.blogs...
>> Czytaj Więcej

[NZ]VI

Tytuł: VI
Seria: Finite
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaValeriea

Harry i Draco spotykają się w Hogsmeade. Potter mało co pamięta z poprzedniego wieczoru i boi się...
>> Czytaj Więcej

[NZ]1. Hermiona

Tytuł: 1. Hermiona
Seria: Powrót do domu
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Kochała swoje dzieci, ale tęskniła za tamtym czasem i wolałaby znowu narażać swoje życie, niż pow...
>> Czytaj Więcej

Definicja miłości

Tytuł: Definicja miłości
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaania potter

Chciałbym, żebyś była moją miłością już na zawsze.
>> Czytaj Więcej

[NZ]V

Tytuł: V
Seria: Finite
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaValeriea

Piaty rozdział opowiadania. Harry i Draco spotykają się w Pokoju Życzeń, aby na spokojnie por...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 42
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 5 osoby
Prefix użytkownikaColette (Mugol)
Prefix użytkownikaEmilyWright (Żywy worek treningowy)
Prefix użytkownikaMarcus Clinton (Pan Śmierci)
Prefix użytkownikaRue Riddle (Morderca Pająków!)
Prefix użytkownikaremusmistrz (Prefekt Ravenclawu)
Łącznie na portalu jest
44,333 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,065
Dodanych newsów: 10,109
Zdjęć w galerii: 21,317
Tematów na forum: 3,713
Postów na forum: 313,053
Komentarzy do materiałów: 219,588
Rozdanych pochwał: 3,220
Wlepionych ostrzeżeń: 4,151
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 3411
uczniów: 3297
Hufflepuff
Punktów: 2400
uczniów: 3248
Ravenclaw
Punktów: 2199
uczniów: 3995
Slytherin
Punktów: 1619
uczniów: 3336

Ankieta
Dumbledore zakazał opuszczania Hogwartu z powodu zarazy. Jak sobie radzisz?

idę do biblioteki i wertuję wszystkie książki. Muszę wiedzieć wszystko o tej zarazie!
9% [5 głosów]

nic sobie nie robię z kwarantanny i tajnym przejściem wymykam się do Trzech Mioteł. Kremowe piwo to świetne antidotum!
12% [7 głosów]

zamykam się w lochach i próbuję uwarzyć Eliksir Odpornościowy, zanim wszyscy padniemy jak bahanki
16% [9 głosów]

szwendam się po korytarzach, liczę obrazy i segreguję je na te w złotych i srebrnych ramach. Ta wiedza na pewno mi się przyda
2% [1 głos]

kradnę zapas mydła i papieru toaletowego z Łazienki Prefektów. Żaden wirus mi niestraszny, kiedy mogę wytapetować dormitorium papierem!
7% [4 głosy]

ustawiam się w kolejce pod kuchnią, żeby zrobić zapasy. Wpuszczają po jednej osobie
14% [8 głosów]

proszę opiekuna domu, żeby przydzielił mi jednoosobowy pokój. Jakoś niewyraźnie się czuję
9% [5 głosów]

zastanawiam się, kogo w szkole nie lubię najbardziej, żeby móc na niego nakaszleć. O, idzie Malfoy
33% [19 głosów]

Ogółem głosów: 58
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.03.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Valerie Adams ostatnio widziano 02.04.2020 o godzinie 18:57 w Klasa Historii Magii
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 02.04.2020 o godzinie 17:20 w Klasa Historii Magii
SlytherinDidi Roy ostatnio widziano 31.03.2020 o godzinie 21:06 w Wielka Sala
Hufflepuff[PN]Warren Samuel Wilson ostatnio widziano 31.03.2020 o godzinie 21:00 w Wielka Sala
SlytherinDidi Roy ostatnio widziano 31.03.2020 o godzinie 20:47 w Wielka Sala
Hufflepuff[PN]Warren Samuel Wilson ostatnio widziano 31.03.2020 o godzinie 20:44 w Wielka Sala
[NZ] Powrót do domu
Po wydarzeniach z "Przypadku Maggie Quinn" Hugo Weasley musi powrócić do normalnego życia. Opowieść o życiu i rzeczach, które się dzieją.
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest
Gatunek: Obyczajowe
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 119 razy.
Rozdziały: [1], [2 - NOWY!].
1. Hermiona
Kochała swoje dzieci, ale tęskniła za tamtym czasem i wolałaby znowu narażać swoje życie, niż powiedzieć synowi, że jego siostra nie chce go widzieć.
Witajcie ;)
Zapraszam Was do tej miniserii, która jest bezpośrednią kontynuacją "Przypadku Maggie Smith", tamtą miniaturkę można traktować jako swoisty prolog do tej serii.
Jest to przydługa miniaturka, w której głównie się gada, dlatego podzieliłam ją na kilka krótszych części. Już teraz mogę zapewnić, że będzie dokończona, bo jest już prawie w całości napisana, więc zapraszam do czytania!


