Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

I ty możesz zostać c...

Kategoria: Świat magii
Autor: Quatromondis

Przygody Harry'ego Pottera przeczytane kilkunastokrotnie, filmy obejrzane, a gry przegrane. Mam t...
>> Czytaj Więcej

Nie lubię cyklu ksią...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Infans secundo generationis

Gdyby nie rozkoszne dementory - naprawdę przemiłe stworzonka - pół-światek Harry'ego Pottera byłb...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Wydanie stworzyli: Nedelle, Shanti Black, CoSieDzieje, Nieoryginalna, Syriusz32, Aneta02, Takoizu...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter and the...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Subiektywna recenzja i przemyślenia po obejrzeniu filmu o Harrym z pistoletem.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Złośliwy guzik,...

Tytuł: Złośliwy guzik, kłótnia i lekcja zielarstwa
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Tym razem rozdział jest nieco dłuższy, gdyż chciałabym powoli dążyć do finału tej historii, zanim...
>> Czytaj Więcej

[NZ]1. Rozpoczęcie ...

Tytuł: 1. Rozpoczęcie roku
Seria: Samotny testral
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikazmija136

Pierwszy dzień w nowej szkole.
>> Czytaj Więcej

Pierwsza lekcja...

Tytuł: Pierwsza lekcja Opieki nad Magicznymi Stworzeniami
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kilka słów do pierwszoklasistów:)
>> Czytaj Więcej

Martwy

Tytuł: Martwy
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaRazowaPanda

Śmierć Harry'ego i kłamstwo Narcyzy z jej perspektywy.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 12. Bo...

Tytuł: Rozdział 12. Bogowie i królowie
Seria: To się działo na początku
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Święto Zbiorów. Mistrz ma zginąć, a na jego zwłokach ma wyrosnąć jedna Brytania. To nie może skoń...
>> Czytaj Więcej

Poznaj moich ro...

Tytuł: Poznaj moich rodziców
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownika_GinGinny

James i Lily poznają dziewczynę swojego jedynego syna, Harry'ego, Ginny.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Czająca się groza

Tytuł: Czająca się groza
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

W tym rozdziale dowiadujemy się o planie wskrzeszenia dwóch potężnych czarnoksiężników. Rozdział ...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 36
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikalouise60 (Świetny czarodziej)
Łącznie na portalu jest
47,713 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 256
Było: 01.06.2021 03:23:50
Napisanych artykułów: 1,089
Dodanych newsów: 10,445
Zdjęć w galerii: 21,461
Tematów na forum: 3,869
Postów na forum: 319,036
Komentarzy do materiałów: 221,856
Rozdanych pochwał: 3,307
Wlepionych ostrzeżeń: 4,164
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 107
uczniów: 3964
Hufflepuff
Punktów: 160
uczniów: 3795
Ravenclaw
Punktów: 19
uczniów: 4443
Slytherin
Punktów: 142
uczniów: 4069

Ankieta
Koniec roku szkolnego nadchodzi wielkimi krokami. Jesteś w tym roku jak:

Ron Weasley, jakoś się prześlizgniesz, a mamie pokażesz świadectwo dopiero w sierpniu
7% [2 głosy]

Neville Longbottom, nie martwisz się o przyre i chemie, ale z reszty przedmiotów... oby chociaż było Nędzny
3% [1 głos]

Luna Lovegood, jesteś zaskoczony, że to już koniec roku. Kiedy to zleciało?
20% [6 głosów]

Fred i George Weasley, może oceny będą średnie (głównie Z), ale trzeba koniecznie wykręcić jeszcze jakiś bombowy numer!
7% [2 głosy]

Harry Potter, oby Wybitny z w-f zrekompensował gorsze oceny z eliksirów, ojć
3% [1 głos]

Pomona Sprout, dawno już skoczyłeś szkołę i tylko patrzysz z politowaniem na tych biedaków, co jeszcze próbują nadrobić materiał
47% [14 głosy]

Draco Malfoy, może posmarujesz komu trzeba i da ci ściągnąć albo przepisać notatki, wyjdziesz na plus ;>
7% [2 głosy]

Hermiona Granger, gotowy na egzaminy już od września
7% [2 głosy]