***


Hermiona ze zdenerwowania podarła chusteczkę na drobne kawałki. Przestała słuchać sędziego, gdy tylko powiedział, że uniewinniają jej syna. Wiedziała, że Hugo nie powinien być ukarany, ale mimo wszystko życie zbyt wiele razy pokazało jej, że prawda nie zawsze zwycięża, by nie martwiła się o los syna. Sam Hugo wyglądał kiepsko, miał podkrążone oczy, a poszarzałą twarz pokrył nierówny zarost. Gdy wyrok został w pełni odczytany, a jej synowi pozwolono samodzielnie opuścić salę sądową, poczuła jednocześnie strach i ulgę. Spojrzała na niego zaniepokojona, gdy uśmiechnął się do niej niepewnie.
- Chodźmy stąd – powiedziała, obejmując syna. Czuła, że Hugo zesztywniał, więc szybko go puściła i uśmiechnęła się szeroko. – Jesteś głodny?
- Zjadłbym twoje ciasteczka cynamonowe – powiedział Hugo, uśmiechając się niepewnie.
- W takim razie nie ma co zwlekać. Rosie i tata czekają na nas w domu.
- Mamo, muszę jeszcze zabrać moje rzeczy z Azkabanu, ale… nie chcę tam wracać. – Przez chwilę na jego twarzy widniał strach. Nie wiedziała, co jej syn tam przeżył i zdecydowanie nie chciała się tego dowiedzieć. Strzępki informacji, jakie przekazywał jej Tom, terapeuta Hugona, były wystarczające.
- Nie martw się, tata się tym zajmie. Chodźmy już.



Hermionę wyrwał ze snu krzyk. Potrzebowała chwili, by zrozumieć, co się dzieje. Westchnęła ciężko i wstała, zarzucając na siebie szlafrok.
Od miesiąca, czyli od powrotu Hugona do domu, budził ją w nocy krzyk syna. Ostatnio znalazła go w drodze do pobliskiej rzeki. Weszła do pokoju syna, jednak nie znalazła go w łóżku, z głębi domu dobiegł zduszony krzyk Rose. Hermiona bez zastanowienia rzuciła się w stronę pokoju córki i otworzyła z impetem drzwi. Przez chwilę nie wiedziała, co ma zrobić, widząc Hugona duszącego Rose, odruchowo sięgnęła po różdżkę, ale jej nie znalazła.
- Ron, chodź tu – zawołała w głąb mieszkania i rzuciła się na syna, próbując odciągnąć go od coraz słabiej walczącej Rose, był jednak za silny, sięgnęła więc po leżącą na stoliku książkę i z całej siły uderzyła nią syna w głowę.
Hugo padł na siostrę, która zaczęła łapczywie łapać powietrze.
- Ron, pomóż mi go zdjąć – powiedziała, do zaspanego męża, który stał zdezorientowany z różdżką w pogotowiu. Przeniósł Hugona na podłogę, a zapłakana Rose rzuciła się w objęcia matki. – Dobrze, już jest dobrze – powtarzała Hermiona, gładząc córkę po włosach.
- On tak dziwnie na mnie patrzył – łkała Rose. – Bał się spać sam, zapytał, czy może u mnie…
- Spokojnie kochanie, już nic ci nie grozi. – Hermiona była przerażona, bo nie była pewna, czy jej córka jest na pewno bezpieczna.
- Ja… boję się go, nie chcę zostać sama. – Rose nie patrzyła w stronę brata, który leżał nieruchomo na podłodze.
- Ron, weź go do jego pokoju, ja zostanę z Rosie. – Ron, jak zawsze posłuszny żonie, ucałował córkę w czoło i za pomocą swojego ulubionego zaklęcia, jakim było Wingardium Leviosa, wyniósł syna z pokoju.
Hermiona zamknęła drzwi i usiadła w fotelu.
- Mamo? Położysz się ze mną? – Hermiona kiwnęła głową, próbując się uśmiechnąć. Położyła się obok córki i gładziła ją mechanicznie po ramieniu. Rosie płakała przez jakiś czas, aż w końcu zasnęła, pochrapując cicho.

Wiedziała, że już nie zaśnie, więc mogła przynajmniej pomyśleć co dalej. Była myślami przy śpiącym obok synu. Ostatni rok mocno odbił się na jej młodszym dziecku. Dla nich wszystkich to był ciężki czas, ale widząc cierpienie i pogrążanie się w depresji Hugona czuła, że jest prawdziwie bezsilna. Po raz kolejny musiała, sama przed sobą przyznać, że macierzyństwo i emocje, jakie się z tym wiążą, ją przerosły.
Do rana zastanawiała się nad sytuacją swojej rodziny. Gdy usłyszała Hugona krzątającego się po swoim pokoju, uznała, że może zostawić córkę samą. Opatuliła się ciaśniej szlafrokiem i ruszyła na poważną rozmowę z synem.

Skierowała się w stronę kuchni, włączyła ekspres i zaczęła wyjmować produkty na śniadanie. Hugo pojawił się po kilku minutach, najpewniej zwabiony przez rozchodzący się po domu aromat kawy.
- Ciężka noc? – zapytała.
- Pamiętam, że zasnąłem u Ros, a obudziłem się u siebie, znowu lunatykowałem?
- Hugo, potrzebujesz pomocy. – Hermiona próbowała być delikatna, ale wiedziała, że sami sobie z tym nie poradzą.
- Nic mi nie jest, tylko…
- W nocy dusiłeś Rosie. – Filiżanka, którą trzymał Hugon upadła z głuchym łoskotem.
- Nic jej nie jest? Muszę do niej iść. – Hermiona zatrzymała syna, łapiąc go za ramię.
- Hugo, to nie jest dobry pomysł, przestraszyłeś ją. Najlepiej będzie, jeżeli pojedzie do dziadków na jakiś czas. A ty pójdziesz dziś ze mną do Munga.
- Nigdzie nie pójdę! – Hugo uderzył ręką w blat.
- Pójdziesz, bo kochasz swoją rodzinę i nie chcesz, by twoja siostra się ciebie bała – powiedziała spokojnie Hermiona. Wiedziała, że musi być stanowcza.
- Nie jestem świrem – powiedział Hugo, łamiącym się głosem.
- Nie jesteś, ale sam sobie nie poradzisz, musisz się leczyć, musisz wybaczyć.
- Komu? Komu do cholery wybaczać? Maggie, że poszła sama? Temu zboczeńcowi tego, co jej zrobił? Jak mam to wybaczyć? – Hugo wstał i oparł się o blat, ciężko dysząc.
- Nie kochanie. Musisz wybaczyć sobie to, co zrobiłeś i to, czego nie zrobiłeś, dopiero wtedy będziesz mógł żyć dalej bez poczucia winy.
Podeszła do syna i poklepała go po ramieniu.
- Chcę pogadać z Ros, przeprosić ją. – Hugo wyglądał na przybitego.
- Dobrze, zapytam ją, czy jest na to gotowa. Tymczasem zjedz śniadanie i się przygotuj. Skontaktuję się z Tomem i zapytam, czy znajdzie dla nas czas. –Kiwnął niechętnie głową.
Do kuchni wszedł zaspany Ron.
- Ciężka noc? – zapytał syna, mimowolnie powtarzając pytanie żony.
- Taa… głowa mnie boli, jakbym dostał jedną z tych grubych książek matki – spróbował zażartować Hugo.
- A to tylko jakieś romansidło twojej siostry, mama cię nią znokautowała. – Nalał sobie kawy i usiadł obok syna, klepiąc go przyjacielsko po plecach. – Rose cię woła – zwrócił się do żony i sięgnął po tosta.