Ogółem głosów: 30
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 26.05.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 13.06.2021 o godzinie 16:59 w Wieża Astronomiczna
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 11.06.2021 o godzinie 18:59 w Klasa Starożytnych Run
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 11.06.2021 o godzinie 18:55 w Klasa Starożytnych Run
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 10.06.2021 o godzinie 18:19 w Klasa Eliksirów
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 09.06.2021 o godzinie 18:58 w Sala Wróżbiarstwa
Rolanda Hooch ostatnio widziano 07.06.2021 o godzinie 08:37 w Stadion Quidditcha
[NZ] Powrót do domu
Po wydarzeniach z "Przypadku Maggie Quinn" Hugo Weasley musi powrócić do normalnego życia. Opowieść o życiu i rzeczach, które się dzieją.
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest
Gatunek: Obyczajowe
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 1054 razy.
Rozdziały: [1], [2].
2. James
Czasami, zamiast wyszukiwać komuś zajęć i rozrywek, wystarczy z nim posiedzieć i pomilczeć. Bądź z nim, to wystarczy.
James Syriusz Potter bardzo lubił rytuały. Takie małe tradycje były jego ulubionymi, a na ich czele były sobotnie poranki z dziadkiem Arturem. Lubił spędzać z nim te kilka godzin w garażu, pracując nad nowym wynalazkiem. Nawet teraz, jako dwudziestoparolatek, w sobotę o ósmej rano stawiał się u dziadka i jadł z nim śniadanie, po czym uciekali przed zmywaniem i rozmawiali, a czasem milczeli.

Od dwóch tygodni towarzyszyła im Rose. Nie miał nic do kuzynki, ale przez ostatnie dwadzieścia lat dziadek poświęcał ten czas tylko jemu i obecność kobiety nie była mu na rękę. Tym bardziej, że Rose ograniczała się do zadawania głupich pytań.

- Co u Hugona? - zapytał, gdy zostali sami.
- Nie wiem. - Rose sięgnęła po stary magazyn motoryzacyjny i zaczęła go przeglądać.
- Jak to? Nie rozmawiałaś z nim? - Doskonale znał odpowiedź na to pytanie, ale i tak je zadał.
- Nie - odparła sucho, jeszcze intensywniej przeglądając gazetę.
- To twój brat...
- A to nie twój interes - odburknęła Rose.
- Jest mu teraz naprawdę ciężko. - James spojrzał na nią z wyrzutem.
- A mi jest super łatwo - sarknęła, rzucając gazetę w kąt.
- Nad tobą użala się cała rodzina, a on jest z tym sam. Wiesz, ile osób się go zapytało, jak on się z tym czuje? - Spojrzał na kuzynkę, lecz jej twarz nie zdradzała żadnych uczuć.
- Nie wtrącaj się w moje życie, okej? Ja cię nie pouczam w kwestii twoich relacji z rodzeństwem.
- Chodzi na terapię - ciągnął James nie zważając na słowa Rose.
- Wiem, mama mi mówiła.
- Codziennie pyta o ciebie, jesteś jego starszą siostrą, potrzebuje twojego wsparcia. - Chciał dodać coś jeszcze o tym, że rodzina musi się trzymać razem, ale Rose zerwała się ze swojego fotela i wybiegła z garażu, mijając się w drzwiach z dziadkiem.

- Znowu się pokłóciliście?
- Tak wyszło - wzruszył ramionami, biorąc od dziadka wodę.
- Rozmawiałeś z Hugonem? - zapytał dziadek, gdy wrócili do składania motoru.
- Tak, próbuję go wyciągnąć na jakąś imprezę, żeby się rozerwał.
- Nie chce - zgadł dziadek Artur.
- Nie może siedzieć sam i myśleć cały czas o tym, co się stało. - James naprawdę martwił się o kuzyna.
- Jesteś dobrym przyjacielem, ale nie zmuszaj go do czegoś, czego nie chce. Hugo nigdy nie był typem imprezowicza. Czasami, zamiast wyszukiwać komuś zajęć i rozrywek, wystarczy z nim posiedzieć i pomilczeć. Bądź z nim, to wystarczy.

Dziadek chyba wyczerpał limit słów na ten poranek, bo już nic nie mówił, a i James myślał o jego słowach i nie miał ochoty na dalszą rozmowę.