Hermiona ruszyła do pokoju córki, najwyraźniej Ron przyjął swoją ulubioną taktykę i przeszedł nad wydarzeniami nocy do porządku dziennego.
- Cześć kochanie, chcesz pójść na śniadanie? Hugo o ciebie pytał.
- Nie… Mamo, nie gniewaj się, ale nie chce z nim rozmawiać. Wiem, że nie chciał i że to nie jego wina, ale cały czas czuję jego ręce na mojej szyi – Rose próbowała się trzymać, ale łzy znowu popłynęły z jej oczu.
- Rozumiem Rosie, co ty na to, by spędzić resztę wolnego u dziadków Wesleyów?
- Nie chce się narzucać. – Rose nigdy nie chciała się narzucać.
- Babcia będzie zachwycona, będzie mogła narzekać, że jesteś za chuda i cię dokarmiać. – Rose uśmiechnęła się delikatnie i skinęła głową na zgodę. – Jak się czujesz? – zapytała zatroskana, widząc sińce na szyi córki.
- Nie najgorzej, nie martw się o mnie mamo.
- Jestem twoją matką, martwienie się o ciebie to moja praca.

Hermiona wyszła z pokoju córki z ciężkim sercem. Przypomniała sobie ten czas, gdy z Ronem i Harrym szukała Horkruksów, myślała wtedy, że gdy tylko to wszystko się skończy, to jej życie będzie nudnie zwyczajne. Kochała swoje dzieci, ale tęskniła za tamtym czasem i wolałaby znowu narażać swoje życie, niż powiedzieć synowi, że jego siostra nie chce go widzieć.



Siedziała w poczekalni, czekając aż jej syn zakończy swoją sesję z terapeutą. Ron miał zająć się przenosinami Rosie do jego rodziców, Hermiona nie była z tego powodu zachwycona, Rosie miała spędzić urlop z nimi, tak rzadko się widują, jednak rozumiała, że w obecnej sytuacji tak będzie najlepiej.
- Tak, czytałam w Proroku. – Obok Hermiony usiadły dwie pogrążone w rozmowie kobiety i wyrwały ją z zamyślenia.
- Każdego za morderstwo by posadzili w więzieniu, ale on jest rodziną Pottera. Matka też w ministerstwie pracuje – powiedziała siedząca obok niej kobieta.
- A ta dziewczyna, sama się o to prosiła. Żadna przyzwoita kobieta nie chodzi w nocy po lesie. – Hermiona zacisnęła dłonie na poręczy, gdy zrozumiała, że rozmawiają o jej synu i Maggie.
- Dokładnie, ja się zawsze szanowałam i nigdy nie wystawiałam się na ryzyko.
- Dlaczego tak mówicie? – Hermiona nie wytrzymała i wtrąciła się do rozmowy. – Dlaczego będąc kobietami, zarzucacie młodej dziewczynie, że prosiła się o gwałt? Gdyby to była wasza siostra, matka, córka, też byście tak mówiły?
- Mamo? – Hugo wyszedł z gabinetu i stanął za wzburzoną matką.
- Idziemy – powiedziała i ruszyła szybkim krokiem do wyjścia.
Gdy znaleźli się na świeżym powietrzu, stanęła przy murze i oparła się o niego, biorąc kilka głębokich oddechów. Musiała się uspokoić, nie powinna dać się sprowokować, ale tak bardzo bolało ją to, co usłyszała.
- Jak było? – zapytała syna, gdy się opanowała.
- Dobrze, chodźmy już do domu.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikakkinga123  dnia 26.03.2020 20:05
Jest to pierwsze ff jakie przeczytałam od nwm, 4-5 lat więc ekspertem nie jestem. xD
ALE czyta się świetnie i wciągnęło mnie na tyle, że aż z wielki "COOOO" na ustach sięgnęłam po prolog :D
Jeśli błędy są to nie byłam w stanie ich wychwycić czyta się dobrze i mam ochotę poznać ciąg dalszy.
Ciekawi mnie czy to zachowanie Hugona może wiązać się z jakimiś zaburzeniami osobowości, typu schizofrenia i tak na prawdę to on tą dziewczynę w lesie zgwałcił i zabił, tylko nie był tego świadomy. Ot, taka moja teoria. Ale czemu go uniewinnili, no i czemu wg miał proces? Znaczy że sprawca uciekł(lub jest Hugonem)Ciekawe, ciekawe....
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 27.03.2020 15:38
Przeczytałam miniaturkę o Maggie, żeby mieć pełen obraz. Ogólnie bardzo podoba mi się sam pomysł na ff, z pewnością jest ciekawy i fajnie, że z morałem. Myślę, że dobrym pomysłem było go rozwinąć i napisać kontynuację.