Wieczorem z czteropakiem pod pachą zapukał do drzwi domu Granger-Weasley.

- Cześć ciociu - przywitał się z Hermioną. - Jest Hugo? - zapytał wchodząc do środka.
- Tak, zawołam go. - Ciocia uścisnęła go krótko i ruszyła po syna.

James bywał w tym domu na tyle często, że czuł się w pełni swobodnie. Jako dzieciak uwielbiał tu przebywać, fascynowały go mugolskie sprzęty, których u niego w domu nigdy nie było.

Usiadł na kanapie przed telewizorem i włączył kanał sportowy. Akurat grała reprezentacja w piłkę nożną. Od dziecka oglądał z Hugonem mecze, a za ich miłość do futbolu odpowiadał dziadek Granger.

- Cześć. - Hugo usiadł na kanapie obok Jamesa.
- Mam piwo i ciasteczka cynamonowe od babci, piekła z Rose pół dnia, mówiły, że to twoje ulubione. - Wskazał na przyniesione produkty i sięgając po piwo rozsiadł się wygodniej.

Mecz przebiegł bez większych zaskoczeń, Anglia wygrała ku wielkiej radości Hugona. Na początku drugiej połowy dosiadł się do nich wujek Ron i chociaż przez dwadzieścia lat nie nauczył się zasad tej gry, ekscytował się razem z synem strzałami na bramkę.

- James, dziękuję - powiedział Hugo, gdy dwie godziny później zbierał się do domu.
- No co ty Rudy, to tylko piwo. - James zaśmiał się głośno klepiąc kuzyna po ramieniu.
- Nie chodzi o piwo, dzięki tobie było normalnie chociaż przez chwile. Jeżeli mogę ci się jakoś odwdzięczyć, to mów.
- W sumie to miałbym pomysł. Chodź ze mną na piwo w przyszły piątek, przy takim rudzielcu jak ty będę miał większe szanse poderwać jakąś fajną dziewczynę. - Zrobił unik przed ręką Hugona, który nie miał w zamiarze go przytulać.
- Dobra, pomyślę o tym.
- Tylko nie myśl za dużo. Na razie Rudy!
Dziadek Weasley miał rację. Czasami wystarczy z kimś wypić piwo, by poprawić mu humor.

- Nasi rodzice poznali się w szkole, czy to nie jest dziwne, że są ze sobą dłużej niż połowę swojego życia? - James zaczął właśnie kolejne piwo i bardzo skupiał się na tym, by mówić wyraźnie.
Hugo spojrzał na niego z kpiną.
- Za dużo wypiłeś?
- No, ale pomyśl. Moi starzy zaczęli ze sobą chodzić jak mieli ile 16? 17 lat? Ja mam 25 i nie myślę o poważnym związku. - Wzdrygnął się na samą myśl o zobowiązaniu.
- Jak zacząłem się spotykać z Maggie też mieliśmy 16 lat i wiedziałem, że kiedyś się z nią ożenię. - Hugo pierwszy raz od jej śmierci wspomniał o Maggie i James nie był pewien, jak powinien zareagować.
- Miałeś szczęście - powiedział ostrożnie.
- Taa… Pisałem do Rose, ale nie odzywa się. Widziałeś się z nią? - zmienił temat Hugo.
- Nie - skłamał James, obrywając etykietę z butelki. Nie wiedział, co ma zrobić z dłońmi.
- Tamta dziewczyna za barem przygląda ci się, masz szanse na swój podryw. - James spojrzał we wskazanym kierunku ciesząc się, że kuzyn wrócił do bezpiecznej rozmowy.
- Emma? Ona nie wchodzi dwa razy do tej samej rzeki, a w tym wypadku łóżka. - Zaśmiał się z własnego żartu.
- Spotykaliście się?
- Nie nazwałbym tak tego. Woli jednorazowe przygody. Mogę cię przedstawić, jak masz ochotę Rudy. - James ponownie zaśmiał się na samą myśl o swoim kuzynie z Emmą.
- Nie, dzięki, ale nie.

James długo leżał w łóżku nie mogąc zasnąć. Czuł, że przyszedł czas na zmianę. Większość jego kuzynostwa wiodła stabilne życie, nawet jego młodsze rodzeństwo. Lily planowała ślub i pięła się po kolejnych szczeblach kariery w Mungu, nawet jego nieszczęsny brat Albus Severus znalazł chłopaka, który z nim wytrzymuje. On zaś wiódł życie wolnego ptaka, łapiąc się dorywczych prac i wynajmując ciasną kawalerkę w nieciekawej okolicy. Lubił swoje życie, a przynajmniej tak twierdził, ale dzisiaj był jeden z tych dni, gdzie chciał być szczęśliwy i czuł, że jego dotychczasowe życie mu tego nie zapewnia.

Czymkolwiek to szczęście jest.

Rano odwiedził dom rodzinny. Taty jak zawsze nie było, a mama pisała jakiś artykuł. Usiadł na kanapie w jej gabinecie i czekał aż skończy.

- Jeszcze raz westchniesz, to zapomnę, że jesteś dorosły i dostaniesz szlaban - powiedziała Ginny nie odrywając się od pracy.
- Nie wzdycham.
- To co ci leży na wątrobie? - zapytała, odkładając pióro i pergamin na bok.
- Mamo, czy ty jesteś szczęśliwa?
- Jestem, szczególnie jak mi nie przeszkadzasz w pracy.
- Pytam poważnie. - Nie patrzył w stronę matki, ale był pewien, że się uśmiecha. Już taka była.
- Jestem, mam męża, który mnie kocha i szanuje, wspaniałe dzieci, które żyją w bezpiecznym świecie, pracę, która daje mi satysfakcję. Wszyscy moi bliscy są obok. - Ginny usiadła obok syna i poklepała go po kolanie.
- A nie czułaś się nigdy w cieniu taty? - zapytał interesując się bardzo swoimi dłońmi.

Tym razem Ginny westchnęła.

- Nie, twój tata nigdy nie prosił o sławę, zawsze traktował mnie na równi ze sobą, a ja mam swoją dziedzinę, w której jestem dobra. A teraz powiedz mi, skąd te pytania?
- Tak po prostu - odparł, jednak nadal bał się spojrzeć na matkę.

Nie wiedział co ma jej powiedzieć. Bał się jednak, że powie jej coś, do czego sam przed sobą się nie przyznaje.

- Więc powiem ci coś tak po prostu. Może wyda ci się to kontrowersyjne, ale szczęście nie tkwi w rzeczach, które posiadasz tylko w tobie. Możesz mieć beznadziejną pracę, dwa sykle w kieszeni i być szczęśliwym człowiekiem, jeżeli tylko żyjesz w zgodzie ze sobą.

James nie wiedział, jak zareagować, żałował, że zaczął ten tema. Nie lubił poważnych rozmów. Wymamrotał więc coś przytakującego i uciekł z gabinetu matki.

Schował się w swoim starym pokoju, niczego tu nie zmienili od jego wyprowadzki. Na ścianach wisiały zdjęcia, które przyczepiał w latach szkolnych, na szafie leżały jego stare podręczniki, łóżko było w takim nieładzie, w jakim zostawił je po ostatniej nocy w domu.

Nic się nie zmieniło, poza nim samym. Chłopak, który przyczepiał te zdjęcia, ten, który rzucił na szafę niepotrzebne książki, wiedział, kim jest. Chciał zostać aurorem i być taki jak ojciec. Chciał się zakochać i założyć rodzinę tak, jak jego ojciec.

James już nim nie był, sam nie wiedział, kim jest i wątpił, by przeszłość mogła mu pomóc odpowiedzieć na to pytanie. Odrzucił notes na bok i wyszedł z pokoju.

Podjął decyzję. Całe dotychczasowe życie żył w cieniu dokonań swojego ojca i czuł, że nikt nie spodziewa się po nim niczego wielkiego, więc nawet nie próbował. Teraz wiedział, że czas to zmienić.