Technicznie też mi się podoba, chociaż czasem brakuje mi spójników albo kropek zamiast przecinków, w niektórych zdaniach. Ale czyta się to lekko, a historia wciąga, więc czekam na ciąg dalszy : D.
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 27.03.2020 17:57
Podoba mi się ta historia, chociaż w mojej ocenie możesz popracować trochę nad tempem. Fur wspomniała o tych kropkach, przecinkach, spójnikach itd. i chyba to jest trafione w punkt. Kiedy piszesz, pewnie tego nie czujesz, bo zawsze odbierasz akcję jako autor. Warto odczytać sobie na głos, wtedy czuć, że gdzieś powinna być kropka, gdzieś myślnik, wykrzyknik, a czasami nawet coś powinno iść w osobny akapit. Przez to cała akcja jest bardziej napięta i lepiej akcentujesz te co ważniejsze zdania.
Ale sam pomysł jest super. Wiesz, niewinny Hugo, a jednak z problemami. No i społeczeństwo, które już go skazało.
Z miłą chęcią przeczytam kolejną część ; )
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 29.03.2020 13:05
Dziękuję dziewczyny za przeczytanie i komentarze!
Bardzo się stresowałam wysyłając ten rozdział, bo wieki nie dodawałam czegoś co nie jest miniaturką, więc tym bardziej miło, że nie zjechałyście mnie od dołu do góry Śmiech

Dziękuję za rady, postaram się je wprowadzić przy kolejnym rozdziale. :D
avatar
Nieoryginalna  dnia 31.03.2020 22:23
Od razu zastrzegę, że przed dodaniem tego ficka nie czytałam miniaturki, jednak nie odczułam, by przeszkodziło mi to specjalnie w zorientowaniu się z akcją tutaj. Podoba mi się historia, sam pomysł jest bardzo ciekawy - lubię czytać o trzecim pokoleniu, szczególnie, gdy samo boryka się z własnymi problemami, a nie żyje w pozornie cukierkowym świecie wywalczonym przez rodziców ;D Miejscami miałam tylko wrażenie, że dialogów jest za dużo w stosunku do opisów - brakowało mi miejscami spowolnienia akcji przez opisy, by móc bardziej zagłębić się w przeżycia bohatarów, np. w rozmowie Hermiony i Hugo.

Czekam na kontynuację!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Morderca Pająków!
03.04.2020 00:26
Marcus Clinton, #punktyżyciem

Morderca Pająków!
03.04.2020 00:25
Marcus Clinton, no ja mam nadzieję
Nie żebym coś szczególnego robiła, ale xD

Pan Śmierci
03.04.2020 00:25
Rue Riddle, przecież tylko punkty się liczą!

Morderca Pająków!
03.04.2020 00:24
Marcus Clinton, nie "Wam" tylko "nam"!

Resztę przemilczę xD

Pan Śmierci
03.04.2020 00:24
Rue Riddle, zmienimy to!

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59161 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 55309 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 43115 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41951 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 35528 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 35201 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32976 punktów.

8) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 32922 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30685 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.69