Musi tylko wymyślić jak.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaNquus  dnia 02.04.2020 10:23
Wow, jak dla mnie to chyba do tej pory najbardziej wciągająca seria na HPnecie i teraz naprawdę będę wyczekiwać kolejnych części z ogromną niecierpliwością. Zastanawiam się tylko czy imię Albus było jakimś zaklęciem zmieniającym orientację czy co, że kolejny Albus to gej, ale mniejsza o to. W ogóle chyba coś mi siada na głowę, bo widząc "Dziadek Artur" odnośnie Jamesa miałem w głowie pierwsza myśl, że to jakiś błąd, do Piero po chwili zdałem sobie sprawę z że faktycznie tak jest. Dialogi wyglądają całkiem naturalnie, czyta się też naprawdę przyjemnie, chociaż jak dla mnie mogłabyś popracować nad tym, żeby lepiej opisać odczucia postaci i miejsca w jakich są. Przykładowo kiedy James wszedł do starego pokoju opis miejsca był wystarczający i po prostu uzupełniał fabułę, więcej szczegółów nie było potrzebne, ale brakuje mi jego odczuć po wejściu tam. Tego czy poczuł jakąś nostalgię, a może był wściekły..przez co te postacie często wydają się wyprane z uczuć, a to nie dobrze. Myślę jednak, że mimo to zasługujesz na PO ;)
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 03.04.2020 17:18
Czyta mi się bardzo dobrze, a to najważniejsze, więc nawet nie wiem, czy jest sens rozkładać wszystko na części pierwsze. Podoba mi się bardzo twoje wersja Artura, bo on zawsze by bardzo mądry, ale nie jakoś specjalnie rozmowny.

W ogóle uważam, że dialogi to twoja mocna strona, natomiast zdecydowanie musisz popracować nad przejściami. Twoja akcja skacze z miejsca na miejsce i to w taki nieszczególnie płynny sposób. W jednej chwili są w domu Hermiony, zaraz potem w barze i nagle w domu. Fakt, że sceny w ogóle są bardzo krótkie, ale nie czułam potrzeby ich wydłużenia, tylko... no wolałabym wkroczyć do nowej sceny, a nie wpaść tam za pomocą solidnego kopa w dupę :D

Czekam na kolejną część, bo zapowiada się ciekawie ; )
avatar
Prefix użytkownikaNieoryginalna  dnia 03.04.2020 22:33
Bardzo lubię wykreowane przez Ciebie postacie - mimo że znamy je dopiero dwa rozdziały i niektóre występują naprawdę pobocznie, każda z nich jest wyrazista, na dodatek nie w sztampowy sposób. Trudno nie polubić Jamesa, bardzo naturalnie wyszła tu jego interakcja z Hugonem. Ogólnie mogę podpisać się pod komentarzem Alette - jeśli na coś zwróciłabym uwagę przy kontynuacji, to na przejścia, niemniej rozdział oceniam bardzo pozytywnie. Jestem ciekawa, co dalej!
avatar
Angelina Johnson  dnia 05.04.2020 19:00
Ooo ten rozdział bardziej przypadł mi do gustu niż tamten. Artur Weasley jest świetny, Ginny i jej kwestie też (no może poza rzucaniem wytartym sloganem o byciu szczęśliwym w zgodzie ze sobą^^), James - lubię typa ;D Fajnie, że seria nie skupia się wyłącznie na Hugonie i jego bólu, ale jest on i jego tragedia jakby obecna w każdym członku tej wielkiej rodziny. Duża ilość dialogów mi tutaj nie przeszkodziła, bo czyta się to naprawdę fajnie. Chcę więcej!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 0% [0 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 100% [1 głos]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Ponury Żniwiarz
14.06.2021 00:01
mamy teraz remont domu, więc pod oknami chodzą mi panowie budowlańcy xD salon jest jednocześnie pokojem mamy, więc też odpada. no ale niedługo koniec remontu, więc chociaż w pokoju coś się powyginam

Pracownik Miodowego Królestwa
13.06.2021 23:58
a np. gdzieś w salonie czy nawet w ogrodzie? no i brat pewnie nie przesiaduje w pokoju non stop :D

Ponury Żniwiarz
13.06.2021 23:54
w domu nie poćwicze, bo mam pokój z bratem. a moja wieś taka mała, ze nawet takiej siłowni na zewnątrz u nas nie ma, jakie są w niektórych wsiach

Pracownik Miodowego Królestwa
13.06.2021 23:33
w jakim sensie?

Ponury Żniwiarz
13.06.2021 23:32
mniejsza o motywację. gorzej z możliwościami ;/

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59630 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56601 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 45883 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 43600 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38334 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36669 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.57